Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: Krzyż św Benedykta
·
Benedyktyni, zgromadzenie zakonne, które założył św. Benedykt z Nursji w 529. Pierwszym ośrodkiem był klasztor na Monte Cassino. W swojej regule kładli nacisk na modlitwę oraz pracę umysłową i fizyczną (Ora et Labora). Przyczynili się do rozwoju ogrodnictwa, budownictwa sakralnego, piśmiennictwa (przepisywanie ksiąg), rzemiosła artystycznego (iluminatorstwo), szpitali. Do Polski dotarli w XI w., zakładając klasztor w Tyńcu. Inne siedziby benedyktynów w Polsce to Mogilno, Lubiń, Święty Krzyż. W XI w. wyodrębnili się z zakonu cystersi. Klasztory benedyktynów w Polsce ulegały likwidacji w XVIII i XIX w., zachował się tylko klasztor w Tyńcu. ..i jeszcze to; www.benedyktyni.pl/benedykt.htm:-)
|
Kilka slow o nowych imionach przyjmowanych w niektorych zakonach, zwlaszcza klauzurowych. Sklonilo mnie do tego to, ze jutro w kosciele obchodzic bedzie sie wspomnienie sw. Joanny Franciszki de Chantal, zalozycielki siostr Wizytek. Jej imie nosila za murami klasztoru ciotka Danusi, o ktorej pisalem kilka razy i przeslalem artykulik o pogrzebie jej meza - Jana Szwedka, sekretarza Zarzadu Miasta w miedzywojniu; tez u Leona Barciszewskiego. Dlaczego te imiona nie sa zgodne ze swiatowa moda na imiona? Bo tam jest jak w rodzinach z tradycjami - przyjmuje sie imiona przodkow. Jak wiecie Edyta Stein przyjela w Karmelu imie Benedykty (blogoslawiacej) od Krzyza. Bo w tamtym klasztorze, przed jej wstapieniem zmarla swiatobliwa siostra noszaca imie Benedykty. To swoista sukcesja i zachowanie tradycji klasztoru. Dla przykladu: jesli w jakims klasztorze zyl mnich, ktory zostal swietym (np. Antoni w Padwie) to potem wielu mnichow przybieralo to imie, a dla odrozniania przyjmowano ten wyroznik - od Aniolow, od Matki Bolesciwej itp.) I wtedy nie zwaza sie na to, czy dla wspolczesnych te imiona brzmia nieco archaicznie; to jest podtrzymywanie Tradycji Zakonu, bez zwazania na zmieniajace sie mody w tym wzgledzie. I bardzo mi sie to podoba. Dlatego ciesze sie, ze mala Ala otrzymala imiona po swych Babciach. *** Wyrazam uznanie dla zachowania sie oraz dla pelnej dyskrecji i godnosci postawy Hani. Gratuluje mestwa!
|
Egzorcyzm Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij! Św.Benedykt
Został zniesławiony Krzyż.Za każdy grzech człowiek musi odpokutować.A tu już UE odkrywa karty i pochwala zniesławianie wiary prawie wszystkich Polaków. Jeszcze po zniesławieniu sięgającym pornografii, strasząc sądem naszą wolną Polskę.Należy najszybciej wyjść z takiej UE i ratować Polskę i naszą wiarę.
|
Gość portalu: Jan napisał(a):
> Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, > a nigdy wodzem smok przeklęty. > Idź precz, szatanie, duchu złości, > nigdy mnie nie kuś do marności. > Złe to, co proponujesz mi. > Sam swoją truciznę pij! > Św.Benedykt > > Został zniesławiony Krzyż.Za każdy grzech człowiek musi odpokutować.A tu > > już UE odkrywa karty i pochwala zniesławianie wiary prawie wszystkich Polaków. > Jeszcze po zniesławieniu sięgającym pornografii, strasząc sądem naszą wolną > Polskę.Należy najszybciej wyjść z takiej UE i ratować Polskę i naszą wiarę.
|
Gość portalu: rafal napisał(a):
> Gość portalu: Jan napisał(a): > > > Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, > > a nigdy wodzem smok przeklęty. > > Idź precz, szatanie, duchu złości, > > nigdy mnie nie kuś do marności. > > Złe to, co proponujesz mi. > > Sam swoją truciznę pij! > > Św.Benedykt > > > > Został zniesławiony Krzyż.Za każdy grzech człowiek musi odpokutować. > A > tu > > > > już UE odkrywa karty i pochwala zniesławianie wiary prawie wszystkich > Polaków. > > Jeszcze po zniesławieniu sięgającym pornografii, strasząc sądem naszą wol > ną > > Polskę.Należy najszybciej wyjść z takiej UE i ratować Polskę i naszą wiarę > . >
|
złoto biały zmierzch Benedykta XVI kiedy stąpałem po schodach klasztoru Świętego Benedykta na Monte Cassio,kiedy spoglądałem na zielony krzyż polskiego cmentarza,kiedy obserwowałem białe gołąbki pokoju charakterystyczne dla tego miejsca-byłem blisko Chrystusa.wiem,że ubi caritas,et amor,deus ibi est.p.s.torunianko,dziękuję,że wyrażasz katolickie,serdeczne myśli.łączę ukłony.tak mi lekko,że mamy opiekuna.i wierzę,że to będzie ten,którego będą słuchali,jak prosiłem.
|
Alez Smużko , ja praktycznie tylko odswiezam , znalezione to juz dawno :) I tez nie wiem kiedy ja to wszystko zdaze przeczytac :) Choc fakt ,ze klasyke karmelu(wielkich swietych wydal ow zakon) nie sposob pominac, szkoda tylko ,ze nie wrzucili tam jeszcze pism Sw Benedykty od Krzyza (Edyty Stein)
|
Antymuzulmanskie plakaty w poznanskich tramwajach W poznańskich tramwajach zawisły plakaty przedstawiające chrześcijańskich męczenników, uwięzionych przez wyznawców islamu, pisze "Życie Warszawy". Za sprawą fundacji św. Benedykta, w poznańskich tramwajach zawisło dziś 280 plakatów z wizerunkami męczenników wplecionymi w motyw krzyża z kolczastego drutu.Tramwaje Warszawskie odmówiły udostępnienia miejsc reklamowych na poznańską akcję. Przedstawiciele firmy argumentują, że najpierw powinny opaść emocje związane z publikacjami karykatur Mahometa, które tak wzburzyły społecznośc islamską w Polsce.
Jakim prawem w panstwowych srodkach komunikacji pojawily sie plakaty,ktorych glownym celem jest sianie nienawisci do innowiercow. Co na to poznanska prokuratura ? Przeciez takie dzialania sa niezgodne z Konstytucja RP i prawem europejskim. Kto finansuje te fundacje ? Czy darowizny na nia sa zwolnione z podatkow w imie tzw. dzialalnosci religijnej ? Nie zycze sobie jako Polak podobnych akcji w Polsce.
|
gorby napisał:
> W poznańskich tramwajach zawisły plakaty przedstawiające chrześcijańskich > męczenników, uwięzionych przez wyznawców islamu, pisze "Życie Warszawy". Za > sprawą fundacji św. Benedykta, w poznańskich tramwajach zawisło dziś 280 > plakatów z wizerunkami męczenników wplecionymi w motyw krzyża z kolczastego > drutu.Tramwaje Warszawskie odmówiły udostępnienia miejsc reklamowych na > poznańską akcję. Przedstawiciele firmy argumentują, że najpierw powinny opaść > emocje związane z publikacjami karykatur Mahometa, które tak wzburzyły > społecznośc islamską w Polsce. > > Jakim prawem w panstwowych srodkach komunikacji pojawily sie plakaty,ktorych > glownym celem jest sianie nienawisci do innowiercow. Co na to poznanska > prokuratura ? Przeciez takie dzialania sa niezgodne z Konstytucja RP i prawem > europejskim. Kto finansuje te fundacje ? Czy darowizny na nia sa zwolnione z > podatkow w imie tzw. dzialalnosci religijnej ? Nie zycze sobie jako Polak > podobnych akcji w Polsce. > To się Gorby zdeklaruj jest demokracja czy jej nie ma.
|
vortex21 napisał: > ... per. Ojciec Święty. Jeżeli chodzi o media, nie powinno się w demokratycznym > kraju używać tego określenia publicznie, w wiadomościach, prasie, etc. W kości > ele na mszy, proszę bardzo. Wiem, że w Polsce mamy około 93% katolików (może na > wet więcej), lecz pamiętajmy o tych 7 % pozostałych. Nikogo na ziemi nie nazwał > bym tak. Ojca mamy tylko jednego, w niebie. Papież może być głową KK, Papieżem, > Benedyktem XVI, etc., lecz nazywanie go Ojcem Świętym godzi i drażni tych nie- > katolików. Tak samo jak wieszanie krzyży z przybitą do niego figurką Chrystusa, > godzi i drażni protestantów. Wierzymy, że Chrystus zmartwychwstał, uznajemy kr > zyż jako symbol Jego ofiary, lecz radujemy się z tego, że jest pusty. Pamiętajm > y o tym, jeżeli chcemy być naprawdę Chrześcijanami i podążać za nauczaniem bibl > ii. Tutaj znajdziesz bardzo dobre wyjasnienie sprawy "Ojca Swietego". Warto przeczytac, naprawde! tygodnik.onet.pl/1,104,8,11754242,32962954,1560540,0,forum.htmlPozdrowienia Juras
|
widzisz, bylem dzsiaj na kolacji u moich niemieckich przyjaciol z "paneuropa union" (honorowym przewodniczacym, zawsze popierajacym wejscie Polski do UE jest Otto von Habsburg, syn ostaniego cesarza Austrii, zmarlego na portugalskiej wyspie Madeira); i jak im powiedzialem, ze polski prezydent (ktorego uwazali za troche "antyniemieckiego") pierwsza wizyte zagraniczna sklada w Watykanie, u papieza (Niemca) Benedykta XVI, to sie wzruszyli; moj przyjaciel (tez ma na imie Benedykt) powiedzial, ze latwo bylo polskim politykom "pielgrzymowac" do papieza Polaka; wizyta - i to pierwsza zagraniczna - u papieza Niemca, to wielki i madry gest; tak to widza tutaj
yeellow napisał:
> e, bardziej to chyba nie. W kazdym razie ciezko to teraz oceniac. Jezeli > doliczyc "torunskiego papieza", to Kaczor (albo klon) odbyli juz sporo > pielgrzymek. > A ze Jola zawsze byla wierzaca, to fakt powszechnie znany. Nie musisz czytac > kolorowych gazet, trzeba bylo chodzic do kosciola sw. Krzyza. Bawi mnie tylko, > ze dla pisuara to zarzut :-). > Zwlaszcza, ze Bonaparstek sie publicznie napinal jakiej to jest niezlomnej > wiary i nawet listy do biskupow slal. Do papamobile jednak sie biedaczek chyba > nie zalapie.
|
Gość portalu: feran napisał(a):
> E-jakiego tam Daszynskiego - Klaryzetkin.
Mi chodziło o to podwórko, które znajduje się po przeciwnej stronie ruin kina stojącego przy ulicy Żeromskiego. To z jednym drzewem pośrodku. Czy mówimy o tym samym ? Jak to kino się kiedyś nazywało ? "Światowid" może ?
> Azaliz z tym podworkim/czworokatem to masz 100% racji. > To jest unikat w skali Polski.No bo gdzie masz podworko na ktorym siusiala w krzakach autentyczna > Swieta,Patronka Europy?( Sw Teresa Benedykta Od Krzyza)
Każdy akcentuje, co uważa za ważne. Jak dla mnie liczy się klimat, a nie dawno zwietrzałe znaczniki terytorialne pozostawione przez świętą. A klimat jest ... no nie do opisania. To trzeba samemu przeżyć.
|
Balsam Jana Pawła pan.scan napisał:
> Jednym słowem, w XXI wieku może grozić powrót do korzeni, włącznie z > wyjęciem ciała z sarkofagu i jego poszatkowaniem dla potrzeb tej hecy w > stylu: sprzedam ząb św. Franciszka, paznokieć błogosławionej Ludgardy, > drzazgę z Krzyża Pańskiego i łzę Marii Magdaleny. Profanacja i tyle. > Świętość kogoś wielkiego, jeśli ktoś jej potrzebuje, jest w umyśle a nie > na ulicy. > Biznes is biznes, Winnetou. Ciekawe, ile sukienkowi na tym utargują.
Teraz nie trzeba szatkować. Można miksować, a to otwiera dużo możliwości. Można świętego na mililitry odmierzać. Można też robić specyfiki homeopatyczne, które mogły by być potem sprzedawane w aptekach. Już nie balsam świętego Benedykta, ale balsam ze świętego Benedykta. Czy to ważne, co święty głosił ? Ważne, że się można nim natrzeć tu i ówdzie i czekać cudu.
S.
|
- Pamięć i tradycja legły na kupie "szmelcu".. - Mój ty Boże..
I tak o to.. Razem z tymi nagrobkami.. odłamkami pomników i krzyżami zwalonymi na stertę jak kupa łajna, wali się moja wiara w Kościół.. Nie wali się moja wiara w Boga.. - ta pozostaje..
- Wali się wiara w instytucję.. w przedsiębiorstwo purpuratów Pieronków.. Dziwiszów.. kapusiowatych Życińskich - czy lewackich "demontażystów" Kościoła i wiary - Bonieckich - et consortes.. e tutti quanti..
To przeklęty II-gi Sobór (podobnie jak "Magdalenka") był początkiem tego nowotworu.. tej rakowatej tkanki zwanej "postępem" a toczącej nieustępliwie Kościół Katolicki...
Życińscy.. Bonieccy czy proboszcze z św.Rocha nie wzięli się i nie biorą się z niczego..
Jakaś iskierka nadziei zatliła się we mnie na moment - kiedy Benedykt XVI-ty przywrócił do praw tzw. "obrządek trydencki".. - Niczego to jednak nie zmieniło..
Pozostają mi już tylko na starość “Lefebryści”.. - I tylko oni chyba..
Z obecnymi handlarzami.. kupczykami i przedsiębiorcami w sutannach nic już mnie praktycznie nic nie łączy a dzieli coraz więcej i więcej..
Czekać teraz tylko kiedy "proboszcze od św.Rochów" zaczną pobierać opłaty za prawo wstępu do kościoła i na cmentarz.. - Jak "byznes" to "byznes"!!
Szacunek.. Pamięć i tradycja dla i o naszych przodkach.. legły na kupie "szmelcu" na poboczu cmentarza św.Rocha..
|
Prymas pogardliwie o kobietach Glemp w swoim kazaniu o kobietach wyraza sie 'osoby zenskie'. Wg niego 'niejedna pani może być dobrym administratorem, może przemawiać, ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który dał swoje Ciało i swoją Krew.' Rozumiem, ze mozna powiedziec, ze w zwiazku z tradycja nie przewiduje sie dla kobiet funkcji kaplana w kosciele rzymsko-katolickim. Ale zeby to probowac uzasadniac w tak niesmaczny sposob? Z pycha, wywyzszaniem sie i niemal pogarda wobec kobiet? Czy kosciol rzymsko-katolicki wyleczy sie kiedys z dyskryminacji? "Kobieta nie może zostać prawdziwym kapłanem" - podkreślił kard. Józef Glemp podczas mszy św. w uroczystość Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze. Zaznaczył jednocześnie, że kobiety nie mogą rezygnować z godności bycia matką kapłanów. W tym roku pielgrzymom zmierzającym na Jasną Górę towarzyszyła modlitwa o świętość księży z okazji Roku Kapłańskiego, ogłoszonego przez Benedykta XVI. - Niektóre wspólnoty kościelne, oderwane od wspólnoty z Kościołem Piotra, wyznaczają osoby żeńskie do kierowania parafią - mówił Prymas Polski. - Owszem, niejedna pani może być dobrym administratorem, może przemawiać, ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który dał swoje Ciało i swoją Krew - podkreślił. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6929528,Kard__Glemp__kobieta_nie_moze_zostac_prawdziwym_kaplanem.html
|
Za duzo wypiles, i juz piszesz glupoty; S.P. kard. Lustiger, moj wieli Przyjaciel, nie byl zdrajca; byl jednym z wielu Zydow, ktorzy w 1 polowie XX wieku szukali swojego miejsc a w judaizmie, probujac lepiej zrozumiec znaczenie - tez rabina zydowskiego - Jezusa z Nazaretu w historii swiata. Simone Wel tez Go szukala (zmarla tuz przed tym, jak zamierzala przyjac chrzescijanstwo, a takze sw. siostra Benedykta of Krzyza, czyli Edith Stein, wybitna filozofka, przyjacioolka Husserla, Schelera, i Ingardena. S.P. kardynal Lustiger nie przeszedla na katolicyzm dla ocalenia zycia; Edith Stein przeszla, i tak zostala -wraz z siostra Roza - w Auschwitz zagazowana; wiec ten zarzut pod adresem kard. Lustiger jest chamski, glupi, i calkowicie mijajacy sie z prawda
pozarski napisał:
> Niektorzy Zydzi go szanowali, inni nie. No i jak takiego zdrajce mozna szanowac > , > boc to nie taki zwykly zdrajca, co to zdradza tajemnice wojskowe, ale zdrajca > narodu,kiedy ten narod jest zdecymowany przez miedzy innymi innych katolikow w > czasie wojny. Obrzydliwe.
|
nikt Cie nie zmusza do chodzenia do Kosciola i nikt Cie nie zmusza do zapraszania ksiezy do domu - i skoro tak postrzegasz Kosciol, to istotnie nie ma wiekszego sensu, zebys sie z ksiezmi spotykal - ale co do tego wszystkiego ma krzyz? Krzyz to znak chrzescijanstwa, ktore jest czyms wiekszym i wazniejszym niz sam tylko Kosciol katolicki. Krzyz to symbol dobra, prawdy i zbawienia - i atakowanie go dlatego, ze sie nie lubi Ojca Rydzyka lub pralata Jankowskiego (skadinad ja tez ich nie lubie...) albo nawet Ojca Swietego benedykta XVIgo (ktorego ja skadinad lubie) to cos wiecej niz zbrodnia - to blad!
|
Kobieta przewróciła papieża na pasterce [WIDEO] Dzielna Susanne ruszyła w kierunku P.B.16 gdyż, jak mniemam, przyświecał jej zbożny cel pozyskania jakiejś niewielkiej, acz gustownej relikwii od przyszłego /zapewne/ Świętego Papieża Benedykta XVI. Poczciwej kobiecinie szło tylko o kawałek Świętego Palca, Ząb, Ucho albo Kępkę Włosów... A wiadomo, gdy pobieramy relikwię bezpośrednio z organizmu żywego Świętego mamy 100 % gwarancję autentyczności, co nie jest takie oczywiste w wypadku reliwii z tzw. "drugiej ręki", która niejednokrotnie jest 2002 ręką. Przecież mówi się, że ze stali z przetopionych wszystkich gwożdzi z "krzyża Jezusa" można by postawić drugą wieżę Eiffla... Czymże, jednakowoż byłaby nasza głęboka wiara bez naszych Świętych Relikwii ? Czymże byłaby...
bez Gwoździ z Krzyża Jezusa, bez Woskowiny z Ucha Świętego Ambrożego, patrona pszczelarzy bez Struny Głosowej Świętego Arnolda z Arnoldsweicler, patrona śpiewaków bez Mózgu Brunona Kartuza, patrona obłąkanych
I o co tyle krzyku ?!
- Obrońca Uciśnionych Wągrów
|
11-przykazanie Przemawiam do was z wysokości JA wasz BOG jedyny w Trójcy Świetej.
Nakazuję wam powieśić w każdej sali lekcyjnej krzyże. Ale nie takie jakieś małe, jakbyście się MNIE wstydzili. Duże mają być. Najlepiej w skali 1:1. Z Jezuskiem elegancko i realistycznie umęczonym. Zresztę wyślę anioła z planami do kuratorium, żeby nie było samowoli. Obok krzyża mają wiślieć portrery Maryji- bogarodzicy, poprzedniego papieża i obecnie panującego Benedykta w wymiarach conajmniej 40x 60 cm. Jak nie będzie miejsca to można zdjąć tego śmiesznego rozcapiżonego białego ptaka, albo gabloty z pomocami naukowymi.
Amen BÓG OJCIEC św.DUCH z up. Jezusa św. Duch
|
12 października 2007 był trochę deszczowy i wietrzny, w południe 10 stopni, w nocy ma być na południu 2 stopnie na minusie i opady śniegu w górach. A moje kwiatki doniczkowe jeszcze na balkonie. Trzeba zabrać do domu, bo kaktusowata schlumbergera nie wytrzyma takiego zimna.
·Aktualności: Były wiceprezydent USA Al Gore oraz Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu zostali uhonorowani pokojową Nagrodą Nobla.
imieniny obchodzą Maksymilian, Serafin, Witolda ·1492 - Krzysztof Kolumb dopłynął do archipelagu Bahamów, odkrywając Amerykę dla Europejczyków ·1891 - urodziła się Edyta Stein znana jako św. Teresa Benedykta od Krzyża; filozof, święta Kościoła rzymskokatolickiego ·1920 - wojna polsko-bolszewicka: podpisanie rozejmu; gen. Lucjan Żeligowski zajął Wilno i proklamował utworzenie Litwy Środkowej. ·1924 - zmarł Anatole France, pisarz francuski 1943 - rozpoczęła się bitwa pod Lenino
|
Benedykt XVI rozpoczął podróż do Ziemi Świętej Dialog katolicko muzułmański Moje uwagi dotyczą tutaj tylko dialogu z muzułmanami. Czasem pojawiają się głosy, że chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga. Nie będę zbytnio rozwijał tematu, ale odwołam się do jednego wersetu z Pisma Świętego, gdzie apostoł Piotr mówi: Dzieje 10: (43) O nim to [Jezusie] świadczą wszyscy prorocy, iż każdy, kto w niego wierzy, dostąpi odpuszczenia grzechów przez imię jego. Według Piotra, wszyscy Boży, czyli prawdziwi prorocy, świadczyli, że każdy, kto wierzy w Jezusa, dostąpi odpuszczenia grzechów. W Starym Testamencie oznaczało to wiarę w Zbawiciela, który miał przyjść. W Nowym Testamencie oznacza to wiarę w Zbawiciela, który przyszedł i umarł na krzyżu za grzech człowieka. Czy muzułmanie głoszą to samo? Czy Mahomet głosił to, o czym świadczyli prorocy? Czy KRK uczy to samo? Od 1302 roku obowiązuje bulla Unam Sanctam, która mówi, że aby dostąpić zbawienia, trzeba być poddanym biskupa Rzymu, czyli papieża. 30 tysięcy sekt protestanckich głosi, że każdy, kto wierzy w Jezusa, dostąpi odpuszczenia grzechów. z blogu Husyty, Wydarzenia
|
Pytanie do p. Turnaua Pisze pan: "Bo jednak Benedykt XVI jest Niemcem. Nie reprezentuje oficjalnie tego narodu, ale wszyscy nosimy jakoś winy naszych wspólnot".
Czy w związku z tym zasadne są protesty dzisiejszych Żydów oburzających się na posądzanie ich o mord na Jezusie? No bo skoro "wszyscy nosimy jakoś winy naszych wspólnot", to i oni noszą tę właśnie winę. Czy w związku z tym powinni uklęknąć pod krzyżem w Bazylice św. Piotra w Rzymie i prosić chrześcijan o wybaczenie? Jak pan myśli, p. Turnau? I co na to p. Adam Michnik?
|
Wspólne pochodzenie Wielkich Wrocławian, mecenasów ich wizerunków, twórców popiersi oraz materiału rzeźbiarskiego stanowi o szczególnym, rodzimym charakterze galerii.
Popiersia w Ratuszu:
1. Św. Jadwiga Śląska (1170-1243) 2. Henryk I Brodaty (1168-1238) 3. Carl Gotthard Langhans (1732-1808) 4. August Borsig (1804-1854) 5. Ferdinand Lassalle (1825-1864) 6. Adolf Andersen (1818-1879) 7. Karl von Holtei (1798-1880) 8. Adolph von Menzel (1815-1905) 9. Jan (Johann) von Mikulicz-Radecki (1850-1905) 10. Albert Neisser (1855-1916)
11. Fritz Haber (1898-1934) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
12. Edith Stein - św. Teresa Benedykta od Krzyża (1891-1942) 13. Theodor von Gosen (1873-1943) 14. Gerhart Hauptmann (1862-1946) 15. Ludwik Hirszfeld (1884-1954) 16. Max Born (1882-1970) 17. Eugeniusz Geppert (1890-1979) 18. Wanda Rutkiewicz (1943-1992) 19. Wiktor Bross (1903-1994) 20. Henryk Tomaszewski (1919-2001)
|
do Semafora - galeria Wielcy Wrocławianie Oto cytat (opatrzony dodatkiem w postaci wykrzykników) - galeria opublikowana na Stronie Internetowej Muzeum Miejskiego (TAKI BYŁ JEJ KSZTAŁT W ZESZŁYM TYGODNIU ! PONIEWAŻ ODWIEDZIŁAM GALERIĘ - CHCIAŁAM SIĘ PODZIELIĆ TYM NIEZWKLE "SYMPATYCZNYM" AKCENTEM NA FORUM)
" (..)Wspólne pochodzenie Wielkich Wrocławian, mecenasów ich wizerunków, twórców popiersi oraz materiału rzeźbiarskiego stanowi o szczególnym, rodzimym charakterze galerii.
Popiersia w Ratuszu:
1. Św. Jadwiga Śląska (1170-1243) 2. Henryk I Brodaty (1168-1238) 3. Carl Gotthard Langhans (1732-1808) 4. August Borsig (1804-1854) 5. Ferdinand Lassalle (1825-1864) 6. Adolf Andersen (1818-1879) 7. Karl von Holtei (1798-1880) 8. Adolph von Menzel (1815-1905) 9. Jan (Johann) von Mikulicz-Radecki (1850-1905) 10. Albert Neisser (1855-1916)
11. Fritz Haber (1898-1934) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
12. Edith Stein - św. Teresa Benedykta od Krzyża (1891-1942) 13. Theodor von Gosen (1873-1943) 14. Gerhart Hauptmann (1862-1946) 15. Ludwik Hirszfeld (1884-1954) 16. Max Born (1882-1970) 17. Eugeniusz Geppert (1890-1979) 18. Wanda Rutkiewicz (1943-1992) 19. Wiktor Bross (1903-1994) 20. Henryk Tomaszewski (1919-2001)
|
To jest zlota mysl " Wspomniał też o św. Marii Magdalenie: - Stała się kobietą apostołem. "Równa apostołom", jak nazywają św. Magdalenę wierni prawosławni. Była niewiastą dzielną i kochającą. Dziś zapewne jeździłaby na motocyklu, prowadziła przedsiębiorstwo, dbała o aprowizację, a jednocześnie z całym wdziękiem kobiecości byłaby oddana Panu i Jego Królestwu.
Prymas mówił też o kobietach, które "pracując i często niosąc krzyż, nie przegrały swojego życia", i o tych, które "płaczą i cierpią za grzechy swych synów i mężów". W tym duchu powinna byc cala homilia. Natomiast brak slow i podwazanie tego co mowi gdy czyta sie to " Święto stało się okazją do przedwyborczej agitacji dla Ligi Polskich Rodzin. Grupa Młodzieży Wszechpolskiej przywiozła wydania specjalne pisma "Racja Polska". Na okładce - papież Benedykt XVI, wewnątrz - lista zasług LPR. - Papieżem do góry! - polecił młody człowiek, gdy podczas mszy ktoś zainteresował się zawartością. Po nabożeństwie LPR-owska młodzieżówka ruszyła rozdawać pismo. " no rzygac sie chce poprostu nawet tam sie wryja i to za przyzwoleniem Glempa? No szok Jasna Gora i to swieto okazja do wiecu przedwyborczego? Rece opadaja.
|
Podam książki, które stanowią mój osobisty kanon, a nie powinność dla innych ( pominęłam te, które już padły).
Poza wszelką konkurencją Pismo św, a poza tym:
1.AM. Liguori "Medytacje Pasyjne" 2.AM. Liguori "O miłowaniu Pana Jezusa w życiu codziennym" 3.Daniel-Rops, "Dzieje Jezusa", "Od Abrahama do Chrystusa","Kościół pierwszych wieków". 4.Franciszek Salezy "Filotea czyli wstęp do zycia pobożnego". 5.Garrigou Lagrange," Trzy okresy życia wewnętrznego" 6.Grignon de Montfort " Traktat o doskonałym nabożeństwie do NMP" 7.Ignacy Loyola "Ćwiczenia duchowe" 8.Josemaria Escriva " Droga" Bruzada" " Kuźnia" 9.T.Dajczer " Rozważania o wierze" 10.Św.Teresa od Jezusa " Dzieła" 11.Św.Teresa od Dzieciątka Jezus " Dzieje duszy" 12.Św.Jan od Krzyża "Dzieła" 13.św.Teresa Benedykta od Krzyża "Myśli", "Wiedza Krzyża" 14.Karol Wojtyła " Miłość i odpowiedzialność" " Meżczyzną i niewiastą stworzył ich" + nauczanie papieskie ze szczególnym uwzględnieniem encyklik. 15.J.Ratzinger " Duch liturgii" 16.Katechizm Kościoła Katolickiego 17.J.Philippe " Strumienie wody żywej" 18.C.S Lewis " Listy starego diabła do młodego" 19.A.K.Emmerich "Pasja" .......
|
Forrest Glemp:((( Jego Eminencja nie moze spokojnie pojsc na emeryture. Zyl cale zycie w cieniu prymasa Wyszynskiego i Jana Pawla II - mozna bylo nabawic sie kompleksow. Wymyslil wiec, ze postawi sobie wspanialy pomnik zycia, oczywiscie za panstwowe pieniadze, czyli Swiatynie Opatrznosci Bozej. Nawet lewakowi Mitterandowi sie udalo (La Defense, piramida pod Luwrem), wiec nie chcial byc gorszy. Wyprosil 20 milionow w czarnosecinnej koalicji, a tutaj klops! Okazalo sie, ze poslowie dali ciala i nie przygotowali specjalnej ustawy, wiec kasa przepadla i poszla m.in. na ratowanie spalonego kosciola sw. Katarzyny w Gdansku. W dodatku swiatynia ta stoi w archidiecezji zarzadzanej przez tak nielubianego przez niego arcybiskupa Goclowskiego, ktory powazyl sie zrobic porzadek z jego ulubiencem pralatem Jankowskim! A teraz Wielgus... Jego pupil... Nici ze spokojnej emerytury. Trzeba znowu niesc krzyz arcypasterza. No i Benedykt XVi przebakuje cos o powaznych konsekwencjach... Po prostu Forrest Glemp:((((( Ja bym sie chyba upil na smutno - winem Monsignore:)))) wiadomosci.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=2456108
|
Grób Pański z aktami SB Ledwie skończył się okres upolityczniania tego tematu przez ks. Jankowskiego, a zaczynają pojawiać się równie "inteligentne" jego kopie w innych parafiach. "Zaplamione krwią Chrystusa teczki, przypominające akta Służby Bezpieczeństwa znajdujące się w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej, znaleźć można pod krzyżem przy Grobie Pańskim w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej - poinformował rzecznik diecezji sosnowieckiej ks. Jarosław Kwiecień." www.wprost.pl/ar/?O=104443To jest po prostu niesmaczne. Wyraźnie też pokazuje, że kościół nie do końca realizuje zalecenia Benedykta XVI, który mówił wyraźnie, że kapłan ma być ekspertem w sprawach wiary.
|
edico napisał:
> > ...Jedyna roznica ze katolicy uwazaja czlowieka za dzielo Boga i jego szc > zatk godne szacunku.
swiete relikwie o tym swiadcza najdobitniej
> Dobre. I dla tego w ramach szacunku dla tego dzieła Boga rozwłóczy się szczątkludzkie po całym świecie w ramach tzw. relikwii robiąc z tego interes > wykorzystujący naiwnych bałwochwalców :o))
byloby tego dziadostwa swietego na kilka krzyzy swietych swieci katoliccy miaja po kilka szczek ,cztery nogi ,co za kreatury musialy kiedys zyc
> Jeszcze do niedawna sporym wzięciem w środowisku katolickim cieszył się kult > świętego napletka. Posiadaniem tego "autentycznego" chwaliło się aż trzynaście > świątyń, m.in. Santiago de Compostela w Hiszpanii i bazylika św. Jana na > Lateranie w Rzymie.
obrzezani swieci katoliccy he,he,he
> Dziwnym zapomnieniu natomiast uległa autentyczna mogiła Marii, której > odwiedzenie nawet Benedykt XVI olał bawiąc tam z wizytą ekumeniczną. Czy możesz to jakoś wytłumaczyć darowując sobie tak ulubione pojęcia padliny?
papiez olal krolowa Polski ,nie zlozyl jej holdu przy jej grobie
|
Wspolczuje prymasowi Glempowi... Jego Eminencja nie moze spokojnie pojsc na emeryture. Zyl cale zycie w cieniu prymasa Wyszynskiego i Jana Pawla II - mozna bylo nabawic sie kompleksow. Wymyslil wiec, ze postawi sobie wspanialy pomnik zycia, oczywiscie za panstwowe pieniadze, czyli Swiatynie Opatrznosci Bozej. Nawet lewakowi Mitterandowi sie udalo (La Defense, piramida pod Luwrem), wiec nie chcial byc gorszy. Wyprosil 20 milionow w czarnosecinnej koalicji, a tutaj klops! Okazalo sie, ze poslowie dali ciala i nie przygotowali specjalnej ustawy, wiec kasa przepadla i poszla m.in. na ratowanie spalonego kosciola sw. Katarzyny w Gdansku. W dodatku swiatynia ta stoi w archidiecezji zarzadzanej przez tak nielubianego przez niego arcybiskupa Goclowskiego, ktory powazyl sie zrobic porzadek z jego ulubiencem pralatem Jankowskim! A teraz Wielgus... Jego pupil... Nici ze spokojnej emerytury. Trzeba znowu niesc krzyz arcypasterza. No i Benedykt XVi przebakuje cos o powaznych konsekwencjach... Po prostu Forrest Glemp:((((( Ja bym sie chyba upil na smutno - winem Monsignore:)))) wiadomosci.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=2456108
|
Myslę, że można go przekonywac zdrobnieniami, postacią św Teresy Benedykty od Krzyża - Edyty Stein (bardzo to ciekawa postać, i wcale nie ze względu na świętość), a także fotkami ślicznych Francuzek o imieniu Benedykta (Benedicte) - do obejrzenia tutaj: tiny.pl/wcgx
|
Papież-isc czy nie isc? No i mam dylemat. Jestesmy tydzien po I Komunii , mamy Biały tydzien.Dzis i jutro mamy jeszcze msze w kosciele , na ktorej synek bedzie czytal. Zawsze chodzilam witac Naszego Papieza, od najmlodszych lat .Pamietam Mama kazała mi nawet kleczec z krzyzem i krzyczec Solidarnosc Jakos tak zaczepiła we mnie po czesci patriotyzm , miłośc do Ojca Świetego. No i teraz przybywa do nas Benedykt XVI i nie moge opedzic sie od telefonow mojej mamy, ze powinnam isc z dziecmi, pomachac horagiewka , zeby dzieci zapamietaly ten wielki dzien , bo ten Papiez jest juz starszy niz nasz i juz pewnie nie przyjedzie wiecej. No i Mama moja twierdzi , ze na nas spoczywa odpowiedzialnosc aby go nalezycie przywitac.
A tu na glowie masa innych rzeczy-praca, Biały Tydzien, szkoła jeszcze dzisiaj , mlodsze dziecko i jakos tak wcale nie czuje sie w obowiazku biegac dzis po miescie dla zasady . No wiem...mieszkac w Centrum Stolicy to zobowiazanie ,nasze osiedle juz otoczone jest policja i straza miejska.Do pracy tata poszedl na piechote , bo nie ma jak dojechac autem. Dodam , ze moja mama nie ma problemow z organizacja.Spiewa w znaczacym chorze i bedzie dzis dla papieza spiewac dwa razy a w przerwie odwiedzi msze mojego dziecka.Znajac ja pewnie jeszcze pojdzie do pracy i inne rzeczy zrobi bardzo wazne. Co sadzicie na ten temat?Rzucic wszystko i leciec?????
|
Na Św. Krzyżu odkryto zbudowaną przez benedykty... a na niektórych ulicach całkiem nowożytnych nadal nie ma kanalizacji...
|
POLACY TEŻ GINĘLI Do najbardziej znanych dziś więźniów obozu należą polski kapłan i Żydówka chrześcijanka. Święty Maksymilian Maria Kolbe (ur. 8 I 1894, zm. 14 VIII 1941), franciszkanin, założyciel klasztoru w Niepokalanowie, jako więzień Auschwitz zgłosił się dobrowolnie zamiast jednego z wyznaczonych na śmierć współwięźniów. Umarł w bunkrze głodowym. Święta Edyta Stein, siostra Teresa Benedykta od Krzyża (ur. 1891, zm. VIII 1942), karmelitanka, jako Żydówka była wywieziona do Auschwitz i tu zamordowana. Pozostawiła po sobie fascynujące studium poświęcone mistyce św. Jana od Krzyża i pisma będące dziś źródłem wiary dla wielu chrześcijan. Przebywający w obozie Polacy zorganizowali konspiracyjne grupy oporu. Wybitny oficer Wojska Polskiego i AK rtm. Witold Pilecki dobrowolnie dał się aresztować w łapance i wysłać do Auschwitz, by zorganizować tam opór i złożyć raport polskim władzom wojskowym w konspiracji. Po wykonaniu zadania uciekł z obozu. Po wojnie został aresztowany przez NKWD - UB, torturowany w śledztwie, skazany na śmierć i zamordowany za kontakty z władzami polskimi na uchodźstwie. Znany jest na Zachodzie, został uznany przez angielskiego historyka Michaela Foota za jednego z 6 najodważniejszych ludzi antyniemieckiej konspiracji zbrojnej czasów II wojny światowej. W Polsce rzadko się o nim mówi. Kiedy Sowieci dotarli w styczniu 1945 r. do Auschwitz, obozu już prawie nie było. Niemal 90 proc. więźniów pognano wcześniej w marszu śmierci na zachód - pieszo, bez pożywienia. Słabych zabijano po drodze. Konający, zbrodniczy system wylewał się poza bramy obozu, zabijając do samego końca - jakby chcąc poświadczyć raz jeszcze, że zła nie przezwycięża się raz na zawsze. Piotr Szubarczyk
|
Święta imieniny: Edyta, Jan, Klarysa, Roland, Roman i Romuald. Singapur - Święto Niepodległości Republika Południowej Afryki - Narodowy Dzień Kobiet Kościół katolicki - święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, patronki Europy ONZ - Międzynarodowy Dzień Ludności Tubylczej na Świecie
Urodzili się 1864 - Roman Dmowski, polski działacz niepodległościowy i polityk († 1939) 1914 - Tove Jansson, pisarka fińska tworząca w języku szwedzkim († 2001) 1939 - Romano Prodi, polityk włoski 1957 - Melanie Griffith, aktorka amerykańska 1963 - Whitney Houston, amerykańska piosenkarka i aktorka 1968 - Gillian Anderson, aktorka amerykańska (The X-Files)
Zmarli 117 - Trajan, cesarz rzymski (* 53) 378 - Walens, cesarz rzymski, zabity przez Wizygotów (* 328) 1048 - Damazy II, papież 1516 - Hieronim Bosch, malarz niderlandzki 1650 - Jerzy Ossoliński, polityk i dyplomata polski (* 1595) 1853 - Józef Hoene-Wroński, polski matematyk, fizyk, filozof, ekonomista i prawnik (* 1776) 1854 - Fryderyk August II, król saski (* 1797) 1915 - Jerzy Żuławski, polski pisarz (* 1874) 1919 - Ruggiero Leoncavallo, kompozytor włoski (* 1858) 1942 - Edyta Stein, znana jako św. Teresa Benedykta od Krzyża, filozof pochodzenia żydowskiego (* 1891) 1969 - Sharon Tate, aktorka amerykańska (* 1943) 1975 - Dymitr Szostakowicz, rosyjski pianista i kompozytor (* 1906) 1995 - Jerry Garcia, amerykański muzyk rockowy (The Grateful Dead) (* 1942)
Wydarzenia w Polsce 1944 - rozpoczęła się bitwa pancerna pod Studziankami (trwała do 16 sierpnia)
Wydarzenia na świecie 48 p.n.e. - Juliusz Cezar pokonał pod Farsalos Pompejusza 1157 - na "spotkaniu pojednawczym" w Roskilde spotkali się trzej współrządzący Danią: Swen Grade, Kanut V i Waldemar Wielki. Kanut został zamordowany, a Waldemar ranny. 1471 - Sykstus IV został wybrany na papieża. 1907 - zakończył się obóz na wyspie Browsea zapoczątkowując dzieje skautingu 1942 - Bitwa koło wyspy Savo 1945 - o godz. 11.01 czasu miejscowego bombowiec amerykański zrzucił drugą bombę atomową. Celem było japońskie miasto Nagasaki 1965 - Singapur odłączył się od Malezji i proklamował niepodległość. 1969 - członkowie bandy Charlesa Mansona zamordowali Sharon Tate, żonę Romana Polańskiego i 4 inne osoby w willi Polańskiego w Beverly Hills. 1974 - W wyniku afery Watergate prezydent USA Richard Nixon, jako pierwszy w historii zrzekł się urzędu, dotychczasowy wice-prezydent Gerald Ford został 38. prezydentem USA. 1993 - Albert II został królem Belgii.
cholera.. moje urodziny to jeden z nielicznych jasnych promykow tego dnia... jak nie bomba atomowa na nagasaki, to banda mansowa
|
Zdaje mi się, że Jan Paweł II. Mam przed sobą książkę "Światło rozumu i wiary - duchowa droga Edyty Stein, Św. Teresy Benedykty od Krzyża". "Święta" jest przed imieniem zakonnym (pochwalę się, że mój mąż projektował okładkę do niej
|
Edyta Stein-Św. Teresa Benedykta od Krzyża Tu wymienie jedynie osobe autorki bez uwzgledniania dziel , gdyz nie chcialbym czegos pominac . Reklama chyba zbyteczna . Wybitna pani filozof , święta , a byc moze w niedlugim czasie również Doktor Koscioła .
|
Sw. Teresa Benedykta od Krzyza to Edyta STEIN.
|
> Wiatr! Otoz istotnie, byl to najwazniejszy czynnik a moze nawet znak podczas > tej mszy zalobnej. Gratuluje Turnauowi wnikliwosci! Kard. Ratzinger swiadomie > zwrocil uwage na wielkanocna scene przy oknie, kiedy to zmarly papiez, > straciwszy glos, nadaremnie usilowal przemowic do wiernych. (czyt.: Bog > pokazal, ze ten papiez juz nie przemawia w Jego imieniu.)
Kiedy Chrystus umierał na krzyżu, szydzili z Niego i mówili: "Niech się wybawi, jeśli jest Mesjaszem". Czy ta śmierć oznacza, że papież został "ukarany przez Boga", jak piszesz? Może cierpiał z Chrystusem za ludzkie grzechy.
Ani Jan XXIII ani > Pawel VI glosu nie stracili.
Nie cierpieli tyle i nie byli tak wielkimi świętymi.
Wiatr zazwyczaj przewraca kartki Ewangelii na > trumnach papiezy, lecz na trumnach Jana XXIII i Pawla VI (oraz Jana Pawla I) > ksiegi ewangelicznej nie zamknal - natomiast stalo sie to na trumnie Jana Pawla II. (czyt.: Bog dal znac (...)
A skąd wiesz, co Bóg dał znać, rozmawiałeś z Nim?
> Wiatr rowniez zerwal obraz Chrystusa, wiszacy > na tle kotarow u wrot bazyliki sw. Piotra, tak ze ow obraz wysunal sie poza > centrum i wisial krzywo. (czyt.: Bog potwierdzil prorocze orzeczenie Pawla VI, > ze "przez jakas szczeline dym szatana wkradl sie do swiatyni Panskiej" -
Te słowa były ściśle związane z czasami jego pontyfikatu.
>panuja tam nieporzadek i ograniczona widocznosc).
Jeszcze w dziejach nie było w Kościele takiej widoczności, jak po II Soborze Watykańskim, co nie znaczy, że nie będzie jeszcze większej
Przyprawic o ostateczne przerazenie > musiala Ratzingera mala scena, kiedy siostra zakonna na jego oczach omal nie > rozrzucila komunii.
Pewnie była zdenerwowana swoja rolą, czy wszystko musi być znakami?
> przez Boga (- o ile ten istnieje, on ne sait jamais).
Skoro nie istnieje, to od kogo pochodzą te wszystkie rzekome znaki? Gadasz od rzeczy.
Sic transit gloria mundi. Niech > kardynalowie kieruja sie rozumem i wzorcami Benedykta XV oraz Jana XXIII. >
Lefevrysta?
|
Politycy opętani ... Ks. Benedykt Chmielowski dawno temu spisał, jak poznać opętanego.
Znaki opętanego prawdziwe te są: 1) Jeśliby koźlęciny przez 30 dni jeść nie chciał. 2) Jeśli ma oczy straszne, członki słabe. 3) Jeśli nie chce mówić psalmu: "Miserere mei Deus" ("Boże, zmiłuj się nade mną") etc., "Qui habitat" ("Kto przybywa"), Ewangelii św. Jana, "In principio erat verbum" ("Na początku było słowo") etc., "Magnificat anima mea" ("Podnosi się dusza moja") etc. 4) Jeśli mówi językiem cudzoziemskim nie nauczonym. 5) Jeśli na czytanie nad nimi egzorcyzmu strachają się kapłana i ręki jego. 6) Od niektórych wychodzi zimny wiatr. 7) Niektórych głowa dziwnie ciąży. 8) Innym mózg ściśniony bardzo zdaje się. 9) Innym coś się zdaje rzucać w żołądku, jak gałka albo wąż, jaszczurka, żaba, skąd womity ciężkie. 10) Innym brzuch się zdyma jako bęben. 11) I to znak opętanego: serca ściskanie, rzucanie się jak ryba w której części ciała. 12) Przechodzenie od głowy do nóg, od nóg do głowy jakiegoś wiatru. 13) Znaki bywają czarne, napuchłe gęby, gardła podnoszenie, nadymanie. 14) Na pytanie hardo odpowiadają. Spytani często, choć przymuszeni, gadać nie chcą. 15) Czasem nad miarę dyskursują (rozprawiają), ale nie wiedzieć, co by to był za dyskurs. 16) Sen miewają cudnie twardy i jakby byli bez zmysłów, często się prezentują. 17) Często się czegoś nagle lękają. 18) Różnych zwierząt, bestii głos naśladują, jako to ryczenie lwów, niedźwiedzi, wołów, szczekanie psów, kwiczenie, beczenie etc. 19) Zębami zgrzytają, jak psy wściekłe zapienią się. 20) Idą nad jakie przepaści, na drzewa, mury. 21) Od ręki na sobie cudzej położonej czują coś albo zimnego, albo gorącego, albo ciężkiego. 22) Położenie na sobie relikwii sekretnie czują, każą odrzucić, smrodem nazywając. 23) Wszelkie rzeczy duchowne, święcone mają w nienawiści, osobliwie księży, egzorcystów; w kościół wnijść nie chcą. Krzyża, wody święconej, ewangelii, pasji czytania tak nie lubią, że się zżymają, rzucają jak na torturze, pocą się, zgrzytają, w zmysłach tępieją, pomieszanie wielkie pokazują, na ziemię padają. 24) Będąc z natury prości, nieuczeni, litery nie znający, jeśliby głębokie, wysokie rzeczy interpretowali, innych sekreta rewelowali (wyjawiali), grali na instrumentach, prorokowali, różnymi mówili językami: jeśliby coś nad moc, naturalne siły, co supernaturalnego czynili, wtedy prawdziwie są opętanymi.
(Ks. Benedykt Chmielowski: Nowe Ateny albo Akademia wszelkiey scyencyi pełna, t.III, Lwów 1754, s.217 - 218)
|
E-jakiego tam Daszynskiego - Klaryzetkin.
Azaliz z tym podworkim/czworokatem to masz 100% racji. To jest unikat w skali Polski.No bo gdzie masz podworko na ktorym siusiala w krzakach autentyczna Swieta,Patronka Europy?( Sw Teresa Benedykta Od Krzyza)
|
W zwiazku z tematem na mysl przyszly mi jeszcze dwie osoby. Roman Brandstaetter {polecam niewielka ksiazeczke "Krag biblijny"} i Edyta Stein {Św Teresa Benedykta od Krzyża)
|
Droga Krzyżowa przeszła ulicami Lwowa Drodze Krzyżowej, która przeszła 19 kwietnia ulicami Lwowa, po raz pierwszy przewodniczył arcybiskup koadiutor lwowski obrządku łacińskiego Mieczysław Mokrzycki. Droga Krzyżowa zorganizowana przez franciszkanów przeszła od bazyliki metropolitalnej przez Rynek, obok katedry ormiańskiej, byłego kościoła dominikańskiego i kurii metropolitalnej do sanktuarium św. Antoniego. Wierni ze wszystkich parafii rzymskokatolickich Lwowa nieśli kopię krzyża św. Damiana, przed którym w Asyżu modlił się Benedykt XVI. Modlitwy i rozważania na przemian były prowadzone po polsku i ukraińsku. Na zakończenie nabożeństwa abp Mokrzycki nawiązał do ekumenicznego wspomnienia świadków wiary XX w., które miało miejsce w rzymskim Koloseum 7 maja 2000 r. Jan Paweł II przypomniał wtedy „Chrystusową prawdę o życiu, którą świat współczesny często odrzuca gardzi nią, czyniąc z miłości do siebie samych najwyższe kryterium istnienia”. „Dziękuję Wam, Bracia i Siostry za to konkretne świadectwo, które wspólnie daliśmy dzisiaj podążając śladami naszego umęczonego Pana" – powiedział arcybiskup. Wyraził radość z faktu, że w nabożeństwie Drogi Krzyżowej uczestniczyli wierni różnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich. „Trzeba nam brać na siebie krzyż Chrystusa z odwagą, bo ona przemawia donioślejszym głosem niż to, co nas dzieli. Jedynie miłość posunięta aż do ofiary ma siłę oczyścić nas ze wszystkiego, co może zatrzymać lub opóźniać dążenie do pełnej jedności. Oby świadectwo naszej wiary stało się ziarnem przynoszącym plon coraz obfitszy” – powiedział na zakończenie abp Mokrzycki. www.niedziela.pl/wiad.php?p=200803&id=397
|
37- Urodził się Neron (Nero Claudius Caesar), cesarz rzymski. Zmarł 31 lat później.
1523- Zmarł Michał Küchmeister von Sternberg, wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego w latach 1414 – 1422. Wcześniej był m.in. prokuratorem kętrzyńskim (1396 – 1402).
1766- W Lidzbarku Warmińskim zmarł Adam Stanisław Grabowski, od 1741 r. biskup warmiński, wcześniej chełmiński, mecenas nauki i sztuki. Jako pierwszy w diecezji warmińskiej używał paliusza i krzyża metropolitalnego, przyznanych bullą papieża Benedykta XIV. Był dobrym gospodarzem podległych mu dóbr kościelnych. Ufundował kościół we Franknowie, ołtarze główne m.in. dla kolegiaty w Dobrym Mieście, kościoła św. Mikołaja w Elblągu oraz katedry we Fromborku, sfinansował przebudowę świątyń w Lamkowie, Bisztynku i Królewcu, odrestaurował letnią rezydencję biskupów w Smolajnach. Urodził się 3 września 1698 w Grabowie koło Człuchowa.
1898- Właściciel Kadyn, Artur Brükner przekazał posiadłość cesarzowi Rzeszy Niemieckiej, Wilhelmowi II.
1907- W Olsztynie uruchomiono linię tramwajową łączącą Dworzec Główny z Dolnym Przedmieściem.
1945- W Olsztynie ukazał się pierwszy numer „Wiadomości Mazurskich” jako gazety codziennej (wychodziły od sierpnia jako biuletyn). Redaktorem naczelnym był Włodzimierz Mroczkowski.
1948- Na kongresie zjednoczeniowym w Warszawie PPR i PPS utworzyły Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Została rozwiązana 28 stycznia 1990 roku.
1956- Polskie Radio nadało pierwszy odcinek powieści „Matysiakowie”. W postaci rodziny Matysiaków wcielali się m.in. Tadeusz Fijewski, Jerzy Ciecierski, Stefan Friedman, Czesław Wołłejko, Irena Górska. W 1958 roku w Warszawie został zbudowany dom rencistów pod nazwą „U Matysiaków”.
1982- Miejska Rada Narodowa uchwaliła nowy herb Olsztyna – z postacią apostoła Jakuba Starszego.
|
Tatrzańska Orkiestra Klimatyczna zaprasza serdecznie na koncert z cyklu "Nieszpory Tatrzańskie" w dniu 2 września 2006 o godz. 18.30 w kościele Św. Krzyża przy ulicy Zamoyskiego w Zakopanem. Zagra TATRZAŃSKA ORKIESTRA KLIMATYCZNA pod dyrekcją AGNIESZKI KREINER z solistą JANUSZEM MIRYŃSKIM (skrzypce), Zaśpiewa HANIA RYBKA Zaśpiewają zakopiańskie chóry: TATRZAŃSKI CHÓR KAMERALNY oraz chór dziewczęcy „TURLIKI” Poezje w gwarze góralskiej recytować będzie FRANCISZKEK BACHLEDA-KSIĘDZULARZ. W dniu 2 września będzie okazja usłyszeć Hanię Rybkę. Zaśpiewa ona z towarzyszeniem Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej między innymi „Modlitwę”, „Tęsknicę” Wacława Geigera i„Hej, Krywaniu”. W wykonaniu zakopiańskiej Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej pod dyrekcją Agnieszki Kreiner z solistą Januszem Miryńskim (skrzypce) usłyszymy między innymi prawykonanie „Rapsodii góralskiej” Benedykta Konowalskiego, „Tańce góralskie” z opery „Halka” Stanisława Moniuszki, aranżacje polskiej i słowackiej muzyki góralskiej. Orkiestra Klimatyczna towarzyszyć będzie dwóm zakopiańskim chórom: chórowi dziewczęcemu „Turliki” prowadzonemu przez Ewę Sterczyńską oraz Tatrzańskiemu Chórowi Kameralnemu założonemu i kierowanemu przez Mirosławę Lubowicz. Wykonają one „Mszę góralską” Tadeusza Maklakiewicza, „Smagłą góralkę” Juliusza Łuciuka oraz góralskie pieśni ludowe.
Koncert uświetnią recytacje Franciszka Bachledy–Księdzularza.
Usłyszymy poezje Hanki Nowobielskiej, Bachledy-Księdzularza, Izabeli Zając, Janusza Przetacznika oraz „Psalmy Dawida” w tłumaczeniu na gwarę góralską Franciszka Bachledy-Księdzularza Koncert został zorganizowany dzięki pomocy Urzędu Miasta Zakopane, parafii Św. Krzyża oraz Towarzystwa Edukacji Artystycznej i Stowarzyszenia Śpiewaczego Turliki. Bilety – cegiełki w cenie 5zł i 10 zł wspomagające działalność Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej są do nabycia przed koncertem.
Zapraszamy.
|
mmk9 - fajnie sie czyta Twoje posty. Wydaje sie, ze masz okreslone stanowisko i potrafisz je uzasadnic.
Z jednym sie nie zgadzam.
Jezeli przyjete jest w Kosciele aby chrzcic niemowleta - a wiec dzieci, osoby ubezwlasnowolnione, ktore z definicji nie potrafia wyrazic swojego zdania - to ksiadz, ktory odmawia odprawienia sakramentu _sam_ decyduje o tym, czy to dziecko jest godne tego aby przyjac sakrament i zmyc grzech pierworodny. Jezeli 'odpukac' dziecko takie umarloby przed przyjeciem sakramentu chrztu, to (nie wiem jaki jest stan na dzisiaj - ale taka wykladnie znam) nie poszloby do Nieba. Jedyna osoba, ktora bylaby za taka, fikcyjna oczywiscie, sytuacje odpowiedzialna jest ksiadz, ale poszkodowana bylaby oczywiscie dusza niewinnego dziecka. Przeszukalem tez troche wikipedie - zywoty świętych - z ktorej wynika, ze istnieja swieci, ktorzy pochodza z rodzin poganskich. Nie jest wiec prawda to co napisalas: >"Czlowiek niewierzący wychowuje dziecko na >niewierzącego albo jest nieuczciwy." Nie mozna tak uogolniac. Poczytaj:
sw. Paweł - Wykształcony w Jerozolimie faryzuesz; początkowo prześladowca chrześcijan. Pod wpływem przeżyć w drodze do Damaszku około 35/36 roku nawrócił się i przyjął chrzest. św.Cyprian - urodził się w Kartaginie około roku 215 w bogatej pogańskiej rodzinie. Nawrócił się w wieku 16 lat. sw. Barbara - Wywodziła się z pogańskiej rodziny z Nikomedii. Za to, ze jest chrzescijanka ojciec na nia doniosl, za co zostala scieta mieczem. sw. Daria - Pochodziła ze szlacheckiego rodu. Wyszła za mąż za Chryzanta, pod którego wpływem przyjęła chrzest. sw. Teresa Benedykta od Krzyza - Zydowka, ochrzcila sie w wieku 31 lat.
itd.
Wiecej milosierdzia - szczegolnie dla dzieci - zycze!
|
Ja to tak nie lubię kanonów lektur;) Tzn. myślę że "każdy katolik powinien" znać - na miarę swych możliwości - Pismo Święte, i przynajmniej trochę Katechizm - choćby tyle, żeby wiedzieć, gdzie szukać w razie wątpliwości co do treści własnej wiary. A cała reszta rzecz indywidualna. Jestem dość ostrożna w polecaniu komuś książek, bo zdarzało mi się, że książka dla mnie osobiście cenna i pomocna w wierze polecona komuś wydawała się być czymś zupełnie zbędnym, jeśli nie szkodliwym. Więc postuluję w tej kwestii różnorodność:)
Jeśli chodzi o moje własne, stricte katolickie lektury, a w szczególności autorów, którzy jakoś byli w pewnym momencie dla mnie bardzo ważni, to część już została wymieniona. Ponieważ czytam bardzo łapczywie, to trudno nawet wymienić wszystkie ważne dziełka.
Moje lektury to przede wszystkim spersonalizowane świadectwa albo "filozofowanie", stąd bardzo sobie cenię książki, które są jednym i drugim, albo też jednocześnie świadectwem i rozważaniem. Większość z dziedziny "chrześcijanin w świecie" i paru mistyków ("chrześcijanin w sobie")
Autorzy katoliccy do połykania w całości i pojedycze ważne książki to dla mnie:
Merton (w szczególności "Siedmiopiętrowa góra" i "O pokoju") Simone Weil, 3 święte Teresy - św. Teresa od Jezusa, św. Tereska od Dzieciątka Jezus, św. Teresa Benedykta od Krzyża(Edyta Stein), św. Jan od Krzyża, Helder Camara, Chesterton (w szczególności "Heretycy", mniam, mniam), Tischner (najbardziej "podeszły" mi "Drogi i bezdroża miłosierdzia"), Św. Faustyna Kowalska "Dzienniczek", Św. Augustyn "Wyznania", "Kwiatki św. Franciszka z Asyżu", Rene Voillaume "Echa Nazaretu", Stefan Swieżawski (zwłaszcza "Kontemplacja i zdradzony świat") Ks. Wacław Hryniewicz, Jacques Maritain (ile ja się nabiegałam po bibliotekach za "Humanizmem integralnym"! ale warto) Emmanuel Mounier, ks. Jan Twardowski, Catherine de Hueck Doherty "Pustynia" Lanza del Vasto "Buduj Arkę" - przeczytałam ją, niestety, jakieś 4 lata za późno, ale i tak pomogła mi uporządkować sobie kwestię "chrześcijanin w świecie":) Fynn "Halo, pan Bóg? Tu Anna" - przeurocza książeczka, absolutnie pozbawiona zadęcia Frederick Lenoir "Nowe wspólnoty" bp Świerzawski "Panie, naucz nas się modlić" - wspaniała rzecz o liturgii
Jest jeszcze sporo książek, które uważam za bardzo wartościowe, ale z mojej perspektywy mniej ważne. Np. powieści katolickie czytuję i lubię - ale nie robiłabym z nich sobie szczególnie "uduchowionej" lektury:)
|
Cokolwiek nie napiszę zabrzmi fałszywie, nie mam kompetencji by o tym mówić, lecz jak każdy człowiek, a ludzkość od zarania swego istnienia, zadaję sobie pytania o sens istnienia na tym świecie, o sens cierpienia i jak to się ma w odniesieniu do wiary. Choć jestem młodą emerytką, to myśli moje wybiegają daleko naprzód, niektóre niepokoją. Zaczęłam szukać odpowiedzi na swoje wątpliwości przez pryzmat wiary. Pierwszym etapem to było "rzucenie" się na literaturę o życiu świętych (siostra Faustyna, ojciec Pio, św. Teresa Benedykta od Krzyża, św. Teresa od Dzieciątka Jezus etc.),tutaj, teraz już święci, zmagali się z nieowybrażalnym cierpieniem, ze swoimi słabościami. Cytaty, które przytaczałam, nie było czysto retoryczne, ale miały sens z moich przemyśleń i literatury. Św. Augustyn przestrzegał, by uważać by nasze dusze nie posnęły, lecz wyglądały Boga, gdyż sen duszy jest zapomnieniem o Nim. Zatem sen duszy jest złem W jednej z książek wyczytałam: skandal cierpienia...Jezes jest zbyt niewygodny, żeby mógł być naszym wynalazkiem...liczni wierni byliby gotowi naśladować Go do momentu rozdania chleba, ale nie aż do kielicha... Tu by należało się rozeznać na jakim etapie my jesteśmy... Zawsze mnie nurtowało co będzie jak już wszystko zawiedzie; ludzie, zdrowie, własne ciało, a życie będzie się jeszcze tlić, co wtedy, jak z tym żyć? Myślę, że tylko wiara w Boga pomoże nasze myśli odwrócić, skupić je na Jezusie, który przyjął cierpienie z miłości do Ojca i do ludzi. Odtąd cierpienie zostało związane z miłością. Cierpienie tylko w perspektywie zbawczej ma sens. Odarte z wiary i miłości jest siłą destrukcyjną i staje się przekleństwem. Papież Benedykt XVI napisał: "O człowieczeństwie człowieka dycyduje jego postawa wobec cierpienia. Tu człowiek staje w bezpośredniej konfrontacji z faktem, że nie rozporządza sam swoim życiem, że jego własne życie nie jest jego własnością. Odpowiedź człowieka może być dwojaka: może być nią opór, próba zdobycia mimo wszystko autonomicznej władzy - a więc przyjęcie postawy rozpaczliwego, gniewnego buntu. Ale odpowiedzią może też być powierzenie się tej innej Mocy, ufne poddanie się jej kierownictwu bez lękliwego oglądania się na siebie." A więc człowiek wiary przyjmuje, że każde cierpienie ma sens, jeżeli jest odczytywane w perpektywie zbawczej, ale nie szuka go dla niego samego i nie życzy go innym, i to miałam na myśli w swojej wypowiedzi i cytatach. Jeszcze coś dopiszę, na razie pozdrawiam i przepraszam za te moje wywody... ale "Kto szuka prawdy, szuka Boga, choćby o tym nie wiedział" - są to jedne z najbardziej znanych słów Edyty Stein. )).
|
Dlaczego głosowałem "za"? Oświadczenie
Gazeta Wyborcza nie napisała, a szkoda, że na 54. Sesji Rada Miasta Płocka podjęła trzy uchwały o podobnej treści. W uchwale Nr 1101/LIV/02 rada wyraziła zgodę na nieodpłatne użyczenie gruntu o łącznej powierzchni 104 mkw przy ul.Teligi (Radziwie) dla Parafii Rzymsko-Katolickiej Św.Benedykta w Płocku z przeznaczeniem pod ustawienie figury Matki Boskiej na okres 50 lat. W uchwale Nr 1111/LIV/02 rada zaakceptowała lokalizację kamienia pamiątkowego ku czci zmarłych na cholerę w XIX wieku w sąsiedztwie istniejącego krzyża na ul.Słonecznej w Płocku oraz zaakceptowała treść napisu. Uchwała, o którą cały ten zgiełk, była trzecia w kolejności - Nr 1112/LIV/02. Głosowałem "za" przy każdej z nich. Uważam, że w Płocku jest dużo miejsca na obeliski, pomniki, tablice itp. obiekty ku czci o przeróżnym charakterze. Uważam, że jeżeli jakaś grupa mieszkańców naszego miasta organizuje się w celu zbudowania obiektu ku czci, to ma pełne prawo otrzymać zgodę na budowę i lokalizację. Oczywiście zmartwieniem tej grupy jest znalezienie środków na ten cel i dopełnienie formalności budowlanych. Bardzo rzadko zgadzam się z radnym Krzysztofem Lewandowskim, który na sesji powiedział ważną myśl. Należy się chwała i podziękowanie tym ludziom, którzy doprowadzili do takiego poziomu demokracji w naszym kraju, że i taki wniosek - budowa obelisku upamiętniającego podjęcie przez ZMS patronatu nad budową rurociągu "Przyjaźń" i kombinatu rafineryjno-petrochemicznego w Płocku - może być dzisiaj rozpatrywany na sesji. Przyłączam się do radnego Lewandowskiego. Tym ludziom należy się chwała i podziękowanie. Demokracja to pełna swoboda wypowiedzi, prezentowania i demonstrowania swoich poglądów i przekonań. Nie wiem tylko, dlaczego Gazeta Wyborcza, Najważniejsza w Kraju Głosicielka Demokracji, wzięła na siebie ciężki trud Wielkiego Nieomylnego Cenzora, który wie najlepiej, co jest dobre a co złe? Ja, Ludwik Ryncarz, tak długo, jak będę radnym, w wyżej opisanych przypadkach będę głosował "za".
P.S. Droga Gazeto Wyborcza! W imię elementarnych zasad etyki dziennikarskiej przestańcie przedstawiać Antoniego B. Jako jedynego pomysłodawcę i budowniczego obelisku. Jest on tylko jednym z wielu członków stowarzyszenia "Pokolenia".
|
maggpie Maggpie to wybitna artystka łomżyńska; malarka i poetka.
To właśnie maggpie była autorką bardzo często reprodukowanego obrazu „Dzika furia”, będącego apoteozą bohaterskiego czynu ludu Łomży przeciw białostockim hordom w bitwie pod Piątnicą.
Jej późniejsze obrazy cechowały się szczególnym rodzajem liryki i nastrojowości, niespotykanymi wcześniej w historii sztuki. Ona sama w jednym z ekskluzywnych wywiadów (artystka nie znosi udzielać wywiadów) stwierdziła, że jej mistrzynią była Frida Kahlo, jednak marszandzi z całego świata mogą dostrzec w tych słowach jedynie jej fascynującą skromność i duchową szczodrość.
Jej kolejne dzieła malarskie, w szczególności znakomita i znana wszystkim „Sroka na parapecie” wymykają się wszelkim znanym dotychczas klasyfikacjom. Obrazy te to jednocześnie dzieła sztuki, jak również duchowa podróż w głąb siebie. Encyklika „o obrazach maggpie” Papieża Benedykta XVI zaleca posługiwanie się dziełami artystki w posłudze nawracania grzeszników i zrównuje ją z takimi mistykami jak św. Jan od Krzyża („Podróż na Górę Karmel”), św. Ignacy Loyola („Ćwiczenia duchowne”) oraz św. Teresa od Dzieciątka Jezus („Mała droga”).
Niektórzy szamani i wróżki z Białegostoku i okolic używają lichych, jarmarcznych kopii obrazów maggpie do leczenia różnych ciężkich chorób.
Dzięki wierszowi „mysza mała”, opublikowanemu po raz pierwszy na niszowym wtedy forum internetowym „Łomża”, na którym ukazywały się teksty wybitnych osobowości ze świata sztuki, polityki i biznesu, wypłynęła na szerokie wody świata literackiego. Początkowo znana jedynie w środowisku tzw. Awangardy łomżyńskiej (łomżyńscy poeci i literaci, którzy zrewolucjonizowali literaturę polską pisząc bez używania polskich znaków), następnie jej wiersze zostały rozpropagowane we wszystkich zakątkach świata poprzez kolportaż na bazarach i jarmarkach.
W późniejszym okresie powstały „chomik mały” i „jeż mały”. Już te dzieła pokazały skalę geniuszu artystki. Jednak dopiero głośna „sroka mała” i „borsuk mały” stały się katalizatorem wybuchu ogólnoświatowego zainteresowania dokonaniami słynnej Łomżynianki. W wielu państwach świata jej wiersze stały się słowami do nowych hymnów państwowych.
Dzięki twórczości literackiej maggpie, ocenia się, że obecnie około 98,7% ludności świata uczy się języka polskiego, w szczególności gwary łomżyńskiej. Jest to powodem, iż zdecydowana większość piosenek powstających na świecie nagrywanych jest w gwarze łomżyńskiej, a MTV otworzyła nowy kanał „MTV Łomża”.
W każdym mieście świata stoi pomnik maggpie.
Maggpie ma jedną słabość. Jest nią atawistyczny pociąg do prostych i nieokrzesanych mężczyzn. Z tego powodu często widywana jest w Białymstoku.
|
Najważniejsze wydarzenie tego roku.C.d Do szczególnej refleksji pobudza też tablica w języku Sinti i Romów. Również ten lud, wędrujący pośród innych narodów, został skazany na zagładę. W ideologii, w której liczył się tylko zysk wymierny, a wszystko inne, według niej, uważane było za lebensunwertes Leben - życie bezwartościowe, naród ten uważany był za niepotrzebny element historii powszechnej. Jest też tablica w języku rosyjskim, upamiętniająca ogromną liczbę żołnierzy rosyjskich, którzy polegli w walce z reżimem narodowosocjalistycznym. Rodzi się tu równocześnie refleksja nad tragizmem ich misji: wyzwalając narody spod jednej dyktatury, musieli służyć nowej dyktaturze - dyktaturze Stalina i ideologii komunistycznej, która narzucała tym narodom swoją władzę. Wszystkie inne tablice w różnych językach europejskich mówią o cierpieniu ludzkim na całym kontynencie; poruszyłyby się nasze serca jeszcze bardziej, gdybyśmy przywoływali na pamięć ofiary nie zbiorowo, ale mogli zobaczyć twarze poszczególnych osób, które zginęły w mrokach terroru. Odczuwałem wewnętrzną potrzebę, by zatrzymać się zwłaszcza przed tablicą z napisem w języku niemieckim. Tu staje nam przed oczami oblicze Edyty Stein, siostry Teresy Benedykty od Krzyża, Żydówki i Niemki, która wraz z siostrą zginęła w ciemnościach osnuwających obóz koncentracyjny. Jako chrześcijanka i Żydówka zgodziła się umrzeć razem ze swym narodem i za niego. Niemcy, którzy wówczas byli zesłani do Auschwitz-Birkenau i tu zostali zamordowani, uważani byli za Abschaum der Nation - wyrzutków społeczeństwa. Dziś wspominamy ich z wdzięcznością jako świadków prawdy i dobra, które przetrwało również w naszym narodzie. Jesteśmy im wdzięczni za to, że nie podporządkowali się władzy zła i dziś są niczym światło w ciemnościach nocy. Z głębokim szacunkiem i wdzięcznością chylimy czoło przed wszystkimi, którzy podobnie jak trzej młodzieńcy, zagrożeni śmiercią w rozpalonym piecu odpowiedzieli: "Tylko Bóg nasz może nas wybawić, ale nawet gdyby nas nie wybawił, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś" (por. Dn 3, 17 nn).
Tak, te tablice upamiętniają losy nieprzeliczonych rzesz ludzi. Ci ludzie wstrząsaj ą naszą pamięcią, wstrząsają naszym sercem. Nie chcą wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest dzieło nienawiści. Chcą, aby rozum uznał zło za zło i je odrzucił; chcą budzić w nas odwagę dobra i opór wobec zła. Chcą wzbudzić w nas uczucia, które wyrażają słowa włożone przez Sofoklesa w usta Antygony: "Nie jestem tu, aby razem nienawidzić, lecz by razem miłować".
Bogu niech będą dzięki, że oczyszczanie pamięci, do którego wzywa nas to miejsce, rodzi tu także wiele inicjatyw, które mają na celu przeciwstawianie się złu i przyczynianie się do budowania dobra. Przed chwilą miałem okazję pobłogosławić Centrum Dialogu i Modlitwy. W niedalekim sąsiedztwie prowadzą życie ukryte siostry karmelitanki, które czują się w sposób szczególny zjednoczone z tajemnicą Krzyża i przypominają nam wiarę chrześcijan, która głosi, że sam Bóg zstąpił do piekła ludzkiego cierpienia i cierpi razem z nami. W Oświęcimiu istnieje franciszkańskie Centrum św. Maksymiliana i Międzynarodowe Centrum Nauczania o Auschwitz i Holokauście. Znajduje się tu też Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży. Przy jednym z dawnych Domów Modlitwy mieści się Centrum Żydowskie. Tworzy się Oświęcimska Akademia Praw Człowieka. Możemy więc mieć nadzieję, że z miejsca kaźni będzie wyrastać i dojrzewać konstruktywna refleksja, i że pamięć przeszłości pomoże przeciwstawiać się złu i sprawi, że zatryumfuje miłość.
W obozie Auschwitz-Birkenau ludzkość przeszła przez "ciemną dolinę". Dlatego na zakończenie pragnę właśnie w tym miejscu modlić się z ufnością słowami Psalmu, modlitwy Izraela, która jest jednocześnie modlitwą chrześcijan: "Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją dusze. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i twoja łaska są tym, co mnie pociesza... Zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy." (Ps 23, 1-4. 6).
|
lublinczanka napisała: > > > > Wsią to jest Kalisz!!! że się tak wtrącę ;-) Każdy jest w jakimś sensie patriotą lokalnym i przeważnie jest to tak, "ja na swoje miasto mogę pluć i nażekać, ale jak obcy to bedzie robił to ... w mordę lać ;-) W zasadzie to dobrze, że choć taka forma patriotyzmu się jeszcze utrzymuje w narodzie ;-) A co do Twoich argumantów, to ... ;) > > W Lublińcu znajduje sie największy zakład psychiatryczny w Polsce, Z tego cowiem, to najlepszy jest w Warcie k/o Sieradza, z tego co kojarzę, to jest ... w jakiś strukturach Natowskich ?! Co do wielkości, to obszarowo jest dość duży ;-) co do ilości pensionariuszy to nie wiem ;-) Tak więc nie wiem dlaczego akurat "Twój" jest największy ? > największe więzienie, No i to co wyżej ;-) W Sieradzu też jest spore, w Łączycy, w Orzyszu nie wspomnę o Sztumie, czy Wronkach ... :-) Nie chce mi sie sprawdzać, które i pod jakim względem jest największe, wiem z piosenek, które są najcięższe ;) > oraz najlepsza i najważniejsza jednostka wojskowa w kraju!! Czyli rozumiem Grom o OSmoza stacjonują ;-) a do tego macie najważniejszą jednostkę Szatb Generalny i Belweder ;-) > Lubliniec jako jedno z niewielu miast w Polsce ma swojego patrona!! UUU, znam całkiem sporo miast i miasteczek z patronami. > Patronka Europy pochodzi z Lublińca! UUUU ? A który ?: Patroni Europy * św. Benedykt z Nursji * św. Cyryl i św. Metody * św. Brygida Szwedzka * św. Katarzyna ze Sieny * św. Edyta Stein (siostra Benedykta od Krzyża) pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Europy> Lubliniec jest jedynym miastem w Polsce które > odrazu po założeniu otrzymało prawa miejskie! UUU ;-) "Lubliniec powstał wokół zamku myśliwskiego i kaplicy, które około 1272 roku zbudował książę Władysław Opolski. Na miejscu dawnej kaplicy wybudowano później dzisiejszy kościół parafialny pod wezwaniem świętego Mikołaja. Za rządów Bolesława Opolskiego (1281-1313) osada otrzymała prawa miejskie." W sumie szybko, ale jednak nie od razu ;-) W sumie znam tylko jedną taką lokację, że czegoś nie było a już miało prawo lokacji miasta i była to Nowa Huta ;-) Z cytowanego opisu wynika, że co prawda miasta nie było a jedynie posiadłość, więc jeśli na tym opierać tezę, że miasta nie było a już otrzymało prawa miejskie ,.... to może i masz rację ? Jednak chyba nie jest to powód do dumy i chwały, szczególnie w walce z argumentami Kalisza w tym zakresie ;-) > węzłów koljowych w Polsce (stacja rozrzdowa/pętlowa - 5 kierunków wylotowych + > magistrala węglowa) No chyba jednak znam kilka większych, choć tym razem napisałaś "jedną z największych" ;-) Choć w tych kategoriach ... to zawsze coś takiego się gdzieś znajdzie ;-) > (O Kaliszu nic takiego powiedziec nie mozna bo wy jestescie > prowincja z pociągami do Ostrowa i Łodzi a wasz PKS to totalne dno, autobusami > dojedziecie najwyzej do Ostrowa, aby pojechać gdzies dalej wsiadacie w > ostrowski PKS:P ). Pewnie Kaliszanie mają więcej samochodów osobowych ;-) > W Lublińcu bedzie budowana linia trolejbusowa!!! A tak przy okazji jakby Kalisz poparł Wrocław, Sieradz i Łódź, to byłaby szansa na szybką kolej ;-) Wrocław-Sieradz-Warszawa, Sieradz - Kalisz - Poznań ;-) > L-c ma > najnowsze obwodnice w Polsce i ma ich najwięcej!! Mamy obwodnice zachodnią, > wewnętrzoną oraz północna, wchodnią, małą i trase śródmiejską w budowie. W > Lublińcu jest więcej rond niż w Kaliszu:) No tu mogę pozazdrościć ;-) > > I co jest wsią??? Oczywiście zakompleksiony Kalisz. Zapewne nie jest wsią, ale mój bidniutki Sieradz mógłby spokojnie wymienić więcej ciekawostek ;-) A jest zdecydowanie mniejszy od Kalisza ;) > > > P.S. nie obrażała bym waszego miasta gdybyscie wy nie obrazali mojego:P > Obrażając inne miasta pokazujesz prowincjonalnośc panie dobrzec:P > Sam afiszujesz sie na innych forach, zawracasz d*** na forum ZG, GW i Czwa a > oni mają cie w 4 literach:P Podziwiam, Twój głeboki patryiotyzm lokalny, który mi się bardzo podobać ;) !!! > pzdry dla "kaliszanina2" którego polubiłam :) pozdro dla lubliczanki, której nigdy nie przestałem lubić ;-)
|
SZOK np byly takie siostry w scenie w katedrze w 'reykiavik 101' /czy jakos tak/- takie tam, w sukienkach do polowy lydki z welonikiem,nic szczegolnego, tak samo szarytki, te wspolczesna sa tak nijakie ze az szkoda patrzec /sory za bluznirstwo, to tylko uwaga techniczno-estetyczna ;]/
a teraz szok- lista zakonow zenskich w polsce /chociaz czesc z nich jest bezhabitowa/... teraz ogladam sobie jakos tak powoli te rozne 'siostrzyczki' i zauwazam roznice i roznorodnosc habitow i welonow ...
Adoratorki Adoratorki Przebłagania Albertynki Antonianki Antoninki Apostolskie Pomocnice Augustianki Bazylianki Beginki Benedyktynki (kontemplacyjne) Benedyktynki Ormiańskie Benedyktynki Misjonarki Benedyktynki Oblatki Benedyktynki Obliczanki Benedyktynki Sakramentki (kontemplacyjne) Benedyktynki Samarytanki Bernardynki (kontemplacyjne) Betanki Boromeuszki Mikołowowskie Boromeuszki Trzebnickie Brygidki Córki Bożej Miłości Córki Jezusa Córki Maryi Córki Matki Bożej Córki Serca Maryi Córki św. Franciszka Córki św. Franciszka z Florencji Cysterki Dominikanki Dominikanki (kontemplacyjne) Dominikanki Misjonarki Dominikanki Różańcowe Duchaczki Dzieci Maryi Elżbietanki Cieszyńskie Elżbietanki Nyskie Eucharystki Faustynki Felicjanki Franciszkanki MB Nieustającej Pomocy Franciszkanki Misjonarki Franciszkanki od Chrześcijańskiej Miłości Franciszkanki od Cierpiących Franciszkanki od Pokuty (Franciszkanki z Orlika) Franciszkanki Szpitalne Franciszkanki św. Klary Franciszkanki z Chicago Franciszkanki z Lasek (Służebnice Krzyża) Honoratki Instytut Chrystusa Króla i Maryi Matki Królowej Instytut Chrystusa Odkupiciela Człowieka Instytut Niepokalanej Matki Kościoła Instytut Świecki Chrystusa Króla Instytut Świecki Chrystusa Króla Instytut Świecki "Dzieło Miłosierdzia Bożego" Instytut Świecki Miłosierdzia Bożego Instytut Świecki św. Anieli Merici Instytut Terezjański Instytut Trójcy Przenajświętszej Instytut Veritas et Caritas Jadwiżanki Józefitki Kamedułki (kontemplacyjne) Kamilianki Kanoniczki warszawskie Kanosjanki Kapucynki (kontemplacyjne) Kapucynki Serca Jezusowego Karmelitanki Karmelitanki Bose (kontemplacyjne) Karmelitanki Dawnej Obserwancji Karmelitanki Dzieciątka Jezus Karmelitanki Misjonarki Katarzynki Klaretynki Klaryski (kontemplacyjne) Klaryski od wieczystej adoracji (kontemplacyjne) Klawerianki Koletki Loretanki Magdalenki Maksymilianki Małe Apostołki Miłości Małe Siostry Jezusa Mariawitki Martanki Michalitki Mironsyce Misjonarki Chrystusa Misjonarki Chrystusa Króla Misjonarki cierpiących Misjonarki Miłości Misjonarki Miłości Nieskończonej Misjonarki Serca Jezusowego Misjonarki św. Rodziny Natywitanki Nazaretanki Niepokalanki Niepokalanki (niehabitowe) Niewiasty ewangeliczne Norbertanki (kontemplacyjne) Oblatki Oblatki Dzieciątka Jezus Oblatki św. Benedykta Obliczanki Ochotniczy Księdza Bosko Orionistki Pallotynki Pasjonistki Pasjonistki św. Pawła od Krzyża Pasterki Pasterzanki Paulistki Pijarki Pocieszycielki Pomocnice Maryi Jasnogórskiej Posłanniczki (Służebnice NSJ - Posłanniczki Maryi) Prezentki Redemptorystki (kontemplacyjne) Salezjanki Salwatorianki Serafitki Sercanki (4 różne zgromadzenia) Siostry Duszy Chrystusowej Siostry Imienia Jezus Siostry św. Jadwigi Królowej Siostry Maryi Siostry Maryi Niepokalanej Siostry Matki Bożej Miłosierdzia Siostry Misyjne Siostry Najświętszej Rodziny Siostry od Aniołów Siostry Opatrzności Bożej Siostry Rodziny Maryi Siostry Sacre Coeur Siostry Samarytanki Siostry Serca Maryi Siostry Słowa Bożego Siostry Szkolne Siostry Szpitalne Siostry św. Jana Chrzciciela Siostry św. Jozafata Siostry Świętej Rodziny Siostry Wieczystej Adoracji Siostry "Wspólnej Pracy" Sługi Chorych Sługi Paralityków Służebnice Ducha Świętego (kontemplacyjne) Służebnice Chrystusa Kapłana Służebnice Jezusa Kapłana Służebnice Maryi Służebnice Nawiedzenie Służebnice Ołtarza Służebnice Słowa Bożego Służebniczki Dębickie Służebniczki Wielkopolskie Służebniczki Starowiejskie Służebniczki szpitalne Służebniczki Śląskie Służki Spigolatrici Studytki Szarytki Świecki Instytut Dominikański z Orleanu Świecki Instytut Karmelitański "Elianum" Tereski ("Jedność") Terezjanki Towarzystwo Marianum Uczennice Boskiego Mistrza Urszulanki (Unii Rzymskiej) Urszulanki Serca Jezusowego (szare) Westiarki Wizytki (kontemplacyjne) Wspomożycielki Wspólnota "Jezus-Caritas" o. Karola de Foucauld Wynagrodzicielk Zmartwychwstanki
|
Komunikat ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia M Komunikat ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja
Kochana Rodzino Radia Maryja!
Przeżywamy Wielki Tydzień, kontemplujemy mękę, śmierć i zmartwychwstanie naszego Odkupiciela, który umiłował nas aż do pozostania z nami w Eucharystii i kapłaństwie, do umywania nóg uczniom, do doświadczenia zdrady od najbliższych, do męki i śmierci na krzyżu. Padamy na kolana i na miłość bez granic odpowiadamy naszą miłością. W tych szczególnych dniach następuje w naszej Ojczyźnie - nie pierwszy raz w czasie wielkich wydarzeń religijnych - manipulacja, by zakłócić, zneutralizować godne przeżycie największych świąt katolickich. W mediach liberalnych nastąpił kolejny zmasowany atak udających obronę Kościoła i Polski na Radio Maryja. W atakach tych rozpowszechnia się jak zwykle bardzo poważne oszczerstwa - od przestępstw finansowych, przez nieposłuszeństwo Kościołowi, uprawianie polityki, ksenofobię, do antysemityzmu. W tej ostatniej kampanii posłużono się tekstem jednego z felietonistów, by na cały świat rozpuszczać wymienione oszczerstwa, a przy tym zarzucono nam język hitlerowski. Nikt z rzekomych obrońców Kościoła, tolerancji, Polski tym się nie zainteresował. W Radiu Maryja uczymy wzajemnej miłości, do której wyzwala pełna prawda. W Radiu Maryja jest otwarty mikrofon, by móc jak ludzie wolni prowadzić dialog na tematy dotyczące całej rzeczywistości, w której żyjemy. Wypowiadający się odpowiadają za swoje słowa. Nie możemy wprowadzać zniewolenia cenzurą czy autocenzurą, czego doświadczaliśmy w czasach totalitaryzmu. Jeżeli kogoś dotknęły wypowiedziane u nas słowa jednego ze znanych polskich felietonistów, to jest nam bardzo przykro. Nikt nie miał zamiaru wyrządzić komukolwiek jakiejkolwiek przykrości czy szkody. Szanujemy każdego człowieka, niezależnie od narodowości, stanu, wieku, rasy czy religii. Czy jednak nie jest krzywdą stawianie zarzutów antysemityzmu i rzucanie w mediach w Polsce i świecie wielu oszczerstw na Radio Maryja i poszczególnych ludzi w nim posługujących? Czy nie można prowadzić dialogu na siłę argumentów, zamiast używać argumentu terroru medialnego? Jeśli u nas została powiedziana nieprawda, dobrze byłoby to pokazać, a my chętnie to wyjaśnimy. Inaczej jest to robienie wielkiej burzy - po to, by osiągnąć ukryty cel, znany tylko manipulatorom. Zbliżają się Święta Wielkiej Nocy. Życząc wszystkim wielu łask, pokoju serca, spotkania w żywej wierze Zmartwychwstałego, przebaczamy wszystkim czyniącym nam zło, a także prosimy o przebaczenie naszych błędów. Życzymy też wszystkim dobrego duchowego przygotowania się na przyjazd do naszej Ojczyzny Piotra Naszych Czasów, Ojca Świętego Benedykta XVI. Uczyńmy wszystko, by zamieszkały między nami pokój, wzajemny szacunek, miłość, pragnienie budowania wspólnego dobra. Niech nic i nikt nas nie dzieli, bo jesteśmy wierzący i stoją przed nami wielkie zadania, których tylko w zjednoczeniu możemy dokonać.
Cierpiący i zmartwychwstały Chrystus niech będzie naszą mocą i nadzieją. Módlmy się za siebie nawzajem.......
|
c.d.: ...aby sprowadzić go, o ile wciąż będzie istniał, do poziomu niewolników. Do szczególnej refleksji pobudza tablica w języku Sinti i Romów. Również ten lud, wędrujący pośród innych narodów, został skazany na zagładę. W ideologii, w której liczył się tylko zysk wymierny, a wszystkie inne, według niej, uważane były za "lebensunwertes Leben" - życie bezwartościowe, naród ten uważany był za niepotrzebny element historii powszechnej. Jest też tablica w języku rosyjskim, upamiętniająca ogromną rzeszę żołnierzy rosyjskich, którzy polegli w walce z reżimem narodowosocjalistycznym. Rodzi się tu równocześnie refleksja nad tragizmem ich misji: wyzwalając narody spod jednej dyktatury, musieli służyć nowej dyktaturze - dyktaturze Stalina i ideologii komunistycznej, która narzucała tym narodom swoją władzę. Wszystkie inne tablice w różnych językach europejskich mówią o cierpieniu ludzkim na całym kontynencie; poruszyłyby się nasze serca jeszcze bardziej, gdybyśmy przywoływali na pamięć ofiary nie zbiorowo, ale mogli zobaczyć twarze poszczególnych osób, które zginęły w mrokach terroru. Odczuwałem wewnętrzną potrzebę, aby zatrzymać się zwłaszcza przed tablicą z napisem w języku niemieckim. Tu staje nam przed oczami oblicze Edyty Stein, siostry Teresy Benedykty od Krzyża, Żydówki i Niemki, która wraz z siostrą zginęła w ciemnościach osnuwających obóz koncentracyjny. Jako chrześcijanka i Żydówka zgodziła się umrzeć razem ze swym narodem i za niego. Niemcy, którzy wówczas byli zesłani do Auschwitz-Birkenau i tu zostali zamordowani, uważani byli za Abschaum der Nation - wyrzutków społeczeństwa. Dziś wspominamy ich z wdzięcznością jako świadków prawdy i dobra, które przetrwało również w naszym narodzie. Jesteśmy im wdzięczni za to, że nie podporządkowali się władzy zła i dziś są niczym światło w ciemnościach nocy. Z głębokim szacunkiem i wdzięcznością chylimy czoło przed wszystkimi, którzy podobnie jak trzej młodzieńcy zagrożeni śmiercią w rozpalonym piecu odpowiedzieli: "Tylko Bóg nasz może nas wybawić, ale nawet gdyby nas nie wybawił, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś" (por. Dn 3, 17n.).
Tak, te tablice upamiętniają losy nieprzeliczonych rzesz ludzi. Ci ludzie wstrząsają naszą pamięcią, wstrząsają naszym sercem. Nie chcą wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest dzieło nienawiści. Chcą, aby rozum uznał zło za zło i je odrzucił; chcą budzić w nas odwagę dobra i opór wobec zła. Chcą wzbudzić w nas uczucia, które wyrażają słowa włożone przez Sofoklesa w usta Antygony: "Nie jestem tu, aby razem nienawidzić, lecz by razem miłować".
Bogu niech będą dzięki, że oczyszczanie pamięci, do którego wzywa nas to miejsce, rodzi tu także wiele inicjatyw, które mają na celu przeciwstawienie się złu i przyczynianie się do budowania dobra. Przed chwilą miałem okazję pobłogosławić Centrum Dialogu i Modlitwy. W niedalekim sąsiedztwie prowadzą życie ukryte siostry karmelitanki, które czują się w sposób szczególny zjednoczone z tajemnicą Krzyża i przypominają nam wiarę chrześcijan, która głosi, że sam Bóg zstąpił do piekła ludzkiego cierpienia i cierpi razem z nami. W Oświęcimiu istnieje franciszkańskie Centrum św. Maksymiliana i Międzynarodowe Centrum Nauczania o Auschwitz i Holokauście. Znajduje się tu też Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży. Przy jednym z dawnych Domów Modlitwy mieści się Centrum Żydowskie. Tworzy się aktualnie Oświęcimska Akademia Praw Człowieka. Możemy więc mieć nadzieję, że z miejsca kaźni będzie wyrastać i dojrzewać konstruktywna refleksja, i że pamięć przeszłości pomoże przeciwstawić się złu i sprawi, że zatryumfuje miłość.
W obozie Auschwitz-Birkenau ludzkość przeszła przez "ciemną dolinę". Dlatego na zakończenie pragnę właśnie w tym miejscu modlić się z ufnością słowami Psalmu, modlitwy Izraela, która jest jednocześnie modlitwą chrześcijan: "Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza. Zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy" (Ps 23, 1-4.6)". (PAP)
|
W ferworze pisania zapomnialam cie przywitac Pp po dlugiej nieobecnosci. Ty wiesz swoje i ja swoje, ja nie mowie, ze Francja z wielotysiacletnia kultura nie da sobie rady bez czarnych w rzadzie (akurat zapomnialam o czarnych, a myslalam o latynosach i azjatach, bo to bliscy mi - emigranci, zreszta Arabowie nie sa czarni, jak sie orientujesz), tylko o braku w rzadzie francuskim obywateli, ktorych korzenie siegaja Afryki Polnocnej. Jak juz nie ma sie co przywalic Ameryce, to mowi sie, ze nie ma historii. No nie? A zaszlosci kolonialne w Ameryce, jak to zgrabnie ujales, to jednak sa dzielem Europejczykow z tysiaceletnimi tradycjami, ktorzy przybyli do Ameryki. Umywa sie od tego raczki, to ci paskudni Amerykanie? Piszesz o wspanialej tradycji panstwowosci takich krajow jak Grecja (panstwa - miasta to jednak troszeczke cos innego), czy Rzym. I co z tego zostalo, czym jest lepsza Grecja wstrzasana po wojnie wojna domowa, walkami z komunistami, rzadami pulkownikow od stabilnej w tych samych ostatnich kilkudziesieciu latach Ameryki, skad do dnia dzisiejszego przyjezdzaja ludzie za chlebem. Nie rozbawiaj mnie piszac, ze wloska korupcja, wspolpraca organow z mafia, ciagle nowe rzady i blazen i zarazem cyniczny z tupetem gracz Berlucci to wspaniala spuscizna po starozytnym Rzymie. To ja dziekuje. To tylko noszenie fraka i trawnik angielski wymaga wielu stuleci, a tak na codzien to okazuje sie, ze wielopokoleniowe rody trawi czesto zgnilizna moralna i czesto fizyczna. To ktory krol francuski ma mi zaimponowac swoja dojrzaloscia polityczna, postawa etyczna, dbaloscia o narod? Juz tu kiedys pisalam, o ojcach narodu amerykanskiego takich jak Waszyngton, Jefferson, Lincoln...Oni nie przeszli do historii jako posiadacze syfilisa, kochanek itd tylko jako filozofowie, moralizatorzy, szlachetni, wyksztalceni ludzie, ktorzy utworzyli nowoczesne panstwo, ze ich idee kuleja - nie szkodzi, ale sa niezmienne od przeszlo dwustu lat. Nigdzie nie pisze, ze w Ameryce jest idealnie i poprawnie, ale przynajmniej nie zgrywa sie ona jak wrazliwa Europa, ktora oprocz gloszenia moralow nie robi NIC (lub omal nic), co dot. obszarow spoza jej granic.Ten, kto nie robi nic nie popelnia bledow - stara prawda. Ostatnio jedna pani zapytala mi sie, czy w Polsce za czasow komuny uczyli nas cos z histori amerykanskiej, odpowiedzialam, ze tak -uczyli i dodalam, cos w Twoim stylu, ze dzieci w szkole uwielbialy historie Ameryki, bo taka krotka. Azeby zalagodzic dodalam, ze o wspolczesnych czasach to uczyli nas komunisci, ze coca cola jest zguba ludzkosci i pani slusznie zauwazyla- i mieli racje. Benedykt walnal, a teraz sie wycofuje, przeciez po takim wiscie powinien dalej grac np wyslac ochotnikow do tlumaczenia muzulmanom jakie zlo jest w Koranie, albo armie na wojne krzyza z polksiezycem, albo chociaz zaprosic na debate telewizyjna bibliste i koraniste. Btw. jesli ekstremisci muzulmanscy beda chcieli sie zemscic to zawsze znajda chetnych do ataku i to jednak nie Kosciol Mariacki, ani nawet Katedra w Kolonii bedzie obiektem ich zemsty, ani polska ambasada - tylko jednak Katedra sw. Patryka w NY. (Oczywiscie to taka przenosnia), wiec niech w moim -osoby z chrzescijanskimi korzeniami- papiez Benedykt sie nie wypowiada. Mnie wisi, co ma do powiedzenia Koran pieciu Pakistanczykom, ktorzy na rogu prowadza sklepik, a ktorych nazywamy wdziecznie - "u terrorystow", ale za to jakie dobre maja ceny )) A w 100% nie masz racji mowiac, ze w Ameryce nie ma wolnosci religijnej. Dalej tez nie sprecyzowales, to dlaczego tym Zydom w Ameryce jest zle?
|
Pomnik św. Edyty Stein w Lublińcu Olga Trojak 21-10-2005 , ostatnia aktualizacja 21-10-2005 18:27 Lubliniec uczci pamięć świętej Edyty Stein. W niedzielę o godz. 19 na pl. Kopernika, zwanym małym rynkiem, zostanie odsłonieta piękna rzeźba plenerowa. Miasto aż w Watykanie stara się, by święta była jego oficjalną patronką Pomysł ustawienia rzeźby poświęconej św. Edycie Stein pojawił się, gdy Urząd Miasta planował modernizację pl. Kopernika. Obejmowała on zmianę jego nawierzchni, zrobienie oświetlenia i zmianę zieleni. - Od wielu lat na środku placu stał wysoki świerk, który nie był zbyt atrakcyjny. Wtedy postanowiliśmy postawić tam pomnik. W końcu Edyta Stein sporą część życia spędziła w naszym mieście, a mamy już kościół, szkołę katolicką, stowarzyszenie i muzeum jej imienia - mówi Jolanta Rezek, sekretarz magistratu. W czerwcu tego roku zaprojektowanie pomnika zaproponowano miejscowemu rzeźbiarzowi Stanisławowi Kowalczykowi. Tak powstała rzeźba zbudowana z siedmiu drewnianych skrzydeł nawiązujących do żydowskiej menory. Wsparte są na stalowych profilach z umieszczoną w środku szklaną rurą, zwieńczoną kamieniem okolonym szklaną aureolą. Pomnik najpiękniej wygląda wieczorem, bo podświetlony jest reflektorami umieszczonymi w bruku i w samej rzeźbie. U jej podstawy umieszczona jest tablica "Pamięci św. Edyty Stein". Plac Kopernika, na którym znajduje się rzeźba, zwany jest przez mieszkańców małym rynkiem. Znajduje się "o rzut kamieniem" od głównego placu miasta. - To doskonała lokalizacja dla tej strzelistej rzeźby, bo widać ją nawet z drogi krajowej - mówi Rezek. Miasto chce też uczcić słynną rodaczkę w inny sposób. Już w maju rajcy podjęli uchwałę o ustanowieniu św. Edyty Stein oficjalną patronką Lublińca. Pomysł zaakceptowały polskie władze kościelne, teraz miasto czeka na odpowiedź z Watykanu. Edyta Stein urodziła się 12 października 1891 r. we Wrocławiu. Była siódmym, najmłodszym dzieckiem w zamożnej rodzinie pobożnych Żydów - wywodzącej się z Lublińca Augusty z domu Courant i Zygfryda Steinów. Ojciec zmarł, gdy była jeszcze niemowlakiem. W dzieciństwie wielokrotnie bywała w domu dziadków w Lublińcu, utrwalając wspomnienia z tego okresu w swoich zapiskach. Dom dziadków Courantów do dziś stoi w narożniku rynku. Edyta Stein studiowała najpierw na Uniwersytecie Wrocławskim, a później w Getyndze. Jej życie zmieniło się w 1921 r., gdy przeczytała "Księgę życia" św. Teresy z Avii. - To jest prawda - miała wówczas powiedzieć. W 1922 r. przyjęła chrzest, wstąpiła do zakonu karmelitanek jako siostra Teresa Benedykta od Krzyża. Pisała książki i autobiografię. W 1942 r. w holenderskim klasztorze, wraz ze swoją siostrą Różą, również karmelitanką, została aresztowana przez gestapo. Obie zginęły w komorze gazowej w Auschwitz 9 sierpnia tego samego roku. Jan Paweł II ogłosił Edytę Stein błogosławioną w czasie pielgrzymki do Niemiec w 1987 r., a świętą - 11 października 1998 r. w Rzymie. Potem proklamował ją współpatronką Europy. miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2979675.html?nltxx=1077732&nltdt=2005-10-22-02-05
|
|