ok ja sie dolaczam ale od dzisiaj bo wczoraj jeszcze bylam u mamy i babci wiec
nie bylo dietetycznie:(

chociaz nei obzeralam sie ciastami ( zjadlam ale nei tyle na ile mialam ochote
czyli...tone)

jadlam sporo wedlin salatek itp i raczej bez chleba wogole

noi az balam si ewejs cna wage ale mam 1kg wiecej ale nie martwie sie bo to na
100% dlatego ze od paru dni mialm probloem z.....przemiana materii:(

moze w koncu mis ie ruszy bo czuje sie pelna jak krowa

pozdrawiam:)

· 

wyjasniam
Mazurek to kruche ciasto a na nim "cos" )
Ja znam tylko jeden rodzaj mazurka- z krowkami rozpuszczonymi ) mniam mniam,
robi sie mase krowkowa i wylewa ja na mazurek ale nie wiem jak dokladnie, bo to
mama zna ten przepis.
Aha, mozna zrobic tez polewe czekoladowa

Do serii drinkow ktore podaje jest niezbedna "Kahlua" (tak sie to tu nazywa, a
jest to popularny liqueur maksykanski, zrobiony z ziaren kawy, cocoa, vanilii i
brendy. Mysle ze jest to tak znana marka, ze jest rowniez dostepna w Europie, a
jezeli nie, to lapcie flache czegokolwiek, na ktorym pisze Liqueur kawowy.
Fundnijcie sobie rowniez maly sloiczek wisni koktailowych, bo wyglad jest tak
samo wazny jak smak!!

Black Russian - Czarny Rosjanin

3/4 oz. vodka
1/4 oz. kahlua

dosyc mocny skubaniec

White Russian - Bialy Rosjanin

1/2 oz. vodka
1/2 oz. kahlua
2 oz. smietany (takiej do kawy, a jak nie macpod reka to i mleko ujdzie)

Cocaine - kokaina

1/2 oz. vodka
1/2 oz. kahlua
2 oz. coca cola

Brown Cow - Brazowa Krowa

1 oz. kahlua
3 oz. smietana (mleko)

Black Mother - Czarna Matka

3/4 oz. tequila
1/4 oz. kahlua

jak widac to samo co Black Russian, ale zamiast wodki tequilla - dobre i mocne!

Dirty Mother - Brudna Matka

1/2 oz. tequilla
1/2 oz. kahlua
3 oz. smietany (takiej do kawy lub mleko)

Paralizer - ?

1/2 oz. tequila
1/2 oz. kahlua
2 oz. coca cola

Chocolate Pepsicle - ?

1 oz. kahlua
3 oz. soda

taka "kawowa" oranzada

Ta seria jest bardzo popularna do kawy i ciasta (tortu) czekoladowego na pozne
popoludnie/wczesny wieczor. Smacznego!

ciasto bez jaj i mleka
kilka postów wyżej od Twojego napisałam przepis na ciasteczka kukurydziane -
spróbuj.
Uważaj na to czym smarujesz chleb, ja smarowałam Livią - tylko tam nie było
serwatki.

Dla uzupełnienia diety polecam Sinlac - kupujesz w aptece i dopóki nie podajesz
go dziecku - jedz go sama - ma wapń i inne witaminy.

Moja mała była też ucuzlona na marchew oraz pszenicę. Musiałam wyrzucić z
jadłospisu wszystkie pszenne rzeczy, ale Basi się polepszyło. Jadłam tylko
chleb żytni - trzeba dokładnie pytać w piekarni czy jest tylko na mące żytniej
(razowy chleb to jest mieszanka mąki pszennej i żytniej). Dzwoń wszędzie sama i
dowiaduj się - nie ufaj nikomu, zwłaszcza sprzedawczyni.
a jak zaczęło się okazywać mąka pszenna to nie tylko chleb, ale wszelkie
ciastka, naleśniki...., kotlety, nawet w składzie kotletów sojowych była mąka
pszenna.

Jadłam więc np. placki ziemniaczane bez jajka, z mąką kukurydzianą - pycha.
Naleśniki na wodzie, bez jaja.
ze słodyczy krówki sojowe, czekolada terrawita gorzka - nie ma tam mleka

jadłam też sałatkę: biały ryż, czarny ryż, ananas, tuńczyk, kukurydza

Uwaga na chlebki zytnie Wasa: tam jest w składzie i mleko w proszku i mąka
pszenna.

z lodów sorbety - można robić samemu - przepis był w jednym z ostatnich
poradników domowych, taki numer z koszulką jako reklamówką. Jeśli nie
znajdziesz przepisu zapytam siostrę, ona robiła.

A poza tym to przekichane.....

· 

Tak generalnie dol sie chowa pod dolna warge i trzeba sie nauczyc domykac te dolna warge ;) Na początku moze to byc uciazliwe... ale da sie przyzwyczaic :). A co do pączkow ja moge generalnie jesc teraz wszystko jak leci (no moze z wyjatkiem gumy do zucia i klejących krówek - nie sprawdzalam bo tego nie lubie).

Teraz jak juz zeby nie zmieniaja drastycznie swojego polozenia to i bol jest mniejszy a w zasadzie nie ma go wcale. Jedyny minus gryzienia pączka itp. to to ze ciasto wlazi miedzy zeby i aparat i potem po prostu trzeba wymyc zeby szczotka, nie wystarczy wyplukac... wiec trzeba uwazac gdzie sie go je ;)

czesc ! ja mam 2 dziewczynki w tym samym wieku co twoje host dzieci :), nie
wiem jak z chlopcami, ale z dziewczynka mozesz rysowac, poszukaj w necie
jakichs pomyslow na prace plastyczne, ja znalazlam gdzies na wp.pl dzieci jak
zrobic krowke z kartonu po mleku, mala byla zachwycona :), mozesz z nimi grac w
jakies gry planszowe, karty, poza tym moze taki tennis dla dzieci, bo moje
lubia bardzo w to grac, lubia tez piec ciasteczka, ale niezly balagan przy tym
robia i ciezko je upilnowac zeby nie jadly surowego ciasta... Co do chlopcow,
to nie jestem od nich specjalistka wiec nie wiem...

hehehe siostra dextera:Dpamietam alfa,zajefajny byl:Dno i pewno lepiej mu sie
trawilo z tymi zolatkami:P szczesciara jestes z tymi siedmioma:P ja to
przynajmniej chcialabym miec 4..jak krowa:D to w sumie przedzoladki,ale jak
pomagaja trawic ,to ja sie pisze:Dhm to moze jakis przeszczep?:D:D:D
bugia masz racje,tylko szkoda, ze w chwilach slabosci nie potrafie siebie
usprawiedliwic niczym...zalamuje sie i koniec,jedynym dobrym sposobem na
to,zebym przestala sie dolowac, jest pojscie spac:P
igge,ja na drugi dzien mam podobnie,odpracowuje swoje grzechy:P ale nie tak
hardcorowo jak ty,ja zazwyczaj na drugi dzien jem jogurt z otrebami i jakies
warzywa
a i dziewczyny,jeden grzech dzis mialam,ale nie z wlasnej winy:S bylam dzis z
moim mezczyzna u jego kolegi bo mu sie komp popsul-niewazne,bede sie
streszczac:P no i jego mama postawila na stole ciasto i usiadla z nami:S no i
jak tu odmowic kobiecie?:S jeszcze se pomysli ze jakis gbur ze mnie albo co..no
wiec palac sie ze wstydu powiedzialam,ze ja dziekuje ale jestem na diecie0_o
(teraz to wszyscy wiedza, ze WIOLA JEST NA DIECIE).Usmiechnela sie i
zaproponowala mi w takim razie jablko(bo domowe z ogrodka niepsikane itp).No i
glupio bylo drugi raz odmowic...co nie?:S

Najbardziej w Hiszpanii brakuje mi zawsze polskich wędlin, krówek, twarogu,
kaszy gryczanej, zsiadłego mleka, polskich kosmetyków, ogórków małosolnych
mmmmmm. Za to
pochwalę się, że w małym mieście (Santiago de Compostela) podali mi kiedyś w
kawiarni mieszankę wawelską :), a w zwykłym supermarkecie można kupić piwo Okocim.
I nie zgadzam się z jedną z poprzedniczek, twierdzacą, że polskie ciasta w proszku
są lepsze niż hiszpańskie robione, ani że hiszp. wędliny są gorsze niż konserwa
turystyczna... Chyba mało rzeczy próbowałaś w tej Hiszpanii.

Polecam plastikowe zwierzaczki i połaczenie zabawy z nauką odglosow swinki,
krówki i tego co tam będzie w zestawie. Klocki mamabuduje dzidzia rozwala
(najlepsze drewniane). Grę w piłkę a także tańce, klaskanie i śpiewanie. I no
nauka samoobsłgi czyli jedzenie (full sprzAtania potam) odkurzanie razem z
malcem, lepienie ciasta i wszystkie domowe prace które dzidzi nie zaszkodzą.

Oj, przepisy w necie podaja tak rozne proporcje, ze wole nie ryzykowac. Sama
robilam to kilka razy zupelnie na oko, i wychodzilo dobre (tylko ze po
ostygnieciu mialo raczej konsystencje ciagla, a ja chcialam taka bardziej krucha
i nie wiem, jak to osiagnac :-) ) Szklanka brazowego cukru, 1/3 masla, 2-3 lyzki
lekkiej smietany, cukier waniliowy lub wanilia w proszku do smaku, ile chcesz,
szczypta soli. Mozna dodac lyzeczke whisky.
Mozna to tutaj kupic w sklepach w postaci plynnej, jako dodatek do lodow i
ciast. Jak zrobisz sama i wystudzisz w formie, mozna potem z tego wyciac male
kwadraty i masz te tradycyjne szkockie krowki :-)

eeela napisała:

> Oj, przepisy w necie podaja tak rozne proporcje, ze wole nie ryzykowac. Sama
> robilam to kilka razy zupelnie na oko, i wychodzilo dobre (tylko ze po
> ostygnieciu mialo raczej konsystencje ciagla, a ja chcialam taka bardziej kruch
> a
> i nie wiem, jak to osiagnac :-) ) Szklanka brazowego cukru, 1/3 masla, 2-3 lyzk
> i
> lekkiej smietany, cukier waniliowy lub wanilia w proszku do smaku, ile chcesz,
> szczypta soli. Mozna dodac lyzeczke whisky.
> Mozna to tutaj kupic w sklepach w postaci plynnej, jako dodatek do lodow i
> ciast. Jak zrobisz sama i wystudzisz w formie, mozna potem z tego wyciac male
> kwadraty i masz te tradycyjne szkockie krowki :-)
>

Ha, wyglada mi na to, ze w wersji dla leniwych moge spokojnie zrobic to na bazie
mleka skondensowanego wysokoslodzonego w puszce (jak pogotujesz taka zamknieta
puszke w garnku z woda ze 2-3 godziny, masz karmel jak ta lala) - potem
wystarczy dodac wanilie i whiskacza do smaku (w koncu jestem pelnoletnia, no i
lubie wode na myszach;).
Sprobuje, zobaczymy co mi wyjdzie.

- zwierzątka, zwykle krówki albo kózki, z twardego ciasta, czasem
polakierowane... bardziej jako figurki-pamiątki do postawienia na półce, niż
jedzenia

- obwarzanki na sznurku - twarde, jak te kózki

- wata cukrowa

- wiatraczki

- pierścionki

- gumowe, piszczące diabełki - po naciśnięciu wywalały jęzor

Ciasteczka-zwierzątka. Dziś robimy!
Dziś po południu mój przedszkolak będzie robił (ze mną) swoje ukochane
ciasteczka-zwierzątka (w wersji wielkanocnej - kurczaczki, zajączki, ale tez
miasiaczki i inne). Właśnie zagniotłam ciasto i włożyłam do lodówki. Podaję
Wam przepis (zawsze wychodzą):

potrzeba:
30 dag. mąki (1,5 szkl. i 4 łyżki)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g. cukru pudru (5 łyżek)
4 łyżeczki cukru waniliowego
1 jajko
150 g. masła
powidła (śliwkowe, poamrańczowe, inne) albo masa z rozpuszczonych krówek

Zagnieść ciasto z w.w. składników, zawinąć w folię i do lodówki na co
najmniej 1/2 godz.
Potem rozwałkować na gr. mniej więcej 3 mm i wycinać foremkami zwierzątka
(można wycinać kieliszkiem).
Wykładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok. 10 min. w temp
180 st.
Po wystudzeniu składać ciasteczka pary, smarując powierzchnię powidłami albo
masą z krówek. Można też nie składać, tylko przed wsadzeniem do piecyka
wcisnąć w każde ciasteczko migdał. Można też nie smarować, nie wciskać, tylko
po prostu posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

Agni, ja Cię rozumiem, chyba niektóre dzieci po prostu tak mają. Moja córka też
je mleko, bułeczke albo chlebek z "niczym" jogurty, budyń i zupy- najlepiej z
kluskami, ale inne też zjada. Ona po prostu jest niechętna wszelkim nowościom,
nie próbuje czegoś a twierdzi, że nie lubi. Niektóre potrawy np. budyń - bo tym
trudno się zakrztusić i wypluć, wpychałam bo buzi na siłę, jak spróbowała to
polubiła. Ale ziemniaków z mięsem na drugie danie nie jadła nigdy /ma 4 lata/
ewentualnie same ziemniaki z "niczym". Nie lubi kanapek, ale zje szynkę
położoną na talerzyku obok. Staram się jak najwiecej przemycać w zupach. Dużo
warzyw, drobno pokrojone mięsko. Chodzi do przedszkola, ale w jedzeniu narazie
niewiele to pomogło, zaczęła tylko jeść naleśniki z serem, wcześniej twierdziła
że są "brudne" i wołała z "niczym". Mam nadzieję że z tego wyrośnie, dodam że
nie jada też słodyczy "nie lubi" żadnych cukierków za wyjątkiem krówek. Z ciast
tylko zwykły biszkopt lub babkę.

i jest krowa
> pięknie jest w Niskim Beskidzie, echhhh...

dwie krowy, trzy krowy, cztery krowy, piec krow, szesc krow, siedem krow,
cielak, dwa cielaki ,osiem krow, dziewiec krow, byk, jedenascie krow, trzy
cielaki, cztery cielaki, piec cielakow, szesc cielakow, siedem cielakow, osiem
cielakow, dwa byki, dwanascie krow, trzynascie krow, czternascie krowy,
pietnascie krow, szesnascie krow, siedemnascie krow, dziewiec cielakow,
osiemnascie krow, dwadziescia krow, dwadziescia jeden krow, dwadziescia dwie
krowy, dwadziescia trzy krowy, dwadziescia cztery krowy, dwadziescia piec krow,
dwadziescia szesc krow, dziesiec cielakow, dwadziescia siedem krow, dwadziescia
siedem krow, dwadziescia osiem krow, dwadziescia dziewiec krow, trzy byki,
trzydziesci krow, trzydziesci jeden krów, trzydziesci dwie krowy, trzydziesci
trzy krowy, trzydziesci cztery krowy, trzydziesci piec krow, trzydziesci szesc
krow... chyba rabnalem sie w obliczaniach, bo ta krowe juz liczylem chyba dwa
razy :/

W kazdym razie cale stado krow z cielakami i bykami jako rodzynkami w tym
ciescie wolowym.

Jeszcze raz: krowa dwie krowy, trzy krowy, cztery krowy, piec krow...

Puszka z mlekiem...
Hihihi, jesteś kolejną osobą, która zamiar zrobienia krówek musiała zmienić na
zamiar remontu kuchni ;-))))))) Też mam za sobą wybuch, choć chwilę wcześniej
było duuuużo wody - jak to się dzieje, że ona w minutę wyparowuje i to pod
pokrywką !!!!??? ;-)))
Do tego jeszcze innym razem jako łakoma nastolatka (w tym momencie niemyśląca)
nie poczekałam na wystygnięcie puszki i próbowałam ją otworzyć. W efekcie część
gorącej masy krówkowej strzeliła prosto w moje oko - na szczęście nie oślepłam
i blizny też nie ma, choć mogło być niewesoło.

A pierwsze "wspólne" ciasto z moim synem zrobiła wg piosenki "najłatwiejsze
ciasto w świecie" - wyszło pyszne :))

Pytanie o mordoklejki
Czy ktoś wie, jak się robi masę taką, jak na krówki-mordoklejki? U mnie w
domu robi się mazurek z masą kajmakową, ten kajmak to po prostu mleko z
cukrem gotowane do upojenia, i zastyga po wylaniu na ciasto. A mnie chodzi o
podobną masę, tylko żeby nie zastygała. Żeby się ciągnęła. I była lekko
śmietankowa w smaku. Wiem, że takie coś istnieje, bo jadłam ciasto z tym. Czy
ktoś może wie, jak to się robi?

Gość portalu: Gosia napisał(a):

> W porzednim roku, w Magazynie GW był przepis na mazurek z krówkami. Zrobiłam
i
> był pyszny, niestety gdzieś zgubiłam przepis. Może ktoś ma?

Powiem z pamięci: zamkniętą puszkę mleka skondensowanego SŁODZONEGO wkładamy do
garnka z gotującą się wodą. Gotujemy na małym ogniu półtorej godziny. Puszkę
wyjmujemy, zostawiamy do ostygnięcia (to bardzo ważne, jeśli otworzy się ją
nieostudzoną, nastąpi niekontrolowana erupcja ;-)))
Po ostudzeniu otwieramy, masą krówkową smarujemy upieczony spód z kruchego
ciasta. Ozdabiamy, tym, co nam się wyda odpowiednie (ja używam obranych
migdałów, ładnie wyglądają takie białe na brązowym mazurku). I gotowe!
Pozdrawiam!
A.

wedrowiec2 napisała:

> Teraz są przepisy na krówki robione z mleka skondensowanego,a może
> zagęszczonego z puszki, ale nie wiem jak je robić
> Pozdrawiam

Gotować trzeba puszkę mleka skondensowanego SŁODZONEGO przez 3 godziny. Należy
byc ostrożnym: musi być w garnku woda =puszka powinna byc zakryta. Nie można
otwierać puszki z gorącą zawartością (może poparzyć). Ciepłą masę wyjmować. Nie
robiłam jednak krówek, a tylko masę do pokrywania ciasta. Myslę, że powinno się
udać jako krówki.

Tak, rzeczywiście całe wieki już nie robiłam krówek, ale mam dwa przepisy.
Jeden ambitny (jak bardzo mi się chce zjeść krówkę, a w pobliżu nie ma) i drugi
jak mi się spieszy, a potrzebuję polewę do ciasta.
1. Wersja ambitna: pół litra tłustego mleka zagotowuję z pół kilograma cukru.
Gotuję aż zaczyna gęstnieć (sprawdzam wylewając kilka kropli na talerzyk). Jak
zaczyna szybko zastygać przygotowuję karmel na patelni. Pół szklanki cukru
rozpuszczam na patelni. Kiedy jest złocisty wlewam do gotującego się mleka
(uwaga w tym momencie może zacząć ostro kipieć). Mieszam i podgotowuję jeszcze
chwilkę. Potem wylewam do tortownicy przelanej zimną wodą. Studzę, kroję i się
zajadam. Oczywiście w zależności od upodobań można dodawać różne zapachy,
alkohole, kawę lub kakao jak też pokruszone ciastka. Niestety trzeba uważać, bo
czasem ta masa potrafi się zważyć:(
2. Wersja superfast polega na tym, że kupuję 1 kg krówek, pracowicie
je "odpapierkowuję", wrzucam go garnka i podgrzewam w tzw. kąpieli wodnej
(stawiam na drugi garnek, z gotującą się wodą) i roztapiam. Gotową masą smaruję
zazwyczaj mazurki wielkanocne :)

kopytka, leniwe i pierogi z jagodami
ciepla bulka z kefirem ze szklanej butelki
ciasta pieczone przez mame
budyn
zupa mleczna z zacierkami (w wykonaniu babci i prababci)
jedyna, niepowtarzalna kanapka pocieta w zolniezyki przez pradziadka
serek homogenizowany
czerwona oranzada w woreczku foliowym (ze wzgledu na sklad baaardzo rzadko
kupowana i pewnie dlatego tak upragniona)
mietowe cukierki pudrowe
ciagnace sie krowki z jutrzenki
roztopiony ser zolty z mini-patelenek z elektrycznego grilla jako wersja z
jakiejs imprezy rodzinnej

Pyszne ciasto z orzechami!
Jak już kiedyś wspomniałam orzechów mam mnóstwo ( dwa drzewa w tym jedno
duuuże) na ogół dodaję je do ciasta.Przepis , który Wam podam jest paskudny ,
wymaga siły i ciasto wygląda jak zwykła drożdżówka ale jak się posmakuje....
Nazywa się to draństwo pyszne - męska rączka- bo wymaga duuuużej siły przy
kręceniu , mikserem nie wolno bo się zbiesi :( Temperatury pieczenia nie
podaję- piekłam w kuchence na węgiel albo w prodiżu... skąd mnie wiedzieć
jaka temperatura była?
"Męska rączka"
Ciasto
30 dkg mąki
30 dkg cukru
2 duże jaja lub 3 małe
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
0,25 l kwaśnej gęstej śmietany
Krówka
20 dkg cukru
20 dkg masła
10 dkg pokrojonych orzechów

Cukier wymieszać z jajkami , dodać mąkę i proszek do pieczenia , dokładnie
wymieszać ! Wlać śmietanę - i wymieszać delikatnie- tyle tylko by śmietany
dodanej nie było widać - rozlać na blachę. Po około 40 minutach na upieczone
ciasto wylać krówkę i piec jeszcze dziesięć minut.
Krówkę robi się w rondelku , rozpuszczamy masło , dodajemy cukier , potem
orzechy i jak zrobi się złocista i gęsta - jest gotowa. Smacznego:)

Przepis jest paskudny ,
wymaga siły i ciasto wygląda jak zwykła drożdżówka ale jak się posmakuje....
Nazywa się to draństwo pyszne - męska rączka- bo wymaga duuuużej siły przy
kręceniu , mikserem nie wolno bo się zbiesi :( Temperatury pieczenia nie
podaję- piekłam w kuchence na węgiel albo w prodiżu... skąd mnie wiedzieć
jaka temperatura była?
"Męska rączka"
Ciasto
30 dkg mąki
30 dkg cukru
2 duże jaja lub 3 małe
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
0,25 l kwaśnej gęstej śmietany
Krówka
20 dkg cukru
20 dkg masła
10 dkg pokrojonych orzechów

Cukier wymieszać z jajkami , dodać mąkę i proszek do pieczenia , dokładnie
wymieszać ! Wlać śmietanę - i wymieszać delikatnie- tyle tylko by śmietany
dodanej nie było widać - rozlać na blachę. Po około 40 minutach na upieczone
ciasto wylać krówkę i piec jeszcze dziesięć minut.
Krówkę robi się w rondelku , rozpuszczamy masło , dodajemy cukier , potem
orzechy i jak zrobi się złocista i gęsta - jest gotowa. Smacznego:)

yagnaw napisała:

> ... a co myślisz o plackach z ciasta naleśnikowego z jabłkami i polane
> polewą czekoladową ? pasuje to?

Najlepsze tradycyjne z serem (rodzynki obowiązkowo /można wzbogacić figami,
daktylami, suszonymi morelami, orzechami/ i dużo albo jeszcze więcej cynamonu).
Na Markowych Szczawinach jadłem naleśniki z serem polane roztopionymi krówkami.
Gęba w niebie.
PS
Markowe Szczawiny, to nie jest markowa potrawa ze szczawiu, tylko nazwa góry i
schroniska.

Wariantu z czekoladą nie testowałem.

Zwykle robię 2 - 3 naleśniory z ok. 8 dużych łyżek mąk (5 psz., 2 ziemn. i 1
płatków owsianych) + szklanka mleka, albo trochę więcej + 1-2 jajek lub białka
+ dżem lub miód + jogurt lub śmietana. Zamiast mąki ziemn. czasem dodaję budyń
(kolorowy), galaretkę owocową, lub kisiel. Wychodzą wtedy pięknie ubarwione.

Tymczasikiem

O nie!
Oj nie można tu zaglądać na głodniaka, bo a to przepis na krówki, a to opis
jakiegoś nowego makaronu, a za chwilę włoskie ciasto wielkanocne...
Łapię się na tym, że czytam wszystkie nowe posty rano, a później zabieram się
za gotowanie. Co ciekawe, czasem ktoś prosi o jakiś przepis, ja go podaję, po
czym postanawiam (right now!!) ugotować to samo. Czy Wy też tam macie?

Pozdrawiam wiosennie wszystkich sympatycznych łasuchów:-)))

Kajmak- najprosciej
Przepis p. Zofii Nasierowskiej z ksiazki pt."Gwiazdka Wielkanocna"

1/2 kg krowek (cukierki mleczne)
szklanka mleka
2 lyzki masla
cukierki zalac mlekiem gotowac mieszajac stale
az do rozpuszczenia , dodac maslo pod koniec
ciepla mase wylac na ciasto
dekorowac

PYSZNE CIASTO Z KRÓWKĄ I ORZECHAMI WŁOSKIMI
MAM PRZEPIS NA FANTASTYCZNE, TANIE I ŁATWE CIACHO!!!!
NAZYWA SIE CIASTO Z KRÓWKĄ I ORZECHAMI WŁOSKIMI

CIASTO:
4 JAJKA
1 SZKL.CUKRU
1 SZKL.MĄKI
4 ŁYŻKI OLEJU
1 ŁYŻECZKA PROSZKU DO PIECZENIA

BIAŁKA UBIJ Z CUKREM NA PIANĘ, DODAJ RESZTĘ SKŁADNIKÓW I DOKŁADNIE
ZMIKSUJ.PIECZ W TEMP. OK 180ST PRZEZ 45 MIN DO 1GODZ.(ZALEŻY JAKI PIEKARNIK)

MASA KRÓWKOWA:

40 DKG KRÓWEK CIĄGUTEK
1 KOSTKA MASŁA

MASŁO ROZPUŚĆ W GARNKU I DODAJ KRÓWKI.MIESZAJ DO CAŁKOWITEGO ROZPUSZCZENIA.

CIASTO PRZEKRÓJ TAK JAK TORT NA 2 CZĘŚCI. NA 1 POŁOWĘ WYLEJ MNIEJSZĄ CZĘŚĆ MASY
KRÓWKOWEJ I ROZPROWADŹ NOŻEM PO CAŁOŚCI. PRZYKRYJ WIERZCHEM CIASTA WYSYP I
ROZŁÓŻ RÓWNOMIERNIE LEKKO POKRUSZONE ORZECHY WŁOSKIE I ZALEJ RESZTĄ MASY(MASA
MUSI BYĆ CIEPLA ALE NIE GORĄCA!!!)

PRAWDA ,ŻE NIE JEST TRUDNE?!?ALE ZA TO JAKIE PYSZNE!!!!!!!!

JAK KTOŚ MA JAKIEŚ PYTANKA TO CHĘTNIE ODPOWIEM.MÓJ ADRES:biala81@gazeta.pl

SMACZNEGO!!!!!!!
WSTAW DO LODÓWKI GDY TROCHE PRZESTYGNIE.

Tak mnie naszło by to upiec...
Tak mnie dziś naszło by upiec takie ciasto tylko nie wiem co by z tego
wyszło.Na np. najzwyklejszym kruchym spodzie wylać rozpuszczone krówki i np.
posypać to orzechami włoskimi no i upiec.Tylko nie wiem jakby te krówki
rozpuścić,chyba na maśle lub margarynie ale może by do tego dodać mleko
skondensowane? Jak myślicie? No i co by z tego wyszło,mi się zdaje że mogłoby
być dobre.

przepis ten wyszedl mi z polaczenia dwoch innych zaciagnietych z sieci, ale
chyba nie moge mu przypisac swojego autorstwa
BISZKOPT:
- 6 jajek
- 1,5 szkl cukru
- 1 szkl maki tortowej
- 2 budynie czekoladowe (bez cukru)
- 1-2 lyzki kakao (w zaleznosci od ciemnosci)
- 2 lyzeczki plaskie proszku
biszkopt przygotowac w tradycyjny sposob tj. ubic bialka, dodawac ubiajjac
cukier, nastepnie po 1 zoltku a na koniec delikatnie mieszajac dodawac make
zmieszana z budyniami i proszkiem

MASA:
- 3 szkl mleka
- 2 budynie smietankowe
- 1 lyzka maki pszennej
- 1 lyzka maki ziemniaczanej
- 3 lyzki cukru
ugotowac budyn i osudzic

- 0,5 l smietany kremowki
- 3 lyzki cukru pudru
ubic smietane z cukrem i polaczyc z budyniem (na poczatku troche to idzie
opornie ale pozniej jest lepiej, ja mieszam to za pomoca rozgi, probowalam
mikserem ale na budyn zawinel mi sie wokol mieszadel i powstawly takie dwie
wieze...)

- 2 lyzki zelatyny
- 1/4 szkl mleka
zelatyne rozmieszac w goracym mleku (mozna wczesniej namoczyc w kilku lyzkach
zimnego mleka) i po ostudzeniu dodac do masy budyniowej

tak przygotowana masa przelozyc biszkopt (mozna go ew nasaczyc np woda z rumem)

- 15-20 dag krowek
- kilka lyzek mleka
- platki migdalowe do dekoracji

posiekane cukierki rozpuscic z mlekiem w rondelku na malym ogniu i wylac to na
ciasto, posypac platkami migdalow. smacznego

Wszystko fajnie. Dobrze, że można kupić taką żywność. Tylko dlaczego to towar
deficytowy? Dlaczego - generalnie mówiąc- skazani jesteśmy na chemię ,
konserwanty, ulepszacze, polepszacze, spulchniacze, aromaty identyczne z
naturalnymi (skoro identyczne to dlaczego nie naturalne???), wzmacniacze smaków
itp? Żeby zdrowo się odzywiać powinnam mieć ogródek (w srodku zadymionej
Warszawy), kurki, krówkę i kózkę, warzywa też. Tyle mówi się np. o domowym
jedzeniu ale sami- może nawet bezwiednie- na własne życzenie podtruwamy się?
Moja mama ciągle dodawała do ciasta chemiczne ampułki o smaku wanilii lub inne.
To przyzwyczajenie z odległych czasów, gdy ani prawdziwej wanilii ani
pomarańczy nie było, więc to paskudztwo miało zastąpić wymarzone składniki.
Nawyk został. A przyprawy? Mocno rozreklamowane "WArzywka" i "vegety" tudzież
inne świństwa... Moja mama nie miala pojęcia, że to można zastąpić prawdziwymi
przyprawami. A te rosołki w kostkach?

Po Waszych podpowiedziach, poszłam do Cukierni Weryński tam przy Alejach i
kupiłam sobvie kawusię i ciacho:)...no więc ciasteczko było pierwsza klasa
tekie okrągłe z masą budyniową i wisienką chyba nazywało się krążek czy coś
takiego a kawka bardzo smaczna ze śnmietanką...póxniej na weekend bo rodzinka
się zwaliła musiałam kupić cos na ząnbka słodkiego i zawędrowałam również tam.
I polecam ! kupiłam ciasto Krówka bo ja wogóle uwielbiam krówki zwłaszcza
mordoklejki, ale ciasto wyśmienite...hihihi...jeszcze ciasto z kokosem -
rafaello zapamiętałam bo nazywa się jak te cukierki:) i jeszcze jedno tylko nie
pamiętam jak się nazywało..wiem że było makowe i z masą cappuccino...ale
pyzszne..moja rodzinka się zajadała:) a ja byłam zadowolona bozakupy się
udały:) i imopreza oczywiście też hihihihi...I stałam sie klientką tej
cukierni, bo inne mi raczej nie odpowiadają...i w sumie nie drogo mnie to
wyszło bo za trzy takie spore kawałki ciasta zapłaciłam około 30 zł więc
super:):)może ktos z Was miał pecha..hihiihi ja nie!!! i polecam bo ciasta sa
pychotka:) no i kilogramów też przybywa;)

Brrrrrr.... ale dałam czadu i pojadłam wczoraj za wszystkie czasy! Upiekłam
ciasto drożdzowe i ciasto miodowe o apetycznje nazwie krówka, którego jeszcze
nie jadłam ale mam zamiar dziś spróbować (tylko!!) to próba przed świetami.
Musiałam wszystkiego popróbować i było mi tak słodko jak w niebie a dziś musze
walczyć ze sobą i to strasznie, musze tez poćwiczyć dziś solidnie.


Nie ,wiecej nie moge .Zaczne plakac !!!!!! te firaneczki,zasloneczki i aromaty

ciast.kotki mrucza,dzieciatko gaworzy a od psatwisk slychac krowki muczenie

c<zas na wieczorny udoj.A jednak jesien!!!. Uklony D.PS.zapomnialem:

nad zlewozmywakiem w kuchni napis na lnianej sciereczce z pobliskiego jarmarku

CZYSTA WODA ZDROWIA DODA.

don2 napisał:

>
> Nie ,wiecej nie moge .Zaczne plakac !!!!!! te firaneczki,zasloneczki
i aromaty ciast.kotki mrucza,dzieciatko gaworzy a od psatwisk
slychac krowki muczenie czas na wieczorny udoj.A jednak jesien!!!.
Uklony D.PS.zapomnialem:
>
> nad zlewozmywakiem w kuchni napis na lnianej sciereczce z
pobliskiego jarmarku
>
> CZYSTA WODA ZDROWIA DODA.
**************
bym sie odniosla, ale lupia mnie tutaj w miescie Moskwa za kazda
sekunde polaczenia.
powiem tylko jedno: kazdy ma prawo do sentymentow. nieprawdaz.

Tez uklony, Jutka

hmmm :)
wafla (pischingera) reaktywowaliśmy jakis czas temu, bo nie dało sie bez niego
zyc :) teraz robimy z niebieskim mlekiem skondensowanym, niesłodzonym (puszke
trzeba zagotować we wrzątku - ja sie tego nie podejmuje, robi to mama :) potem
sie ją studzi, otwiera, mozna wymieszać z czym sie chce.....przekłada sie
wafel, pakuje w folie spożywczą, przykłada encykolpedią (nawet w kuchni ma
swoje zastosowanie!) i po kilku godzinach sie je....bardzo szybko sie je :) i
jak w tym roku zaniosłam ten prosty wafel na wigilie absolwentów w moim
liceum...to nikt nie jadł normalnych ciast...wszyscy skoncentrowali sie na
WAFLU :)
a Szyszki......pewnie ze było toffi...ale poł na poł z krówkami :) :) :)
Bloku musze przyznać nigdy nie jadłam...czas to zmienić :)

ja to wszystko lubię _za bardzo_

Łatwiej powiedzieć za czym nie przepadam
*za sezamkami
*za miodem
*za wiórkami kokosowymi w różnych ciachach batonach
cukierkach i plackach (natomiast odkryłam niedawno, że
jeśli ciasto jest ananasowo-kokosowe bez wyczuwalnej
obecności trocin kokosowych, to mi smakuje )
*wanilią
* skondensowanym mlekiem słodzonym (mieszkam pod jednym
dachem z takim, co traktuje to jako podstawową słodycz )
*krówkami
*chałwą w czystej postaci

Jesem wielbicielką wafelków nawet bez polewy, takich z
nadzieniem od orzechowego lub chałwowego do kakaowego lub
czekoladowego
lubię ciastka, mniej cukierki
lubię owoce! i to jest plus prócz bananów
lubię ciacha z kremem, byle nie za słodkie i nie za
tłuste
lubię lody, choć mi sie już przejadły

Lubię gotować i nadzwyczajnie smakuje mi to co sama
zrobię

A poza tym, jak człowieka najdzie ochota na coś to nie ma
rady...
lubię wszystko i to jest problem

Ale to wszystko jest nic nie warte bez HERBATY
(ewentualnie bez Tej_z_nutką_dekadencji )

Smacznego wszystkim i wszystkiego

A ja, zanim się dowiedziałam, że jestem w ciąży miałam ogromną ochotę na pastę
z cieciorki, za którą wcześniej nie przepadałam. Produkowałam duże miski tego
specyfiku, który wyjadałam wielką łyżką w środku nocy.
Później przyszła ochota na kiszoną, lekko podgotowaną kapustę - potrafiłam
tyle razy podchodzić do garnka, że zjadałam cały w ciągu dnia.
Kolejna rzecz - grzybki w occie, ale tylko domowej roboty (żebrałam u
znajomych o domowe grzybki, bo te ze sklepu nie były dobre...).
Pewnego dnia przeczytałam w gazecie o krówkach z Milanówka i zjadłam ich tyle,
że było mi niedobrze.
Przedostatni etap - ćwikła z chrzanem, którą smarowałam nawet ciasto
drożdżowe, a teraz świeżo wyciśnięty sok z cytrusów (ok. 6 kg. zużywam w 2-3
dni). Dodam, że ciągle ważę 50 kg i jestem dopiero w 11 tyg. ciąży.

Zapomniałaś o rozdrobnionej marchewce. :)

Biedak Moryc Apfelbaum dorabiał sobie nauką gry na fortepianie córki bogatego
kupca, Zilbersteina. Któregoś dnia wraca do domu i chwali się swojej żonie
Salci, że został poczęstowany ciastem, które... tu nie mógł znaleźć
odpowiednich słów na wyrażenie swojego zachwytu.
- Jak tam będziesz jutro - mówi odrobinę urażona Salcia - to poproś panią domu
o przepis. Co ty sobie myślisz, że ja nie potrafię upiec ciasta?
Na drugi dzień Moryc przychodzi do domu i między małżonkami wywiązuje się
następująca dyskusja:
- Bierze się dwa funty pszennej, białej mąki...
- Nie stać nas na białą mąkę - przerywa Salcia - wezmę zwykłą, żytnią.
- Dziesięć dużych jaj...
- Jajka są teraz drogie. Jedno musi wystarczyć.
- Dwie szklanki tłustego mleka...
- A skąd ja ci wezmę mleko? Przecież wiesz, że nasza jedyna krowa właśnie się
ocieliła i mleka wystarcza tylko dla cielaka. Doleję wody, przecież to
niewielka różnica.
- Pół funta cukru...
- Po co aż tyle? Cukier jest niezdrowy. Do smaku wystarczą dwie łyżeczki.
- Ćwierć funta rodzynek...
- Rodzynki? Czyś ty oszalał? Myślisz, że bez rodzynków nie będzie ciasta?

Po godzinie ciasto jest gotowe. Salcia kroi, bierze do ust i...
- Tfuu! Jak ci bogacze mogą jeść takie paskudztwo?!

14. Piyrwsze huty, w kerych produkowano żelazo nazywano:

a) żelaźniokami
b) binglozkami
c) kuźnie

15. Pierwszą polskojęzyczną gazetą wydawaną w Rybniku była Straż nad Odrą, jej
współwydawcą w latach 1911-1914 był rybnicki księgarz:

a) Francik Buła
b) Maksymilian Basista
c) Herbert Bubel

16. Andrzej Szebesta był przywódcą zbójników w beskidzie śląskim w latach 1680-
1715. Pod jakim pseudonimem znany jest do dziś?

a) Janosik
b) Robin Hood
c) Ondraszek
d) Biały Ninja

17. Co ważnego zdarzyło się na gliwickim lotnisku 17 czerwca 1999 roku?

a) Wylądował helikopter z Ojcem Świętym
b) Ocieliła się krowa Zenka Pafuły
c) Odbył się tam koncert Rybnickiego Dziecięcego Zespołu Pieśni i Tańca
Przygoda

18. Czyje to słowa: "Rybnik- tak znam! Proszę pozdrowić wszystkich mieszkańców
miasta..."
(Mógł tak powiedzieć, bo kilka razy odwiedzał swoją ciocię Stefanię, która
pracowała w szkole w Stodołach)

19. Co trzeba zrobić widelcem z ciastem, by upiec dobry kołocz?

a) podrapać się tym widelcem po plecach
b) za pomocą widelca posypać ciasto cukrem pudrem
c) podziurkować, aby zapewnić odpowiednią wentylację
d) dokładnie widelcem wymieszać bakalie, mak i twaróg

Jedzeniowe "fanaberie "...:))))
Mam boksera (4,5 roku) Filipa, który od szczeniaka bardzo lubi "ludzkie"
jedzenie , np.:
-chleb z masłem ( także z pasztetem , serkiem topionym, smalcem )
-owoce ( pestki wypluwa)
-jarzyny surowe i gotowane ( nawet cebulę )
-orzeszki ziemne
-coca-colę z paluszkami słonymi
-krówki
-czekoladę
-ser żółty
-ciasta i torty
i inne smakołyki....
Nawet zje zupę z obiadu , nie mówiąc o kurczaku pieczonym :)))
Czy Wasze pieski też są takie "ludzkie " ?

Brakuje mi.....
No wlasnie, czego Wam brakuje we Wloszech z polskich rzeczy?
Mi drozdzowek, dobrego pieczywa, dobrych slodyczy (paluszki, krowki,
prince-polo, pierniki, rozne wyroby narodowe czekoladowe), niektorych
przypraw, kapusty kiszonej i malych ogorkow (takich do robienia kiszonych w
sloikach), dobrych jogurtow, precelkow, zapiekanek z budki, gofrow, gum Orbit,
slonecznika solonego do lupania, ciast mojej babci i napewno wielu innych
rzeczy, o ktorych w tej chwili nie pamietam.
A Wy macie takie rzeczy, za ktorymi tesknicie?

A ja myślę, że we wszystkim trzeba znaleść "złoty środek" )
Osobiście jestem przeciwniczką karmienia dzieci słodkimi pokarmami, ale z
drugiej stony uważam, że dziecko powinno znac smak cukru - o ile nie ma innych
wskazań np. ze wzgledu na leczenie.
Przez pierwszy rok życia corki unikaliśmy w jej diecie cukru jak ognia ponieważ:
1.miała silne AZS
2. nie za bardzo było jej w czym dać ten cukier (dieta bardzo ograniczona)

W pewnym jednak momencie wprowadziłam ciasteczka kukurydziane i owoce suszone.
Owoce suszone wygrywały z ciastkami, ale też jakoś jej szły - z tym, ze
opakowanie 100g starczało na mniej więcej miesiąc.
Tak pozostało do dziś. Moje dziecko czasami lubi ugryść kawałek ciasta, ale
drugiego już najczęściej nie chce.
Ja sama mimowolnie jestem na diecie z ograniczoną ilością cukrów prostych,
ponieważ jeśli chcę zjeść coś słodkiego muszę sobie upiec sama. Czas mam tylko w
weekend, więc wtedy piekę ciasto i wystarcza mi 1 kawałek. W ciągu tych 5 m-cy
organizm sam się oczyścił i nie potrzebuje już tyle słodyczy.
Z córką i słodyczami może też było łatwiej, bo w domu słodyczy w sumie nie było
(ja się wiecznie odchudzałam), małżonek jak już nie może wytrzymać to idzie
sobie kupić krówki, a dla naszej niani szczytem spożycia słodyczy jest
drożdzówka zjedzona raz na 1-2 tygodnie.

I tutaj znalazłam też kolejny plus alergii ) Drugie dziecko - jeśli nawet
urodzi się niealergikiem, będę wychowywała tak samo jak corkę. Bez kaszek
smakowych i innych wynalazków, ale z wprowadzeniem cukru do diety po skończeniu
1 roku.

Kruffa

Dziewczyny, jak to jest z tym mlekiem?
Joasia, po wieloletniej diecie bezmlecznej (troche sabotowanej przez babcie) i
bezglutenowej po malu wychodzi z alergii.
Ale czy to nie mit, ze mleko krowie jest w ogole dziecku potrzebne? Kon w koncu
nie pije mleka, zre trawe i jest ogromny i silny. Krowa nie pije mleka, a je
daje. Ja "dawalam" mleko przez trzy lata, chociaz wieksza czesc tego czasu
jadlam ryzowy chleb z bezmleczna margaryna i pieczonym schabem. Wedlug mojego
alergologa w zielonych warzywach i miesie jest dostatecnie duzo bialka i
wapnia, zarowno dla karmiacej mamy, jak i dziecka. (Kazdy pewnie wybiera sobie
takiego alergologa, ktory mu odpowiada). Moze w ogole nie trzeba tak walczyc o
to mleko i rozszerzanie diety, chyba, ze po to, aby dziecko moglo zjesc kawalek
ciasta bez wysypki?

> Męczysz się z dietą, a dajesz dziecku zwykłe mleko. To HA jest dla dzieci
> zagrozonych alergia a nie dla tych które maja już alergię stwierdzoną. Zmień
> mleko na Bebilon Pepti lub Nutramigen i jesli karmisz odstaw wszzystko co
> zawiera mleko w jakiejkolwiek postaci)zapomnij na jakiś czas o słodyczach ze
> sklepu. Chhleb ze sklepu może zawierac mleko - poszukaj żytniego najlepiej na
> zakwasie.
> PS: masło bez serwatki - czyli któraś z margaryn - dobrze rozumiem?

bebilon dostalam juz od Pani dr wczoraj bo bylam na wizycie. Powiedziala, zeby
dawac tez moje mleko ale pomyslalam sobie, ze skoro w moim mleku jest cos na co
dzidzia jest uczulona to objawy nie znikna jesli nadal bede je dawac a do tego
raz na jakis czas bebilon

chleba nie jem od kilku dni - wcinam chleb kukurydziany
margaryne kupilam NOVA (wyczytalam tu na forum, ze nie zawiera serwatki)
mleka, jogurtow, kefirow w ogole nie jadam (nie jadlam chyba od m-ca)
zjadam paczka i ciasto z kremem w sobote bo bylam na weselu i nie moglam
sobie odmowic (buuuuuuu a tam jest mleczko krowki)

jakbym dawala dzidzi tylko bebilon to po jakim czasie zaczne zauwazac zmiany?
zjeda liszaje, ciemieniucha nie bedzie sie tak luszczyc, zrobi ladna kupke,
zejda krostki

Jakie ciasto bez mleka, jaj, orzechów...
Witajcie,
Poszukuję przepisów na smaczne ciasta/ciastka/desery dla matki karmiącej
alergika. Niestety w cieście nie może być nic związanego z krową (mleka,
masła, serów), jaj, orzechów, miodu, owoców niepolskich i to chyba tyle. Czy
bez tych składników da się jeszcze upiec coś smacznego?:)
Będę wdzięczna za przepisy:)
Pozdrawiam
Magda

kurcze to Ty twarda babka jestes:) mnie szwy bola strasznie do tej pory iwogole
jak sie kapalas z tymi ranami? mi nie kazali sie się wcale moczyc, boje sie
tylko zdjecia szwów w piatek :( co do jedzenia to ja dostalam szczególową
kartkę co moge a czego nie, wiec napisze Ci co jest kategorycznie zabronione a
reszta wedlug uznania:
zabronione: tłuste ser, krówki,sery mocno przyprawiane, gruboziarniste kasze,
orzechyy, nasiona, migdały,, swiezy chleb, wszystkie slodycze oprocz ciasta z
owocami, biszkopta i drozdzowego,niedojrzale owoce, sliwki, porzeczki, owoce ze
skórką, pieprz, musztarda,sosy, majonez, mozna kawa, alkohol, tluste mięso,
podroby,, tłuste gatunki kiełbas,pasztety, salami, parówki, tłuste zupy,
smalec, margaryny twarde,karp, sledz, makrela , losos,ryby w oleju, frytki,
palcki ziemniaczane, cebula, surowa i smazona, kapusta, groch , fasola, jajka
na twardo, jajko sadzone, żółtka.

kanga_roo napisała:

> taa, mój ma osiem miesięcy, cztery i pół zęba, pluje, kiedy w zupce natrafi
na
> fragment nieprzetartego warzywka, a wczoraj zwinął mi z talerzyka kawał
ciasta
> drożdżowego i władował do paszczy w takim pośpiechu, jakbym go głodziła. Po
> czym zeżarł. Czy on nie słyszał o glutenie?!

hehehe, moja skończyła 10msc i też ma cztery i pół zęba, pluje jeśli w zupce
natrafi na większy kawałek, właściwie nie lubi zupek. Niestety glutenu też nie
chce jeść,tylko żarłaby samo mleko. Jak ja bym się cieszyła,gdyby zjadła
kawałek ciasta drożdżowego i raczyła ten kawałek pogryźć(jak to się pisze?).I
co mam zrobić z tą mleczną krówką, przecież nie będzie żyła samym mlekiem:((
W sumie to Ci zazdroszczę,że Twój mały zjadł to ciasto:D

Polska kokosowa
Ślimaków. Na kokos jestem uczulona, a Polakom odbiło, nie wiedzieć czemu, na
tym punkcie.Pączki z kokosem, tort z kokosem, drożdżówki z kokosem. Upewniam
się za każdym razem, czy w cieście nie ma kokosa, raz nie zapytałam i
przyniosłam do domu SERNIK WIEDEŃSKI Z KOKOSEM.Jeśli nie zareagujesz dostaniesz
w kawiarni lody z kokosem i mrożoną kawę z kokosem.Są także krówki z kokosem i
MIESZANKA WEDLOWSKA Z KOKOSEM.

Kupilam sobie cos podobnego - ale to jest straszna krowa! I ciezkie, i zajmuje
pol szafki, i wielka micha do mycia. W koncu wrzucilam w kat i zaczal sie
kurzyc.

Przelomem w mojej kuchni bylo nabycie czegos w tym stylu:
ewabymail.pl/product_info.php/cPath/206/products_id/11183

Sieka (nawet pojedynczy zabek czosnku czy pare galazek ziol, a ten model
powyzej takze lód), ubija (mozna tez mieszac ciasta - ta sama koncowka do
ubijania, tylko na nizszych obrotach), miksuje na musy i przeciery. Jedyne,
czego nie robi, a co robi 'krowa', to scieranie warzyw na tarkach; nie da sie
tez w nim - ze wzgledu na rozmiar tylko - zrobic ciasta kruchego, ktore dzieki
krowie robilo sie w minute. Ale poza tym uzywam go do wszystkiego (warzyw,
sera, do siekania miesa, do krecenia sosow, robienia mąki migdalowej itd),
codziennie, nie zajmuje miejsca niemal wcale (koncowke z silnikiem mam caly
czas wpieta do gniazdka na blacie), no i mycia jest duzo mniej. A krowa jest
odkurzana tylko przy okazji kruchego, czyli nieczesto.

Co jest a co nie jest słodyczem:)
Za ziemiomorze:)
To takiu temat raczej dla mamusiek/tatusiów :)

co uznajecie za słodkośc a co nie?
Bo np spotkałam sie z opinią,ze np jogurt owocowy nie jest słodyczem..
Rozumiem, że do słodyczy należa m.innymi krówki, ciasteczka, czekoladki,
lizaki.. a jak ma sie sprawa w przypadku słodkich kaszek, dżemów słodzonych,
dosładzanych mleczek smakowych, soków, ciast domowej roboty, galaretek,
budyniów, kisielków, jogutrów itp.
Czy dzielicie slodycza na "dobre" i "złe"?

Dla mnie słodkoscią jest wszystko to, co zawiera cukier

3 nalesniki z karmelowa polewa ;)

biegiem robisz ciasto (2 minuty)...smazysz nalesniki (5 minut)...sos (4
minuty) - rozpuszczasz na patelni 2 czubate lyzki cukru...lekko (jesli wolisz
podlewajac minimalnie woda)...barwi sie to to na lekki braz...wiec mieszajac
delikatnie dolewasz smietany kremowki...powolutku i szybko mieszajac...gdy
zaczyna pachniec krowka jest gotowe. Mozesz dodac soku z cytryny (1 minuta)
zeby do konca sie nie zaslodzic...nie musisz ;)

calosc robisz szybko...bo musisz zrobic to szybko. nie przeslodz nalesnikow a
nwet je dopraw w strone leciutko slona...a wejda w fajny kontrast z sosem
krowkowym.
wykonalam dzis na specjalne marudzenie ze slodkiego sie chce...

Dziewczyny:)))
Mam nadzieję że nie pomyślałyście że to mój wypiek?To wyrób Beat,nie mój :)
Podałam linka do tego ciasta ze względu na to że jest bardzo kolorowe,ładne i
proste do zrobienia.Ale Fettinio masz chyba rację,może być zbyt ciężkie dla
jednorocznego malucha.Twój pomysł jest dobry,można nadać też takiemu tortowi ze
śmietaną kształt fajny dla dziecka.Np.taki jak tutaj:
familyfun.go.com/recipes/special/cake/cake_cow/
Wystarczy do części śmietany dodać kakao i krówka gotowa :)

Ma byc mieszana w zasadzie przez cały czas.Cukier czasem się osadza na brzegach
garnka,ale to raczej w niczym nie przeszkadza bo to są nieduże ilości.
Jak masło dodamy do masy gotującej się jeszcze to jest szansa że krówki będą
ciągnące,jeżeli wmieszamy je do masy zdjętej z ognia i ucieranej chwilę to
krówki bedą raczej kruche.
Ja krówek jako takich nie robię.Robię tę masę do mazurka kajmakowego i
podkładem jest tam kruche ciasto.Ale możesz też wylac tę masę na płaski talerz
posmarowany cienko olejem i odstawić do wystygnięcia,nie powinno się przykleić.

moja Mama, a wcześniej Babcia, robi mazurki, które pełnią głównie funkcję
ozdobną, ale sa przy okazji smaczne. Są bardzo proste, a mianowicie: kruche
ciasto upieczone w dowolnym kształcie(może być prostokąt, serduszko, kwadrat z
wałeczkiem ciasta z brzegu, żeby się masa nie wylała), na to masa- jedna to
mleko gotowane z cukrem i wanilią(metoda prostsza:rozpuścić krówki), a druga-
czekoladowa(ta standardowa, tzn masło, kakao, woda , cukier w odpowiednich
proporcjach.W jeszzce ciepłą masę nalezy powtykac bakalie, układając je w różne
kształty( np.rodzynek w środku i płatki z pozbawionych skórki migdałów, pocięte
morele jako łodyżka i z rodzynek bazie, dowolność olbrzymia, zabawy przy tym
mnóstwo, a efekt jest naprawdę ładny)Stoją sobie na świątecznym stole, obok
pisanek i zdobią:)(a potem smakują:)

Ten artykul to taki nudny ponurak w porownaniu z nasza Galeria Potraw.

Kajmak to nie grzanie krowek, kajmak sie robi z mleka i cukru.

Na ladnych mazurkach ciasto nie jest grube jak pancerny czolg na zdjeciu z
artykulu.

Polskie mazurki z kajmakiem to ten Dziuuni, Hani, Gugi - wszystkie w Galerii
Potraw.

• Moje mazurki (24) dziuunia
• Z górki na mazurki (11) hania55
• Mazurek kajmakowy:) (8) guga74

ciato kroche z gora o smaku krowki??
Witam wczoraj u cioci jadlam przepyszne ciasto niestety nie mam przepisu
bylo to kruche ciasto a na gorze "cos co mialo smak identyczny jak krowki"
bylo przepyszne czy znacie moze przepis na takie cudo?? jesli tak to bardzo
prosze o podanie. Pozdrawiam.

przepis na szybke i ciasto z masą krówkową!!!
jest to ciacho co prawda z biszkoptem, ale i tak jest pyszne!!!
podaję przepis:
4 jajka
szklanka cukru
szklanka mąki
4 łyżki oleju lub oliwy
łyżecza proszku do pieczenia

białka ubić z cukrem, dodać żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, olej,
zmiksować.
blachę ( najlepiej tortownicę) natłuścić i wysypać tartą bułką.piec ciasto w
180 st. ( czas pieczenia uzależniony jest od rodzaju piekarnika, więc nie
podaję)
masa krówkowa:
0,5 kg. krówek
kostka masła
masło rozpuścić , wsypać krówki i podgrzewać na wolnym ogniu do całkowitego
rozpuszczenia.

ciasto przekroić tak jak na tort, przełożyć częścią lekko przestudzonej masy
krówkowej,resztę masy wylać na wierzch.
ciasto jest pyszne z orzechami włoskimi ( wysypać na wierzch i dopiero zalać
drugą częścią masy), lub z płatkami migdałowymi (posypać na wierzchnią warstwę
masy).
polecam!!! szybko i pysznie!!
smacznego

Witaj.
Moje słoneczko (07.09.03) umie powiedzieć kilka podstawowych wyrazów czyli mama,
tata(najczęściej), baba, dziedzia, dać, aaam, fu(tak śmierdzi pieluszka z
kupką), pa pa, hau, kici, mmmy(krówka), ko ko(kura), ka ka(kaczka) i to tyle.
Pokazuje jakie ma kłopoty, jaki jest duży, bije sobie brawo za każdym razem gdy
osiągnie swój cel, robi papa, przybija piątkę, daje cześć, tańczy kaczuchy i
śpiewa lalala.
Jest małym kombinatorem. Bardzo dba o porządek. Wszystko układa na swoje
miejsce. Ostatnio jak wróciliśmy ze spacerku i położyłam klucz na szafce to nie
dał mi się rozebrać tylko złapał za klucz i włożył do zamka (to znaczy próbował
włożyć).
Do tego odkurza(sam wyjmuje z szafki odkurzacz, składa go i woła żeby włożycz
wtyczkę do gniazdka. A potem łazi po całym domu i woła jjjjjy. Tak mówi na każde
byrczące urządzenie.
Pomaga mi piec ciasta(trzyma mikser i pojemnik i ubija jajka).
I jest super.
Niestety jest alergikiem i prawie nic nie może jeść ale jest silny i uśmiechnięty.
Na nocnik usiądzie tylko w spodniach.
Gosia i Samuelek.

chalwa, czekolada z orzechami
orzechy w czekoladzie, rodzynki w czekoladzie, ciasto czekoladowe w polewie,
sernik i makowiec, drozdzowka z kruszonka (duzo), paczki z lukrem (grubo),
krowki, toffifii, haribo zelki, wafelki orzechowe, lody z balakiami, tiramisu,
truskawki ze smietana, czekolada na goraco, nalesniki z jagodami, ciasteczka
kokoski (takie gwaiazdki), chipsy, slone paluszki i fistaszki POPROSZE!

Cholerka, juz po polnocy:-(

ayme napisała:

> czesc nyhed!
> tez bylam w polskim sklepie w kopenhadze na nørreport a Ty ?sa jeszcze d
> wa inne
> sklepy jeden na aboulevard i na christianshavn ale tam nie bylam.najlepiej
> lubie ten na nørreport bo milo tam jest i jakby taniej.pozdrawiam jedzac
> polsa
Hej!
Jezli nørreport=nørregade to robimy zakupy w tym samym sklepie!-mi tez sie tam
podoba!-ale podobno sklep moze byc zamkniety:(-maly utarg!!Obkupilem sie na
swieta,ze hoho!Najwazniejsze to krowki!Podobno w sobote ma byc tez otwarty,wiec
ide po jakies ciasto;)
Pozdrawiam
> czekolade mocno mleczna

Wszystkim słodkożercom podaję przepis na prosty i niesamowicie zjadliwy mazurek
krówkowy. Otóż i on:
Kruche ciasto, jak na każdy mazurek (moje robi się błyskawicznie - na dużą
blachę: 3 szkl mąki, dwa jaja, pół kostki masła, pół kostki smalcu, 8 łyżek
cukru, łyżeczka proszku do pieczenia. Przesiekane i wyrobione wędruje na chwilę
do lodówki, a potem do pieca. Tanie, kruche, smakowite, jak należy
No a teraz najważniejsze, czyli polewa krówkowa:
1 kg krówek (tradycyjnych waniliowych ciągutek) odlepiamy od papierków i
rozpuszczamy metodą wodną, czyli na parze - stawiamy miskę na garnku z
wrzątkiem i czekamy, aż się zrobi z nich klajsterek, mieszając od czasu do
czasu i rozcierając grudki. Gorącą masę wylewamy na upieczone ciasto. Na
wierzchu przylepiamy, to co lubimy najbardziej, czyli orzechy, rodzynki i inne
bakalie. Gotowe. Najlepszy jest, gdy trochę postoi i lekko ciasto lekko
nasiąknie krówkami
Chowamy przed domownikami w chłodne miejsce, bo lubi szybko znikać )

Najadłam się za wszystkie czasy podczas łikendu!
1.V-obiad w restauracyjce na warszawskiej pradze(ul.Kamionkowska 48a-polecam),
oczywiście moje ulubbione włoskie kluchy i warzywa z grilla(juz zgłodniałam),
potem na lody na starówkę(staliśmy chyba 20 min!)-moje :krówka,kokos i whisky.
2.V-rosół i gołąbki u przyszłej teściowej(dobre-ale moje lepsze)
3.V-Super grill zrobiny przez mich przyszłych szwagrów(ja zrobiłam tylko sałatę
lodową z nowalijkami) i znowu lody.

A dziś:kawa,ciasto imieninowe(Moniki) i Kurczak z rosołu.
A ja ciągle głodna....

Ojej, Lemur! Zdrowiej szybko...
Moje ciasto na mazurki chłodzi sie w lodówce. Jeden mazurek będzie wściekle
słodki - z polewą kajmakową z krówek i migdałami... pyszniutki. Drugi - chyba
czekoladowo bakaliowy. Jutro sie nimi bliżej zajmę, powolutku :))) A tymczesem
lecę do sklepu.

slo-onko napisała:

> kendo napisała:
>
> > oj !! rozbrykalo sie sloo )))))))
> >
> > ja chce upiec ciasto" krowa" jest przepis na forum kuchnia ze zdjeciami
> > zaraz zamiesze linka
>
> a znasz zebra? ciasto w paski bialo czarne?

zdaje sie tez tam widzialam...ciekawe,i ladnie wyglada

Oj, moje moje kwiatki jeszcze nie zostały przesadzone. I w najbliższych dniach
nadal będa w strasznym stanie. Babki , muszę uciekać do kuchni, by przygotować
na jutro imprezkę dla ok 16 osób .Zakupy już zrobiliśmy. Nie wiem, czy tylko
wszystko dobrze sobie zaplanowałam. . .Zrobię sałatkę gyros,krokiety,szparagi
zawijane w szynkę w galarecie, sałatkę wiosenną, ale na tym moja inwencja na
dziś się skończyła.Może wy mi coś podpowiecie.Moni, o ile pamiętam ty ostatnio
coś szykowałaś? A ... upiekę dwa ciasta kawowe i krówkę.Chyba trochę tego
mało.Czekam na odzew, na pewno mi coś doradzicie. Będę tu po 21.

Dwanaście ulepek nowolatka
"Matki wtenczas z napoju poświęconego w dzień świętego Jana i z mąki zagniatały
ciasto z którego formowano dwanaście ulepek. A zwyczaj był taki, ze musiały być:
koń
krowa
owca
świnia
gęś
kura
kaczka
kapusta
kłos
drzewko owocowe
ul pszczeli
kartofel

O północy szli gospodarze do ogrodu i wkładali je między gałązki drzew mówiąc:
"Ja ci daje nowe lato, a ty doj mi łowzies za to"
Wkładając nowelatko do ula mówiono:
"Jo ci daje nowe lato, a ty dosz mi mniodu za to."

Nowelatko
Po spożyciu breji i wykrzyczeniu się na podwórzu, że 'już po breji', gospodyni w
kopónce (czepku) zagniotła ciasto w pytlowej maki i wody, dolewając trochę
trunku świętego Jana. Cała rodzina formowała nowelatka. Ciasto było dość mocne,
można więc było zrobić konika, krówkę, kokoszkę, kaczkę, gąskę, ptaszki - co kto
potrafi.
Tak, dawniej lepiono zwierzęta.
Nowszą wersją jest lepienie też Jezusa w kołysce, aniołki inspirowane przez
Kosciół. Pierwotnie jednak newelatka wyobrażały wyłącznie zwierzęta domowe.

"A tedy chto ne potrasiuł, co buł rura, to tlo zrobiuł uokrungły cienki placek i
tyn buł na placie ususzóny"
(Najdymowo-Warmia)
Uformowane figurki suszyło się na gorącej płycie pieca.
Wśród figurek nowegolatka musiał być krzyżyk. Każdy z domowników dostał do
zjedzenie nowelatko i kawałek krzyżyka. Trzy wąskie paluszki połączone paskiem
wyobrażały Trzech Króli. Nowelatka w postaci krzyżyka i Trzech Króli wisiały w
domu przy kropielnicce, do której też wlewano święconego trunku.

Kochanica, acz nieco zlosliwie, to jednak dobrze kombinuje.
A moze bys sie na upieczenie jakiegos ciasta (domowe krowki umiesz zrobic -
latwe i tanie) z dostepnych w domu produktow szarpnal.
Nie wiem jak siostre, ale zone taki wyczyn by powalil na kolana na pewno ;-))).

W ostatecznosci moze byc salatka ;-))).

Masa z orzechow zastepuje make
no w dobrych ciastach. Ale piekielnie sie je robi. Ja nie wiem czy bede pichcic
zamiast pracowac - ale sprobuje. To niezle wyzwanie.
Ciesze sie ze znalazles bo juz mialam Ci dac linka- ale nie bardzo chcialam tam-
gdzie juz tlumy tych wyglodnialych bakterii sie mnoza..
Biedne zapomnialy ze niektorymi i zywiciel sie zywi- i wcale do tego nie musi
byc krowa...

Czytaliscie w Rzepie z czego sie teraz mlodziez amerykanska historii uczy?
Z ksiazeczki o myszy w ktorej Polacy to swinie.. Hu, hu. Urocze....
I juz nie wiadomo czy jest ten antyceltyzyzm czy tez byl, a moze jest odwieczny?!
Purim, purim juz za nami, ja tez chce tluc orzechy z migdalami ;).
No i bede tlukla ;). Zreszta wielu z kultury muzulmanskiej tez tlucze..
A marcepan...

Dzieki Krystian, ze przynajmniej tys jeden chlopie taki, co problemow z
normalnymi kobietkami z krwi i kosci nie ma....
U mnie mezczyzn niewielu juz w domu, wiec kazdego sie ceni...

a ja Wam mówię, że w języku niemieckim
przybliżony analogon do słowotwórstwa z sufiksem daje się dostrzec w
traktowaniu demunutywnego sufiksu -chen i ma alternację w samym sufiksie.
Ponadto na początku tego deminutywnego sufiksu pojawia się palatalna ciągła -
różna od odpowiadającej jej welarnej ciągłej. Czyli Kuhchen (mała krowa) ma
palatalną ciagłą na poczatku deminutywnego sufiksu -chen dodanego do rdzenia
Kuh (krowa), podczas gdy Kuchen (ciasto) ma welarną ciągłą.

P.S. To nie mówiłem ja, tylko Roman Jakobson na spółkę z Lindą Waugh

chałwa waniliowa, kruche krówki, ciasta: krówka, torty czekoladowe, tiramisu
ogólnie te z dużą ilośćią kremów, wianuszki, ciastka francuskie, snicersy,
3bity, twixy, bake rolsy, pizza z mammarosy z podwójnym serem i pieczarkami,
sałatke grecką, kotlety sojowe, makaron z serem ostra papryka jajkiem, kopytka,
krokiety z kapustą i pieczarkami, zupki chińskie z amino, danie OOOOPycha!!!
chyba z knora, lody truskawkowe, frytki ale to od czasu do czasu tylko z solą,
orzeszki ziemne, krakersy z lajkonika smaku czosnkowo jogurtowym, kefir i
maslanke truskawkowe, zapiekanke z kruchego ciasta, sera, ziemniaków, pieczarek
i pomidorów

Czeeesc Betsy:-))))
Ja,stara krowa:-))))(lat 36)do tej pory nie potrafie:
-prowadzic samochodu(nigdy mnie na kurs prawa jazdy diabli nie zaniesli);
-szydelkowac ani robic na drutach(za to wyszywac i haftowac umie b.dobrze)
-piec ciast(ale gotowac juz owszem,owszem)...
-i jeszcze paru innych rzeczy(co tam,naucze sie)!!!
Co do pralki automatycznej,to nie ma sie co wstydzic,bo kazda ma inny
programator,inny wybor programow itp.

Krzysztof DAUKSZEWICZ

Kosher song

Koszerny "Szabas"
Koszerny "Cymes"
Koszerny "Anatewka Wajs"
Koszerny wino
Koszerny woda
Koszerny z rynny deszcz
Koszerny likier
Koszerny piwo
Koszerny jalowcowy dzin
Koszerny mlodziez
Koszerny odziez
Koszerny tez byc moze skin

Koszerny maka
Koszerny wypiek
Koszerny caly zurnal mód
Koszerny pszczoly
W koszerny uli
Z slowianskiej lipy przeda miód

Pardon

Koszerny maka
Koszerny wypiek
Koszerny caly zurnal mód
Koszerny pszczoly
W koszerny uli
Z koszernej lipy koszerny miód

Koszerny jezior
Koszerny ryby
Koszerny do ryb
Koszerny sos
Koszerny mleko
Koszerny zupa
Koszerny do tej zupy wlos

Koszerny krowa
Koszerny ciele
Koszerny co dwie matki ssa
Koszerny ciasto
Koszerny platek
Koszerny nawet ciastki dwa

Koszerny slowa
Koszerny grajki
Koszerny w piano klawiszy
A jaka teraz muzyka bedzie
Z koszernej mojej gitary?
Koszerny piwo
- Tu sie powtarzam -
Koszerny nad tym piwem wstyd
Ze koszerny "Cymes"
Koszerny "Szabas"
Koszerny wszystko
A przepadl Zyd

Odpisałam Ci na maila. To nietolerancja białka krowiego i kurzego zjadanego prez
matkę. Natychmiast przejdź na dietę beznabiałową!!! koniecznie.
Moja córka miała tak samo. Wymioty się skończyły, gdy w moje diecie nie było już
obcych, niemożliwych dla stolerowania przez organizm dziecka białek, które
przenikają do mleka i "budują" jego strukturę. Wymioty mojej córki skończyły się
jak ręką odjął po 12 godzinach od zjedzenia przeze mnie ostatniego posiłku
zawierającego nabiał.
Krowa jest największym wrogiem dziecka, jak powiedziała moja lekarka. ja włączam
nabiał do swoje diety dopiero teraz, gdy córka skończyła 4 miesiące, a i tak
niekiedy ulewa (zjem np. kawałek ciasta, który zawiera jajka - od razu ulewanie
przez dziecko). Krótka piłka.

Fudgy Caramel Brownies
2 ciemne czekolady pokrojone w drobne kawalki
kostka masla posiekanego
3 duze jajka
1 i 1/4 szklanki maki
1 szklanka cukru
pol lyzeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki posiekanych orzechow (mozna wiecej, jak kto lubi)
12 krowek (mozna wiecej :-))
1 lyzka mleka
1 lyzeczka olejku waniliowego

W rondelku roztopic 1 szklanke kawalkow czekalady i maslo, ciagle mieszajac.
Usunac z ognia, dodac jajka, wymieszac, dodac make, cukier, olejek waniliowy,
proszek do piecz. Dobrze wymieszac (mozna mikserem). Wlac to do nasmarowanej
tluszczem formy (24cm na 24cm), posypac reszta kawalkow czekolady i orzechami.
(ja czesto tez orzechy dodaje do mikstury).
Piec w temp 160 stopni ok 20-25 min. Ciasto w srodku ma byc mokre (wkladamy
patyczek i sprawdzamy). Taka jest natura "brownies".

Krowki i mleko rozpuszczamy w rondelku.
Ta polewa karmelowa polewamy jeszcze cieple brownies.
Po wystygnieciu kroimy.

Propozycja podania:

Kawalek brownie podgrzewany w mikrofalowce. Na gorace ciastko nakladamy lody,
bita smietane, polewe karmelowa i czekoladowa.
Smacznego :-)

Szukam przepisu na ciasto...
które nazywa się krówka. Wyglądem przypomina murzynka ale jest chyba pieczone
bez proszku.Niebo w gębie jadłam z koleżanką w cukierence(piekarni) na
TrockiejJeśli znacie ten przepis to bardzo proszę o podzielenie się nim ze
mną.Pozdrawiam Joanna

Hej, to ja w nowym wcieleniu ;)

On nie jest w sumie tak bardzo pikantny, np w porownaniu z czarnym pieprzem
jest slabszy, i do chili tez sie nie umywa. Taka troche mieszanka gdzies half
way miedzy wlasnie pieprzem i chili, ale slabsza i z domieszka cytrusa, ale
bardziej cedratu niz cytryny, taki zywiczny odcien. Tak, wiem, to brzmi
dziwnie :))) Wyprobuje ten sposob podany przez szopena z prazeniem, zobaczymy,
czy to cos zmienia.

A robilas kiedys kaczke lakierowana (po pekinsku) ? - bede robic na niedziele.

Oblecialam chyba wszystkie chinskie groceries w Aix, doslownie galy mi wywalalo
na te cudenka - wiekszosci oczywiscie nie znam, wiec kupilam alkohol ryzowy i
wino ryzowe, sos hoisin, trawke cytrynowa suszona i mrozone ciasto na kolduny
won ton do rosolku, wszystko tanio jak barszcz ! Jak bede miala klopoty
finansowe, to przerzuce sie zupelnie na kuchnie chinska :))) Na dodatek jest
chyba nietuczaca - widzial ktos grubego Chinczyka (nie mowie tu o jedynakach
tuczonych na hamburgerach i coca-coli)?

A na targu wyniuchalam babe z przyprawami libanskimi zupelnie mi nieznanymi,
ale nie moglam sie dogadac, bo ona po fr. jak hiszpanska krowa, ale zdolalam
zrozumiec, ze za tydzien bedzie jej corka i moze z nia sie dogadam :)))

Tortilla
ja niestety mam kupna....
ale podobno:
T o r t i l l a:

Na wstępie będą nam potrzebne 2 szklanki mąki kukurydzianej, 1 szklanka mąki
pszennej, 1 łyżeczka soli. Wszystkie te składniki przesiewamy przez sito i
dodajemy łyżeczkę masła oraz tyle wody, aby po zgnieceniu uformowało się gęste
ciasto (zwykle około 1/3 szklanki). Ciasto zagniecione w kulę odstawiamy na 30
min. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury około 180oC. Teraz
pozostaje nam już uformowanie cienkich placków (powinno wyjść jakieś 12-16
sztuk) i posmarowanie ich olejem (możemy użyć do tego pędzelka). Tortillę
pieczemy w piekarniku z obu stron tak by stały się suche, ale jeszcze
elastyczne (kolor dość blady miejscami podpieczony). Możemy je już podczas
pieczenia zawinąć tak, aby utworzyły "kieszeń".

Placki Tortilla:

5 szklanek maki (szklanka ma 200 ml)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 szklanki smalcu
1/2 szklanki cieplej wody

Ze wszystkich ww składników wyrób ciasto (jak na pierogi) rozdziel na 12
kawałków. Z każdego kawałka zrób kulkę i rozwałkuj niezbyt cienko. Kładź na
gorącej płaskiej patelni na ok 1 minutę po każdej stronie. Zawiń w ściereczkę,
bo maja być miękkie a nie chrupiące.

Tortilla
200 g mąki pszennej,
150 g mąki kukurydzianej,
łyżka oliwy i tyle wody, aby
ciasto było elastyczne.

Ten przepis starcza na 4 placki.

PS dzieki za krówki

kajmak z mleka.. brrr jakie to slodkie
wiem ze juz bylo milion razy ale... zrobilam taka jedna puszke i tego sie
przelknac nie da takie slodkie. dodaje po kawalatku do ciast roznych ale ilez
mozna.. na logike nieslodzonego mleka nie ma co tak meczyc bo i tak krowka sie
nie zrobi, a moze jednak? ktos probowal? jesli nie to sprobuje sama, przeciez
troche cukru takie nieslodzone tez chyba ma..
jesli nie to moze macie jakies patenty zeby sie tej slodyczy pozbyc?

anek, przeciez to od poczatku jest wiadome, ze to ma byc bardzo slodkie i ma
przypominac krowke, wiec nie rozumiem po co wogole w to weszlas jak nie lubisz
bardzo slodkiego? nad pewnymi rzeczami sie wczesniej mysli, a pozniej je robi.
mnie osobiscie ta lukrowatosc odpowiada, bo o to mi wlasnie chodzi.
moja kolezanka robi ciasta bez grama cukru i nie jadam u niej nic co ona nazywa
ciastem lub plackiem, passskuda i juz, jak sie nie trawi cukru to po co psuc
ciasta?

Prosze o przepis na ciasto tofi
Czy ktos zna przepis na to ciasto ,juz kiedys sie pytałam ale nie otrzymałam
odpowiedzi.Podpowiem ze tego sie chyba nie piecze,sa to przekładane
warstwy.Pierwsza to herbatniki na to cos budyniowego ,znowu herbatniki,masa
podobna do tofi/krówek ,herbatniki a na wierzchu cos smietanowego posypanego
rodzynkami.To jest poprostu pycha.

Krówki!!
Puszka mleka do garnka o grubym dnie, do tego szklanka cukru, kostka masła,
olejek zapachowy i gotujemy na wolnym ogniu, aż się ładnie połaczy i
zgęstnieje. Po ok. 30 minutach powinno być ok. Wtedy wylewamy na płaską blachę
do ciasta. Po ostygnięciu pożeramy(b. trudno pokroić estetycznie)

Mleko skondensowane
Witam, witam! i od razu citowe pytanie:
Na pewno stosujecie do ciast "krówkę" - długo gotowane w puszce mleko
zagęszczone słodzone (ok.2 godz). Czy ktoś próbował gotować "krówkę" w
szybkowarze? Jeśli tak to jak długo trzeba gotować tym sposobem, żeby zrobiło
się odpowiednio gęste?

ciasto z masą krówkową i orzechami włoskimi
bardzo szybkie, można rozłożyć na raty.
jednego dnia piecze się biszkopt (przepisu nie podaję, bo każdy ma jakiś tam
swój sprawdzony)najlepiej w tortownicy, drugiego dnia robi się polewę:
40 - 50dkg krówek
kostka masła
masło rozpuścić, wsypać krówki i mieszać do całkowitego rozpuszczenia.lekko
przestudzić.
biszkopt przekroić na pół, przełożyć połową masy, resztę masy wylać na wierzch
i posypać lekko rozkruszonymi orzechami włoskimi (duuuużo :o) ).
ja zawsze robię za jednym zamachem, bo jest wyjątkowo szybciutkie, ale jak
faktycznie nie ma czasu, można rozłożyć na raty.
polecam, bo to wyjątkowa pyszotka!!!
pozdrawiam :o)

To ciasto z pudelka to marna kopia prawdziwej rewelacyjnej KROWKI ktora jest
tak pyszna ze slow brakuje a jednoczesnie prosta jak zagotowanie wody na
herbate, robilam sprawdzilam PYCHA:

CIASTO KRÓWKA

Ciasto:
1/2 kg mąki
4 łyżki miodu
10 dag cukru pudru
12,5 dag masła lub marg.
2 całe jajka
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka sody

Zarobić ciasto z podanych składników, podzielić na 2 części i upiec 2 placki na
blaszce 25x40 w temp.150-160o C przez 20-30 minut.

Krem:
500 ml mleka
2 budynie toffi
2/3 kostki masła
8 łyżek cukru pudru
aromat śmietankowy

Ugotować budynie , gdy ostygną połączyć z masłem i aromatem(masa jest bardzo
gęsta)

Na wierzch:
20-25 dag orzechów (włoskie, laskowe, arachidowe)
40 dag kruchych krówek
10 dag masła (1/2 kostki)
1-2 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

Krówki rozpuszczamy z masłem i mlekiem na niewielkim ogniu, mieszamy dokładnie
mikserem. Tę masę wykładamy na wierzch ciasta. Posypujemy grubo pokrojonymi
ulubionymi orzechami

Cisato dobrze sie piecze na papierze do pieczenia- wtedy nie ma obawy, że spody
przy wyciąganiu sie połamią

krem do krówki, miodownika
Proszę napiszcie mi jaki krem Waszym zdaniem pasuje do ciasta miodowego? W
przepisach pojawiają się zwykle kremy z budyniu, z kaszki albo bita śmietana.
No i po pierwsze bita śmietana mi tam jakoś nie pasuje,a zawsze jak robię
krem z budyniu to mi się wylewa z ciasta...
Chodzi mi o takie ciasto:
- warstwa ciasta miodowego,
- krem,
- warstwa ciasta miodowego,
- karmel (krówka) posypany orzechami laskowymi.

czego nie ma w Anglii, a jest u nas?
albo jest tam gorsze w smaku? Chodzi omi o jakies słodycze, ciasta, wafelki,
cukierki. Chcę komuś zrobić "paczkę" i wyposażyć ją w nasze produkty. Ze
względu na to, że paczka będzie podróżować ponad dobę autokarem nie wchodzą
w rachubę żadne ciasta, ciasteczka i inne potrawy zrobione własnoręcznie. A
wiem, że braciszek oddałby swoją miesięczną pensję za moje ciasta czy
gołąbki. Ech..
P.s. Myślałam o krówkach i kruchych ciasteczkach. Czy to dobry pomysł?

- barszcz grzybowy, baaaardzo esencjonalny, z olbrzymim dodatkiem słodkiej
śmietanki,podawany z krokietami (farsz kapustno-grzybowy),
- kapusta z grochem (żeby konie dobrze brykały :P, niestety od roku koni już
nie mamy...),
- ryba po grecku,
- pierogi z kapustą,
- pierogi z grzybami,
- śledź w oleju (ale najpierw marynowany w zalewie octowej a potem zalewany
olejem),
- karp smażony,
- karp w galarecie,
- chrzan i sos tatarski żeby jakoś przełknąć te karpie :P,
- obowiązkowo na stole jest sporo chlebka (żeby w przyszłym roku go też nie
zabrakło),
- tradycyjna sałatka wielowarzywna,
- nęcą mnie przeokrutnie śledzie cytrynowe jacka1f i pewnie się złamię ;)
- kluski z makiem i bakaliami,
*z ciast w tym roku zrobię:
- piernik staropolski (jeszcze tylko upiec i przełożyć :)),
- "mój" sernik,
- pychotkę,
- keksa,
- kruche ciasto z bitą śmietaną i krówką z mleka skondensowanego,
- makowiec
To chyba tyle...

Dziękuję
Dziś koło 16 tak strasznie zachciało mi sie coś słodkiego że
wyciągnęłam męża i samochód z garażu i w ciągu 10 min zaopatrzyłam
się przepyszne ciasta. Zakupiłam na spróbowanie kostki a w zasadzie
ich fragmenty: tiramisu, krówki i chyba królewskiej (taki czarno -
biały przekładaniec) ledwo dowiozłam do domu tak mi slina ciekła.
Kawa i niebo w gębie wszystkie ale rodzinnie stwierdziliśmy że
najlepszy był przekładaniec - nie za słodki elegancki wspaniały.
Dziekuję za polecenie mi tej cukierni.
p.s. mam kawałeki ciasta schowane do jutrzejszej porannej kawy
dostarczanej mi przez męża do łóżka :).

Witam
Przez kilka dni bylam odcieta od netu w zwiazku z tym spoznione zyczenia dla
Mateusza i dzisiejszych jubilatow!

Zyczymy zdrowka wszystkim chorowitkom!

Bardzo dziekujemy za zayczenia dla Dawcia

My imprezke robilismy Mlodemu w niedziele. Oprocz tortu malam jeszcze dwa inne
ciasta, salatke owocowa plus dwie inne salatki, troche wedliny, jakies
pomidory, ogorki, paluszki no i troszeczke chipsow (normalnie nie dajemy
Mlodemu wcale).
Dawcio dostal pociag Simby - jakos narazie go nie zainteresowal, ale za to non
stop nosi ze soba konika i krowke (wlasnie od tego pociagu), a reszta prezentow
to niestety pieniadze.

Bylismy dzisiaj na bilansie dwulatka. Smiechu warte! Caly "bilans" trwal z 5
minut! Mlody ma 90cm i wazy 14.200 !

p.s.
czy Was tez namawiaja na szczepieie przeciwko pneumokokom???

No, to dobrze ci przynajmniej z chipsami. Ja, niestety uwielbiam wszystko, co jest słone i pikantne, ewentualnie
kwasne. Ciasta mogą dla mnie nie istnieć...gorzej z dobrą czekoladą lub cukierkami (no, krówki na przykład!!!).
Tutaj potrzebna jest, niestety silna wola...a z tą czasem są problemy! :-)))

Althea, 30 osób( w tym 6 dzieci) i to w ciagu 2 dni...zatem jakos ich poupycham
przy stole ))
Z tymi skrzydełkami bedzie problem, bo moja rodzinka jakoś za nimi nie
przepada...

Marudko, dzieki za przepis, ale pamietam,ze mówiłas o jakims bez oliwek i
podobno pychotka...

Postanowilam jeszcze zrobic sałatkę brokułowa przez jedna z was polecaną...
nadal czekam na propozycje

Z ciast robie krówkę, tort bezowy, sernik i jeszcze jakis muszę wydumać...

ciasto krówka

Upiec biszkopt ciemny do przełozenia( okolo 50min w 180 stopniach)
8 jajek
10 lyzek cukru
4 łyzki maki tortowej
2 łyzki kakao
2 łyzki maki ziemniaczanej
@ łyżeczki proszku do pieczenia

krem budyniowy( moze byc gotowy karpatkowy)
3 budynie śmietankowe ugotowac w 1 litrze mleka ( jesli budyń bez cukru dodac 5
łyzek cukru) wystudzic, utrzec z 1 kostka masła( mozna dodac jeszcze troche
masła roslinnego) 2 żóltka

krem podzielic na 4 częsci, jedna z częsci odkladamy na posmarowanie górnej
warstwy ciasta, resztą przekladamy ciasto.
górna warstwe smarujemy kremem, ukladamy małe beziki lub przekrojone duze,
posypujemy orzechami( ok 100 g)polewamy polewą

polewa:
20 dkg krówek,
10 dkg margaryny
3 łyzki wody
rozpuszczamy na małym ogniu, po uzyskaniu jednolitej konsystencji troche
studzimy i polewamy placek

I tak sobie własnie pomyslałam, ze chyba jej nie upieke, bo beda 2 ciasta z
bezami....buuu

Melduje, ze jestem na etapie tego co wczoraj czyli polowa poprzedniego watku.
Doczytalam tylko o Tatance - Kochana lez!!! Krwiak na pewno sie wchlonie ))
Bedzie dobrze!!!

Cos o ciastach bylo to ja wam powiem, ze chodzi za mna ciasto z galerii potraw -
kostka krowka i chyba zrobie dla znajomych ;P bo ja staram sie ograniczac, a maz
tez powinien a link tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=35864590&a=35864590
No i jeszcze chodzi za mna la meringa - baza bezowa + pycha krem - wszystko
schlodzone i pyyycha!!!! Jadlam to w zeszlym roku na wyjezdzie w hotelu i jak
sobie przypomne to mi slina kapie!
Kajam sie, ze nie odp. jeszcze na maile zdjeciowe, ale dopiero teraz siadlam
przy kompie bo obiadek sie robi
No i witam sie z Wami weekendowo!

To prawda, polskie slodycze smakuja za granica, krowki, ptasie mleczko(pianka),
kasztanki, michalki, sa lepsze i przede wszystkim inne niz czekoladki ogolnie
znanych firm. Zawsze biore spory zapas dla znajomych jak jade z Polski.
Pyszne sa tez polskie slodkie wypieki(ciasta, bulki, itd.).
Francuzi uwielbiaja Zubrowke.

Ciasto czekoladowa krowka z gryzacej Nigelli. Bez entuzjazmu.
Wstawie moze jutro do GP, bo pewnie znajdzie wielu zwolennikow, tak
jak old-fashioned chocolate cake, ktory IMHO jest praktycznie niemal
identyczny. Sernik limonkowy tez srednio mi smakowal.
Moze ja po prostu nie lubie wypiekow Nigelli?
Pozostale dnia, ktorych probowalam bez zarzutu.

Ach, w ten dzień pochłaniam wszystko co tłuste i bardzo
kaloryczne :D Pączki, faworki, ciasteczka, ciasta, bita śmietana,
czekolada, żelki, pianki marshmallow, krówki, polewy do lodów, lody,
czyli wszystko co można zaliczyć do kategorii SŁODKIE, ale też
wcinam słone przekąski :D Ajjjj, nie moge doczekać się jutra :D

Pozdrawiam Mikołajkowo. Moi goście lubią mięso. Nie ma wege...
Przychodza zmęczeni i głodni po robieniu porządków przed świętami.Na poczatek
cos na gorąco(myślałam o pałeczkach z kurczaka i polędwiczkach wieprzowych
panierowanych) potem słodkie a potem cos zimnego (sałatki, przekąski),sałatki
robię własciwie od lat te same. może jakiś wypróbowany nowy przepis bym
poprosiła. A może cos na główne danie Tort będzie orzechowy, ciasto krówka i
szarlotka. Elli.

Nie wiem, ktory sos masz na mysli - imho krowka z chili nie brzmi
dobrze, ale nie to dobre, co dobre, tylko co komu smakuje ;), wiec
jak tam sobie chcesz.
Pomyslalam, ze skoro tak, to rodzynki z rumem mozna zmiksowac,
dosypac kakao i zrobić coś w rodzaju smarowidelka do ciasta
drozdzowego albo wręcz tosta. Kakao skutecznie zabije slodycz.

zazulla napisała:

> To najjasniejsze ciasto tez czuc bylo spalenizna. Moze to kwestia masla
> orzechowego? Kupilam takie o mniejszej zawartosci tluszczu

Ja miałam takie zwykłe z kawałkami orzechów z angielskiej ASDY. Ale to ciekawe,
Twoje przed wstawieniem do piekarnika wyglądają bardziej jak krówki, a moje
wyglądały jak, hmmmm, domyśl się ;) w każdym razie inna konsystencja, bardziej
taka ciapowata.
Może nastepnym razem potrzymaj je trochę krócej? One chyba dość szybko się
przypalają.

ja sobie zalozylam, ze od dzis do swiat nie bede jadla nic slodkiego, zadnych
ciastek, ciast, krowek(mniam), ani nic podobnego!!! I co?? I sie juz na wstepie
wysypalam, bo na obiad leniwe pierogi i sobie
POCUKRZYLAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Glupia ja. Ale od teraz bede
bardziej przytomna, przynajmniej tak bym chciala

jeszcze orzechy moga cos takiego powodowac. no i jak sie eliminuej mleko i jaja
to trzeba!!! czytac etykiety. wszelkie ciasteczka, ciasta, krówki, zupy w
proszku maja w skladzie mleko. posiedziec na takiej weganskiej diecie ze 3 tyg i
dopiero wracac. zaczac nabial od zółtych serw - to moje dosiwadczenie - wszyscy
zalecaja kefiry i twarogi ale u nas to powodowalo szorstka skore. a ser zotle
typu parmezan czy old amsterdamer, bursztyn (wiem - drogie) nie powodowaly
uczulen. a to chyba dlatego ze sa potraktowane podpuszczka, czyli juz jakby byly
w zoladku. i bron boze nie odstawiaj od piersi. nie ma lepszego mleka.

Hej,

Rynek to maleńki ryneczek ze studnią pośrodku.
Dookoła są restauracje i sklepiki - głównie właśnie z pamiatkami, zabaweczkami, cukierkami, kogutami i czym jeszcze chcesz.
Tradycyjne koguty są rodzajem słodkiej bułeczki maślanej i można je kupić w wielu miejscach na rynku - czasem są w koszach po prostu na bruku wystawione, są też w sklepach i w słynnej piekarni Sarzyńskich.
O kogucie i kontrowersjach tutaj:
kazimierzinfo.friko.pl/koguty.htm#0
Piekarnia/cukiernia/restauracja Sarzyńskich jest za ryneczkiem (200 m.) i tam też stoi ten plastikowy kogut, z którym można sobie strzelić fotkę. Dzieciaki uwielbiają na niego wchodzić...
U Sarzyńskich można też kupić z tego samego ciasta, co kogut - raka, rybę. Kogut też jest z piernika (twardego) i są fantastyczne krówki kazimierskie opakowane w obrazki z Kazimierza - krówki jasne i kawowe, ciągnące i kruche - super prezent. Mają też dobre pieczywo na dzień powszedni - np.chleb ze śliwką lub orkiszowy. Zawsze kupuję do domu.
Strona Sarzyńskich tutaj:
www.sarzynski.com.pl/

Dużo informacji można znaleźć na forum Kazimierza Dolnego:
www.kazimierzdolny.org/

Daj sobie spokój z tymi pseudodziecięcymi utensyliami. Kup zwykły talerzyk z Kubusiem Puchatkiem, miseczkę z krówką czy z czymśtam i tyle. Łyżeczkę od herbaty w garść i do dzieła. Widelczyki są takie do ciasta, tylko wybierz ostre, tak żeby się dało na nie coś nabić. Nic tak nie wkurza Młodego jak widelec na który nic się nie da nabić albo gruba łyżeczka, na którą ciężko nabrać zupę. Posłuchaj rad tych, którzy dali się nabrać

Zmieklas. W dodatku potwierdzilas nasze podejrzenia, ze dziecko zywi sie
slodyczami codziennie, o ile nie co drugi dzien. W dodatku na noc...! Zgroza.
A potem jeczysz, ze ma anemie, ze chudy, ze zebra wystaja... Nie, to jest po
prostu... rece mi opadly. Chory dzieciak by nawet nie zwrocil uwagi, ze cos
dostal (a co dopiero cos do jedzenia).
Gdybys nie zmiekla - to by dyskusji nawet nie bylo. Po prostu nie.
Moj dziec nie dostaje slodyczy nawet w nagrode. Po prostu nie ma takiej
kategorii. Tak samo jak i kary.
A jesli dostaje od kogokolwiek - po prostu zabieram. Nawet nie zauwazy, bo nie
wie co to - nigdy nie probowalo krowek, gum, zelkow, etc.
Dzieciowi daje najwyzej domowej roboty ciasto a i to przy wiekszych,
swiatecznych okazjach. Tesciowie juz dawno doszli do przekonania, ze nie
jestesmy normalni, ale ze jestesmy konsekwentni to dali spokoj. Daja zabawki,
ubrania. Jesli chodzi o tego typu sprawy to trzeba zalatwiac raz a dobrze -
wywalic slodycze do smieci albo rozdac potrzebujacym i nie owijac w bawelne,
kiedy znow dostanie slodycze. Powiedziec wprost: dziecko ma problem z jedzeniem.
Najlepiej przez telefon, zeby dzieciak prezentu nie przyuwazyl. I zaproponuj cos
innego niz slodycze.
Rozpuscilas dziecko i teraz masz nielada problem - ma nawyki zywieniowe typowe
dla amerykanskiego, rozpieszczonego dzieciaka wychowanego na sztucznych
produktach i bez dyscypliny.
Poki miekniesz, to stawiam kreske na chlopaka. Przepadl.

No to jeszcze dodam, że robię czasem wersję czarno-białą (jak
babka), oczywiście z podwójnej ilości składników, ale kakao daję
tylko do 1/3 ciasta. I wtedy to się nie murzynek, ale krowa nazywa.
Potomek tak nazwał i jest największym entuzjastą tej wersji
Myślisz, że też już sie do leczenia kwalifikuje?

Złamię się i upiekę po raz drugi w życiu ciasto "Czekoladowa Krówka"
z przepisu Nigelli.

I keks będę piekła z przyjaciółką

A na blogu mam naprawdę bardzo świąteczne i nietrudne ciasto z
marchewką. I placek drożdżowy. I topielca...

pieska

Nie cierpię:
- mlecznej czekolady
- krówek
- w ogóle cukierków poza śliwkami w czekoladzie
- batonów wszelkich
- gros lodów
- zupek z proszku
- chipsów
- kukurydzy
- bananów
- mięsa poza rybami i frutti di mare
- ciast z kremem
- majonezu, masła i margaryny (wiem, że to nie przysmaki, ale niektórzy nie
wyobrażają sobie życia)
- śmietany
- tłustego mleka
- wszystkich gotowych śledzi, past, no takich rzeczy ze słoika lub pojemniczka,
...eee, dam już spokój chyba ;-)

a mnie bardzo interesuje ilość posiłków mlecznych w ciągu dnia....
u nas plan jedzeniowy wygląda tak:
ok. 8:00 - śniadanie - kanapka z masłem + jajko na miękko albo jajecznica(jajo
daję co drugi dzień), kanapka z rybą wędzoną/serem i wędliną/pasztetem, do picia
herbata malinowa.

ok. 10:30 - II śniadanie - kaszka manna na krówce (szklanka mleka) z tartym
jabłkiem albo jakimś dżemem

ok. 14:00 - 14:30 - obiad jednodaniowy - ziemniaki, kasza, makaron z sosem i
mięsem, ogórek kiszony, pulpety z warzywami (a reguły to samo co my jadamy) albo
gęsta zupa z mięskiem (krupniczek, ogórkowa, jarzynówka, barszczyk, czy
jakakolwiek inna ale nie typu grochówka)

ok. 17:00 - podwieczorek - serek homogenizowany albo jogurt z owocami (zjada ok.
150g) albo ciasto domowe/banan/jakieś ciastko.

ok. 19:00 - kolacja - kaszka na mleku modyfikowanym, jakieś 250g)

W ciągu dnia przekąski: jabłko do ręki, płatki kukurydziane w miseczce, ostatnio
szał na paluszki sezamowe.
Zastanawiam się, kiedy mogę zrezygnować z jednego posiłku mlecznego.. ale z
drugiej strony taki plan posiłków jest dla mnie bardzo wygodny i wymaga mało
zachodu.

PYSZNE ciasto - 3 BIT
na samym dole (układamy warstwami na blachę)
-herbatniki
-krem karpatka
-krakersy
-gotowa masa krówka jedna puszka(można zagotować mleka słodkie na
karmel)
-krakersy
-o,5l 36% smietany (oczywiście ubić na końcu dodając śmietan-fix
(chyba tak to się pisze), żeby bita smietana nie opadła :)
Wstawić to na godzinke do lodówki, a później polać polewą
czekoladową, lub zetrzeć gorzką czekoladę na ciasto.
Jest naprawdę pyszne, choć troszkę pracochłonne, no i nie takie
tanie, ale warto!!!!
Zrobiłam na imieniny męża, poszła prawie cała duża blacha, a nie
było to jedyne ciasto :)

Narazie przytycie nie jest rzucające sie za bardzo w oczy innym, bo
nosiłam rozmiar spodni i spódnic 36, a teraz dopiero 38. Tyle, że
zamiast zapadniętego brzucha - mam juz prawie kopułkę. U góry nie
przytyłam prawie nic. Byl rozmiar 38 i nadal jest sie we wszystko
mieszczę - no ale "górę" zawsze lubiłam luźniejsza, bo
przy "wklęsłej zerówce" nie miałam czego eksponowac.
Dobija mnie to, że polubiłam słodkości, czego praktycznie nigdy nie
jadłam. Raz na 6 tygodni czekolada z orzechami i ciasta 2x w roku na
święta i to było wszystko. A teraz sie tylko,oglądam by złapać
jakieś ciasteczko, wafelka, dobrego czekoladowego cukierka czy
choćby słodziutka krówkę. Herbaty nie słodze od 10-go roku życia a
pije mocną czarną. Kawy nie słodze od jakichs 40 lat i tez pije
tylko czarna.

A ja bym tej piersi nie ruszyla.No i wyszperałam 3 cukiereczki, landryny
mleczne do tego zjadlam ciasto z jagodami.Na obiad zupe szczawiową z grzankami,
bo uwielbiam.Drugiego dania nie ruszylam.Zamykam oczy, a tu ciasteczka maslane,
krowki, raczki, .....A niech to diabli.Naleję sobie lampke czerwonego
wytrawnego wina.Jak bardzo będzie mi brakowac slodkości to pojdę spac.
Kendo, dzięki za podtrzymanie na duchu, a Ty Pia nie katuj sie.Pamietaj jedz
mało, ale często.

Ciasto krówka.Herbatników tyle ile wchodzi na dużą blache, którą masz w domu, 1
ugotowane mleko skondensowane słodzone, KREM BUDYNIOWY: 4 szklanki mleka, 4
łyżki maki zwykłej, 4 łyzki maki ziemniaczanej, 4 łyżki cukru, 2 kostki masła
lub margaryny np. kasi - 2,5 szklanki mleka zagotować, w 1,5 zimnej szklanki
mleka rozrobić maki i cukier wlać do zagotowanego mleka, wymieszac aż
zgęstnieje. Potem włozyc masło jak się rozpuści to wymieszać na gładfka
masę.POLEWA CZEKOLADOWA - kupic gotową, albo: 2 czekolady, 1 śmietana, 2 łyzki
masła. Do garnka wlac śmietanę, dodac pokruszona czekoladę i masło gotować na
małym ogniu mieszając co jakis czas. UKŁADANIE:1. herbatniki, 2.masa toffi
(najlepiej podgrzana, żeby była trochę lejaca i dała się ładnie rozsmarować),3.
herbatniki, 4.krem budyniowy, 5.herbatniki, 6. polewa czekoladowa. Zostawic do
ostygnięcia, żeby herbatnik przeszły smakami a potem wsadzic do lodówki. Podobno
jest najlepsze na 3 dzień, ale u mnie nigdy tego trzeciego dnia nie doczekało....

moja laktacja wraca do normy..:)
JAk narazie wróciło wszystko do normy:)
Ale muszę sie porządnie przyłożyć, Aruś chce coraz więcej mleczka. Ostatnio
wypijał nie wiecej niż 100 ml, ale w ostatnich dniach zdarzało mu sie już wypić
120 ml i 140 ml. Musze się dostosować, niestety zciągam za mało, żeby robic zapasy.
Dzisiaj kupiłam wreszcie piwo Karmi, może mi też pomorze, tak jak innym
dziewczynom. Powiem Wam czy pomogło :)

Dzisiaj byłam u lekarza z Arusiem, ogladała jego uczulenie, o którym pisałam
wcześniej, niestety podejrzewa, że to od mleka krowiego. W związku z tym mam
zakaz jedzenia wszystkiego co związane z krową i jej mlekiem:)
Najbardziej będzie mi brakowało masła...lubie grubo smarować chleb masłem i
ciastek, boże jaka ja się zrobiła po tym porodzie łakoma na cistko i ciasta
wszelakiego rodzaju, szok...nie wiem jak sobie dam radę, chyba kupię landryny i
będę sie zasładzać :)
Dostaliśmy maść, robioną na zamówienie w aptece, taką z cynkiem i witaminami.
I mamy obserwować, jak się będzie pogarszało, zgłosic się natychmiast do lekarza.
No mam nadzieje, że wszystko sie zakończy pomyślnie i że nie okarze sie to
początkiem skazy białkowej. Lekarka powiedziała, że nic nie może zagwarantować,
ale trzeba być dobrej myśli.
Od razy zwarzyliśmy Arusia, przytył. Za dwa dni skończy 2 miesiąc i waży 4900g,
myślę, że jest ok.

Proszę, skopiowałam Ci:

składniki
25 dag cukru
25 dag mąki pszennej
15 dag cukierków krówek
15 dag margaryny
125 ml ajerkoniaku
4 jaja
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
tłuszcz do wysmarowania blaszki

sposób przygotowania
Cukierki podzielić na niewielkie kawałki.
Margarynę utrzeć z cukrem i solą, dodawać po 1 jajku. Ciągle mieszając wlewać
ajerkoniak. Dodać mąkę z proszkiem, na końcu delikatnie wmieszać cukierki.
Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem formy z kominkiem lub podłużnej blachy
(keksówki). Piec 60-65 minut w 175-180 st.C.

Polewa ajerkoniakowa na ciasto
Czy ktoś wie jak zrobić? Robię dzisiaj ciasto z ajerkoniakiem i krówkami,
zostanie mi 75ml ajerkoniaku i chciałabym z tego zrobić polewę na ciasto. Może
wystarczy dodać cukier puder? (chciałabym ją dosłodzić, żeby nie była zbyt
ostra) Ale czy zastygnie?

Z góry dziękuję za pomoc :)

Mój jogurt: podgrzewam mleko do momentu, aż na powierzchni mleka zaczynają
pojawiać się małe bąbelki. Wyłączam! Nastawiam stoper na 30 minut, zwykle tyle
wystarcza, by mleko miało odpowiednią temperaturę.
Może to mało higieniczne(ktoś pomyśli podobnie jak wyrabianie ciasta rękami),
ale wkładam palec do tego mleka. Liczę do 8. Jeśli mnie grzeje, ale nie parzy
tzn. temperatura idealna. Wkładam łyżkę jogurtu naturalnego z kulturami, wlewam
w termos i zostawiam na 6-8 godzin.
Mam to szczęście, że mieszkam na wsi i mam swoją Krówkę.Odpada mi więc problem
mleka. Zawsze mi się udaje. Pozdrawiam!

oj z korzuchem mam tak samo!! I jeszcze kawa "Inka" -nawet zapach -fuj.
nie lubie:
-tlustych potraw - nawet ciast
-KOZIEGO SERA - FUJ!!!!!!! - i smak i smrod (ale lubie "normalne" smrodkowe sery
:) i kozie mleko tez mi smakowalo
-kapusty z grochem - nawet zapach wywoluje odruch wymiotny
-kawy i herbaty aromatyzowanej
-anchovis
-marcepanu - ale migdaly uwielbiam
-kruchych krowek
-smazonej cebuli nie W potrawie
- kaszy manny nie lubilam od dziecka - teraz nie jadam :)
-BRUKSELKI -FUJ
-SWARKOW

A lubie baaaardzo duzo rzeczy :-D

Kajmak - pomocy!
Chciałem zrobic przyjemność rodzinie która uwielbia tofiki i krówki
i zrobiłem ciasto czekoladowe z masa kajmakową. Zjedli w smaku
pyszne. Ale:
wszystko się ciapało horrendalnie !!!!
Mleko skondensowane słodzone gotowałem parę godzin w kąpieli wodnej,
potem zmiksowałem z masłem dałem ciut spirytusu i cholera ciągle
było jakieś takie maziowate. Co zrobić żeby wyszła dobra
konsystencja? Czy w puszce z mlekiem robi sie dzurkę żeby uczodziła
para, czy gotuje się zamknietą? Chciałbym zrobić taki przysmak dla
przyjaciół, niestety w maziowatej wersji nie bardzo się nadaje na
stół. Proszę o radę :)

Ja z tego robię snikersa, krówkę, i ciasto przekładaniec bez pieczenia..
Przepisy na snikersa czy krówkę zapewne tu znajdziesz bez żadnego problemu.
Można wypełnić kruche babeczki tą masą ale z natury ta masa jest baaaardzo
słodka. Można już kupić gotową masę krówkową tej sanej firmy co mleko
skondensowane - nawet w takiej samej puszce

a ja to ciasto znam pod nazwą toffi a krówke robie troche inaczej. Ciemny
biszkopt przekładam kremem z ugotowanego mleka skondensowanego zmiksowanego z
masłem posypuje orzechami i rodzynkami w srodku i na wierzchu. Proste i dobre. A
znam tez wersje kremu : masło + sos toffi taki do lodów. Też dobre

Soniu chciałabym powiedzieć że jak tylko przeczytalam twój post odrazu
skojarzyłam nazwe z tą cukiernią. Ciasta od "sowy" sa naprawde wyśmienite i
wszystkim polecam. Nie mam jednak aż tyle wprawy i odwagi kulinarnej aby
spróbować zrobić ciasto na wzór z cukierni. potrzebuje dokładniejszego przepisu.
kiedys na fotoforum pojwawił sie przepis na kostke krówke inspirowany właśnie
tym od sowy jak cię zainteresuje to poszukam.. ja osobiście uwielbiam LUWR i
ostatnio z czarnej porzeczki... powodzenia i czekam na relacje:)

Które z ciast w proszku polecacie??
Na rynku pojawilo sie bardzo dużo ciast w torebkach m. in. Delecta Dr.
Oetkera. Czy próbowałyście je piec. Ja spróbowalam i osobiście polecam Krówkę
z Delecty. Kolezanka robiła Jabłecznik z Dr. Oetkera i też smaczny. A może
ktoś powie, których należy unikac??

Ciasta z Radzymina
Polecam "Ciasta z Radzymina" w pawilonie nr 74 w Centrum Handlowym SZEMBEKA przy
ul. Zamienieckiej 90

Klientów obsługuje przemiła młoda Pani

Wszystkie ciasta w cenie 12,90zł/kg

Przesmacznym ciastem jest "Krówka" :-)

Cukiernia czynna jest do godz 18:30

Pozdrawiam :-)

z racji na moja chorobe (cukrzyca od 20 lat) wyjatkowo lubie
slodycze do moich ulubionych naleza: pawelek smietankowy, ptasie
mleczko, muffiny wlasnego wypieku, ciasto duet z cukierni batida ,
musy czekoladowe i czekoladowe krowki (koniecznie kruche, nie
ciagutki). ech, a w domu wyjatkowo pustki

Moja mama piekla kilka razy buleczki wg przepisu z "Caluskow pani Darling", bardzo pyszne. Ja sama zrobilam kiedys krowki, ale niefajne byly, daly sie zjesc, ale za slodkie i mdle jak dla mnie.

Z opisow kulinarnych w ksiazkach zawsze wrazenie na mnie robily te z "Ani z Zielonego Wzgorza" i ciagow dalszych. Kurczeta pieczone, biszkopty cytrynowe, groszek trzykrotnie cukrzony ;) "Dzieci z Bullerbyn" tez swietne pod tym wzgledem, te malownicze opisy prowiantu zabieranego na wycieczki (sok jagodowy, nalesniki, ciasta, pierozki).

No ja nigdy nie robiłam tego ciasta z karmelem bo i tak jest słodkie. Ale chyba
jakbym używała karmelu to wolałabym sama podgotowac tą puszkę chociaż może i te
gotowe dobre są w końcu i w proszku też są (dodatek do ciasta Krówka w pudełku
ma karmel w proszku dodaje się tam chyba tylko masło już nie pamietam).

Toż przecież nie napisałam, że ja lubię jeść słodycze, ale, że u mnie lubią.
Istnieje teoria, że żaden prawdziwy facet nie przejdzie obok nich obojętnie.
Moje obserwacje ją potwierdzają. A ponieważ inna teoria głosi, że czego chłop
nie ma w domu, tego poszuka u sąsiadki, więc żeby nigdzie latać nie musiał -
wypiekam. Niejako prewencyjnie ) Natomiast my, kobiety, wiadomo - ze
wszystkich słodyczy, najlepiej lubimy chleb ze smalcem i kiszonego, małosolnego
ogóreczka, nie? No i rzecz jasna - bób
P.S. Kasiu, ciasto nie musi specjalnie kruszeć. Robię je hurtowo, a potem ono
sobie leży w zamrażarce i czeka. W razie okazji wrzucam je na blachę, upieczone
czymś polewam (np. rozpuszczonymi cukierkami typu "krówka pełnomleczna") i już
jest mazurek. Ja jestem sybarytka, więc lubię dobre, ale bez zbędnego wysiłku

Mazurek:

3 szklanki mąki tortowej
30 dkg masła
4 żółtka
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka kropel aromatu waniliowego

Z podanych składników trzeba zagnieść ciasto i dać na 2 godziny do lodówki
potem wyjąć, przygotować dwie prostokątne formy, wyłożyć pergaminem, pergamin
posmarować masłem, wylepić ciastem i piec na złoty kolor w temp 190-200 stopni

Po upieczeniu wyciagnąć z piekarnika, przestudzić i wyjąć z formy.

Masa:
50 dkg kruchych krówek, mały kieliszek winiaku, koniaku lub wódki
Krówki rozwinać z papierków, wsypać do garnka, wstawi ten garnek do drugiego
wypełnionego wodą, i podgrzewać do momentu aż krówki sie roztopią i będą
stanowić gęstą, jednolitą masę. Teraz trzeba dokładnie tę masę wymieszać z
alkoholem, a następnie rozsmarować na plackach. Można roztopić w podobny sposób
czekoladę z odrobina mleka i tak uzyskaną polewą polać mazurek, gdy masa
krówkowa zastygnie.
Na końcu można, a nawet trzeba udekorować ciasto np orzechami, migdałami lu
ozdobami cukierniczymi.

Podam przepis na pyszny mazurek.Na dodatek jest to wersja dla leniwych.
Kruche ciasto:
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 żółtek
margaryna np.Kasia
Szybko zagnieść i do lodówki.
jak poleżakuje upiec cienki placek

Masa:
30 dkg krówek roztapiamy z odrobiną masła
masę wylewamy na upieczone ciasto i układamy różne
bakalie:orzechy,migdały,skórkę pomarańczową itp.
Bardzo dobry,bardzo słodki!
Pozdrawiam

O Sowie
Jezeli nie myle i sie nie zmienilo, to na Ochocie w Wawie miescila sie
cukiernia Sowy To bylo jakies 6lat temu I tylko tam mozna bylo dostac pyszne
ciasto - cos jak miodownik, cos jak krowka O matko! Ale mi slinka leci na samo
wspomnienie...
Niestety na stronie go nie znalazlam
Ale za miesiac osobiscie sie pofatyguje do cukierni i sprawdze, czy jeszcze
maja
Ania

potrzebuje rady w sprawie kremu:)
robie dla przyjaciolki tort w ksztalcie krowy(takie nasze
wariactwa;)). ciasto bedzie babkowate, przekladane powidlami
sliwkowymi, it o smakuje super. pytanie teraz jaki krem na wierzch,
bo nie da sie ukryc ze krowa powinna byc biala w czarne laty..
powiedzmy ze laty moge zrobic z tych samych powidel,ale co z krowia
skorka?:> wolalabym nie uzywac bitej smietany.. wolalabym cos
lzejszego, ale kompletnie nie znam sie na pieczeniu ciast:)
moze ktos z was ma jakis pomysl na bialy nie za ciezki krem?

o, moze to dobry pomysl :)
chce zrobic niejako 2w1: mazurek kajmakowy (nigdy nie robilam, ale
uwielbiam karmel, krowke itp)i mazurek czekoladowy (od lat standard
wielkanocny w naszym domu). czyli takie ciasto milionera z przepisu
dorotus76
wlasnie produkowalam szyszki z gp i wiem np, ze krowki laciate,
czarno-biale, wawelu rednie sa.
czyli gotowej masy toffi raczej nie, myslicie?

Ja nie przepadam za puszkowym kajmakiem, bo w domu mama zawsze
robila tradycyjny - taki, gotowany w garnku z mleka, cukru i paru
lasek wanilii, ktory po zastygnieciu stawal sie kruchy - w
porownaniu z nim ten z puszki ma dosc podly smak chociaz ciekawsza
konsystencje. Co kto lubi.
Mysle, ze do takiego kajmaku z toffi najlepsze bylby wlasnie takie
jakies polskie najzwyczajniejsze kruche tofiki albo krowki (ale te
nie ciagnace sie, czyli te, ktore sa zawijane mechanicznie,
najtansze). Warstwa z ciagnacych sie na ciescie moze byc trudna do
pokrojenia.

Robilam kiedys kajmak tofikowy z takich niemieckich toffi Riesen, i
wyszlo bardzo ok, ale one sa pokryte gruba warstwa gorzkiej
czekolady, wiec ona sie w te mase wtopila i dlatego sie to pewnie
dalo ladnie kroic.

Kajmak z krówek - co zrobić, żeby był kruchy?
Zrbiłam kajmak z krówek i wylał się z ciasta...
Czy za krótko gotowałam?
Zapomniałam dodac masła czy to przez to może?

jak robić, żeby wyszedł kruchy a nie lejący i ciągnący?

Krówek użyłam podobno najleszych, w takim pergaminowym biało-
brazowym papierku... były raczej ciągliwe (o ile to ma zanacznie)

Taką konfiturę - w wersji kajmakowej - robię sama, gotując puszki mleka
skondensowanego słodzonego (oczywiście, zamknięte!). Podobnie wiele osób szykuje
kajmak do mazurków, ale ja wykorzystuję go i do innych ciast, ciasteczek...
Gotuję od razu kilka puszek - warto zainwestować, bo gotuje się dosyć długo - od
trzech do pięciu, sześciu godzin! - a puszka "ugotowana" może sobie długo stać w
lodówce i czekać na okazję. Czas gotowania wpływa na gęstość i smak mleka - od
lejącej się konfitury, po krówkę. Polecam! Proste i pewnie tańsze od kupnego słoika.

Jestem uzależniona od mieszanki krakowskiej i ostatnio od krówek (Wawel). I podaję przepis na rewelacyjną szarlotkę - porcja na 2 osoby:
zagnieść 300gr mąki krupczatki, 180gr masła, 2 zółtka, pół szklanki cukru, łyżkę śmietany i łyżeczkę proszku do pieczenia. 3/4 ciasta wyłożyć jako spód do foremki i podpiec jakieś 20 min ok 180 stopni żeby się prawie zrumieniło. Wyjąć i na ostudzone ciasto wyłożyć 3-4 starte kwaśne jabłka zmieszane z cukrem pudrem (do smaku), cynamonem i cukrem z prawdziwą wanilią. Jeżeli jabłka są soczyste, należy po starciu trochę je odsączyć przed połozeniem na ciasto. Na wierzch położyć paseczki z pozostałego ciasta i piec jakieś 40 minut. Czas pieczenia zależy od rodzaju piekarnika, podaję czas dla termoobiegu. Ciasto posypać cukrem pudrem i zjeść póki gorące.

Karmienie słodyczami przez obce osoby
Ja jednak chyba przestanę wychodzić z domu
Dzisiaj w ciągu półtoragodzinnego spaceru trzy razy udaremniłam próby
nakarmienia mojej Olgi cukierkami przez zupełnie obcych ludzi - 130-kilową na
oko sprzedawczynię w sklepie, która chciała dać dziecku landrynkę, sąsiadkę
znaną przelotnie z torebką krówek i pana w sklepie, który KUPIŁ mojej córce
lizaka! Olga ma 22 miesiące, ze słodyczy zna ciasto, czekoladę, bakalie,
herbatniki.
No coś okropnego! Nie wiem, czy to specyfika małego miasteczka, czy może
wszędzie tak jest, że różni ludzie próbują karmić cudze dzieci?
Ja osobiście, jeśli np. otwieram na placu zabaw paczkę herbatników, a jakieś
dziecko o nie poprosi, pytam opiekuna dziecka, czy mogę poczęstować...
Wam też się to zdarza?
PS I ten wzrok na moje zdanie "Proszę nie częstować dziecka słodyczami,
dziekujemy, ale Mała tego nie je."


>
> Eeee, no jasne, że każdy ma inną budowę, ale właśnie dlatego BMI zakłada dość
> dużą rozpiętość wagi idealnej.
> Nie wiem, ile masz lat, ja sama przekonałam się, że dla mnie trzydziestka to by
> ł
> wiek graniczny - do tego czasu wszystko co zjadłam, spływało po mnie jak po
> kaczce, pół kilo krówek zjedzone za jednym razem było całkiem niezauważalne w
> obwodach i na wadze.

Za tydzień skończę 34 lata, magiczną granicę 30 lat mam za sobą..
Niestety, nigdy nie miałam tak dobrze, żeby móc wcinać bez ograniczeń słodkości
bez skutków ubocznych, dlatego zawsze musiałam trochę się pilnować, ale z
pewnościa mniej niż teraz.

Po pierwszej ciąży, po pół roku, ważyłam 57 kg przy
> wzroście 170, przy drugiej - 53, ale to było już przegięcie.

Sama nie wiem do jakiej wagi wróciłam po pierwszej ciąży, pewnie gdzieś koło 55
kg. Po drugiej ( to już 9 lat temu) jakoś nie bardzo szło mi to wracanie do wagi
(te domowe ciasta itp.:-), ale ze dwa lata po porodzie zastosowałam dietę
rozdzielną (czyli też bez głodzenia, ale pilnowanie rozdzielania węgli i białek,
trochę inaczej niż na MM), wtedy przez 2 m-ce zrzuciłam 4 kg i wróciłam do 51
kg, czyli wagi sprzed ciąż. Gdy synek miał 3 latka poszłam do pracy i tak waga
zaczęła iść powoli w górę - siedząca praca, mniej ruchu, ciasteczka do kawy itp.
Doszłam do 58 kg i powiedziałm sobie stop.

A teraz MM nie
> pozwala mi zejść poniżej 59. Widać taki mój los, bo tak jak Ty nie uznaję
> żadnych 1000 kcal czy innych 13.

Zobaczę, czy mi MM pozwoli coś zrzucić, ale nawet jeśli nie to i tak nie chcę
wracać do "tradycyjnego" żywienia - po co, skoro teraz czuję się lepiej?

pozdrawiam serdecznie
Basia

Pojechaliśmy tam z mężem na podróż poślubną. Termin od 28 stycznia do 11 lutego
2004. Z Eximem. Program Tutenhamon III. Z pobytem na statku na Nilu.
Nienawidzę tego hotelu. Czułam sie tam jak dojna krowa, którą każdy próbuje
ogołocić z kasy. Panie rezydentki chociaż próbowały pomóc w sprawie pokoju, to
rezultaty były mierne.
Pierwsze pokój: brud, pod oknami budowa (kurz i hałas maszyn) + klaksony na
drodze. Chyba jak na Marszałkowskiej. Syf I klasa. Drugi pokój, III pietro, z
tzw. widokiem na morze. Widziałeś morze jak wyszedłeś na balkon, obróciłeś się
zupełnie w lewo i tak z kilometr dalej, między końcami hotelu 3 cm. morza
czerwonego.
W pokojach jest smutna kolorystyka, działa przygnębiająco. A w oknach wiszą
strasznie brudne ściery, zamiast firan i zasłon. Ja mam sciery do podłogi w
domu lepiej wyprane. Wszędzie panują gigantyczne przeciągi. Polecam polopirynę.
Jak siedziałeś w pokoju to widziałeś tylko scianę przeciwległego skrzydła
hotelu, nawet nieba nie, więc najcześciej nie wiedziałam ani jaka jest pogoda,
ani pora dnia. No i na dole akurat była kuchnia, oni tam trzaskali talerzami i
wrzeszczeli do siebie przy przygotowywaniu i serwowaniu posiłków...i tak 3 razy
dziennie. Po prostu ciężki szlag. Po powrocie z wycieczki na Nilu mieliśmy 3
pokój, nad wentylatorem i od strony Ulicy, trochę z boku. Spaliśmy przy
zamknietych oknach, tylko cóż z tego, jak one pojedyncze i nieszczelnie
wstawione. Ale byliśmy już tak zmęczeni i zniechęceni że zaczęło nam być
wszystko jedno. Tuż przed wyjazdem do Polski, wiadomo.
Żarcie było wstrętne! Po 3 dniach jedzenia w kółko tego samego zbiera się już
nie powiem na co. Bo menu mieli niezmienne. Ciasta faktycznie pyszne - jedyna
osłoda. Za napoje do 2 posiłków dziennie trzeba było płacić. Co za chamstwo,
czy arabowie wpieprzają zawsze na sucho, piją tylko raz dziennie? Za co ja
płaciłam? O tym oczywiście Exim nie informuje, przy wykupie wycieczki...
Poza tym z zemstą to spara indywidualna. Mnie dopadła taka po 5 dniach że nie
mogłam się z pokoju ruszyć nigdzie. Antinal to rzecz obowiazkowa tam - mimo
wszystko. Z Polski też można leki brac...ale raczej dodatkowo.
Poza tym nie kupujcie od Eximu wycieczek fakultatywnych, bo drą jak cygan za
matkę. Można kupić na miejscu, a 4-6 razy mniejszą cenę i jeszcze się targować.
Plaże hotel ma OK, sympatyczne. W basenach zimą się nie popływa, woda lodowata.
Ale wszędzie ruscy się strasznie panoszą...ruska dyskoteka to już było dla mnie
za wiele.
Życzliwość obsługi jest żadna, za wszystko oczekują kasy.

margaryna Krówka
Czy ktoś z Was piekł ciasto na czymś takim - niby pol margaryny a pol masla -
coś mi nie bardzo chce się rozpuścić..??