Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: Krzyż Topór
·
Tak jak ten głupek z kolejki linowej? ;-)
Zawsze możesz iśc na operację: Ciężka operacja
Rannego ułożono na stole. Gdy zastosowano prowizoryczną narkozę, chirurg, w rękawiczkach i w masce, wyciągnął rękę i rzucił sucho :
- Skalpel !
Wykonał podwójne cięcie na krzyż. Kula tkwiła w ranie.
- Szczypce! - rzekł chirurg.
Szczypce chwyciły kulkę rtęci, ale ta zaraz się wyślizgnęła. Chirurg zaklął. Ze złością łapał kulki rtęci, turlające się po całej ranie. Na próżno. Wściekły, rzucił szczypce i próbował chwytać palcami, ale przeszkadzały mu rękawice. Ściągnął je. Kuleczki temczasem wpadły w głąb rany. Było za mało miejsca, żeby je łowić. Jednym cięciem skalpela poszerzył otwór. Człowiek już dawno nie żył, a chirurg wciąż jeszcze zawzięcie chwytał palcami błyszczące, srebrne krople.
Topor forever :)
|
| Krzysztopór tak się właśnie kiedyś pisało, a nazwa pochodzi od | Krzysztofa Ossolińskiego herbu Topór -- pan Waldemar ma całkowitą | rację. Krzyża w tym herbie nie ma. Krzyża w samym herbie nie ma, ale proszę spojrzeć tutaj: http://szczytniak.republika.pl/ujazd1.html - to o zamku Krzyżtopór.
Sam zamek równiez znam. Z drugiej strony: http://www.ziemialodzka.pl/03_wola_krzyztoporska.htm - to o Woli Krzysztoporskiej.
"Stolicą gminy jest Wola Krzysztoporska - nazwa wsi pochodzi od rodu Krzyżtoporskich, który był ich właścicielem od 1522 r." Trudno mi uwierzyć w dysleksję u wspomnianego rodu, która mogła się ujawnić przy wyrażaniu na piśmie woli stworzenia wsi. Sądzę raczej, że nazwa wsi pochodzi od rodu Krzysztoporskich.
Tendencja do zniekształcania pierwotnej nazwy jest bardzo silna -- proszę również zwrócić na nazwę pliku jakiej użył webmaster.
I jeszcze tutaj: http://www.sandomierskie.com/kraj/Ujazd/ujazd_strona_glowna.htm - to Krzysztopór kontra Krzyżtopór.
Mało tam jest o "kontra". Ale trzeba przyznać, że słowa " krzyż", "Krzysztof", "Chrystus" w różnych formach potrafią bardzo do siebie się zbliżać. Częściowo łączy je też etymologia. I stąd różna takie nieporozumienia w nazwach.
|
Błogosławieni łaknący krwi !
Budynek bardzo ładny, kolorystyka super, dobrze dobrane i doskonale wstawione okna na piętrze. Budynek sprawia wrażenie jakby ściany delikatnie się rozszerzały ku górze. Jeszcze by się przydała jedna warstwa dachówek opadająca nieco szerzej. Ładny gzyms nad parterem. Wieża od frontu wygląda jak nieco za duży komin. Za to od tyłu, gdzie widać ją całą, wygląda bardzo dobrze. Samego budynku (bez patrzenia na szczegóły i załapania co się dzieje) nie określiłbym jednak słowem 'mroczny'. Raczej po prostu 'bardzo ładny, średniowieczny'.
Wóz dla mnie jest OK, tylko to co stanowi półokrąg, który kładzie się na grzbiecie konia, jest nierówne. Nie lepiej byłoby dać śmierci czarne rączki i dłonie, białą główkę szkieleta i czarny kaptur i zabrać skrzydła? Byłoby wtedy bardziej jednoznacznie. Chyba że nie o jednoznaczność chodziło.
Rudy rycerz ma tarczę i topór obosieczny, ale mu tego mało, bo za pasem ma jeszcze jeden topór :)
Koleś, który się suszy - ładnie rozpięty, znakomicie że pochyliłeś boczne tyczki. One by się nie załamały pod jego ciężarem? Połączyć 'na krzyż' lub na 'T' 2 patyczki bez okręcania gumką lub nitką ani używania flexa i łapek to trudne zadanie i nie wiem jak to zrobić lepiej. Pisałeś że na czym on się suszy? Rozumiem że zdjęcia ze słońcem nie udało Ci się zrobić właśnie dlatego, że w Warhammerze i krainach sąsiednich panuje wieczny mrok :)
Aha - pień wylewający się z tego gościa jednak pozostaje w moich oczach pniem. Może lepiej dać po prostu kilka niebieskich płomyczków ?
|
A propo pentagramu to Casimir ma rację. Jest wielka różnica między pentagramem białym (ochronnym) a czarnym (satanistycznym z głową kozła lub wydłużonym ramieniem gwiazdy). Tylko kościół uważa źe zły jest każdy symbol oprócz krzyża. A właśnie - Krzyż. Czemu krzyż Czy wiara katolicka nie jest trochę nagięta? Czy to wszystko nie jest trochę ustawione? Krzyż to bardzo wygodny znak. No bo co by było gdyby Hytrusowi ścieli głowę albo ukamieniowali. Czy nosilibyśmy na szyjach topór albo kamień? A może sznur z pentelką?
|
Kapitalnie :) Budowany w latach 1627-1644 przez Krzysztofa Ossolińskiego, nigdy w pełni nie został ukończony. Jego fundator cieszył się nim krótko. Krzysztof Ossoliński zmarł nagle w rok po ukończeniu budowy. Pozostawił on po sobie bardzo zadłużony majątek, który odziedziczył jego syn Krzysztof Baldwin Ossoliński. Po śmierci Krzysztofa Baldwina Ossolińskiego zamek odziedziczyła spokrewniona z nim rodzina Kalinowskich. Zamek został ograbiony w czasie potopu przez Szwedów (1655). Zamieszkany do roku 1770, kiedy został zniszczony przez wojska rosyjskie w czasie obrony wojsk konfederacji barskiej. Obecnie zamek ma status trwałej ruiny. Zagadka wg mnie była łatwa, gdyż odpowiedz znajdowała sie na zdjeciu 3. Krzyż był symbolem wiary i polityki wojewody, topór herbem Ossolińskich. Oba te symbole są umieszczone na bramie wjazdowej do zamku. Alicjo twoja kolej!!
|
PROGRAM PRZEGLĄDU Z OKAZJI 25-LECIA DKF „PULS” W CZECHOWICACH-DZIEDZICACH
21.X (piątek)
FILMY PAWŁA PAWLIKOWSKIEGO
DOKUMENTY BBC:
16.00 Moskwa-Pietuszki z Jerofiejewem, 1990 Serbian epics, 1992
18.00 Podróże Dostojewskiego, 1991 Spacer z Żyrynowskim, 1995
20.00 Wykład na temat filmu dokumentalnego - dr Jakub Zajdel, Uniwersytet Śląski, Zakład Filmoznawstwa
FILMY FABULARNE
21.00 Twockers, 1998 Lato miłości, 2004
22.X (sobota)
FILMY BOGDANA DZIWORSKIEGO
W programie m.in.:
15.00 Krzyż i Topór,1973 Podróże Telemanna z Żar do Pszczyny, 1974 Pięciobój nowoczesny, 1975 Hokej, 1976 Olimpiada, 1978 Dwubój klasyczny, 1978
17.00 Sceny narciarskie z Franzem Klammerem, 1980(ze Zbigniewem Rybczyńskim) Wdech-wydech, 1981(także ze Z.Rybczyńskim) Arena życia, 1979 Szapito, 1984
19.00 Kilka opowieści o człowieku, 1983 Sen, 1987(o Zdzisławie Beksińskim) Widzę, 1988 Prisoner, 1990
21.00 Spotkanie z Bogdanem Dziworskim
Przeglądowi filmów Bogdana Dziworskiego towarzyszyć będzie wystawa jego prac fotograficznych w holu kina . Wystawa czynna w dniach 11-23 października w godzinach pracy kina.
Karnet na całą imprezę (dwa dni)- 20zł, na jeden dzień- 12zł. Dla posiadaczy karnetów kwartalnych i miesięcznych DKF, a także dla studentów wstęp wolny.
|
1. Wilcze zęby, oczy siwe, a d groźnie garść obuszkiem furczy, E a gniew w zawody z wichru zrywem, a d dzika radość, lot jaskółczy. E a Czyn to czyn, zapadła klamka, A d puścić kulę po zaściankach! H E
Ref.: Hej kto szlachta, za Kmicicem! a d Hajda na Wołmontowicze! A E a
3. Zdrada, krzyż, na krzyż przysięga, tak krucyfiks z cyrografem i oddala się Oleńka, żądze się wychłoszcze batem. Za to swoich siec, czy obcych, jedna praca za mną chłopcy!
Ref. (...)
4. Wreszcie lek na duszy blizny, Polska suknem Radziwiłła. Wróg prywatny, wróg Ojczyzny, niespodzianka jakże miła. Los, sumienie, panny stratę, wynagrodzi spór z magnatem.
Ref.: (...)
5. Jasna Góra, czas pokuty, trup, trup, Kmicic strzela z łuku. Klasztor płaszczem, dniem zasnuty, w szwedzkich armat strasznym huku. Jędrek się granatem bawi, ksiądz Kordecki, błogosławi.
Ref.: (...)
6. Jest nagroda za cierpienie, kto się śmieli ten korzysta. Dawnych grzechów odpuszczenie, król Jędrkowi skronie ściska. Masz Tatarów w drogę ruszaj, raduj Boga rzezią w Prusach.
Ref.: (...)
7. Krzyż, Ojczyzna, Bóg prywata, warchoł w oczach zmienia skórę. Wierny jest jak topór kata i podobno ma naturę, więc za słuszną sprawność ręki, będzie ręka i Oleńki. Łaska króla, dworek dzieci, szlachcic co przykładem świeci.
Ref.: (...)
|
Kaj, jak Kaczmarski:
Krzyż, ojczyzna, Bóg, prywata, Warchoł w oczach zmienia skórę, Wierny jest jak topór kata I podobną ma naturę. Więc za sprawną pewność ręki Będzie ręka i Oleńki, Łaska króla, dworek dzieci - Szlachcic, co przykładem świeci...
"Trylogia - Pan Kmicic"
|
Gratuluje! Macie racje: jest to krzyż pokutny (lub inaczej zwany krzyż pojednania) Krzyże pojednania, zwane także krzyżami pokutnymi, to monolityczne, proste i surowe kamienne formy w ksztaócie krzyża, wykonane z miejscowego materiału (piaskowiec, zlepieniec, granit, bazalt). Rozróżnia się kilka typów krzyży pokutnych: łaciąskie, maltaąskie, greckie, barokowe, św.Antoniego, koączynkowe, podwłjne, występuj± także obiekty których typu nie można już dziś określić. Krzyże mogą posiadać aureolę oraz ryty narzędzia zbrodni - nóż, miecz, topór, kusza, widły, dzida, itp Źrłdło: www.krzyze.plPolecam ciekawy artykuł na ten temat: http://www.goldcentrum.pl/zlotoryja/index.phpoption=com_content&task=view&id=24&Itemid=51A co do lokalizalizacji tego krzyża w zyji to przyznam się, że sam nie wiem Wydaje mi się, że znajduje się gdzieś w okolicach drogi zyja-jerzmanice.
|
Nie powiedziałabym żeby określenie "naleciałości chrześcijańskie" tu pasowało - mówimy raczej o okresie przejściowym między pogaństwem, a chrześcijaństwem, kiedy to chrześcijaństwo nie było jeszcze na tyle zadomowione, żeby mówić o naleciałościach Inna sprawa to kwestia przyjęcia chrześcijaństwa przez Islandię - wiemy że dobrowolna nie była i że różnie z tym wyznawaniem nowej wiary było. Jednak jakieś teorie na temat "celowego" odwracania krzyża możemy sobie spokojnie podarować - znajdowane w Skandynawii krzyże ze wczesnego okresu chrześcijaństwa są raczej równoramienne, więc nie sądzę, żeby ktoś rozumiał symobilkę "odwróconego" krzyża. Osobiście szukałabym powiązań jedynie z wyglądem prostych zawieszek w kszatłcie młota, które często wyglądają właśnie jak odwrócony krzyż - czyli tak, jak w dużym uproszczeniu wygląda odwrócony topór z wystającym trzonkiem; chociaż może są jakieś bardziej naukowe teorie na ten temat
pozdrawiam Vigdis
|
Niedawno (2005 r.) został odnaleziony kolejny w Polsce topór inkrustowany, w miejscowości Pień na Ziemi Chełmińskiej. Należy do typu V wg Nadolskiego. Ornamentyką przypomina ze znanych mi toporów krajowych i zagranicznych najbardziej chyba Poznań-Luboń. Wyróżnia go to, że na trójkątnym polu na najszerszej częście obucha "upchnięty" jest (podobnie jak sylwetki turów na toporach z Gubina i Żagania) krzyż, którego każde ramię zakończone jest "tryzubem" - a może stylizowanym Drzewem Życia?
Alicja Drozd, Andrzej Janowski "Wczesnośredniowieczny topór inkrustowany z miejscowości Pień na Ziemi Chełmińskiej" ("Wojskowość ludów Morza Bałtyckiego. Mare Integrans". Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2007. Są to materiały z II Międzynarodowej Sesji Naukowej Dziejów Ludó Morza Bałtyckiego w Wolinie z 2006 r.)
|
Mam pytanie: Od początku gry mam dziwny znaczek przy niektórych graczach, konkretnie przy Tagu, jak się później okazało: kapłanów lub kapłanek. Na początku nie zwróciłem na to uwagi, pewnie dlatego, że było odkąd gram. Ale zacząłem się zastanawiać....Co oznacza ten symbol przy kapłanie: † - jeśli to jest krzyż, to co ma on wspólnego z kapłaństwem? Przecież to narzędzie tortur... Jak narzędzie tortur może być symbolem dobra i niesionej pomocy? To tak, jak by nad szpitalem, wisiał topór katowski...
z tego co wiem, to: Symbolem Iluminati jest biały płomień na tle złotego rombu., zaś symbolem Bogini żebraków i Poszkodowanych przez los, Dawczyni Nadziei - Daeraell, jest biała lilia.... [taka od adidasa chyba]
_________________ Ej tu nie ma chrześcijaństwa nie? ja zobaczyłem to dopiero teraz, ale gra działa już 82 dni.... nikt nie zauważył? trochę lol....
|
Pierwszym patronem, którego często przyzywam jest ten z chrztu świętego (moje drugie imię) Maciej - wskazany przez Ducha Świętego jako następca Judasza w gronie 12 Apostołów (Dz 1, 15 - 26) Wiadomo o nim, że towarzyszył cały czas Panu Jezusowi (od chrztu w Jordanie aż po wniebowstąpienie), jest też świadkiem Zmartwychwstania. "Do wielkości tej jego wierności dołącza się później Boże powołanie do zajęcia miejsca po Judaszu, jakby dla zrekompensowania Judaszowej zdrady. Wyciągamy z tego lekcję dla nas: jeżeli nawet w Kościele nie brakuje chrześcijan niegodnych oraz zdrajców, to do każdego z nas należy zrównoważenie zła przez nich dokonanego przejrzystością naszego świadectwa o Jezusie, naszym Panu i Zbawicielu" (Benedykt XVI, 18.10.2006 r.). Nie ma w Piśmie św. więcej wiadomości o nim; kolejne są przesłaniami późniejszymi, bądź pobożnymi legendami. Liturgiczne święto św. Macieja Apostoła obchodzimy 14 maja.
Św. Maciej jest patronem m.in. budowniczych, kowali, cieśli, cukierników i rzeźników. Wzywają go niepłodne małżeństwa oraz chłopcy rozpoczynający szkołę.
W ikonografii przedstawiany jest św. Maciej w długiej, przepasanej tunice i w płaszczu. Jego atrybuty: halabarda, księga, krzyż; kamienie, miecz, topór, włócznia - którymi miał być dobity.
|
W temacie : Wojownik a broń"ustalilismy" nastepujacy podział: - Swieta Lanca - bron dwureczna - Magiczny Miecz - bron dwureczna - Magiczna Buława - bron jednoreczna - Topór Grimera - bron jednoreczna - Lanca - bron jednoreczna - Morning Star - bron dwureczna - Smoczy lek - bron jednoręczna - Maczuga - bron dwureczna - Ciężki Topór Obusieczny - bron dwureczna - Topór Obusieczny - bron dwureczna - Rożdźka , Krzyż, Różdźka Grozy- przedmioty jednoreczne Ma to szczególne znaczenie gdy gramy z karta postaci Lucasa o ktorej pisze w innym temacie.
|
Okey, czyli podsumowuje temat
- Swieta Lanca - bron dwureczna - Magiczny Miecz - bron dwureczna - Magiczna Buława - bron jednoreczna - Topór Grimera - bron jednoreczna - Lanca - bron jednoreczna - Morning Star - bron dwureczna - Smoczy lek - bron jednoręczna - Maczuga - bron dwureczna - Ciężki Topór Obusieczny - bron dwureczna - Topór Obusieczny - bron dwureczna
EDIT: A idąc dalej tym tokiem myslenia mamy:
Krzyż - przedmiot jednoreczny Różdźka Grozy - przedmiot jednoręczny Różdźka - przedmiot jednoręczny
Zgadza się ?
Porządki Valdi
|
dodam, że trylogia to fikcja przygodowa, ale oparta na realiach historycznych. znalazłem jedno z tych miejsc w książce:
'za lasem, na rozdrożu, stał kamienny krzyż pokutny. jedna z licznych na Śląsku pamiątek zbrodni. i mocno spóźnionej skruchy. Krzyż miał ramiona zakończone w kształt koniczynek. Na jego rozszerzonej u dołu podstawie wykuto topór - narzędzie, za pomocą którego pokutnik wyprawił na tamten świat bliźniego. lub paru bliźnich.'
może udałoby się coś takiego jeszcze odnaleźć...
|
Przed nami Krzyżtopór.Krzyż był symbolem wiary i polityki wojewody, topór herbem Ossolińskich. Oba te symbole są umieszczone na bramie wjazdowej do zamku.Zamek zwany był dawniej Krzysztopór. Sam budowniczy nazywał swoja rezydencję Krzysztofory, co prawdopodobnie wywodziło się od jego imienia. To największe ruiny w Polsce. Kubatura budynków wynosi 70 tys. m3, powierzchnia budowli 1,3 ha, długość murów 600m. Gdyby tak mieć na Jurze Szydłów i Krzyżtopór... Adminie przedyskutujmy jeszcze raz gdzie sięga Jura Zbudowany w latach 1627-1644 przez Krzysztofa Ossolińskiego, nigdy nie został w pełni ukończony. Jest to obszerny pałac w stylu włoskim typu palazzo in fortezza, czyli łączący cechy rezydencji z cechami obronnymi. Ten sam typ rezydencji reprezentuje Pilica w czasach Zbaraskich i Warszyckich. Budowniczym był Wawrzyniec Senes. Od strony północnej przylegały niegdyś piękne ogrody w stylu włoskim. Krzysztof Ossoliński wydał olbrzymią jak na owe czasy kwotę 30 mln złotych. Dla potrzeb inwestycji wybudowano kamieniołomy, cegielnie, warsztaty rzeźbiarskie, kamieniarskie i stolarskie. Do zamku przylgnęły legendy opisujące zastosowaną w nim symbolikę nawiązującą do kalendarza:tyle okien ile dni w roku,tyle pokoi ile tygodni,tyle sal balowych ile miesięcy. 4 narożne baszty symbolizować miały kwartały. Pierwszy właściciel krótko cieszył się rezydencją. Krzysztof Ossoliński zmarł w rok po ukończeniu budowy. Zadłużony majątek odziedziczył jego syn Krzysztof Baldwin Ossoliński. Po jego śmierci zamek odziedziczyła spokrewniona z nim rodzina Kalinowskich. Rezydencja została ograbiona w czasie Potopu jednak zamieszkana było do roku 1770, kiedy została zniszczona przez wojska rosyjskie podczas walk z konfederatami barskimi. Podziwiać można godzinami jednak przybyliśmy tu nie tylko dla duszy ale i dla ciała. Porządnej knajpki nie widać. Wszędzie sporo "długoweekendowych" turystów więc jedziemy tam gdzie na pewno dają dobrze zjeść. Kierunek Opatów i niezawodny "Żmigród". Nie za bardzo po drodze ale tym razem żołądek jest naszym GPS-em
|
Imię- Wolf Ród/ew.przydomek- "Czerwony Topór" pozycja- Najemnik/Podróżnik wiek- 35 nacja- Bizantyjczyk wyznanie- chrześcijaństwo
opis fizyczny- wysoki, o czarnych prostych włosach i szarych, zimnych oczach oraz krótko przyciętej brodzie. Prawe ramię ma poznaczone bliznami-świadectwo stoczenia wielu walk z Turkami. Ma powolne ruchy, jednak ma także dobry refleks i skoordynowanie ruchów. Zwykle jest zamyślony i czymś strapiony, małomówny.
opis charakteru- pod tą zimną powłoką siedzi człek dobroduszny i przyjazny, jednak nie ma zbyt wielu przyjaciół. Jest nieco wstydliwy, nie lubi zawiązywać bliższych kontaktów z obcymi. Nie popiera ciągłego gadania, powściągliwy. Jest bardzo bogobojny, gdy jest sam często się modli. Jest jednak tolerancyjny, z racji swych podróży z jednym wyjątkiem-nienawidzi islamistów.
historia- Wolf jest zwykłym wojownikiem który swe umiejętności zdobył w licznych walkach z poganami. Walkę zaczął już w wieku 20 lat gdy poganie napadli i złupili jego rodzinną wioskę, wyrzynając jego rodziców. Wtedy przygarnęli go żołnierze, ucząc młodego wojownika ich zawodu. Walczy bronią dziwną dla swego regionu-toporem, zdobytym na ludach Germańskich. Gdy podczas jednej ze swych wielu modlitw w kościele biskup poprosił go o przysługę, zgodził się natychmiast. Na tereny Skandynawii przybył w poszukiwaniu złota północy-bursztynu, którego brakuje w Bizancjum. Tradycja w świątyni do której uczęśzcza, iż by nowo mianowanych członków Kościoła, ochrzczonych pogan obdarować bursztynowym krzyżem. Bursztyn jest także potrzebny do wykończenia ikony która ma być przekazana dla cesarza Bizancjum.
ekwipunek- -topór oburęczny -mizerykordia -hełm stalowy -zbroja łuskowa -płaszcz z kapturem czarny -plecak podróżny -buty i pas skórzany -krzyż srebrny
runa-DAGAZ
|
Kurozwęki znam i byłem, ale pare ładnych lat temu jak zaczynali odnawiać zamek, podobnie jak w Rytwianach i Szydłowie. No, a Krzyżtopór po prostu wymiata ! Z tym, że Krzyżtopór to nazwa zamku (od herbu - Krzyż i Topór), a mieści się w Ujeździe.
|
Wracm po miesiącu... Kary, choroba, kilka nowych gier robi swoje. Nieważne. Daję swój nowy wiersz, który napisałem z tyły ćwiczeń do gramatyki z polskiego i przepisałem na komputer. Wiem, że trochę nietypowy, bo nie ma podziału na strofy, ale nie miałem pomysłu jak to zrobić. Miłego czytania.
Biały Orzeł nad Osmańskim Półksiężycem
Któż powstrzymał półksiężyc, tak cudnie złocony, Nad którym skrzeczą głośno czarnomorskie wrony? Biją na alarm, dzwonią dzwony sułtańskie, Gdyż w oddali już widać buławy hetmańskie. Tamże rozdeptują, podkute żelazem ogniste kopyta, Osmanów ziemię, toteż bruzdami jest ona rozryta. Naprzód wychodzą jednak srebrzyste ostrza jagatanów, Husaria szarżą, krwi żniwo zbiera wśród janczarów. Krzyż już nad Islamem jak topór się wznosi, Rzeczpospolitej armia Turków w pył roznosi. Sułtan już palce na żłobieniach tronu zaciska, Krew wraz z wściekłością strumieniem zeń tryska. Orzeł Biały zadrapał okrutnie rogi półksiężyca, Kwitnie Rzeczpospolitej chwały winnica. Lecz Istanbuł się nie poddaje – wciąż chciwe jego ręce, ?elazną duszę na miecz przekuł, zaś serce pajęcze. Ruszają więc ruszają, piechoty bataliony, W oddali błyszczy półksiężyc zdobiony. Cios Krzyżowi chce zadać, lecz sam wcześniej dźgnięty, Upadku krwawego swego ogniem Istanbuł już objęty. Lecz cóżże to? Z Białym Orłem się godzi, a gdy ten upada, Czyni to ku braku aprobaty Osmańskiego sąsiada. Istanbuł nigdy z Rzeczpospolitej rozbiorem się nie zgadza, Nowy rozkład granic półksiężycowi jakże zawadza. Minęły długie lata, skończona Wielka Wojna, Odradza się Rzeczpospolita, jakże dostojna. Tymczasem kończy się agonia Osmanów krainy, Rozpada się Imperium, z własnej przecie winy. Zostają jedynie szczątki, niewielki przeżytek, Rzeczpospolita zaś trwa, odnawia swój dobytek.
Usuwam z nazwy tematu jedno "Osmańskim Półksiężycem" - KzL
|
Fajny zamek. Czy to Krzyż, czy Topór? Chyba nie... Auf...
|
A ja nieswiątecznie, tak dla odmiany Bardzo lubię tę piosenkę, ale nawet ona mnie jeszcze nie skłoniła do przeczytania Trylogii...
Kaczmarski, Pan Kmicic
Wilcze zęby, oczy siwe, Groźnie garść obuszkiem furczy, Gniew w zawody z wichru zrywem, Dzika radość - lot jaskółczy, Czyn - to czyn: zapadła klamka Puścić kura po zaściankach: Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze
Przodkom - kule między oczy! Krótką rozkosz dać sikorkom! Po łbie - kto się napatoczy, Kijów sto - chudopachołkom! Potem picie do obłędu, Studnia, śnieg, my z tobą, Jędruś! Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze
Zdrada, krzyż, na krzyż przysięga (Tak krucyfiks - cyrografem) I oddala się Oleńka, Żądze się wychłoszcze batem. Za to swoich siec, czy obcych - Jedna praca. Za mną, chłopcy! Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze
Wreszcie lek na duszy blizny: Polska - suknem Radziwiłła. Wróg prywatny - wróg ojczyzny, Niespodzianka, jakże miła. Los, sumienie, panny stratę Wynagrodzi spór z magnatem, Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze
Jasna Góra, czas pokuty. - Trup, trup! - Kmicic strzela z łuku. Klasztor płaszczem nieb zasnuty W szwedzkich armat strasznym huku. Jędrek się granatem bawi, Ksiądz Kordecki - błogosławi. Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze
Jest nagroda za cierpienie Kto się śmieli, ten korzysta: Dawnych grzechów odpuszczenie, Król Jędrkowi skronie ściska. Masz Tatarów, w drogę ruszaj, Raduj Boga rzezią w Prusach: Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze
Krzyż, Ojczyzna, Bóg, prywata, Warchoł w oczach zmienia skórę. Wierny jest, jak topór kata I podobną ma naturę. Więc za słuszną sprawność ręki Będzie ręka i Oleńki, Łaska króla, dworek, dzieci, Szlachcic, co przykładem świeci. Hej, kto szlachta - za Kmicicem! Hajda na Wołmontowicze!
|
Perrarowi i druzynie
Jacek Kaczmarski - Pan Kmicic
Wilcze zęby, oczy siwe Groźnie dłoń obuszkiem furczy Gniew w zawody z wichru zrywem Dzika radość - lot jaskółczy Czyn to czyn - zapadła klamka Puścić kura po zaściankach! Hej, kto szlachta, ten z Kmicicem Hajda na Wołmontowicze!
Przodkom kule między oczy Krótką rozkosz dać sikorkom Po łbie, kto się napatoczy Kijów sto - chudopachołkom Potem picie do obłędu Studnia, śnieg - my z tobą, Jedruś! Hej, kto szlachta...
Zdrada, krzyż, na krzyż przysięga Tak krucyfiks cyrografem I oddała się Oleńka Żądze się wychłoszcze batem Za to swoich siec, czy obcych Jedna praca - za mną, chłopcy! Hej, kto szlachta...
Wreszcie lęk na duszy blizny Polska suknem Radziwiłła Wróg prywatny - wróg Ojczyzny Niespodzianka jakże miła! Los, sumienie, panny stratę Wynagrodzi spór z magnatem Hej, kto szlachta...
Jasna Góra, czas pokuty Trup! Trup! - Kmicic strzela z łuku Klasztor płaszczem nieb zasnuty W szwedzkich armat strasznym huku Jędrek się granatem bawi Ksiądz Kordecki - błogosławi Hej, kto szlachta...
Jest nagroda za cierpienie Kto się śmieli, ten korzysta Dawnych grzechów odpuszczenie Król Jędrkowi skronie ściska: Masz Tatarów, w drogę ruszaj Raduj Boga rzezią w Prusach! Hej, kto szlachta...
Krzyż, Ojczyzna, Bóg, prywata Warchoł w oczach zmienia skórę Wierny jest jak topór kata I podobną ma naturę Więc za słuszną sprawność ręki Będzie ręka i Oleńki Łaska króla, dworek, dzieci Szlachcic, co przykładem świeci Hej, kto szlachta...
|
Wiersz ten miałem zamiar umieścić w temacie "Kapliczki i krzyże"ponieważ tematycznie mieści się w tej kategorii i chyba pasował by do husowskiego krajobrazu z rozsianymi w najrozmaitrzych miejscach krzyżami. Ponieważ pochodził on jednak ze zbiorku który przywędrował do domu mojego dziadka z dworku Oborskich, postanowiłem umieścić go tutaj. Zapraszam.
KRZYŻ W LESIE
W lesie przy drodze stoi krzyż nowy A w koło niego sosny zielone Czy jego widok olśni wam głowy Że był nie dawno sosną, jak one?
A drzewa może jego żałują Że bez konarów nic nie ocieni One dziś wiosny cały wdzięk czują On się już więcej nie zazieleni
Prawda że przeszłość jego skończona Życie dla świata w sobie umorzył Ale do nieba wznosi ramiona I dżwiga tego który go stworzył
Znak Zbawiciela na sobie niesie Każdy przechodzeń klęcząc go sławi I podróżnemu co błądzi w lesie Krzyż drogę wskaże i błogosławi
I ten co płacze, ci co się śmieją Każdy tam składa swoją ofiarę Ach to jest miłość razem z nadzieją Co wieńczą trzecią siostrę, ich wiarę
Burze powstają, on się nie boi Gną się ku ziemi sosen konary Chylą się łamią, a godło wiary Nie poruszone jak wiara stoi
Ach czy wam jeszcze o biedne sosny Widząc los jego, zaś tego krzyża Wszak nie daleko do przyszłej wiosny Może i do was topór się zbliża
Przyszłość wiadoma nie jest nikomu Przyszłość nie pewna niech was nie trudzi Światowi ludzie, wyście to sosny Krzyżem jest dobry kapłan wśród ludzi
Może was również ów koniec czeka Dom spłonie, burza maszt pogruchocze Krzyż stoi, trwalsza pokorna cnota Pod krzyżem trwalsza będzie opieka
Nie każdy krzyżem jest na rozdrożu Ty będziesz strzechą lichego domu Ty będziesz masztem panował w morzu Ty będziesz strzegł nas od gromu
|
Opowiadanie Kuna "Przygody wojowników JA&F
Częśc III "Narada"
Po opuszczeniu namiotu przez krasnoluda Halkione wysłała swojego posłańca Fincha po wszystkich wojowników. Zwinne stworzenie szybko przebiegło cały obóz rozgłaszając wszystkim wieść o naradzie wojennej.Gdy wszyscy usadowili sie na jedwabnych poduszkach głos zabrała Misztrzyni.
-Witajcie to nasze pierwsze wspólne spotkanie.Nie wiem czy wiecie ale gościła przed chwilą Galdiamos króla tutejszych krasnoludów zamieszkujące cały łańcuch kopalni Gór Pelori.Doszły mnie słuchy że ze szczelin wypełzają Gobliny i atakują pozycje naszych brosatych przyjaciół. Zwołałam Was tutaj by spytać się czy pomagamy krasnoludom czy jesteśmy obojetni na wszystko co się dzieje.
W pomieszczeniu nastała cisza.Słychać było nawet latającą muchę.Wreszcie jednak odezwał sie Krzyż Południa: - Ehh..... Krasnoludy powiadasz. Miałem nieprzyjemności z pewnymi handlarzami tej rasy. Lecz jeśli mamy oczyscić Imperium z plugawych powtworów Gorthaura musimy stawić czoło Goblinom.-powiedział łagodnym tonem po czym wyjął flaszkę z Piwem Korzennym i pociągnął łyka.
Twarze uczestników Rady były poważne każdy rozmyślał nad przemową Halkione i odpowiedzią Krzyża.Jako drugi odezwał się Therion zwany Panem Chaosu.
- Całe zycie chowm twarz za kapturem ale wierzcie mi mam uczucia.Żal mi kobiet i dzieci Krasnoludów.Wiadomo niekażdy jest doskonały. Krasnoludy maja mój miecz.
-I moje czary-odezwał się Galdir
-I mój topór-cicho wyszeptła Dragoones.
-Mój cień bedzie im służył rzekł Fistantandulis
-Po dłuższym zastanowieniu ofiarowywuje swoja pomoc-wybąknąl z siebie Xellos.
-Jak wy to i ja-wypowiedział się Delthreim-tylko nigdzie nie rusze się bez mojego brata Paula.
-Spokojnie braciszku ja też idę.
-Wbije Goblinom nóż w plecy-wykrzyknął Earnil
-Nie zdążysz ja zrobie to pierwszy przekrzyknął go Kay.
-Bez moich czarów się raczej nie onejdzie-stwierdził stanowczo Jim Rayonor.
-Hugo de Payens, Holy Bloodner,Novyi Gothar przytakneli tylko głową.
-Idziemy z wami-krzykneli zgodnie Deithe i Shinji.
-Tak więc postanowione jutro wyruszamy.Callan Horn przygotujcie uzbrojenie najwyższej jakosci.Czeka nas ostra walka-stwierdziła Halkione.
Ku rozluźnieniu umysłów Tajra zaśpierwała piękną pieśń i opowiedziała kilka wierszy. Czy uda się odeprzeć atak Goblinów? Czy Krasnoludy będą wolne? Dowiecie się w następnej części.
Chciałeś Finch to masz.
|
No , no - piękny ten pierścień. A ten brylant! Aż dziw , że orki go nie znalazły. Moge się tylko cieszyć. Topór też jest prima sort. Zaczynam też powoli czuć ciężar mojej sakiewki. Thorvigg wyjął hubkę i krzesiwo , starając się rozpalić ogień na stosie martwych krasnoludów. Usłyszał jednak jęk dochodzący od jednego z nich. - Przyjacielu…. Przyjacielu…. Ja odejdę, ale prosiłbym Ciebie, uratuj naszego zwiadowcę… Łysego gnoma, ukrywa się on w jaskini… Pomóż mu proszę…. Krasnolud żył jeszcze , na poplamionym krwią mundurze miał wyrysowane specjalne runy mające chronić przed ciosami przeciwników. Ech , niewiele ci te runy pomogły. Zawsze wiedzialem że magia naszych kapłanów to pic na wodę , fotomontarz. Ale skoro starali się ciebie chronić musisz być jakąś szychą. - Byłem w jaskiniach i rzeczywiście był tam wasz zwiadowca , gnom. Niestety wyzionął ducha , można by rzec w moich ramionach. Nie zdołałem mu niestety pomóc. Przykro mi... Krasnolud zmartwił się tą wiadomością. Rozpoczął też rozmowę z Thorviggiem. Ten , wychowany w szacunku do starszych od siebie krasnoludów , słuchał go uważnie. [dialog] W końcu wzrok krasnoluda zmętniał i ten wybredził parę ostatnich słów , widać nie kojarząc już gdzie jest. Jego głowa opadla , a ciałem wstrząsnęły konwulsyjne drgawki. Thorvigg przyglądał się temu beznamiętnie. Odczekał chwilę , po czym powrócił do swojego zajęcia.
Wysoki na pare metrów płonący stos ciał widoczny był z daleka. Smród sięgał zaś zapewne dużo dalej. Thorvigg ustawił przed swego rodzaju kurhanem krzyż po czym omiótł wzrokiem pobojowisko. Ciała orków zaczynały już zalatywać. Thorvigg wiedział , że te ognisko i smród przywołają nieproszonych gości. Dlatego oddalił się czym prędzej , powtarzając w myślach rozmowę z martwym już krasnoludem.
|
= ZAMEK KRZYŻTOPÓR = Krzyżtopór to obok Ogrodzieńca największe ruiny zamku w Polsce. Zamek znajduje się w Ujeździe, koło Sandomierza. Projekt tego wyjątkowego pałacu w stylu manierystycznym wykonał na zlecenie Krzysztofa Ossolińskiego, starszego syna wojewody Sandomierskiego, Lauretius de Murreto de Sent, rodem z Włoch, nazywany przez miejscowych "Panem Lorensem". Prace rozpoczęte w 1626 r. skończono w 1644 r. Ogromnych rozmiarów budowla, która stanęła w pobliżu wsi Ujazd, przypomina monumentalny pałac rodziny Farnese w Capraroli. Pięcioboczne, rozległe założenie było wzmocnione narożnymi bastionami, a według legendy posiadało tyle okien ile dni w roku, tyle komnat ile tygodni i tyle wież ile pór roku. Miał także akwarium z rybami mórz (!), a w stajniach były lustra i żłoby z marmuru. Od 1650 r. z rąk Ossolińskich zamek przechodził w ręce kolejnych właścicieli. Zniszczony podczas najazdu Szwedów w 1655-56 roku, ale zamieszkały w części jeszcze do roku 1770. Potem zniszczeń dopełniły starcia z konfederatami barskimi i zamek legł w całkowitej ruinie. Mimo to, do naszych czasów, dotrwała ruina o znacznych rozmiarach, z zachowanymi fragmentami murów i pozostałościami bastionów... WAROWNIA MIAŁA ODZWIERCIEDLAĆ KALENDARZ, 365 okien symbolizowało ilość dni w roku, 52 komnaty ; tygodnie, 12 sal ; miesiące, 4 baszty ; cztery pory roku. Wejście do wewnątrz prowadzi przez wieżę wjazdową i portal z czarnego marmuru. Po obu jego stronach widnieją płaskorzeźby przedstawiające krzyż - godło kontrreformacji - i topór - herb rodu Toporczyków. Na tyłach pałacu mieścił się przepiękny geometryczny park i ogród. Nazwa zamku KRZYŻTOPÓR wzięła się stąd, że nad bramą wjazdową na której widnieje data 1631, wykuto kamienny krzyż (symbol kontrreformacji) i topór (herb fundatora)
|
No to dobra..... Wybieram krzyż..... Żydowski krzyż... Wnerwiam się i robię atak Share the Pain- (- 100 fr)- Matix dostaje furi a w ręku pojawia się wielki topór i przecina przeciwnika na pół.
|
Lista do dyskusji:
Amulet 3 Magiczna Różdżka 4 Pies 1 Szkic 1 Bransoleta Siły 3 Magiczna Strzała 5 Pochodnia 1 Szklana Kula 2 Butelka wody 1 Magiczna Tarcza 4 Psioniczna Różdżka 3 Sztylet 2 Ciężka Zbroja 6 Magiczna Uprząż 4 Róg Przerażenia 3 Sztylet (Miasto) 1 Ciężki Topór Obos. 4 Magiczne Rękawice 2 Różdżka 3 Sztylet Egzorcysty 3 Czaszka Smoka 4 Magiczny Hełm 4 Różdżka Grozy 5 Święta Lanca 3 Eliksir Siły 2 Magiczny Kryształ 6 Różdżka Ognia 5 Święty Gral 3 Hełm 2 Magiczny Kufel 2 Różdżka Wyverna 4 Talizman 4 Hełm Pełny 3 Magiczny Miecz 3 Różdżka zniszczenia 4 Tarcza 2 Karty Taroka 2 Magiczny Pas 2 Rumak 5 Topór 2 Koń 3 Magiczny Pierścień 3 Sakwa Bez Dna 3 Topór Grimnira 4 Koń i wóz 5 Magiczny Sztandar 3 Skarb Zbójców 2K6 Topór obosieczny 4 Korona Dominacji 3 Magiczny Zwój 3 Skrzydlate Buty 3 Tratwa 4 Korona Salomona 4 Mapa 1 Skrzynia 6 Ukryta kieszeń 1 Kryształ Mocy 2 Mapa Podziemi 1 Skrzynia Skarbów 1K6 Uszkodzona Zbroja 1 Krzyż 3 Miecz 2 Smocza Kolczuga 5 Uzdrawiający napój 3 Księga Smoczej M. 2 Miecz oburęczny 4 Smocza Krew 4 Wielka Tarcza 4 Kula Jasnowidzenia 2 Minerał 6 Smocze jaja 5 Włócznia 2 Lanca 3 Morning Star 5 Smocze Łzy 5 Wyrok Banicji 1 Laska Władzy 4 Muł 2 Smocze Skrzydła 2 Zatrute Strzały 3 Latarnia 1 Napój Feniksa 2 Smocze Zęby 2 Zbroja 3 Łopata 1 Pas 2 Smoczy Amulet 6 Zbroja Płytowa 6 Łuk 3 Pączki 1 Smoczy Hełm 3 Złamany Miecz 1 Maczuga 3 Pęknięty Hełm 1 Smoczy Lęk 5 Złota Rękawica 4 Magiczna Buława 4 Pierścień 3 Starożytny Artefakt 2 Złota Statuetka 5 Magiczna Kusza 4 Pierścień Władzy 2 Szkatułka 1 Zwój Papirusu 1 1K6, 2K6 – rzut jedną lub dwoma kostkami sześciościennymi
EDIT: daj wyedytowac
|
TRENKWALD JÓZEF PIOTR (1897-1956) ppłk. kawalerii Wojska Polskiego, czołowy jeździec lat trzydziestych, brązowy medalista z Amsterdamu (1928).
Urodzony 14 sierpnia 1897 w Wiedniu, syn Roberta (generała armii austriackiej) i Heronimy hr Fellner von Feldegg. Po 4-klasowym gimnazjum realnym wstąpił do armii austriackiej (10 października 1915), gdzie ukończył Wyższą Wojskową Szkołę Realną w Wiener Neustradt i Szkołę Oficerów Rezerwowych (jazdy) w Holisc, otrzymując stopień podporucznika (1 lutego 1917). Od 7 grudnia 1918 w Wojsku Polskim (8 pułk ułanów Ks. Józefa Poniatowskiego), spędził na froncie wołyńskim (dowódca plutonu) 10 miesięcy (1919). Potem Oficerska Szkoła Jazdy w Tarnowie i znów front (dowódca 2 szwadronu), gdzie wielokrotnie wyróżniał się w boju (Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyż Walecznych). Wybitny oficer kawalerii. W okresie międzywojennym (w 1923 - por. , 1924 - rtm., 1931 - mjr) pełnił szereg odpowiedzialnych funkcji w jednostkach liniowych (2 Brygada KOP, 1 psk, 8 i 14 puł., 5 psk), łącząc obowiązki dowódcze ze sportem. I tak postrzegali go przełożeni. Gen. Piasecki opiniował: "bardzo dobry jeździec terenowy, dystansowy i konkursowy", a gen. Kleeberg zaraz dodawał: "bardzo dobry sportowiec, ale przede wszystkim bardzo wartościowy oficer sztabowy o pełnych kwalifikacjach". Zapamiętale trenował, uczył innych (Centrum Wyszkolenia Artylerii, główny instruktor jazdy, dowódca kursów instruktorów jazdy) i odkomenderowano go (dwukrotnie) do organizacji i startowego przygotowania naszych grup olimpijskich. Sam też został olimpijczykiem. W latach 1923-1939 Trenkwald 7-krotnie startował na międzynarodowych zawodach poza granicami kraju. Sukcesy: Puchar Narodów zdobyty w Warszawie (1931) wraz z K. Szoslandem, Z. Rucińskim, J. Sałęgą i medale mistrzostw Polski - brązowy w WKKW (1931) na koniu Partyzant, srebrny w skokach (1933) na koniu Madzia i brązowy w skokach (1937) na koniu Zwiahel. W konkursach o Puchar Narodów startował 3-krotnie, odnosząc 2 zwycięstwa (1931 Warszawa, Ryga). Uczestnik kampanii wrześniowej 1939 (zastępca dowódcy 9 psk), po zaciekłym boju pod Kockiem (3-5 października) poszedł do niewoli. Jeniec obozu w Murnau (tamże odmówił przyjęcia obywatelstwa niemieckiego). Po wyzwoleniu w II Korpusie Polskim (6 ppanc.) Nie powrócił do kraju. Szkolił jeźdźców angielskich. Żonaty (1929) z Marią Jadwigą z Junosza Gałeckich Topór - Jakubowską (1900), która zmarła (1935). Zmarł w Londynie 19 listopada 1956 i pochowany został na miejscowym cmentarzu Brompton. Pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika.
|
Wydaje mi się, że gdzieś pomiędzy Piasecznem a Lgotą widziałem taki krzyż, ale głowy pod topór nie położę.
|
Alexander podaje nowa/ wersje swojego wiersza (uprzednio nieroboczo zatytulowanego "Uciec"). A wczesniej kontynuuje nasza/ dyskusje. :-)))No... nie słyszałem jak topór świszczy. To było doświadczenie "myślowe". Wyobrażałem sobie kata z olbrzymim toporem. Wielkiego Kata. Podnosi wysooooko toopórr i... z olbrzymim świiiistem topór spada, spada... ŁUP!!!
Tak grube i ciezkie przedmioty raczej juz w powietrzu warcza, gdy nie sa gladkie, gdy cos sie w nich telepie. Po chwilach refleksji i zastanowienia... może zmienić na "milcząc... | Spadł!"
Byle nie antropomorfizowac. Moze wspomnisz swietlne efekty zamiast dzwiekowych? Blysk, smuga... ok. To może w ten sposób: Podmiot liryczny w całej metaforze Toporu i Pnia jest pośrodku, czyli jest ofiarą.
Chyba tylko w symbolicznym sensie. Nie w poetyckim, czyli doslownym. Nie w fizycznym? Topór spada, łączy się z pniem, a p.l. staje się "2-częściowy" ;-) (głowa i reszta, czy ładniej "skrócony o głowę") Dlatego wiersz tak się kończy. Świszcząc spadł! I koniec. P.l. nieżyje.
Wiersz mowil: juz nic / w szkle na dnie. Czyli nie mowil ze juz koniec czyli nic z p.l-em, tylko mowil, ze na dnie nic. Czyli wiersz przekazywal punkt widzenia obserwatora, mogacego ogladac szklo. Piszesz jeszcze, ze p.l. to i tamto, ale w oryginalnej wersji poza poczatkiem, to o p.l.-u juz nic nie bylo.
[ tu był wiersz W.H. "dim noise" ]. (Włodku, jeśli ten wiersz był skierowany do mnie, to informuję iż jestem na razie, jedynie polsko-języczny, a już na pewno polskojęzycznym poetą...)
Piszesz angielskie oryginaly proza/? I dopiero podczas tlumaczenia staja/ sie wierszami? To do jakiego slownika angielsko-polskiego zagladasz zanim swoje wiersze przedstawiasz w formie dopuszczalnej na pl.hum.poezja? --------------------------------------------------------- Butelka
siedzę w ciemnym leżę? - klnę Szekspira soneciki!
purpurowy mrok zalewa koleiny wyżłobione resztki topi
A w szkle na dnie
Szczęście - piękna i oziębła niech za pień od teraz służy niech z toporem parę tworzy
świszcząc spadł!
...
już nic w szkle na dnie
Alexander Bear Nastroj "koleiny wyzlobione" nie pasuje do tego wiersza. Raczej po prostu "wyzlobione koleiny". Mozna je kupic', jak mawiaja Amerykanie, czyli w nie uwierzyc. Ta prosta metafora podoba mi sie. Niestety jest izolowana. Warto gdzies w wierszu jeszcze do niej nawiazac. Do porzuconych wytartych drog, lub do zejscia z nich, do zagubienia lub do skutkow...
Z "resztkami" wciaz klopot. Po prostu mozna je usunac, jezeli nie znajdzie sie cos lepszego.
Gdy za tytul mamy "butelka", to w linijce: "A w szkle na dnie" nie potrzeba juz "w szkle". zwlaszcza, ze to i tak nie brzmi poprawnie po polsku. Czy Ci chodzi o "w szklanym dnie" -- chyba jednak nie, chyba "na dnie".
Pien' nie kojarzy sie z oziebloscia. W porownaniu z toporem, to pien jest odczuwany jako cieply. Poza tym trudno o samym pniu, jako takim, mowic, ze jest piekny. (Nigdy nie slyszalem ody do pieknosci pnia).
Moze chodzi nie o pien i topor, tylko o kowadlo i mlot?
Tym razem dales znak, czym (kim!) jest Piekno. Wiersz natychmiast nabral konkretnosci i nieco krzyz mrozacej zmyslowosci. Jeszcze jakos musisz pijany p.l. wstawic pomiedzy ten pien (kowadlo?) i topor (mlot?). Wtedy nie bedzie potrzeby na te ostatnie 2 slabe linijki. Bez wahania je opuscisz, bo one tylko gadu-gadu.
O, topor tez powinien byc z duzej litery.
Reszta literek niech bedzie mala. Nawet szekspira z malej, bo to wiersz, a nie slownik ortograficzny. (W szczegolnosci" "a na dnie" bym dal z malego "a").
Pozdrawiam,
Wlodek
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==---------- http://www.dejanews.com/ Search, Read, Discuss, or Start Your Own
|
Aj waj Luizko. Taka z Ciebie inteligentna dziewczynka a nie rozumiesz istoty "Potopu". Sienkiewicz to nie Tolkien, więc nie malował swoich bohaterów w czarno-białych kolorach. "Potop" to nie "Utopia" Morusa. Nie ma przedstawiać państwa idealnego. Został napisany w czasach, gdy Polski nie było na mapach od 100 lat, a znikła ona właśnie m. in. przez prywatę i warcholstwo. Sienkiewicz chciał pokazać, że mimo z tak wielkiego upadku moralnego można się podnieść. Kmicic z pewnością startował z pozycji warchoła, lecz zastanawiałbym się, czy zawsze przekładał interes prywatny nad interes państwa. Przecież opowiedział się za Radziwiłłem tylko dlatego, że złożył mu przysięgę na krzyż, co wiele dla niego znaczyło. Dziś nie przykłada się już takiej wagi i do krzyży, i do słów. Po "nawróceniu" sprawa jest już jasna - oblężenie klasztoru, obrona króla poprzez pójście na jak się wydawało - pewną śmierć, darowanie życie Bogusławowi, choć honor wymagał zemsty czy też uczestnictwo w wojnie do końca, mimo palącej chęci powrótu do Oleńki mówi samo przez się. Termin "bezmyślna odwaga" słabo brzmi. Odwaga to nie tylko rzucanie się pod czołg z koktajlem Mołotowa. To także posiadanie świadomości, kiedy ma to sens. "Bezmyślna odwaga" to po prostu brawura. Być może dla nas czyny Kmicica były brawurą. Aczkolwiek nie można zapominać, że Babinicz był zaprawionym wojakiem, obeznanym ze śmiercią. Co dla nas byłoby szaleństwem dla niego było po prostu nieco ponad przeciętnym czynem. Kto wie, czy gdyby nie on Kordecki zdołałby utrzymać klasztor. Gdyby nie odwaga Kmicica król zostałby pojmany a wojna zakończona. Jak mówi dewiza SAS: "Kto ma odwagę, wygrywa." Porównanie Kmicica do Wołodyjowskiego jest nieco nietrafne. O ile w pierwszym odnajduję temat "nawrócenia", to w drugim - będącym niemal idealnym szlachcicem, występuje wątek zaprzepaszczenia odważnych czynów jednostki przez tchórzostwo i knowania ogółu. Koniec końców - Wołodyjowski wysadza się, mimo możliwości dalszej obrony, gdyż dochodzi do haniebnych paktów z Turkami. (Historycznie jest to inaczej; Kamieniec Podolski upadłby w ciągu paru dni, więc żadna walka nie miała już sensu). Posłużę się cytatami z Kaczmarskiego. O ile "Potop" streszcza się do słów: " Krzyż, Ojczyzna, Bóg, prywata, Warchoł w oczach zmienia skórę. Wierny jest, jak topór kata I podobną ma naturę. Więc za słuszną sprawność ręki Będzie ręka i Oleńki, Łaska króla, dworek, dzieci, Szlachcic, co przykładem świeci." źródłoto "Pan Wołodyjowski niesie za sobą inną treść: "Swoje odsłuchał i odsłużył Wiatraczkiem, sztychem, fintą płytką I oto dzieło jego - w gruzy... Więc chyba rację miał; że - Nic to! Nie znał mądrości swej żołnierzyk Zajęty Baśką i szabelką: Nie wątpić, w sens ofiary wierzyć Jest rzeczą łatwą - bywa wielką. Lecz potem, wbrew serc pokrzepieniu Łzę cenić tylko na policzku I na niebieskim, na sklepieniu Wypisać krwią dewizę - Nic to! " źródłoKażdy naród ma bohaterów literackich, historycznych lub historyczno-literackich. Francuzi Rolanda, Karola Wielkiego i bohaterów z sagi o muszkieterach Dumasa; Niemcy cesarza Barbarossę, Hiszpanie Cyda, Rosjanie Aleksandra Newskiego, Grecy Leonidasa i jego 300 Spartan, Włosi całą rzeszę Rzymian, Anglicy Króla Artura i Rycerzy Okrągłego Stołu a Szwajcarzy Willhem Tella. Polacy mają wśród swych bohaterów Kmicica, Wołodyjowskiego, Zagłobę, Sobieskiego, Jaremę i Podbipiętę z "Trylogii". Sienkiewicz wykreował raj dla polskich patriotów, gdzie fikcja tak pięknie zderza się z historią, iż dawała inspirację dla walczących o niepodległość powstańców wielkopolskich, Orląt Lwowskich, żołnierzy polskich w wojnie polsko-radzieckiej, Polaków walczących w Kampanii Wrześniowej, Norwegii, Bitwie o Anglię, w Afryce Północnej, Włoszech, Azji Mniejszej, Ardenach, Froncie Wschodnim, Powstaniu Warszawskim oraz Polaków walczących w czasach komunizmu. Wszyscy oni byli wychowani na powieściach Sienkiewicza. A tak swoją drogą, "nawrócony" bohater jest dość częstym zjawiskiem w literaturze. Chocpy Soplica z "Pana Tadeusza", Marek z "Trylogii Rzymskiej" Waltariego, Lancelot z ""Kielicha" Łysiaka, Borowicz z "Syzyfowych Prac", Prokurator Rzymski z "Piłat i Nazarejczyk" no i w końcu Mojżesz, Jonasz, Paweł, Piotr, Tomasz i reszta biblinych postaci z najpiękniejszej księgi (ksiąg) w dziejach.
|
Dragonit, Marz, Regis, Samurai Reno patrzy kilka sekund w oczy Samuraia po czym mówi: - Nie moja sprawa, co chcesz zrobić, ale raczej nie uda ci się wyjść z fortu. Miasto jest pełne Mogunarów i strażnicy nie otworzą ci bramy. Nawet jeśli się stąd wydostaniesz, to z pewnością musiałbyś się przebić przez hordy barbarzyńców. Lepiej poczekaj tutaj przynajmniej do zmroku, wtedy Mogunarzy zaczną szturm... Samurai Po wysłuchaniu słów Rena osuwasz się naprzód idąc drogą, którą - z tego co pamiętasz - biegł wilk Soriana. Nie skręcasz w lewo za sierżantem i resztą grupy, ale idziesz naprzód i skręcasz dopiero kilka metrów dalej po minięciu kamiennego budynku wyglądającego z zewnątrz na coś w rodzaju stajni. Po wykonaniu w tymże miejscu zwrotu idziesz powoli przedzierając się przez gęstniejący tłum. Na rogu, względem którego wykonałeś obrót, widzisz przyczepioną dość wysoko (ponad głowami ludzi) tabliczkę z prowizorycznym planem. Przyglądasz się mu:  Po swojej prawej stronie widzisz mur, przesz naprzód w dwóch kolejnych skrzyżowaniach. Zatrzymujesz się kilkanaście metrów od bramy. Z jej prawej strony stoi jakiś znudzony strażnik, a drugi szuka czegoś w swojej "stróżowce" wewnątrz muru, do której prowadzi bezdrzwiowy otwór obok bramy wjazdowej. Po prawej stronie zauważasz znajomego ci wilka, który leży spokojnie na trawniku wypatrując kogoś w tłumie. Robisz kilka kroków w jego stronę, abyś miał pewność, że cię zauważy. Miodek Rozglądasz się wypatrując w tłumie czegoś ciekawego. Nagle z kłębowiska ludzi w pobliżu bramy wychodzi kleryk - Faer Selde. Przypatruje ci się ze swoim zwyczajowym wyrazem twarzy, ale nie robi ani kroku więcej w twoją stronę. Dragonit, Marz, Regis Podążacie za Reno. Samurai opuszcza was idąc prosto, podczas gdy wy skręcacie w ślad za Reno w lewo. Ghord cały czas idzie z wami. Idziecie powoli dość zatłoczoną uliczką. Większość z przechodniów to uzbrojeni żołnierze. Niektórzy rozpoznają Reno i wymieniają z nim uścisk dłoni. Chwilę później sierżant kieruje was w lewo do czegoś w rodzaju kompleksu mieszkalnego. Dość przestronna ulica na krzyż, którego ramiona są znacznie dłuższe niż wysokość jest ze wszystkich stron otoczona dość niechlujnymi i prymitywnymi zabudowaniami. Reno wygląda, jakby był w swoim żywiole. Większość niższych stopniem roztrąca, a tych wyższych [stopniem] sprytnie wymija. Po chwili jesteście na miejscu. Dotarliście do niemal samego końca lewego ramienia " krzyża". Sierżant prowadzi was wprost do czegoś w rodzaju przykrytego dachem ogródka, choć nie jest to najwłaściwsze słowo. Otoczony niskim acz mocnym płotkiem (który zdaje się mieć znaczenie czysto symboliczne) placyk o wymiarach trzy na dwa metry pozbawiony jest zupełnie trawy. Jego trzy boki przylegają do ulicy, natomiast czwarty oparty jest o budynek. W centrum, o ile można coś takiego zlokalizować, stoi prosty drewniany stolik i kilka jeszcze prostszych trójnogich zydli bez oparcia. Na jednym z nich, patrząc wprost na was, siedzi przeciętnego dla tej rasy wzrostu i postury krasnolud. Przypatruje się wam znad swojej gęstej, długiej do piersi rudobrązowej brody. Ubrany jest w lekką skórzaną kurtkę i takowe nogawice. Obok jego krzesełka oparty jest szeroki topór, a przy pasie przyczepione ma coś przypominające kubek na sznurku. Gdy Reno pierwszy przechodzi przez niewielkie wejście, będące otworem w płocie, krasnolud odzywa się: - No, Reno, wcześnie jesteś. Kapitan Ragos pozwolił ci odejść z posterunku? Niebywałe... Ale dobrze że jesteś. No, tak. Wiesz, że ten chędożony generał nakazał reglamentację wszelkiego rodzaju trunków? Musiałem osobiście się do niego pofatygować i wygarnąć mu to i owo. Wyobraź sobie: zagroziłem mu, że nakłonię inne krasnoludy do przejścia na stronę Mogunarów, a on ugiął się pod moimi żądaniami. Albo to idiota, albo zapomniał o "Przyrzeczeniu Z Rhyinx"... No, ale nie ważne - liczy się to, że zdobyłem TO. - Mówiąc TO wyciąga z cienia pokaźną beczułkę wypełnioną jakimś płynem. - Nie jest to nektar, ale powinno nam dwóm wystarczyć. He he... - skończywszy mówić zauważa was i rzecze: - Cóż to? Nowi przyjaciele? Powitać, powitać. - Uśmiecha się szczerze - Jestem Ritsiek z Klanu Kwadratu. Krasnolud w dodatku, jak widzicie. Nie wyglądacie na wojskowych, ale spocznijcie sobie, upał jak s... yhm... nie wiem co... dobrze, że mam coś na ochłodę. - ochoczo przenosi ciężar beczułki z ręki do ręki. - Skoro jutro nie będziemy żyć, to wypadałoby przynajmniej dzisiaj dobrze się napić. - znika we wnętrzu budynku a chwilę później wraca z sześcioma kuflami, z czego jeden jest nieco ubity. - Jak ugościć to porządnie. Ten zepsuty kufel niech będzie dla mnie. Opowiadajcie, ja chętnie posłucham czegokolwiek. Co tu robicie? Osz... sporo tego było, na pewno nie ustrzegłem się przynajmniej kilku błędów. Jakby co to mówcie
|
Aspekt ekonomiczny
• (SPZ 13) Majątek posiadany przez Poszukiwacza jest przeliczany na liczbę PZ. • (SPZ 14) Za każdy mieszek złota (MZ) przysługuje 3 PZ. • (SPZ 15) Za każdy Przedmiot Gracz otrzymuje odpowiednią jego wartości w Mieszkach Złota ilość PZ. (Lista wartości przedmiotów jest u Sędziów). • (SPZ 16) Obowiązuje Zasada Inflacji – jeśli dany Poszukiwać posiada dwa identyczne przedmioty, to drugi z nich warty jest już dwa razy mniej niż pierwszy. Ułamki zaokrąglane są w dół. Jeśli po takim działaniu wyjdzie dla przedmiotu wartość 0 MZ, to Poszukiwacz dostaje za posiadanie takiego przedmiotu tylko 1 PZ. • (SPZ 17) Jeśli dany Poszukiwacz posiada trzy identyczne przedmioty, to zgodnie z zasadą inflacji trzeci z nich jest warty o połowę mniej, niż drugi. Ułamki zaokrąglane są w dół. Jeśli po takim działaniu wyjdzie dla przedmiotu wartość 0 MZ, to Poszukiwacz dostaje za posiadanie takiego przedmiotu tylko 1 PZ. • (SPZ 18) Za niespłaconą w Banku w Mieście Pożyczkę odejmuje się 7 PZ za każdy, nie oddany, mieszek złota (MZ). • (SPZ 19) Tabela 6 ilustruje wartość poszczególnych przedmiotów w MZ, co pozwoli przeliczyć cały majątek na PZ.
Tabela 6
Przedmiot MZ Amulet 4 Bransoleta Siły 5 Butelka wody 3 Ciężka Zbroja 7 Ciężki Topór Obos. 5 Czaszka Smoka 7 Eliksir Siły 5 Hełm 3 Hełm Pełny 4 Karty Taroka 4 Koń 3 Koń i wóz 5 Korona Dominacji 5 Korona Salomona 6 Kości Smoka 5 Kryształ Mocy 5 Krzyż 6 Księga Smoczej Magii 6 Kula Jasnowidzenia 5 Lanca 3 Laska Władzy 7 Latarnia 3 Łopata 5 Łuk 5 Maczuga 4 Magiczna Buława 6 Magiczna Kusza 8
Magiczna Różdżka 6 Magiczna Strzała 7 Magiczna Tarcza 6 Magiczna Uprząż 7 Magiczne Rękawice 5 Magiczny Hełm 6 Magiczny Kryształ 25 Magiczny Kufel 6 Magiczny Miecz 6 Magiczny Pas 5 Magiczny Pierścień 6 Magiczny Sztandar 5 Magiczny Zwój 6 Mapa 5 Mapa Podziemi 3 Miecz 3 Miecz oburęczny 4 Minerał 8 Morning Star 6 Muł 4 Napój Feniksa 4 Pas 3 Pączki 3 Pęknięty Hełm 2 Pierścień 6 Pierścień Władzy 5 Pies 4
Pochodnia 3 Porzucony Rynsztunek 9 Psioniczna Różdżka 6 Róg Przerażenia 4 Różdżka 7 Różdżka Grozy 6 Różdżka Ognia 6 Różdżka Wyverna 4 Różdżka zniszczenia 7 Rumak 6 Sakwa Bez Dna 6 Skarb Zbójców 2K6 Skrzydlate Buty 5 Skrzynia 12 Skrzynia Skarbów 1K6 Smocza Kolczuga 7 Smocza Krew 4 Smocze jaja 6 Smocze Łzy 5 Smocze Skrzydła 5 Smocze Zęby 6 Smoczy Amulet 6 Smoczy Hełm 5 Smoczy Lęk 5 Starożytny Artefakt 4 Szkatułka 3 Szkic 3
Szklana Kula 4 Sztylet 3 Sztylet (Miasto) 2 Sztylet Egzorcysty 6 Święta Lanca 6 Święty Gral 6 Talizman 12 Tarcza 4 Topór 4 Topór Grimnira 5 Topór obosieczny 5 Tratwa 3 Ukryta kieszeń 4 Uszkodzona Zbroja 2 Usypiający Nektar -2 Uzdrawiający napój 5 Wielka Tarcza 5 Włócznia 3 Wyrok Banicji 4 Zatrute Strzały 4 Zbroja 5 Zbroja Płytowa 6 Złamany Miecz 2 Złota Rękawica 6 Złota Statuetka 8 Zwój Papirusu 4
1K6, 2K6 – rzut jedną lub dwoma kostkami sześciościennymi
|
Niniejszym otwieram temat kretynizmow wszelakich, paranormalnego pecha, historyji o ropuchach swiatem rzadzacych i nienaturalnego blogoslawienstwa losu.
Kazdy post niech bedzie opowiescia z podrozy w kraine z Magii i Miecza slynacej, w ktorej znajda sie rzeczy, ktorych nawet jasnowidz w stanie nie byl przewidziec.
Oto moja przygoda, ktora popchnela mnie do zalozenia tematu:
Gralem sobie kilka dni temu w MiM. Podstawka + Miasto. Graly 2 osoby. Postacie z fantasy czystej masci - troll i krasnolud. Mialem znaczna przewage nad kranoludem, mimo, ze krasnolud do korony wladzy ma droge prawie otwarta. Zwlaszcza krasnolud z korona salomona (mapy nie mial, bo zamienilem ja w zloto ). Przypominam, ze krasnal dla mocy rzuca jedna koscia przy tajemnych wrotach i 2-ma kosciami w kopalni. Moj troll mial rozdzke i krasnolud nie mogl mu jej zabrac . Nawet krzyz mialem, wiec demony straszne mi nie byly :]. Poszedlem do Miasta, kupilem mula, topor obosieczny, zdobylem plytowke ... i w koncu postanowilem zostac arcymagiem (troll arcymag O_o). Krasnolud nie byl na najwyzszym poziomie, a ja moglem poza wysokimi statystykami rzucac juz po 2 czary. Wyszedlem z Miasta. Niedaleko lezal MAG, ktorego moglem wziac jako przyjaciela. Nie wzialem, bo stwierdzilem, ze szkoda czasu na kilkakrotne rzucanie kostka tym bardziej, ze moc mi nie bedzie potrzebna (mialem 1 + 2 z zrodla madrosci, dzieki arcymagowi wyciagnalem czar Moc, rzucilem, mialem 4 + 2 za arcymaga - w sam raz na 3 czary) a sam mag mi nie zaszkodzi. Poszedlem po korone wladzy - nawet lopate mialem. Mieszkow zlota tez nie brakowalo. W srodkowej krainie wpadlem na czarnoksieznika - kupilem 3 czar, poszedlem wyleczyc punkt wytrzymalosci do zamku i juz mialem 4. Wstapilem w progi krainy wewnetrznej, a krasnolud powoli umieral. Ja stracilem punkt wytrzymalosci podczas gry ze smierci i z wytrzymaloscia 3 trafilem na korone wladzy. No to co ? Wygralem mysle. Krasnolud ledwo zyje, w dodatku wyciagnal poltergeista w krainie zewnetrznej. W dodatku spotkal mefistofelesa - wszystko w krotkim czasie - i zrobil sie zly, a na drodze do straznika, ktorego i tak mialby problem pokonac - byla kapliczka. Wszedl do kapliczki - stracil wytrzymalosc. Postanowil podjac walke ze straznikiem - desperacka (gdzies sie po drodze wyleczyl i mial chyba 3 punkty). Ze stranikiem przegral - mi nie wychodza rzuty za rozkaz. Na cmentarzu znowu sie wyleczyl i dostal czar. Wyssal jeden z moich - wzial teleportacje. Krasnal ruszyl do Wioski. Tez byl bogaty. Leczyl sie caly czas i odwiedzal medrca. Nie moglem go ubic :]. W koncu stal sie dobry. Majac 4 pkt wytrzymalosci (w sumie zmarnowal chyba 10 mieszkow zlota) teleportowal sie w poblize Maga (ktory mial mi nie zagrozic). Mial 4 tury na zabicie mnie - w najgorszym przypadku 4. Czy mozna odbic czar rozkaz ? Zalozylismy, ze mozna, bo czemu nie - odbil. A ja dzieki nadzwyczajnej zdolnosci Arcymaga - stracilem dodatkowy pkt wytrzymalosci. Zostal mi 1. A krasnal dzieki poltergeistowi dostawal za darmo czary u maga co 2-ga ture, bo byl juz dobry. Rzucil we mnie wszystko co mial. Tak skonczylem na koronie wladzy. Nigdy wiecej nie zostane Arcymagiem . I cofam wszelkie pomysly odnosnie zostawania nim .
I wpadlem na dziwny przypadek. Ktos ma poltergeista, jest dobry i stoi przy kapliczce. Trzeba w takim razie zejsc z korony wladzy, zeby takiego kogos ubic. Zakladajac tez, ze po jednej stronie jest jakies np. targowisko, gdzie nie ciagnie kart przygod, ktora moglaby go pograzyc (np. mefistofeles )
Zdałem sobie też sprawę z istotnej rzeczy ... że mogliśmy grać dalej, a uznaliśmy grę za zakończoną :].
|
Zamek Krzyżtopór to swoisty kalendarz- miał podobno tyle okien ile dni w roku (366- w latach przestępnych; w latach zwykłych jedno okno zamurowywano), pokoi- ile tygodni (54), sal wielkich- ile miesięcy (12), wież- ile kwartałów (4), wejść ile dni tygodnia (zgadnij ile). Większość z okien, sal i wejść istnieje do dziś. Sala jadalna w zachodniej wieży miała ponoć szklany strop- tak iż wydawało się, że jest to duże akwarium. Pływały w nim egzotyczne rybki. W jednym z podziemnych pomieszczeń, można zobaczyć małe stalaktyty i stalagmity narosłe wskutek długotrwałego trzystuletniego) przecieku wody opadowej przez sklepienie zbudowane ze skały wapiennej. W prawej stajni panują znakomite warunki akustyczne- podobno zachwycają się nimi wytrawni znawcy muzyki (jeśli znasz takiego to daj mi znać  , sugerując użytkownikom obiektu organizację koncertów. Nad marmurowymi żłobami w stajniach ulokowanych w przyziemiu skrzydeł pałacu zainstalowane były zwierciadła. Legendowe opowieści mówią, że to dla koni arabskich do przeglądania. Zapewne powód byt bardziej prozaiczny. Chodziło raczej o lepsze oświetlenie mrocznych pomieszczeń. Przez specjalny układ otworów okiennych snop światła padał na lustro i odbijając się od niego rozjaśniał stajnie. Skłonności Krzysztofa Ossolińskiego do astrologii i magii ujawniały się również w Krzyż toporze- Nad wejściem w wieży bramowej umieszczono hieroglif przypominający stylizowaną literę W. Symbolizuje on (zgodnie z aramejską księgą kabały Zohar) wieczne trwanie tego miejsca. Inni zaś upatrują w tym znaku herbu Habdank. Krzyżtopór ma ponoć podziemne połączenie z Ossolinem. Ongiś właściciele obu zamków tym lochem jeździli do siebie w gościnę saniami po specjalnym torze wyłożonym cukrem, cukier klonowy dawniej miał postać podobną do lodu. Kubatura budynków wynosi około 70 tysięcy metrów sześciennych, powierzchnia około 1,3 ha, długość murów fortyfikacji około 600 metrów, średnia wysokość wałów 5-7 metrów, a w skrajnych miejscach około 15 metrów wysokości. Jak w każdym szanującym się zamku również i tu można spotkać na murach fortyfikacji ducha- oczywiście tylko w księżycową noc. Jest nim ponoć syn Krzysztofa Ossolińskiego Baldwin ukazujący się w husarskiej zbroi. W ruinach widywana jest też Biała Dama (kolega dorabia sobie na drugiej zmianie J) W zagospodarowaniu krzyżtoporskiej fortecy krążą fantastyczne opowieści. Za Gomułki chcieli kupić ten zabytek Szwedzi i po jego całkowitym odnowieniu przeznaczyć na studio filmowe. Czyżby miała to być ekspiacja? Podobno Jeden Amerykanin pragnął zamek pociąć na bloki, ponumerować kawałki i po przewiezieniu przez ocean odbudować w swoich włościach w Teksasie, Manierystyczna budowla w Ujeździe ma swój pierwowzór (oczywiście nie dosłowny) we włoskiej miejscowości Caprarola w pałacu kardynała Aleksandra Farncse. Krzyżtopór miał znakomicie rozwiązany system wentylacyjny i grzewczy. Układ kanałów wewnątrz murów powodował,że ciepło i świeże powietrze docierały do wielu pomieszczeń. Równocześnie osuszały się samoczynnie grube ściany kamienne, Na użytek gospodarczy zainstalowano szereg wind w specjalnych sztolniach. Malowniczy i tajemniczy Krzyżtopór jest również wdzięcznym obiektem dla fotografików i filmowców. W 1972 r. Bogdan Dziworski zrealizował (wg scenariusza Stanisława Janickiego) film pt. " Krzyż i topór" utrzymany w tonie ironicznej ballady ludowej. "Droga w świetle księżyca" to drugi film, w którym wykorzystano plenery Ujazdu. W Ujeździe kręcono też jeden z odcinków popularnego swego czasu wśród młodzieży serialu "Przyjaciele Wesołego Diabła". Kompozytor Wojciech Jasiński, wywodzący się z Nowej Dęby, zafascynowany starym zamczyskiem skomponował utwór muzyczny utrzymany w konwencji muzyki elektronicznej pt. " Krzyżtopór". Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej utworzona przez sędziego Karola Burego z Sandomierza rozpoczęła wespół z UG Iwaniska od 1997 r. organizowanie w zamku Krzyżtopór turniejów rycerskich, które mają się stać stałą imprezą, chociaż na dziś dzień przynoszą one głównie straty. Ludzie wesprzyjcie zamek i... do Krzyżtoporu panowie bracia, do Krzyżtoporu!
|
Blondi... tu złowrogie grożenie palcem wskazującym... bad, bad Blondi Dzisiaj mam ochotę na dłuższe pisanie, a że natknęłam się w antykwariacie na pewną książkę i przy okazji przypomniałam sobie zeszłoroczne zajęcia z analizy i interpretacji... ...popiszę Wam o wierszach wizualnych Cóż to za twory? Ano takie wiersze, w których podstawową rolę, właściwie punkt zaczepienia do interpretacji, stanowi FORMA. Czyli ważne w nich jest to, jak są zapisane, a właściwie narysowane, rozmieszczenie słów, które tworzą zamierzony obraz. Jaśniej będzie jak podam przykłady Pierwsze wiersze wizualne pojawiły się już w II wieku n.e. przykładowo "Skrzydła" -wiersz w kształcie skrzydeł, albo " Topór". Z czasem w.w. staje się coraz bardziej skomplikowany, np. znany amulet ludowy "Magiczna formuła abrakadabra": ABRAKADABRA ABRAKADABR ABRAKADAB ABRAKADA ABRAKAD ABRAKA ABRAK ABRA ABR AB A KUNIEC Inne wiersze-amulety to np. "Znaczenie imion Boga", "Tora" (hinduski wiersz w kształcie lotosu), "Obraz Boga w naturze". Od wieku XVII-XVIII wiersze są umieszczane na broni, chlebie etc., jako zaklęcia przynoszące powodzenie i szczęście. W wieku XX wiersz wizualny zyskał nowe znaczenie. Nie jest już używany w celach magicznych, a jako oryginalne, wizualne właśnie wyrażenie poezji, od niego wywiódł się nurt poezji konkretnej. Wiersze te pisane były w kształcie krzyża (T. Niciński), jako kompletna rozsypanka słowna ("Słowa na wolności" T.Marianetti), w kształcie człowieka (K.Schritzer "Krytyk" -człowiek zbudowany ze słów, ale nic z nich nie rozumiejący). Bardzo ciekawym przykładem wiersza wizualnego jest "Cisza": silencia silencia silencia silencia silencia silencia silencia silencia KUNIEC Tutaj prawdziwą ciszą jest to puste miejsce, tutaj milkną słowa i zalega CISZA właśnie. Stanisław Druszcz, przedstawiciel polskiego konkretyzmu napisał wiersz "Wiersz bez tytułu": SŁOWO Z kolei F.Crinberg jest autorem wiersza "Projekt poezji w naturze", gdzie na tle zdjęcia lasu, drzew, umieścił białą literę "e" -ona wprowadza jasność, jest symbolem słońca Poezja wizualna przybiera też formy zabawne, np. utwór P.Petasza "Istota erzacu" przedstawia człowieka złożonego z liter A-Z ujętego w graficzne obcęgi -symbol zniewolenia ludzkości przez język. Zaś wiersz "Znak zastrzeżony" to słowo "policja" wpisane w znak popkultury - logo Coca-Coli. Ja sama śledząc poezję współczesną, natrafiłam na kilka wierszy, które moim zdaniem mogą być wierszami wizulanymi. Np. wiersz Mirona Białoszewskiego, znanego lingwisty, pod tytułem "Widok przez kraty": ebo ężyc Jak lepiej można wyrazić widok nieba zza więziennych krat? Inny wiersz, który znalazłam i podejrzewam, że jest to twór wizualny, to wiersz Jana Sobczaka "Kwadrat dobroci": dobry obryd br do rydob ydobr a dziurka jest dla wtajemniczonych KUNIEC
Myślę, że tymi "wtajemniczonymi" są właśnie ludzie, którym "coś tam" się obiło o uszy na temat poezji wizualnej
Wiem, że dla większości z Was, te wiersze są tylko przypadkowymi wyrazami, tworami ludzi, którzy narysowali krzyż i uważają się za poetów. I nie będę Was przekonywać, że jest inaczej. Sama do końca nie jestem pewna, czym by się różniło moje "e" od "e" wielkiego poety konkretysty ale może właśnie oryginalność, pomysł, niekonwencjonalność są wyznacznikiem sztuki w tym przypadku. Wszak moje "e" byłoby już kopią poprzedniego, nie moim pomysłem, a więc żadną sztuką...(?). Czy tak jest w istocie, nie wiem, za mało wykształcona jeszcze jestem Jedno wiem na pewno, moim zdaniem jest to bardzo ciekawy rodzaj poezji, tak inny, ale bardzo frapujący. I jak każdą sztukę dający się interpretować. Wystarczy trochę chęci, dobrej woli i -przede wszystkim- odrobina wrażliwości
Pozdrawiam filologów i wierszofilów, wiem, że tacy tu są
A zainteresowanych odsyłam do książki P.Rypson "Obraz słowa. Historia poezji wizualnej", z której korzystałam przy pisaniu tego posta.
EDIT: niektóre z wierszy musiałam "zakodować", bo przez wyrównanie do lewej traciły swoją wizualność... nie wiem o co chodzi z tym forum
|
Szaman:Matix Ród : Asakura Duch:Night Spirit Żywioł : Mrok , Cień , Zagłada , Śmierc, Światłość, Dobro, Ogień typ : Człowiek
Cechy: po treningu i założeniu uzbrojenia (Miecz Ciemności, Mroczny Miecz Światła ,ubranie uszyte przez Annę): Hp :500 Fr :500 As : 5 Lv : 4
Matix Matix to potomek słynnego Yoh Asakury...... wychowywany na ciągłych treningach z ojcem pod okiem jego matki Anny. Matix dostał Night Spirit od ojca.Night Spirit zdecydował że przyda się Matix-owi po opuszczeniu go przez Amidamru i został jego duchem stróżem.
Night Spirit Night Spirit to doskonały średniowieczny wojownuk, który podróżował po całym świecie i nauczył się wszyskich ówczesnych jemu i dawniejszych technik walk bronią białą i walką wręcz.Night Spirit zawdzięcza swą nazwę dzięki doskonaleniu swoich technik nocą. Night Spirit umiał wykorzystać zaraem zło jak i Dobro. Częściej wykorzystywał zło i dlatego został spalony na stosie, od tej pory jako duch wykorzystuje też ogień. Night Spirit zabił podczas swego życia ponad 1.000.000.000 ludzi. Teraz używa ich ciał oraz dusz jako swoją Armię. Kiedy zobaczył jak od Matix-a odchodzi Amidamaru poczuł wyjątkową siłe dzremiącą w Matixi-e i postanowił zostać jego najsilniejszym duchem stróżem. Night Spirit poczuł podczas połączenia z Matix-em że może teraz wykorzystać w największym możliwy stopniu zarówno Dobro jak i zło.Nikt nigdy nie znał jego prawdziwego imienia.... nawet ja....
Ataki *Defensywny atak. Możliwy jest on tylko wtedy gdy Night Spirit znajduje się w mieczu. Polega on na użyciu części zbroi Night Spirit , do wytworzenia tarczy. Jest ona niewiarygodnie wytrzymała.koszt 90 fr wytzrymałóść + 200 *Kontrola ducha.Technika ta polega na połączeniu Ducha z jakimś przedmiotem, dzięki czemu przedmiot zyskuje na mocy i wytrwałości. Przedmiotem takim może być miecz, kij, maczuka. Np. Matix Asakura walczy mieczem, gdyż jego duch jest duchem Ciemności co daję lepsze wyniki w walce. koszt 100 fr *Technika Cięcia Śmierci jest używana przez Matix-a Asakure. Używając tego ataku Matix kumuluje czystą energię Mroku którą następnie wyrzuca przed siebie w postaci fali. Owa energia niszczy wszystko na swojej drodze rozrywając na kawałki. koszt 100 fr *Ostrze Mroku.Gdy Matix zaatakuje pokazuje sie wielki Czarny krzyż i on wszystko niszczy do ataku Matix używa 2 mieczy. Mrok ostrza polega na tym aby użyć równocześnie Mrocznego Miecza i Miecza Ciemności. Atak wygląda tak, jakby podwójne cięcie Śmierci, złożone na krzyż. Zadaje olbrzymie obrażenia wybranemu celowi. koszt 110fr *Jedność.Podstawowa technika walki. Polega ona na połączeniu Shamana ze swoim duchem, aby razem walczyć. Technika ta powoduje powiększenie zdolności fizycznych szamana. koszt fr 20 *Wezwanie Amidamaru. Matix wzywa Amidamaru który łączy się z Matix-em i zadaje ataki oboma mieczami. koszt fr 110 *Wyzwolenie Night Spirit. Matix ucieleśnia Night Spirit i ramie w ramie zadają obrażenia. koszt fr 110 *Armia Night Spirit. Polega na tym, że Night Spirit przez Matix-a wzywa wszystkich których kiedykolwiek zabił lub pokonał . koszt fr 110 *Wielokrotne cięcia Światłości. Night Spirit i Matix zadają wiele dziesiątek cięć na raz. koszt fr 50 *Demoniczna Kula Night Spirit - Night Spirit z miecza puszcza kulę Zagłady o kolorze czarnym. koszt fr 100 *Demoniczna Furia. Night Sprit i Matix wzywają siły dobra i razem z nimi Atakują. koszt fr 110 *Uzdrowienie przez Night Spirit. koszt fr 60 Matix-owi I dodaje mu 700 hp *Mrok.Night Spirit wzywa moce ciemności i razem z nimi Atakuje wrogów Matix-a.koszt fr 110 *Światłość.Night Spirit wzywa moce Światłości i w połączeniu z nimi atakuje przeciwników Matixa.koszt fr 110 *Wiązka Mrocznej Dobroci. Mattix wzywa Dobro a Night Spirit wzywa zło i razem posyłają potężną wiązkę na przeciwnika. koszt 110 fr *Podwójny Ognisty miecz Mrocznego Światła.Matrix używa do tego ataku 2 mieczy jeden symbolizuje Światło drugi mrok, razem zaczynają płonąć nigdy nie gasnącym Ogniem i za pomocą obu tych mieczy zadaje potężne cięcia wrogom. (-110fr) *Demoniczna kula Night Spirit. Matix puszcza ognistą kule z mocy mroku na przeciwników. koszt 110fr *Share the Pain- (- 100 fr)- Matix dostaje furi a w ręku pojawia się wielki topór i przecina przeciwnika na pół. *Tsunami- (-110 fr)- wzywam wielką fale wody która leci na przeciwników z super siłą.
Ekwipunek 1 Miecz Ciemności 1 Mroczny Miecz Światła 1 ubranie uszyte przez Annę (;D) Antyk Zagłady i Dobra + 200 siły na 1 atak
|
Amulet 2 Bransoleta Siły 3 Butelka wody 1 Ciężka Zbroja 4 Ciężki Topór Obos. 4 Czaszka Smoka 2 Eliksir Siły 2 Hełm 1 Hełm Pełny 2 Karty Taroka 1 Koń 2 Koń i wóz 5 Korona Dominacji 2 Korona Salomona 4 Kryształ Mocy 2 Krzyż 3 Księga Smoczej M. 2 Kula Jasnowidzenia 2 Lanca 1 Laska Władzy 6 Latarnia 1 Łopata 1 Łuk 2 Maczuga 4 Magiczna Buława 5 Magiczna Kusza 5 Magiczna Różdżka 4 Magiczna Strzała 3 Magiczna Tarcza 4 Magiczna Uprząż 5 Magiczne Rękawice 2 Magiczny Hełm 4 Magiczny Kryształ 7 Magiczny Kufel 2 Magiczny Miecz 3 Magiczny Pas 3 Magiczny Pierścień 3 Magiczny Sztandar 2 Magiczny Zwój 2 Mapa 1 Mapa Podziemi 0 Miecz 1 Miecz oburęczny 4 Minerał 2 Morning Star 5 Muł 3 Napój Feniksa 2 Pas 1 Pączki 1 Pęknięty Hełm 0 Pierścień 4 Pierścień Władzy 2 Pies 1 Pochodnia 1 Psioniczna Różdżka 4 Róg Przerażenia 2 Różdżka 7 Różdżka Grozy 4 Różdżka Ognia 4 Różdżka Wyverna 2 Różdżka zniszczenia 4 Rumak 5 Sakwa Bez Dna 4 Skarb Zbójców K 0 Skrzydlate Buty 2 Skrzynia 0 Skrzynia Skarbów K 0 Smocza Kolczuga 4 Smocza Krew 3 Smocze jaja 2 Smocze Łzy 2 Smocze Skrzydła 3 Smocze Zęby 3 Smoczy Amulet 3 Smoczy Hełm 2 Smoczy Lęk 2 Starożytny Artefakt 2 Szkatułka 1 Szkic 1 Szklana Kula 1 Sztylet (Miasto) 1 Sztylet 3 Sztylet Egzorcysty 4 Święta Lanca 3 Święty Gral 3 Talizman 6 Tarcza 2 Topór 2 Topór Grimnira 2 Topór obosieczny 4 Tratwa 0 Ukryta kieszeń 1 Uszkodzona Zbroja 0 Uzdrawiający napój 4 Wielka Tarcza 3 Włócznia 1 Wyrok Banicji 1 Zatrute Strzały 4 Zbroja 3 Zbroja Płytowa 5 Złamany Miecz 0 Złota Rękawica 4 Złota Statuetka 3 Zwój Papirusu 1
To taki projekt na szybko Liczby odzwierciedlają stosunek siły przedmiotów do siebie, nie da się jednak tego w takiej postaci porównać z wartością w MZ - trzebaby troszkę wartości podnieść wtedy. Podstawowe zmiany: -Przedmioty typu Minerał, Smocze łzy itp - same w sobie nie dają zupełnie nic, więc wartość jest mała - chcesz mieć za to pkt to se wymień -Przedmioty bezużyteczne - 0 pkt, bo niby co to daje, że nosisz coś co nic nie daje? -Różdżka - jeden z najbardziej pożądanych przedmiotów zawsze był mało punktowany - na równi z amuletem np (a ten ostatni to badziew niesłychany), a powinna być jednym z najlepiej pkt - daje najwięcej możliwości. -Wysoko punktowane są również Laska władzy, Magiczny kryształ i Talizman. Laska władzy za świetne działanie, Talizman jako niezbędny do zdobycia korony i Magiczny kryształ - działa jak talizman, a do tego pozwala przejść wewnętrzną krainę bez problemów, wiec jest wart więcej. -Przedmioty typu Tratwa, Skrzynie itp - 0. To się zamiania w MZ i liczyłbym już jako MZ, tratwa się rozpada podobnie jak mapa podziemii więc nie ma opcji jej noszenia.
Gdybym miał zrobić to na własny turniej to skalę bym trochę bardziej rozciągnął, żeby pokazać jeszcze drobne różnice pomiędzy niektórymi przedmiotami, ale że turnieju nie robię to mi się nie chce tak dokładnie rozpatrywać.
Co więcej - żaden algorytm do obliczania się tu nie sprawdzi, bo nie da się przeliczyć zdolności na pkt automatycznie. Ilość zdolności i jakość to dwie zupełnie różne rzeczy. Czasem warto nawet znosić jakieś minusy przedmiotu żeby tylko móc z niego skorzystać, więc każda wada też nie powinna być traktowana jako -1pkt od razu itd...
|
|