> W sobote jechałem pociagami PKP z Poznania do Łodzi. Niestety PKP to
> porażka. Znaleźc bezposrednie połaczenie o jakims poziomie komfortu
> to rzecz niemozliwa do wykonania. Trasę pokonuje się w ponad 4
> godziny pociagiem osobowym!!!

Dowcip polega na tym, że pospiesznym (jednym dziennie) też jedzie się 4-4,5
godziny, podczas gdy czas przejazdu Poznań - Kutno to około 1h50min. Pociąg
mógłby wiec jechać 3h20 minut, ale wtedy kulejorze z Ostrowa i Zduńskiej Woli
nie mieliby pospiesznego do Szczecina. A jak wiadomo przy układaniu rozkładu
jazdy bierze się pod uwagę potrzeby (wg kolejnosci):
1. Warszawy
2. WWK - Ważnych Węzłów Kulejarskich (Zbąszynek, Krzyż, Ostrów Wielkopolski,
Węgliniec, Tczew, Kutno itp.)
3. Krakowa, Poznania, Katowic, Trójmiasta
4. Pozostałych miast wojewódzkich z wyjątkiem Łodzi
5. PWK - Pozostałych Węzłów Kulejarskich (Zduńska Wola, Chorzew Siemkowice,
Inowrocław, Tarnowskie Góry, Grudziądz, Stalowa Wola Rozwadów, Jasło, Zawiercie,
Łazy, Dąbrowa Górnicza Ząbkowice etc. etc.)
6. Byłych miast wojewódzkich
7. Miast powiatowych
8. Łodzi
9. Miejscowości gminnych, wsi sołeckich i przysiółków

Tak czy inaczej ciesz się, że nie trafiłeś na jednostki z plastikowymi
siedzeniami - na tej trasie trafiają się dość często. Ale to chyba zabieg celowy
- plastikowe zydle wymuszają rotację miejsc, co przydaje się, gdy napełnienie
sięga 150-200%...

· 

Gorzow Wlkp. nie ma absolutnie siatki ulic (patrz: Poznan, czy
nawet male Strzelce), ktore dawalyby mu charakter centrum.
Tak,tak dwie ulice biegnace na krzyz ze swiatlami, to jeszcze
nie centrum. Zamkniecie kilku ulic stworzy enklawe, do ktorej
beda przychodzic ludzie pod tylko jednym warunkiem. Trzeba
ich "zmuszic" (sklepy, pubs, restaracje itp) do tego.
A moze w Gorzowku zrobic most, ktory by polaczyl wymarzony
deptaczek ze schodami do nikad. Obalcie najpierw nazwe
Wielkopolski, a gdy tylko gorzowscy architekci wytrzezwieja -
ogloscie konkurs na most.

Witaj!
Parki, lasy :
- kliny zieleni w samym Poznaniu, ja szczególnie polecam wschodni, przy okazji
możesz połączyć ze zwiedzaniem Malty i ZOO
- rezerwat Morasko - północne rubieże miasta, jeden z dwóch w Europie rezerwatów
meteorytowych!!
- ciekawym połączeniem historii i parku jest Cytadela w Poznaniu, w zasadzie tuż
obok centrum - w sensie : da sie dojść, nie trzeba jechać

Poza Poznaniem :
- Puszcza Zielonka (blisko, autobusy podmiejskie lub pociągi kierunek Gniezno
lub Wągrowiec/Gołańcz)
- Wielkopolski Park narodowy - zdecydowanie polecam dojazd pociągiem, wszystkie
połączenia osobowe na Leszno/Wrocław do Puszczykowa lub Puszczykówka
- trochę dalej jest Puszcza Notecka, polecam dojazd pociągiem do Mokrza lub
Miałów (kierunek Krzyż/Szczecin)
- i wiele mniejszych...

A z muzeów przyrodnicznych :
- Szreniawa i jej filie : www.muzeum-szreniawa.pl
- przyrodnicze WPN-u w Jeziorach : www.wielkopolskipn.pl/
- w pewnym sensie Muzeum Podróżnicze Fiedlera w Puszczykówku : www.fiedler.pl

Zapraszam!!

> Jeden z wybitnych polskich heraldyków zwykł mawiać, że "herby mówią", ale kto
> chce ich słuchać?

Dosc ciekawych informacji o swiadomosci historycznych lokalnych spolecznosci
udziela symbolika herbow powiatowych, o ile sie nie myle, calkiem niedawno
stworzonych:
zielnogorski - orzel slaski, orzel wielkopolski i winne grono
nowosolski - orzel slaski i symbol Odry
zaganski - orzel slaski i jakas symolika religijna, ktorej pochodzenia nie znam
krosnienski - orzel slaski, byk dolnoluzycki oraz symbol Odry i lasow
swiebodzinski - orzel slaski, orzel wielkopolski, krzyz maltanski i symbol,
ktorego pochodzenia nie pamietam
wschowski - orzel slaski i krzyz z herbu Wschowy
dla odmiany:
zarski - herb Promitzow i herb Bibersteinow
sulecinski - historyczny (!!!) herb ziemi lubuskiej i krzyz maltanski
slubicki - orzel piastowski i symbol Odry na zlotym polu wzietym z
historycznego herbu lubuskiego
gorzowski - calkowicie wspolczesny nawiazujacy do roli powiatu jako klucza do
Polski
strzelecko-drezdenecki - elementy zaczerpniete z herbow Strzelc, Drezdenka,
Bobiegniewa i symbol Noteci.
miedzyrzecki - nie znalazlem

· 

Szanowny Panie Marszałku .
KOlej należy likwidować !!!!! Utrzymanie koleji jest zbyt kosztowne a zwłaszcza
urzędasów. Na terenie Województwa są dwa zakłady linii,zaklad
pasażerski,towarowy,trakcji razem 5.Razem 500 wypasionych urzędasow bawi się
koleją za pieniadze podatnikow .Za jeden autobus szynowy mozna kupić 8
autobusów kołowych które obsłuża polowe wojewodztwa.Rozklad można dostosować do
pasazerów a nie do kolejarzy, czs jazdy będze krotszy.W Krzyżu pobudować
parking dla samochodow osobowych na odcinku Gorzow Krzyż uruchomić busy ktore
dowioza pasażerow na pociągi udające się w POLSKE. Pociągi służa kolejazy jako
dojazdy do pracy .W wojewodztwie lubuskim na koleji pracują z
wielkopolski ,zachodniopomorskiego .Koleji nalezy sie powazna reforma
przeproeadzonz przez powaznych ludzi a nie związkizawodowe broniące urzedasow.

Jest taka książka Pana Mariana Turwida pisarza, malarza pochodzącego z
Wielkopolski (Wrzesnia)pt "Dwie strony drogi". Książka o losach Polaków w i po
zaborze Pruskim.
W dwóch słowach streszczenie.
Polak, uczestnik Strajku Dzieci Wrzesińskich trafia do niemieckiego wojska.
W Dreźnie żeni się z Niemką.
Ma dwóch synów. Po smierci (młodo) żony wraca do Polski, z jednym z synów,
drugi młodszy zostaje z dziadkami.
Obaj synowie giną we wojnę, Obaj na Monte Casino. Leżą pochowani po dwóch
stronach drogi, w dwóch róznych mundurach.
Książka pokazuje dramat tego starego człowieka, kiedy po wojnie odwiedza
cmentarzysko na wzgórzu z "czerwonymi makami"

Inna książka tego autora, to "Żelazny krzyż".
Podobna problematyka.

Nietstey w necie nie znalazłm.
Można kupić za grosze np na Allegro

Znalazłam kilku Władysławów Stachowskich z Wielkopolski. Wsród nich ten wydaje
się najbardziej prawdopodobny
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=38903994&a=54638715
ale to mogłaby potwierdzić jego córka, która przekazała krzyż.

Gość portalu: janko napisał(a):

> dla twojej wiadomosci... chyba 3 lata temu odbylo sie referendum w tej
sprawie
> czy chcemy czy nie chcemy czlonu WIELKOPOLSKI... Zostalo ze chcemy, wiec po
co
> na nowo ruszac temat??? ...

A dla Twojej wiadomości TO nie było żadne referendum ale raczej zaproszenie do
zgłoszenia opinii. Trzy urny na krzyż , do których (jeżeli ktoś wiedział) mógł
wrzucić swoją opinię. Wynik tego plebiscytu nie odwzwierciedleniem opinii
mieszkańców naszego miasta.

bravo! wreszcie cos zaczelo sie dziac juz dawno temat połaczen z Gorzowa do
Warszawy byl poruszany.wydaje mi sie ze Lubuszanin powinien zostazc w Zielonej
natomiast Gorzów powinien miec 2 połaczenia do Warszawy powiedzmy rano przez
Bydgoszcz a wieczorem przez Poznań i moze sie nazywać Gorzowiak albo moze byc
bez nazwy jesli tak przeszkadza to komus.Osobiscie wydaje mi sie ze lepiej by
bylo gdyby Gorzow mial wiecej połaczen z Poznaniem. jedna przesiadka niekomu nie
zaszkodzi a ze stolicy wielkopolski juz mozna smiało poruszac sie po całej
Polsce IC czy Ex. Niestety w Gorzowie istnieje małe zapotrzebowanie na przejazdy
koleja ale wine za to ponosi przede wszystkim PKP kiedy to nie dokonczylo w
latach 70 budowy trakcji na lini Piła-Krzyż-Gorzów-Kostrzyn, bo kto teraz
pozwoli sobie na przemieszczanie się z miasta do miasta z zawrotna prędkoscia
60km/h w obleśnych wagonach i przesiadki w Krzyzu .Swietnym rozwiazaniem było by
połaczenie EX z Berlina do Gdańska trasa Ostbahn, ale niestyt brakuje
trakcji.Dopiero DB zauważy tą korzysć szkoda ze nie PKP.
Pozdrawiam!

Frankiewicz- gratulacje za Krzyż, nagana za Maxera
Maciej Frankiewicz:

Gratulacje za Krzyż od Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w uznaniu zasług w
latach 80-tych w Solidarności Walczącej.

Nagana za brak sprawdzenia sprawy MAXERA:
W artykule SPÓR O STADION - Głos Wielkopolski z 5 lipca 2006r informował, że
Maciej Frankiewicz z-ca prezydenta Poznania wyszedł naprzeciw zarzutom
radnych i zapewnił ich, że prezydent miasta zarządzi kontrolę dotychczasowego
przebiegu prac budowlanych na stadionie miejskim przy ul. Bułgarskiej.
Dzisiaj, Panie Macieju (mam 70 lat i stąd ten ton) niestety nie wierzy się
nawet byłym bohaterom, zwłąszcza gdy usiłują coś zamieść pod dywan. Nie
wierzymy w szczegółowe wyjaśnienie przez obecnych prezydentów jak doszło w
2002r do zlecenia przez POSIR modernizacji stadionu, konsorcjum firm na czele
z ENERGOPOL–7( od 2003r Maxer ), wcześniejszym strategicznym sponsorem
piłkarzy Lecha, ile kosztowała budowa obu trybun, dlaczego 4.była tak droga
itp. Wyjaśnią wasi następcy !

Panie Pankowski pewnie jest pan związkowcem i pewnie z ekipy z
Krzyża.Powinien się Pan zwrócić do marszałka wielkopolski aby
zapewnił Panu miejsce pracy.Tak naprawdę to wzwiązku z likwidacją
zakładu zostanie zlikwidowana administracja w Gorzowie tj 70
pracowników wtym 15 emerytów 12 półetatowców 14funkcyjnych 30
pracowników z Krzyża. a nie jak podaje prasa 700 czy 800.Wszyscy
pracownicy mają zagwarantowaną pracę. W Gorzowi brakuje
drożników,dyżurnych,inspektorów,diagnostów itp.Likwidacja Gorzowa
jest optymalnym i małobolesnym wariantem aby go zlikwidowac.Nie tak
dawno zlikwidowano jednostkę wykonawczą i przeniesiono Krzyż a
pracownicy dojeżdzają do Krzyża a z Krzyża do Gorzowa.

el_kujawiako napisał:
> Trzymajcie sie wiec z daleka, tak na szerokosc Wisly,
> krzyz na droge przyszlej metropolii gospodarczej, kulturalnej i
> transportowej stolicy swiata, byle dalej od nas
>

Oby jak najszybciej zakończył sie cyrk pt. kujawsko-pomorskie.Bydgoszcz z "tradycyjnymi" drożdżówkami znajdzie swoje miejsce na krańcach Wielkopolski.Poznań napewno chętnie utrzyma wasze lotnisko, wpakuje kase w słabiutkie szkółki bo przeciez "nie może byc tak aby..."

Według tobie podobnych wszystko jesli chodzi o toruń jest stałe.
Tylko dzięki temu że Gdańsk był wolnym miastem a Grudziądź był
blisko granicy zostaliście stolicą województwa.
Bydgoszcz istotnie traciła na tym że miała taki a nie inny odsetek
ludności niemieckiej ale to w ciągu 20 lecia międzywojennego się
zmieniło i pewnie w 1940 roku doszło by do zmiany. Zresztą po to
przeniesiono Bydgoszcz z wielkopolski w 1938 roku.
I powtórze ciągle słyszę że wam się należy, że jesteście równorzędni
i że gdyby nie Bydgoszcz to pewne zostalibyście wszechświatową
metropolią.
Tak więc róbcie sobie metropolie itd. nikt wam nie broni. Krzyż wam
na drogę z waszymi wiecznymi pretensjami nawet do tego że Kazimierz
Wielki lokował Bydgoszcz.

"Po drodze zwiedzili już m.in. Kostrzyń, Gorzów Wielkopolski, Toruń
i Krzyż. " Ten Toruń to jakby nie po drodzę i chyba na szlaku do
Królewca nie leży? Ciekawi mnie też jakie podróznicy mieli wrazenia
po zobaczeniu dworca Bydgoszcz Główna? Hehehe a może lepiej nie
wiedziec :))

intervention napisał:

> Ciekawi mnie też jakie podróznicy mieli wrazenia
> po zobaczeniu dworca Bydgoszcz Główna? Hehehe a może lepiej nie
> wiedziec :))

Pociesz się tym, że Toruń Główny wygląda o wiele gorzej. Zresztą Gorzów
Wielkopolski, Kostrzyn i Krzyż też najciekawiej się nie prezentują. Z tych
wszystkich miast to chyba jednak Bydgoszcz oraz Piła Główna wygląda najlepiej

Babimost i latające tajemnice marszałka
Tak .Pewno sie wstydzi przyznac ile naszych pieniedzy wydal by kilku
jego kolesi politykow moglo dostac sie do W-wy.Z tego lotniska w
ciagu roku korzysta mniej pasazerow niz z kolei w lubuskiem w ciagu
dnia.Niech ktos porowna dofinansowanie.Np elektryfikacja linii
Kostrzyn -Krzyz sie panu marszalkowi nie oplaca.Poza tym patrzac na
polozenie tego pseudo portu lotniczego czesc z tych pasazerow to
mieszkancy bogatej Wielkopolski ktorych sponsorujemy.Te lotnisko nie
ma prawa bytu ,szczegolnie ze wzgledu na jego polozenie

174
> Krzyż leży na peryferiach Wielkopolski. Wystarczy przejechać drogą
> nr 174 z Drezdenka do Krzyża i nawet we mgle można zauważyć po
> stanie drogi gdzie kończy się lubuskie(a praktycznie
zielonogórskie)
> i zaczyna Wielkopolska.

To prawda niestety. Pare lat temu pewien lekarz z Drezdenka odwozil
syna na pociag do Krzyza i tuz za granica gwin (i wojewodztw)
wylecial z dziurawej i raptownie śliskiej drogi. Skończyło się
tragicznie. Tak jest do dzisiaj - droga nadal waska (az musieli
zamalowac srodkowa linie), a przed Krzyzem bruk w fatalnym stanie.

Znasz dobrze dworzec kolejowy Kraków Główny? bo z tego ci piszesz
nie specjalnie. Perony są tak ustawione że trzeba zręczności małpy
albo skoczka narciarskiego aby wsiąść do pociągu z więcej niż jedną
walizką, dzieckiem, debil który go projektował powinien zostać
skazany na karę noszenia bagaży. Znam inne dworce i wiem że można je
zaprojektować tak aby były przyjazne pasażerom (patrz {poznań
główny, wrocław główny, gorzów wielkopolski, krzyż, toruń główny,
gdynia główna, rzeszów, olsztyn)

No coz, widac pan redaktor ulegl wizjom rozsiewanym przez co ambitniejszych i
uwierzyl ze glowny szlak kolejowy z Berlina do Polski do odcienk Kostrzyn -
Krzyz z najwazniejsza stacja = Gorzow Wielkopolski...
Jasne ze Rzepin jest glownym przejsciem kolejowym - zbyt duzo zainwestowano tam
kasy. Dosc powiedziec ze Niemcy bez problemu wysylaja tam wielosystemowe eloki.

A co do elektryfikacji odcinka w sytemie niemieckim - jeden tor moglby byc
zelektryfikowany w sytemie 15kV - dalej mozna by wykorzystywac go przeciez przez
lokomotywy spalinowe (czyli niemala czesc ruchu odbywajacego sie na stacji
Szczecin Gumience) poza tym moze linia moglaby byc dwusystemowa (oczywiscie
nakladaloby to podwyzszone wymagania na urzadzenia automatyki i ludzi
obslugujacych odcinek)

yła noc z poniedziałku 8 na wtorek 9 czerwca 1942 roku. Na torze przy jednym z
peronów stacji w Dirschau stał gotowy do odjazdu pociąg pospieszny relacji
Königsberg-Berlin przez Elbing, właśnie Dirschau, Konitz, Schneidemühl, Kreuz,
Landsberg i Küstrin (Elbląg, Tczew, Chojnice, Piłę, Krzyż, Gorzów Wielkopolski i
Kostrzyn). Wsiadali jeszcze ostatni pasażerowie, gdy na semaforze zapaliło się
zielone światło. Po chwili, w kłębach pary i dymu, lokomotywa pociągnęła długi
skład wagonów w mrok krótkiej, czerwcowej nocy. Tuż za parowozem jechały wagony:
pocztowy i bagażowy, a dalej różnego typu wagony pasażerskie, których widok
przyprawiłby o zawrót głowy każdego miłośnika starych kolei. Minęła niespełna
godzina od wyjazdu pociągu z Tczewa. Z prędkością 80-90 kilometrów na godzinę
minął on uśpioną stacyjkę w Borach Tucholskich Hochstüblau (Zblewo), pędząc ku
swemu przeznaczeniu...

facet.interia.pl/militaria/konflikty/news/tajemnice-zamachu-na-hitlera-cz-i,1269173,4558

Dworzec PKP prawie najgorszy w kraju
Gorzów Wielkopolski to nie dworzec, tylko niewielka stacja. Oto
odjeżdzające stąd pociągi: Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i
jeden Zamość... Więcej jedzie z... Pszczyny.

A dla porównania nieoceniany (jakimś dziwnym trafem) dworzec (nie
stacja, jak w Gorzowie) Bielsko-Biała Gł., który myślę zająłby 3,
może 4 miejsce w rankingu:

Odjazdy:
Białystok
Bydgoszcz
Chrzanów
Czechowice-Dziedzice
Częstochowa
Czeski Cieszyn
Ełk
Giżycko
Gdańsk
Iława
Katowice
Kędzierzyn-Koźle
Kielce
Kołobrzeg
Kraków
Kutno
Leszno
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Ostrów Wielkopolski
Piła
Piotrków Trybunalski
Poznań
Racibórz
Radom
Rybnik
Skierniewice
Sosnowiec
Suwałki
Szczecin
Świnoujście
Toruń
Warszawa
Wisła
Włocławek
Wrocław
Zakopane
Zielona Góra
Żylina
Żywiec

Budynek:
zabytkowy, z 1890 r. (jest na Szlaku Zabytków Techniki woj.
śląskiego)
freski na ścianach i suficie (coś pięknego)
punkt informacji turystycznej
pasaż handlowy, restauracja, salon gier, poczta itp.
zamknięty tylko na godzinę między 2 a 3

Komunikacja z miastem:
położenie w ścisłym Śródmieściu
kładka na dworzec autobusowy
33 linie MZK

Zresztą całe Bielsko-Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko
nie straciło swego
uroku, jak np. Kraków, niestety...

Ranking dworców.
Oceniane były 23 największe dworce? Bzdura!!!!

Jakie pociągi jeżdzą przez dajmy na to Gorzów Wielkopolski? Krzyż,
Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej pociągów
tojedzie z... Pszczyny.

A dla porównania Bielsko-Biała Gł.?

Białystok
Bydgoszcz
Chrzanów
Czechowice-Dziedzice
Częstochowa
Czeski Cieszyn
Ełk
Giżycko
Gdańsk
Iława
Katowice
Kędzierzyn-Koźle
Kielce
Kołobrzeg
Kraków
Kutno
Leszno
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Ostrów Wielkopolski
Piła
Piotrków Trybunalski
Poznań
Racibórz
Radom
Rybnik
Skierniewice
Sosnowiec
Suwałki
Szczecin
Świnoujście
Toruń
Warszawa
Wisła
Włocławek
Wrocław
Zakopane
Zielona Góra
Żylina
Żywiec

No i ta piękna XIX-wieczna architektura... Zresztą całe Bielsko-
Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego
uroku, jak np. Kraków, niestety...

Racja!!!

Jakie pociągi jeżdzą przez Gorzów Wielkopolski? Krzyż, Kostrzyn,
Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej pociągów jedzie z...
Pszczyny.

A Bielsko-Biała Gł.?

Białystok
Bydgoszcz
Chrzanów
Czechowice-Dziedzice
Częstochowa
Czeski Cieszyn
Ełk
Giżycko
Gdańsk
Iława
Katowice
Kędzierzyn-Koźle
Kielce
Kołobrzeg
Kraków
Kutno
Leszno
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Ostrów Wielkopolski
Piła
Piotrków Trybunalski
Poznań
Racibórz
Radom
Rybnik
Skierniewice
Sosnowiec
Suwałki
Szczecin
Świnoujście
Toruń
Warszawa
Wisła
Włocławek
Wrocław
Zakopane
Zielona Góra
Żylina
Żywiec

W Gliwicach jest podobnie:
Hamburg
Berlin
Gdynia
Gdańsk
Zakopane
Suwałki
Giżycko
Poznań
Świnoujście
Szczecin
Jelenia Góra
Tarnów
Sanok
Warszawa
Piotrków Trybunalski
Słupsk
Kołobrzeg
Olsztyn
Katowice
Zamość
Rzeszów
Gorzów Wielkopolski
Zielona Góra
Legnica
Częstochowa
Opole
Brzeg
Kędzierzyn-Koźle,
Bytom

Pośpieszny "San" do Kostrzyna
Ze wstępnych ustaleń od 11 grudnia Pośpieszny "San" będzie jeździł z
Przemyśla do Kostrzyna przez Lublin, Warszawę, Toruń , Bydgoszcz,Piłę, Krzyż
i Gorzów Wielkopolski. Odjazd z Przemyśla 05:58. Przyjazd zaś 22:15. Innych
zmian nie będzie. Utrzymane zostanie kursowanie wszystkich pociągów. Wygląda
na to,że po raz pierwszy nic nam nie zabiorą!

Gdzie fantastyczny dworzec Bielsko-Biała Główna?!
Bielsko-Biała Główna to jeden z najpiękniejszych dworców, jakie
widziałem. A tak w ogóle t ponoć oceniane były 23 największe dworce
w Polsce, co jest wierutną bzdurą!

Jakie pociągi jeżdzą np. przez Gorzów Wielkopolski?
Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej
pociągów jedzie z... Pszczyny.

A dla porównania Bielsko-Biała Gł.?

Białystok
Bydgoszcz
Chrzanów
Czechowice-Dziedzice
Częstochowa
Czeski Cieszyn
Ełk
Giżycko
Gdańsk
Iława
Katowice
Kędzierzyn-Koźle
Kielce
Kołobrzeg
Kraków
Kutno
Leszno
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Ostrów Wielkopolski
Piła
Piotrków Trybunalski
Poznań
Racibórz
Radom
Rybnik
Skierniewice
Sosnowiec
Suwałki
Szczecin
Świnoujście
Toruń
Warszawa
Wisła
Włocławek
Wrocław
Zakopane
Zielona Góra
Żylina
Żywiec

No i ta piękna XIX-wieczna architektura... Zresztą całe Bielsko-
Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego
uroku, jak np. Kraków, niestety...

Ranking dworców. Największych? Wolne żarty!!!
Oceniane były 23 największe dworce w Polsce? Bzdura!!!!!!!!!!!

Jakie pociągi jeżdzą przez dajmy na to przez Gorzów Wielkopolski?
Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej
pociągów jedzie z... Pszczyny.

A dla porównania Bielsko-Biała Gł.?

Białystok
Bydgoszcz
Chrzanów
Czechowice-Dziedzice
Częstochowa
Czeski Cieszyn
Ełk
Giżycko
Gdańsk
Iława
Katowice
Kędzierzyn-Koźle
Kielce
Kołobrzeg
Kraków
Kutno
Leszno
Lublin
Łódź
Olsztyn
Opole
Ostrów Wielkopolski
Piła
Piotrków Trybunalski
Poznań
Racibórz
Radom
Rybnik
Skierniewice
Sosnowiec
Suwałki
Szczecin
Świnoujście
Toruń
Warszawa
Wisła
Włocławek
Wrocław
Zakopane
Zielona Góra
Żylina
Żywiec

No i ta piękna XIX-wieczna architektura... Zresztą całe Bielsko-
Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego
uroku, jak np. Kraków, niestety...

Gość portalu: bss napisał(a):
> Jak to nie widzisz!!! A planowany skrót ekspresu " wielkopoślązalubuszanin " z
> Gorzowa do Warszawy przez Zbąszynek i Zieloną Górę, gdy tym czasem planowana jest przebudowa magistrali

Cześć Bss - BINGO!!! Fachowo tego typu pomysły nazywamy "specyfiką lubuską":) Nie ważne, że co godzinę odchodzi z Krzyża Intercity czy ekspress do Warszawy lub Krakowa. Przez 10 lat tak pocięli połączenia na linii Kostrzn - Gorzów - Krzyż, że ludzie nie mogli dojeżdżać do pracy z powodu przepełnionych pociągów!!! Nawet teraz jest z tym kłopot.
Lubuska specyfika wymaga, by Gorzowianie jechali 100 km na południe i tam przesiadali się na pociąg rech rech rech. Lubuski debilizm w najczystszym wydaniu!

Gorzów WIELKOPOLSKI - i wszystko na ten temat.

witam!
zastanawia mnie tylko jak dlugo jeszcze bedziemy pisac o tym, praktycznie co 2
tyg dowiaduje sie ze likwiduja jakies polaczenia i zawsze dodtyczy to gorzowa!
niedługo nie beda mieli co likwidowac hehehe
Czy nikt naprawde nie widzi w tym czegos podejrzanego.niechce mi sie wierzyc ze
nikt nie jezdzi tymi pociagami ktore likwiduja. Pociag do TrojMiasta był kiedys
i to bylo rewelacyjne polaczenie, ale przydalo by sie tez wiecej polaczen do
Poznania bo ze stolicy wielkopolski odjezdza duzo wiecej pociagow niz z Krzyz,
w ktorym my Gorzowianie musimy sie meczyc.
Gdzie jes Marszałek naszego wojewodztwa, czy on wie ze połnocna czescia
lubuskiego trzeba tez sie interesowac? Czy niedlugo calkiem zlikwiduja pkp w
gorzowie na na dworcu zrobia TESCO? a za tym wszystkim stoi zarzad pkpk na
lubuskie w zielonej gorze!!! Piszcie do nich!!!(ja juz to zrobiłem)

Pozdrawiam!
Ps. Die Bahn nie wejdzie tak sztbko, poniewaz oststnio gdzies czytalem ze pkp
jest niezagrozone przez konkurencje do 2017 albo 2019, cos jakos tak

No właśnie, jest jeszcze Kędzierzyn-Koźle, Czechowice-Dziedzice, Golub-Dobrzyń,
Piotrków Tryb, Tomaszów Maz, Krzyż Wlkp, Gorzów Wielkopolski/Zielonogórski.

Mi sie wydaje ze wszyscy sie przyzwyczaili do Bielska-Białej i nie ma sensu to
zmieniać.

pomoc dla bezrobotnych-Poznań
POMOC I PORADNICTWO DLA BEZROBOTNYCH
Związek Stowarzyszeń Wielkopolski Bank Żywności
ul. Ceglana 4 60-001 , Poznań
tel.: (061) 830-93-08
fax: (061) 830-93-10

Polski Komitet Pomocy Społecznej
ul. Przemysłowa 45 60-695 , Poznań
tel.: (061) 833-24-74

Polski Komitet Pomocy Społecznej
ul. Grunwaldzka 24 60-785 , Poznań

Polski Komitet Pomocy Społecznej
ul. Wielka 1 61-774 , Poznań
tel.: (061) 852-54-59

Polski Czerwony Krzyż
ul. Górna Wilda 99 A/B 61-567 , Poznań
tel.: (061) 853-31-79, 853-31-80, 853-31-79

Wielkopolskie Stowarzyszenie na rzecz Rodziny i Osób Niepełnosprawnych "Rodzina-
Rodzinie"
ul. sienkiewicza 10 60-817 , Poznań
tel.: (061) 843-60-28
fax: (061) 843-60-28

"Caritas" Archidiecezji Poznańskiej
Rynek Wildecki 5 61-546 , Poznań
tel.: (061) 835-30-17
fax: (061) 835-30-18

Chrześcijańska Służba Charytatywna, filia w Poznaniu
ul. Zeylanda 11 60-808 , Poznań
tel.: (061) 847-59-78

Komitet Obywatelski, koło Os. Piastowskie
os. Piastowskie 104 61-148 , Poznań
tel.: (061) 876-62-53

Stowarzyszenie Wielkopolska Inicjatywa Obywatelska
ul. Bułgarska 126b/2 60-382 , Poznań
tel.: (061) 855-46-94

Fundacja BIEDA
ul. Fabianowska 6 62-064 , Poznań

Stowarzyszenie Wsparcia Najuboższych "Przymierze"
ul. Dąbrowskiego 64/21 60-522 , Poznań
tel.: 0-600 46-97-61

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie
ul. Cześnikowska 18 60-330 , Poznań
tel.: (061) 860-99-00

MOPR - filia Grunwald
ul. Matejki 50 60-770 , Poznań
tel.: (061) 878-48-73, 878-48-72, 878-48-74

MOPR - filia Jeżyce
ul. Długosza 18a 60-558 , Poznań
tel.: (061) 847-32-11

MOPR - filia Nowe Miasto
Os. Piastowskie 81 61-169 , Poznań
tel.: (061) 876-66-11, 876-58-91
fax: (061) 877-24-23

MOPR - filia Piątkowo
Os. Jana III Sobieskiego paw. 52 60-688 , Poznań
tel.: (061) 823-52-60, 825-16-63
fax: (061) 823-52-60, 825-16-63

MOPR - filia Stare Miasto
ul. Ratajczaka 5/7 60-813 , Poznań
tel.: (061) 851-64-59, 852-26-15, 852-27-31
fax: (061) 851-64-59

MOPR - filia Wilda
ul. Opolska 58 61-405 , Poznań
tel.: (061) 832-29-71

Krzyż leży na peryferiach Wielkopolski. Wystarczy przejechać drogą
nr 174 z Drezdenka do Krzyża i nawet we mgle można zauważyć po
stanie drogi gdzie kończy się lubuskie(a praktycznie zielonogórskie)
i zaczyna Wielkopolska.

Spółka PKP Intercity uruchamia od 14 grudnia międzynarodowe połączenie Warszawa
- Berlin - Warszawa przez Gorzów, Bydgoszcz, Toruń, Kutno!!!

„Z przyjemnością zawiadamiam, iż od początku obowiązywania rozkładu jazdy
2008/2009 tj. od 14 grudnia PKP Intercity zamierza uruchomić międzynarodowy
pociąg nocny Stanisław Moniuszko, relacji Warszawa - Berlin - Warszawa. Trasa
tego pociągu będzie przebiegać przez Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Piłę, Krzyż i
Gorzów Wielkopolski” - brzmi treść decyzji kolejowej spółki.

- To jeszcze świeża decyzja - mówił do dziennikarzy uśmiechnięty Henryk Maciej
Woźniak, senator PO, który starał się o uruchomienie takiego połączenia. - To
ważne wydarzenie, które zmienia pozycję Gorzowa na mapie kolejowej. Nocny pociąg
będzie czymś istotnym dla komunikacji w Gorzowie - dodaje polityk.

"Stanisław Moniuszko", bo tak będzie nazywał się pociąg, który połączy obie
stolice będzie kursował od 14 grudnia 2008 roku.

Pociąg będzie wyjeżdżał z Gorzowa o 6 rano, a już o 8 będzie w Berlinie. Ze
stolicy Niemiec "Stanisław Moniuszko" będzie wyjeżdżał o 21, a do Gorzowa
dojedzie ok. 23.30. Podróżni, którzy wybiera się w trasę do Warszawy (wyjazd ok.
23.30 z Gorzowa) będą na miejscu o 8 rano.

- Taki układ rozkładu jazdy z pewnością spotka się z uznaniem mieszkańców
Gorzowa - uważa Krzysztof Supa, członek zarządu spółki PKP Intercity - Pozwoli,
bowiem na wykorzystanie pociągu, jako nocnego połączenia z Warszawą jak i
dziennego z Berlinem - dodaje.

Do dyspozycji podróżnych PKP przewiduje komfortowe wagony sypialne, z miejscami
do leżenia (kuszety) oraz siedzącymi.

Warszawa – Berlin wyjazd: 22.00, przyjazd: 8:00 (w Gorzowie 6:00)

Berlin – Warszawa wyjazd: 21:00, przy)jazd 8:00 (w Gorzowie ok. 23:30)

Źródło: www.gorzow24.pl

W okresie letnim mają być do tego pociągu dołączone wagony z Berlina do
Trójmiasta, natomiast codziennie ma być grupa do Świnoujścia.

Hej Tomzg:)
Czy przesadziłem z kilkoma tysiącami osób na garnuszku polskiego i wielkopolskiego podatnika? Nie. Jeśli zsumujesz wszystkie etaty z urzędów, delegatur, agencji, oddziałów wojewódzkich itp., okaże się, że po likwidacji nowotworu lubuskiego, bezrobocie w mieście Zielona Góra wzrośnie do plus-minus (bardziej plus) 30%. To miasto żyje tylko i wyłącznie dzięki drenażowi kieszeni polskiego podatnika i urzędniczym stołkom.
Dotychczas dzięki czerwono - zielonej wspołpracy, zielonogórski (trudno nazwać lubuskim) Urząd Maszałkowski w ZG nie dostrzegał miast dalej niż 20 km od zielonogóskiego ratusza. Trudno to nazwać inaczej niż kradzież. O niekompetencji i totalnej ignorancji zielonogórskiej "wierchuszki" świadczy choćby KOLEJNE orzeczenie NIK. Nie wiadomo jednak dlaczego, orzeczenia NIK nie mają ciągu dalszego w sądach i prokuraturach. Tak było między innymi w sprawie kradzieży z Gorzowa ARiMR.
Teraz, gdy obecny zarząd musi uporać się z gigantycznymi problemami finansowymi pozostawionymi przez były zarząd, czytam o "gorzowskiej klice". Czyżby dlatego, że "zielonogórzan" zastąpili wreszcie SPECJALIŚCI!!!
Nigdy nie ukrywałem wrogości do nowotworu lubuskiego i nigdy nie zmienię zdania. Poznań jest naturalnym centrum regionu od Konina po Słubice. Tak samo, postrzegam rolę Gorzowa jako silnego ośrodka subregionu w silnej Wielkopolsce.

Chochole tańce Urzędu Marszałkowskiego nad komunikacją zbiorową w nowotworze lubuskim, nie zmienią faktu, że ten nowotwór nie ma szans zapewnić swoim obywatelom odpowiedniej obsługi. Tyczy się to przede wszytstkim mieszkańców obszaru zachodniej Wielkopolski (Gorzów, Świebodzin, Międzyrzecz). Dopiero obecnie udało się zwrócić uwagę zielonogórskim notablom na koniecznoć inwestycji w linię Kostrzyn - Gorzów - Krzyż, co wcale nie przeszkadza dalszemu blokowaniu wejścia na "gorzowskie" tory niemieckiego przewoźnika.
Standardowa zielonogórska obłuda do kwadratu.
A co do Gorzowian i Zielonogórzan w Poznaniu - jest ich tu coraz więcej. Kolejny dowód na to, jak rachitycznym i bezsensownym jest nowotwór lubuski, w którym możesz co najwyżej: "zarobić 1000 netto na państwowej posadce" - cytat.
Pozdrawiam jednego z niewielu normalnych Zielonogórzan na forum:)

Poznań-pomoc-namiary
WITAM,

w Poznaiu polecam do kontaktu celem uzyskania wsparcia,konsultacji
prawnej,psychologicznej,pomocy materialne:

Stowarzyszenie
Kobiety - Kobietom
Poznań
– punkt doradczo-konsultacyjny dla osób szukających informacji nt. działań
pomocowych na rzecz kobiet, edukacji, kursów i szkoleń z zakresu drobnej
przedsiębiorczości oraz rynku pracy w Poznaniu
Adres: ul. Mickiewicza 3/5, 60-833 Poznań,
tel.: (0-prefiks-61) 851 97 84, 855 76 04 (poniedziałki), e-mail:
cdz@cdz.org.pl

Fundacja Pomocy Samotnej Matce
"PRO-VITA"
Poznań
– pomoc dla samotnych matek (bezpłatne porady lekarza, psychologa, prawnika,
doradcy zawodowego i pracownika socjalnego, pomoc rzeczowa, Hostel)
Adres: ul. Garbary 22, 61-867 Poznań,
tel. (0-prefiks-61) 853 05 87, tel./faks:
(0-prefiks-61) 853 32 81, e-mail: fpsm@free.ngo.pl

Biuro Rzeczniczki Praw Kobiet i Ofiar Przemocy przy Stowarzyszeniu Obrony przed
Przemocą Victoria
Poznań
– porady prawne,
– porady psychologiczne,
– grupy wsparcia
Adres: Urszula Walas, Dom Kultury, os. Polan 100, pok. 9, 60-956 Poznań 3, skr.
poczt. 5, tel./faks: (0-prefiks-61) 879 73 28, 0 503 912 925, 061 8797328, e-
mail: urszula.walas@wp.pl

Pomoc materialna:

Wielkopolskie Stowarzyszenie na Rzecz Rodziny i Osób Niepełnosprawnych „Rodzina-
Rodzinie”
ul. Sienkiewicza 10 60-817 , Poznań
tel.: (061)843 60 28, 843 60 28

„CARITAS” Archidiecezji Poznańskiej
Rynek Wildecki 4 61-546 , Poznań
tel.: (061) 835 68 50
fax: (061) 835 68 61

Chrześcijańska Służba Charytatywna
Filia w Poznaniu
ul. Zeylanda 11
Poznań
tel.: (061)847 59 78

Komitet Obywatelski
Koło Os. Piastowskie
os. Piastowskie 104 61-148 , Poznań
tel.: (061)876 62 53

Stowarzyszenie Wielkopolska Inicjatywa Obywatelska
ul. Bułgarska 126b/2 60-398 , Poznań
tel.: (061)855 46 94

Stowarzyszenie Wsparcia Najuboższych „PRZYMIARZE”
ul. Dąbrowskiego 64/21 60-522 , Poznań
tel.: 0600 469 761

Związek Stowarzyszeń
Wlkp. Bank Żywności
ul. Ceglana 4 60-001 , Poznań
tel.: (061)830 93 08, 830 93 10

Polski Komitet Pomocy Społecznej
ul. Przemysłowa 45 60-695 , Poznań
tel.: (061)833 24 74

Polski Czerwony Krzyż
ul. Górna Wilda 99 A/B 61- 567 , Poznań
tel.: (061)853 31 79, 853 31 80, 835 31 79

Fundacja „BIEDA”
ul. Robocza 4 62-064 , Poznań
tel.: (061)863 20 24

Mozna spróbować dowiedziec sie też w:

Pomoc dzieciom i rodzinie
Terenowy Komitet Ochrony Praw Dziecka
ul. Garbary 97/8 61-754 , Poznań
tel.: (061)855 22 78, 853 13 93

Wielkopolskie Stowarzyszenie Pomocy Dziecku, Ojcu i Rodzinie
Pl. Asnyka 2A
Poznań
tel.: (061)857 32 17

Fundacja Pomocy Wielkopolskim Rodzinom
ul. Świętojańska 1 61-023 , Poznań
tel.: (061)653 80 45

Stowarzyszenie Pomocy w Problemach Życiowych
ul. Różana 5/7 61-577 , Poznań
tel.: (061)832 94 77, 8 336 708, 832 29 71

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci- Zarząd Miejski
ul. Grochowska 49 a
Poznań
tel.: (061)867 45 08

Towarzystwo Przywracania Rodziny
ul. Skawińska 28a 60-333 , Poznań
tel.: (061)879 38 84

Chrześcijański Ośrodek Adopcyjno -Mediacyjny „PRO FAMILIA”
ul. Kosińskiego 27 61-132 , Poznań
tel.: (061)834 10 42

Stowarzyszenie Zastępczego Rodzicielstwa – Oddział Wielkopolski
ul. Konopnickiej 9 60-771 , Poznań
tel.: (061) 865 61 52
fax: (061) 865 70 16

Stowarzyszenie na Rzecz Rodziny „KONCEPT”
ul. Opolska 58
Poznań

Fundacja „BONNUM COMMUNE”
ul. Kozłowskiego 5 61-606 , Poznań
tel.: (061)825 73 18

Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie „Szczęśliwy Dom”
ul. Zeylanda 9 60-808 , Poznań
tel.: 0 501 589 915

Oddział Miejski Katolickiego Stowarzyszenia
„Civitas Christiana” Klub Rodzin Wielodzietnych
ul. Kramarska 2 61-765 , Poznań
tel.: (061)8524 220, 852 21 39

Fundacja „Głos dla Życia”
ul. Forteczna 3/5 61-558 , Poznań
tel.: (061)6530 391, 6530 393

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Poznańskiej
Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich
ul. Fredry 11 61-701 , Poznań
tel.: (061)876 08 00, 851 90 21

Stowarzyszenie Pracownia Działań Twórczych
ul. Botaniczna 2 60-586 , Poznań
tel.: (061)847 45 76

Zyczę wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia
OM MANI PEME HUNG
NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
NAMO BUDDHA UZDRAWIANIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI
pozdrawiam
lekshey

surma_bojowa napisał:

> No cóż, gdyby kierować się tylko tym, co można przeczytać w niniejszym wątku,
> nie ma sensu wiązać przyszłości Gorzowa z województwem wielkopolskim i trzeba
> zacząć rozmawiać ze Szczecinem.[...]
> starego szlaku kolejowego Berlin - Gorzów - Krzyż - Bydgoszcz i dalej do
> Królewca.[...]
> Faktyczne potrzeby Gorzowa są zupełnie inne, np. wsparcie, głownie kadrowe,
> rozwoju wyższych uczelni czy filharmonii, która za niedługo powstać powinna, bo
> siedziba jest w trakcie budowy. To możemy równie dobrze uzyskać od Szczecina, d
> o
> którego mamy fizycznie bliżej (za rok zostanie oddany do użytku odcinek trasy
> S3, który skróci czas przejazdu do trzech kwadransów). Ponadto bliżej nam
> mentalnie do mieszkańców Pomorza Zachodniego, których cechy, podobnie jak nasze
> ,
> ukształtowały się w powojennym tyglu kulturowym Ziem Odzyskanych.

Hmmm :-) Powiem szczerze, że nieco niepoważnie postawiłeś sprawę. Biznes trzeba
zawsze negocjować, postawić co jest ważne itd, ale żadnego porozumienia nie
bazuje się wyłącznie na wartościach handlowych, przynajmniej nie powinno jeśli
się zmierza do trwałej współpracy. Jeśli nie czujesz większego związku z Wlkp
niż Pomorzem Zachodnim, to nie ma wielkiego sensu. Choć znając nieco Gorzowian i
Szczecinian ja mam swoje odmienne przemyślenia. Tym bardziej biorąc pod uwagę
liczbę ludności o Wielkopolskich korzeniach (choćby z powiatu międzychodzkiego)
w Gorzowie, sporo Ślązaków, którzy tworzą strukturę społeczną Gorzowa,
gorzowskiego, strzeleckiego, międzyrzeckiego.
Gorzowianie muszą sami zdecydować czy wolą Wlkp, czy Pomorze. Myślę, że pomoże w
tym analiza budżetów i relacji finansowych między Poznaniem, a dużymi w Wlkp jak
Gniezno (bardzo dofinansowywane), Piła, Konin, Kalisz, Ostrów i Leszno, dużymi w
Dolnośląskim, czyli Wrocław vs. Legnica i Jelenia Góra, dużymi w
Zachodniopomorskim, czyli Szczecinem i Koszalinem. W mojej ocenie stopień
dofinansowania innych miast (za wyjątkiem zamożnego Leszna) w Wlkp jest
ponadproporcjonalny. Ale to moje zdanie ;-))) Wnioski ze zdania kilku Kaliszan
wyciągnij sobie sam. Do tego w Zachodniopomorskim Gorzów będzie jednym z
zamożniejszych powiatów. A Wlkp? I zadaj sobie pytanie dokąd kierowane są
środki. Zadaj sobie pytanie jaką alternatywą będzie Gorzów wobec Słubic i
tamtejszej filii UAM zwanej Viadrina. A wejście Gorzowa do Wlkp otwiera nowe
możliwości. Ciekaw jestem Twoich wniosków. Ale Wielkopolską nie rządzi Poznań
byś mógł się targować. Aglomeracja to 900 tys, a aglomeracja po wrocławsku to
1300 tys, z ogólnej liczby 2400 tys ludności województwa. My finansujemy sporo
Wielkopolski i Polski (nie w sensie obszaru, bo to było by kłamstwo, ale
proporcji janosikowego do liczby mieszkańców oczywiście), ale nie ma w Wlkp tzw.
zdania najsilniejszego.

Marek Gorzów oczywiście, że leży nad Wartą. Tylko, ze ja opisuję to
co jest dobre dla całego regionu. Nie chcieć bć stolicą jakiegoś
regionu i mysleć tylko o sobie.
W interesie Gorzowa jest rozwój Kostrzynia po pierwsze ze względów
ekonomicznych po drugie z powodów o których sami tu pisaliście nie
ma innej drogi z Gorzowa do aglomeracji Berlińskiej.
Jest też kwestia podstawowa jak miałbyś wybrać modernizacja jakiego
szlaku żeglugowego da więcej twojemu miastu. Z Gorzowa do Poznania
czy z Gorzowa do Szczecina (odległośc podobna).

Czy podoba trasa Nadodrzańska czy nie to jest wasza jedyna szanasa
jeżeli chodzi o rozwój kolei. O kwestii Kostrzynia już nie będę
drugi raz pisał. Nie będę już pisał ile razy od wojny pomysły trasy
Berlin-Gorzów- Poznań były torpedowane i przez kogo. Były nawet
takie same pomysły na A2, ale również nie wszyscy mieli w tym
interes. Jestem przekonany, że w tej sytuacji najważniejsza dla was
trasa to Nadodrzańska. Tylko, ze moim zdaniem powinna ona mieć inny
przebieg taki jak S3; Szczecin-Gorzów-ZG.

Co z tego, że kiedyś w odległych wiekach znaczenie miały drogi
wschód-zachód. Zawsze było tak, że dla jednych były to drogi wschód-
zachód, a dla innych północ-południe. Teraz jest tak samo. To
determinuje historia i ekonomia (czyli tak naprawdę granice państw,
wojny i współpraca). Nie było jeszcze nigdy w historii takiej
sytuacji jak obecnie gdzie droga Skandynawia - Bałkany (aż do
Gracji) jest praktycznie bez wojen i tak się rozwija gospodarczo.

Nie zastanawia cię dlaczego wszyscy w Europie walczą w tej chwili o
nowe korytarze TENT na lini połnoc-południe, a nie wschód-zachód.
Najszybciej rozwijającym się obszarem w Europie jest region Bałtyku,
a nie Białorusi czy Kaukazu. Według prognoz przez 30 lat żadnych
zmian nie będzie. Drugim najszybciej rozwijającym sie obszarem będą
Bałkany.

Co do szybkich kolei to nie słyszałem, żeby jakakolwiek uczelnia w
Polsce po za naszą pomyślała o trasie na lini Poznań-Szczecin przez
Gorzów z perspektywicznym przdłużeniem do Wrocławia przez ZG. W
projekcie Poznańskim czy Wrocławskim trasa ta biegnie przez Krzyż.
Oczywiście trasa Szczecin-Wrocław również tą trasą, a później Poznań-
Wrocław.

Uczyć się trzeba od wszystkich. Najlepiej od najlepszych -czyli wolę
wzory planowania z Niemiec czy Hiszpani.

Jeszcze, ani my ani wy nie wchodzimy do aglomeracji Berlińskiej.
Pomimo naszego wejścia w głąb Niemiec jeszcze jest odległośc
kilkudziesięciu kilometrów.

Co do lotniska wypowiadałem się juz kiedyś. Brak lotniska
przeszkadza w rozwoju. Ze względu na wojnę nie powinniście z niego
rezygnować tylko znaleźć kompromis. moim zdaniem Międzyrzecz byłby
dobrym rozwiązaniem.

Zdania na temat "historycznej metropolii" nie zmieniłem. Są to takie
same bajki jak o Mieszku pod Cedynią. Miejsce gdzie obecnie leży
Gorzów było może 20 lat Wielkopolskie, może 20 Pomorskie, ale tak
naprawdę nigdy nie należało do tych krain. Ma tylko to w nazwie. Ma
to tyle wspólnego jak Nowy York z hrabstwem York. Równie dobrze i
Szczecin mógłby być Wielkopolski bo np. część mojej rodziny z tamtąd
pochodzi. Maże Gorzów Lwowski czy :itewski byłby lepszą nazwą.

Starczy bo kto to będzie czytał.

Nieco więcej rozkładowych szczegółów
Na stronach PKP-Przewozy Regionalne jest opublikowany wykaz pociągów
międzywojewódzkich, które pojadą oraz tych, na które dofinansowania nie ma.

Wśród tych, które mają jechać (pociągi przejeżdżające przez Łódź i okolice):

* KMICIC - Warszawa Wsch. - Częstochowa - Warszawa Wsch. (przez Koluszki), do
Warszawy codziennie oprócz niedziel, do Częstochowy codziennie oprócz sobót

* WŁÓKNIARZ - Łódź Kaliska (odj. 6:29) - Szczecin Gł. (przyj. 12:50 / odj.
13:05) - Łódź Kaliska (przyj. 19:21), (przez: Kutno, Konin, Poznań, Krzyż),
codziennie

* sezonowy nocny (24.06-3.09) Kraków Płaszów - Słupsk - Kraków Płaszów (przez
Piotrków Tryb., Koluszki, Łowicz Gł., Kutno, Piłę), czyli z pominięciem Łodzi :-
(

* sezonowy nocny Gdynia Gł. - Stróże - Krynica (przyj. 10:19 / odj. 17:42) /
Zagórz (przyj. 11:50 / odj. 16:39), przez Łódź Kaliską, z doczepianymi w Łodzi
wagonami

* STOCZNIOWIEC Gdynia Gł. (odj. 5:29 / przyj. 23:02) - Łódź Kaliska - Katowice
(przyj. 15:12 /odj. 12:40) (bez grupy wagonów do Krakowa!)

* NAREW Bielsko Biała Główna - Białystok przez Koluszki, codziennie

* SUDETY Warszawa Wsch. - Łódź Kaliska - Jelenia Góra (prowadzi też wagony do
Kudowy Zdroju), codziennie

* KOZIOŁEK Płock - Poznań Główny przez Kutno, Konin, obsługiwany elektryczną
jednostką ED72

* JAĆWING Suwałki (odj. 9:27 / przyj. 18:23) - Warszawa - Łódź Kaliska -
Wrocław Główny (przyj. 21:23 / odj. 6:46), codziennie

* ASNYK Łódź Kaliska (odj. 5:43/ przyj. 22:00) - Bydgoszcz - Gdynia (przyj.
12:41 / odj. 15:44) - Hel (przyj. 15:14 / odj. 13:06), z wagonami bezpośrednimi
do Kołobrzegu przez Piłę Gł. (przyj. 13:31 / odj. 13:34). Do Gdyni kursuje
codziennie, do Helu i Kołobrzegu w sezonie.

* HUTNIK Warszawa Wsch. - Racibórz przez Koluszki, codziennie

* REYMONT Łodź Fabryczna (odj. 7:08 / przyj. 22:06) - Częstochowa - Kraków
Płaszów (przyj. 11:30 / odj. 17:30) / Bielsko Biała Główna (przyj. 11:56/ odj.
17:23), kursuje codziennie

* KARKONOSZE Warszawa Wsch. - Szklarska Poręba Górna / Kudowa Zdrój przez
Koluszki (odj. z Warszawy 21:08 / przyj. do Warszawy 6:42), kursuje prawie
codziennie

* POGORIA w sezonie Bielsko Biała Główna - Warszawa - Ełk / Suwałki przez
Koluszki (nocny)

* SAN Kostrzyn - Gorzów Wlkp. - Bydgoszcz - KUTNO - Warszawa - Lublin -
Zamość / Przemyśl, kursuje codziennie

* sezonowy nocny Kielce - Świnoujście przez Łódź Kaliską i Kutno

* WIDAWA Łódź Kaliska (odj. 5:41) - Wrocław Gł. (przyj. 9:37 / odj. 17:50) -
Łódź Kaliska (przyj. 21:37), do Wrocławia codziennie oprócz niedziel, do Łodzi
codziennie oprócz sobót

* BYSTRZYCA Kutno (odj. 17:28) - Warszawa - Lublin (przyj. 21:30), kursuje
codziennie

* sezonowy nocny Katowice - Słupsk pojedzie przez Ostrów Wielkopolski i Poznań
(w tym roku jeździł przez Łódź)

* sezonowy nocny Katowice - Łeba / Hel przez Zduńską Wolę Karsznice

* PILICA Tomaszów Mazowiecki (odj. 6:02 / przyj. 20:37) - Koniecpol - Kraków
Płaszów (przyj. 9:25/ odj. 17:17), do Krakowa codziennie oprócz niedziel, do
Tomaszowa codziennie oprócz sobót, obsługiwany jednostką elektryczną ED72

* nocny sezonowy Łódź Kaliska (odj. 19:14 / przyj. 6:59) - Kołobrzeg (przyj.
5:57 / odj. 21:04) przez Gdynię, Słupsk

* nocny Bielsko Biała Główna - Gdynia Główna, codziennie przez Łódź Kaliską

* OSTROWIANIN Ostrów Wlkp. (odj. 5:20 / przyj. 22:16) - Łódź Kaliska -
Warszawa - Olsztyn Główny (przyj. 14:03 / odj. 22:16), do Olsztyna codziennie
oprócz niedziel, do Ostrowa codziennie oprócz sobót

* PODHALANIN Poznań Główny (odj. 19:54 / przyj. 9:03) - Zakopane (odj. 21:36 /
przyj. 7:08) przez Łódź Kaliską, Tomaszów Mazowiecki. Kursuje w sezonie.

* OLEŃKA Warszawa Wsch. (odj. 5:38 / przyj. 22:12) - Wrocław Gł. (przyj.
12:02 / odj. 15:32) przez Koluszki, Częstochowę, Opole. Kursuje codziennie

* SUKIENNICE Kraków Płaszów (odj. 7:45 / przyj. 19:56) - Łódź Kaliska -
Bydgoszcz Główna (przyj. 15:28 / odj. 11:52). Kursuje codziennie.

* sezonowy Bydgoszcz Główna - Łódź Kaliska - Zakopane (przyj. 6:54 / odj.
19:56), w Łodzi dołączane dodatkowe wagony

Dofinansowania brakuje na następujące pociągi (dostały adnotację "kursuje w
(F), czyli na zarządzenie" = jak PKP dostaną kasę, to pociągi pojadą):

* WROCŁAWIANIN Warszawa Wsch. - Łódź Kaliska - Wrocław Gł. - Legnica, z
wagonami bezpośrednimi do Zgorzelca.

Pogromy w Polsce - lata 20te i 30te
Pewnemu chłopcu sterowanemu przez centralę w Toruniu nie spodobał się
zbyt 'sugestywny' opis przebiegu pogromu kieleckiego. Na obronę przytoczył
szereg hipotez, jak choćby tę dotyczącą współpracy syjonistów i peerelowskiej
bezpieki, a nawet posunął się do stwierdzenia, że to Stalin był rzeczywistym
twórcą Izraela, choć przecież nierzadko w moherowej historiografi można
spotkać tezy zupełnie przeciwne, mówiące, że to jednak Hitler był ojcem
założycielem państwa żydowskiego.. Cóż, kogo tam obchodzę tego typu drobne
nieścisłości.

Strangerowi.pl dedykuję ten króciutki tekścik zaczerpnięty ze stroyn
poświęconej historii Żydów polskich n/t pogromów, które odbywały się
systematycznie w latach 30tych (temat tabu w Polsce, zwłaszcza rządzonej
przez Kaczyńskich i Giertycha). Wtedy jeszcze nie było mowy o kolaboracji z
czerwonymi, syjonistycznych spiskach i innych takich, więc ciekaw jestem, jak
kolega stranger wytłumaczy zachowanie swoich rodaków..

***

Ugrupowania skrajne głosiły konieczność rozwiązania tzw. kwestii żydowskiej
raz na zawsze, nie stroniąc w razie potrzeby przed użyciem siły. Powróciły
pogromy ludności żydowskiej.

Mapka: www.historiazydow.edu.pl/gfx_wyst_zywpl/panel10_r08.jpg

Miejsca najpoważniejszych zajść antyżydowskich w latach 1935-1937 - w tym
okresie odnotowano ok. 100 ekscensów.

I sytuacja przed 1936r.:

"W 1918 roku, w chaosie związanym z tworzeniem państwa polskiego, grupy
polskich kupców i studentów piętnowały Żydów jako rzekomych zwolenników
Niemców, socjaldemokratów lub bolszewików. W wielu miejscach dochodziło do
antyżydowskich rozruchów. Szczególnie w Galicji doszło do gwałtownych zajść
chłopskich. Galicyjscy chłopi wystąpili przeciwko właścicielom ziemskim,
żądając radykalnej reformy rolnej. Ponieważ majątkami ziemskimi najczęściej
zarządzali Żydzi, tak więc to oni padli ofiarą pogromów.Pomimo tych zajść
antysemickich, wielu Żydów walczyło po stronie Polaków. W szeregach Legionów
Polskich komendanta Józefa Piłsudzkiego (1867-1935) ponad 4% stanowili
żołnierze żydowscy. Podczas walk zginęło co najmniej 80 Żydów, a 190
otrzymało Krzyż i Medal Niepodległości."

"Po zakończeniu I wojny światowej, na rzecz zagwarantowania Żydom w Polsce
równych praw, zaangażowały się Wielka Brytania, Francja i Stany Zjednoczone.
Wówczas polski narodowy demokrata Roman Dmowski (1864-1939) publicznie
wystąpił za ograniczeniem praw Żydów w Polsce. Jednakże, 28 czerwca 1919 roku
polscy dyplomaci podpisali traktat, obejmujący między innymi ochronę
mniejszości żydowskiej."

"Na przełomie 1918 i 1919 roku w Wielkopolsce wybuchło polskie powstanie
narodowowyzwoleńcze przeciwko Niemcom. W stanie początkowego chaosu i braku
organizacji państwa, często dochodziło do prześladowań i zamachów
antyżydowskich, w których prym wiedli żołnierze z Wielkopolski."

"W owym czasie szczególnie skomplikowana była sytuacja Żydów na ziemiach
wschodnich, gdzie zostali wciągnięci w konflikty polsko-rosyjskie i polsko-
ukraińskie. Często oskarżano Żydów o sympatie proukraińskie i
probolszewickie, co w konsekwencji doprowadziło do licznych wystąpień
antyżydowskich. Najgłośniejszym był pogrom lwowski (listopad 1918 r. - 150
zabitych i około 7 tysięcy poszkodowanych), dokonany przez polskich żołnierzy
generała Józefa Hallera (1873-1960), tzw. hallerczycy. Innym głośny pogrom
miał miejsce w Pińsku.W 1920 roku opublikowano w Polsce
antyżydowskie "Protokoły Mędrców Syjonu", które miały udowodnić Polakom
istnienie żydowskiego planu przejęcia panowania nad światem. Antysemicka
propaganda Narodowej Demokracji bardzo szybko przeobraziła się w akty
przemocy, zabójstw, egzekucji i pogromów żydowskich. Miało to duży wpływ na
zachowanie się polskich żołnierzy na froncie bolszewickim, gdzie dochodziło
do pogromów, najczęściej organizowanych przez hallerczyków"

Elznar
xanga.com/elznar

Diabeł w trybunale

Krzywda wielka spotkała pewną wdowę. Oto kniaź wołyński włości jej najechał,
dwór spalił i dobytek zagrabił. Nie mogąc sama sprawiedliwości wymierzyć,
zwróciła się do trybunału w Lublinie, by ten sprawę rozsądził i nakazał
kniaziowi krzywdy naprawić. Odradzano jej tego kroku, przed nowymi kłopotami
przestrzegano.
- Biedny z bogatym nie wygra - mówiono. - Pieniądz ważniejszy od prawa.
Wdowa trwała jednak przy swoim.
Ale od pieniądza ważniejsze sumienie - odpowiadała i sprawa przed lubelskim
trybunałem stanęła.
Zjechali się do Lublina sędziowie, ze sprawami się zapoznali, ale do ich
sądzenia nie było im pilno. Zabawić się należało, niejeden antałek wina
opróżnić, po lubelskich knajpach pohulać...
Wreszcie pozew dla kniazia przygotowano i przez trybunalskiego woźnego
przekazano. Kniaź przejął się pozwem jak zeszłorocznym śniegiem na wołyńskich
polach, pozew podarł, jego kawałki kazał woźnemu na oczach rozbawionej kompanii
połknąć i oznajmić trybunałowi, że nie po to ma język w gębie, by go z jakimiś
wdowami przed sądem strzępić. Zaraz też wystarał się o fałszywych świadków,
którzy za kilka kwart wina podjęli się o jego niewinności świadczyć.
Zebrał się w końcu trybunał, skargi wdowy wysłuchał, udzielił głosu świadkom
kniazia, którzy pod niebiosy zalety wołyńskiego pana wynosili i solennie o jego
niewinności zapewniali. Następnie udali się sędziowie na naradę i ogłosili
wyrok: kniaź jest niewinny, skarga wdowy zostaje oddalona, a ona sama - jako że
fałszywie oskarżenie wniosła - poniesie koszty procesu.
Wyczerpała się cierpliwość bezradnej wdowy, która się łudziła, że
sprawiedliwości dojdzie. Gorycz i oburzenie zabrzmiały w jej głosie.
- A więc taka jest wasza sprawiedliwość! - rzucała twarde słowa w twarz
sędziom. - Sumienia nie macie! Własna korzyść dla was ważniejsza niż moja
krzywda! Nawet gdyby diabeł za tym sędziowskim stołem siedział, sprawiedliwiej
by sprawę rozsądził!
Ledwo wypowiedziała te słowa, gdy jakiś gwizd - świst przeleciał nad salą,
zapach siarki w nozdrza uderzył i w trybunale pojawił się najprawdziwszy czart.
- Jestem - powiedział w stronę wdowy. - Takiej niesprawiedliwości nawet diabeł
znieść nie może. Rozpatrzmy sprawę jeszcze raz. Zacznijcie, panowie sędziowie,
od początku, a poczynajcie sprawiedliwie i pamiętajcie, że w moim królestwie na
niesprawiedliwych i przekupnych sędziów długie czekają stoły. A i dla
fałszywych świadków miejsca tam pod dostatkiem.
Zrzędły miny sędziom, marszałek trybunału zmalał pod stołem, a świadkowie
skradali się ku drzwiom, które okazały się na trzy spusty zamknięte.
I odbył się proces drugi, jakże od pierwszego inny. Sędziowie cierpliwiej
wdowiej skargi wysłuchali, świadkowie zapomnieli o zasługach i cnotach swego
fundatora, a diabelskie pytania tak ich pognębiły, że całą prawdę o swojej
obecności w sądzie wyznali.
I wyrok był od pierwszego inny.
Kniaź winien wszystkie krzywdy wdowie wynagrodzić - ogłosił w imieniu trybunału
diabeł. - Sam zaś swoje bezeceństwa w wieży odpokutować. Fałszywych świadków
publicznie wychłostać należy, by więcej przeciw prawdzie nie świadczyli.
Pod wyrokiem marszałek trybunalską pieczęć położył, a diabeł przypieczętował go
własną łapą. A zrobił to z taką pasją, że ślad czarciej łapy odcisnął się na
sędziowskim stole i nadal jest widocznym świadectwem tego niezwykłego procesu.
Stół ów bowiem do dziś oglądać można w lubelskim muzem.
Gdy kniaź dowiedział się o tym niekorzystnym dla siebie wyroku, wpadł we
wściekłość i warknął:
- A niech to diabli!
I szybko ugryzł się w język.

Od 1578 r. trybunał był najwyższym sądem apelacyjnym, od wyroków sądów
ziemskich, grodzkich i podkomorskich, a więc wyłącznie dla spraw spornych
toczacych się pomiędzy szlachtą. Sprawy z ziem Wielkopolski rozpatrywał
Trybunał w Piotrkowie, dla Małopolski w Lublinie, a dla Litwy w Wilnie.
Podanie o diabelskim sądzie, przed zespołem sędziowskim złożonym z diabłów,
naprawiającym niesprawiedliwy wyrok utrwalił Henryk Rzewuski w Pamiętnikach
Soplicy (1839 r.). Dotyczyło ono przede wszystkim cudownego krucyfiksu, który
wisiał w sądzie. Krzywda wdowy i diabelski proces miały spowodować odwrócenie
twarzy Chrystusa na krucyfiksie. Spisano wówczas protokół wydarzenia (9 maja
1727 r.) i przeniesiono krzyż do lubelskiej kolegiaty św. Michała, gdzie dotąd
się znajduje. Chociaż władze kościelne nie uznały tego cudu tradycja ludowa
nadal o nim głosi. Henryk Rzewuski wydarzenie to połączył z procesem Glinkowej
przeciw gen. Kajetanowi Kurdwanowskiemu, uczestnikowi konfederacji targowickiej
i stronnikowi hetmana Franciszka Ksawerego Branickiego. Krzywdzicielem byłby
więc nie kniaź kresowy a magnat małopolski.

Slowianskie biskupstwa.

Na tronie niemieckim zasiadl wreszcie wladca szlachetny i madry, krol Otton I.,
ktory takze cesarzem byl, koronowany w Rzymie przez samego papieza. On pokonal
Madjarow, tak, ze odtad nie wazyli sie juz wyjrzec poza. Wegry. On krotko
trzymal niemieckich ksiazat i margrafow i on pierwszy kazal zakladac biskupstwa
w zajetych ziemiach slowianskich i sam zalozyl trzy u Slowian nad Laba: w
Braniborze (po niemiecku Brandenburg), w Hawelbergu i w Stargardzie, ktore to
miasta byly wtenczas slowianskie. Byl-to krol wielkiego serca i slusznie
historycy nadali mu przydomek Wielkiego, Wladze cesarska pojmowal tak, zeby byc
swieckim naczelnikiem Europy, pierwszym wsrod krolow, ale nie panem nad nimi,
alisci niejako starszym ich bratem, zeby pod jego przewodem pracowali okolo
dobra powierzonych sobie ludow, zgodnie, a nie krzywdzac sie nawzajem. Niemcy
uwazal za jednego czlonka chrzescijanskiej rodziny ludow, tak samo jak inne ludy
i nie zdalo mu sie, ze na to Pan Bog inne narody stworzyl, aby na panowanie
niemieckie pracowaly. Kosciol nie byl dla niego sluzka polityki; ale
dobrodziejstwem udzielonem od Boga wszystkim ludom jednako, na spolke, a siebie
samego uwazal za pomocnika Ojca sw. Za tego to cesarza przypada nawrocenie sie
Polski. Mieczyslaw, pomny na przyklad Czech, zaraz przystapil do zalozenia
wlasnego, polskiego biskupstwa i ufundowal je r. 968. Cesarz bawil wtenczas we
Wloszech, nic tez z tem wspolnego niemial, ale gdy wrocil, nic tez niemial
przeciwko temu i o biskupstwo poznanskie nigdy zadnych sporow nie bylo. Sam
cesarz zalozyl jeszcze dwa biskupstwa dla Slowian, ktorzy jego berlu podlegali:
w Misnii i Zyczy w Gornych Luzycach (dzis po niem. Zeitz). Tak tedy bylo juz
slowianskich biskupstw, razem z poznanskiem, szesc; wszystkie ze soba
sasiadowaly i mogly tworzyc osobna prowincye koscielna. Tak sie tez stalo:
cesarz ufundowal metropolie dla nich w miescie Magdeburgu; arcybiskup
magdeburski mial byc niejako prymasem slowianskich dyecezyj. (Miasto Magdeburg
stoi takze na ziemi dawniej slowianskiej). Niestety, to magdeburskie
arcybiskupstwo w cos innego sie obrocilo po smierci Ottona Wielkiego i nie mieli
z niego Slowianie zadnej pociechy, ale przeciwnie, duzo utrapienia; totez Polacy
oderwali sie od niego i niedlugo potem wystarali sie o wlasne arcybiskupstwo,
aby miec metropolie u siebie, jak sie to nizej opowie.

Zacheceni przykladem naszego Mieczyslawa, zaczeli sie tez Czesi starac o
biskupstwo w Pradze. Szczesliwie im sie zdarzylo, ze wlasnie byl biskupem
ratyzbonskim maz wielkiej swiatobliwosci i sprawiedliwosci, Wolfgang. Ten
widzac, ze przeciez samo dobro chrzescijanskiej sprawy wymaga, zeby w Pradze byl
biskup, nietylko nie przeszkadzal, ale nawet pomagal Czechom; chetnie pozwolil
odebrac Czechy z pod swojej wladzy i tak zaprowadzono roku 973 biskupstwo
prazkie. Metropolia Pragi nie byl Magdeburg, ale Moguncya (Mainz); bo arcybiskup
moguncki pod tym tylko warunkiem zgadzal sie na ustanowienie w Magdeburgu
drugiego arcybiskupstwa, ze sie mu za ten uszczerbek da gdzieindziej
wynagrodzenie, aby niemial metropolii mniejszej, niz przedtem; dostal wiec pod
swoja zwierzchnosc dyecezye prazka.

Tak sie tedy ukladaly sprawy koscielne do okola Slazka. Najblizsza mu byla
stolica biskupia morawska i najblizsza apostolka sw. Metodego; juz mial zerwac z
niej Slazk pelne owoce, gdy nagle runelo swiete dzielo. Biskupi morawscy po sw.
Metodym, Wichman i jego nastepcy, to Niemcy, do ktorych lud niemial zaufania, a
nawet sie ich bal; widzac, co robili Niemcy ze sw. Metodym, nie chcial lud
"wiary niemieckiej." Z Czech nie mogli przybyc slowianscy kaplani, bo w Czechach
nie bylo biskupa, a zatem niemial tez kto kaplanow wyswiecac; totez czeskie
chrzescijanstwo nie wywarlo na Slazk zadnego wplywu. Trzeba bylo Slazkowi
czekac, az sam ksiaze, nad Slazkiem i Wielkopolska panujacy, przejrzy swiatlem
wiary swietej; a ksiaze ten byl daleko na polnoc, dalej mu bylo do
chrzescijanstwa, niz slazkim jego poddanym. A gdyby ten ksiaze chrzescijanstwo
wazal byl po dawnemu za "niemiecka wiare" i upornie trwalby w poganstwie?
Szczesciem, Mieczyslaw zrozumial, ze to wiara nie niemiecka, lecz powszechna i
nie bal sie jej przyjac; drugiem szczesciem, ze zaraz zalozyl biskupstwo.

W roku 965 przez Slazk jechala Dubrawka z Czech do Wielkopolski; przez Slazk
byla droga swiatlu ewangielii. Lud wiedzial, po co i z czem jedzie ksiezniczka
do Gniezna. Kaplan Jordan nieproznowal zaiste po drodze, i niejednego pewnie
Slazaka ochrzcil wczesniej, niz ksiecia Mieczyslawa. Z czasow sw. Metodego
dochowala sie tez w niejednym slazkim rodzie tradycya chrzescijanska; z jakaz
rzewnoscia, z jaka uciecha spostrzegala ksiezniczka, ze tu juz sa chrzescijanie,
a chociaz jeszcze nieliczni, jednak pewni; skoro ksiaze pomoze, oni sami
namawiac beda sasiadow do chrztu sw. Totez podobnie, jak Wielkopolska, tak tez
Slazk caly przyjal wiare sw. po cichu, bez wojny, bez przelania kropli krwi i
nikogo nie zrobil meczennikiem. Z jakaz radoscia przekonywal sie Jordan o dobrej
woli ludu, jak sie cieszyl, ze i w Wielkopolsce tak samo latwo mu pojda sprawy!
Bo tez do roku nie bylo w panstwie Mieczyslawa ani jednego balwana, ani jednego
balwochwalczego oltarza, a miejsce ich zastapily krzyze: w samym Poznaniu zas
wkrotce zabrano sie do stawiania pierwszego kosciola, ktory mial byc pierwsza
polska katedra. Nie mozna bylo zakladac od razu wiecej biskupstw w dopiero-co
nawroconym kraju; totez Slazk nalezal z poczatku do dyecezyi poznanskiej, a
pierwszy biskup slazki-to biskup poznanski.

Pierwszy biskup poznanski, - zapamietajmy to, - przez Slazk jechal do Poznania;
poswiecal po drodze krzyze, a pierwszy krzyz poswiecil na ziemi slazkiej.

Jak to jest z tym głodem w Polsce???
To nie mit

Do dzisiaj trwają spory, czy w Polsce rzeczywiście mamy głodne dzieci, czy
określenie głód oznacza to samo, co niedożywienie. Trwają dyskusje co do
lokalizacji i skali zjawiska. Nie zawsze panuje zgoda w kwestii skali
problemu, jedni uważają, że wciąż jest niedoceniany, inni, iż nadaje się mu
zbyt dużą - w stosunku do realiów - rangę.

? Program pomocy niedożywionym dzieciom realizujemy od ośmiu lat i kiedy się
za to zabieraliśmy, działaliśmy trochę w ciemno, na wyczucie - podkreśla
Małgorzata Śledziewska. - Próbowaliśmy zdefiniować to zjawisko, spotykając
się nierzadko z żonglerką słów i pojęć, ze sprzecznymi informacjami.

Choć radykalne przemiany społeczne i gospodarcze po 1989 r., wlały do Polski
falę bezrobocia i ubóstwa, przez wiele lat nie było bliższych informacji
dotyczących problemu zaspokajania podstawowych potrzeb dzieci. Brakowało
kompleksowych opracowań na ten temat, uwzględniających wszystkie aspekty
zjawiska. GUS nie zbierał informacji o skali niedożywienia, dlatego trudno
było liczyć choćby tylko na dane statystyczne.

? Nigdy nie wątpiłem w to, że w Polsce są głodne i wymagające znacznej pomocy
dzieci ? twierdzi Piotr Kaczmarski z Zarządu Głównego PCK (od 1999 r. Polski
Czerwony Krzyż prowadzi Kampanię Walki z Głodem). - W przekonaniu tym
utwierdziła mnie informacja, że według ekspertów Unii Europejskiej, tak zwana
ściana wschodnia Polski należy do najuboższych regionów w krajach wspólnoty.
Wcześniej przypuszczałem, że może to być wschodnia część Słowacji, w której
żyje dużo ludności romskiej. Problem niedożywienia dzieci to nie mit, jak
chcieliby niektórzy. Obecnie mamy już dokładną statystykę, która obrazuje to
zjawisko.

? Oczywiście nie można głodu polskich dzieci przyrównywać do głodu na
przykład dzieci etiopskich, które umierają z wycieńczenia. To zupełnie inny
poziom zjawiska, inna sytuacja - zaznacza Małgorzata Śledziewska. - Mówiąc
czasem o głodnych, a jeszcze częściej o niedożywionych dzieciach, chcieliśmy
przede wszystkim zwrócić uwagę na problem ich właściwego rozwoju w wieku
szkolnym. Chcieliśmy rozpocząć akcję dożywiania uczniów w polskich szkołach
na dużą skalę. Poza tym dziś, w coraz bardziej cywilizowanym świecie,
obowiązują inne niż kiedyś standardy. Wiele rzeczy, nad którymi można było
przejść do porządku dziennego na przykład w latach wielkiego kryzysu, dzisiaj
powinno wzbudzać zaniepokojenie. W Szwecji wszystkie dzieci jedzą obiad w
szkole i to także jeden ze standardów, na który nas jeszcze nie stać.

Dziś głównym źródłem wiedzy o problemie są dwa raporty z lat 2003 i 2004,
które powstały na zamówienie Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki
Społecznej, PAH i firmy Danone. Obydwa traktują o niedożywieniu dzieci w
naszym kraju. Pierwszy głównie opisuje zjawisko, drugi dotyczy sprawy
dożywiania w szkołach i świetlicach. Są to kompleksowe opracowania, powstałe
w zasadniczej części w oparciu o wyniki badań socjologów z UMK w Toruniu,
które wiele rzeczy wyjaśniają, ale wskazują też na różne interpretacje z
pozoru tych samych pojęć.

Płynne granice

Naukowcy przedstawiają aż cztery definicje niedożywienia. Prawna, stosowana
przez ośrodki pomocy społecznej, oznacza brak odpowiedniego dochodu wraz z
zaistnieniem pewnych okoliczności związanych z trudną sytuacją społeczną
(sieroctwo, bezrobocie, niepełnosprawność).

Definicja biologiczna określa niedożywienie jako mniej lub bardziej
permanentny stan, w którym dieta nie gwarantuje stałego dostarczenia
organizmowi dziecka wystarczających ilościowo i jakościowo podstawowych
składników pokarmowych. Skutek tych niedostatków to zaburzony rozwój
psychofizyczny. Dziecko, które głodne przychodzi do szkoły, gorzej się uczy,
ma problemy z koncentracją uwagi, bywa, że przysypia na lekcjach, jest
apatyczne. Niedożywienie w dalszej perspektywie prowadzi do rozwoju różnych
chorób, obniża szanse życiowe dziecka.

Definicja socjologiczna uznaje niedożywienie dzieci jako konsekwencję
niepożądanych procesów zachodzących w ich rodzinach i otoczeniu.

Okazuje się, że istnieje jeszcze definicja pragmatyczna, stosowana
najczęściej, która wynika z obserwacji zachowania dziecka oraz jego wyglądu
zewnętrznego.

Naukowcy wykonali kilka osobnych, różniących się między sobą mapek głodu w
Polsce, opierając się na kryteriach wyznaczonych przez wszystkie definicje
niedożywienia. Mimo uzyskania różnych wyników, ogólnie można powiedzieć, że
problemem tym w największym stopniu dotknięte są województwa: warmińsko-
mazurskie, podlaskie, podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie,
zachodniopomorskie. W najmniejszym stopniu dotyczy on Wielkopolski, Mazowsza
i woj. łódzkiego.

? Moim zdaniem trzeba ostrożnie podchodzić do nakreślania granic głodu czy
niedożywienia, gdyż nawet najbogatsze regiony naszego kraju nie są od tego
problemu wolne - uważa Piotr Kaczmarski. - Wiele do myślenia daje fakt, iż
ok. 58 proc. osób żyje w rodzinach funkcjonujących poniżej minimum
socjalnego. Odsetek ludzi uprawnionych do pobierania zasiłku z pomocy
społecznej wynosi 18,5 proc.

Według autorów raportów, ponad 30 proc. uczniów szkół podstawowych i
gimnazjów w Polsce wymaga systematycznego dożywiania. Z danych Ministerstwa
Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż 93 tys. dzieci z rodzin
najuboższych nie jest objętych rządowym programem dożywiania, mimo że
istnieje taka potrzeba. Połowa z nich nie mogła skorzystać z pomocy w tym
zakresie z powodu braku funduszy lub braku stołówek szkolnych z zapleczem
kuchennym.

W raporcie o dożywianiu z ubiegłego roku można wyczytać, iż w całej
społeczności uczniów 18,7 proc. jada w szkołach posiłki finansowane z
zewnątrz. Najniższe wskaźniki ? 13-14 proc. - dotyczą Opolszczyzny,
Wielkopolski i Małopolski, najwyższe (27-30 proc.) Warmii i Mazur oraz
Pomorza Zachodniego. Zwraca się uwagę, że na Podkarpaciu - mimo, że z
finansowanych posiłków korzysta tu 22 proc. uczniów ? potrzeba ich jeszcze
dla co najmniej 15 procent.

Polski Czerwony Krzyż alarmuje, że 2 mln dzieci w Polsce nie zna smaku
ciepłego posiłku.

Małopolskie Centrum Organizacji i Promocji Zdrowia w Krakowie na zlecenie
wojewody przeprowadziło badania ankietowe na 100 tysiącach uczniów z regionu
tarnowskiego. Wyszło na jaw, że w Tarnowie i powiatach: bocheńskim, brzeskim,
dąbrowskim oraz ziemskim tarnowskim niedożywionych dzieci jest prawie
trzykrotnie więcej niż trzy lata temu. ( Wiesław Ziobro).

Niestety, to prawda, kiedy rodzina opłaci czynsze i wszystkie świadczenia,
i z nimi nie zalega, dzieci nie mają co jeść. A jak z tego wybrnąć???

Łódź Kaliska - nowy rozkład PKP od 12.12.2004
Na stronach niemieckich i czeskich kolei można już znaleźć nowy (choć w
warunkach polskich zapewne jeszcze nie ostateczny) rozkład jazdy od
12.12.2004. Oto odjazdy dla Łodzi...

ŁÓDŹ KALISKA
0:06 - P - Słupsk p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Piłę Główną,
Białogard, Koszalin (sezonowo)
1:42 - P - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną,
Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (poza sezonem letnim)
1:42 - P - Łeba p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice
Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny, Gdynię Główną Osobową, Wejherowo, Lębork (w
sezonie letnim)
2:10 - HOT - Zakopane p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie,
Katowice, Jaworzno Szczakową, Trzebinię, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Suchą
Beskidzką, Chabówkę (kilka dni w roku)
3:14 - HOT - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną,
Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (kilka dni w roku)
4:26 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie (sezon
letni)
4:33 - P - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną,
Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (sezon letni i zimowy)
4:40 - P - Kielce p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Koniecpol, Włoszczową
(sezon letni)
5:00 - P - Bydgoszcz Główna p. Kutno, Toruń Główny (sezon zimowy i letni)
5:01 - O - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz
5:23 - P - Warszawa Wschodnia p. Koluszki, Skierniewice, Żyrardów
5:32 - O - Łowicz Główny p. Głowno
5:38 - P - Bielsko Biała Główna p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę,
Zawiercie, Katowice, Czechowice Dziedzice (poza sezonem letnim)
5:38 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie (sezon
letni)
6:00 - P - Hel p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie,
Tczew, Gdańsk Główny, Gdynię Główną Osobową, Władysławowo (sezon letni)
6:00 - P - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną,
Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (poza sezonem letnim)
6:15 - P - Wrocław Główny p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów
Wielkopolski, Oleśnicę Rataje (oprócz niedziel i świąt)
6:15 - O - Kutno
6:26 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę
6:35 - P - Szczecin Główny p. Kutno, Konin, Poznań Główny, Krzyż, Stargard
Szczeciński
7:26 - O - Kutno
7:40 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę
7:50 - P - Warszawa Wschodnia p. Koluszki, Skierniewice, Żyrardów
8:50 - P - Bydgoszcz Główna p. Kutno, Toruń Główny
8:56 - P - Suwałki p. Koluszki, Skierniewice, Warszawę Centralną, Tłuszcz,
Szepietowo, Białystok, Sokółkę
9:25 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę
10:32 - P - Jelenia Góra p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów
Wielkopolski, Oleśnicę Rataje, Wrocław Główny, Jaworzynę Śląską, Wałbrzych
Główny
10:53 - O - Kutno
11:22 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie
(prowadzi wagony do Krakowa Głównego przez Dąbrowę Górniczą Ząbkowice,
Jaworzno Szczakową i Trzebinię odczepiane w Częstochowie)
13:05 - O - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz
14:21 - O - Kutno (pn.-pt.)
14:35 - O - Łowicz Główny p. Głowno
14:36 - P - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz
14:50 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę (pn.-pt.)
15:30 - O - Poznań Główny p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów
Wielkopolski, Jarocin, Środę Wielkopolską (oprócz sobót)
15:30 - O - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz (soboty)
15:34 - O - Kutno
16:30 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę (pn.-pt.)
16:40 - O - Łowicz Główny p. Głowno
17:11 - P - Bydgoszcz Główna p. Kutno, Toruń Główny
17:26 - O - Kutno
17:30 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę
17:48 - P - Warszawa Wschodnia p. Koluszki, Skierniewice, Żyrardów
18:00 - P - Wrocław Główny p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów
Wielkopolski, Oleśnicę Rataje
18:28 - O - Kutno
18:54 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie
18:57 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę
19:46 - P - Kołobrzeg p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice
Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny, Gdynię Główną Osobową, Wejherowo, Słupsk,
Koszalin (sezon letni)
20:30 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę
20:45 - O - Kutno
21:00 - P - Praha Hlavní Nadraźi p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów
Wielkopolski, Oleśnicę Rataje, Wrocław Główny, Kamieniec Ząbkowicki, Kłodzko
Główne, Międzylesie, Lichkov, Pardubice, Kolín
21:30 - O - Zduńska Wola
22:55 - P - Świnoujście p. Kutno, Konin, Poznań Główny, Krzyż, Stargard
Szczeciński, Goleniów, Wysoką Kamieńską, Międzyzdroje (sezon letni)
23:13 - P - Krynica p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie, Jaworzno
Szczakową, Trzebinię, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Tarnów, Stróże, Nowy
Sącz, Żegiestów Zdrój, Muszynę (prowadzi też wagony do Zagórza przez Gorlice
Zagórzany, Jasło, Krosno, Sanok odczepiane w Stróżach) (sezon zimowy i letni)
23:39 - P - Zakopane p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie,
Jaworzno Szczakową, Trzebinię, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Kalwarię
Zebrzydowską Lanckoronę, Suchą Beskidzką, Chabówkę (sezon zimowy i letni)

Pozdrawiam i życzę miłej lektury

Bartek

To znowu ja
Gość portalu: gOrzOOwianin napisał(a):

> Cholera, taki fajny wątek, a podupadł ... ?
Odbieram to jaką zachętę do jeszcze paru zdań. Przeczytałem kolejne Wasz opinie,
więc do paru poruszonych przez Was spraw chciałbym się odnieść.
1) Dziękuję za miłe słowa o mnie i o moim Mieście.
2) Ktoś tu napisał o mapach. Przed wyjazdem z Bydgoszczy chciałem kupić plan
Gorzowa. Zawsze tak robię, aby jeszcze przed przyjazdem na miejsce już
zaplanować harmonogram zwiedzania oraz aby wiedzieć jak dotrzeć na nocleg, a że
o mapie pomyślałem w przeddzień wyjazdu, to coś mnie tknęło i przed udaniem się
do księgarni postanowiłem zadzwonić do księgarni, aby się upewnić, że plan
dostanę i nie wybiorę się do sklepu nadaremne. Ku swojemu zaskoczeniu
obdzwoniłem wszystkie księgarnie z książki telefonicznej (a jest ich około 40 -
oczywiście księgarni, a nie książek:)), a także stacje benzynowe i plan Gorzowa
Wlkp. był w... dwóch. W największej - na Starym Rynku oraz w jednym
hipermarkecie. Byłem tym bardziej zaskoczony, że map mam dość dużo i z
doświadczenia wiem, że w naszych księgarniach nie ma problemu nawet z planami
tak odległych i niedużych miast jak np. Sanok czy Olsztyn (z całym szacunkiem do
mieszkańców wymienionych miast). Może po moich telefonach pod tym względem
będzie lepiej i wszystkie księgarnie zamówią plany Gorzowa... W końcu udałem się
na Stary Rynek i tam nawet miałem wybór pomiędzy dwoma wydawnictwami. Jeśli
chodzi o mapy okolicy to w tej księgarni żadnych już nie było, więc korzystałem
z dość szczegółowej mapy 1/4 Polski. Jednak nie na tyle, aby trafić polami z
Nietoperka do Pniewa.
3)Poruszyliście wątek żużlowy. Jak zapewne wiecie Bydgoszczy nie ma po raz
pierwszy w ekstraklasie dzięki zielonce (i Bydgoszczy również). Wam więc życzę
może dość nerwowego scenariusza, ale porażki z Ostrowem Wielkopolskim, po to,
abyście pokonali Zieloną Dziurę w barażu. To byłby rewanż za chamstwo, jakiego
doświadczy;li bydgoscy kibice w Wielkanoc w zielonce przy biernej postawie służb
porządkowych.
4)A teraz jeszcze parę innych spraw, które mi się jeszcze nasuwają. Byłem bardzo
zdziwiony, bo ani w Internecie, ani nigdzie na mieście nie można znaleźć
informacji czy reklam osób przyjmujących w Gorzowie na kwatery prywatne. Co
prawda nie jest to Zakopane, ale jednak we wszystkich miastach do tej pory
spotykałem się z taką możliwością. Nocowałem więc w hotelu (a raczej hoteliku).
5)Co do ciekawych miejsc, to z tego co wiem, to w Gorzowie najstarszą budowlą
jest katedra, której wyżej poświęcono już sporo miejsca, ale najstarszą
świątynią w okolicy jest kościółek w Wawrowie z XIII wieku. Nie jest on może
szczególnie piękny, ale z racji swojego wieku wart obejrzenia. Tymczasem ani
przed kościołem, ani w środku nie ma nic na temat jego historii czy
architektury. Z racji braku informacji turystycznej w mieście próbowałem czegoś
dowiedzieć się w hotelu, ale miła pani, która sporo mi powiedziała i doradziła o
kościele w Wawrowie nic nie potrafiła powiedzieć i była zaskoczona jego wiekowością.
6)Jeśli chodzi o pomniki i parki, bo to nie są rzeczy, które przyciągają
turystów, ale mogą wywołać w nich pozytywne odczucia, to o parkach mogę napisać
o dwóch. Park Wiosny Ludów bardzo zachęcająco wygląda od strony ulicy
Sikorskiego, ale po wejściu choć jest ładnie, to czegoś tam brakuje. Zaś park
przy wspominanym przeze mnie pałacu Schroedera gdyby był bardziej zadbany mógłby
być pięknym ogrodem botanicznym. A sprawia wrażenie bardzo ponurego. Przy kilku
innych parkach przejeżdżałem, ale były to chyba tradycyjne parki osiedlowe.
Jeśli chodzi o pomniki, to bardzo podobał mi się pomnik bezdomnego. Tzn. podobał
mi się sam pomysł. Zakładam, że ten człowiek był osobą znaną w mieście, ale
ktoś, kto wpadł na pomysł postawienia pomnika niepozornej osobie bez zasług może
zastanowić nad sobą i innymi wiele osób. Zatrzymałem się tez przy pomniku
Jancarza. To pierwszy pomnik żużlowca, jaki widziałem w życiu. A trzeci pomnik
stał na Jagiełły koło murów miejskich. Do dziś nie wiem, co to było, ale było
brzydkie i bez sensu, zaś aby przeczytać napis na pomniku, to trzeba wejść na
trawnik, bo litery są za małe (wzrok mam bardzo dobry, więc jak ja nie widzę, to
inni tez depczą trawę, jeśli zżera ich ciekawość).
7) Pani z recepcji, o której pisałem namawiała mnie też na wizytę w muzeum, ale
tam się nie udałem, bo nie lubię muzeów, zaś budynek jednego spichrza to dla
bydgoszczanina nic nadzwyczajnego, bo leżymy z Gorzowem na tym samym szlaku wodnym.
8) Co prawda znaczenie kolei upadło, ale nadal jest jednak spoore i zapewne
niedługo zacznie rosnąć, choć pewnie nie dorówna już transportowi samochodowemu,
to jednak zwiększy się do poziomu przewozów na Zachodzie. Władze Waszego miasta
powinny więc zabiegać o zelektryfikowanie trasy Kostrzyn - Krzyż, a nawet dalej
do Piły. Jesteście jedynym miastem wojewódzkim, do którego nie dojeżdżają
pociągi elektryczne. Dworzec kolejowy u Was nie jest też zbyt ciekawy ze
względów estetycznych. A jak przyjechałem pociągiem z Międzyrzecza, to wychodząc
z tunelu nie mogłem się odnaleźć... Zaś gdyby nie pociągi do Zbąszynka, to nie
bylibyście nawet węzłową stacją, ale po wejściu do strefy Schengen zwiększać się
będzie ilość połączeń międzynarodowych. Głownie pewnie do Berlina. Główny ruch
pójdzie i tak przez Poznań. O ile trasa poznańska pozostanie bezkonkurencyjna,
to resztę ruchu z północnej Polski przejąć może połączenie przez Szczecin, albo
przez Kostrzyn. Pamiętam, że DB już przed kilkoma laty (pisała o tym bydgoska
prasa) chciała uruchomić połączenie z Berlina do Bydgoszczy, ale największym
problemem dla nich była zmiana lokomotywy między Piła a... I właśnie nie
pamiętam, czy chodziło o Krzyż czy Kostrzyn. Jeśli połączenia będą wówczas
Niemcy mogą na weekend przyjechać choćby do Świerkocina (bo do MRU na pewno nie,
bo oni takich miejsc z założenia nie odwiedzają).
Znowu się rozpisałem. Kończę więc tylko na koniec prośba: Wytłumaczcie mi jak to
jest możliwe, że stolicą województwa LUBUSKIEGO jest Gorzów WIELKOPOLSKI? To
pokazuje sztuczność i absurdalność ostatniej reformy administracyjnej...