Turcja nasz najbardziej honorowy...'wrog'(?)
Tym wszystkim glupim i durnym pacyfistom i innym debilom chce
przypomniec ze Turcja jest naszym najbardziej
honorowym 'wrogiem' (?). W czasach rozbiorow w Europie TYLKO
TURCJA nie uznala wymazania Polski (swojego wroga) z mapy !!!
Przez wszystkie lata rozbiorow podczas przyjec dla korpusu
dyplomatycznego wydawanych przez sultana w Stambule herold
przedstawiajacy wchodzacych dyplomatow ZAWSZE trzykrotnie wolal
posla Lechistanu, gdy ten (z wiadomych powodow) sie nie
pojawial, dodawal ze 'posel z Lechistanu nie przybyl' Turcja
rowniez czynnie wspierala nasza niepodleglosc, podczas wojny
krymskiej w 1850-tych latach organizowla polskie legiony ktore
mialy brac udzial w walce z Rosjanami, Mickiewicz czynnie bral w
tym udzial. Rowniez po klesce wrzesniowej w 39 roku Turcy bardzo
przyjaznie odnosili sie do 'turystow Sikorskiego' pomagajac im w
przedostaniu sie na Zachod !!! Dlatego uwazam ze wyslanie
batalionu przeciwchemicznego lub baterii rakiet
przeciwlotniczych do Turcji,a wiec formacji typowo DEFENZYWNYCH
jest naszym honorowym i sojuszniczym obowiazkiem.
LEPIEJ JEST MIEC HONOROWEGO 'WROGA' JAK TURCJA NIZ FALSZYWEGO
PRZYJACIELA JAK FRANCJA !!!!

· 

Jest to bardzo dobra wiadomosc. Wejscie do Unii Polski bez
Ukrainy, tak jakby stanie nad mapa okrakiem: jedna noga w
Europie a druga w Azji. U nas zwyklo sie mowic tylko zle o
Ukrainie, ale prawda jest jak zwykle posrodku. Nasze kultury
przenikaly sie przez stulecia, co chociazby da sie zauwazyc w
naszym menu. Polacy razem z Kozakami walczyli z Tatarami i
Turkami czy tez nie tak dawno z Bolszewikami. Niestety Polska
byla wystarczajaco duza zeby narzucic Ukraincom swoja wole, ale
za mala zeby to wszystko na dluzej utrzymac, tym bardziej, ze
nie traktowala Ukrainy jak rownego. Na szczescie Wloch
przemowil wreszcie ludzkim glosem. Czlonkostwo Ukrainy w UE
zrobi wszyskim dobrze, nawet Niemcom i Rosjanom, bo ostudzi ich
mocarstwowe zapedy, rowniez nam, bo raz nie bedziemy krajem na
rubierzy, dwa bedziemy mogli ze wschodem w pelni handlowac etc.
etc. I moze wrescie wybiore sie na Krym i Kijowa o czym mysle
juz od dawna.

nie badz taki Polsko-centryczny.

Nie zapominaj, ze Kanada jest wieksza obszarem od Europy. I to tej calej
Europy, od Murmanska , Uralu do Krymu i Portugalii. Jezeli bedziesz wiec
pamietal o tym patrzac na mape pogody Kanady to jeszcze sie zgodze z takim
porownaniem. Choc oczywiscie nie ma w Europie jednego obszaru pogodowego
(strefy klimatycznej).Dlaczego wiec oczekujesz jednej strefy w Kanadzie ?

A tak a propos polnocy :

www.weatheroffice.ec.gc.ca/warnings/warnings_e.html , a scislej mowiac :

www.weatheroffice.ec.gc.ca/canada_e.html to z latwoscia zobaczysz, ze
Whitehorse ma dzisiaj cieplej niz Saskatoon. Czy Winnipeg.

Radze Ci zagladnac do Saskatoon
beta2.wunderground.com/global/stations/71866.html i zazadac od tego WWW
site "history", to zobaczysz, ze minus 45 i plus 45 stopni C w tym miescie to
wzgledna normalka. A przeciez jest to circa 600 km od granicy o ktorej piszesz.

No i pamietaj : USA jest mniejsze, obszarem, od Kanady !

Pozdrawiam

dradam1

Co z tymi ludzmi sie dzieje? Planuja podroze bez rzucenia okiem na
mape.Odnosze wrazenie ,ze to takie puste paplanie.Zupelny
bigos,"gdzie Krym a gdzie Rzym" Dania ,Szwecja i Norwegia jednym
tchem.Odleglosc ogromna jak na Europe.Zreszta odpowiedzi na takie
pytania w kazdym biurze podr. w PL.A tak przy okazji,ciesze sie ,ze
nareszcie Polacy maja tak wysokie dochody ,ze moga wybierac miedzy
namiotem a ew.podroz urlopowa samolotem z wypozyczeniem samochodu !
W Skandynawii!! Smiem watpic ,jak mawiaja realisci.Ale wszystko jest
mozliwe i nikt nikomu nie zabrania marzyc i bajdurzyc na
necie.Najczesciej takie paplanie konczy sie "podroza" Pekaesem do
najblizszego miasteczka do Tesco lub Lidl :) Kiedys dla " wsiowych"
bylo takie biuro podrozy Gromada,czyzby juz nie dzialalo?

· 

Naprawdę nie ma się czego bać na Krymie. Byłem tam w 2002, 2003 - podróżowałem
z Biurem TOP Chorzów - autokarem z Opola do samego Primorska - z noclegiem po
drodze w Pierwomajsku.To jest prawie 1800 km, drogi nie takie jak na zachodzie
Europy, więc jazda wolniejsza.Sam Krym bardzo gościnny i bezpieczny - w końcu
to miejsce dokąd zmierza nieomal cały dawny Sojuz.Najlepiej w małych
hotelikach, pensjonatach.Jedzenie wspaniałe - duży wybór.Zjeździlismy całe
wybrzeże od Kerczu po Eupatorię zwiedzając prawie wszystkie obiekty.
Zainteresowanym mogę przesłac mape Krymu - plastyczną oraz program naszej
wycieczki.
dlew54@gazeta.pl

Geographica
Piszac tu ze Lublin lezy na za-dupiu tak wielu zapomina jak centralne polozenie ma w europie, zwłaszcza tej nowej Europie i jak centralne i strategiczne położenie na drodze przyszłych szlaków eurazji.
Wystraczy wziąśc do ręki przysłowiowa mape żeby to zauważyć. Jak wiele państw europejskich leży na wschód od Lublina na poludniowy wschód czy w końcu na północny-wschód od niego takich jak Finlandia, kraje nadbałtyckie Biłoruś ( bedzie kiedys w europie również ) Ukraina, Słowacja Rumunia Bułgaria wschodnia Grecja czy Turcja. A patrzac dalej na wschód Eurazjatyckiego kontynentu Krym, Kaukaz czarnomorski (atrakcyjny turystycznie ), malownicze morze kaspijskie, Nepal, Indie.
Teraz to brzmi jak bajka ale za kilkanascie - kilkadziesiat lat pomka tędy ekspresowe drogi na północ, wschód i południe nie tylko Nowej Europy ale i dalej do Azji tej bliższej i dalszej.

Spojrz na mape EUROPY I AZJI i pomyśl
Wymienię parę państw bardzo ubogich w surowce: Dania, Wielka Brytania,
Finlandia, Japonia, Tajwan. Bida z nędzą, co?
A teraz parę państw bogatych w surowce: Kongo, Nigeria, Irak, Kuba. Pełny
dobrobyt, co?

Zdolni do ofiar, faktycznie, są. Nie zaprzeczam.

Czy dzięki Leninowi i Stalinowi stali się światową potęgą? Nie.
Szczyt potęgi Rosji to czasy Mikołaja I, pierwsza połowa XIX wieku, czasy
opisywane przez Mickiewicza. Tylko że owa mocarstwowość zakończyła się mocnym
dupobiciem w wojnie krymskiej. Potem nastąpiła śmierć cara w mocno podejrzanych
okolicznościach, czystki i zamieszki.

Czyngiz Chan też stworzył imperium z podbojów.
Przetrwało też około 70 lat i niczego nie wniosło do cywilizacyjnego rozwoju
ludzkości, za to wylało morze krwi.

Ale ja zgadzam się z Tobą! To była swego rodzaju ironia i sarkazm. Ja jeżdżę
własnie aby poznać, dotknąć innego swiata, aby lepiej zrozumiec siebie i swoja
kulturę, aby zrozumiec świat itd. (np. dopiero w Indiach zrozumiałem co to
znaczy "kultura europejska" - wobec różnicy europa-indie, różnice miedzy krymem
a barceloną nikną, przestaja mieć znaczenie)

Czasem jednak jeżdżenie po swiecie nie jest niczym innym jak kolekcjonowanie
wrażeń i adresów; w zasadzie staje się to celem samym w sobie. Dla zaimponowania
znajomym? Dla zaimponowania samemu sobie? Na pewno nie dla zrozumienia Innego.
Nie zwiedza się świata tylko "zalicza" kolejne miejsca, perły itd. Wspomnienia z
takich wyjazdów zlewaja się, często delikwent nie jest w stanie powiedzieć czy
jakaś rzecz przytrafiła mu sie na Krymie czy w Chorwacji. Rozdzielone życie od
krzyzyków na mapie. A granica jest bardzo cienka.

Reasumujac - pytanie "po co jeździmy po swiecie" jest bardzo dobre! Kazdy
powinien sobie na nie odpowiedzieć.

Pozdrawiam!

Pożyteczni idioci putina nie są w stanie zrozumieć
tego że:
1. podważenie integralności terytorialnej jednego z
państw Europy Serbii jest dobre dla Rosji (rozbiła
Gruzję uznając Osetię i Abchazję) a niedobre dla Polski
to po pierwsze
2. Rosja może teraz powołując się na precedens( trudne
słowo sprwadź w słowniku) kosowski rozbić Ukrainę
(Krym) uznać naddniestrze
3. Polska graniczy z Rosją( ty chyba jesteś z USA)
gdybyś był z Polski to byś to wiedział ( tzw. obówd
Kaliningradzki)
4. czyli najpierw atlas (sprawdzić gdzie leży Polska)
książki sprawdzić trudne słowa : suwerenność,
integralność terytorialna, precedens
5. w Kosowie islamscy fundamentaliści narodowości
albańskiej nienawidzą chrześcijaństwa
zniszczyli w ostatnich latach ponad 30 kościołów,
zabytków z XII i XIV wieku które przetrwały 500 lat
tureckiej okupacji( wszystko to pod okiem KFOR i US
ARMY gdyby tylko wyborcy w USA wiedzieli jak zwalcza
sie chrześcijaństwo pod okiem us żołnierzy chyba by
się zmartwili)
6. to co jest dobre dla Rosji nie jest dobre dla Polski
spróbuj to zrozumieć
poczytaj co pisał o tym twórca solidarności Walczącej
Kornel Morawiecki jeden z niewielu sprawiedliwych w
moim kraju ( jeśli oczywiście masz pojęcie o tym czym
była Solidarność, skoro nie znasz mapy Europy i nie
wiesz z kim Polska graniczy to śmiem w to wątpić)

Cała Europa była Uktainą
We Lwowie udowodniły, że kiedyś praktycznie cała Europa była Ukrainą
Dziś, 19 grudnia, we Lwowie prezentowano mapę "Dawna Ukraina-Ruś w wiekach
V-X". Mapę wydano przy wsparciu dobroczynnej fundacji "Ukraina-Ruś" o
nakładzie 1 tys. egzemplarzy.

Mapa przedstawia tereny, które zajmowały staroukraińskie plemiona w wiekach
V-X. To terytorium ogarniało 14 dzisiejszych państw - Słowację, Mołdowę,
Białoruś, prawie 90% Rumunii, 80% Czech, 75% Węgier, południe i wschód Polski,
10% Łotwy, 20% Estonii, 50% Austrii, Niemiec i Litwy, zachodnią część Rosji z
półwyspem Tamańskim, a także Ukrainę (bez obwodów donieckiego, ługańskiego, a
także części zaporoskiego, chersońskiego, charkowskiego oraz Krymu).

Według słów kierownika dobroczynnej fundacji "Ukraina-Ruś" Rostysława
Nowożeńca, data prezentacji mapy została wybrana nie przypadkowo. - Właśnie
768 lat temu, 19 grudnia 1240 roku, chan Batyj zburzył Kijów i rozpoczął się
upadek dawnego ukraińskiego państwa. Natomiast proponujemy jego odrodzenie -
zaznaczył Rostysław Nowożeniec.

Autor mapy Swiatosław Semeniuk akcentował, że terytorium Ukrainy w wiekach V-X
było trzykrotnie większe za współczesne. - Ta mapa to mapa zapomnianej
Ukrainy. Przecież, jak mówił Nestor Kronikarz, Ruś pochodzi z ziem węgierskich
i bułgarskich - mówi Swiatosław Semeniuk.

www.zaxid.net/newspl/2008/12/19/160018/
Ciekawe co jeszcze banderaSSy "udowodnią" we lwowie.:)

tylko Tronchetto
punta sabboni jesli jedzie się dalej? np do Francji?
Gdzie Rzym a gdzie Krym?
może przydałby sie rzut oka na mapę?
BEZ SENSU!
Pozostaje tylko Tronchetto (tam auta zostawiamy zamkniete) - parking
gigant najwiekszy w Europie
albo kilka/kilkanaście parkingów na Piazzale Roma
ceny - od 25 do 35 euro za dobę..
Taniej jest w Mestre, ale to właściwie inne miasto..
Pozdro
jeep

Putin rwał wlosy w Bukareszcie???:))
Sława!
uxa.osw.waw.pl/news/aktu.htm
Według "Kommiersanta" Putin groził w Bukareszcie podziałem Ukrainy
Rosyjski dziennik "Kommiersant" ujawnił 7 kwietnia, że prezydent Rosji
Władimir Putin zagroził na zamkniętym dla prasy posiedzeniu Rady Rosja-NATO w
Bukareszcie, że jeśli Ukraina zostanie przyjęta do NATO, to przestanie istnieć
jako państwo. Według gazety, powołującej się na źródło w delegacji jednego z
państw NATO, Putin dał do zrozumienia, że Moskwa może zainicjować oderwanie od
Ukrainy Krymu i wschodnich regionów. W niezwykle emocjonalnym wystąpieniu
Putin miał powiedzieć, że Ukraina to nie państwo, ale zlepek ziem Europy
Wschodniej i "podarowanych przez Rosję". Podkreślał, że Moskwa traktuje
przybliżenie NATO do rosyjskich granic jako realne zagrożenie dla swoich
interesów, i zapowiadał w odpowiedzi adekwatne kroki. Dał do zrozumienia, że
jeśli NATO przyzna Gruzji Plan Działań na rzecz Członkostwa (MAP), to Rosja
uzna Abchazję i Osetię Południową, opierając się na precedensie kosowskim, i
tym samym stworzy strefę buforową między siłami NATO a swoimi granicami -
pisze dziennik.
2008.04.07, PAP, www.kommersant.ru, www.newsru.com, www.unian.net, www.for-ua.com

Forum Słowiańskie
gg 1728585

Ja mam takie marzenie
Polska w granicach Jagiellońskich? Za mała. Europa ojczyzn w ramach Unii
Europejskiej. Europa liberalna tak jak kiedys była Polska... państwo bez
stosów. Marzy mi się "zloty wiek". Jadę sobie na Krym albo w góry Kaukazu -
zaraz muszę popatrzec na mapę. Chyba trochę przeholowałam. No niech tam.. Jade
na Huculszczyznę na weekend...

"Klasse, nicht Masse"
Czyli jakosc ("klasa"), a nie ilosc ("masa"). Nie trzeba byc krajem o wielkim
obszarze, zeby imponowac swiatu. Przyklad: Japonia. Jak spojrzymy na mape to
"male" Wyspy Japonskie wygladaja przy wielkiej Rosji prawie tak niepozornie, jak
wyspa Wolin przy Polsce. A jednak Japonia ma mniej wiecej tyle samo ludnosci co
Rosja, a ponadto wieksza produkcje globalna. Dlatego Rosja powinna uczyc sie na
cudzych bledach i nie isc droga Republiki Weimarskiej, ktora zaowocowala
Hitlerem, ktory poprowadzil kraj ku przepasci, tylko przeskoczyc ten okres
historii i isc droga Republiki Federalniej Niemiec lub Japonii po 1945. Ale do
tego potrzeba odpowiedniej dyscypliny spoleczenstwa i jego wiary w sukces, a
tych cech Rosja (podobnie zreszta jak w duzym stopniu Polska) chyba nie posiada
("mimo bardzo szczerych checi z piasku bata nie ukreci" - w brzydszej wersji nie
bylo piasku, tylko cos innego). Lepszym posunieciem niz marzenia o ponownym
przylaczeniu Krymu byloby pozbycie sie "garbu" okregu kaliningradzkiego i
oddanie tego regionu Unii Europejskiej, najlepiej Niemcom, ktorzy szybko
odbudowaliby Königsberg/Krolewiec.

324 lata rusyfikacji wschodniej Ukrainy
 "Należy pamiętać że wschód i południe dzisiejszej Ukrainy zostały podarowane
tejże przez Chruszczowa a wtedy nikomu w głowie się nie mieściło że ZSRR się
rozpadnie. Ziemie te są zamieszkane prawie w 100% przez Rosjan. Postawmy się w
ich sytuacji, ku komu ciągnie ich serce."

Tacy z nich Rosjanie jak ze Ślązaków z Opolszczyzny Niemcy. To są
zrusyfikowani dońscy kozacy, a tylko częściowo rosyjscy koloniści, którzy
osiedlili się tam w ostatnich dwóch stuleciach. Radzę odszukać mapę "Europy w
końcu XV wieku" w Atlasie Historycznym. Południowa granicy Rosji przebiegała w
okolicach Kurska, z tym że Kursk należał jeszcze do Wielkiego Księstwa
Litewskiego. Obecne zagłębie Donieckie, Odessa i Krym należały do Tatarów,
później do Turcji. Rosja zajęła te tereny dopiero w 1792 roku. Nie miała ludzi
do skolonizowania tych terenów i sprowadzała kolonistów z Niemiec i innych
krajów. Gdyby przeprowadzić badania genealogiczne mieszkańców wschodniej i
południowej Ukrainy, to jest to mieszanina kilkudziesięciu narodowości.

Czernichów, Sumy, Charków, Połtawa to tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Chruszczow podarował Ukrainie, to co car przemocą zagarnął, podarował więc nie
swoje, ale kradzione. A może czuł się jednak Ukraińcem i naprawił tylko
krzywdy, jakie kiedyś ze strony carów spotkał naród ukraiński?

Moja babcia z Wielkopolski modliła się po polsku, ale liczyć potrafiła tylko
po niemiecku, a Wielkopolska tylko 100 lat była pod zaborem niemieckim.
Wschodnia Ukraina była pod zaborem rosyjskim od 1667 roku, czyli 324 lata
rusyfikacji. Wielkie Księstwo Litewskie było wielojęzyczne i nikt nie
prześladował w nim języka Rusinów, na bazie którego ukształtował się
współczesny język ukraiński. Natomiast w komunistycznej Polsce, zgodnie z
zaleceniem Moskwy, nie wydawano podręczników i słowników do języka
ukraińskiego. Rosjanie do dziś wyśmiewają się z języka ukraińskiego i nazywają
go żargonem lub językiem plebsu. Jednak po latach prześladowań język ten szybko
zdobywa należne mu miejsce wśród języków Europy. Informacje o języku i linki do
słowników i literatury ukraińskiej w Internecie można znaleźć na stronie
worsten.org/ukrainio/3ua/ukraina_lingvo_pl.htm

Juszczenko oskarza kremlinów
Sława!
www.rp.pl/artykul/359849_Juszczenko_rzuca_oskarzenia.html
Juszczenko rzuca oskarżenia
map 07-09-2009, ostatnia aktualizacja 07-09-2009 14:41
Ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko zarzucił Rosji podważanie
suwerenności Ukrainy i próbę destabilizacji Krymu

źródło: PAP
Wiktor Juszczenko i Julia Tymoszenko
+zobacz więcejMusimy utrzymać partnerstwo z Ukrainą
Juszczenko w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Der Spiegel"
zasugerował też, że premier Julia Tymoszenko sprzyja interesom
Moskwy.

Prezydent odniósł się do rosyjskiej decyzji o odwołaniu ambasadora
na Ukrainie oraz listu prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który dał
do zrozumienia, że nie wyśle nowego ambasadora, dopóki Juszczenko
będzie prezydentem.

- Te niepoprawne ingerencje w nasze wewnętrzne sprawy dotyczą nie
tylko nas, ale i całej Europy. Rosjanie są dużym narodem, szanujemy
ich i staramy się o dobre relacje. Ale jak mają się one poprawić,
skoro nasza suwerenność wciąż stawiana jest pod znakiem zapytania?
List rosyjskiego prezydenta skierowany był nie tylko do mnie.
Obawiam się, że w Europie zupełnie tego nie zrozumiano - powiedział
Juszczenko.

Dodał też, że "z przykrością obserwuje, jak słabo europejskie
demokracje angażują się w obronie swych podstawowych wartości".

Prezydent Ukrainy skrytykował również premier Julię Tymoszenko,
zarzucając jej, że wstrzymała wolnorynkowe reformy.

- W miejscu wolnorynkowej konkurencji pojawiły się populizm i
korupcja - powiedział.

Jak dodał, Tymoszenko "nie jest w stanie przeforsować w parlamencie
żadnej ustawy, nie istnieje koncepcja dla problemów polityki
zagranicznej ani gospodarczej".

Pytany, czy Krym może podzielić los separatystycznych republik
gruzińskich Abchazji i Osetii Południowej, których niepodległość
Moskwa uznała rok temu, prezydent Ukrainy odparł, że "nie ma ku temu
wewnętrznych powodów".

Forum Słowiańskie
gg 1728585

Ukraina stoi nad przepaścią
Katastrofalna sytuacja gospodarcza, coraz ostrzejsze konflikty
wewnętrzne na szczytach władzy, chaos i dążenia Moskwy do
odbudowania imperium - to czynniki, które stawiają Ukrainę w coraz
gorszej sytuacji geopolitycznej. Dziennikarze i politolodzy
ukraińscy zastanawiają się, czy ich ojczyzna, która stoi nad
przepaścią, przetrwa jako niepodległe państwo w obecnych granicach.
Dziennikarze znad Dniepru i Dniestru coraz częściej w swoich
tekstach piszą o ewentualnym upadku państwa ukraińskiego i jego
rozbiorze. Przykładem takich prognoz jest artykuł pt. "Być albo nie
być Ukrainy" opublikowany w wydaniu internetowym
dziennika "Ukraińska Prawda" przez szefa agencji "Hajdaj" Witalija
Pomazanowa. Politolog widzi dwa możliwe scenariusze rozwoju sytuacji
na Ukrainie. Według pierwszego, kraj ten ma zniknąć z mapy świata
jako niepodległe państwo. "Ukraina znajduje się w strefie interesów
zarówno Zachodu, jak i Wschodu. I wcześniej lub później straci
suwerenność. Częściowo wejdzie w skład Unii Europejskiej, a
częściowo do Federacji Rosyjskiej, albo całkowicie znajdzie się pod
protektoratem Rosji" - uważa Witalij Pomazanow. Ale według drugiego
scenariusza, Ukraina może zachować niepodległość i granice, ale pod
warunkiem, że ster władzy w państwie przejmą nowe elity.
Zdaniem politologa, Ukraina już dawno nie jest podmiotem polityki
światowej, lecz tylko jej przedmiotem. Najbardziej realne
niebezpieczeństwo rozbioru Ukrainy wiąże się, zdaniem Pomazanowa, z
tlącym się wciąż i podsycanym konfliktem Kijowa z rosyjską ludnością
Krymu. Pomazanow przestrzega, że Moskwa ma już opracowane metody
wywoływania i wykorzystywania wewnętrznych konfliktów w krajach
dawnego ZSRS. "Tak samo jak w Osetii Południowej najpierw Rosja
będzie ogłaszać, że musi interweniować w obronie życia Rosjan
mieszkających na Krymie. Potem, za parę dni, zjawią się tu kolumny
rosyjskich czołgów, które będą bronić Rosjan np. przed Tatarami" -
taki rozwój wydarzeń przewiduje Pomazanow w niedalekiej przyszłości
na Ukrainie. "W końcu Kijów i prawobrzeżna Ukraina [na zachód od
Dniepru - przyp. red.] podpadną pod protektorat UE, a lewobrzeżna
część Ukrainy razem z Krymem pod protektorat Rosji" - konkluduje
autor.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090610&id=sw01.txt

fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/ukraina-nie-jest-panstwem,1088682
"Ukraina nie jest państwem!"

Poniedziałek, 7 kwietnia (13:37)

Prezydent Władimir Putin zagroził na posiedzeniu Rady Rosja-NATO w Bukareszcie,
że w odpowiedzi na zaproszenie Ukrainy do Sojuszu Moskwa może zainicjować
oderwanie od tego kraju jego wschodnich regionów i Krymu.

Informuje o tym w poniedziałek dziennik "Kommiersant".

Według moskiewskiej gazety, która powołuje się na źródło w delegacji jednego z
krajów Sojuszu, gospodarz Kremla mówił o tym na piątkowym, zamkniętym dla mediów
posiedzeniu.
czytaj dalej

Jak podaje "Kommiersant", "Putinszukaj powiedział kolegom, że Moskwa przyjmuje
przybliżenie NATO do rosyjskich granic jako realne zagrożenie dla interesów
państwa, i obiecał adekwatne kroki".

"Prezydent dał do zrozumienia, że jeśli NATO obejmie Gruzję planem na rzecz
członkostwa (MAP), to Rosja uzna Abchazję oraz Osetię Południową, opierając się
na precedensie kosowskim, i tym samym stworzy strefę buforową między siłami NATO
a swoimi granicami" - pisze dziennik.

"Kommiersant" przekazuje, że Putin o Gruzji mówił spokojnie; uniósł się dopiero,
gdy doszedł do Ukrainy. "Zwracając się do prezydenta USA George W. Busha,
powiedział: Przecież rozumiesz, George, że Ukraina nie jest państwem! Czym jest
Ukraina? Część jej terytorium - to Europa Wschodnia, a część, znaczna, została
podarowana przez nas!" - relacjonuje gazeta.

Jak zauważa dalej "Kommiersant", "w tym miejscu niedwuznacznie dał do
zrozumienia, że jeśli Ukraina jednak zostanie przyjęta do NATO, to państwo to
przestanie istnieć". "Czyli faktycznie zagroził, że Rosja może zainicjować
proces oderwania Krymu i Wschodniej Ukrainy" - podkreśla dziennik.

"Kommiersant" odnotowuje też, że "już w sobotę kremlowscy politolodzy i eksperci
przed kamerami rosyjskich stacji telewizyjnych zaczęli mówić o tym, że wejście
Ukrainy do NATO grozi rozpadem kraju i właśnie dlatego nigdy nie przystąpi ona
do Sojuszu".

Własnie wróciłem z Ukrainy. Odessa, Krym. Tak wielkiej ilości ładnych kobiet co
tam widywałem w jeden dzień, to w Polsce nie widziałem przez całe życie. Właśnie
w Odessie jest największy procent ładnych kobiet. Spotkałem wielu Niemców i
Włochów szukających kobiet, żon. Niemiec powiedział mi nawet, że na internecie
jest mapa urody Ukrainy. Że są rejony, gdzie są najładniejsze i najbrzydsze
kobiety. Najładniejsze to Odessa, Nikolajew, cały Krym, troche Kijów, ale
Donieck czy Dniepropietrowsk już tylko trochę. Najbrzydsze kobiety są w
zachodniej Ukrainie, przy granicy z Polską - tam kobiety są brzydkie jak Polki.
Mogę to potwierdzić, bo zatrzymałem się we Lwowie, aby pooglądać i ocenić
tutejsze kobiety. Naprawdę, bardzo mało ładnych...
Wracamy do Krymu i Odessy: Szczupłe, zgrabne, wyższe od Polek. Bardzo gładka
cera, mało makijażu. Po prostu zostały obdarowane urodą przez naturę. Az głowa
bolała od oglądania się na te ślicznotki. Od blondynek po śliczne brunetki. I
mnie i Niemcom najbardziej do gustu przypadł typ urody nie występujący w Polsce:
Kruczoczarne włosy, czarne oczy, śniada cera, słowiańskie rysy twarzy, ładne
usta, nos. Szczupłe, wysokie 175-180cm wzrostu.

Ale np Gruzinki, Turczynki, Ormianki i inne z Kaukazu czy Azji nie są już ładne.
Po dyskusji z lokalnymi kobietami i mężczyznami wyszło na to, że musi byc
domieszka słowiańskiej krwi do tej kaukaskiej, aby kobieta była ładna i długo
zachowała urodę.

Jakoś te Ukrainki w Odessie długo zachowują młody wygląd i figurę. Często
widziałem matki z nastoletnimi córkami, i wydawało mi się, że to są siostry. Tak
dobrze 40-letnie matki się prezentują !

Wróciłem do Polski. Warszawa: zgroza - ordynarnie umalowane i wyperfumowane
Polki paradują ulicami. Tipsy, fryzura na borsuka, wielkie tatuaże, solarka,
wulgarne słownictwo, papierosy. Ani to ładne, ani to zgrabne. Gdańsk, Sopot -
nawet nie ma za kim się obejrzeć nad morzem, na molo.

Polki w Anglii, Irlandii: totalny horror, jedna jest klonem drugiej, takie Jole
Rutowicz...

Aha, Polki znacznie przybyły na wadze, już się upodobniły do grubych Angielek,
Irlandek, Dunek, Holenderek...

Nie tylko wygląd zewnętrzny jest minusem Polek, ale i charakter: Są wybuchowe,
agresywne, wulgarne, lecą na kasę jak żadna inna nacja w Europie, chytre, skąpe.

panzerviii napisał:

> nie przesadzaj. nie chodzi mi o największego wroga w historii, bo tu
> trudno zaprzeczyć. Acz mozna dyskutować na ile to Stalin przyczynił
> sie do wzrostu siły Hitlera.

Znacznie mniej niz Churchill, Roosevelt czy wasz premier.

> Rosja lenionowska nie była zalezna od zachodu.

Byla. Robil rewolucje na forse niemecka i dlatego oddal niemcowm rosyjskie tereny.

> Rosja Carska też.

Bzdura. Caly sprzet szedl z zachodu. W zasadzie wszystko uzbrojenie i maszyneria bylo produkcji Belgii, Niemiec, USA, Anglii itd. Cala carska Rosja operala sie na dostawach sprzetu z Zachodu. Dopiero Stalin rozwinal przemysl, energetyke i nauke w Rosji na swiatowym poziomie.

> Gdyby była to Polska w XIX wieku istniałaby na mapie ))).

Dlaczego? Nikomu w Europie na Polsce nie zalezalo.

> Rosja
> carska pomimo łomotu jaki jej sprawili Japonczycy w 1904 i 1905,
> pomimo przegranej wojny krymskiej (mało przegranej) to było panstwo,
> z ktorym liczono sie na całym swiecie.

Nie powiedzialem ze z Rosja nie liczono. Jasne ze liczono, ale nie z tego powodu ze byla potega militarna, gospodarcza i przemyslowa, a dlatego ze miala wiele ziarna i wodki. TO byli glowne pozycje eksportu carskiej Rosji. WSZYSTKA produkcje i technologie ROsja importowala z Zachodu! Czyli byla w zasadzie calkowicie zalezna od Zachodu.

> Piotr I wywalczył. Tez go nie lubie, ale geniuszu mu nie mozna
> odmówić.

Wiadomo ze Piotr I zabil znacznie wiecej ludzi - i ROsjan i cudzoziemcow niz Stalin, ale z nieggo na Zachodzie krworzerce nikt nie robi. Dlaczego? A dlatego ze byl prozachodni, a Stalin prorosyjski! Dlatego Piotru wybaczyli wszystko (mimo ze w samej ROsji jego narod nie lubil i nazywal antychrystem!), a Stalina demonizuja.

> chyba jednak trochę rożnisz się od przeciętnych Rosjan,

Dzieki.

> bo często
> spotkałem się z zarzutem, ze za komunizm w Rosji sa
> współodpowedzialni Polacy ..........

Z tym sie zgadzam. Pierwszy i drugi szef GPU (NKWD) byli POlacy Dzerzynski i Mienzynski.

> Piłsudski zatrzymał ofensywę na
> Dnieprze w okolicach Kijowa w maju 1920 i nie współdziałał z
> Denikinem (albo Wranglem nie pamiętam który był na Ukrainie)dzięki
> temu armia Czerwona dorżneła Baiłych na Ukrainie.

Pulsudski to male piwo. Rosje w tym okresie atakowalo kilkanascie panstw.

Efter var liten(lilla) konversation ang. arbete i Sverige hade jag lite
skuldkanslor
> for att jag kallade dig dum och indoktrinerad. Jag bad t.o.m. om forlatelse.
>
> Nu tar jag allt tillbaka. Du ar inte bara dum och indoktrinerad - du ar en
> javla skitstovel! Dra at helvete fran var(Våran) polsk (Polska) tidning om
du inte kan skriva
> nagot vettigt. Javla sosse-antiamerikansk(antiamerikanska) idiot som inte
kan tanka sjalv och
> uppreppar(upprepar) bara Aftonbladet(Aftonbladets) propaganda. Faan, vad bra
att jag slipper traffa
> svenskar som dig.
Nie moge ci odpowiedziec dlatego ze :1 Polski Forum 2Robisz tyle bledow w
takim malym tekscie,ze moji przyjaciele (polacy)sie smieja i mowia jak ten
analfabeta(Annal)mogl studiowac na chalmers(dla wszystkich co nie wiedza to
jest,to jest Politechnika w Göteborgu)Ja napewno robie tez bledy po Polsku ale
ja nie studiowalem na Politechnice Warszawskiej.Ze pisze sensownie potwierdza
twoja wscieklosc!Co do mojego malego lisciku na gorze jest on
niewinnoscia,jezeli porownac jak wy sie na forum traktujecie.To co napisalem
nie jest antypolskie ale ironia o zaangarzowania Polski na uslugach
najwiekszego bandyty stulecia!Jak kraj ktory kocham jest osamotniony.To ze nikt
nie chce z Polska rozmawiac jest dlatego ze jak zwykle w chistori prowadzi
samobojcza poltyke!Jak Polacy umierali za Napoleona tak umieraja za Busza!
W waszej historji jest bardzo duzo dziwolagow (Ex Sobieski ratuje Austrie w
przymierzu z Rosja!Rosja zdobyla Krym a Polske z Austria rozebrala mimo ze
mogla sie sprzymierzyc z Turcja,Francja,Anglia przeciwko tym dwom.Po Kongresje
Wiedenskim 1815 roku car Alexander stworzyl Krolestwo Polskie mimo ze Polacy
bili sie po stronie Francji.Dostal za to Powstanie Listopadowe ktore wykreslilo
slowo Polska z mapy Europy.Taka szanse pozniej dostaly Wegry i z niej
skorzystaly.(Austro-Wegry)Wy jestescie bardz podobni do Serbw.(Oni tez swietuja
swoje porazki:Kosowo-Polje)Ja nie jestem tez antyamerykanski ale jezeli zabija
sie ludzi a imie humanizmu uprawia sie ludobujstwo to dla mnie za duzo!Ze USA
zginie jak kazdy monster w historji to wiadomo gdyz zanimi jest Polska ktora
zawsze zle wybierala.Zreszta Kanada tez sie od Busza odwrocila!Jezeli chodzi o
Szwecje to o nia sie nie martw.Ona dobrze wybiera!Przyklad:ty zostales
zlikwidowany!Zreszta moji znajomi sie pytaja jak mogla sie zderzyc twoja Skoda
Fabia z Oplem Astra w Kanadzie

Gość portalu: luka napisał(a):

> Gość portalu: Michal napisał(a):
>
> > Wydaje sie, ze ty nie pojmujesz takze, ze polityka fiskalna
> > Hitlera nie nadaje sie do nasladowania, co probuje nam
> > wmowic JKM.
>
> JKM miałby naśladować socjalistę? Czy ty aby na pewno rozumiesz słowo pisane?
>
> > Glupoty, ktorymi szafuje JKM, to inteligentnie
> > przekazany stek bzdur.
>
> Mój drogi, to, że w III Rzeszy podatki były niższe niż w III RP to
> fakt, nie "głupoty". Kłócisz się z faktami? Bardzo inteligentnie.
>
> > Jezeli JKM by Ci powiedzial, ze
> > mozna eksportowac polskie odchody do krajow Trzeciego
> > Swiata pewnie bys tez uwierzyl. To nazywam
> > pajacowaniem.
>
> Między propozycjami typu eksport odchodów a faktami wziętymi z historii
> jest pewna różnica. Ty po prostu nie wierzysz nie dlatego, że to
> prawda/nieprawda, ale dlatego, że powiedział to JKM.
>
> > Wejdzmy do NAFTA. Gdzie Rzym, gdzie Krym?
>
> To z Warszawy jest dalej do Waszyngtonu niż z Buenos Aires?
> Większość państw Ameryki Pd. zamierza wstąpić do NAFTA - to też pajace?
>
> > Pajac, pajac i jeszcze raz pajac.
>
> Jesteś błazen z opery komicznej, używając twojej odkrywczej stylistyki.

Fajnie, ze JKM zna historie III Rzeszy, ale jego
historiozoficzno-fiskalne wywody przekraczaja granice
przyzwoitosci. Zreszta narodowi-socjalisci nie maja nic
wspolnego z socjalistami. Faszyzm, a socjalizm to dwie
rozne sprawy. Nafaszerowli cie bzdurami, ze NAFTA, to
najlepszy sojusz dla Polski. I tak jestesmy uznawani za
amerykanskiego poplecznika w Europie, co widac po wizycie
Busha, daruj sobie te porownania stolic, bo jest to dla
dzieci, ktore nie znaja mapy swiata. UE jest najlepszym
rozwiazaniem, bo musimy sie trzymac korzeni, czyli Europy.
Jestes Clownem.

ludy semickawe w okolicach ujscia Dunaju
archeo_gda napisał:

> rycho7 napisał:
>
> > ludow semickawych. Moze Noe byl z tych?
>
> Kolejny twój dowcip którego nie lapię...

O ile pamietasz na mapie ludy semickawe mialyby mieszkac u ujscia Dunaju. W
przypadku potopu wody plynelyby na wschod. Arka wyladowalaby kolo Ararratu. Noe
nie mogl byc z ludow semickich, ktore nie mieszkaly wokol Jezora Czarnego. Ale
moglby byc z ludow semickawych.

> > Mechanizm wypelniania Jeziora Czarnego przez wody topniejacego lodowca chy
> ba
> > sobie wyjasnilismy. Wahania poziomu wody w tym jeziorze chyba takze.
>
> Wlasnie że nie. Wszystko zależy od tego czy było połączenie przez Bosfor i
> Dardanele, czy też nie. Na linkach które cytowałem poprzednio twierdzi się że
> połączenie było i poziom wody w Morzu (a nie jeziorze) Czarnym zmieniał się
tak
> jak w M. Sródziemnym, czyli nie było żadnego "potopu".

Czy w Twoich linkach podali glebokosc ciesniny Bosfor? Jezeli nie to nie bede
nawet tam zagladal. Gdy pomineli koronny argument to po prostu gulgocza.

> > Podnoszenie sie poziomu oceanu swiatowego to klasyka. Mnie powtorka nie je
> st
> > potrzebna. A Ty jak nie chcesz przeczytac lub zrozumiec to juz Twoj proble
> m.
>
> Widzę pewne wpływy argumentacji Borebitsnej....

Nie spodziewalem sie, ze ja informatyk musze Ci robic wyklad z epoki
lodowcowej. Sadzilem, ze powinno byc odwrotnie i tego oczekiwalem. Naukowcy
podobno twierdza, ze w epoce lodowcowej poziom oceanu swiatowego byl nizszy o
ponad 100 metrow. Ciesnine Beringa mozna bylo przejsc sucha noga a w okolicach
na miekkich trawach pasly sie mamuty. Gibraltar byl splawny natomiast wedlug
mnie Bosfor nie. Topnienie lodowca spowodowalo, ze prawie wszystkie jego wody z
Europy zaczely splywac do Jeziora Czarnego i Morza Kaspijskiego. Moglo nawet
istniec polaczenie miedzy Morzem Kaspijskim a Aralskim. Po odmrozeniu Baltyku
doplyw do Jeziora Czarnego gwlatownie sie zmniejszyl. Jego wody wylewaly sie do
Morza Srodziemnego, ktorego poziom jeszcze nie podniosl sie o 100 metrow. W
pewnym momencie polaczenie przez Bosfor zostalo przerwane i Jezioro Czarne
zaczelo wysychac. Nadmiar wody z Morza Kaspijskiego prawdopodobnie splywal w
okolicach gdze Wolga i Don sa najblizej. Poziom Jeziora Czarnego przez
tysiaclecia obnizyl sie. Nie wiem o ile metrow ale sie obnizyl. W pewnym
momencie poziom oceanu swiatowego przekroczyl dno Bosforu i Morze Czarne
zaczelo sie wypelniac slonymi wodami. To moze byc nazywane Potopem. Zasada
naczyn polaczonych z uwzglednieniem istnienia (lub nieistnienia) polaczen.

> > Co do zapotrzebowania na wode do wedrowek wyjasniles mi to przy okazji
> > migracji rolnictwa w basenie Morza Srodziemnego. Mnie przekonales. Natomia
> st
> > nie zauwazyles istnienia sasiedniego Jeziora/Morza Czarnego.
>
> Zauważyłem Morze i dlatego pisałem że rolnicy z Anatolii mieli dwie drogi -
> albo przez wyspy Morza Egejskiego na Peloponez (i ta droga wydaje się
> udokumentowana), albo od strony Kaukazu - za tą drogą jest, w odniesieniu do
> wczesnego neolitu, mało argumentów, natomiast była to na pewno trasa wędrówek
> róznych plemion koczowniczych u schyłku neolitu (kilka tysięcy lat póżniej) i
w
> epoce brązu. Ty natomiast o ile pamiętam próbowałeś szukać drogi z Anatolii
na
> pólnoc, wpław przez fale morza czy (hipotetycznego) jeziora.

Mnie chodzi o fragment dyskusji o neolityzacji Polwyspu Iberyjskiego. Nastapilo
to wyjatkowo szybko. Przy tempie Renfrew'a 1 km/rok niewykonalnie szybko. Po
drodze sa z reszta Alpy lub gory Atlas i Gibraltar. Ktos (Ty ?) wyjasnil, ze
nastapilo to droga wodna. Ciekawe, ze bylo to mozliwe dluzsza trasa Morzem
Srodziemnym a nie krotsza trasa na Krym. Dla mnie jedynym racjonalnym
wyjasnieniem moze byc to, ze jeszcze nie wynaleziono rolnictwa wypaleniskowego
i lasy Krymu byly nieprzydatne rolniczo. Stale sie dopytuje o daty istotnych
wynalazkow a Ty uporczywie milczysz.

> Po tym semickawym Noem na Araracie to już sam nie wiem, czego się po tobie
> spodziewać....

Ja traktuje Biblie jako pewnego rodzaju bajke. Naukowcy staraja sie do tej
bajki dopasowac fakty naukowe. Przypadkowo slodkowodne omulki z odwiertow z dna
Morza Czarnego pasuja do legendy o Potopie. Podobnie zabawne jest
zlokalizowanie w prawie tym samym czasie ludow semickawych w okolicach ujscia
Dunaju a ludow indoeuropejskich w okolicach Odessy. Ja nie traktuje tych bajek
ze smiertelna powaga ale uwzgledniam w dyskusjach. Nie pisze tu rozpraw
naukowych i nie bronie swego autorytetu zawodowego - mam inny zawod. Na ogol
staram sie dowiedziec czegos nowego od fachowcow. Niestety niesprowokowani sa
oni milkliwi. Totez musze ich prowokowac. Nie spodziewales sie tego?

Pozdrawiam

greenblack napisał:

> sherlock_holmes napisał:
>
> > Civic, byl za to Golf,
> >
> > Kadett, Tipo, Corolla, Escort.
>
> I jak wypadły te modele? Pamiętasz?

Mam w rece wyniki, juz podaje (skala od 1 do 5 - 1 najlepsze, 5-najgorsze):
w kolejnosci:nadwozie;kierownica;deska rozdzielcza;miejsce na nogi;miejsce z
przodu;miejsce z tylu
Tipo: 3,8; 4,1; 3,5; 3,5; 3,3; 3,3
Escort (do 1990r): 4,6; 3,6; 3,1; 3,0; 2,7; 3,2
Escort (po 1990r): 1,7; 3,6; 2,8; 3,5; 2,3; 2,7
Kadett: 2,0; 2,8; 2,1; 2,8; 2,8; 3,3
R19: 2,0; 2,8; 2,1; 2,8; 2,8; 3,3
Corolla: 1,6; 3,0; 2,3; 3,5; 2,8; 2,2
Golf: 2,6; 2,3; 2,8; 2,8; 2,2; 2,7
Dla porownania:
Fiat Uno: 2,0; 2,8; 3,3; 2,8; 3,8; 3,2
Mercedes 190: 1,4; 2,6; 2,0; 2,0; 2,1; 2,0

>
> > Ciekawe, czemu wymieniasz Volvo i Saaba, a nie np. Mercedesa? Czyzby dlate
> go,
> > ze nie lubisz szwedzkich marek?
>
> Bez histerii. Te marki uczyniły bezpieczeństwo swoim głównym, a właściwie
> jedynym atutem. Czy wynik 900 nie jest żenujący dla marki tak szczycącej się
> osiągnieciami w kwestii bezpieczeństwa?

Mnie najbardziej zastanawia ogromna roznica miedzy wynikami w Europie i USA.
Ktos gdzies posmarowal... Ciekawi mnie to tym bardziej,ze widzialem crash-test
900 robiony niestety u Saaba (mozna sie przyczepic do niewiarygodnosci): jeden
samochod najpierw uderzyl w sciane,nastepnie na tyl najechal taran, na koniec
zostal uderzony w bok. "Pasazerowie" wyszli bez szwanku.

>
> > Uwaga odnosnie wieku Twingo - w crash tescie ADAC bralo udzial BMW serii 5
> z
> > tamtego okresu produkcji-niestety, nie wiem jakie jest oznaczenie tego mod
> elu.
>
> Gdzie Rzym, gdzie Krym? Ile waży i jakie ma wymiary BMW 5?
>
No wlasnie-m.in. na tym polegal test-aby wykazac zagrozenie malyuch samochodow
w ruchu miejskim i pokazac ich producentom,jak gleboko w ... maja ich
bezpieczenstwo.

> > A jesli chcesz,podam ci wyniki crash-testu BMW serii 3 z tego samego okres
> u-
> > wyniki sa wrecz tragiczne, na poziomie Seicento. Sa sa stronie EuroNCAP'u.
>
> > Chyba,ze to,ze crash-test byl robiony w 1997 roku czyni test niemiarodajny
> m?
>
> I właśnie o tym mówię. Konstrukcje z początku lat '90 to inna bajka.
>
> > Koncze te polemike-widze,ze trafilem na czuly punkt, tzn. podwazam swietos
> c
> > (wyniki NCAP).
>
> Niepotrzebnie naskoczyłes na Megane.
>
Bo to przyklad samochodu robionego w celu uzyskania 5 gwiazdek. Podobnie
robiono kiedys z komputerami sterujacymi wtryskiem-gdy podawano zuzycie paliwa
przy 90 i 120km/h. Po prostu przy obrotach odpiwadajacych tej predkosci ...mapy
zaplonow i wtryskow byly przestawiane tak,aby uzyskac minimalne zuzycie paliwa.

> > Ciekawe tylko,ze NIKT nie podjal tematu bezpeczenstwa przy uderzeniach z
> tylu.
> > szkoda,ze ADAC nie zrobil testu przy 40km/h (o 64km/h nawet nie marze), mo
> ze
> > wtedy pare osob przejrzaloby na oczy i zobaczylo smutna rzeczywistosc-nikt
>
> sie
> > nie przejmuje bezpieczenstwem, wazna jest ilosc gwiazdek.
>
> Mały samochód nigdy nie będzie bezpieczny, niezależnie od marki.
>
Ale to nie znaczy,ze male auta trzeba skazac od razu "na pozarcie". Zreszta-
ciekawe jaki bylby efekt najechania duzej limuzyny na samochod klasy C, D albo
nawet E?
A tego nikt nie sprawdzil i ile mi sie wydaje, jeszcze dlugo nie. Pierwsze
crash-testy ADAC przeprowadzil w 1965r i od tamtej pory stale udoskonala sie
metode badania czolowych crash-testow, w latach 90-tych doszly zderzenia
boczne. Kiedy tyl i dachowanie?

scand napisał:

> > Kolonie na Krymie byly juz znacznie przed Chrystusem.
>
> Na Krymie już Grecy mieli kolonie.
Patrz z 10 postow chyba...

>
> > Pisalem wiec o
> > niewolnikach dostarczanych znacznie wczesniej. Byc moze byli to jacys
> > Protopraslowianie? Czyms przeciez handlowano.
>
> Czyżbyś łaczył nazwę Slowianin ze słowem niewolnik ? To słaba hipoteza.
>
Tu sie o dziwo z Toba zgadzam

>
>
> > Podobno Slowianie od Kijowa do Krakowa wedrowali 200 lat. Jak doszli
> przypuscmy
> >
> > w 505 roku to zaczeli w 305. A od Donu szli od 105 n.e. Jak popatrzysz na
> mape
> > to zauwazysz, ze od Wolgi nie musieli wyruszyc wczesniej niz w 100 roku n.
> e.
> > Oczywiscie "przednie straze" byly znacznie wczesniej niz "maruderzy", o 10
> 0-
> 200
> >
> > lat. Czy 600 lat od Stalingradu do Krakowa Cie zadawala? Sam na piechote
> > przejdziesz predzej. Zycia Ci starczy.
>
>
> Fizycznie jest to możliwe ale jakie są argumenty na rzecz takiej wędrówki ?
> W końcu może się okazać że przywędrowali z Sachalinu
>
albo z Chicago. Podobno tam jest duzo SLowian. A Ciesnina Beringa byla
zamarznieta.Potwierdzeniem jest fakt ze Indianie uwielbiali mocne trunki...A
teraz tez jakos kochamy USA.
A na powaznie - wystarczy ze przywedrowali z jakies tam czesci LAsu strefy nad
stepami. W lasach generalnie nikt nie chcial zyc. LAsu na Ukrainie, Bialorusi
czy nawet Rosji jest mnostwo, wlasach zyli ugrofinnowie czyli luc przktycznie
z innej epoki -sprzed rewolucji agrarnej.PAmietajcie ze Germanie sie
wyhodowali w swoich prasiedzibach gdzies w SKandynawii, potem byly obrzeza
Baltyku a potem az Krym ...Ze SLwoianami moglo byc podobnie tylko ze znacznie
pozniej przez co mieli tyly w stosunku do Germanow ale i tak wykorzystali swoja
sznase i zajeli niezly kawal ziemi.MOzna zaryzykowac teze ze taki wybuch
demograficzno-militarno ekspansywny u poszczegolnych etnosow Indoeuropejczykow
jest typowy- najpierw Grecy , potem Italikowie i Celtowie, potem Germanie i
wreszcie SLowianie. HA nawet Baltowie mieli swoje wielkie ksiestwo.I to w XIII
wieku kiedy przeciwnikami byly juz feudalne panstwa a nie jakies grupki
plemienne . Gdy budowano juz zamki z kamienia itd...Tymzcasem prymitywne plemie
Litwinow podbilo tereny wieksze od Korony w owym zcasie. A Jogajla podobno
chodzil w skorach tak jak wiekszosc jego wojow...To przeciez prymitywy byly a
an dobra sprawe daly ozywcze tchnienie WIlkiej Rzeczypospolitej. Logicznie
rzecz ujmujac nie powinni mic sznas z pojedynczym nawet ksiestwem ruskim po
rozbiciu dzielnicowym ...ALe na szczescie byli tatarzy a wlasciwie Mongolowie,
Kulikowe Pole, rozpad Rusi, ekspansja ZAkonu . I bec mamy potege ostatyniego
Indoeuropejskiego narodu stworzona w samym centrum srodkowej Europy.

Kresy- plan podrozy
witam!

Plan podróży wygląda coraz lepiej. Staram sie go wypelnic, zeby mial ręcę i nogi.

Każda rada mi sie przyda, ponieważ nigdy nie podróżowałem po wschodzie Europy
i tak naprawde nie wiem na co moge liczyc i czego sie spodziewac.

Plan podróży
Dzień 1
Wyjazd z Wrocławia o 20.30-21.00 ,przekroczenie granicy ok. 3-4(do granicy
jedzie się 6.30h), we Lwowie o 6rano.
Aklimatyzacja plus szukanie lokum na 1 noc.. Zwiedzanie Cmentarza
Łyczakowskiego, Gaju Szewczenki- Parku Stryjskiego oraz Cmentarza Orląt
Lwowskich.(moze odwiedzenie Żółkwi)
Nocleg we Lwowie
Dzień 2
Pobyt w Olesku - zwiedzanie rezydencji Sobieskich.(ew Złoczów) Przejazd do
Poczajowa - zwiedzanie Poczajowskiej Ławry - jednego z najpiękniejszych
zabytków na ziemi ukraińskiej.Dojazd do Lucka.
Nocleg w Łucku lub Równe
Dzień 3
Zwiedzanie Lucka i/lub Równe. Pobyt w Krzemieńcu - zwiedzanie domu, w którym
mieszkał Juliusz Słowacki. Przejazd przez Zbaraż do Tarnopola.
Nocleg w Tarnopolu
Dzień 4
Zwiedzanie Tarnopola - kościół Dominikanów, cerkiew narodzenia Pańskiego z
płaczącą ikoną. W drodze do Kamieńca Podolskiego zwiedzanie ruin zamku w Skale
Podolskiej. Przyjazd do Kamieńca Podolskiego - zwiedzanie Kamieńca Podolskiego
- ratusz, katedra łacińska, kościół Dominikanów, synagoga, twierdza kamieniecka
Nocleg w Kamieńcu Podolskim
Dzień 5
Przejazd do Uścia - rejs statkiem do Bakoty - malowniczy zalew Dniestru,
cerkwie skalne i unikalne w skali światowej ruiny monastyru skalnego. Przejazd
do Chocimia, po drodze pobyt na skalnym cyplu u zbiegu Dniestru i Zbrucza,
gdzie leżą Okopy Św. Trójcy. Przyjazd do Chocimia - zwiedzanie jednej z
największych w tej części Europy, strategicznych twierdz. Obiadokolacja*.
Przejazd do Czerniowic
Nocleg w Czernowicach
Dzień 6
Przejazd do Kołomyi, a następnie do Stanisławowa - zwiedzanie barokowej
kolegiaty, kościoła ormiańskiego obecnie cerkwi prawosławnej. Następnie Halicz
i dojazd do Brzeżan.
Nocleg w Brzeżanach
Dzień 7
Brzeżany(Ew Złoczów) plus Borysław i Drohobycz.
Nocleg we Lwowie(hotel Tustań).Zostawienie auta na jakimś strzeżonym parkingu.
Dzień 8
Wylot na Krym(7 lub 10dni)
Dzień ?16? Ew jeśli Krym nie wypali 9
Lądowanie we Lwowie. Relaks. Regeneracja. Snucie się po mieście.
Nocleg we Lwowie
Dzień 17
Opera Lwowska- Prospekt Swobody- Pomnik Tarasa Szewczenki- Kolumna Maryjna-
Pomnik Adama Mickiewicza- Hotel „George”- Pomnik Danyła Halyckiego- Kaplica
Boimów- Katedra N.M.P- Ratusz- Muzeum Jana III Sobieskiego- Czarna kamienica-
"Apteka" muzeum- Kościół Dominikanów- Katedra Ormiańska
Nocleg we Lwowie
Dzień 18
Kopiec „Wysokyj Zamok”- Wieża Prochowa-Kościół Karmelitów- Arsenał- Kościół
Bernardynów- Prospekt Szewczenki- Pałac Potockich- Poczta Główna- Uniwersytet
im. I. Franka- Park im. I. Franka- Katedra św.Jura- Politechnika Lwowska-
Kościół św. Elżbiety
Wyjazd wieczorem do Polski

Pytania
1 Na jakich stacjach najlepiej tankować a jakie omijać z daleka?
2 Jakie będą ceny (cirka,about) noclegów wymienionych? Super jakby ktoś
jeszcze miał namiary na jakieś miejsca.
3 Auto na parkingu. Gdzie przy Tuslanie, kolo lotniska czy gdzieś indziej(jaka
może być cena za tydzień podczas którego auto będzie sobie stać)
4 Które z wymienionych miejsc są nastawione stricte na turystów i ceny będą
wyższe.
5 Ile średnio liczyć na jedzenie? Wiadomo ze ciężko jest to określić, ale tak
plus minus.
6 Jakie są dobre książki,mapy, przewodniki po Lwowie,Kresach i Krymie.
7 Jakie mapy działają najlepiej na Ukrainie w GPSie?
8 jakies sugestie, rady, itp??
9 czy jest sens brania laptopa? gdzie mozna zlapac net?

blotniarka.stawowa napisała:

> jbb3 napisał:
>
> > Opozycja ukrainska w Kanadzie uwaza ze po wstapieniu Ukrainy w EU Polska
> zginie >z mapy w ciagu 50 -lat. Co Ty na to ? Cien Bandery i Jego
> nacjonalistycznego >podejscja do Polski jest ciagle aktualny.Jeszcze raz
> powtarzam ze zwiazek z >Ukraina i pomoc jej w stapieniu do Unii Europejskij
> jest
> zguba dla Polski.
>
> Witaj jbb3,
> 1. Jak sobie wyobrazasz "zginiecie z mapy"? Tzn. Ukraina umowi sie z
Niemcami
> i
> dokonaja kolejnego rozbioru Polski? I dlaczego niby wstapienie Ukrainy do EU
m
> a
> w tym pomoc? W Niemczech "Drang nach Osten" nikogo nie pociaga, jakas tam
> Erika, choc glosno o niej tutaj, jest postacia marginesowa w swoim kraju.
> Wyksztalconym, madrym Ukraincom duch Bandery rowniez nie przyswieca, bardziej
s
> a
> zainteresowani doprowadzeniem swojego kraju do przyzwoitego poziomu
> ekonomicznego, a na razie wiele potrzeba jeszcze do dogonienia w tej
dziedzinie
> chociazby Polski.
>
> 2. Piszesz: "Opozycja ukrainska w Kanadzie..." Jaka konkretnie "opozycje" czy
> organizacje masz na mysli? Wprawdzie najsilniejsze ukrainskie osrodki
> emigracyjne sa w prowincjach preriowych (glownie Saskatchewan i Manitoba),
wiec
> moge nie byc zorientowana co sie tam dzieje, ale i w moim nie tak znow wielkim
> miescie w Ontario sa 2 kluby ukrainskie. Ci z moich znajomych, ktorzy tam
> naleza, tak samo podsmiewaja sie z roznych nawiedzonych nacjonalistycznych, a
> glownie sekciarskich "emisariuszy", jacy docieraja do nich z Ukrainy, jak i
my,
> Polacy z naszych. Nie uwierzysz, ilu "opozycjonistow" przyjezdza tutaj z
Polsk
> i
> i jakiej klasy sa to osobnicy. :-))
> Pozdrawiam serdecznie,
> blotniarka
Szanowna Pani,
Tekst ktory wyslalem wczesniej nie jest moj ,jest to kopia z z Forum Swiat
autora Jaremma.
Odpowiadajac Pani:
Polska popelnila fatalny blad angazujac sie w wybory na Ukrainie.
Tylko dwa kraje byly zaangazowane: Polska i Rosja. Rosja broniac swoich
zywotnych interesow. Polska jak zwykle kontynuacja zachowan samobojczych.
Jak moja mama mowila "Gdzie konia kuja tam i zaba noge podstawia".
Sam fakt zaangazowania spowodowal ze obojetnie teraz kto wygra jest to
niepomyslne dla Polski.Juszczenko jest alternatywa nacjonalistow z Zachodniej
Ukrainy,rewanzu do Polski i odzyskania "Zakierzonskiego Kraju". Wczoraj mowilo
sie o Lemkach i Huculach. Dzisiaj dodaje sie Bojkow w zamysle "Zapadnich Kresow
Ukraini" a jutro ,jak mysle dolacza Batiukow.Tak na marginesie moja sp.matka
i jej rodzina byla Batiukami.Jesli Pani zada sobie trud i poczyta historie
Ukrainy z ich punktu widzenia to zobaczy Pani mapy(aktualne )z terenami
siegajacymi poludniowej Zamojszczyzny. To Ci Batiuki.
Ekonomicznie przystapienie Ukrainy do UE jest obecnie nie przyjecia z puntktu
widzenia Polski. Jeszcze raz powtarzam badzmy egoistami.Egoistyczna Francja ma
sie doskonale ekonomicznie i politycznie.
Politycznie po co nam konflikt z Rosja.W przeciwienstwie do Polski, Rosja nie
ma zachowan samobojczych. Nie wyobrazam sobie ze pozbedzie sie Krymu i wplywu
na caly basen Morza Carnego.Jesli Rosja zechce ukarac Polske zezwoli Zachodniej
Ukrainie wstapic do EU. Mrozi mnie na sama mysl o tym. Bedziemy mieli Balkany
i znowu wyjdziemy na narod glupkow z ktorym nie wiadomo co zrobic.
Bylem w szoku w 1998 roku we Lwowie widzac mlodziez zachecajaca przechodniow
do deptania trzech flag lezacych na ulicy: rosyjskiej. polskiej i rumunskiej.
Jak zapewniali organizatorzy :trzech agresorow. Generalnie w Polsce nie uzywa
sie slowa "hahol",na Zachodniej Ukrainie "Moskal" i "proklatij Lach" to
normalne,trzeba tylko byc swoim zeby to uslyszec.Zachodnia Ukraina zyje
rewanzem do Polski. Nawet Pan Michnik byl zbulwesowany widzac na Konferencji
krajow Europy Wschodniej na Ukrainie godla Przemysla i Chelma jako miast ziemi
ukrainskiej.Rosja nie jest zaiteresowana kontrola Polski. JEST ZAINTERESOWANA
KONTROLA EUROPY!!! Jest to kolosalna roznica nawet w przypadku ze Polska jest w
tej Europie.Konflikt krajow Baltyckich z Rosja o rosyjska mniejszosc narodowa
jest tylko rosyjskim narzedziem nacisku na Bruksele a nie na Baltow.
Moim zdaniem Ukraina calkowicie,politycznie i ekonomicznie,zalezna od Rosji a
przy tym formalnie wolna jest najlepsza sytuacja dla Polski.Myslmy o sobie.
Mam pytanie : czy wynalazcy hasla "Za Nasza i Wasza wolnosc" kiedykolwiek
rzeczywiscie walczyli o nas? Przeciez ten kurdupel z Francji idac na Rosje
realizowal swoje maniakalne panowanie nad Europa a nie oswobadzal Polske.
Obroncy narodu ukrainskiego na Forum GW pisza o krzywdach Rosji i ZSRR
wyrzadzonych Ukraincom a nie wspominaja Polakow. Zapomnielismy o tym?
Ukraincy z Zachodniej Ukrainy pamietaja i wcale im sie nie dziwie.
Pozdrowienia,JBB

Co do podkreslenia roli mapy etniczno-demograficznej (tzn. najbardziej to widac
chocby w jezyku, ale oczywiscie ugruntowana historycznie), to oczywiscie masz
racje. Rowniez zintegrowanie gospodarcze, a takze organizacyjno-kulturowe z d.
ZSRR i carska Rosja (bez porownania dluzej - od podstaw - jak czesc Polski z
czasow zaborow). Dekret Chruszczowa z 1954 r. dotyczyl Krymu, a pozostale
granice republik duzo wczesniejsze. Wazniejsze chyba sprawy gospodarcze i
mentalnosc - dlaczego by sie mieli przeciw sobie? Porownanie do Naddniestrza
calkowicie odpada, bo nieporownywalny rozmiar obszaru i liczby ludzi, co
najwyzej sprawa oddania Krymu itp. obszarow nie poczuwajacych sie do lacznosci.
A moze np. pogranicze z Rumunia, Wegrami, Slowacja? A :-) Wolna Republika
Czarnobyl (wstep tylko w kombinezonach z olowiu, ale to potezny obszar, wiekszy
od np. niektorych polskich wojewodztw, a zakaz wstepu przez skazenie, ale...)?
W dodatku, faktycznie widzialem (niestety na 1 z piekniejszych okolo-ukr.
imprez kulturalnych w Polsce w VII br., gdzie sie jednak rozni poczepiaja)
gazetki UNSO itp., obnoszace sie kontaktami z Juszczenka, ze np. weszli razem
na szczyty gor. A deklaracje parlamentow o gestach w rocznice rzezi na Wolyniu
przechodzily 1 glosem. Przy wszystkich sympatiach, zrozumieniu i poparciu, nie
zmienia to faktu, ze swobodniej mi sie (w VIII br.) oddychalo powietrzem
w "radzieckim" Kijowie, gdzie tozsamosc buduja wokol hetmanow kozackich (czasem
bohaterow tez polskich, jak Sahajdaczny, a czasem rzeznikow ludnosci cywyilnej,
w tym zwlaszcza zydowskiej, jak Chmielnicki), choc i tak na Andrijiwskim
Uzwisku ze 6 stolikow z pseudo-pamiatkami z II wojny swiatowej, typu opaski z
obozow koncentracyjnych, ulotki UPA i SS "Galizien/Halyczyna", wydawane
wspolczesnie nagrania marszow SS itp., niz w "zapadnym", "samostijnym" Lwowie,
gdzie nacjonalizm ciazy wszedzie (trudno mi to pisac, bo poznalem stamtad wielu
wspanialych ludzi) i np. przy Arsenale (nb w miejscu, gdzie hitlerowcy i UPA
wysadzili stara synagoge) glowna atrakcja dla turystow jest wypozyczanie do
zdjec mundurow SS i pistoletow, na kazdym murze jakies napisy o mordowaniu
Zydow i inne faszystwoskie, a ulice maja co krok nazwy dowodcow UPA/OUN, ktorzy
w polskiej historiografii maja 1-znaczna i rzetelnie udokumentowana opinie
rzeznikow ludnosci cywilnej i wspolpracownikow Hitlera (nawet jesli ich pozniej
na jakims etapie okazyjnie wiezil). To nie latwe, choc oczywiscie latwiej
wszedzie rozmawiac z ludzmi wolnymi, bez falszowania wyborow i podtrzymywania
mentalnosci gulagu, niz wierzyc, ze to Putin i/lub Bush upilnuja. Trudne, ale
oczywiscie haj zywe samostijna normalnie, a bez odgrzebywania wrogich
stereotypow. Swiat mysli, ze moze hetmanami Ukrainy manipulowac, a to tylko
napedza agresje i podpowiada kierunki protestow, integracje przeciw. Nie
zaproponujemy np. przylaczenia zachodniej (jak granice? - 1939, 1914, 1795 i
wczesniej?) Ukrainy do Unii Europejskiej, bo poczuja sie ograniczani i
manipulowani w swej odrebnosci, a wyczuleni. Poza szerzeniem normalnosci i
zblizaniu ludzi (zwlaszcza na gruncie kultury - bedac tam wpadlem w kompleksy,
ze sie tego w Polsce nie zna, a gada zarozumiale, tym bardziej w kontaktach z
Bialorusia, np. beda o tym imprezy w W-wie w ten czw. i pt. w "Cafe Kulturalna"
i "Czulym Barbarzyncy"), wbrew mitom "zbiorowosci" itp. stereotypow, nie mam
pomyslow. A jak tam sie krew poleje, i to oczywiscie uderzy w przypadkowych
ludzi, a jak 2. Bialorus Lukaszenki, ale z inna mentalnoscia i na wiekszym
obszarze, ilosci ludzi i zasobow gosp.? - nie smieszne. Szczo treba robyty?

Od Jacka Kaczmarskiego dla Władimira Putina.
Ballada wrzesniowa

Długośmy na ten dzień czekali
Z nadzieją niecierpliwą w duszy
Kiedy bez słów Towarzysz Stalin
Na mapie fajką strzałki ruszy.
Krzyk jeden pomknął wzdłuż granicy
I zanim zmilkł zagrzmiały działa
To w bój z szybkością nawałnicy
Armia Czerwona wyruszała.
A cóż to za historia nowa?
Zdumiona spyta Europa,
Jak to? To chłopcy Mołotowa
I sojusznicy Ribbentropa.
Zwycięstw się szlak ich serią znaczy
Sztandar wolności okrył chwałą
Głowami polskich posiadaczy
Brukują Ukrainę całą.
Pada Podole, w hołdach Wołyń
Lud pieśnią wita ustrój nowy,
Płoną majątki i kościoły
I Chrystus z kulą w tyle głowy.
Nad polem bitwy dłonie wzniosą
We wspólną pięść co dech zapiera
Nieprzeliczone dzieci Soso,
Niezwyciężony miot Hitlera.
Już starty z map wersalski bękart,
Już wolny Żyd i Białorusin
Już nigdy więcej polska ręka
Ich do niczego nie przymusi.
Nową im wolność głosi "Prawda"
Świat cały wieść obiega w lot,
Że jeden odtąd łączy sztandar
Gwiazdę, sierp, hakenkreuz i młot.
Tych dni historia nie zapomni,
Gdy stary ląd w zdumieniu zastygł
I święcić będą nam potomni
Po pierwszym września - siedemnasty.
I święcić będą nam potomni
Po pierwszym - siedemnasty.

Jałta

Jak nowa rezydencja carów,
Służba swe obowiązki zna,
Precz wysiedlono stąd Tatarów
Gdzie na świat wyrok zapaść ma.
Okna już widzą, słyszą ściany
Jak kaszle nad cygarem Lew,
Jak skrzypi wózek popychany
Z kalekim Demokratą w tle.
Lecz nikt nie widzi i nie słyszy,
Co robi Góral w krymską noc,
Gdy gestem wiernych towarzyszy
Wpaja swą legendarną moc
Nie miejcie żalu do Stalina,
Nie on się za tym wszystkim krył,
Przecież to nie jest jego wina,
Że Roosevelt w Jałcie nie miał sił.
Gdy się triumwirat wspólnie brał
Za świata historyczne kształty,
- Wiadomo kto Cezara grał -
I tak rozumieć trzeba Jałtę.
W resztce cygara mdłym ogniku
Pływała Lwa Albionu twarz:
Nie rozmawiajmy o Bałtyku,
Po co w Europie tyle państw?
Polacy? - chodzi tylko o to,
Żeby gdzieś w końcu mogli żyć...
Z tą Polską zawsze są kłopoty -
Kaleka troszczy się i drży.
Lecz uspokaja ich gospodarz
Pożółkły dłonią głaszcząc wąs:
Mój kraj pomocną dłoń im poda,
Potem niech rządzą się jak chcą.
Nie miejcie żalu do Churchilla,
Nie on wszak za tym wszystkim stał,
Wszak po to tylko był triumwirat,
By Stalin dostał to, co chciał.
Komu zależy na pokoju,
Ten zawsze cofnie się przed gwałtem -
Wygra, kto się nie boi wojen
I tak rozumieć trzeba Jałtę.
Ściana pałacu słuch napina,
Gdy do Kaleki mówi Lew -
- Ja wierzę w szczerość słów Stalina
Dba chyba o radziecką krew.
I potakuje mu Kaleka,
Niezłomny demokracji stróż:
Stalin, to ktoś na miarę wieku,
Oto mąż stanu, oto wódz!
Bo sojusz wielkich, to nie zmowa,
To przyszłość świata - wolność, ład -
Przy nim i słaby się uchowa,
I swoją część otrzyma... - strat!
Nie miejcie żalu do Roosevelta,
Pomyślcie ile musiał znieść!
Fajka, dym cygar i butelka,
Churchill, co miał sojusze gdzieś.
Wszakże radziły trzy imperia
Nad granicami, co zatarte:
- W szczegółach zaś już siedział Beria,
I tak rozumieć trzeba Jałtę!
Więc delegacje odleciały,
Ucichł na Krymie carski gród.
Gdy na Zachodzie działa grzmiały
Transporty ludzi szły na Wschód.
Świat wolny święcił potem tryumf,
Opustoszały nagle fronty -
W kwiatach już prezydenta grób,
A tam transporty i transporty.
Czerwony świt się z nocy budzi -
Z woli wyborców odszedł Churchill!
A tam transporty żywych ludzi,
A tam obozy długiej śmierci.
Nie miejcie więc do Trójcy żalu,
Wyrok historii za nią stał
Opracowany w każdym calu -
Każdy z nich chronił, co już miał.
Mógł mylić się zwiedziony chwilą -
Nie był Polakiem ani Bałtem?
Tylko ofiary się nie mylą!
I tak rozumieć trzeba Jałtę!

Putin groził podziałem Ukrainy
narodnadiya napisał:
"Jestem przekonany, że Ukraina przetrwa nie tylko do 2017 roku!
Chociaż problem oczywiście istnieje. Przede wszystkim aktywizacja
piątej kolumny w Ukrainie, która finansowo i informacyjnie
podtrzymywana jest przez Rosję. Myślę, że wstąpienie Ukrainy do NATO
będzie sprzyjało umocnieniu niepodległości państwa. Byłoby dobrze,
gdyby ten proces aktywnie popierała cała Europa, a nie tylko Polska.
Przecież Rosja - to imperium, działania którego mogą zaszkodzić
samemu Zachodowi."
Bardzo sensowna i logiczna wypowiedż. Członkostwo w NATO stanowiłoby
oczywiście najlepszą gwarancję niepodległości Ukrainy. Szkopuł w
tym, że Rosja na to się chyba nigdy nie zgodzi. A i większość
ludności Ukrainy jest temu przeciwna... Może się to z czasem zmieni
www.rp.pl/artykul/117384.html
Media: prezydent Rosji groził podziałem Ukrainy
Piotr Kościński 07-04-2008
Władimir Putin na zamkniętym posiedzeniu Rady Rosja – NATO miał
ostrzec, że doprowadzi do podziału Ukrainy
Jak napisał rosyjski dziennik „Kommiersant”, Putin oświadczył
obecnym na bukareszteńskim szczycie prezydentom i premierom, że
Moskwa przyjmie „rozszerzenie NATO do granic państwa rosyjskiego”
jako realne zagrożenie dla swych interesów.
Otwarcie ostrzegł też, że jeśli Gruzja otrzyma MAP (plan działań na
rzecz członkostwa w NATO), to Rosja uzna niepodległość Abchazji i
Osetii Południowej. W ten sposób ma stworzyć „strefę buforową”
pomiędzy sojuszem a swoimi granicami.
„O Gruzji rosyjski prezydent mówił zdecydowanie, ale spokojnie i
jakby mimochodem. Gdy zaczął mówić o Ukrainie, wybuchł” –
opowiadał „Kommiersantowi” anonimowy rozmówca z „delegacji jednego z
państw NATO”.Prezydent miał zwrócić się do George’a W. Busha i
powiedzieć: – Ty przecież rozumiesz, George, że Ukraina to nawet nie
państwo! Co to takiego Ukraina? Część jej terytorium to Europa
Wschodnia, a część, i to znacząca, została jej przez nas podarowana!
Następnie wyraźnie stwierdził, że jeśli Ukraina mimo wszystko
zostanie do NATO przyjęta, to „przestanie istnieć jako państwo”.
Zagroził, że Rosja zainicjuje odłączenie od reszty państwa
wschodniej Ukrainy i Krymu.
Zdaniem „Kommiersanta”, wystąpienie Putina znalazło natychmiast
wsparcie w postaci sobotnich wypowiedzi prokremlowskich politologów,
którzy w różnych kanałach rosyjskiej telewizji mówili dokładnie to
samo: wstąpienie Ukrainy do NATO będzie prowadzić do jej rozpadu. I
dlatego też – prorokowali – Ukraina nigdy do NATO nie wstąpi.
„Kommiersant” opisał też szczegółowo wypowiedź prezydenta Gruzji
Micheila Saakaszwilego dla gruzińskiej telewizji. Saakaszwili
opisał, jak to Niemcy proponowali przyjąć wobec Ukrainy i
Gruzji „plan działań dla członkostwa bez gwarancji członkostwa”, a
później zasugerowali opracowanie planu działań służących uzyskaniu
MAP. Pomysły te jednak zostały zablokowane przez Polskę i państwa
bałtyckie, a „prezydent Bush bił się jak lew” za Gruzję.
Jak podkreśla „Kommiersant”, na Ukrainie oficjalnie nie komentowano
wypowiedzi Putina. Politycy wywodzący się z obozu pomarańczowej
rewolucji są przekonani, że ich kraj powinien się znaleźć w sojuszu
i nikt i nic nie może im w tym przeszkodzić. Goszczący wczoraj we
Lwowie ukraiński minister obrony Jurij Jechanurow powiedział, że
jego ministerstwo i wojskowi „uczynią wszystko, aby otrzymać MAP”.
Zapowiedział też przyspieszenie reformy armii.

> Kilku z szanownych forumowiczów zapomnialo o drobnym fakcie - powstańcy
> chwycil i za broń po 5 latach morderstw, rzezi, prześladowań i zbrodni.

O tym nie trzeba przypominac - chyba wiekszosc wie, ze wojna zaczela sie w '39 i
rozowo w GG nie bylo.

> Tuż po drugiej stronie Wisły parły przed siebie jednostki sowieckie.

Wisle trzeba bylo jeszcze przebyc, a to nie jest takie proste jak przejechanie
autobusem czy palcem po mapie. Sowiecka armia wbila sie klinem w Polske raczej z
impetu. Z tego co czytam, to armia ta tez potrzebowala przegrupowania i
podreperowania zdolnosci bojowej.

> Trudno się zatem dziwić, że w obliczu spodziewanego natarcia sowietów na
> Warszawę, armia powstańcza zdecydowała sie na zryw.

Nie tyle armia co kilku jej przywodcow. To nie byl spontaniczny zryw mlodziezy
przeciw okupantowi, ale akcja podyktowana rozkazem dowodzctwa. W armii nie ma
miejsca na samoistne zrywy. Zreszta nikt nie krytykuje zolnierzy AK.

> Czy jest to dowód złego "zaplanowania" - bzdura.

Jak pokazuje przygotowanie, wywiad, wybor celow, wykonanie, koordynacja i skutki
- jak najbardziej zle zaplanowanie. Mimo, ze wszystkich faktow decydenci pewnie
nie znali, najwyrazniej te do ktorych mieli dostep zignorowali.

> Dodatkowym bodźcem do dowództwa było wyzwolenie przez zachodnich aliantów
> Paryża.

Gdzie Rzym, gdzie Krym. Paryz zdobywala nieco inna armia, przed ta w Polsce
jeszcze bylo sporo Niemcow do pokonania. Dowodztwo tez bylo nieco inne.
Dowodzctwo, z ktorym zwierzchnicy AK mieli bardzo napieto stosunki dyplomatyczne.

> Kto z dowództwa mógł przewidzieć, że Rosjanie oddadzą powstańców w niemieckie
> ręce, tylko po to, by bez problemów pacyfikować Polskę?

Hmmm... Ktokolwiek majacy pojecie o polityce? Wbrew pozorom wojna to nie radosny
pochod z cyklu czterej pancerni, gdzie wspolny wrog laczy, a niesnaski sa
lagodzone w imie jaskrawej przyszlosci. Powstanie bylo wymierzone zbrojnie
przeciw Niemcom a politycznie przeciw Stalinowi, ktore nie mial zadnego, oprocz
moze moralnego heh, powodu, zeby rzucac nieprzygotowana do przeprawy armie na
drugi brzeg, zeby pomoc armii, ktora chciala jego wojska tam powitac jako
gospodarz i krzyzowac plany podzialu wplywow w Europie.

> Radziecka armia stała sobie spokojne po drugiej stronie Wisły i ... czekała.

Nie wiem czy spokojnie. W armii slucha sie rozkazow. Tak jak ci mlodzi AK-owcy
wybiegli na rozkoz z kilofami na bunkry, tak Sowieci stali nad Wisla czekajac na
rozkazy.

> Czekała aż Niemcy zamordują Warszawę, by samemu nie brudzic sobie rąk.

I to jest caly skutek tego powstania. Okolicznosci opisales wczesniej. Wychodzi
na to, ze wszyscy sa winni zaglady Warszawy, spowodowanej w odwecie na
powstanie, z wyjatkiem tych, ktorzy do powstanie wywolali. Ciekawe rozumowanie.
Jak wloze palce miedzy framuge i drzwi i je przytrzasne, to winne sa oczywiscie
drzwi przy biernym wspoludziale framugi, palce natomiast znalazly sie tam gdzie
dyktowalo mi sumienie i nalezy mi sie szacunek (pal diabli palce, obwini sie
drewno). Chyba nie musze podstawiac aktorow pode mnie, palce, drzwi i framuge?

Wymiękam. Moim słowom przeciwstawiasz wyłącznie insynuacje.

> Ech, o tej Armenii to piszesz tak, jakby to było państwo od tysiącleci
> zamieszkujące połać ziemi na Kaukazie.
W którym miejscu tak piszę? Powtarzam - historię Armenii mierzy się
w tysiącleciach. Mylę się? Odpowiedz, proszę na to pytanie albo skończ
ten temat. No, napiszesz, że nie mierzy się w tysiącleciach?

> Że to takie naturalne, że się Armenia wyemancypywała, no bo przecież ileś
> tysięcy lat temu, król mityczno-starożytnych Ormian ...
Słuchaj... Bezsensownie ciągniesz temat, chodziaż albo nie rozumiesz,
o czym piszę, albo starsz się skierować temat rozmowy na jakieś dziwne
ścieżki. Piszesz o tysiącu lat, więc przedstawiam 2 państwa ormiańskie,
istniejące w tym czasie. Jaka jest twoja odpowiedź? Pomijasz to i dalej
fabularyzujesz moje wypowiedzi.

> Że przecież Jerewań, Baku, etc. tylko przebierały
> nogami, stały w kolejce do wyzwolenia, które "należało" im się z definicji, z
> powodu "ugruntowanej" państwowości, etc.
Proponuję formę "Erywań". Proponuję również trzymać się słów, które napisałem
i zapoznanie się z historią Armenii albo po prostu nie pisanie o niej.

> A Rosja takim samym "beneficjentem" procesów emancypacyjnych się stała, jak w
> przypądku ukrainizacji Krymu...
Znów to samo. Beneficjentem nazwałem Jelcyna. Zaprzeczysz?

> TYLKO dzięki dobrej woli Moskwy doszło do jego powstania,
OK. Masz rację. II RP również powstała dzięki dobrej woli Moskwy. Upadek Rosji
nie miał żadnego znaczenia. PRL? Też upadł również dzięki dobrej woli Moskwy.
W ogóle możesz pominąć fakty i rozszerzyć swoją wizję świata i dobrej Moskwy na
całą Europę... Żenada.

> Fakt pozostaje faktem: rozgorączkowany widzisz rosyjskie wojska zajmujące
> kolejne połacie Kaukazu, a ja widzę - WYCOFUJĄCĄ się z Kaukazu Rosję, która
> jeszcze parę lat i przez WIELE lat sięgała południowych granic dzisiejszej
> Armenii... Dzisiaj dla Rosji - płd. Armenia to faktycznie daleka zagranica...
Ja - rozgorączkowany? A nie mówiłem, że się robi coraz ciekawiej?
Widzę "rosyjskie wojska zajmujące [...] Skąd ten wniosek? Oświeć mnie.
Piszesz nieprawdę (albo bzdury) o wycofaniu się Rosji z Kaukazu.
Co ciekawsze piszesz nawet o niepodległości dla Kaukazu. Mylisz fakty,
przestrzenie geograficzne a później stwierdzasz, że ja coś widze...
Tak, gratuluję proroctwa. Robię się rozgorączkowany. Zamiast ciągnąć
dyskusję, w której coraz mniej masz do zaoferowania, polecam:
www.google.com/search?hl=pl&client=opera&rls=pl&hs=DKT&q=caucasus+map&btnG=Szukaj&lr=
>

Był to czołg wsparcia dla KW-1, a nie do walki z piechotą (jest w ogóle coś
takiego jak "czołg do walki z piechotą"?).

> ruscy wszystkiego mieli full i co z tego skoro dostali taki łomot, wiesz kto
ma
> największe lotnictwo na świecie? Chiny! tylko że samoloty z lat 60-tych )
> żaden radziecki myśliwiec nawet nie podleciał do FW-190 bo by go ten ostatni
> rozniósł w drzazgi, posiadał 2-krotnie większą prędkość od myśliwców
radzieckic
> h

Ile Fw-190 znajdowało się w jednostkach bojowych Luftwaffe? Debiut bojowy tego
samolotu odbył się późnym latem 1942 r. i to na froncie zachodnim...
A dlaczego dostali łomot (1200 straconych samolotów pierwszego dnia wojny)?
Dlatego, że szykowali się do ataku - lotniska nie były zabezpieczone, samoloty
stały skrzydło w skrzydło; po klęsce nad granicą setki samolotów i hektolitry
paliwa, amunicji i wszelkiego dobra wpadły w ręce Niemców, a chyba nawet ty
rozumiesz, że samolot bez paliwa daleko nie zaleci...

> Ił-2 w 1941 roku nie był jeszcze samolotem szturmowym tylko bombowcem
nurkujący
> m
> takim jak niemiecki stukas... dopiero potem doczepiono my 2 armaty p-panc -
> wersja Ił-2m3... ale niemcy wtedy mieli już PzKpfg V - Tygrys

Ił-2 to taki sam szturmowiec jak Ił-2m3, a jego osiem rakiet RS-82 mogło
rozwalić każdy niemiecki pojazd pancerny. Samoloty szturmowe nie atakują
czołgów od przodu, ale od tyłu, gdzie pancerz jest cieńszy. Nawet Tygrysa można
tak upolować.

> skąd te dane???

O, zaskoczony?
Pe-2 osiągał szybkość 540-580 km/h.
Nie jestem pewien czy dobrze pamiętam, ale ówczesne wersje Me-109 osiągały
zbliżoną szybkość.
A skąd to biorę? Zewsząd. Jak mogę to podaję źródła, ale cięzko mi to robić
siedząc w pracy. Zawsze możesz zweryfikować moje dane chociażby w Internecie.

> tylko nie wiem czy wiesz, że 90% tych idiotów szybko po klęsce wróciła
ratować
> sytuację... coś ci się pokićkało

Kto wrócił? A tak, np. Budionny, ten sam, który dostał bęcki od Rómmla w 1920
r. pod Komorowem... Jaki dowódca na Ukrainie i Krymie wykazał takim
niedołęstwem, że czym prędzej wykopano go na emeryturę...
Poza tym wrócili tylko ci, którzy jeszcze żyli (np. Rokossowski).

> która armia na świecie po koncentracji może dostać baty? tylko przestarzała i
ź
> le
> dowodzona! poczytaj sobie o stratach w tym twoim arcysprzęcie jaki mieli
rosjan
> ie
> po paru miesiącach walki... te dziesiątki tysięcy czołgów szybko poszły na
złom
> i
> gdyby nie zaskakująca zima ZSRR zniknął by z mapy Europy ze swoim najlepszym
> sprzętem na świecie... z faktami ciężko polemizować

Jaka zima?????? Podobno miał być Blitzkrieg!
A tu proszę: "dziesiątki tysięcy" czołgów poszło na złom, a Niemcy mimo gto nie
zdołali pobić tych wrednych rusków?
Czy ty w ogóle wiesz, że Niemcy czekali na zimę z niecierpliwością, ponieważ od
października ich szmelc tonął w błocie? A jak się doczekali, to mocno się
zdziwili - to jest aż tak zimno? No, proszę, byle nazistwoski generał nie mógł
się spytać chociażby ruskiego przewodnika do jakiej temperatury spada słupek
rtęci podczas sowieckiej zimy?

Ad rem:
"Która armia na świecie po koncentracji może dostać baty? tylko przestarzała i
źle dowodzona!"

Każda, misiu, szczególnie taka, która stoi z opuszczonymi portkami:
nieosłonięta polami minowymi, zasiekami, ze zburzoną linią Stalina i bazami
partyzanckimi...
Taka, która szykując się do ataku podciąga na granicę właśnie full sprzętu,
amunicji i zapasów, a jak sama zostanie zaatakowana i musi się wycofać, to nie
ma już czym walczyć... Taka, która ma sztaby na samej granicy i sztaby te tracą
kontrolę nad swymi jednostkami po nagłej nawale artyleryjskiej, albo wręcz w
niej giną... Taka, która swe główne siły gromadzi nad granicą z Rumunią i nagle
ma całą niemiecką grupę pancerną za plecami...
To są fakty, misiu, a ty jesteś ignorantem, niestety...

Gość portalu: barnaba napisał(a):

> Gość portalu: ax napisał(a):
>
> > Kastracja jest bezwzgledna.CFE Treaty limity;
> > Bialorus Ukraina Polska
> > czolgi 1800 4080 1730
> > helikoptery 80 330 130
> > samoloty 294 1090 430
>
> Pytania są trzy:
> - ile z ukraińskich i białoruskich czołgów rzeczywiście istnieje i jest na
> chodzie?

Rzeczywiscie istnieje prawdopodobnie jeszcze wiecej a obecna liczba jest ich limitem. Podobno podobnie jak
w Polsce reszta zostala komisyjnie zniszczona. Watpliwosci nie moze budzic ich stan techniczny.Sa w stanie
idealnym i w gotowosci bojowej. Sa nadal produkowane i bardzo dobrze sie sprzedaja. Modernizacja jest
ciagla wynika ona rowniez z Traktatu,chodzi mianowicie o wyrownanie standartow uzbrojenia,zmiana kalibru
i lufy z gwintowanej na gladka Dotyczy 30 tyz. czolgow rosyjskich. Beda modernizowac General Dynamics
USA i Firmy rosyjskie (maja patenty) Sytacja jest paradoksalna. Do standartow NATO najlepiej przystosuja
nam samoloty(Daimler Chrysler) Niemcy,Rosja a czolgi Rosja ,USA.
Zwracam uwage na fakt ze Ukraina posiada bardzo dobrze rozwiniety przemysl lotniczy ,rakietowy i
elektroniczny (radar "Kolczuga" np.) W Kijowie znajduje sie centralne biuro projektowe Antonowa
a samoloty sa pierwszej jakosci szczegolnie transportowe.
Podsumowujac ; obecny potencjal przemyslowy i militarny tego kraju (dziedzictwo po Zwiazku) lokuje Armie
Ukrainska na jednym z pierwszych miejsc w Europie a moze i swiecie.

> - jak wyglada poziom techniki bialoruskiego i ukraińskiego sprzętu- państwa te
> mają spore problemy finansowe i w modernizacje czołgów i śmigłowców nie bardzo
> wierzę.
> - jak wygląda poziom wyszkolenia żołnierzy?
>
> > o Rosji nie wspominajac.Zadnych szans.Pozostaje dyplomacja i walka o pokoj
> .
Poziom wyszkolenia zolnierzy musi byc dobry skoro Ukraina otrzymala prosbe Prez.Busha o przyslanie
batalionu chemicznego do Iraku. Ukraina posiada oczywiscie kilkanascie transportowcow dalekiego zasiegu i
chlopcy pociagiem nie musza jechac.
Ukraina i Rosja dysponuja takze duzym potencialem intelektualnym naukowcy,inzynierowie i robotnicy.
Czeczenia jest sprawa wewnetrzna Rosji. Zostala rozwiazana przy uzyciu bardzo brutalnych metod.
Ale i tutaj Rosja pokazala nowatorstwo (uzycie gazu w Teatrze)
Armia posiada wiele problemow.Nie odbiegaja one od polskich. A i amerykanie maja je takze.

Nowatorstwem moze byc uzycie broni atomowej. Bron atomowa obecnie to rowniez bardzo male ladunki
np.rakietowe czy artyleryjskie. Naprawde mozna to zastosowac a przeciez wybuch w Czernobylu byl
naprawde tym samym tylko na wieksza skale.

Co jest slaboscia tych krajow. Brak pieniedzy.Totalny. GNP Product to Ukraina 2.500 $ Rosja, Polska 8,500$
na osobe. Brak reform w Ukrainie.Rosja wyjdzie z tego bo posiada surowce. Szanse Ukrainy sa zadne.
Tylko Unia Europejska.
Byc moze ze obecna sytuacja rozwinie sie korzystnie. Rosji i Ukrainy przeciez nikt nie zbombarduje
a wymazac z mapy swiata tez nie mozna.
>
> Słabością Rosji jest poziom wyszkolenia armii. Pamiętaj, że w Czeczenii miała,
> mimo przygniatającej przewagi, spore problemy.
> A użycie przez Rosję broni atomowej jest ze względów politycznych mało
> prawdopodobne.
>
> > Dod
> > atkowo Ukraina
> > posiada prawie polowe potencjalu przemyslowegoZwiazku Radzieckiego oraz
> polowe
> > Floty morskiej.
>
> Z tego potencjału to przy takich rządach niedługo wiele nie pozostanie.
> A w konflikcie z Polską floty wojennej można chyba nie brać pod uwagę- chyba że
>
> wojna kończyłaby się zdobywaniem przez Poleków Krymu :))
>
> pozdrawiam

ignorant11 napisał:
> >
> > to tak ale wlasnie te przelomowe wydarzenia ktore wymieniles wplywaja na
> > ekonomie, kulture itd. w dlugim czasie powodujac wystepywanie cykli
> > koniunkturalnych od zarania dziejow. Krotko mowiac nic nie rozwija sie
> liniowo
> > -
> > wystarczy przesledzic liczbe mieszkancow w Europie i poszczegolnych
> > prowincjach od upadku cesarstwa po XV wiek.
> >
>
> +++Ignorant: Czy rozwiniesz temat? Interesują mnie cykle koniukturalne
Europy,
> a szczególnie na ziemiach polskich, rownież w czasach przedhistorycznych...

tak z glowy nie dam rady. postaram sie poszperac w danych i cos wpisac.
generalnie w okresie sredniowiecza mamy maksimum okolo 1340 czyli przed wielka
zaraza.

>
> > >
> > > >
> > > > >
> > > > > I jeszcze szlak bursztynowy, dalej mamy również bogate Poła
> bie o
> > raz p
> > > orty
> > > > > pruskie ze słynnym Truso...
> > > >
> > > > tak jak mowilem wyzej....
> > > >
> > > > >
> > > > > To wszystko nie mogło powstać w kilka lat, więc wczęsniej t
> eż mu
> > siały
> > > istn
> > > > ieć
> > > > > podstawy tej zamożności...
> > > >
> > > > Podstawy pewnie byly ale kto na dobra sprawe mial wiedzie o Trus
> o w P
> > anoni
> > > ????
> > > > Poludnie Europy a pozniej i zachod az po Labe to byl swiat znany
> owcz
> > esnym
> > > ...
> > > > Polnoc- to byly dzikie chaszcze, nieznane ludy, zero drog, zamko
> w,
> > > > osad...Przeciez nawet dzis chetniej jezdzi sie na wakacje do Wlo
> ch cz
> > y
> > > > Hiszpanii niz na Krym bo tam dziko i starsznie...nikt na Krym ni
> e jez
> > dzi n
> > > ikt
> > > > go nie zna...Psychologia...
> > >
> > > +++Ignorant: No cóz cena pionierskości i pionierska premia...
> > > >
> > > >
> > > > > Skopiowałem artykuł: "Konie wstają z grobów", a koń był w t
> ych c
> > zasac
> > > h
> > > > niezwyle
> > > > >
> > > > > drogim zwierzęciem, zatem masowo hodujący je Bałtowie wcale
> nie
> > byłi
> > > aż ta
> > > > kim
> > > > > biedakami jak skłonny jestes twierdzić...
> > > >
> > > > Ja nie twierdze ze Baltowie to biedacy. Twierdze ze po pierwsze
> zyli
> > w
> > > > siedzibach o ktorych niewielu w Europie wiedzialo i stad niewiel
> u pew
> > nie
> > > > zamierzalo sie wyprawic po baltyjskie bogactwa. Po drugie idea w
> edrow
> > ki by
> > > lo
> > > > znalezienie sobie terenow latwiejszych do zycia. Te ze wzgledow
> klima
> > tyczn
> > > ych
> > > > byly na poludniu. Na poludnie prowadzily tez szlaki, drogi...I m
> imo w
> > szyst
> > > ko
> > > > jednak chyba trudno porownywac wspanialosci bizancjum z siedziba
> mi Wi
> > eleto
> > > w
> > > czy
> > > >
> > > > Prusow...Z calym szacunkiem ...
> > >
> > > +++Ignorant: Podobnie i teraz, a czy Ty wolałbys zaatakować przebogat
> e i
> > > potężne USA, czy znacznie biedniejsze np NIemcy...
> > >
> > nei calkowicie tak choc logicznie kombinujesz. Bardziej zasadne jest tu
> jednak
> > porownanie typu- Niemcy a Bulgaria albo USa albo Meksyk. Z jednej strony d
> uzo
> > wiadomosci o bogactwie z drugiej ubostwo informacji, niewiedza kto tam
> mieszka,
> >
> > jaka sile reprezentuje, jak bogaty jest i jak w istocuie dojechac
>
> +++Ignorant: Ale łatwiej zdobyć łupy na biedniejszym ale słabszym niż
bogatszym

teoterycznie masz racje tylko ze mowimy o innym procesie . Tu nie chodzilo o
latwosc lupow ale o lupy wogole. Trudne do wytlumaczenia ale mniej wiecej
chodzi o to by wyobrazic sobie owczesny swiat. barbarzyncy nie maja map,
informacje sa ubogie i z trzeciej reki. Mozna oczekiwac ze mowilo sie o
bogatych ziemiach nad morzem , na poludniu, po grekach i po rzymianach...
Z drugije strony abstrachujac od realnego bogactwa krain na polnocy (ktore i
tak nie mogly sie rownac poludniu ze wzgledu na opoznienie cywilizacyjne ktore
jest juz faktem i historycznym i archeologicznym) po porstu kupcy, wedrowni
rzezimieszkowie musieli wiecej wiedziec o poromanskim swiecie niz dziczy na
polnocy...Pamietajmy takze o tym ze wiekszosc barbarzyncow w istocie rzczy
szukala terenow gdzie mozna by latweij zyc i osadzic sie na stale...taka byla
przede wszystkim wola plemion germanskich. CO bylo celem koczownikow , czy poza
lupami mieli zamiar osadzic sie? Chyba nie ale Panonia nie przypadkeim byla
idelanym miejscem dla Wegrow, Cisa dla Hunow a obszary na polnoc od dolnego
Dunaju dla Awarow...Po prostu koczownicy byli pasozytami dla bogatych choc
wcale nie latwych ofiar ... Twierdzenie ze interesowaly ich interesy z ubogimi
materilanie Slowianami sa co najwyzej hipoteza jak nie fikcja literacka. Dla
Hunow celem bylo Imperium Rzymu dla Awarow Bizancjum dla Wegrow Monarchia
Karolinska. Oni szukali wsparcia u wrogow tych panstw wzmacniajac w ten sposob
sily stad sojusze z germanami u hunow i slowianami u bulgarow i awarow. Czy to
oznacza ze jedni i drudzy byli rownoprawnymi uczestnikami konfederacji? Chyba
nie bardziej szli z koczownikami ze strachu, moz etez by zrealizowac swoje
ambicje ale nie zmienia to faktu ze wszystko toczylo sie wokol bogactwa
realnego badz wysnionego poszczegolnych imperiow....

>
> ale silniejszym, zreszta wszystko zależy od wzajemnych potencjałow
> >
> > > >
> > > > >
> > > > > Pozdrawiam!
> > > > > Ignorant
> > > > > +++
> > >
> > >
>
>

Z historii XX wieku

Podręczniki historii tak na wschodzie, jak i na zachodzie
Europy (i na całym tzw. Zachodzie) podporządkowane były i są
wszelkim antynarodowym, antykatolickim siłom. Nie można, zatem na
ich podstawie poznać historii własnego kraju i świata. Narodowa
edukacja zaczęła znikać ze szkół od czasów rewolucji francuskiej w
1789 r. Dlatego należy się P.T. Czytelnikom kilka słów uzupełnienia
z zakresu najnowszej historii Polski i świata.

II wojna światowa zakończyła się podziałem Europy na tzw. Wschód i
Zachód, co zostało ostatecznie ustalone na tzw. konferencji w Jałcie
na Krymie w dn. 4 – 11.02.1945 w pałacu Potockich w Liwadii (sic.)
pod Jałtą. Wschód Europy dostał się pod panowanie żydowskiego
bolszewizmu, a zachód w łapy żydowskiej oligarchii finansowej świata
zachodniego (anglosaskiego), która finansowała zarówno
terrorystyczną rewoltę bolszewicką z 1917 r. w Rosji, jak i obydwie
wojny światowe. Zasadniczo podział ten dokonany został już na
konferencji w Teheranie w listopadzie - grudniu 1943 r., a nawet
wcześniej, o czym świadczą mapy z tamtego okresu, na których podział
ten uwidoczniono. Chodzi o tzw. mapę Gomberga (od nazwiska
żydowskiego wydawcy) z 1941 r., która znana była wówczas tylko w
USA. Wisiała na dworcach autobusowych i kolejowych. Jak z tego widać
Żydostwo anglosaskie (światowa finansjera) oraz Żydostwo
komunistyczne (wschodnie) podporządkowało sobie powojenny świat
cywilizacji białego człowieka jeszcze przed końcem II wojny
światowej. Nie obyło się oczywiście bez wyjątków, np. w Hiszpanii -
rządów katolika, gen. F. Franco, czy we Francji - rządów katolika,
gen. Ch. De Gaulla. Jedną z najważniejszych przyczyn takiego właśnie
podziału był stopień i zakres laicyzacji społeczeństw Europy.
Społeczeństwa państw wschodniej Europy były zdecydowanie mniej
zlaicyzowane niż społeczeństwa Europy zachodniej. Dlatego
zaaplikowano chrześcijanom ze wschodu brutalny żydo-bolszewizm,
którego zadaniem była: całkowita likwidacja chrześcijaństwa
(rozpoczęta wojnami napoleońskimi), zniszczenie tradycji narodowych,
kultury, moralności oraz gospodarki. Żydostwo w ZSRR dość skutecznie
wytępiło prawosławie (nie zniszczono w ZSRR żadnej synagogi!),
całkowicie wymordowało elity intelektualne Rosji. Tak, więc powinno
te doświadczenia przenieść na całą Europę wschodnią, takie były
założenia i ustalenia pod koniec II wojny oraz zamierzona ich
realizacja.

Nie istnieje zbrodnia doskonała

Uwolnienie po 1956 r. bloku wschodniego od żydowskich rządów nie
oznaczało jednak całkowitego usunięcia żydo-bolszewi z tych państw.
Tzw. rodzimi komuniści po przejęciu władzy zostawili na niższych
szczeblach administracji państw i w służbach specjalnych bardzo
wielu Żydów. Liczono, że za ich pośrednictwem będzie można wpływać
destabilizująco na politykę Zachodu (dopiero od 1956 r. naturalnego
i rzeczywistego wroga państw Europy wschodniej), co w latach 1960.
częściowo się udawało. Ruch komunistyczny, socjalistyczny na
Zachodzie był przecież opanowany przez Żydostwo wschodnie. Blok
wschodni wspierał, więc komunistów z Zachodu. Np. w 1972 r. Polska
ratując interesy Francuskiej Partii Komunistycznej kupiła licencję
autobusów Berliet, kilka lat później w podobnym celu, ratując
interesy innego żydo-lewactwa kupiono w Wlk. Brytanii dla Ursusa
licencję (w układzie calowym, gdy już przechodzono w Wlk. Brytanii
na układ metryczny) na ciągnik Massey Ferguson.
Mimo, że żydowskie rewolty w bloku wschodnim, w 1956 r. na Węgrzech,
w 1968 r. w Polsce i w Czechosłowacji zostały zdławione (z żydowską
rewoltą 1968 r. nie poradziła sobie Europa zachodnia), ostatecznie
żydostwo powróciło do władzy w latach 1980, by na przełomie
1989/1991 zdemontować blok wschodni. Tak skończył się epizod
rządów „rodzimych komunistów”, których historia niczego nie
nauczyła – pozwolili odrodzić się żydowskiej hydrze. Żydowski obóz
socjalistyczny został reaktywowany i zmodyfikowany i dziś
funkcjonuje on pod nazwą Unii Europejskiej. Gospodarki państw są
niszczone, okradane, a chrześcijaństwo dławione i likwidowane z nową
siłą, z siłą liberalizmu – tym większą szczególnie tam, gdzie
stawiało ono najbardziej zdecydowany opór, czyli np. w Polsce i w
Hiszpanii. Spod żydowskich wpływów udało wyzwolić się jedynie
Białorusi i Rosji w czasie rządów W. Putina, choć wydaje się, że
rosyjska gospodarka nie jest od nich dostatecznie wolna. Także na
Białorusi funkcjonuje żydowska V kolumna, wspierana m.in. z Polski.
Dążąca do wepchnięcia Białorusi do żydowskiego obozu UE.

Z tego telegraficznego skrótu fragmentu historii Europy XX wieku
wypływa ważny wniosek dla tych, którzy myślą o odzyskaniu
suwerenności dla swoich państw i narodów. Skuteczna realizacja
własnej polityki musi polegać na całkowitej i bezwzględnej
eliminacji z życia politycznego elementów żydowskich i
filosemickich. Tego uczy nas historia, tego uczą nas sami Żydzi z
ich genetyczną nienawiścią do białej rasy, którzy stanowiąc
mniejszość w społeczeństwie dążą zawsze do realizacji interesów
własnej międzynarodowej nacji i do uzyskania pełnej kontroli nad
narodem, pośród, którego żyją. Nigdy natomiast nie podporządkowują
swoich interesów ogólnemu dobru całego społeczeństwa i państwa. Dla
każdego państwa istniejąca w nim mniejszość żydowska stanowi poważne
zagrożenie będąc swoistym elementem degenerującym jego kulturę,
enzymem rozkładu moralnego oraz gospodarczego, m.in. poprzez
zinstytucjonalizowane pasożytnictwo, jakim jest bankowa i podatkowa
lichwę.

Dariusz Kosiur

piotrrz pisze;
Dokonania wersalskie Dmowskiego i bieg historii Polski = pokazuje że był to
polityk niskich lotów. Zresztą stojący w totalnej opozycji wobec Piłsudskiego i
w okresie międzywojennym bardzo nisko ceniony - a jeśli już to tylko przez
endeków (tłumionych i spychanych na margines przez ugrupowania sanacyjne).
Więc jeśli cenisz pan, panie Lechowski - Dmowskiego - to tym samym negujesz pan
politykę rządów okresu międzywojennego - na którą Dmowski po wersalu nie miał
żadnego wpływu jako wszechpolski outsider

Odniose sie krotko do Pana "rewelacji" choc powinienem machnac reka na te
wypociny.Gdy Dmowski byl przyjmowany przez szefow rzadow i prezydentow panstw a
Polska nie istniala na mapach swiata o Pilsudskim wiedzialo paru bojowcow z
PPS-u.Ten "polityk niskich lotow"/moze Pan wskaze w tym czasie wiekszego
polskiego polityka/ byl tworca zapisow Traktatu Wersalskiego dotyczacego
niepodleglosci Polski,byl tworca jej granic a tez tym ktory sformulowal cele
polskiej polityki na przyszle dziesieciolecia.
Oczywiscie ze krytycznie odnosze sie do wielu dziedzin polskiej polityki w
okresie II Rzeczpospolitej.Nie znaczy to ze jak Pan bede traktowal te krotkie
dzieje polskiej niepodleglosci przez pryzmat Berezy Kartuskiej czy burzenia
cerkwii.Bowiem w czasie tych dwudziestu lat dokonalismy wielkiego dziela
zlaczenia kraju w calosc,obronilismy jego granice przed bolszewickim
zalewem,poszerzylismy je poprzez Po0wstania Slaskie i wygrane Powstanie
Wielkopolskie.W tym krotkim czasie zbudowalismy podwaliny systemu
konstytucyjnego i prawnego ale rowniez i gospodarczego.
Mozna oczywiscie rozmawiac o tym jaka bylaby Polska gdybyn nie zamach majowy i
rzady nieudacznikow powolywanych na rozkaz Marszalka.

Wracam do artykulu Dmowskiego
7.Młode, budzące się do roli dziejowej narodowości, skutkiem ubogiego zapasu
tych tradycji, pojęć, uczuć i instynktów, które tworzą z gromady ludzkiej naród,
oraz skutkiem braku doświadczenia politycznego i wyćwiczenia w rządzeniu własnym
krajem, dochodząc do samodzielnego bytu państwowego, stają oko w oko z
trudnościami, z którymi nie zawsze sobie umieją radzić. Nawet my, którzy nie
przestaliśmy być wielkim narodem historycznym, na skutek względnie krótkiej
przerwy w naszym bycie państwowym, po odbudowaniu państwa wykazaliśmy wielki
brak doświadczenia i wielką nieudolność w paraniu się z zadaniami, które na nas
spadły. Na szczęście, zazwyczaj nieliczne i zajmujące niewielki obszar, tworzą
one małe państewka, w których mają do rozwiązania zagadnienia mniejszego kalibru.
Ukraina, wszakże to nie jest jakaś Litwa kowieńska z dwoma i pół milionami
mieszkańców, której najtrudniejsze zagadnienia tkwią w jej finansach i dają się
rozwiązywać na razie przez wyprzedawanie z góry poręb leśnych.

Ukraina stanęłaby od pierwszej chwili wobec wielkich zagadnień wielkiego
państwa. Przede wszystkim stosunek do Rosji. Rosjanie musieliby być najbardziej
niedołężnym w świecie narodem, żeby łatwo pogodzić się z utratą olbrzymiego
obszaru, na którym znajdują się ich najurodzajniejsze ziemie, ich węgiel i
żelazo, który stanowi o ich posiadaniu nafty i o ich dostępie do Morza Czarnego.
Następnie eksploatacja tego węgla i żelaza z wszystkimi jej konsekwencjami w
ustroju i w życiu gospodarczym kraju.

Wielkie zagadnienie przedstawia pobrzeże czarnomorskie, etnicznie nie będące
ukraińskim, stosunek do ziem dońskich, do nieukraińskiego Krymu, a nawet do
Kaukazu. Naród rosyjski, ze swymi tradycjami historycznymi, z wybitnymi
instynktami państwowymi, stopniowo do paranią się z tymi zagadnieniami dochodził
i na swój sposób je rozwiązywał. Nowy naród ukraiński musiałby od razu znaleźć
swoje sposoby sprostania tym wszystkim zadaniom i niezawodnie dowiedziałby, się,
że jest to nad jego siły.

Co prawda, znaleźliby się tacy, którzy by się tym zajęli, ale tu właśnie
występuje tragedia.
Niema siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i
przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów
całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we własnych krajach, kapitalistów
i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców,
spekulantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku
prostytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom
pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy,
wreszcie najliczniejsi i najważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała
swoista liga narodów...

Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych, bardziej biegłych w interesach
Ukraińców, wytworzyłyby przewodnią warstwę, elitę kraju. Byłaby to wszakże
szczególna elita, bo chyba żaden kraj nie mógłby się poszczycić tak bogatą
kolekcją międzynarodowej kanalii.
Ukraina stałaby się wrzodem na ciele Europy; ludzie zaś, marzący o wytworzeniu
kulturalnego, zdrowego i silnego narodu ukraińskiego, dojrzewającego we własnym
państwie, przekonaliby się, że zamiast własnego państwa, mają międzynarodowe
przedsiębiorstwo, a zamiast zdrowego rozwoju, szybki postęp rozkładu i zgnilizny.

... i tutaj dochodzimy co tak Pana bardzo oburzylo.Prosze spojrzec na
wspolczesna Ukraine i jej hipotetyczny obraz ktory budowal Dmowski 80 lat
temu.Gospodarka w rekach mafiosow i oligarchow,demokracja rodem z Afryki i
biedny narod zyjacy na skraju nedzy.
Rola Rosji dokladnie taka jaka przewiduje Dmowski.Sprawdza sie teza Dmowskiego
ze dzieje i wielkosc narodu buduje sie przez stulecia.

DZIEKUJE ZA SZEROKA ODPOWIEDZ, PRZYZNAM SIE, ZE JESTEM MILO
ZASKOCZONY...POZWOLE SOBIE KOMENTOWAC NIEKTORE POWIEDZENIA (DUZYMI
LITERAMI,ABY LEPIEJ ROZROZNIAC:
jacggg napisał: > Ja rozumiem, że np. kraje otaczające Węgrów mają
do nich stosunek szczególny. > Najpierw Węgrzy madziaryzowali
wszystkie mniejszości jako dosyć samodzielny> człon Austro-Węgier,
później jednak to kosztem Korony św. Stefana utworzono now
> e> państwa.
NIE WYOBRAZAJ SOBIE JAK WYGLADALA MADZIARIZACJA! W TRANSYLWANII,
GDZIE ZAWSZE RUMUNI BYLI WIEKSZOSCIA, WOLELI ONI PANOWANIE
AUSTRIACKIE, ALBO NAWET TURECKIE, NIZ WEGIERSKICH PANOW...
RUMUNIA NIE BYLO NOWYM PANSTWEM 1918R....
>
> Ostatecznie to przecież Węgry zostały bardzo surowo i
niesprawiedliwie pocięte w> Trianon. 5 milionów (1/3 ogółu) Węgrów
znalazło się poza granicami własnego> państwa - po raz pierwszy od
tysiąca lat, nie licząc zmiennych losów okupacji
> tureckiej w XVI-XVII wieku.
WE TKZ. WLASNYM PANSTWIE, WEGRZY BYLI, W 1914R., 52 PROCENT
LUDNOSCI...A JAK DO WLADZY DOSZEDL BELA KUN, CO MIELI ROBIC
DEMOKRACI Z ENTENTY...
granica zachodnia a zwłaszcza północna Rumunii> została poprowadzona
z poszkodowaniem zarówno Węgrów jak Ukraińców (czyli tych,
> których "przypadkowo" najbardziej nie lubisz, jak mi się
zdaje...). Sytuacja> Niemców czy Szeklerów np. w Siedmiogrodzie i
Banacie tak samo nikogo nie> obchodziła. O sytuacji Romów wczoraj i
dziś (zwłaszcza na Słowacji...) nie> wspominając.
W 1918R. NIE ISTNIALY ANI SLOWACJA, ANI UKRAINA...A WIESZ, W SPRAWIE
POLNOCNEJ GRANICY, ZE MINISTER J. BECK PROPONOWAL KROLOWI RUMUNII,
KAROLOWI II, W 1938R.,ZAJECIE TRANSKARPATII-ZAKARPACIE, BO RUMUNII
SA TAM NAJWIESZA GRUPE LUDNOSCIOWA, A KROL ODPOWIADAL, ZE NIE ROBI
TEGO SWINSTWA CECHOSLOWACJI... PODSTAWA POLSKI ZOSTAWIAM BEZ
KOMENTARZA, PIEKNIE MOWIL PREZYDENT KACZYNSKI W GDANSKU!
>
> Politycy francuscy (Georges Clemenceau) otwarcie przyrzekli Węgrom
w chwili> podpisania traktatu możliwość jego rewizji w oparciu o
kryterium etnograficzne i Statut Ligi Narodów... Czego nie
dotrzymała Francja - wykorzystali Niemcy,
> doprowadzając m.in. do I arbitrażu wiedeńskiego - który akurat
dosyć wiernie
> nakreślił granicę słowacko-węgierską według kryterium
etnicznego... II arbitraż
> to już inna historia...
CLEMENCEAU BYL WIELKIM MEZEM STANU I DOTRYMAL SLOWA...PATRZ NA MAPE
PO II ARBITRAZU I POWIEDZ SZCZERZE CZY TO NORMALNE!
>
"Mała Ententa" BYLA ZA SLABA WOBEC HITLERA, STALLINA, HOORTHY I,
NIESTETY WOBEC BIERNOSC FRANCJI I WIELKIEJ BRYTANII...
>
> Mają Szeklerowie w końcu autonomię w Rumunii, zamieszkując zwarcie
obszar> niewiele mniejszy od Słowenii? Ilu Węgrów ostało się do
dzisiaj w całym> Siedmiogrodzie?... Już autonomiczny status
mniejszości, zagwarantowany przez> zgromadzenie transylwańskich
Rumunów 1 grudnia 1918 roku, nie został wprowadzon> y> w życie.
Wielka Rumunia (Romania Mare) oczywiście mogła wchłonąć 30%
mniejszośc> i...Kartę Węgra można uznać za sposób wyrównania
życiowych szans Węgrów, którzy po> Trianon nagle stali się diasporą.
Raczej się od tego sąsiedzi Węgier nie> rozlecą... Podejrzewam, że
wielu z nich raczej będzie migrowało na teren> dzisiejszych Węgier,
mając te karty...
RUMUNIA JEST PANSTWEM NARODOWYM, Z PONAD 88 PROCENT LUDNOSCI
RUMUNSKIEJ, MAJAC TRADYCJE PODOBNE DO FRANCJI, HISPANII ITD. NIE
UZNALISMY KOSOWO Z TYCH POWODOW, M.INNYMI. DO KARTY WEGRA NIC NIE
MAM, NIECH MIGRUJA GDZIE CHCA. W RUMUNII SA TERAZ 7 PROCENT,
TJ.OK.1,5 MLN.
> PS. W 1994 r. bodaj 94% mieszkańców rep. mołdawskiej opowiedziało
się w> referendum przeciwko zjednoczeniu z Rumunią, niestety... Nie
wygląda to dobrze.> Rumunia jako członek UE i NATO mogłaby wesprzeć
Ukrainę w rozwiązaniu problemu> tzw. republiki naddniestrzańskiej -
Ukraina wesprzeć Rumunię w staraniach> reintegracji Mołdawii.
> Współpracując ze sobą możecie podjąć skuteczniejszą próbę
kompleksowego> rozwiązania problemów tej części Europy - oczywiście
i tak zadecydują sami> mieszkańcy republiki mołdawskiej po obu
stronach Dniestru, których trzeba będzie bardzo zachęcać
(marchewkami a nie kijkami!).
TEN REFERENDUM WYGLADAL JAK şTRZY RAZY TAKş JEZLI GO
PAMIETASZ...TERAZ PRAWIE MILION OBYWATELI MOLDAWII ZLOZYLO PODAN O
PRZYZNANIE RUMUNSKIEGO OBYWATELSTWA, OPOZYCJA DEMOKRATYCZNA WYGRALA
NIEDAWNNE WYBORY A Z UKRAINA SKUTECZNIE ROZMAWIALISMY W HADZE, GDZIE
WYGRALISMY SPOR DOTYCZACY SZELFU NA MORZE CZARNE, KOLO WYSPY WEZOW
(RUMUNIA MA 79%, UKRAINA 21%). W SPRAWIE NNADDNIESTRZA, STRASZNIE SA
ONI NIEKONSEKWENTYCH, ZOBACZYMY PO WYBORACH...
> Czerniowce sobie musicie odpuścić - ale chyba bez żalu (to
obecnie ukraińskie> miasto, a przed II WŚ Rumuni nawet kilkanaście
lat po I WŚ, w 1930 r. stanowili> tu tylko 27% - Niemców, Ukraińców
i Polaków było w sumie więcej, a największą> grupę stanowili Żydzi).
Na temat Budziaku negocjujcie.
RUMUNI MAJA SENTYMENT DO CZERNIOWCA PODOBNY DO TEGO POLSKIEGO WOBEC
LWOWA...
> Jeżeli Polsce nie uda się stopniowo przekonać Rosji do
przewartościowania> stosunków z Europą Środkowo-Wschodnią
edług "nowego stylu" - to i tak niczego> nie możecie na razie tykać.
Bez permitu Rosji, która pewnie będzie coś chciała > w
> zamian zarówno od Rumunii, jak Ukrainy (pewnie nie tylko
zagwarantowania> poszanowania praw ludności rosyjskojęzycznej na tym
obszarze...). Za dużo RosjA nmieszka wokół, a na wybitnie
prorosyjskim Krymie stacjonuje Flota Czarnomorska.
UKRAINA NIE MOZE DALEJ PROWADZIC POLITYKE ZASTRASZANIA UE I NATO,
ZE MUSZA JEJ POZWOLIC NA WSZYSTKO, BO ROSJA CZUWA...ALE MA JEDNO
DUZA ZALETA, TRZYMA DALEKO ROSJA OD NAS! JEDNAK, JEZLI CHCE DO
KLUBU, UE I NATO, MUSI ROBIC JESZCZE DUUUZOOO WIECEJ!
>
> Sama UE jako całość tym obszarem i jego problemami niespecjalnie
się obecnie
> interesuje - i nic nie wskazuje, by to się miało szybko zmienić...
TO ODD NAS ZALEZY!
DZIEKI JESZCZE RAZ, POD WRAZENIEM JESTEM!