| Czy ktos moze podac mi jakas metode (wzor) na kreslenie (w moim wypadku wyslanie
| spritea) po krzywej balistycznej ? Chodzi mi o wystrzelenie kuli z dziala pod
| roznymi katami. Wystarczy mi uproszczony model fizyczny :)

do szkoly nie chodziles? ;)  pionowo to jest ruch jednostajnie
opozniony/przyspieszony AFIAR S=V*t+1/2*a*t^2 poziomo to ruch
jednostajny a poszczegulne skladowe predkosci mozna obliczyc
z sinusa kata podjakim jest rzut czyli V pionowy to Vo*sin


Te, geniusz, on się nie pyta o parabolę, tylko o krzywą balistyczną.

                Paweł Pluta


· 

Wszystko to do zaobserwowania w domowych warunkach.Trzeba jedynie posiadać
:
1.czołg (albo jakiekolwiek strzelające płaskotorowo działo)
2.lornetka polowa
3.cele w odl. min 1500 m
Mozna zaobserwować:pocisk w locie(spokojnie bez smugacza),krzywą
balistyczną
itp. atrakcje


Bajer! No to spojrzę na Allegro, czy mają jakiś czołg na zbyciu...


| a obiekt ktory wysle wiazke bedzie mogl znajdowac sie
| kilkaset km dalej.

Heh - to ciekawe, a krzywizna ziemi? To nie są pociski balistyczne ;-)


oj przecież w każdej kreskówce lasery strzelają krzywą balistyczną :)))))



says...

Zakladajac ze byli wstrzelani (z wczesniejszych atakow)
to mogli miec jeden-dwa mozdzierze i strzelac bez poprawek.
38 granatow mozdzierzowych 120mm wazy tak 38 x 16-18 kilo,
to tez wez pod uwage.


Jak mozna byc wstrzelanym z wczesniejszych atakow :) przeciez przyszliby
do nich po krzywej balistycznej jak po sznurku. Wydaje mi sie, ze w
obozach wszedzie sa kamery, wystarczy zmierzyc czas miedzy jednym
wybuchem a drugim i masz krzywa balistyczna, co nie? Bo ja nie wiem,
pytam sie.

Co do jednostki ognia to taki mortar to jest zajebista sprawa...18 kilo
strzelane co pare sekund, ja cie krecem, w bazie musialo dziac sie jak w
kurniku jak wpadnie lis, tfu! rosomak.

Carakterystyka 120 mm mozdzierzy wz. 1938 i wz. 1943,
(troche inne niz podalem)
 http://kolo.wha.la/~hkt/druki1/120_mozd.rar
( Tylko ta pierwsza tabelka )


dostep zabroniony, co to znaczy? :o

A.  


· 

Jak mozna byc wstrzelanym z wczesniejszych atakow :)


Nie raz slyszalo sie o bombardowaniach "stanowisk mozdzierzowych
z ktorych kilka dni wczesniej prowadzono ataki".
W archiwach grupy powinno byc.

przeciez przyszliby
do nich po krzywej balistycznej jak po sznurku. Wydaje mi sie, ze w
obozach wszedzie sa kamery, wystarczy zmierzyc czas miedzy jednym
wybuchem a drugim i masz krzywa balistyczna, co nie? Bo ja nie wiem,
pytam sie.


Do tego stosuje sie raczej tzw. radar balistyczny

Co do jednostki ognia to taki mortar to jest zajebista sprawa...18 kilo
strzelane co pare sekund, ja cie krecem, w bazie musialo dziac sie jak w
kurniku jak wpadnie lis, tfu! rosomak.


No - tak dzialaja mozdzierze.
(A jednostka ognia to jest ilosc amunicji przewozona z bronia
danego typu)

| http://kolo.wha.la/~hkt/druki1/120_mozd.rar

dostep zabroniony, co to znaczy? :o


Moze ze kilku grupowiczow zaczelo sciagac na raz?
Sprobuj wejsc ze strony glownej tego serwisu:
www.wojskopolskie.prv.pl

Michal


Unknovn:

Jak bys zobaczyl ze jakies swietlne smugi rozwalaja twoich kumpli na
kawalki to tez bys sobie mogl roznie pomyslec.


jasne. Ale zauwaz ze musial bym zlekcewazyc takie efekty jak:
1.huk wystrzalow(od biedy mozna  je wykluczyc,zalozmy ze wokolo wybuchaly
granaty, zgielk pola bitwy itp...)
2. Rykoszety.Ktos kto widzial byle jakie strzelanie nocne z uzyciem pociskow
smugowych wie jak to wyglada.(pomijam fakt, ze niektorzy na grupie twierdza ze
rykoszetow nie ma nie bylo i nie bedzie ;)
3. Efekt ostrzalu.Ok zalozmy ze ZSU 4-23 walila tylko w cele zywe.A co jesli
ostrzelala np czolg.laser tylko pokancerowal pancerz?
4 . Krzywa balistyczna i tor pociskow, oraz blysk wystrzalow. -Chyba nie musze
wyjasniac?

 Tak, wiem ze o konflikcie ZSRR-Chiny bardzo malo mozna znalezc dokumentacji.Ja
slyszalem bowiem, o cytuje,,Chinskich czolgach stopionych laserem" Byc moze to
bujda, ale chyba jednak cos bylo.
Wojtek s.


Hej

Alescie sie wszyscy przyssali, to sie chyba wlasnie nazywa "akademicka
dyskusja". W sumie to wszyscy maja po trochu racji a i tak niewiele z tego
wynika. Co za roznica jak to bedziemy nazywac?
W tzw. dawnych czasach (czyli kiedy powstawala nowoczesna artyleria czyli
koło przelomu XIX/XX w) byly sobie armaty i haubice. Armaty byly
optymalizowane do strzelania plaskim torem (do 45 st) i zwykle mialy dluzsze
lufy (powyzej 40 kalibrów), haubice do strzelania stromym torem (powyzej 45
st) z zakrytych pozycji i mialy krótsze lufy (zwykle do 30 kal) a jak cos
mialo lufe kolo 30-40 kalibrow i nadawalo sie do strzelania zarowno stromym
jak i plaskim torem to byla to armato - haubica. W czasie 2 wojny i po niej
haubice staly sie podstawową artyleria wojsk ladowych. Stopniowo wydluzano
im lufy zeby zwiekszyc donosnosc i teraz maja owe 52 kalibry i nadaja sie
zarowno do ognia stromotorowego jak i plaskotorowego i na dobra sprawe sa to
wszystko  armatohaubice. Tyle ze zostala im tradycyjna nazwa haubica. Z
armatami sie nie pomyli bo w zasadzie juz ich nie ma (tzn.polowych).
A pancerniki NIE STRZELALY stromym torem. Kat podniesienia dzial artylerii
glownej chyba nigdzie nie przekraczal 20-30 st. To nie znaczy ze nie bylo
mozliwe trafienie w pokład. Krzywa balistyczna nie jest symetryczną parabolą
i jej "opadająca" gałąź moze byc bardziej stroma niz początek. Pocisk
wystrzelony pod katem 30 st mogl spadac na duzych dystansach np. pod katem
45 czy wiekszym.



Hej

Alescie sie wszyscy przyssali, to sie chyba wlasnie nazywa "akademicka
dyskusja". W sumie to wszyscy maja po trochu racji a i tak niewiele z tego
wynika. Co za roznica jak to bedziemy nazywac?


        Lepiej sobie o Czecznii podyskutować ?

A pancerniki NIE STRZELALY stromym torem. Kat podniesienia dzial artylerii
glownej chyba nigdzie nie przekraczal 20-30 st.


        Nawet do 45stopni.

To nie znaczy ze nie bylo
mozliwe trafienie w pokład. Krzywa balistyczna nie jest symetryczną parabolą
i jej "opadająca" gałąź moze byc bardziej stroma niz początek. Pocisk
wystrzelony pod katem 30 st mogl spadac na duzych dystansach np. pod katem
45 czy wiekszym.


        Nie chodzi o to że one czasami trafiały w pokład, tylko że musiały w
ten pokład trafić aby zrobić krzywdę przeciwnikowi. Strzałem
bezpośrednim pociskiem kalibru 405mm nie przebijesz nawet 250mm pancerza
gdyż prędkość pocisku po paru kilometrach będzie najwyżej 500m/s. A te
250mm pancerza dużo łatwiej mieć na pasie burtowym niż obłożyc nim cały
pokład.


Witam!

Oglądałem dzisiaj program o którym mowa w tytule.
Pytanie z dziedziny matematyki :

"Jak się nazywa krzywa po jakiej porusza się pocisk artyleryjski wystrzelony
z Ziemi..?"

Pierwsze myśl -Galileusz -Parabola.
Poprawna odpowiedź : Krzywa Balistyczna.

Nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać.
Czy krzywa balistyczna jest pojęciem matematycznym..?

Podobnie :

"Po czym poruszają się planety..?"

Odpowiedź : Po elipsach.
Poprawna odpowiedź : Po orbitach.

Co za ludzie konstruują pytania do tego teleturnieju ..?

Pozdrawiam!


"Jak się nazywa krzywa po jakiej porusza się pocisk artyleryjski
wystrzelony
z Ziemi..?"

Pierwsze myśl -Galileusz -Parabola.
Poprawna odpowiedż : Krzywa Balistyczna.


Uwzględniając opór powietrza, co raczej jest naturalne w tym nieidealnym
świecie, to na pewno nie będzie to parabola.
Niemniej jest to raczej pytanie z fizyki, niż matematyki.

pozdrawiam


Witam,

"Jak się nazywa krzywa po jakiej porusza się pocisk artyleryjski
wystrzelony
z Ziemi..?"
Pierwsze myśl -Galileusz -Parabola.


Jesli juz, to czesciej elipsa, rzadziej hiperbola, a parabola to juz calkiem
wyjatkowo.

Poprawna odpowiedź : Krzywa Balistyczna.
Nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać.
Czy krzywa balistyczna jest pojęciem matematycznym..?


Poprawny termin techniczny (nie wiem, czy to pojecie matematyczne, ale czy w
konkursie zaznaczono, ze to ma byc odpowiedz matematyczna?).

"Po czym poruszają się planety..?"

Odpowiedź : Po elipsach.
Poprawna odpowiedź : Po orbitach.


Ja bym wolal "Po niebie".
Albo "Po Wielkim Wybuchu".

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


Hello El_Punky,

EWitam!

EOgl±dałem dzisiaj program o którym mowa w tytule.
EPytanie z dziedziny matematyki :

E"Jak się nazywa krzywa po jakiej porusza się pocisk artyleryjski wystrzelony
Ez Ziemi..?"

Pierwsze my¶l -| Galileusz -Parabola.
EPoprawna odpowiedĄ : Krzywa Balistyczna.

ENie wiedziałem czy mam się ¶miać czy płakać.
ECzy krzywa balistyczna jest pojęciem matematycznym..?

EPodobnie :

E"Po czym poruszaj± się planety..?"

EOdpowiedĄ : Po elipsach.
EPoprawna odpowiedĄ : Po orbitach.

ECo za ludzie konstruuj± pytania do tego teleturnieju ..?

EPozdrawiam!

tak mi sie przypomnialo:
Profesor: Gdzie sie znajduje serce?
Student: W klatce piersiowej
P: Zle, w worku osierdziowym.
S: A jak bym sie zapytal pana, gdzie pan jest, to odpowiedzialby
pan ,,w sali'', czy ,,w kalesonach''.



ale wypadaloby przeczytac sobie cos jeszcze
czy sawieliew to dobry wybor czy jest cos lepszego?


Muszę powiedzieć, że ja zawsze polecam dwa zestawy podręczników (oprócz
wymienionych już tutaj Feynmana i Wróblewskiego-Zakrzewskiego) - tzw.
kurs Berkeleyowski (Mechanika, Fale, Elektryczność i Magnetyzm, Mechanika
Kwantowa) oraz dwutomowy podręcznik Januszajtisa "Fizyka dla
Politechnik". Nie należy dać się zmylić tytułem podręcznika Januszajtisa
- to nie jest podejście technicze, ale wręcz przeciwnie chyba najbardziej
"matematyczny" z podanych podręczników, za to ma jedną wspaniałą rzecz -
bardzo dużo rozmaitych przeliczeń podanych. Niby nieduży podręcznik, ale
jest tego masę, włącznie z krzywą balistyczną.

A tego Sawieliewa to chyba sama bym chętnie obejrzała, bo go nie znam, a
może być dobry.

EwaP HF FH



| Jeżeli założysz opór powietrza jako F=-const*v (F i v wektorowo) to się
| da analitycznie. Bez żadnych powyższych...

Wlasnie cos takiego zalozylem i doszedlem takiego rownania.


Znaczy, nie wiedziałeś jak.

Jezeli jestes dobra w te klocki to chetnie bede kontynuowal dialog na priva.
Integersuje mnie wyprowadzenie sensownych wzorow.


Co, będę ci wypisywać tu rozwiązanie? A na co mi to? Podaję, podręcznik
Andrzeja Januszajtisa "Fizyka dla politechnik", tom 1 "cząstki", hasło w
skorowidzu "krzywa balistyczna".

EwaP HF FH


kurde ale zakret, juz sie w tym placze...

sila oporu stala tzn. nie zmienil sie wiatr, powietrze itp. ale przeciez:
(czuje ze wpadlem w bledne kolo - zawsze tak jest jak cos draze):
- pocisk bedzie mial coraz mniejsza predkosc bo dziala na niego sila oporu
- ale sila oporu ktora na niego dziala jest coraz mniejsza bo zalezy
wprostproporcjonalnie od predkosci, a ta przeciez sie zmniejsza ...

nic juz nie rozumiem...

jesli pominac sile oporu: to pocisk walnie w ziemie z taka sama predkoscia
pozioma jaka mial na poczatku
(bo jedyne co na niego wowczas dziala to grawitacja)
jak dodam do tego jeszcze opor to:
- pozioma v przy opadaniu bedzie mniejsza niz przy wznoszeniu
- przy opadaniu pocisk pokona mniejsza droge (pamietam ze jest jakas krzywa
balistyczna - skraca ruch pocisku)
- jesli mniejsza predkosc i mniejsza droga to nadal nic nie moge powiedziec
o czasie opadania tzn. moze on rownie dobrze byc taki sam jak czas
wznoszenia (wieksza predkosc i wieksza droga)
gdzie tkwi blad w mym rozumowaniu ?

uffff
Monfeo



kurde ale zakret, juz sie w tym placze...

sila oporu stala tzn. nie zmienil sie wiatr, powietrze itp. ale przeciez:
(czuje ze wpadlem w bledne kolo - zawsze tak jest jak cos draze):
- pocisk bedzie mial coraz mniejsza predkosc bo dziala na niego sila oporu
- ale sila oporu ktora na niego dziala jest coraz mniejsza bo zalezy
wprostproporcjonalnie od predkosci, a ta przeciez sie zmniejsza ...

nic juz nie rozumiem...


No wlasnie mowie, ze trzeba rozwiazac rownanie rozniczkowe :)

jesli pominac sile oporu: to pocisk walnie w ziemie z taka sama predkoscia
pozioma jaka mial na poczatku
(bo jedyne co na niego wowczas dziala to grawitacja)


zgadza sie

jak dodam do tego jeszcze opor to:
- pozioma v przy opadaniu bedzie mniejsza niz przy wznoszeniu
- przy opadaniu pocisk pokona mniejsza droge (pamietam ze jest jakas krzywa
balistyczna - skraca ruch pocisku)
- jesli mniejsza predkosc i mniejsza droga to nadal nic nie moge powiedziec
o czasie opadania tzn. moze on rownie dobrze byc taki sam jak czas
wznoszenia (wieksza predkosc i wieksza droga)
gdzie tkwi blad w mym rozumowaniu ?


nigdzie

uffff
Monfeo


uffff

Szwejk


:) Nie będe niczego nazywał.
To jest po prostu krzywa balistyczna.
Zamiast oporu powietrza podstaw sypanie szwagra.
Grawitacja insajdy.
Pęd to wybuch prochu (szwagier) i bezwładność (stado)

Tu wyżej troche żartuje, ale tak to mniej więcej wygląda.

Tu nie ma nic nadzwyczajnego:)))

Pozdrawiam


:) Nie będe niczego nazywał.


Jak tam uważasz. Twoje dzieło 0 Twoja wola :)

To jest po prostu krzywa balistyczna.
Zamiast oporu powietrza podstaw sypanie szwagra.
Grawitacja insajdy.
Pęd to wybuch prochu (szwagier) i bezwładność (stado)

Tu wyżej troche żartuje, ale tak to mniej więcej wygląda.

Tu nie ma nic nadzwyczajnego:)))


Wow. Jesteś wojskowym na emeryturze ? :)

Pozdrawiam



:) Nie będe niczego nazywał.
To jest po prostu krzywa balistyczna.
Zamiast oporu powietrza podstaw sypanie szwagra.
Grawitacja insajdy.
Pęd to wybuch prochu (szwagier) i bezwładność (stado)

Tu wyżej troche żartuje, ale tak to mniej więcej wygląda.

Tu nie ma nic nadzwyczajnego:)))


A zadam pytanie (analogiczne kiedyś zadałem Dieterowi :)) - grasz
opierając się na prognozach z tych krzywych, czy traktujesz to raczej
jako 'zabawę' (nie ujmując nic tej metodzie)?



| :) Nie będe niczego nazywał.
| To jest po prostu krzywa balistyczna.
| Zamiast oporu powietrza podstaw sypanie szwagra.
| Grawitacja insajdy.
| Pęd to wybuch prochu (szwagier) i bezwładność (stado)

| Tu wyżej troche żartuje, ale tak to mniej więcej wygląda.

| Tu nie ma nic nadzwyczajnego:)))

A zadam pytanie (analogiczne kiedyś zadałem Dieterowi :)) - grasz
opierając się na prognozach z tych krzywych, czy traktujesz to raczej jako
'zabawę' (nie ujmując nic tej metodzie)?


Przeciez nie sprawdzisz mojej odpowiedzi.
Ja nie gram.
To teoretyczne hobby.

Pozdrawiam



A wszystko to ma jedną nazwę:

krzywa balistyczna.


Skippy, czyli jednak przerosłeś Bulkowskiego:)
Świat czeka na takich ludzi jak Ty!

Problem leży w czymś innym.
Trading jest prosty, ale nie jest łatwy..
Prostota polega na tym, że sie tylko kupuje i sprzedaje.
Trudnośc polega na tym, ze trzeba wiedzieć, kiedy kupić, a kiedy sprzedać.



Robert Tomasik, która zaskrzeczała:

A tak na poważne, to Ci jeszcze zdradzę tajemnicę, że nawet po tej
krzywej balistycznej nie lecą, bo jeszcze masz siły wywołane ruchem
wirowym i tzw. przyspieszenie Coriolis'a, które powoduje, że pocisk
jeszcze "skręca" nieco w bok.


To może w Polsce bo na świecie krzywa balistyczna uwzględnia te
oddziaływania i wszystkie pozostałe i przedstawia rzeczywisty tor lotu
pocisku.


(...)

. Ale jak czytałem Twoją odpowiedź to sobie pomyślałem że chyba

inaczej rozumiemy krzywą balistyczną, bo mnie uczono co prawda że to
model (po prostu układ równań nieliniowych opisujących trajektorię
pocisku, prawdziwą), ale uwzględniający wszystko co się da uwzględnić,
czyli nie taki uproszczony.

--


Myślę, że jednak Robert ma rację w rozumieniu terminu "krzywa balistyczna"
jako opisu toru pocisku poddanego wyłącznie działaniu siły ciężkości i oporu
powietrza. Dopiero niejako później, w dokładniejszej analizie krzywa ta może
podlegać dalszym zmianom, uściśleniom (czy deformacjom) pod wpływem
pozostałych, mniej istotnych czynników.
Gdyby bowiem przyjąć proponowane przez Ciebie rozumienie tego terminu,
uwzględniające od razu wszystkie mozliwe oddziaływania, to wg mnie termin
ten straciłby swój uniwersalny sens,- wówczas krzywa balistyczna tego samego
pocisku różniłaby się w zależności nawet od orientacji strzału w stosunku do
stron świata..



Nie odpisuj mi bajeczek o magnetowidach, tylko powiedz, jak zamierzasz
trafic w
cel w sytuacji gdy pole rażenia, jest wielokrotnie mniejsze od błedu
pomiaru
odległości. Tak jest przy strzelaniu z każdego pm na odległość 400 m.
Narysuj
sobie te krzywa balistyczną, może wtedy zrozumiesz, że to niemożliwe.


I znów bolący problem braku zrozumienia dla "prawdziwego naukowca"... ;)
ALAMO


Strzelec byl uszkodzony, mial uszkodzony przez amerykanska propagande
leb.


Niekoniecznie. Nie wiadomo ile lat miał ten kałasznikow. Nie wiadomo, czy
mieli oryginalną amunicję. trochę inna amunicja, to inna krzywa
balistyczna, a na dalszej odległości zaczyna to już spore różnice robić.

Z drugiej strony spotkałem się z opinią, że amerykanie zawsze większy
nacisk kładli na celność pojedynczego strzału,a  mniejszy na natężenie
ognia. Nie mam pod ręką żadnych tabel z rozrzutem M16 by to porównać.



- M16 (pierwsze wersje) za niezawodność w trudnych warunkach


Slabym punktem pierwszych wersji M16 - tzn. te, ktorych uzywano w
pierwszych latach Namu - byla podobno szybko nagrzewajaca sie lufa - po
strzale kilkoma krotszymi seriami znacznie zmieniala sie krzywa
balistyczna - czytalem ,ze przypominalo to polewanie z konewki.

Kto następny?


Najgorszy pistolet maszynowy - Glauberyt - za kolbe glownie (rozsuwana z
takim blokujacym sie po obrocie metalowym listkiem - istny koszmar jak
trzeba z tym isc lub biec).



| Jako żywo przypomniało mi się strzelanie zza węgła! ;-)
hihihi...kałaszem?


W przypadku KBK AK wystarczy tylko odpowiednio wygiąć lufę.
Gorzej w przypadku armaty (lufa za gruba), chociaż i na to jest metoda.
Jak powszechnie wiadomo, pociski lecą tzw. krzywą balistyczną.
Wystarczy zatem położyć taką armatę na boku
i wtedy można już spokojnie strzelać zza węgła. ;-)

Pozdrowienia


Witam,



| Ale prawda jest tez taka, ze te logiczne prawa
| ksztaltuja sie kazdorazowo wraz z rozwojem
| psychicznym kazdego nowego czlowieka.
(...)
| Logika to pewna konkretna nauka, o konkretnej (a nie "w pewnym
| sensie") historii, o konkretnych prawach, a nawet - o zgrozo! -
| aksjomatyzowalna. Polecam encyklopedie.
Ale prawda jest tez taka, ze ludzie poslugiwali sie umyslem logicznie,
zanim
powstala nauka zwana "logika".


Tak. Ale o czym to swiadczy?
Czy to, ze neolityczni oszczepnicy wykorzystywali prawa grawitacji oznacza,
ze ich szamani wyliczali z prawa Newtona i oporow krzywa balistyczna?

| P.S. Odnosnie eksperymentow Pawlowa: czy odruchy bezwarunkowe to tez


logika?
(...)
bezwarunkowe nie sa logika ani odruchy warunkowe nie sa logika. Ale gdyby
u
zwierzat i u czlowieka nie istnialo to, co ma


"fizyczno-chemiczno-fizjologiczna"

nazwe odruchu warunkowego, to nie istnialby sposob i podstawa dla rozwoju
systemow pojeciowych i logicznego porozumiewania sie ludzi. Poobserwuj,
jak
rozwija sie rozumienie, myslenie i mowa u dzieci, dostrzezesz wowczas (mam
taka
nadzieje), jaka jest tego podstawa.


Uwagi j.w.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


W szkole wojskowej artylerii, tematem wykladu jest
ostrzal artyleryjski. Oficer-instruktor tlumaczy studentom
o tym, ze po wystrzale, pocisk artyleryjski porusza sie po
charakterystycznej linii, zwanej krzywa balistyczna.
- Dlaczego krzywa balistyczna ma taki charakterystyczny
ksztalt ? - pyta jeden ze studentow.
- Pocisk po wystrzale leci nad ziemia i sila przyciagania
ziemskiego powoduje, ze pocisk porusza się po krzywej
balistycznej. - wyjasnia instruktor
- A co bedzie gdy pocisk wystrzelimy z plazy w kierunku
morza i bedzie on lecial nad woda a nie nad ziemia.
Czy bedzie on ciagle lecial po krzywej balistycznej? -
pyta podchwytliwie inny student.
Instruktor chwile się zastanawia i mówi:
- To jest problem dla marynarki wojennej, my się tym nie
zajmujemy.

Ja generalnie specem od broni pneumatycznej nie jestem, bo głównie strzelam z ostrej i tylko czasem wezmę Anschutza do "dziurkowania", ale mogę się podzielic skromnym doświadczeniem :D
Wczoraj musiałem kupić wiatrówkę jako prezent - dla kogoś, kto już strzela rekreacyjnie, i chciał ciut więcej mocy, żeby przy większych dystansach nieco wygładzić krzywą balistyczną. Wiatrówka przy musiała być dobrze wykonana, i nie kosztować worka pieniędzy. Założony budżet wynosił 1000 pln.
W tej cenie brałem pod uwagę Slavie 634, Weihraucha HW 50 (warunkowo HW 30), tańsze Diany. Obejrzałem też trochę chińszczyzny i BMK-30. BMK odpadła od razu - to kawał oheblowanej deski z przytwierdzoną do tego kupą koszmarnej jakości żelastwa. Slavii nie dało się kupić od ręki, a weinrauchy i diany trochę mnie rozczarowały. Wybór padł na coś, czego wczesniej nie brałem pod uwagę (głównie ze względu małej popularności) - Noricę, model Dream Hunter. Pomijając koszmarną nazwę karabinek okazał się być naprawdę świetnie wykonany i bardzo dobrze wyważony. Mechanizm naciągu pracował bezgłośnie, a podczas strzału nic nie brzęczało (czego nie dało się powiedziec o innych tu wymienionych). Poza tym dolny naciąg, nieruchoma lufa i kilka innych zalet.
Za 795 pln (a w necie jest nawet taniej) myślę, że to dobry wybór, choć zaraz pewnie znajdą się tacy, którzy mnie "zjedzą" :D

Makler - trafiles w sedno . marek to doswiadczony strzelec i rysownik i wie , jakie sa zaleznosci miedzy lunata a lufa . pociskiem itd.
Najwyrazniej masz ochote sie poklocic na stary i juz 100 razy walkowany temat , gdzie byly juz niejedne rysunki i fotografie.
Montowanie lunety z boku da ci jedynie ta roznice . za pierwsz Zero berziesz mial przy lufie - drupie gdzies dalej - ale problem bedziesz mial dodatkowy z bocznym przesunieciem. jak sobie to sam narysujesz to moze zauwazysz ta prawidlowosc - no chyba , ze linia lunetki nie zetknie zie w zadnym punkcie z krzywa balistyczna sruta, pocisku... wszystko jedno- wtedy nie bedziesz mial drugiego zera i wszystkie uderzenia pocisku bedziesz mogl zanotowac ponizej krzyza. Ale to nie jest najszczesliwsze rozwiazanie

NO TAK obroty mierzone w czasie pocisku spadaja wraz z spadkiem predkosci pocisku podczas lotu im dalej tym wolniej...to przeca jasne jako slonce ALE OBROTY NA DYSTASIE/DRODZE LOTU zadane przez skret gwintu sa niezmienne na calej drodze lotu i to bez wzgledu na predkosci lotu ....Jesli gwint lufy nada skret pociskowi 1 obrot na 48'' cali to tak sie bedzie krecic az do konca lotu , czyli jeden pelny obrot wokol osi pocisku NA DRODZE 48'' CZYLI 120CM , PREDKOSCI lotu pocisku nic tu do rzeczy NIEMAJA , OBROTY POCISKU ZADANE PREZ SKRET GWINTU TO NIE PERPETUUM MOBILE bo pocisk wkoncu spada na ziemie lub trafia w cel i konczy lot....pocisk leci krzywa balistyczna dlatego ze wytraca energie a nie obroty Ajak kolego tego nierozumiesz to ZAL mi ciebie :okulary: :diabel: Widac ze kolega zakrecil sie w czasie :diabel:

Panie Hexer,ja bym się tym wcale nie martwił.Te pare milimetrów praktycznie 2 mm,prawdopodobnie montaż 11mm na szynę 13mm,będzie zawsze występował nie zależnie od odległości strzelania.


Niestety to co piszesz nie jest prawda Przypomnij sobie jak wygląda krzywa balistyczna i fakt że lunety się zeruje na danym dystansie. Jak się chwilę zastanowisz to przesunięcie lunety w bok powoduje dodatkowe komplikacje (przesunięcie punktu celowania) przy zmianie odległości. jak jest dokładnie ponad lufą to mamy do czynienie tylko z opadem, który to daje sie przewidywać.

Witam.
Panie Cypis dziękuję za odpowiedż.

Napisał Pan:
Niestety to co piszesz nie jest prawda Przypomnij sobie jak wygląda krzywa balistyczna i fakt że lunety się zeruje na danym dystansie. Jak się chwilę zastanowisz to przesunięcie lunety w bok powoduje dodatkowe komplikacje (przesunięcie punktu celowania) przy zmianie odległości. jak jest dokładnie ponad lufą to mamy do czynienie tylko z opadem, który to daje sie przewidywać.

Ja miałem na myśli przesunięcie w bok o 2 mm ,ale całej lunety ,a nie tylko z przodu czy tyłu lunety.Tak jak to wygląda z zamontowaniem montażu 11mm na szynę 13 mm.Mowa o montażu jednoczęściowym.
Co do zerowania lunety to oczywiście z Panem zgadzam się.
Proszę mi to wytłumaczyć jak to jest w praktyce z tymi 2 mm.
Pozdrawiam Tadek

Zapewne wiesz, że śrut nie leci do celu w linii prostej, tylko krzywej (paraboli), tzw. krzywej balistycznej. Krzywą balistyczna można podzielić na dwie części – część wznoszącą i część opadającą.


Muszę trochę wyprostować wypowiedź witboja. Nie istnieje na krzywej balistycznej odcinek "wznoszący" - opad śrutu/pocisku rozpoczyna się zaraz po opuszczeniu lufy. I położenie lufy (celowanie do góry, płasko czy na dół...) nie ma tu znaczenia.

Jedno zero to punkt, w którym oś optyczna w lunecie styka się z krzywą balistyczną w jednym miejscu.

Dwa zera to dwa miejsca, w którym oś optyczna lunety przecina dwukrotnie krzywą balistyczną.

Oba sposoby ustawienia uzyskuje się kręcąc górną wieżą lunety. W przypadku typowych montaży i lunet stosowanych na wiatrówkach okołolimitowych jedno zero uzyskuje się przeciętnie na dystansie od 23 do 30 metrów, dwa dla punktu 1 - od 12 do 18 metrów i punktu 2 od 27 do 35 metrów.



Muszę trochę wyprostować wypowiedź witboja. Nie istnieje na krzywej balistycznej odcinek "wznoszący" - opad śrutu/pocisku rozpoczyna się zaraz po opuszczeniu lufy. I położenie lufy (celowanie do góry, płasko czy na dół...) nie ma tu znaczenia.



Nie ma co prostować - wszystko jest dobrze napisane - kwestia umowy w nazwie i punktu odniesienia. Krzywa balistyczna wznosząca jest od końca lufy do momenty punktu stycznego osi celowania z trajektorią pocisku. Krzywa balistyczna opadająca zaczyna się natomiast od tego punkt. I oczywiście masz racje, że opad śrutu zaczyna się w zasadzie natychmiast po wyjściu z lufy, co nie zmienia faktu, że jeżeli punktem odniesienia nie jest oś lufy lecz sam jej koniec śrut się unosi w górę zawsze wtedy, gdy lufa sierowana jest do góry. Popatrz na rysunki Radka Ch - ale pod kątem, tak, żeby lufa nie była w pionie, tylko unosiła sie pod katem np. 45 stopni - zobaczysz wtedy wyraźnie krzywa wznosząca, punkt przełamania i krzywą opadającą.

czy ktos sie zetknął z tym problemem i czy jest na to jakis sposób ( słyszałem o tym zjawisku)
:twisted: Paweł

Im wiekszy zoom , tym wieksza rozczielczosc obrazu i wieksza precyzja celowania - a co za tym idzie wieksze roznice w dokladnosci i w opadzie srutu (zauwazalnego).
Przy powiekszeniu do 5-6 razy - nie widac prawie opadu.
Przy 25-30 krzywa balistyczna opiera sie o trzy doty w gor - i jeden w dol (u mnie)
Szczegoly zjawiska niedlugo :-) nw niespodziance

Zylo, wygłosił tu śwęta prawdę... do Hiszpanów nie wkładaj ani za lekkich, ani za ciężkich śrutów, trzymaj się wagi średniej (jak w boksie ).

Niestety sprężyna, nie jest czymś rewelacyjnym w tym modelu. Już gdzieś tu na forum pisaliśmy coś na temat sprężyn i ich żywotności...

Zostało Ci jeszcze jakieś 3500 do 4500 strzałów... potem też będziesz strzelał, ale moc bedzie spadać i spadać..... aż zobaczysz krzywą balistyczną śrutu na własne oczy

Pozdraiwam

Czesc niemogles wyslac po mam nowy adres (1274152) w Gad-Gadu sorry ze nie powiadomilem. Bardzo mi sie podoba pomysl na opis demontazu i minrazu diany i smarowania szczeze bardzo by mi to pomoglo chociaz jestem noga w majsterkowaniu ale zawsze jakas wiedze trzeba miec o ulubionym sprzecie. Szkoda ze tak malo osob jest zainteresowanych twoja strona, mam nadzieje na poprawe frekfecji.
Mam mieszane uczucia co do zmiany 17j nie jestem maniakiem przebjania ale kupilem akurat diane bo renoma a pozatem moc co moim zdaniem na wieksze odleglosci daje miejszy opad i prostrza krzywa balistyczna, ale faktycznie okielznac kopniecie to sztuka.

Pozdrowienia R.A.M.

Witam. Wprawdzie nie wykreślam owej krzywej ale podaję dane do jej wykreślenia. Przebieg testu: Zero wiatru. Wzrok i punkt celowania na tej samej wysokości 90 cm, śrut Tomitex Lok. Test prawie po roku strzelania z Hatsana , tuning, i trening by wyniki były w miarę uczciwe. Serie po 10 strzałów z każdego punktu pomiarowego. Wyznaczenie śpt dla punktu.
Luneta ustawiona na 20m. Wyniki:8metrów -1.5 cm, 10metrów 0cm,
14metrów +1,5cm , 17metrów +5cm, 20metrów -0,6cm, 22metry -4cm,
25metrów -8cm, 27metrów -10cm.W tym miejscu kończy się podwórko.
Mniej doświadczonym da do myślenia. Bardziej doświadczonych proszę o uwagi najchętniej krytyczne. Da to więcej siły do pracy nad sobą i sprzętem. Moze zmusi do zakupu czegoś ciekawszego. :lol:

Witam.
Prosisz o uwagi najchętniej krytyczne-proszę bardzo.
Taka krzywa balistyczna !!! ? Ja mam taką na pistoleciku Tex-3 3-4J.
a na slavce 631, która do mocnych nie należy pierwsze zero na 10m a drugie na 35m. Ty piszesz, że drugie zero masz na 20m a 2m dalej
3.5 cm opadu po następnych 3m 7.5 cm .
Jak dla mnie to ten hatsan nie jest sprawny i ciesz się, że Ci śrut w lufie nie zostaje.
Pozdrawiam Janusz.

Ciekawa metoda badania prędkości na słuch.
Może zamiast stosować chrono to strzelać obok ucha a Wemar poda prędkość (bez obrazy).
Myślę że wyniki są trochę zawyżone.Poza tym trzeba pamiętać że prędkość dźwięku to około 300 m/s więc wystarczy że śrut poleci około kilometra a już mamy 3 sek. błędu. Poza tym jaka jest zasadnicza różnica w brzmieniu chlupnięcia 100 m/s a 50 m/s ? Kolejna ciekawostka przyrodnicza.Ciało swobodne spada z prędkością ok 50 m/s (+/- kilka m/s w zależności od kształtu) Niezapominajmy że tor lotu pocisku to baaardzo stroma krzywa balistyczna i lot opadający to nic innego jak swobodny spadek. Mała masa śrutu i grawitacja powoduje szybkie wyhamowanie do owej prędkości już po jakichś 200-300 m w GÓRĘ .
A przecież w tym czasie przesunięcie liniowe byłoby tylko 150-200 m.Czyli prędkość w lini poziomej też jest odpowiednio mniejsza ( nie chce mi się liczyć wektorów ale wychodzi jakieś 150 m/s )
Więc podsumowując:
a) błąd wynikający z prędkości dźwięku
b) V końcowe 50 m/s
c) stromy tor lotu niska prędkość liniowa względem obserwatora
i w efekcie mamy 500 m zasięgu i czas lotu rzędu 10 -15 sek.
Jeżeli ktoś stwierdzi błąd w moim rozumowaniu to proszę poprawić.

Zaryzyjuje stwierdzenie, ze dość dokłądnie moc można wyznaczyć bez chronometru...
Możesz się pobawić i wykreślić krzywą balistyczną na podstawie testów empirycznych (zero na znanej odległości, co 5 m tarcza do powiedzmy 60m, jeden śrut). Strzelasz seriami za każdym razem celując środkiem krzyża w środek tarczy. Mierzysz opad na każdej tarczy, wykreślasz krzywą (np exel ale na kartce też ok, najlepiej w calach i yardach - tak jest w programie potem użytym). Odpalasz rzeczony program, czyli chairgun. Wpisujesz markę, kaliber śrutu, zero lunety i następnie zmieniając wartość mocy wiatrówki znajdujesz krzywą balistyczną która pokryje się z Twoją. Znaleziona moc to moc Twojego sprzętu.
Może nie będzie to tak dokładne jak chrono ale zawsze da jakiś obraz

Pytanie jak testować ?
Odpowiedzi może być bardzo bardzo wiele
każdy z karabinków nawet te same modele są inne inne partie inne lufy inne energie inne prętkości początkowe inne krzywe balistyczne inne śruty inne warunki itd .Kilka kanonów w tym lesie zmiennych tak by coś można było porównać.

1) testowanie tylko jednym śrutem(pomijając jego słabości na długich dystansach) Final Match jeden i tylko jeden rodzaj masa i rozmiar 4.5mm
2)na podstawie kolejnych 10 strzałów oddawanych np co 30 s wyznaczenie średniej prędkości początkowej i na jej podstawie wyznaczenie średniej energi naszej wiatrówki
3)na podstawie energi i masy śrutu wyliczenie krzywej balistycznej (teoretycznej dla naszej wiatrówki)
4)Wykonanie strzelania z imadła np po 10 pocisków co 30 s dla odległości gdzie nasza wyliczona krzywa balistyczna ma największe wychylenie
tam gdzie ma zero i tam gdzie opad śrutu np jest równy2,czy3 razyod maksymalnego wychylenia podawaćśrednicę koła w którym się układały przestrzeliny.strzelanie prowadzić w pomieszczeniach bez wiatru podawać
temperaturę powietrza i ciśnienie(np.z danych pogodowych serwisy pogodowe)

Stosowanie takiej metodologi dałoby to co potrafią nasze sprzęty
a nie testowałoby strzelca i jego śrutów średnice tych kółek na tak określonych dystansach dawały by poównywalne wyniki powtarzalności naszych i innych wiatrówek.można by porównywać różne wiatrówki ze sobą i te same modele po modyfikacjach

Jacek

Marku,
Zadna krzywa balistyczna nie jest krzywa regularna, nawet tor lotu pocisku z Sharpsa. Zas parabola, to zupelnie inna bajka. Co ja bede Matematykowi abecadlo tlumaczyl...
Zas co do energii, to na tym forum byl parokrotnie omawiany wspolczynnik TKO. Uwzglednia predkosc, ale nie do kwadratu, kaliber, i mase pocisku. Jest to parametr najlepiej okreslajacy wartosc "obalajaca" pocisku.
Najwyzsze TKO jest dla broni CP, ale nowoczesnej, strzelajacej silnymi ladunkami i w duzym kalibrze.np. sztucery on-line kalibru 54 ladowane nawazkami ponad 120 grains.
Takie "cudo" obala slonia na miejscu.

Akurat krzywa balistyczna jest regularna i nawet mozna ja opisac wzorami :-).
Ja napisalem ze kula wspolczena lekka porusza sie po krzywej balistycznej. To znaczy jest plaski odcinek i potem dosc ostro sie zalamuje. Czasem nieomal pionowo. Mowi to tyle ze masz bardzo celny strzal do np. 200m a potem pocisk gwaltownie traci energie i spada na ziemie. Krzywa ciezkiego pocisku o niewielkiej powierzchni czolowej jest bardzo zblizona do paraboli. Oznacza to tyle ze pocisk spada na ziemie z powodu sily ciazenia ale nie traci duzo energi. Tak jak strzala z luku. Ma prawie te sama energie na poczatku i na koncu lotu. Porusza sie po paraboli. Dlatego z Sharpsa mozna strzelac na np. 800m. Mimo ze szybkosc pocisku jest stosunkowo niewielka - nie przekracza 290m/sek.

MarekP

Odnośnie ustawiania optyki. Spotykam się czasami w postach forumowiczów ze sformułowaniem "pierwsze zero", "drugie zero".
Ktos może w sposób przystępny, czytaj łopatologicznie wytłumaczyć o co to chodzi Coś mi świta z krzywą balistyczną ale nie kapuję do końca :oops: Inni też pewnie chętnie poczytają coś na ten temat...

Tak kochani, lecz ten rysunek nie pokazuje, że śrut leci dużo wyżej i kolega będzie miał problem ze zrozumieniem.
Ja kiedyś też miałem taki dylemat i wiesz co Lechu, wyobraziłem sobie lekarskie parawany ustawione w osi jeden za drugim np. co 10m.
Celujesz w środek parawanu pierwszego. Zapomniałem dodać, że na tych parawanach nie ma płótna tylko papier. Celujesz i strzelasz. Przestrzeliny w tych parawanach będą się układać następująco:
środek, nieco wyżej, jeszcze wyżej, ciut wyżej, następny minimalnie niżej, jeszcze niżej, znowu środek i znowu poniżej środka.
Nie da się przez te wszystkie otworki spojżeć, bo tworzą one tzw. krzywą balistyczną a ona jest ściśle związana z mocą sprzętu i lufą. To do niej dostrajasz celownik.
Mam nadzieję, że masz wyobraźnię

Do Umarex-ów zdecydowanie Finale Mach. Jeśli ma być taniej (i powiedzmy do 10m) to płaski Tomitex też przejdzie (ale tu trzeba uważać i segregować śruty bo niektóre są mocno podkalibrowe i wypadają lub wysuwają się z magazynka).
A faktycznie, strzelając (plując) ciężkim śrutem można zobaczyć na własne oczy krzywą balistyczną.


czy zerujac ja na odleglosci 7,5m (sensowne maks. jakie moge osiagnac w domu, nie strzelajac przez wszystkie pokoje ) da sie jakos obliczyc poprawke na 10,20 i wiecej metrow


Cześć:
Zgrubnie można wyzerować na krótkim dystansie. Następnie w terenie można korygować ustawienia.
Ustawienie na 7m powinno wystarczyć do trafienia na 50m w puszkę po piwie.
Tutaj masz tarczę ze podziałką MOA dla 7m. Punkty siatki są rozmieszczone co 10/4MOA @ 7m (10 kliknięć).
http://radecek.fm.interia.pl/Tarcza12c.zip

Znając energię można symulować w ChairGun2 krzywą balistyczną i odczytać poprawkę.
Jak będzie jedna dziura to wtedy można strzelać na dalszy dystans.

T.SLR jest mocniejsza ale w wersji F.A.C w kal. 5.5mm. Posiada energię ok.23J (wg danych prodcenta). Krzywa balistyczna śrutu wystrzelonego z T.Evo o energii 16.3J w kal. 4.5mm będzie podobna do T.SLR F.A.C. w kal. 5.5mm.
Z tych 2 modeli bardziej mi odpowiada T.Evo (niższa cena, atrakcyjny wygląd, klasyczny sposób ładowania śrutu, duża popularność ).

To na początek wyjaśnienie jednostek
ft/lbs
ft - to stopy
fbs - to funt
W jednostkach SI wygląda to następująco
Energia (J) jest funkcją połowy masy (g) i kwadratu predkości (m/s)
W jednostkach imperialnych:
Energia (ft/lbs) jest funkcją połowy masy (gr) i kwadratu prędkości (fps)

Jednostki SI
1J - Joule = 0,737562121 ft/lbs
1g - gram = 15,4320987654321 gr
1 m/s metr na sekunde = 3,27868852459016 fps

Jednostki imperialne
1 ft/lbs - stopa na funt = 1,355818 Joula
1 gr - grain = 0,0648 grama
1 fps - stopa na sekunde = 0,305 m/s

Mam nadzieję, że rozjaśni to twoje przeliczenia.

Co do kupna broni w kalibrze 5,5 mm (.22) albo 4.5 mm (.177) to w zależności
od użytkowania broni.
5,5 - do przenoszenia dużej energii -
4,5 - płaska trajetoria pocisku - lepsza i korzystniejsza krzywa balistyczna.

A że w Polsce polowanie z pneumatyka jest ZABRONIONE to proponowałbym
kaliber 4,5 i przy 12 ft/lbs czyli na nasze 16.3 J to naprawde duzo i wystarczająco ma położenie
metalowego celu na 50 metrow z dużą precyzją.
To jest w Anglii energia standardowa. Wiatrówki o wiekszej energii niż 12 ft/lbs
to tzw FAC - czyli na zezwolenie.
Dodam od siebie , że odpowiednikiem skrutu FAC jest niemiecki WBK
Oznacza zezwolenie na posiadanie broni.

Strzelając z IŻ38 do kulochwytu z 10 metrów, zdarzało mi się że śruty wylatywały górą i spadały w połowie dystansu (ok 5m) Jako że leciały całkiem ładną i wysoką krzywą balistyczną, to pewnie będzie więcej. Na Hatsanie tego zjawiska nie zaobserwowałem (Poprostu tak mi powgniatał kulochwyt, ze srut wbijał się w tylną ściankę i pojawiły się pęknięcia ściance ). Ołów jest dość elestyczny, co może powodować efekt "gumowej piłeczki", pytanie, na ile rykoszetując oddał swoją energię? Odbijając się od przeszkodzy sprężystej (np przytoczona opona) zachowuje niemal całą energię. W wypadku przeszkodzy twardej (ściana etc) wytraca niemal całą energię. Natomiast przy przeszkodach ustępliwych (wał ziemny etc) wchodzi w przeszkodę i wytraca całą energię, chyba że przebije się na wylot...
Zwracam uwagę, że przy broni palnej rykoszety są uznawane za bardziej niebezpieczne niż "czyste" trafienia. Pociski zmieniają kształt i wyważenie, zaczynają koziołkować, powiększa się kaliber. Energia rykoszetu jest mniejsza niż pocisku ale to tylko zwiększa obrażenia. Rykoszet zamiast się przebić, zmienia trajektorię (chyba nie muszę opisywać co moze zrobić z ciałem :twisted: ).

Sam mam Slavię bez tuningu...i mogę wsztystko potwierdzić...faktycznie da się z niej stzrelać na upartego dosyć daleko...kiedyś próbowałem strzelac na 70m do butelki 1,5L i całkiem fajnie szło...tyle, że krzywa balistyczna ma już wysokość ok 35-40cm dla FTT co sprawia, że raczej na inne odległości nie da się strzelać bez regulacji celownika (poprawki 35cm :lol: )...ale już 50m to rozsądne 15cm...da sie strącić pudełko zapałek z tej odległości Ale radze wszystkim użytkownikom Slavii rozebrać ja na czynniki pierwsze i dokładnie przeglądnąc, poprawić we własnym zakresie co się da...tak np. moja miała WIELKIE zadziory na kanale łączącym cylinder z lufą, poza tym na całej długości cylindra było starsznie dużo rys ( i to dosyć głębokich ) - efekt niedbałej technologii wykonania... no ale cóż...za 400zł trudno o kosmiczną jakość

Wes wygrałeś o 3 minuty....

z proporcji....

0.5m/x=50m/0.01m

x=0.5m*0.01m/50m

x=0,0001m

czyli x=0,1mm


Albo i nie wygral :o
Krzywa balistyczna, to nie jest funkcja liniowa. Jak znajde jutro czas to postaram sie przeprowadzic dowod matematyczny.
Bede wychodzil z zalozenia, ze opor powietrza pomijamy :D
Pozdrawiam,

No i jeszcze małe "ale" bo zapomniałem.
Jeżeli chodzi o punktację Morskową - 0 / 1 / 3 za pudło, trafienie, albo położenie zwierzyńca jest to głównie spowodowane (tak sądzę?) sporą jeszcze ilością GL-ek i w pełni zrozumiałe, że z nawet najlepszej GLki i najlepiej dobranego do niej śrutu KZ 40mm trudniej dosięgnąć z kolanka na 50m, niż posiadając GW.
Odbiega to od standardów naszych kolegów i koleżanek z za miedzy, czy nawet z za kanału.
Co do odległości strzelanych w klasie 7,5 J nie powinniśmy jednakże odbiegac od standardów i rypać tylko do 25 m włącznie.
To tylko moje zdanie, choć mój HW ma 15J i w klasie 7,5 nie będę startował. Sądzę, że powinniśmy dążyć do standardów innych krajów. Jak się nasze GL-ki od stycznia zaczną "gwintować", to na wiosnę 2004 może punktacja w Morsku pozostanie bz., ale na jesieni chyba przyjdzie już czas zastanowić się czy nie przejść na punktację 0 / 1 za kładzenie zwierzaków jedynie.
Ostatnia kwestia - moim skromnym winniśmy równiez dostosować się do Joulowych standardów. Skoro zagramanicą mają ograniczenie do 16,3J na ten przykład to nie dlatego, że ktoś nie lubi 30J armat, ale dlatego, że trajektoria 16,3 J na 50m jest zakrzywiona a nie płaska i trzeba inaczej mierzyć na 30 m a inaczej na 46m.
Zrównanie flint w jednej klasie np 16J wiatrówy z 24J jest not fair ze względu na bardziej płaską krzywą balistyczną mocniejszej flinty.
Tyle nudzenia,
TZ

opor powietrza jest jedynym czynnikiem wytracajacym predkosc - a co za tym idzie: energie - srutu

I tak i nie, zależy pod jakim kątem sie strzela.
Pozdr
no tak, masz racje. przy strzelaniu w gore, najpierw trzeba zamienic troche energii kinetycznej na potencjalna :oops:
a z reguly strzela sie w gore (krzywa balistyczna strzalu "poziomego").
Pozdrawiam i dzieki za cenna uwage (to nie ironia),

Na PCP nie ma znaczenia czy celownik jest odporny na odrzut.
W strzelaniu do 40 metrów (dla 17J) celownik o powiększeniu x12 wystarczy w zupełności. Na tym dystansie nie ma potrzeby dokładnego określania odległości, chyba, że strzelamy do pinezek. Szacowanie wystarczy zrobić "na oko" i będzie wystarczająco dokładne. Do strzelania pow. 40 metrów lub przy mocniejszych karabinkach na dystansie gdzie krzywa balistyczna zaczyna "łapać "krzywiznę" to już niestety trzeba lepszego sprzętu. Mierzenie odległości na tym dystansie ma sens gdy luneta ma więcej niż x20. Oczywiście mowa o lunetach z AO. Każdy "x" więcej to tylko zaleta. Szkła powinny być nie mniej niż 42(44) mm, jednak ja bym szukał czegoś bliżej 50 mm.

W podanym przez Ciebie zakresie cenowym to raczej pozostaje wyprawa na stadion i poszukanie czegoś ze stajni Tasco, Obserwer, Edenberg. Jakość nie jest taka jak te przedstawione w postach powyżej, jednak na PCP są wystarczające. Jak dobrze poszukać to można trafić nawet na egzemplarz z mildot'em (Tasco). Można też szukać czegoś z "drugiej ręki".

Aligator,
zobacz jak wygląda krzywa balistyczna w zależności od kształtu pocisku i jego średnicy.
Niestety, żeby tor był jak najbardziej płaski, energia musi być duża (FAC) albo opory małe (mały kaliber).
Nie przeskakujemy fizyki :D

Jacek,
chyba musisz się określić gdzie chcesz tym strzelać

Hej, nie demonizujecie tego opadu dla 5,5.
Krzywa balistyczna jest bardzo podobna jak dla matchówek (HFT 3/4) a przynajmiej na 40-50 m wiatr nie wyrabia cudów ze śrutem. Ja z HW90 5,5mm przy "0" na 27m, na 50m strzelam z poprawką nieco ponad 3,5 MD przy 16,8J. Z Horneta 16 J 4,5, mam 2 MD poprawki na 50m a z TX200 4,5mm 16,4 J ok. 1,7 MD na 50m. Czy to jest problem?
Jakby ktoś nie pamiętał, to tradycje HFT wywodzą się z myśliwskiego strzelania kalibrem 5,5. Dopiero później, dla ułatwienia, rozprzestrzenił się 4,5.

Marcinie, mildot jest tylko 1.
Odpowiada 1 cm na 10 m, 5cm na 50m, itd.
Rozumiem, że miałeś na myśli różne znaczki na krzyżu naklejane przez małe, żółte rączki w nieznanych odstępach.
Dla dokładniejszego wyjaśnienia: "0" w 4,5mm mam ustawione na 33m a w 5,5 na 27m.
W moim Hw 90 oznacza to ok. 18 cm opadu na 50m od "0" na 27m dla 16,8 J na Exact Express 5,52mm. A w TX mam ok. 8 cm opadu na 50m, ale od "0" na 33m.
Nie jest to zbyt płaska krzywa balistyczna, ale szybko da się jej nauczyć.


W tym miejscu mam prośbe do kolegów do jakiego mniej więcej poziomu strzelacie 90 -100 barów?mniej? chodzi mi głównie o porównanie fabrycznych daystatów. do kiedy są w miare stabilne.nie mam chrono i na razie testuje tak na oko.Nabiłem już 200bar i czekam do jutra to podam ile wychodzi strzałów z pełnego naładowania.Mam też pytanie od jakiej wartosi średnio zaczyna sie stabilnie w daystate klasy merlin bo może niepotrzebnie pompuje 200 a wystarczy np. 190 barów.mam tez kolejne pytanie. jakie jest średnio Vo daystata klasy merlin i jaką to ma moc fabrycznie to znaczy z można iść z fabrycznym karabinem np. na zawody trzeba go jeszcze regulować? z góry dziekuje.

Z regulatorem możesz ładować spokojnie do 200 bar, bo będziesz miał wtedy więcej strzelania z jednego nabicia. Wszystkie strzały będą równe, aż w kartuszu braknie ciśnienia.
U siebie zauważyłem, że regulator zaczyna swoje jazdy jak przy nabijaniu kartusza (nie ma manometru w mk3, patrzę na ten przy zestawie do ładowania) ciśnienie schodzi poniżej 80-70bar. Z resztą będziesz to widział na papierze, przy odległości 30-40m. Będą widoczne skoki. Raz za wysoko, raz za nisko, raz w punkt.
Ale lepiej napełniać jak ciśnienie przekroczy <80bar.
Prędkość wylotową możesz regulować napięciem sprężyny zbijaka. Do zawodów wszystkie karabiny ustawiane są w kole 236-241m/s na śrucie Exact. Są też tacy, którzy strzelają z mniejszą prędkością, ale krzywa balistyczna na dystansie tych 40m zaczyna się zakrzywiać i konieczne są większe poprawki.

Zastanawia mnie powszechne nawoływanie do strzelania "środkiem krzyża".

Wydaje mi się to błędem. Dlaczego? Każdy z nas (poza nielicznymi wyjątkami) strzela z dość kiepskim skupieniem (ja strzelam bardzo kiepsko), czyli tak naprawdę strzelam nie średnicą 4,5mm-10mm ale średnicami 25-60mm w zalezności od dystansu. Dla wszystkich wiadomym jest że śrut leci po krzywej balistycznej. Jeśli będę brał wszyskie cele środkiem krzyża to moja "średnica trafień" wynikająca z rozrzutu będzie bardziej lub mniej pokrywała się ze średnicą KZ. Co w konsekwencji powoduje że będziemy trafiać KZ rzadziej niż wynikałoby to z naszych możliwości (skupienia).

Na ostatnich zawodach miałem ustawione 2 zera (nie jest to wygodne i chyba to zmienię) tak by krzywa balistyczna mojego karabinka jak najlepiej wpasowała się w strzelanie "na wprost" (by brać jak najmniejse poprawki góra-dół). Jednakże poprawki brałem z uwagi na świadomosć strzelania przeze mnie z kiepskim skupieniem. Wynik jaki uzyskałem przeszedł moje oczekiwania.

przecież i tak celujesz środkiem krzyża...

W HFT? Ja nie celuję środkiem krzyża tylko biorę poprawki na opad śrutu. Czasami jest to pół dota niżej środka, czasami pół dota wyżej. Czyli uwzględniam krzywą balistyczną w zalezności od odległości po to, by środek trafień mojego "skupienia" jak najlepiej pokrywał się se środkiem KZ figurki. Tylko wtedy moje szanse na trafienie KZ są największe.

tu masz wykres dla AA TX200 + Legend+ BKL,( dwa zera 12-34m) KZ40mm to te fioletowe linie

Na tym wykresie co zapodał Tonio jak sobie wyobrazisz że trajektoria lotu śrutu to nie cieńka kreska tylko coraz grubsza krecha wręcz autostrada, to doskonale to zobrazuje jak się nakłada rozrzut na możliwość trafienia KZ.

Mauro!!!
Co do "zerowania" na 50 sprawa opiera sie na prawdopodobieństwie i nikt tego nie zmieni


Na 10m tez sie opiera na prawdopodobienstwie i nikt tego nie zmieni.

Nie ma czegos takiego jak matematyczne 0, jest tylko srednie 0. To srednie 0 wyznacza sie ma podstawie rozkladu przestrzelin. Nie operuje sie tez trafieniami punktowymi, jak to mozna zobaczycz na filmach :lol: tylko prawdopodobienstwem trafienia. Zerowanie polega na ustawieniu na sredni punkt trafienia, bo nie ma takiej broni miotajacej, ktorej pociski zawsze dokladnie pokrywaly sie z krzywa balistyczna. Nie zyjemy w idealnym swiecie, wiec nie ma idealnego 0

Przecież to nie ma nic wspólnego z paralaksą. :galy:

Eee tam. Nie ma się co denerwować.
Kolega apa ma racje i jej nie ma :okulary:

To co opisał jest jak najbardziej paralaksą, ale w takim znaczeniu jakie jest używane zwykle w fotografii (jest to też opsane w podanym linku z wikipedii).
Przy wiatrówkach ma to stosunkowo znikome znaczenie, bo taki błąd jest "maskowany" przez balistykę (stosunkowo stroma krzywa balistyczna śrutu) i długą bazę pomiarową (w porównaniu do odległości osi lunety i lufy).

Paralaksa "wiatrówkowa" jest powszechnie utożsamiana ze zjawiskiem wystepującym na poziomie lunetki i sposobu w jaki jest wyświetlany krzyż celowniczy.

Pozdrawiam

Do Roberta F, a po jaką ch....ę chciałeś to frezować.
Przerysuj tak a coby idealny środek uzyskać.
Przyłóż szynę 20 mm za 20 zł, odznacz dwa punkty, przewierć, nagwintuj i przykręć.


Podeślij rysunek j.w. bo z tego co ja sobie wyobrażam to trzeba dołożyć jeszcze z 5mm na wysokości zamka więc wysokość osi lunety od osi lufy to 5mm + grubość szyny (20mm) + wysokość montażu to daje około 60mm, a przy porządnej lunecie około 70mm.
Przy opadzie 5,5mm KZ będzie bardzo krótkie, a ... no tak po to wymyślono pierwsze komputery aby obliczały krzywą balistyczna.

Rysowanie to jedno, a wiercenie to drugie - nie zauważysz przesunięcia i jak zmontujesz to okaże się, że braknie regulacji w lunecie.

Przbijalnosc i energia to nie sa te same pojecia. Jesli sie wezmie stalowa igle to mozna dosc latwo cos przebic. Trudniej sie to robi maja patyk drewniany. Energia jest liczona ze wzoru predkosc do kwadratu razy masa dzielone przez 2. Jesli predkosc w m/sek a mada w kg to bedzie energia
w J. Ale energia tez jest nieco mylaca. Wazniejszy jest ped czyli iloczyn masy i predkosci (juz bez kwadratu). On okresla jak bedzie wygladala krzywa balistyczna - czy bedzie podobna do paraboli czy tez bedzie sie skladac z odcinka nieomal prostego i potem nagle opadajaca do zera. Jesli ped duzy to prawie parabola. Przebijalnosc to zupelnie inna sprawa. Jesli w olowiany pocisk wlozyc np. stalowa igle od archaicznego gramofonu to mozna tym przestrzelic szybe kuloodporna. Zdaje sie ze podpowiedzialem mlodziakom jak zbudowac taki bardzo grozny pocisk. Powiem ze to jest nielegalne i nie wolno tak robic. Ale przebijalnosc wzrosnie. Podobnie jesli sie zastosuje plaszcz np. mosiezny. Wiec mierzenie energii przez pomiar ile przebije to jest pewnie nieporozumienie. Strzelanie z malej odleglosci do drewna jest nierozsadne. Mokre swierze drewno moze odbic pocisk - nawet jesli ma duza energie. I on moze wrocic do strzelajacego. Wiec radzilbym zmodyfikowac proby.

MarekP

Do tego co napisaliśmy (kol. Nurek i ja) należy dodać, że tego kręcenia wieżą pionową - nie ma zbyt wiele na dystansie "czysto" wiatrówkowym.
Dla skali wieży - click 1/8 MOA w zakresie 8-50m (a faktycznym nast. 8-25m) mieści się w jednym obrocie wieży.
Dla - click 1/4 MOA zakres 8-50m (faktyczne nast. 8-25m) mieści się w pół obrotu.

Dystans "czysto" wiatrówkowy - krzywa balistyczna styczna do lini celowania na ok. 25m
Faktyczne nastawy wieży - to uwzględnienie nastawy drugiego zera, któremu odpowiada ta sama pozycja wieży pierwszego zera.
Np.
Nastawa wieży śr. krzyża (pierwsze zero) na odległość 14m, jest tożsama nastawie wieży śr. krzyża (drugie zero) na odległość 32m.
W/w dotyczy (Eo - ok. 16,2J)i(odległ. osi opt. do lufy 45mm).

TEX.

Rzeczywiście dziwne to. Na kierunku bije idealnie - trzymam się pionowej lini dość ściśle. Za to przy punkcie celowania w środek przestrzeliny układają się nisko - centrum wokól dolnej cyfry 5 na środkowej linii.
I to powtarza się z realami, jak i kulami we flejtuchu, tak na 25 jak i 50 m.
Czy to wina naważki zbyt małej jak na ten kaliber?
Stosuję 2,3 grama (35 grains). Producent zaleca zaś 3,2- 4 g. (50-60 grains.
Polska wkładka do instrukcji autorstwa sklepu Kaliber zaleca jeszcze więcej - po 5g czyli 78 grains. Max. to 6 gramów prochu.
Wobec tego pytanie do Autorytetów - czy próbować celności i skupienia z tak dużymi naważkami?
Czy podniesie to krzywą balistyczna na tyle, że przyrzady celownicze okażą się idealnie wyskalowane?

Witam!
Linia celowania w broni (szczególnie tarczowej) powinna być w pionie nad osią lufy - ich rzuty pionowe powinny się pokrywać w położeniu zerowym, choć zdarzały się inne rozwiązania np. w dwudziestowiecznej broni bojowej. Wysokość szczerbiny i muszki, jeśli będzie równa (nad OSIĄ lufy, bo bywają stożkowe), to na małych odległościach -bez większego wpływu balistyki- celując w punkt trafisz w punkt, pod warunkiem, że korona lufy będzie prawidłowo wykonana.
Z tego wynika, że minimalna wysokość szczerbiny (przeziernika) może być równa lub trochę mniejsza od wysokości muszki i powinna dać się regulować w górę.
Zakres regulacji łatwo przeliczyć z dystansu strzelania i odległości mucha-szczerbina, np. M-S = 0,5m , dystans 50m , to daje stosunek 1:100 - czyli 1mm ruchu szczerbiny w górę daje o 100mm wyższy punkt trafienia na tarczy.
Zakres regulacji musi być jednak dużo większy, niż wyliczony z prostej liniowej zależności, a to ze względu na krzywą balistyczną i zależy od odległości strzelania. W broni wojskowej potrzeba dużego zakresu (np. Sharps), ale w Waszych strzelaniach tarczowych do 100, max 200m nie musi być tak duży. Boczne regulacje w/g analogicznej zasady, ale już tylko liniowo :-).
Jeżeli będziesz sam montował przeziernik, zwróć uwagę na to, żeby nie miał żadnych luzów mocowania, zarówno poprzecznych (jeśli będzie składany), jak i pionowych - ale to zależy głównie od konstrukcji regulacji.

Zachęcam do korzystania z dodatków (extras), np. taki group analysys, quick zero i wcześniej wspomniane visualization i inne. Sama krzywa balistyczna to zaledwie niewielka cząstka możliwości programu. Oczywiście w praktyce wyniki są inne, ale czy to winna programu, czy raczej niewłaściwa ocena własnych możliwości ?

Witam,
dzięki teston i dzięki Yaro za reakcję na mój trochę prowokacyjny wtręt do dyskusji.
Po drugie, wiele tutaj przeczytałem o totalnym nieporozumieniu w materii strzelania z kal 5,5 mm i limicie. A to że bananowa trajektoria, opady śrutów jak u 80 latka... , śrut drogi i w ogóle to nie ma sensu.
A w takiej Anglii na ten przykład, to podobno trudno kupić sprzęt w kal 4,5 mm. Wiem, wiem, tam polują i kal 5,5 jest do tego lepszy, podobno, ale z drugiej strony, 4,5 mm ma lepszą krzywą balistyczną, no , po prostu leci jak strzała i ma wystarczającą energię do wiadomych celów. Ci Angole to muszą być totalne ćwoki, zeby tego nie pojąć.
A takie sprawy, jak radość z 'rozpylanych" celów nie przystoją prawdziwym entuzjastom wiatrowych strzelb, liczy się TYLKO celność i.... celność.
Po trzecie - zawsze mi miło poczytać, że ktoś się wyłamuje z powszechnie przyjętych kanonów w jakimś środowisku.
A po pierwsze, dzięki teston, że trafnie odczytałeś moje intencje, czyli :twisted:
Pozdrawiam.
Tom

Przepraszam za OT

Trzeba jeszcze dodac ze ciezki pocisk porusza sie po krzywej zblizonej do paraboli. Kula natomiast po tzw. krzywej balistycznej

Obydwa pociski lecą po paraboli nazywanej krzywą balistyczną.
Tylko lekki pocisk ma inną niż ten ciężki.

Kolego Variag , parabola to jedno (czysta matematyka), a krzywa balistyczna co innego.
(Marek wyraźnie napisał , że dla ciężkiego pocisku krzywa jest bardziej zbliżona do paraboli... )

Nie chodzi też, o żadne dwa zera - pewnie można tak zmienić naważkę (energię) do strzału na 100m , żeby nie kręcić przyrządami ustawionymi na 50, ale problem może być z derywacją . Ciekawe co uzyskasz "mevatronie"

Jeszcze na temat uzywania wiatrowek FAC oraz ich zastosowanie do celow Field Target. Sama idea jest jak najbardziej OK i jezeli jest jakas mozlliwosc postrzelania, to zawsze jestem calym sercem za taka impreza . Czy bedziesz nawet strzelac z broni palnej do figurek i zalozmy , ze figurki wytrzymaja taka energie , to chetnie pojade na takie zawody. Zapominamy ale o idei FT - to wlasnie alternatywa strzelania z broni o malej energii, do strzelania z broni palnej Long Range nawet do 1000 metrow. W zaleznosci od energii wlasnie takiej broni palnej, krzywa balistyczna naszego sruta wystrzelonego z Vo okolo 245 m/s bedzie wlasnie podobna do takiej krzywej dyscypliny Long Range. Caly kunszt Ft polega wlasnie na trudnosci z okresleniem odleglosci zwiazanej z duza krzywizna lotu sruta. Uzywajac wiatrowki FAC o mocach powyzej 100 J zaciera sie sam sens zawodow FT na odleglosci 50 metrow i zastosowanie wlasnie dla takich wiatrowek odleglosci nawet do 100 metrow byloby wlasnie do zalecenia. Nie pisze tutaj na temat bezpieczenstwa i przepisow, bo wychodze z zalozenia, ze wszystkie punkty takie sa do zalatwienia i do zorganizowania pod warunkiem odpowiedniej strzelnicy. Nazwalbym to FT Hi Power Long Range i nikt sie nie bedzie czepial i powstanie nowa dyscyplina majaca z pewnoscia duzo zwolennikow

Poprawiłem, teraz już chyba OK.

(...)
Zapewne wiesz, że śrut nie leci do celu w linii prostej, tylko krzywej (paraboli), tzw. krzywej balistycznej. Krzywą balistyczna można podzielić na dwie części – część wznoszącą i część opadającą. Przypuśćmy, że punkt w którym krzywa wznosząca zamienia się w opadająca znajduje się na 25-tym metrze (do tego trzeba dojść metodą prób i błędów bo ta odległość zależy przede wszystkim od mocy karabinka i użytego śrutu)
(...)
.


Z wikipedi to brales? A jak mamy dwa zera, to co srut wznosi sie, opada, zwnosi sie, opada.? To co opisujesz ma zastosowanie raczej do rzutu kamieniem. Nas interesuje uklad odniesienia: oś opt. lunety - lufa. Srut zawsze ma trajektorie opadajaca, w ukladzie luneta - lufa. I zero(czyli pokrycie sie pkt. celowania z pkt. trafienia) wypada stycznej lub przecieciu sie osi opt. lunety z trajektoria srutu. Wznoszenie sie i opadanie pocisku wystepuje wzgledem ziemi, ale przy ustawianiu lunety i strzelaniu ma to znaczenie pomijalne przy niewielkich odchylkach zwgledem poziomu.

Rece mi opadaja.
Krzywa balistyczna odnosi sie do OPADU wiec Z GORY na DOL, to SPADEK sie liczy i nigdy nie powiedzialem ze OPAD jest liniowy i ze nie nalezy przestrzeliwac karabinka i srutu.

rozrzut to nie tylko OPAD(mniejszy lub wiekszy) jak to wiekszosc powyzszych wpisow sugeruje ale takze odchylka LEWO-PRAWO o której trudno zapomniec i ktora trudno pominac i mierzeznie nawet linijka dystansu 46m nic nie da i tego nie zmieni. Potrafie sobie wyobrazic to, ze srut wytraca predkosc oraz rotacje i to wplywa nieliniowo na tor lotu.

Yaro
Pozwole sobie sie z toba nie zgodzic calkowicie.
Praktyczne podejscie jakie prezentujesz z kartka jest OK, poprostu tak wychodzi. Natomiast ta tej animacji jest proba wyjasnienienia dlaczego tak sie dzieje i jakie zjawiska za to odpowiadaja - i z tym sie niejestem wstanie zgodzic, poniewaz jest blednie przedtawiona precesja. To ze srut nie leci po krzywej balistycznej nie wynika z precesji samej w sobie, tylko najprawdopodobniej z samej niedokladnosci wykonania srutu. Wlasnie niedokladnosc wykonania srutu plus pewnie pare innych zjawisk powoduja pojawienie sie dodatkowego momentu skrecajacego, ktory wywoluje precesje. Dzieki temu ze srut ma swoj spin i zjawisku precesji srut leci po spirali wokol toru wyznaczonego przez krzywa balistyczna. A dlaczego srut zbacza? Przy pojawieniu sie momentu skrecajacego srut sie przekreca lekko na bok, czyli pojawi sie roznica cinien i to jest przyczyna ochylenia toru lotu o teoretycznej krzywej balistycznej. Posiew z lufy GL wiekszosc zna, wiec ile srut moze zboczyc na jakim odcinku latwo sobie wyobrazic.

O nutacji jeszcze chyba tez cos skrobne.

Witam.
Zawsze ten temat mnie interesował - niesteyt brak sprzetu (chrono) dosyć mocno mnie ograniczał
Akas - mówisz, że rzczeywiste BC czasem mocno różni się od tego podanego w tabelach. Zastanawia mnie fakt czym może to być spowodowane, i o ile te wartości mogą odbiegac od tabelarycznych. Kiedyś chyba Yaro twierdził włśnie coś takiego (jak się mylę to zgadzam się na chłostę). Yaro pisał, że krzywa balistyczna zależy od lufy i korony. Do podobnych wnioskó doszedłem kiedy bacznie analizowałem BC na stronie "straightshooters". Znalazłem tam kiedyś taki "ewenement": dla różnych wiatrówek ten sam śrut miał różne BC...nie potrafiłem sobie tego wytłumaczyć. Dopatrywałem się zmian Cx ( a więc i BC) wynikającyhc z tego, ze są one funkcją prędkości....ale na to to ja jestem (i pewnie zostanę) za krótki .

A tak ogólnie fajnie byłoby, gdyby użytkownicy chrono zrobili takie testy:
-pomierzenie Vo (naiwnie zakładam że tego "jeszcze nie zrobili" - głupi ja)
-pomierzenie V na dystansie np.30m (pewnie ciekawszym eksperymentem byłoby 50m, ale być może nie każdy do takej odległości ma dostęp).
-wyniki swoich testów umieścić w jakimś oddzielnym topiku - na wzór "ankiety celownikowej" Yara.

To pomogłoby strzelcom nie posiadającym chrona, a namietnie bawiących się w programach balistycznych. Mniej byłoby wtedy zgadywania....
Pozdrawaim.[/b]

......... energia nam rosnie owiele bardziej niz predkosc w pociskach z broni cp bo wachlaz predkosci dla broni napedzanej cp jest od okolo 200m/s do 450m/s przy pociskach ....czyli co jest wazniejsze ano ped i energia pocisku...a jak ja zwiekszyc nie zwiekszajac zabardzo pedkosci pocisku...ano zwiekszajac mase owego pocisku ,co mozemy zrobic dwutorowo ,zwiekszajac dlugosc owego pocisku co pociagnie za soba zwiekszenie skretu gwintu lufy aby pocisk byl stabilny w locie lub zostawiamy skret gwintu lufy bez zmian a zwiekszymy kal. lufy....innej drogi nie ma w broni cp .Prosze zobaczyc na link w temacie strzelan dalekodystasowych jaki ma kal. tarczowy angielski karabin z lufa Whitwortha... kal.577!!! ....


Przy powyższych założeniach zwiększenie kalibru chyba powinno się też wiązać ze zwiększeniem ładunku prochowego . Bez zwiekszenia energia i tak wzrośnie , bo większy kaliber jest bardziej sprawny energetycznie , ale nie na tyle , aby miało to sens praktyczny - wolniejsza kula , bardziej stroma krzywa balistyczna , mniejsza prędkość kątowa(obrotowa) pocisku . Natomiast więcej prochu i większy kaliber to większe wymagania jakościowe samego pocisku , bo mikro nierówne rozłożenie mas w wirującum z pocisku (z pr. kątową porównywalną do wirowania pocisku mniejszego kalibru ) spowoduje większą niecelność od pocisku mniejszego kalibru . Czyli takie trochę błędne koło .

Jezeli moge sie wtracic, to chtenie podziele sie moimi doswiadczeniami.
Jak juz we wczesniejszych postach kledzy zauwazyli, dla dobrze wstrzelanej broni i znajomosci balistyki pocisku, nie powinno byc roznicy w idealnych warunkach strzeleckich.
Jednak przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych (WIATR) ladunek „magnum” bedzie mniej podatny na jego wplyw i przez to strzelec nie bedzie tak sie meczyl z doborem poprawki na wiatr (no chyba, ze strzela takze FT
Krzywa balistyczna .308 oraz 4,5 mm JSB 16J jest bardzo podobna w stosunku 1:10. i bardzo podobne ochchyly na wiatr w podobnym stosunku. Jezeli wezmiemy teraz .300 Win Mag i 27 J kaliber 4,5mm – to zauwazymi podobne zachowanie.

Przy tworzeniu kalibru .300Win Mag chodzilo nie o zwiekszenie celnosci w porownaniu do .308 Win, a o przeniesienie wiecej energii na odleglosc 1000m – podobnej do .44 Mag przy bliskich dystansach z broni krotkiej. Dodatkowo, jezeli wyzeruje sie .300 Win Mag na 300 metrze, to na 1000 metrach bedzie okolo75 cm ponizej POI na 300m. To automatycznie poprawia szanse, ze sie nie przekalkulujemy na dalszych dystansach.

Co to jest kaliber "magnum" ? Chyba określenie to odnosi się raczej do naważki prochu, a nie do kalibru. Pociski od nabojów .308 i .300 magnum mają ten sam kaliber.


Kaliber jest tu rozumiany "po myśliwsku" i oznacza rodzaj amunicji (odpowiednik angielskiego "chambering"), a nie jedynie mierzoną w polach średnice lufy (do pocisku ten termin ma mniej ; jeśli chodzi o ścisłość to pocisk ma być większy niż kaliber broni, żeby dobrze wszedł w gwint lufy).

Nie chodzi tylko o nabój silniejszy energetycznie - z większą naważką prochu, ale o nabój inny konstrukcyjnie, a także o nazewnictwo użyte do jego oznaczenia.

Krzywa balistyczna pocisków wystrzeliwanych z broni magnum jest korzystniejsza, gdyż jest mniej stromotorowa umożliwiając tzw "strzał bezwględny" na większą odlegość a poza tym dystansem także ułatwia celny strzał, gdyż do chybienia wymagane jest większe odchylenie lufy broni w pionie - błąd celowania bądź oceny odlegości.

A co do samych założeń zawodów LSO - zdawało mi się, że regulamin zawodów wykluczał strzały próbne. Jeśli nasi snajperzy wojskowi nie zajęli wysokich miejsc pomimo możliwości sprawdzenia przystrzelania broni to ten... to mnie martwi. Jakby do mojej pracy na zawody w tym co robię przyszedł jakiś hobbysta i zrobił to lepiej to pewnie pracodawca by nas zamienił miejscami - hobbysta do pracy a ja na bruk. Goście mają pracę polegającą na tym, zeby m. in. celnie strzelać, to miałem nadzieję, że to robią !

Jeszcze raz to samo pytanie - gdzie można sprawdzić kto z czego strzelał?

Zgadzam się Marku z wszystkim co piszesz - jest kilka dróg aby dojsć do celu. Zasięg pocisku to nic innego jak opad na znanej odległości. Wydaje mi się, że ponieważ krzywa balistyczna może być bardziej lub mniej stroma to stawiając 2 3 lub 4 tarcze jednocześnie zwiększamy dokładność obliczeń BC - nieśmiało zaproponowałbym teodolit laserowy /ale chciałbym pozostać koszerny i nie używać tego słowa w odniesieniu do CP :D / nawet taki z zabawkowego pistoletu dla dzieci bądź wskażnik dla nauczycieli przymocowany do do poziomicy i np otworki w tarczach na jednym poziomie, nawet luneta z krzyżem oczywiście wypoziomowana da nam wystarczającą precyzję.

Wyznaczony BC dla śrutu KTK wynosi: 0.017



W lufie HW90K śrut traci ok. 1J więcej niż Crosman Pointed.
Jednak biorąc pod uwagę dobre wykonanie śrutu, niską oraz małe odchylenia prędkości początkowej - może się sprawdzać przy strzelaniu na różne dystanse. Potwierdził to praktycznie Stworek.
Po wprowadzeniu BC oraz wagi śrutu do bazy ChairGun2 można wykreślić krzywą balistyczną.

[ Dodano: Wto 30 Wrz, 2008 11:04 ]

Moc hw50... ja mam hw57, konstrukcja bliźniacza, tylko naciąg dolny. Sprężyna exportowa, prowadnica i smary Hoganowe. Postrzelałem trochę exactem i wykreśliłem krzywą balistyczną. Mając śrut (jego masę), zero na znanej odległości i krzywą balistyczną, pozwalającą na wyznaczenie opadu wybrałem sobie w programie chairgun mój śrut i zero a następnie zmieniając moc karabinka dopasowałem krzywą do jak najbardziej podobnej do mojej. Wyszło, ze karabinek ma 12 żuli.
Nie za mało? Wystrzelone 3 tys śrucin.

I mnie się ogromnie podoba! I... ja też zgłoszę drobną techniczną uwagę

Artylerzyści Boforsów źle widać oceniali prędkość nadlatującej rakiety, gdyż krzaczki wybuchów ich granatów wykwitały kilkadziesiąt metrów za daleko.


Pociski 40mm Boforsów i innych armat automatycznych podobnych kalibrów miały tylko zapalniki uderzeniowe, a nie czasowe, o zbliżeniowych nie wpominając. "Krzaczki wybuchów" owszem by pewnie były, ale wiele kilometrów dalej, kiedy zadziałałaby samolikwidacja, o ile krzywa balistyczna nie zakończyłaby się wczesniej w morzu.

Bo jeśli siedzisz "centralnie" na ogonie przeciwnika lecącego nawet 700km/h to nie musisz odkładać poprawki wcale... i wtedy również cel może być dowolnie "długi" bo nic to nie zmieni..

A krzywa balistyczna? Tor lotu pocisku oraz prędkość względna wymusza przemieszczenie punktu celowania względem celu.

PS. http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?p=2 ... ht=#246369 Post Botrasa.

Ja wiem, że już staczam się na poziom takiego kogoś: , ale cały czas wydaje mi się, że nasza dyskusja dotyczy skuteczności niszczenia czołgów przez samoloty oraz ogólnej skuteczności Foki i Typhoona jako samolotów szturmowych.


A zaczęliśmy od uzbrojenia, przechodząc do tezy, że przy użyciu "myśliwskiego" celownika kolimatorowego nie da się wystarczająco celnie zrzucać bomb. Wygląda na to, że się jednak da i to chyba z precyzją wystarczającą, by cel znalazł się w tych kilkuset-paru tysiącach metrów kwadratowych pola rozrzutu subamunicji bomby kasetowej (lub rozlania się napalmu?) lub w cokolwiek mniejszej strefie skutecznego działania fali uderzeniowej i odłamków bomby burzącej.
Nawet jeśli Niemcy nie dorobili się takich sprytnych technik celowania, to zrzut w chwili zniknięcia celu pod celownikiem, powinien zapewnić wystarczającą celność, bo wystarczy pilnować określonej wysokości i prędkości plus zrzutu, żeby zapewnić bombie krzywą balistyczną kończącą się mniej-więcej tam, gdzie chcemy.

I jeśli brać pod uwagę skuteczność przeciwpancerną, to argumenty Rybaka i Gruszczyńskiego, które przyjmuję, nie dotyczą czołgów, tylko jednak sporo większych "celów punktowych", bo pojedyncze czołgi nie są typowym celem dla bombowców.


Lecz to dotyczyło myśliwców, a jedyne bombowce jakie się tu pojawiają, Stukasy, potrafiły jak pamiętam lokować bomby w odległościach nielicznych dziesiątek metrów od punktu celowania, a bywało chyba i lepiej.

Dlatego pociski radzieckie należało niszczyć jak najdalej od okrętu - systemami dalekiego i średniego zasięgu.
skuteczność zestawów obrony bezpośredniej
głowica zwykle nie jest tak całkiem z przodu
A jeszcze uwaga na temat mieszanych zestawów, działka + rakiety we wspólnej wieży. Z jednej strony pozwala to błyskawicznie zmienić już wycelowaną broń na inną, też wycelowaną. Oszczędza się miejsce przy okazji, a na okrętach powiedzmy że nie ma go nieskończenie wiele. Z drugiej strony nie można wtedy w zasadzie strzelać do celu jednocześnie z działek i rakiet co przy rozdzieleniu tego na dwa odrębne stanowiska byłoby możliwe.
Zwalczanie rakiet lecących po krzywej balistycznej ...

Krzysztofie, czy mógłbyś rozwinąć tą krzywą balistyczną??? To że prowadzona jest nawigacja inercyjna nie oznacza, że po jakiejśtam krzywej.

Podobnie nie nazywałbym Szkwała rakietorpedą bo temin ten jest zarezerwowany dla pocisków POP poruszających się w dwóch ośrodkach, a nie w jednym w otoczeniu pęcherza gazowego.

Pozdrawiam,
Marmik

Czy mógłbyś wskazać mi pociski przeciwrakietowe dalekiego zasięgu?

Czy w historii ostatnich wojen i konfliktów okręty atakowano pojedynczymi pokpr? W zatrważającej liczbie przypadków NIE.

głowica zwykle nie jest tak całkiem z przodu

Powiem więcej - głowica nigdy nie jest całkiem z przodu. Pierwszą sekcję zawsze zajmuje USN.
Krzysztofie, czy mógłbyś rozwinąć tą krzywą balistyczną??? To że prowadzona jest nawigacja inercyjna nie oznacza, że po jakiejśtam krzywej.

Podobnie nie nazywałbym Szkwała rakietorpedą bo termin ten jest zarezerwowany dla pocisków POP poruszających się w dwóch ośrodkach, a nie w jednym w otoczeniu pęcherza gazowego.


A tu pełna zgoda. Rakietotorpedą nazywa się zwykle pocisk rakietowy którego głowicę bojową stanowi torpeda właśnie - taki "autobus" mający szybko dowieźć torpedę na miejsce akcji, coby się nie musiała tam wlec o własnych wątłych siłach. A Szkwał to torpeda rakietowa czyli z napędem rakietowym, tak jak są torpedy elektryczne - z napędem elektrycznym.

SM-2ER - zasięg rzędu 150 km. Balistyczny.
.
OK. Proponuję przyjąć termin system przeciwlotniczy bliskiego zasięgu i po kłopocie.
Zasięg obserwacji celu dla tych stacji wynosił jednak tylko 110 km [...] co oznaczało opóźnienie w zaatakowaniu celów do odległości około 50 km (tzw "punkt spotkania" - pokpr leciał szybciej niż Standard) i w zasadzie brak czasu na wystrzelenie drugiej salwy.
Pociski rodziny KSR-5 oraz Ch-22 nie leciały do celów na stałym pułapie, ale samolot...
Nie jest to krzywa balistyczna, w klasycznym, "artyleryjskim" podejściu, ale nie jest to też na pewno "normalny" tor lotu pokpr.
Taki termin użyto w monografii okrętów podwodnych projektu 949/949A w nTW w 1999 roku. Spodobał mi się. Z logicznego punktu widzenia termin nawiązuje do napędu pocisku, którym jest ... silnik rakietowy na paliwo stałe. Z tego punktu widzenia pasuje.

Jak już jesteśmy przy logice to żadnego pocisku rakietowego nie można nazywać rakietą itd, itd. To że termin został przez kogoś błędnie użyty nie znaczy, że mamy go powielać. Oczywiście zabronić nie można, ale wskazałem tylko, że jako taki jest nieprawidłowy .

Pozdrawiam
Marmik

Dzięki.
W końcu od czegoś trzeba zacząć.
A lista moich modeli jest dosyć długa. Wiele w różnych fazach zaawansowania.
Nelson, G3, G3 w wersji z działami 16,5", N3, King George V w wersji z działami 15", oczywiście KGV taki jak był , Lion 39, Vanguard ( nie dokończony ), Bismarck ( bez nadbudówek ), Richelieu ( jak Bismarck )
Yamato w kilku wersjach, projekt Hiraga, A-150, moja fantazja na temat super Yamato ( z 8 x 510 ), North Carolina, South Dacota ( obydwa jak Bismarck ).
I jeszcze parę krążowników i niszczycieli.
Modele pływają, strzelają zgodnie z prawami fizyki, uszkadzają się toną, kołyszą na falach itp. Zgodnie z prawami fizyki. Nawet pociski mają krzywą balistyczną zgodną z danymi historycznymi....
Obrazków to było by sporo.
Dam jeszcze King George V
Kolory specjalnie nie zbyt zgodne historycznie. Chciałem widzieć gdzie mam działka, półki, relingi itp. Jak rysuje wszystko jednym kolorem to nic nie widać

Oj z tym rewolucyjnym zapałem jest z reguły tak, że po ścięciu wszystkich głów, po zburzeniu pomników ancien regime po jakimś czasie wszystko wraca do punktu wyjścia...
Nie można porównać tak prosto pocisków burzących i przeciwpancernych ponieważ zależy to od okresu o którym mówimy, od koncepcji ich użycia, od konstrukcji okrętów, która ewoluowała oraz wreszcie od konstrukcji samych pocisków, która tez zmieniała sie z czasem. Czasem pozornie drobne zmiany konstrukcyjne skutkowały kolosalną różnicą w praktyce.
Jeżeli będziemy rozpatrywać tylko pociski burzące to rzeczywiście są one tak samo skuteczne (lub tak samo nieskuteczne) na bliskim i dalekim dystansie.
Natomiast pociski przeciwpancerne są bardzo skuteczne na małym dystansie przeciwko pancerzowi burtowemu. Wraz ze wzrostem odległości ich przebijalność spada. Ale po przekroczeniu pewnej granicy odległości (krzywa balistyczna) kąt padania pocisków jest taki, że zaczynają spadać na pokłady niczym monstrualne bomby. I znowu staja się zabójczo skuteczne. Stąd właśnie wzięła się koncepcja all or nothing i związane z nią pojęcie immunity zone. tak więc na dużym dystansie pociski przeciwpancerne są bardziej skuteczne od burzących. I o tym właśnie wyraźnie pisał Tadeusz Klimczyk.


Jego armaty mialy gorsze parametry, ale na bliskie dystanse predkosc wylotowa robila swoje, i burty rzeczywiscie byly bardziej podatne na przebicie (nie tylko Iowa)...

jego armaty (VV)
jezeli trafia
to z takiej odleglosci wchodza w burte Iowy jak w maslo

Dośc ekstrawagancka teoria. Możesz powiedzieć coś bliżej?
wg USN Empirical Armor Penetration Formula
Venetto przebija 510mm pionowego pancerza z 18km
to z 16 przebije jeszcze wiecej

Z 16 km przebija pewnie kolo 540 mm pionu (jakiej stali ?), ale... z 18 km pocisk z Veneto upada pod katem 12 stopni. Sadzisz ze uderzy w burte czy raczej trafi w poklad ? Przebija z tej pozycji 99 mm pokladu - stawiam na to, ze trafi w poklad, nie w burte, moznaby nawet wykreslic jaka krzywa balistyczna a'la Friedman. Inna sprawa ze przy tym przebijaniu powinno sie uwzgledniac takze jakosc materialu konstrukcyjnego, bo tak to teoretyzowanie jest i tyle.

Jeden major od taktyki, który był bez przerwy narąbany (ksywa "Tekila") opowiadał o strzelaniu z armaty i oczywiście narysował lufę podniesioną o kąt alfa i krzywą balistyczną. Głos z sali:
- Panie majorze, a jakby położyć armatę na boku, to można by strzelać zza rogu.
Odpowiedź po chwili zastanowienia:
- Tak, ale tego się nie stosuje.

Zdumienie gapiów najpierw przerwał trzask zamykających się drzwi prowadzących na zaplecze, a po kilku chwilach sapanie i łomot otwieranych frontowych. Do hałasu tego dołączył drugi, jeszcze większy, gdy rozpędzone drzwi rzuciły elfa krzywą balistyczną na ścianę a następnie spotkały się z rogatym łbem demona rozpłaszczając właściciela na podłodze. Zdyszany, wielki kształt zdążający do kontuaru, nie zauważając leżącego demoniszcza przebiegł po nim niczym rozpędzony dyliżans prowadzony przez pijanego, szalonego woźnice.
- Ufff… a… już… myślałem… że nie zdążę… przed zawarciem baru. Jedno ciemne. Trza w końcu dzień charówy w kamieniołomie jakoś zakończyć. – dysząc rzekł, nisko pochylając się nad karczmarzem, odziany jedynie w porcięta troll, wycierając ukradkowo niebieski tusz z powiek.

Mózg żaby nie pracował zbyt szybko, CoB musiał nadrabiać te braki żołądkiem. Już miał wyskoczyć przez okno na podwórze - wprost do nimf, których ciała musiały przyciągać pyszne muchy, kiedy to komnata zmieniła się w grotę. Nie zdążył wyhamować i przeżył bardzo bliskie spotkanie z ścianą. Wyciągnął język, by oblizać zraniony ryjek, kiedy to poczuł za sobą wodę. Żabi instynkt właśnie walczył z jego umysłem, kiedy to usłyszał, że ktoś pójdzie się tam kąpać. Wygrała kijanka w jego móżdżku i głód, zaiste wielki, w jego żołądku. Szybko przyczłapał do zbiorniczka. Wskoczył do środka i zaczął kursować w poszukiwaniu świeżej zdobyczy, kiedy to pojawił się parawan.
CoB spojrzał do góry i... natychmiast przymknął powieki... "Oj nieee! Kum, nie ma tu treści pornograficznych muszę kumkać stąd!" Tym razem instynkty żaby musiały zostać zagłuszone przez gniew bogów. Wyskoczył niezauważony z sadzawki i wleciał wprost na wiewióra w ludzkiej skórze! Wystraszony odskoczył w drugą stronę - do wyjścia z groty. Nie spostrzegł, że właśnie wchodziła tam wieśniaczka z wianuszkami i kwiatkami. Wszystko by było dobrze, gdyby nie jej but kierujący się krzywą balistyczną wprost na CoBiego. Chciał krzyknąć: Nie! Jestem księciem! Chciał krzyknąć, jednakże noga wieśniaczki była szybsza wzdął się, ona nadepnęła na niego... całe powietrze szybko z niego uciekło, zmienił sie w placek. Dziewczyna zaczęła tańczyć z kwiatami, a z jej ramienia zbiegła wiewiórka. CoB - cały obolały, ze zmiażdżonymi członkami ruszył powoli za wiewiórką próbując wołać, że jest księciem. Coś mu nie wychodziło i zamiast tego żałośnie rechotał...

A'propos pochylonych płyt pancerza, to nasunęło mi się parę pytań. Krzywa balistyczna wygina się wraz ze wzrostem odległości strzału. Zatem pocisk osiąga cel nie poziomo, a pod kątem. Jedynie na małą odległość można przyjąć poziomy lot pocisku. Z małych odległości dobra armata przebije każdy pancerz, nawet pochylony. Z dużego dystansu kąt uderzenia pocisku w pochyły pancerz będzie bliższy 90 stopniom niż pochylenie pancerza. zatem coś tu się kupy nie trzyma. Owszem stanowi to ochronę przed mniejszymi kalibrami, ale dlaczego kadłuby współczesnych czołgów są po bokach pionowe?? Trafienie z haubicy strzelającej stromotorowo może wypaść tak że pocisk trachnie prostopadle w czołowy pancerz np Pantery, a wtedy masakra. Chociaż 152, albo 155 w co by nie trafił to zmiecie.

wgr to wunderwaffe na bombowce (dzisiaj 2 b24 zestrzelilem wlasnie z nich) , te rakiety maja tajmer i wybuchaja zalerznie od twojej predkosci, przy 560-600 kmph eksploduja d15-d16 od twojego samolotu. a wurst granaden sie zwa poniewaz sa podluzne i maja czasomierz jak granaty , jezeli chcesz z tych rakiet strzelac by wybuchly obok celu i porazily odlamkami to musisz strzelac nieco w gore, te rakiety do okolo d10 leca prosto ale potem zaczynaja zakreslac krzywa balistyczna. Z tych rakiet mozesz tez rozwalic swojego, wybuch rakiety obok (nie w nim) robi mu obrazenia i trafienie zalicza jako acki (czasem sie tak mszcze za kradziejstwa). Wez sobie na offline w setup ustaw unlimited ammo, wez bf-109G6 albo inne ustrojstwo z tym sprzetem i na trybie z bombowcami sobie pocwicz, bardzo fajna zabawa. Zapamietuj mniejwiecej predkosci i miejsce w celowniku w ktorym rakiety Ci wybuchaja, najlepiej sie wali z tych rakiet jak sie leci na wznoszeniu ok 20 stopni za bomberem i wali przedniego.

można zastosować kilka zabiegów "wyciszających" pracę mechanizmów wewnętrznych.
Najprostrzym i najważniejszym jest oględnie mówiąc nasmarowanie wnętrza odpowiednimi smarami.

Trzeba jednak odpowiedzieć sobie na pytanie "co tak właściwie jest źródłem dźwięków prócz mechanizmów"
Otóż jednym z tych źródeł dźwięku jest powietrze które po wypchnięciu śrutu z lufy rozpręża się NAGLE I NIESPODZIEWANIE
Prędkość powietrza jest wyższa od prędkości śrutu i może wyprzedzić śrucinkę jednocześnie swoimi "falami" wyprowadzić z trajektorii (tu dygresja: prawidłowe zakończenie lufy tzw korona może zniwelować wytrącanie śrutu)

Po co więc tłumik?

Tłumik to sposób na:

1) odseparowanie powietrza wylatującego za śrutem

2) zmniejszenie prędkości wylatującego powietrza poprzez przeprowadzenie go przez ciąg komór rozprężających

3) dodatkowe obciążenie lufy, zniwelowanie delikatnych drgań co może pozytywnie wpływać na celność

4) zwiększenie dźwigni naciągowej którą jest lufa+tłumik(no chyba,że mamy obciętą lufę - wtedy utrzymanie długości...)

5) wygląd, który de facto nie przekłada się bezpośrednio na krzywą balistyczną śruciny..

Może jest tych powodów trochę więcej, lecz wymieniłem te podstawowe, które znam.

U mnie tłumik się sprawdził.
Nie obcinałem lufy,tłumik był założony i mocowany na "robaczki"
nie pogorszył celności, ale zmienił dźwięk strzału (dźwięk był bardziej miękki).

By wyprowadzić równanie krzywej balistycznej ( )należy scałkować takie wyrażenie:

w granicach: dolnej- i górnej
Jak należałoby to zrobić?

Moc można wyznaczyć bez chronometru.
Można się pobawić i wykreślić krzywą balistyczną na podstawie testów empirycznych (zero na znanej odległości, co 5 m tarcza do powiedzmy 60m, jeden śrut).
Strzelamy seriami za każdym razem celując środkiem krzyża w środek tarczy.
Pomiar opadu na każdej tarczy, wykreślamy krzywą (np exel ale na kartce też ok, najlepiej w calach i yardach - tak jest w programie potem użytym).
Odpalamy rzeczony program, czyli chairgun. Wpisujemy markę, kaliber śrutu, zero lunety i następnie zmieniając wartość mocy wiatrówki znajdujemy krzywą balistyczną która pokryje się z Twoją. Znaleziona moc to moc Twojego sprzętu.
Może nie będzie to tak dokładne jak chrono ale zawsze da jakiś obraz.

Nie napisałem, że krzywa balistyczna jest linią prostą, tylko że jej początkowy odcinek jest zblizony do linii prostej, tym bardziej im prędkość początkowa pocisku jest większa.

Teoria: rzut ukośny to jest rzut ciała pod pewnym kątem dopłaszczyzny ziemi. Ciało oddala się i jednocześnie wznosi do góry. Maksymalna odległość (tzw. zasięg) i maksymalna wysokość występuje przy kącie = 45 stopni.

Krzywa balistyczna, tym się różni od teoretycznego rzutu ukośnego, że część wznosząca jest bardziej płaska, a opadająca bardziej krzywa i krótsza. Jest wynikiem oporu powietrza i wynikającego stąd malenia prędkości poziomej pocisku.

widziałem gdzieś film jak koleś tłukł butelki z 200m z 5,5mm to było coś


Są takie filmiki tu:
http://www.youtube.com/re...e&search=Search
http://www.youtube.com/watch?v=I5md7Ke4BsA

Na takim dystansie krzywa balistyczna dla wiatrówki jak dla moździerza. Opad 5~6 m

Dla przypomnienia, oto programik, (AirGun Version 7.5.2)
http://home.hiwaay.net/~ispellan/Software.html
który po wpisaniu kilku podstawowych wartości na temat naszych wiatrówek i śrutu pomoże pokazać krzywą balistyczną podczas strzału.
Będzie to oczywiście czysta teoria, ale zawsze coś

[ Dodano: 2009-05-22, 11:28 ]

Ładowanie czystym azotem nie daje nic, nitroxem "zimnym" moim zdaniem poprawia Ek, ale tylko na bardzo wysokich ustawieniach mojej armatki, minusem jest max ciśnienie rzędu 220 bar. Strzał z max Ek nitroxem prostuje mi krzywą balistyczną gdy strzelam Rabbit Magnum do tekiej samej jaką mam na Exact Heavy. Prędkości nie podam bo większość chronografów wariuje powyżej 400 m/s (niektóre nawet poniżej)

Ładowanie czystym azotem nie daje nic, nitroxem "zimnym" moim zdaniem poprawia Ek, ale tylko na bardzo wysokich ustawieniach mojej armatki, minusem jest max ciśnienie rzędu 220 bar. Strzał z max Ek nitroxem prostuje mi krzywą balistyczną gdy strzelam Rabbit Magnum do tekiej samej jaką mam na Exact Heavy. Prędkości nie podam bo większość chronografów wariuje powyżej 400 m/s (niektóre nawet poniżej)


No proszę, czego to ludzie nie wymyślą
A helem nie próbowałeś?

PS. Popraw mnie, jeśli sie mylę - nitrox to mieszanka wzbogacona w tlen? Nie boisz się, że C to kiedyś rozwali kartusz przy strzale?

To tez. Ale trzeb pamietac jak sie porusza szybki i lekki pocisk. Jest takie pojecie - krzywa balistyczna. Mozna powiedziec ze sklada sie ona z dwoch czesci. Jedna nieomal plaska i druga ktora dosc gwaltownie opada. Czyli mamy pocisk ktory leci np. 100m i potem nagle spada na ziemie. Podobno sa opracowane takie pociski - nie jest wtedy potrzebny bardzo mocny kulochwyt. Jest tez rodzaj pociskow ktore poruszaja sie wlasciwie po paraboli. Do nich naleza strzaly z luku. Luk ma niewielka energie rzedu 100J. Tyle ze strzala prawie nie oddaje energii w czasie lotu. Nieomal jakby leciala w prozni. Czyli rzut ukosny bez uwzgeldnienia oporu powietrza. W efekcie ma 100J w momencie startu i ma 90J w momencie kiedy sie wbija w ziemie (w koncu to nastapi - leci w polu grawitacyjnym). Podobnie zachowuja sie bardzo duze i ciezkie pociski. Dlatego z Sharpsa strzelali celnie na 1000jardow i co wiecej kula zabijala po rzebyciu tej odleglosci mimo ze leciala bardzo wolno - mniej niz 300m/sek. Energia takiego pocisku jest nieduza. Ale ped jest dosc znaczny. Z tej broni strzela sie celnie ale po paraboli. Z bron np. Rem. 223 strzela sie w punkt ale na niewielkim stosunkowo odcinku.

MarekP


Czy ten współczynnik nie jest wsp. zasięgu pocisku lub coś podobnego Mając w tym współczynniku powiązane przyspieszenie w ruchu opóżnionym i przysp. grawitacyjne możemy łatwo wyznaczyć jak daleko poleci pocisk po określonym czasie. Jeśli chodzi o aerodynamikę to znam to tak jak podał Cypis

Pozdrawiam


Niestety, nie jest to takie proste. Krzywa balistyczna nie ma klasycznego "wzoru" jak zum Beispiel parabola. Wylicza się ją rozwiążując równanie różniczkowe i to nieliniowe w dodatku. Ale w erze komputerów to idzi dość sprawnie i "w tle". Użytkownik nie musi się tym przejmować.
Te zrzeczy, o które pytasz można wykreślić programami balistycznymi.
Pellant jest fajny, ale bardzo uproszczony. Zaleta-ma bazę śrutów wiatrówkowych. Inne to niestety "dorosłe" programy dla palnej i aby z nich korzystać trzeba pomierzyć wsp. balistyczne śrutów.
Na dobrej drodze był Jim Baumann, bo zrobił program ARB (jest demo od niedawna) prawie profesjonalny dla wiatrówek, ale ciężko od niego kupić pliki danych dotyczących śrutów.

Pozdrawiam

Niestety, nie jest to takie proste. Krzywa balistyczna nie ma klasycznego "wzoru" jak zum Beispiel parabola. Wylicza się ją rozwiążując równanie różniczkowe i to nieliniowe w dodatku. Ale w erze komputerów to idzi dość sprawnie i "w tle". Użytkownik nie musi się tym przejmować.
Pozdrawiam

Ale też nie jest takie trudne Równanie można w miarę szybko napisać. Robiłem kiedyś takie analizy ale nie balistyczne przy pomocy programu matematycznego Trudność polega na znalezieniu odpowiedniej funkcji aproksymującej trajektorię. Prawdopodobnie program podaje kilka możliwych rozwiązań równania różniczkowego W zależności od metody rozwiązywania równania trajektorii może być kilka

Pozdrawiam

Strzelałm z tego drugiego tylko 30 strzałów i tylko na odległość do 22m. Moje wrażenia są takie:
- śrut lżejszy od tomiteksu sport, trafiał ok 1 cm wyżej (albo i lżejszy i szybszy)
- notowałem posiew w lini pionowej ok 1,5 cm co by wskazywało na niezbyt równą wagę przy powtarzalności kształtu.
- odniosłem wrażenie, że ma identyczną krzywą balistyczną jak exakt na dystansie do 22m. Trafiał w te same miejsca tylko z mniejszym skupieniem.
Warto by porównać krzywe balistyczne z exactem na dystansie od 20 do 45m. Może mógłby być tanim śrutem zastępczym do treningu.

Śrut o który pyta Muzior, to Crosman Hunting, bardzo dobry śrut do mojego AA 200S. Piszę o nim na forum Czeskich Wiatrówek w dziale Sprawy Techniczne. Pasuje żeby postrzelać nim z różnych karabinków w celu określenia jego rzeczywistej wartości. W moim karabinku rewelacja. Krzywa balistyczna na dystansie 8-45m identyczna jak u Exacta 4,51.

S400 - to bardzo dobry wybor. Piekna wiatrowka - piekna, bo klasyczna. Zmniejszenie energii wylotowej do 17 J powinno ku twojemu zadowoleniu raczej pozytywniej wplynac na skupienie niz wersja FAC. Jedyny minus to bardziej wygieta krzywa balistyczna pocisku - poprostu bedziesz mial wieksze roznice przy wiekszych powiekszeniach na twoim celowniku (gora -dol). Jednak powinno to zaowocowac wieksza sprawnoscia karabinu - (slabsze uderzenie zbijaka, mniej zuzytego powietrza, mniejszy wstrzas przy strzale).

witam
ad Arctic

Krzywa balistyczna nie zależy od rodzaju broni tylko od pocisku !

Zalezy jednak od rodzaju broni, ten sam pocisk z naboju wz 30 czyli 7,62mm x 25 (ten od "tetetki") wystrzelony z pistoletu TT i z pm wz 43 PPS daje całkiem inną krzywa balistyczną, inny zasięg skuteczny i inny maksymalny.
Inną energie inne Vo itp ... a niby ten sam pocisk.
Dla wyjaśnienia było sporo pistoletów maszynowych i karabinów, może raczej karabinków strzelających nabojami pistoletowymi.
pzdr

Zastanawiam się nad sensem podążania za odległością w strzelaniu - przeciez łatwo znaleść funkcję odległości i wielkości celu.
Czy strzelanie do zapałek z 10 metrów można porównać do celowania w puszkę z 50 metrów?


Pewnie można znaleźć taką funkcję... Czy łatwo ? Nie wiem - nie jestem matematykiem
Z tym, że w miarę wzrostu odległości zapewne wzrasta ilość zmiennych (a przynajmniej parametrów) , które składają się na taką funkcję (równanie ?). Parametrów, których znaczenie przy strzelaniu na bliższe odległości, jest pomijalne. Takich jak choćby krzywa balistyczna (opad śrutu), która sama w sobie jest już funkcją kilku wielkości.... Ruchy powietrza, które wzdłuż osi strzału wcale nie muszą (właśnie ze wzrostem odległości) mieć takiego samego charakteru. Kąt padania światła, falowanie obrazu celu związane z termiką powietrza w cieplutkie dni.... Trochę się tego uskłada . I chyba właśnie rozwiązanie równania (czyli trafienie) z tyloma zmiennymi sprawia nieco większą satysfakcję niż podstawienie wielkości do równania y=2x :diabel: . Z tego właśnie powodu mnie osobiście dużo więdej frajdy daje trafienie w puszkę (tudzież łuskę 9 mm para :D ) z odległości 50 m w terenie, niż w zapałkę z 10 m.
Pozdrawiam

Odradzałbym kupowanie wiatrówki FAC. Ani to celne, ani praktyczne w sensie użytkowania (tylko strzelnica, inaczej łamiesz prawo) i kosztów śrut 5.5mm-opłaty związana z rejestracją.
Wiele osób zachwala FAC-i pod wieloma względami, ale spójrz ile faców jest w testach, a prawdy na piśmie nie uświadczysz o nich w tym dziale.
Tylu "mocarzy"jest na forum, ale żaden nie pokusił się o jakiś choćby zwykły teścik z chrono, nie mówiąc już o celności (wyjątek mmajstruk na swej stronie i Xtra high power s400)
Wszystkie ochy i achy o fac-ach jeśli wogóle są możliwe, moim zdaniem nie mają wiele wspólnego ze stanem faktycznym. Wiele osób wychwala swoje air-powery tylko dlatego, że je ma i pewnie da się pokroić w kawałki za swoje zabawki - niestety tak już jest i będzie.
Wiatrówka nigdy nie zastąpi bocznego czy centralnego zapłonu. Wrażliwość śrutu na wiatr czy to FAC czy nie i tak pozostaje b. duża, krzywa balistyczna? nadal wiatrówkowa, siła rażenia? wiadomo parę dzulików większa - tylko po co? Można cel postawić bliżej i równie szybko osiągnie on stan zniszczenia.
Pewnie teraz wyskoczą wszyscy miłośnicy mocy, ale panowie poproszę o tarcze na 50-100m i wyniki z chrono dla pcp-ów.

Witam,

Szukam linkow, ksiazek, czegokolwiek co tyczy sie balistyki zewnetrznej, czyli od momentu opuszczenia lufy przez pocisk do upadku czy trafienia w cel. W internecie jest troche opracowan (troche duzo) ale zawierajacych glownie opisowke, nawet wzoru na najprostsza krzywa balistyczna nie udalo mi sie znalezc. Potrzebne sa mi wlasnie glownie wzory, na dlugie chlodne noce, zeby sie z tematem zapoznac, policzyc dla wlasnej przyjemnosci i zobaczyc co wychodzi. Najlepiej gdyby byla to balistyka dotyczaca srutu wiatrowkowego (odpowiednio przeksztalcone wzory), ale niekoniecznie, slowem - cokolwiek aby konkretnie

Z gory dzieki

Grzesiek

Kaliber rzeczywiście fajny.... Przy deklarkowanej przez sprzedającego Ek = 7,5 J z pewnością super zestawienie do badań nad krzywą balistyczną :030: (chociaż za "niewielką" dopłątą dorzuca sprężynę exportową... a wówczas,... hm... kto wie? może i do 50-tego metra śrut doleci...)

taki pomysł, czyli jak ustalic opad śrutu za pomoca jednego strzału.

Co bedzie potrzebne:
- poziomica laserowa o zasięgu co najmniej 20-25 metrów
- stojaki z kartkamii papieru.
- taśma miernicza
- wiatrówka
- jeden śrut

Ustawiamy tarcze w znanych odległościach od siebie, dokładnie jedna za drugą, wykorzystujac do tego poziomice laserową umieszczoną na statywie. Stojaki z kartkami umieszczamy dokładnie tak aby górna część kartki dotykała do wiązki laserowej. Odległośc od stojaków moze być dowolna, czym gęsciej tym dokładniejszy uzyskamy wymik.



Podchodzimy do stanowiska strzeleckiego i oddajemy jeden strzał, w taki sposób aby przeszedł przez wszystkie kartki. Dla uśrednienia wyniku można oddac wiecej strzałów spisując dane z kazdej kartki (odległość od górnej krawedzi kartki do przestrzeliny) po kazdym strzale.

Na kartkach pojawi się dziurka po śrucie w różnych odległościach od góry kartki. I to własciwie jest gotowy wynik.
Wyniki można potem sobie obrabiać, aby ustalić poprawki góra/dół w zaleznosci od odległości i usatwienia "zera" w lunecie.

1
a sam muszkiet w porownaniu z kusza to prawie nic


upadles na czaszke muszkiet to bron palna. PALNA. minusem sredniowiecznej broni palnej byla celnosc, to fakt, co nie zmienia faktu ze pocisk mial jak sadze predkosc wylotowa podobna do dzisiejszych pistoletow, a wiec okolo 250-280 m/s. porownaj to sobie ze strzala/beltem, ktora ma predkosc tylko z racji puszczenia naprezonej cieciwy, a wiec kilkadziesiat(set) km/h. a na wprost strzelano tylko na krotki dystans. Strzaly na dystans oddawano parabolicznie (a konkretnie krzywa balistyczna). Nawet dystans sobie porownaj. Sredniowieczny luk mial zasieg okolo 250 m. (efektywny pewnie troche mniej), kusza o 100 m wiecej. muszkiet mogl strzelac na wiecej.

zebym to ja, ktory ma dwoje z fizyki musial takie rzeczy tlumaczyc

sodoma i gomora po prostu..............

Poza tym ostatnio Putin sie przechwalał (ciezko wyczuc czy to prawda) ze Rosjanie dysponuja rakietami ktore z powodzeniem przebiją sie prezz USA Shiet...... yyy, Shield


Aby trafić "antyrakietą" w cel należy z wyprzedzeniem znać jej tor lotu. Anerykański system zakłada klasyczną krzywą balistyczną lotu. Podobno jednak (między innymi Rosjanie ) pracują nad systemami których tor lotu będzie inny, i wtedy "antyrakieta" zwyczajnie spudłuje. Może Putin ma już coś takiego ?

Czy ktos moze podac mi jakas metode (wzor) na kreslenie (w moim wypadku wyslanie
spritea) po krzywej balistycznej ? Chodzi mi o wystrzelenie kuli z dziala pod
roznymi katami. Wystarczy mi uproszczony model fizyczny :)

Wojtek


Jaki jest wzór opisujący krzywą balistyczną (np. pocisku) wystrzelonego
pod określonym kątem ? Chodzi mi o przybliżony model fizyczny :)
Byłbym naprawdę bardzo wdzięczny za pomoc ...

Wojtek


Mozna zaobserwować:pocisk w locie(spokojnie bez smugacza),krzywą
balistyczną
itp. atrakcje


Ty tak na poważne?


A wszystko to ma jedną nazwę:

krzywa balistyczna.

Pozdrawiam


Witam potrzebuje na zaliczenie programu w Pascalu symulujacego i
obliczajacego podstwowe parametry
krzywej balistycznej jeśli ktos posiada cos takiego prosze o przesłanie na
priva na googlach nic nie znalazłem.


Jest kilka szkół w tym zakresie. Ale jeśli nie znasz odległości na
jaką będziesz strzelał (czyli nie strzelasz do tarczy) to proponuję
jedną z dwóch metod.

Jedna - mniej teoretyczna i prostsza do realizacji - to ustawienie
pistoletu na punkt celowania oryginalnych przyrządów celowniczych na
15-25 metrów. Dla pistoletu maszynowego pewnie na dystans jakieś 50-75
metrów. Możesz tu się posiłkować instrukcją do pistoletu, gdzie
zazwyczaj jest podana odległość na której zgrane są oryginalne
przyrządy. Ale zazwyczaj dla pistoletu jest to 15 metrów a pistoletu
maszynowego 75 metrów.

Druga już bardzie teoretyczna, to wrzuć do EXCELA znane Ci punkty
krzywej balistycznej dla danej broni podane w instrukcji obsługi
_w_układzie_odchylenia_od_linii_celowania (bardzo ważne - nie chodzi o
krzywą balistyczną!). Powinieneś dostać taką parabolę, więc w gruncie
rzeczy wystarczy znajomość już 3 punktów dla jej wyznaczenia.
Pamiętaj, że "0" linii celowania leży powyżej lufy, czyli dla "0" masz
wartość ujemną!

Następnie wyznacz prostą iteracyjną metodą najmniejszych kwadratów
pamiętając o tym, że "0" prostej celowania lasera masz przemieszczone
względem "0" osi celowania oryginalnego celownika i musisz EXCELOWI
narzucić przejście przez ten punkt. Wyznacz odległość punktu
przecięcia wyznaczonej prostej iteracyjnej z linią celowania broni i
na tej odległości plamkę ustaw na punkt celowania oryginalnych
przyrządów. Najlepiej to robić w imadle (mistrzostwo świata, to
specjalne imadło, ale wystarczy normalne i owinięcie cienką szmatą
samego pistoletu - cienką, by się nie ruszał, a szmata, by okładzin
nie porysować.).

Unikaj ustawiania celownika po przestrzelinach, bowiem będziesz w ten
sposób utrwalał błędy, a dodatkowo jak inna osoba weźmie Twoją broń to
trudno jej bedzie trafić, bo się Wasze błędy nałożą.


| Z Twojego wywodu wynika, że dwójnóg zwiększa odległość skutecznego
strzału.

Zupełnie coś innego wynika - że z broni tej strzelano celnie a więc
skutecznie na odległosci co najmniej dwa razy większe niz z PPSzy.


Rozumiem, że FAMS, który ma integralny dwójnóg ma co najmniej dwa razy większy
zasięg ognia skutecznego niż SA80, który go nie ma? Przeciez to absurd.

. Ma
| wieksza Vo i lepszy współczynnik balistyczny i w zw. z tym bardziej płaski
lot -
|  Wilniewczyc pisze o tym wprost, czarno na białym. Choć z innych powodów
9x19
| należy ocenić jako lepszy.
Przyjmujemy czy odrzucamy do dalszej dyskusji  - zasięg skutecznego rażenia
na dystansie 600m?


Nie ma indywidualnej broni na amunicje pistoletową o zasięgu skutecznego ognia
wiekszym niż 200 m. To jest sprawa balistyki, a nie niepotrzebnych dwójnogów i
chybionych koncepcji taktycznych.  


dwójnóg do strzelania na 200m

a celowniki na 800m?


Taka nastawa celownika nie ma nic wspólnego ze skutecznym zasięgniem ognia z
broni indywidualnej. AKM ma najwyższy celownik 1000 m, a Mauzer wz.98 miał 2000
m, ale zastosowanie praktyczne tych nastaw jest żadne.  Chyba, że za każdym
żołnierzem będzie chodził dalmierzysta z artyleryjskim dalmierzem i mierzył mu
odległośc.

Nie odpisuj mi bajeczek o magnetowidach, tylko powiedz, jak zamierzasz trafic w
cel w sytuacji gdy pole rażenia, jest wielokrotnie mniejsze od błedu pomiaru
odległości. Tak jest przy strzelaniu z każdego pm na odległość 400 m. Narysuj
sobie te krzywa balistyczną, może wtedy zrozumiesz, że to niemożliwe.

PP


Czy ktos ma moze wzory na ruch ciala o masie "m", wystrzelonego z predkoscia poczatkowa "Vo" pod katem "f" z uwzglednieniem oporu powietrza? Prosze o szybka odpowiedz.