Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: Krzyż Wielkopolski
·
> W sobote jechałem pociagami PKP z Poznania do Łodzi. Niestety PKP to > porażka. Znaleźc bezposrednie połaczenie o jakims poziomie komfortu > to rzecz niemozliwa do wykonania. Trasę pokonuje się w ponad 4 > godziny pociagiem osobowym!!!
Dowcip polega na tym, że pospiesznym (jednym dziennie) też jedzie się 4-4,5 godziny, podczas gdy czas przejazdu Poznań - Kutno to około 1h50min. Pociąg mógłby wiec jechać 3h20 minut, ale wtedy kulejorze z Ostrowa i Zduńskiej Woli nie mieliby pospiesznego do Szczecina. A jak wiadomo przy układaniu rozkładu jazdy bierze się pod uwagę potrzeby (wg kolejnosci): 1. Warszawy 2. WWK - Ważnych Węzłów Kulejarskich (Zbąszynek, Krzyż, Ostrów Wielkopolski, Węgliniec, Tczew, Kutno itp.) 3. Krakowa, Poznania, Katowic, Trójmiasta 4. Pozostałych miast wojewódzkich z wyjątkiem Łodzi 5. PWK - Pozostałych Węzłów Kulejarskich (Zduńska Wola, Chorzew Siemkowice, Inowrocław, Tarnowskie Góry, Grudziądz, Stalowa Wola Rozwadów, Jasło, Zawiercie, Łazy, Dąbrowa Górnicza Ząbkowice etc. etc.) 6. Byłych miast wojewódzkich 7. Miast powiatowych 8. Łodzi 9. Miejscowości gminnych, wsi sołeckich i przysiółków
Tak czy inaczej ciesz się, że nie trafiłeś na jednostki z plastikowymi siedzeniami - na tej trasie trafiają się dość często. Ale to chyba zabieg celowy - plastikowe zydle wymuszają rotację miejsc, co przydaje się, gdy napełnienie sięga 150-200%...
|
Gorzow Wlkp. nie ma absolutnie siatki ulic (patrz: Poznan, czy nawet male Strzelce), ktore dawalyby mu charakter centrum. Tak,tak dwie ulice biegnace na krzyz ze swiatlami, to jeszcze nie centrum. Zamkniecie kilku ulic stworzy enklawe, do ktorej beda przychodzic ludzie pod tylko jednym warunkiem. Trzeba ich "zmuszic" (sklepy, pubs, restaracje itp) do tego. A moze w Gorzowku zrobic most, ktory by polaczyl wymarzony deptaczek ze schodami do nikad. Obalcie najpierw nazwe Wielkopolski, a gdy tylko gorzowscy architekci wytrzezwieja - ogloscie konkurs na most.
|
Witaj! Parki, lasy : - kliny zieleni w samym Poznaniu, ja szczególnie polecam wschodni, przy okazji możesz połączyć ze zwiedzaniem Malty i ZOO - rezerwat Morasko - północne rubieże miasta, jeden z dwóch w Europie rezerwatów meteorytowych!! - ciekawym połączeniem historii i parku jest Cytadela w Poznaniu, w zasadzie tuż obok centrum - w sensie : da sie dojść, nie trzeba jechać Poza Poznaniem : - Puszcza Zielonka (blisko, autobusy podmiejskie lub pociągi kierunek Gniezno lub Wągrowiec/Gołańcz) - Wielkopolski Park narodowy - zdecydowanie polecam dojazd pociągiem, wszystkie połączenia osobowe na Leszno/Wrocław do Puszczykowa lub Puszczykówka - trochę dalej jest Puszcza Notecka, polecam dojazd pociągiem do Mokrza lub Miałów (kierunek Krzyż/Szczecin) - i wiele mniejszych... A z muzeów przyrodnicznych : - Szreniawa i jej filie : www.muzeum-szreniawa.pl- przyrodnicze WPN-u w Jeziorach : www.wielkopolskipn.pl/- w pewnym sensie Muzeum Podróżnicze Fiedlera w Puszczykówku : www.fiedler.plZapraszam!!
|
> Jeden z wybitnych polskich heraldyków zwykł mawiać, że "herby mówią", ale kto > chce ich słuchać?
Dosc ciekawych informacji o swiadomosci historycznych lokalnych spolecznosci udziela symbolika herbow powiatowych, o ile sie nie myle, calkiem niedawno stworzonych: zielnogorski - orzel slaski, orzel wielkopolski i winne grono nowosolski - orzel slaski i symbol Odry zaganski - orzel slaski i jakas symolika religijna, ktorej pochodzenia nie znam krosnienski - orzel slaski, byk dolnoluzycki oraz symbol Odry i lasow swiebodzinski - orzel slaski, orzel wielkopolski, krzyz maltanski i symbol, ktorego pochodzenia nie pamietam wschowski - orzel slaski i krzyz z herbu Wschowy dla odmiany: zarski - herb Promitzow i herb Bibersteinow sulecinski - historyczny (!!!) herb ziemi lubuskiej i krzyz maltanski slubicki - orzel piastowski i symbol Odry na zlotym polu wzietym z historycznego herbu lubuskiego gorzowski - calkowicie wspolczesny nawiazujacy do roli powiatu jako klucza do Polski strzelecko-drezdenecki - elementy zaczerpniete z herbow Strzelc, Drezdenka, Bobiegniewa i symbol Noteci. miedzyrzecki - nie znalazlem
|
Szanowny Panie Marszałku . KOlej należy likwidować !!!!! Utrzymanie koleji jest zbyt kosztowne a zwłaszcza urzędasów. Na terenie Województwa są dwa zakłady linii,zaklad pasażerski,towarowy,trakcji razem 5.Razem 500 wypasionych urzędasow bawi się koleją za pieniadze podatnikow .Za jeden autobus szynowy mozna kupić 8 autobusów kołowych które obsłuża polowe wojewodztwa.Rozklad można dostosować do pasazerów a nie do kolejarzy, czs jazdy będze krotszy.W Krzyżu pobudować parking dla samochodow osobowych na odcinku Gorzow Krzyż uruchomić busy ktore dowioza pasażerow na pociągi udające się w POLSKE. Pociągi służa kolejazy jako dojazdy do pracy .W wojewodztwie lubuskim na koleji pracują z wielkopolski ,zachodniopomorskiego .Koleji nalezy sie powazna reforma przeproeadzonz przez powaznych ludzi a nie związkizawodowe broniące urzedasow.
|
Jest taka książka Pana Mariana Turwida pisarza, malarza pochodzącego z Wielkopolski (Wrzesnia)pt "Dwie strony drogi". Książka o losach Polaków w i po zaborze Pruskim. W dwóch słowach streszczenie. Polak, uczestnik Strajku Dzieci Wrzesińskich trafia do niemieckiego wojska. W Dreźnie żeni się z Niemką. Ma dwóch synów. Po smierci (młodo) żony wraca do Polski, z jednym z synów, drugi młodszy zostaje z dziadkami. Obaj synowie giną we wojnę, Obaj na Monte Casino. Leżą pochowani po dwóch stronach drogi, w dwóch róznych mundurach. Książka pokazuje dramat tego starego człowieka, kiedy po wojnie odwiedza cmentarzysko na wzgórzu z "czerwonymi makami"
Inna książka tego autora, to "Żelazny krzyż". Podobna problematyka.
Nietstey w necie nie znalazłm. Można kupić za grosze np na Allegro
|
Gość portalu: janko napisał(a):
> dla twojej wiadomosci... chyba 3 lata temu odbylo sie referendum w tej sprawie > czy chcemy czy nie chcemy czlonu WIELKOPOLSKI... Zostalo ze chcemy, wiec po co > na nowo ruszac temat??? ...
A dla Twojej wiadomości TO nie było żadne referendum ale raczej zaproszenie do zgłoszenia opinii. Trzy urny na krzyż , do których (jeżeli ktoś wiedział) mógł wrzucić swoją opinię. Wynik tego plebiscytu nie odwzwierciedleniem opinii mieszkańców naszego miasta.
|
bravo! wreszcie cos zaczelo sie dziac juz dawno temat połaczen z Gorzowa do Warszawy byl poruszany.wydaje mi sie ze Lubuszanin powinien zostazc w Zielonej natomiast Gorzów powinien miec 2 połaczenia do Warszawy powiedzmy rano przez Bydgoszcz a wieczorem przez Poznań i moze sie nazywać Gorzowiak albo moze byc bez nazwy jesli tak przeszkadza to komus.Osobiscie wydaje mi sie ze lepiej by bylo gdyby Gorzow mial wiecej połaczen z Poznaniem. jedna przesiadka niekomu nie zaszkodzi a ze stolicy wielkopolski juz mozna smiało poruszac sie po całej Polsce IC czy Ex. Niestety w Gorzowie istnieje małe zapotrzebowanie na przejazdy koleja ale wine za to ponosi przede wszystkim PKP kiedy to nie dokonczylo w latach 70 budowy trakcji na lini Piła-Krzyż-Gorzów-Kostrzyn, bo kto teraz pozwoli sobie na przemieszczanie się z miasta do miasta z zawrotna prędkoscia 60km/h w obleśnych wagonach i przesiadki w Krzyzu .Swietnym rozwiazaniem było by połaczenie EX z Berlina do Gdańska trasa Ostbahn, ale niestyt brakuje trakcji.Dopiero DB zauważy tą korzysć szkoda ze nie PKP. Pozdrawiam!
|
Frankiewicz- gratulacje za Krzyż, nagana za Maxera Maciej Frankiewicz:
Gratulacje za Krzyż od Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w uznaniu zasług w latach 80-tych w Solidarności Walczącej.
Nagana za brak sprawdzenia sprawy MAXERA: W artykule SPÓR O STADION - Głos Wielkopolski z 5 lipca 2006r informował, że Maciej Frankiewicz z-ca prezydenta Poznania wyszedł naprzeciw zarzutom radnych i zapewnił ich, że prezydent miasta zarządzi kontrolę dotychczasowego przebiegu prac budowlanych na stadionie miejskim przy ul. Bułgarskiej. Dzisiaj, Panie Macieju (mam 70 lat i stąd ten ton) niestety nie wierzy się nawet byłym bohaterom, zwłąszcza gdy usiłują coś zamieść pod dywan. Nie wierzymy w szczegółowe wyjaśnienie przez obecnych prezydentów jak doszło w 2002r do zlecenia przez POSIR modernizacji stadionu, konsorcjum firm na czele z ENERGOPOL–7( od 2003r Maxer ), wcześniejszym strategicznym sponsorem piłkarzy Lecha, ile kosztowała budowa obu trybun, dlaczego 4.była tak droga itp. Wyjaśnią wasi następcy !
|
Panie Pankowski pewnie jest pan związkowcem i pewnie z ekipy z Krzyża.Powinien się Pan zwrócić do marszałka wielkopolski aby zapewnił Panu miejsce pracy.Tak naprawdę to wzwiązku z likwidacją zakładu zostanie zlikwidowana administracja w Gorzowie tj 70 pracowników wtym 15 emerytów 12 półetatowców 14funkcyjnych 30 pracowników z Krzyża. a nie jak podaje prasa 700 czy 800.Wszyscy pracownicy mają zagwarantowaną pracę. W Gorzowi brakuje drożników,dyżurnych,inspektorów,diagnostów itp.Likwidacja Gorzowa jest optymalnym i małobolesnym wariantem aby go zlikwidowac.Nie tak dawno zlikwidowano jednostkę wykonawczą i przeniesiono Krzyż a pracownicy dojeżdzają do Krzyża a z Krzyża do Gorzowa.
|
el_kujawiako napisał: > Trzymajcie sie wiec z daleka, tak na szerokosc Wisly, > krzyz na droge przyszlej metropolii gospodarczej, kulturalnej i > transportowej stolicy swiata, byle dalej od nas >
Oby jak najszybciej zakończył sie cyrk pt. kujawsko-pomorskie.Bydgoszcz z "tradycyjnymi" drożdżówkami znajdzie swoje miejsce na krańcach Wielkopolski.Poznań napewno chętnie utrzyma wasze lotnisko, wpakuje kase w słabiutkie szkółki bo przeciez "nie może byc tak aby..."
|
Według tobie podobnych wszystko jesli chodzi o toruń jest stałe. Tylko dzięki temu że Gdańsk był wolnym miastem a Grudziądź był blisko granicy zostaliście stolicą województwa. Bydgoszcz istotnie traciła na tym że miała taki a nie inny odsetek ludności niemieckiej ale to w ciągu 20 lecia międzywojennego się zmieniło i pewnie w 1940 roku doszło by do zmiany. Zresztą po to przeniesiono Bydgoszcz z wielkopolski w 1938 roku. I powtórze ciągle słyszę że wam się należy, że jesteście równorzędni i że gdyby nie Bydgoszcz to pewne zostalibyście wszechświatową metropolią. Tak więc róbcie sobie metropolie itd. nikt wam nie broni. Krzyż wam na drogę z waszymi wiecznymi pretensjami nawet do tego że Kazimierz Wielki lokował Bydgoszcz.
|
"Po drodze zwiedzili już m.in. Kostrzyń, Gorzów Wielkopolski, Toruń i Krzyż. " Ten Toruń to jakby nie po drodzę i chyba na szlaku do Królewca nie leży? Ciekawi mnie też jakie podróznicy mieli wrazenia po zobaczeniu dworca Bydgoszcz Główna? Hehehe a może lepiej nie wiedziec :))
|
intervention napisał:
> Ciekawi mnie też jakie podróznicy mieli wrazenia > po zobaczeniu dworca Bydgoszcz Główna? Hehehe a może lepiej nie > wiedziec :))
Pociesz się tym, że Toruń Główny wygląda o wiele gorzej. Zresztą Gorzów Wielkopolski, Kostrzyn i Krzyż też najciekawiej się nie prezentują. Z tych wszystkich miast to chyba jednak Bydgoszcz oraz Piła Główna wygląda najlepiej
|
Babimost i latające tajemnice marszałka Tak .Pewno sie wstydzi przyznac ile naszych pieniedzy wydal by kilku jego kolesi politykow moglo dostac sie do W-wy.Z tego lotniska w ciagu roku korzysta mniej pasazerow niz z kolei w lubuskiem w ciagu dnia.Niech ktos porowna dofinansowanie.Np elektryfikacja linii Kostrzyn -Krzyz sie panu marszalkowi nie oplaca.Poza tym patrzac na polozenie tego pseudo portu lotniczego czesc z tych pasazerow to mieszkancy bogatej Wielkopolski ktorych sponsorujemy.Te lotnisko nie ma prawa bytu ,szczegolnie ze wzgledu na jego polozenie
|
174 > Krzyż leży na peryferiach Wielkopolski. Wystarczy przejechać drogą > nr 174 z Drezdenka do Krzyża i nawet we mgle można zauważyć po > stanie drogi gdzie kończy się lubuskie(a praktycznie zielonogórskie) > i zaczyna Wielkopolska.
To prawda niestety. Pare lat temu pewien lekarz z Drezdenka odwozil syna na pociag do Krzyza i tuz za granica gwin (i wojewodztw) wylecial z dziurawej i raptownie śliskiej drogi. Skończyło się tragicznie. Tak jest do dzisiaj - droga nadal waska (az musieli zamalowac srodkowa linie), a przed Krzyzem bruk w fatalnym stanie.
|
Znasz dobrze dworzec kolejowy Kraków Główny? bo z tego ci piszesz nie specjalnie. Perony są tak ustawione że trzeba zręczności małpy albo skoczka narciarskiego aby wsiąść do pociągu z więcej niż jedną walizką, dzieckiem, debil który go projektował powinien zostać skazany na karę noszenia bagaży. Znam inne dworce i wiem że można je zaprojektować tak aby były przyjazne pasażerom (patrz {poznań główny, wrocław główny, gorzów wielkopolski, krzyż, toruń główny, gdynia główna, rzeszów, olsztyn)
|
No coz, widac pan redaktor ulegl wizjom rozsiewanym przez co ambitniejszych i uwierzyl ze glowny szlak kolejowy z Berlina do Polski do odcienk Kostrzyn - Krzyz z najwazniejsza stacja = Gorzow Wielkopolski... Jasne ze Rzepin jest glownym przejsciem kolejowym - zbyt duzo zainwestowano tam kasy. Dosc powiedziec ze Niemcy bez problemu wysylaja tam wielosystemowe eloki.
A co do elektryfikacji odcinka w sytemie niemieckim - jeden tor moglby byc zelektryfikowany w sytemie 15kV - dalej mozna by wykorzystywac go przeciez przez lokomotywy spalinowe (czyli niemala czesc ruchu odbywajacego sie na stacji Szczecin Gumience) poza tym moze linia moglaby byc dwusystemowa (oczywiscie nakladaloby to podwyzszone wymagania na urzadzenia automatyki i ludzi obslugujacych odcinek)
|
yła noc z poniedziałku 8 na wtorek 9 czerwca 1942 roku. Na torze przy jednym z peronów stacji w Dirschau stał gotowy do odjazdu pociąg pospieszny relacji Königsberg-Berlin przez Elbing, właśnie Dirschau, Konitz, Schneidemühl, Kreuz, Landsberg i Küstrin (Elbląg, Tczew, Chojnice, Piłę, Krzyż, Gorzów Wielkopolski i Kostrzyn). Wsiadali jeszcze ostatni pasażerowie, gdy na semaforze zapaliło się zielone światło. Po chwili, w kłębach pary i dymu, lokomotywa pociągnęła długi skład wagonów w mrok krótkiej, czerwcowej nocy. Tuż za parowozem jechały wagony: pocztowy i bagażowy, a dalej różnego typu wagony pasażerskie, których widok przyprawiłby o zawrót głowy każdego miłośnika starych kolei. Minęła niespełna godzina od wyjazdu pociągu z Tczewa. Z prędkością 80-90 kilometrów na godzinę minął on uśpioną stacyjkę w Borach Tucholskich Hochstüblau (Zblewo), pędząc ku swemu przeznaczeniu... facet.interia.pl/militaria/konflikty/news/tajemnice-zamachu-na-hitlera-cz-i,1269173,4558
|
Dworzec PKP prawie najgorszy w kraju Gorzów Wielkopolski to nie dworzec, tylko niewielka stacja. Oto odjeżdzające stąd pociągi: Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej jedzie z... Pszczyny.
A dla porównania nieoceniany (jakimś dziwnym trafem) dworzec (nie stacja, jak w Gorzowie) Bielsko-Biała Gł., który myślę zająłby 3, może 4 miejsce w rankingu:
Odjazdy: Białystok Bydgoszcz Chrzanów Czechowice-Dziedzice Częstochowa Czeski Cieszyn Ełk Giżycko Gdańsk Iława Katowice Kędzierzyn-Koźle Kielce Kołobrzeg Kraków Kutno Leszno Lublin Łódź Olsztyn Opole Ostrów Wielkopolski Piła Piotrków Trybunalski Poznań Racibórz Radom Rybnik Skierniewice Sosnowiec Suwałki Szczecin Świnoujście Toruń Warszawa Wisła Włocławek Wrocław Zakopane Zielona Góra Żylina Żywiec
Budynek: zabytkowy, z 1890 r. (jest na Szlaku Zabytków Techniki woj. śląskiego) freski na ścianach i suficie (coś pięknego) punkt informacji turystycznej pasaż handlowy, restauracja, salon gier, poczta itp. zamknięty tylko na godzinę między 2 a 3
Komunikacja z miastem: położenie w ścisłym Śródmieściu kładka na dworzec autobusowy 33 linie MZK
Zresztą całe Bielsko-Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego uroku, jak np. Kraków, niestety...
|
Ranking dworców. Oceniane były 23 największe dworce? Bzdura!!!!
Jakie pociągi jeżdzą przez dajmy na to Gorzów Wielkopolski? Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej pociągów tojedzie z... Pszczyny.
A dla porównania Bielsko-Biała Gł.?
Białystok Bydgoszcz Chrzanów Czechowice-Dziedzice Częstochowa Czeski Cieszyn Ełk Giżycko Gdańsk Iława Katowice Kędzierzyn-Koźle Kielce Kołobrzeg Kraków Kutno Leszno Lublin Łódź Olsztyn Opole Ostrów Wielkopolski Piła Piotrków Trybunalski Poznań Racibórz Radom Rybnik Skierniewice Sosnowiec Suwałki Szczecin Świnoujście Toruń Warszawa Wisła Włocławek Wrocław Zakopane Zielona Góra Żylina Żywiec
No i ta piękna XIX-wieczna architektura... Zresztą całe Bielsko- Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego uroku, jak np. Kraków, niestety...
|
Racja!!!
Jakie pociągi jeżdzą przez Gorzów Wielkopolski? Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej pociągów jedzie z... Pszczyny.
A Bielsko-Biała Gł.?
Białystok Bydgoszcz Chrzanów Czechowice-Dziedzice Częstochowa Czeski Cieszyn Ełk Giżycko Gdańsk Iława Katowice Kędzierzyn-Koźle Kielce Kołobrzeg Kraków Kutno Leszno Lublin Łódź Olsztyn Opole Ostrów Wielkopolski Piła Piotrków Trybunalski Poznań Racibórz Radom Rybnik Skierniewice Sosnowiec Suwałki Szczecin Świnoujście Toruń Warszawa Wisła Włocławek Wrocław Zakopane Zielona Góra Żylina Żywiec
W Gliwicach jest podobnie: Hamburg Berlin Gdynia Gdańsk Zakopane Suwałki Giżycko Poznań Świnoujście Szczecin Jelenia Góra Tarnów Sanok Warszawa Piotrków Trybunalski Słupsk Kołobrzeg Olsztyn Katowice Zamość Rzeszów Gorzów Wielkopolski Zielona Góra Legnica Częstochowa Opole Brzeg Kędzierzyn-Koźle, Bytom
|
Pośpieszny "San" do Kostrzyna Ze wstępnych ustaleń od 11 grudnia Pośpieszny "San" będzie jeździł z Przemyśla do Kostrzyna przez Lublin, Warszawę, Toruń , Bydgoszcz,Piłę, Krzyż i Gorzów Wielkopolski. Odjazd z Przemyśla 05:58. Przyjazd zaś 22:15. Innych zmian nie będzie. Utrzymane zostanie kursowanie wszystkich pociągów. Wygląda na to,że po raz pierwszy nic nam nie zabiorą!
|
Gdzie fantastyczny dworzec Bielsko-Biała Główna?! Bielsko-Biała Główna to jeden z najpiękniejszych dworców, jakie widziałem. A tak w ogóle t ponoć oceniane były 23 największe dworce w Polsce, co jest wierutną bzdurą!
Jakie pociągi jeżdzą np. przez Gorzów Wielkopolski? Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej pociągów jedzie z... Pszczyny.
A dla porównania Bielsko-Biała Gł.?
Białystok Bydgoszcz Chrzanów Czechowice-Dziedzice Częstochowa Czeski Cieszyn Ełk Giżycko Gdańsk Iława Katowice Kędzierzyn-Koźle Kielce Kołobrzeg Kraków Kutno Leszno Lublin Łódź Olsztyn Opole Ostrów Wielkopolski Piła Piotrków Trybunalski Poznań Racibórz Radom Rybnik Skierniewice Sosnowiec Suwałki Szczecin Świnoujście Toruń Warszawa Wisła Włocławek Wrocław Zakopane Zielona Góra Żylina Żywiec
No i ta piękna XIX-wieczna architektura... Zresztą całe Bielsko- Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego uroku, jak np. Kraków, niestety...
|
Ranking dworców. Największych? Wolne żarty!!! Oceniane były 23 największe dworce w Polsce? Bzdura!!!!!!!!!!!
Jakie pociągi jeżdzą przez dajmy na to przez Gorzów Wielkopolski? Krzyż, Kostrzyn, Zbąszynek, Międzyrzecz i jeden Zamość... Więcej pociągów jedzie z... Pszczyny.
A dla porównania Bielsko-Biała Gł.?
Białystok Bydgoszcz Chrzanów Czechowice-Dziedzice Częstochowa Czeski Cieszyn Ełk Giżycko Gdańsk Iława Katowice Kędzierzyn-Koźle Kielce Kołobrzeg Kraków Kutno Leszno Lublin Łódź Olsztyn Opole Ostrów Wielkopolski Piła Piotrków Trybunalski Poznań Racibórz Radom Rybnik Skierniewice Sosnowiec Suwałki Szczecin Świnoujście Toruń Warszawa Wisła Włocławek Wrocław Zakopane Zielona Góra Żylina Żywiec
No i ta piękna XIX-wieczna architektura... Zresztą całe Bielsko- Biała to wielkie miasto, które mimo wszystko nie straciło swego uroku, jak np. Kraków, niestety...
|
Gość portalu: bss napisał(a): > Jak to nie widzisz!!! A planowany skrót ekspresu " wielkopoślązalubuszanin " z > Gorzowa do Warszawy przez Zbąszynek i Zieloną Górę, gdy tym czasem planowana jest przebudowa magistrali
Cześć Bss - BINGO!!! Fachowo tego typu pomysły nazywamy "specyfiką lubuską":) Nie ważne, że co godzinę odchodzi z Krzyża Intercity czy ekspress do Warszawy lub Krakowa. Przez 10 lat tak pocięli połączenia na linii Kostrzn - Gorzów - Krzyż, że ludzie nie mogli dojeżdżać do pracy z powodu przepełnionych pociągów!!! Nawet teraz jest z tym kłopot. Lubuska specyfika wymaga, by Gorzowianie jechali 100 km na południe i tam przesiadali się na pociąg rech rech rech. Lubuski debilizm w najczystszym wydaniu!
Gorzów WIELKOPOLSKI - i wszystko na ten temat.
|
witam! zastanawia mnie tylko jak dlugo jeszcze bedziemy pisac o tym, praktycznie co 2 tyg dowiaduje sie ze likwiduja jakies polaczenia i zawsze dodtyczy to gorzowa! niedługo nie beda mieli co likwidowac hehehe Czy nikt naprawde nie widzi w tym czegos podejrzanego.niechce mi sie wierzyc ze nikt nie jezdzi tymi pociagami ktore likwiduja. Pociag do TrojMiasta był kiedys i to bylo rewelacyjne polaczenie, ale przydalo by sie tez wiecej polaczen do Poznania bo ze stolicy wielkopolski odjezdza duzo wiecej pociagow niz z Krzyz, w ktorym my Gorzowianie musimy sie meczyc. Gdzie jes Marszałek naszego wojewodztwa, czy on wie ze połnocna czescia lubuskiego trzeba tez sie interesowac? Czy niedlugo calkiem zlikwiduja pkp w gorzowie na na dworcu zrobia TESCO? a za tym wszystkim stoi zarzad pkpk na lubuskie w zielonej gorze!!! Piszcie do nich!!!(ja juz to zrobiłem)
Pozdrawiam! Ps. Die Bahn nie wejdzie tak sztbko, poniewaz oststnio gdzies czytalem ze pkp jest niezagrozone przez konkurencje do 2017 albo 2019, cos jakos tak
|
No właśnie, jest jeszcze Kędzierzyn-Koźle, Czechowice-Dziedzice, Golub-Dobrzyń, Piotrków Tryb, Tomaszów Maz, Krzyż Wlkp, Gorzów Wielkopolski/Zielonogórski.
Mi sie wydaje ze wszyscy sie przyzwyczaili do Bielska-Białej i nie ma sensu to zmieniać.
|
pomoc dla bezrobotnych-Poznań POMOC I PORADNICTWO DLA BEZROBOTNYCH Związek Stowarzyszeń Wielkopolski Bank Żywności ul. Ceglana 4 60-001 , Poznań tel.: (061) 830-93-08 fax: (061) 830-93-10
Polski Komitet Pomocy Społecznej ul. Przemysłowa 45 60-695 , Poznań tel.: (061) 833-24-74
Polski Komitet Pomocy Społecznej ul. Grunwaldzka 24 60-785 , Poznań
Polski Komitet Pomocy Społecznej ul. Wielka 1 61-774 , Poznań tel.: (061) 852-54-59
Polski Czerwony Krzyż ul. Górna Wilda 99 A/B 61-567 , Poznań tel.: (061) 853-31-79, 853-31-80, 853-31-79
Wielkopolskie Stowarzyszenie na rzecz Rodziny i Osób Niepełnosprawnych "Rodzina- Rodzinie" ul. sienkiewicza 10 60-817 , Poznań tel.: (061) 843-60-28 fax: (061) 843-60-28
"Caritas" Archidiecezji Poznańskiej Rynek Wildecki 5 61-546 , Poznań tel.: (061) 835-30-17 fax: (061) 835-30-18
Chrześcijańska Służba Charytatywna, filia w Poznaniu ul. Zeylanda 11 60-808 , Poznań tel.: (061) 847-59-78
Komitet Obywatelski, koło Os. Piastowskie os. Piastowskie 104 61-148 , Poznań tel.: (061) 876-62-53
Stowarzyszenie Wielkopolska Inicjatywa Obywatelska ul. Bułgarska 126b/2 60-382 , Poznań tel.: (061) 855-46-94
Fundacja BIEDA ul. Fabianowska 6 62-064 , Poznań
Stowarzyszenie Wsparcia Najuboższych "Przymierze" ul. Dąbrowskiego 64/21 60-522 , Poznań tel.: 0-600 46-97-61
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie ul. Cześnikowska 18 60-330 , Poznań tel.: (061) 860-99-00
MOPR - filia Grunwald ul. Matejki 50 60-770 , Poznań tel.: (061) 878-48-73, 878-48-72, 878-48-74
MOPR - filia Jeżyce ul. Długosza 18a 60-558 , Poznań tel.: (061) 847-32-11
MOPR - filia Nowe Miasto Os. Piastowskie 81 61-169 , Poznań tel.: (061) 876-66-11, 876-58-91 fax: (061) 877-24-23
MOPR - filia Piątkowo Os. Jana III Sobieskiego paw. 52 60-688 , Poznań tel.: (061) 823-52-60, 825-16-63 fax: (061) 823-52-60, 825-16-63
MOPR - filia Stare Miasto ul. Ratajczaka 5/7 60-813 , Poznań tel.: (061) 851-64-59, 852-26-15, 852-27-31 fax: (061) 851-64-59
MOPR - filia Wilda ul. Opolska 58 61-405 , Poznań tel.: (061) 832-29-71
|
Krzyż leży na peryferiach Wielkopolski. Wystarczy przejechać drogą nr 174 z Drezdenka do Krzyża i nawet we mgle można zauważyć po stanie drogi gdzie kończy się lubuskie(a praktycznie zielonogórskie) i zaczyna Wielkopolska.
|
Spółka PKP Intercity uruchamia od 14 grudnia międzynarodowe połączenie Warszawa - Berlin - Warszawa przez Gorzów, Bydgoszcz, Toruń, Kutno!!!
„Z przyjemnością zawiadamiam, iż od początku obowiązywania rozkładu jazdy 2008/2009 tj. od 14 grudnia PKP Intercity zamierza uruchomić międzynarodowy pociąg nocny Stanisław Moniuszko, relacji Warszawa - Berlin - Warszawa. Trasa tego pociągu będzie przebiegać przez Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Piłę, Krzyż i Gorzów Wielkopolski” - brzmi treść decyzji kolejowej spółki.
- To jeszcze świeża decyzja - mówił do dziennikarzy uśmiechnięty Henryk Maciej Woźniak, senator PO, który starał się o uruchomienie takiego połączenia. - To ważne wydarzenie, które zmienia pozycję Gorzowa na mapie kolejowej. Nocny pociąg będzie czymś istotnym dla komunikacji w Gorzowie - dodaje polityk.
"Stanisław Moniuszko", bo tak będzie nazywał się pociąg, który połączy obie stolice będzie kursował od 14 grudnia 2008 roku.
Pociąg będzie wyjeżdżał z Gorzowa o 6 rano, a już o 8 będzie w Berlinie. Ze stolicy Niemiec "Stanisław Moniuszko" będzie wyjeżdżał o 21, a do Gorzowa dojedzie ok. 23.30. Podróżni, którzy wybiera się w trasę do Warszawy (wyjazd ok. 23.30 z Gorzowa) będą na miejscu o 8 rano.
- Taki układ rozkładu jazdy z pewnością spotka się z uznaniem mieszkańców Gorzowa - uważa Krzysztof Supa, członek zarządu spółki PKP Intercity - Pozwoli, bowiem na wykorzystanie pociągu, jako nocnego połączenia z Warszawą jak i dziennego z Berlinem - dodaje.
Do dyspozycji podróżnych PKP przewiduje komfortowe wagony sypialne, z miejscami do leżenia (kuszety) oraz siedzącymi.
Warszawa – Berlin wyjazd: 22.00, przyjazd: 8:00 (w Gorzowie 6:00)
Berlin – Warszawa wyjazd: 21:00, przy)jazd 8:00 (w Gorzowie ok. 23:30)
Źródło: www.gorzow24.pl
W okresie letnim mają być do tego pociągu dołączone wagony z Berlina do Trójmiasta, natomiast codziennie ma być grupa do Świnoujścia.
|
Hej Tomzg:) Czy przesadziłem z kilkoma tysiącami osób na garnuszku polskiego i wielkopolskiego podatnika? Nie. Jeśli zsumujesz wszystkie etaty z urzędów, delegatur, agencji, oddziałów wojewódzkich itp., okaże się, że po likwidacji nowotworu lubuskiego, bezrobocie w mieście Zielona Góra wzrośnie do plus-minus (bardziej plus) 30%. To miasto żyje tylko i wyłącznie dzięki drenażowi kieszeni polskiego podatnika i urzędniczym stołkom. Dotychczas dzięki czerwono - zielonej wspołpracy, zielonogórski (trudno nazwać lubuskim) Urząd Maszałkowski w ZG nie dostrzegał miast dalej niż 20 km od zielonogóskiego ratusza. Trudno to nazwać inaczej niż kradzież. O niekompetencji i totalnej ignorancji zielonogórskiej "wierchuszki" świadczy choćby KOLEJNE orzeczenie NIK. Nie wiadomo jednak dlaczego, orzeczenia NIK nie mają ciągu dalszego w sądach i prokuraturach. Tak było między innymi w sprawie kradzieży z Gorzowa ARiMR. Teraz, gdy obecny zarząd musi uporać się z gigantycznymi problemami finansowymi pozostawionymi przez były zarząd, czytam o "gorzowskiej klice". Czyżby dlatego, że "zielonogórzan" zastąpili wreszcie SPECJALIŚCI!!! Nigdy nie ukrywałem wrogości do nowotworu lubuskiego i nigdy nie zmienię zdania. Poznań jest naturalnym centrum regionu od Konina po Słubice. Tak samo, postrzegam rolę Gorzowa jako silnego ośrodka subregionu w silnej Wielkopolsce.
Chochole tańce Urzędu Marszałkowskiego nad komunikacją zbiorową w nowotworze lubuskim, nie zmienią faktu, że ten nowotwór nie ma szans zapewnić swoim obywatelom odpowiedniej obsługi. Tyczy się to przede wszytstkim mieszkańców obszaru zachodniej Wielkopolski (Gorzów, Świebodzin, Międzyrzecz). Dopiero obecnie udało się zwrócić uwagę zielonogórskim notablom na koniecznoć inwestycji w linię Kostrzyn - Gorzów - Krzyż, co wcale nie przeszkadza dalszemu blokowaniu wejścia na "gorzowskie" tory niemieckiego przewoźnika. Standardowa zielonogórska obłuda do kwadratu. A co do Gorzowian i Zielonogórzan w Poznaniu - jest ich tu coraz więcej. Kolejny dowód na to, jak rachitycznym i bezsensownym jest nowotwór lubuski, w którym możesz co najwyżej: "zarobić 1000 netto na państwowej posadce" - cytat. Pozdrawiam jednego z niewielu normalnych Zielonogórzan na forum:)
|
Poznań-pomoc-namiary WITAM,
w Poznaiu polecam do kontaktu celem uzyskania wsparcia,konsultacji prawnej,psychologicznej,pomocy materialne:
Stowarzyszenie Kobiety - Kobietom Poznań – punkt doradczo-konsultacyjny dla osób szukających informacji nt. działań pomocowych na rzecz kobiet, edukacji, kursów i szkoleń z zakresu drobnej przedsiębiorczości oraz rynku pracy w Poznaniu Adres: ul. Mickiewicza 3/5, 60-833 Poznań, tel.: (0-prefiks-61) 851 97 84, 855 76 04 (poniedziałki), e-mail: cdz@cdz.org.pl
Fundacja Pomocy Samotnej Matce "PRO-VITA" Poznań – pomoc dla samotnych matek (bezpłatne porady lekarza, psychologa, prawnika, doradcy zawodowego i pracownika socjalnego, pomoc rzeczowa, Hostel) Adres: ul. Garbary 22, 61-867 Poznań, tel. (0-prefiks-61) 853 05 87, tel./faks: (0-prefiks-61) 853 32 81, e-mail: fpsm@free.ngo.pl
Biuro Rzeczniczki Praw Kobiet i Ofiar Przemocy przy Stowarzyszeniu Obrony przed Przemocą Victoria Poznań – porady prawne, – porady psychologiczne, – grupy wsparcia Adres: Urszula Walas, Dom Kultury, os. Polan 100, pok. 9, 60-956 Poznań 3, skr. poczt. 5, tel./faks: (0-prefiks-61) 879 73 28, 0 503 912 925, 061 8797328, e- mail: urszula.walas@wp.pl
Pomoc materialna:
Wielkopolskie Stowarzyszenie na Rzecz Rodziny i Osób Niepełnosprawnych „Rodzina- Rodzinie” ul. Sienkiewicza 10 60-817 , Poznań tel.: (061)843 60 28, 843 60 28
„CARITAS” Archidiecezji Poznańskiej Rynek Wildecki 4 61-546 , Poznań tel.: (061) 835 68 50 fax: (061) 835 68 61
Chrześcijańska Służba Charytatywna Filia w Poznaniu ul. Zeylanda 11 Poznań tel.: (061)847 59 78
Komitet Obywatelski Koło Os. Piastowskie os. Piastowskie 104 61-148 , Poznań tel.: (061)876 62 53
Stowarzyszenie Wielkopolska Inicjatywa Obywatelska ul. Bułgarska 126b/2 60-398 , Poznań tel.: (061)855 46 94
Stowarzyszenie Wsparcia Najuboższych „PRZYMIARZE” ul. Dąbrowskiego 64/21 60-522 , Poznań tel.: 0600 469 761
Związek Stowarzyszeń Wlkp. Bank Żywności ul. Ceglana 4 60-001 , Poznań tel.: (061)830 93 08, 830 93 10
Polski Komitet Pomocy Społecznej ul. Przemysłowa 45 60-695 , Poznań tel.: (061)833 24 74
Polski Czerwony Krzyż ul. Górna Wilda 99 A/B 61- 567 , Poznań tel.: (061)853 31 79, 853 31 80, 835 31 79
Fundacja „BIEDA” ul. Robocza 4 62-064 , Poznań tel.: (061)863 20 24
Mozna spróbować dowiedziec sie też w:
Pomoc dzieciom i rodzinie Terenowy Komitet Ochrony Praw Dziecka ul. Garbary 97/8 61-754 , Poznań tel.: (061)855 22 78, 853 13 93
Wielkopolskie Stowarzyszenie Pomocy Dziecku, Ojcu i Rodzinie Pl. Asnyka 2A Poznań tel.: (061)857 32 17
Fundacja Pomocy Wielkopolskim Rodzinom ul. Świętojańska 1 61-023 , Poznań tel.: (061)653 80 45
Stowarzyszenie Pomocy w Problemach Życiowych ul. Różana 5/7 61-577 , Poznań tel.: (061)832 94 77, 8 336 708, 832 29 71
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci- Zarząd Miejski ul. Grochowska 49 a Poznań tel.: (061)867 45 08
Towarzystwo Przywracania Rodziny ul. Skawińska 28a 60-333 , Poznań tel.: (061)879 38 84
Chrześcijański Ośrodek Adopcyjno -Mediacyjny „PRO FAMILIA” ul. Kosińskiego 27 61-132 , Poznań tel.: (061)834 10 42
Stowarzyszenie Zastępczego Rodzicielstwa – Oddział Wielkopolski ul. Konopnickiej 9 60-771 , Poznań tel.: (061) 865 61 52 fax: (061) 865 70 16
Stowarzyszenie na Rzecz Rodziny „KONCEPT” ul. Opolska 58 Poznań
Fundacja „BONNUM COMMUNE” ul. Kozłowskiego 5 61-606 , Poznań tel.: (061)825 73 18
Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie „Szczęśliwy Dom” ul. Zeylanda 9 60-808 , Poznań tel.: 0 501 589 915
Oddział Miejski Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Klub Rodzin Wielodzietnych ul. Kramarska 2 61-765 , Poznań tel.: (061)8524 220, 852 21 39
Fundacja „Głos dla Życia” ul. Forteczna 3/5 61-558 , Poznań tel.: (061)6530 391, 6530 393
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Poznańskiej Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich ul. Fredry 11 61-701 , Poznań tel.: (061)876 08 00, 851 90 21
Stowarzyszenie Pracownia Działań Twórczych ul. Botaniczna 2 60-586 , Poznań tel.: (061)847 45 76
Zyczę wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia OM MANI PEME HUNG NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA NAMO BUDDHA UZDRAWIANIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI pozdrawiam lekshey
|
surma_bojowa napisał:
> No cóż, gdyby kierować się tylko tym, co można przeczytać w niniejszym wątku, > nie ma sensu wiązać przyszłości Gorzowa z województwem wielkopolskim i trzeba > zacząć rozmawiać ze Szczecinem.[...] > starego szlaku kolejowego Berlin - Gorzów - Krzyż - Bydgoszcz i dalej do > Królewca.[...] > Faktyczne potrzeby Gorzowa są zupełnie inne, np. wsparcie, głownie kadrowe, > rozwoju wyższych uczelni czy filharmonii, która za niedługo powstać powinna, bo > siedziba jest w trakcie budowy. To możemy równie dobrze uzyskać od Szczecina, d > o > którego mamy fizycznie bliżej (za rok zostanie oddany do użytku odcinek trasy > S3, który skróci czas przejazdu do trzech kwadransów). Ponadto bliżej nam > mentalnie do mieszkańców Pomorza Zachodniego, których cechy, podobnie jak nasze > , > ukształtowały się w powojennym tyglu kulturowym Ziem Odzyskanych.
Hmmm :-) Powiem szczerze, że nieco niepoważnie postawiłeś sprawę. Biznes trzeba zawsze negocjować, postawić co jest ważne itd, ale żadnego porozumienia nie bazuje się wyłącznie na wartościach handlowych, przynajmniej nie powinno jeśli się zmierza do trwałej współpracy. Jeśli nie czujesz większego związku z Wlkp niż Pomorzem Zachodnim, to nie ma wielkiego sensu. Choć znając nieco Gorzowian i Szczecinian ja mam swoje odmienne przemyślenia. Tym bardziej biorąc pod uwagę liczbę ludności o Wielkopolskich korzeniach (choćby z powiatu międzychodzkiego) w Gorzowie, sporo Ślązaków, którzy tworzą strukturę społeczną Gorzowa, gorzowskiego, strzeleckiego, międzyrzeckiego. Gorzowianie muszą sami zdecydować czy wolą Wlkp, czy Pomorze. Myślę, że pomoże w tym analiza budżetów i relacji finansowych między Poznaniem, a dużymi w Wlkp jak Gniezno (bardzo dofinansowywane), Piła, Konin, Kalisz, Ostrów i Leszno, dużymi w Dolnośląskim, czyli Wrocław vs. Legnica i Jelenia Góra, dużymi w Zachodniopomorskim, czyli Szczecinem i Koszalinem. W mojej ocenie stopień dofinansowania innych miast (za wyjątkiem zamożnego Leszna) w Wlkp jest ponadproporcjonalny. Ale to moje zdanie ;-))) Wnioski ze zdania kilku Kaliszan wyciągnij sobie sam. Do tego w Zachodniopomorskim Gorzów będzie jednym z zamożniejszych powiatów. A Wlkp? I zadaj sobie pytanie dokąd kierowane są środki. Zadaj sobie pytanie jaką alternatywą będzie Gorzów wobec Słubic i tamtejszej filii UAM zwanej Viadrina. A wejście Gorzowa do Wlkp otwiera nowe możliwości. Ciekaw jestem Twoich wniosków. Ale Wielkopolską nie rządzi Poznań byś mógł się targować. Aglomeracja to 900 tys, a aglomeracja po wrocławsku to 1300 tys, z ogólnej liczby 2400 tys ludności województwa. My finansujemy sporo Wielkopolski i Polski (nie w sensie obszaru, bo to było by kłamstwo, ale proporcji janosikowego do liczby mieszkańców oczywiście), ale nie ma w Wlkp tzw. zdania najsilniejszego.
|
Marek Gorzów oczywiście, że leży nad Wartą. Tylko, ze ja opisuję to co jest dobre dla całego regionu. Nie chcieć bć stolicą jakiegoś regionu i mysleć tylko o sobie. W interesie Gorzowa jest rozwój Kostrzynia po pierwsze ze względów ekonomicznych po drugie z powodów o których sami tu pisaliście nie ma innej drogi z Gorzowa do aglomeracji Berlińskiej. Jest też kwestia podstawowa jak miałbyś wybrać modernizacja jakiego szlaku żeglugowego da więcej twojemu miastu. Z Gorzowa do Poznania czy z Gorzowa do Szczecina (odległośc podobna).
Czy podoba trasa Nadodrzańska czy nie to jest wasza jedyna szanasa jeżeli chodzi o rozwój kolei. O kwestii Kostrzynia już nie będę drugi raz pisał. Nie będę już pisał ile razy od wojny pomysły trasy Berlin-Gorzów- Poznań były torpedowane i przez kogo. Były nawet takie same pomysły na A2, ale również nie wszyscy mieli w tym interes. Jestem przekonany, że w tej sytuacji najważniejsza dla was trasa to Nadodrzańska. Tylko, ze moim zdaniem powinna ona mieć inny przebieg taki jak S3; Szczecin-Gorzów-ZG.
Co z tego, że kiedyś w odległych wiekach znaczenie miały drogi wschód-zachód. Zawsze było tak, że dla jednych były to drogi wschód- zachód, a dla innych północ-południe. Teraz jest tak samo. To determinuje historia i ekonomia (czyli tak naprawdę granice państw, wojny i współpraca). Nie było jeszcze nigdy w historii takiej sytuacji jak obecnie gdzie droga Skandynawia - Bałkany (aż do Gracji) jest praktycznie bez wojen i tak się rozwija gospodarczo.
Nie zastanawia cię dlaczego wszyscy w Europie walczą w tej chwili o nowe korytarze TENT na lini połnoc-południe, a nie wschód-zachód. Najszybciej rozwijającym się obszarem w Europie jest region Bałtyku, a nie Białorusi czy Kaukazu. Według prognoz przez 30 lat żadnych zmian nie będzie. Drugim najszybciej rozwijającym sie obszarem będą Bałkany.
Co do szybkich kolei to nie słyszałem, żeby jakakolwiek uczelnia w Polsce po za naszą pomyślała o trasie na lini Poznań-Szczecin przez Gorzów z perspektywicznym przdłużeniem do Wrocławia przez ZG. W projekcie Poznańskim czy Wrocławskim trasa ta biegnie przez Krzyż. Oczywiście trasa Szczecin-Wrocław również tą trasą, a później Poznań- Wrocław.
Uczyć się trzeba od wszystkich. Najlepiej od najlepszych -czyli wolę wzory planowania z Niemiec czy Hiszpani.
Jeszcze, ani my ani wy nie wchodzimy do aglomeracji Berlińskiej. Pomimo naszego wejścia w głąb Niemiec jeszcze jest odległośc kilkudziesięciu kilometrów.
Co do lotniska wypowiadałem się juz kiedyś. Brak lotniska przeszkadza w rozwoju. Ze względu na wojnę nie powinniście z niego rezygnować tylko znaleźć kompromis. moim zdaniem Międzyrzecz byłby dobrym rozwiązaniem.
Zdania na temat "historycznej metropolii" nie zmieniłem. Są to takie same bajki jak o Mieszku pod Cedynią. Miejsce gdzie obecnie leży Gorzów było może 20 lat Wielkopolskie, może 20 Pomorskie, ale tak naprawdę nigdy nie należało do tych krain. Ma tylko to w nazwie. Ma to tyle wspólnego jak Nowy York z hrabstwem York. Równie dobrze i Szczecin mógłby być Wielkopolski bo np. część mojej rodziny z tamtąd pochodzi. Maże Gorzów Lwowski czy :itewski byłby lepszą nazwą.
Starczy bo kto to będzie czytał.
|
Nieco więcej rozkładowych szczegółów Na stronach PKP-Przewozy Regionalne jest opublikowany wykaz pociągów międzywojewódzkich, które pojadą oraz tych, na które dofinansowania nie ma.
Wśród tych, które mają jechać (pociągi przejeżdżające przez Łódź i okolice):
* KMICIC - Warszawa Wsch. - Częstochowa - Warszawa Wsch. (przez Koluszki), do Warszawy codziennie oprócz niedziel, do Częstochowy codziennie oprócz sobót
* WŁÓKNIARZ - Łódź Kaliska (odj. 6:29) - Szczecin Gł. (przyj. 12:50 / odj. 13:05) - Łódź Kaliska (przyj. 19:21), (przez: Kutno, Konin, Poznań, Krzyż), codziennie
* sezonowy nocny (24.06-3.09) Kraków Płaszów - Słupsk - Kraków Płaszów (przez Piotrków Tryb., Koluszki, Łowicz Gł., Kutno, Piłę), czyli z pominięciem Łodzi :- (
* sezonowy nocny Gdynia Gł. - Stróże - Krynica (przyj. 10:19 / odj. 17:42) / Zagórz (przyj. 11:50 / odj. 16:39), przez Łódź Kaliską, z doczepianymi w Łodzi wagonami
* STOCZNIOWIEC Gdynia Gł. (odj. 5:29 / przyj. 23:02) - Łódź Kaliska - Katowice (przyj. 15:12 /odj. 12:40) (bez grupy wagonów do Krakowa!)
* NAREW Bielsko Biała Główna - Białystok przez Koluszki, codziennie
* SUDETY Warszawa Wsch. - Łódź Kaliska - Jelenia Góra (prowadzi też wagony do Kudowy Zdroju), codziennie
* KOZIOŁEK Płock - Poznań Główny przez Kutno, Konin, obsługiwany elektryczną jednostką ED72
* JAĆWING Suwałki (odj. 9:27 / przyj. 18:23) - Warszawa - Łódź Kaliska - Wrocław Główny (przyj. 21:23 / odj. 6:46), codziennie
* ASNYK Łódź Kaliska (odj. 5:43/ przyj. 22:00) - Bydgoszcz - Gdynia (przyj. 12:41 / odj. 15:44) - Hel (przyj. 15:14 / odj. 13:06), z wagonami bezpośrednimi do Kołobrzegu przez Piłę Gł. (przyj. 13:31 / odj. 13:34). Do Gdyni kursuje codziennie, do Helu i Kołobrzegu w sezonie.
* HUTNIK Warszawa Wsch. - Racibórz przez Koluszki, codziennie
* REYMONT Łodź Fabryczna (odj. 7:08 / przyj. 22:06) - Częstochowa - Kraków Płaszów (przyj. 11:30 / odj. 17:30) / Bielsko Biała Główna (przyj. 11:56/ odj. 17:23), kursuje codziennie
* KARKONOSZE Warszawa Wsch. - Szklarska Poręba Górna / Kudowa Zdrój przez Koluszki (odj. z Warszawy 21:08 / przyj. do Warszawy 6:42), kursuje prawie codziennie
* POGORIA w sezonie Bielsko Biała Główna - Warszawa - Ełk / Suwałki przez Koluszki (nocny)
* SAN Kostrzyn - Gorzów Wlkp. - Bydgoszcz - KUTNO - Warszawa - Lublin - Zamość / Przemyśl, kursuje codziennie
* sezonowy nocny Kielce - Świnoujście przez Łódź Kaliską i Kutno
* WIDAWA Łódź Kaliska (odj. 5:41) - Wrocław Gł. (przyj. 9:37 / odj. 17:50) - Łódź Kaliska (przyj. 21:37), do Wrocławia codziennie oprócz niedziel, do Łodzi codziennie oprócz sobót
* BYSTRZYCA Kutno (odj. 17:28) - Warszawa - Lublin (przyj. 21:30), kursuje codziennie
* sezonowy nocny Katowice - Słupsk pojedzie przez Ostrów Wielkopolski i Poznań (w tym roku jeździł przez Łódź)
* sezonowy nocny Katowice - Łeba / Hel przez Zduńską Wolę Karsznice
* PILICA Tomaszów Mazowiecki (odj. 6:02 / przyj. 20:37) - Koniecpol - Kraków Płaszów (przyj. 9:25/ odj. 17:17), do Krakowa codziennie oprócz niedziel, do Tomaszowa codziennie oprócz sobót, obsługiwany jednostką elektryczną ED72
* nocny sezonowy Łódź Kaliska (odj. 19:14 / przyj. 6:59) - Kołobrzeg (przyj. 5:57 / odj. 21:04) przez Gdynię, Słupsk
* nocny Bielsko Biała Główna - Gdynia Główna, codziennie przez Łódź Kaliską
* OSTROWIANIN Ostrów Wlkp. (odj. 5:20 / przyj. 22:16) - Łódź Kaliska - Warszawa - Olsztyn Główny (przyj. 14:03 / odj. 22:16), do Olsztyna codziennie oprócz niedziel, do Ostrowa codziennie oprócz sobót
* PODHALANIN Poznań Główny (odj. 19:54 / przyj. 9:03) - Zakopane (odj. 21:36 / przyj. 7:08) przez Łódź Kaliską, Tomaszów Mazowiecki. Kursuje w sezonie.
* OLEŃKA Warszawa Wsch. (odj. 5:38 / przyj. 22:12) - Wrocław Gł. (przyj. 12:02 / odj. 15:32) przez Koluszki, Częstochowę, Opole. Kursuje codziennie
* SUKIENNICE Kraków Płaszów (odj. 7:45 / przyj. 19:56) - Łódź Kaliska - Bydgoszcz Główna (przyj. 15:28 / odj. 11:52). Kursuje codziennie.
* sezonowy Bydgoszcz Główna - Łódź Kaliska - Zakopane (przyj. 6:54 / odj. 19:56), w Łodzi dołączane dodatkowe wagony
Dofinansowania brakuje na następujące pociągi (dostały adnotację "kursuje w (F), czyli na zarządzenie" = jak PKP dostaną kasę, to pociągi pojadą):
* WROCŁAWIANIN Warszawa Wsch. - Łódź Kaliska - Wrocław Gł. - Legnica, z wagonami bezpośrednimi do Zgorzelca.
|
Pogromy w Polsce - lata 20te i 30te Pewnemu chłopcu sterowanemu przez centralę w Toruniu nie spodobał się zbyt 'sugestywny' opis przebiegu pogromu kieleckiego. Na obronę przytoczył szereg hipotez, jak choćby tę dotyczącą współpracy syjonistów i peerelowskiej bezpieki, a nawet posunął się do stwierdzenia, że to Stalin był rzeczywistym twórcą Izraela, choć przecież nierzadko w moherowej historiografi można spotkać tezy zupełnie przeciwne, mówiące, że to jednak Hitler był ojcem założycielem państwa żydowskiego.. Cóż, kogo tam obchodzę tego typu drobne nieścisłości. Strangerowi.pl dedykuję ten króciutki tekścik zaczerpnięty ze stroyn poświęconej historii Żydów polskich n/t pogromów, które odbywały się systematycznie w latach 30tych (temat tabu w Polsce, zwłaszcza rządzonej przez Kaczyńskich i Giertycha). Wtedy jeszcze nie było mowy o kolaboracji z czerwonymi, syjonistycznych spiskach i innych takich, więc ciekaw jestem, jak kolega stranger wytłumaczy zachowanie swoich rodaków.. *** Ugrupowania skrajne głosiły konieczność rozwiązania tzw. kwestii żydowskiej raz na zawsze, nie stroniąc w razie potrzeby przed użyciem siły. Powróciły pogromy ludności żydowskiej. Mapka: www.historiazydow.edu.pl/gfx_wyst_zywpl/panel10_r08.jpgMiejsca najpoważniejszych zajść antyżydowskich w latach 1935-1937 - w tym okresie odnotowano ok. 100 ekscensów. I sytuacja przed 1936r.: "W 1918 roku, w chaosie związanym z tworzeniem państwa polskiego, grupy polskich kupców i studentów piętnowały Żydów jako rzekomych zwolenników Niemców, socjaldemokratów lub bolszewików. W wielu miejscach dochodziło do antyżydowskich rozruchów. Szczególnie w Galicji doszło do gwałtownych zajść chłopskich. Galicyjscy chłopi wystąpili przeciwko właścicielom ziemskim, żądając radykalnej reformy rolnej. Ponieważ majątkami ziemskimi najczęściej zarządzali Żydzi, tak więc to oni padli ofiarą pogromów.Pomimo tych zajść antysemickich, wielu Żydów walczyło po stronie Polaków. W szeregach Legionów Polskich komendanta Józefa Piłsudzkiego (1867-1935) ponad 4% stanowili żołnierze żydowscy. Podczas walk zginęło co najmniej 80 Żydów, a 190 otrzymało Krzyż i Medal Niepodległości." "Po zakończeniu I wojny światowej, na rzecz zagwarantowania Żydom w Polsce równych praw, zaangażowały się Wielka Brytania, Francja i Stany Zjednoczone. Wówczas polski narodowy demokrata Roman Dmowski (1864-1939) publicznie wystąpił za ograniczeniem praw Żydów w Polsce. Jednakże, 28 czerwca 1919 roku polscy dyplomaci podpisali traktat, obejmujący między innymi ochronę mniejszości żydowskiej." "Na przełomie 1918 i 1919 roku w Wielkopolsce wybuchło polskie powstanie narodowowyzwoleńcze przeciwko Niemcom. W stanie początkowego chaosu i braku organizacji państwa, często dochodziło do prześladowań i zamachów antyżydowskich, w których prym wiedli żołnierze z Wielkopolski." "W owym czasie szczególnie skomplikowana była sytuacja Żydów na ziemiach wschodnich, gdzie zostali wciągnięci w konflikty polsko-rosyjskie i polsko- ukraińskie. Często oskarżano Żydów o sympatie proukraińskie i probolszewickie, co w konsekwencji doprowadziło do licznych wystąpień antyżydowskich. Najgłośniejszym był pogrom lwowski (listopad 1918 r. - 150 zabitych i około 7 tysięcy poszkodowanych), dokonany przez polskich żołnierzy generała Józefa Hallera (1873-1960), tzw. hallerczycy. Innym głośny pogrom miał miejsce w Pińsku.W 1920 roku opublikowano w Polsce antyżydowskie "Protokoły Mędrców Syjonu", które miały udowodnić Polakom istnienie żydowskiego planu przejęcia panowania nad światem. Antysemicka propaganda Narodowej Demokracji bardzo szybko przeobraziła się w akty przemocy, zabójstw, egzekucji i pogromów żydowskich. Miało to duży wpływ na zachowanie się polskich żołnierzy na froncie bolszewickim, gdzie dochodziło do pogromów, najczęściej organizowanych przez hallerczyków" Elznar xanga.com/elznar
|
Diabeł w trybunale
Krzywda wielka spotkała pewną wdowę. Oto kniaź wołyński włości jej najechał, dwór spalił i dobytek zagrabił. Nie mogąc sama sprawiedliwości wymierzyć, zwróciła się do trybunału w Lublinie, by ten sprawę rozsądził i nakazał kniaziowi krzywdy naprawić. Odradzano jej tego kroku, przed nowymi kłopotami przestrzegano. - Biedny z bogatym nie wygra - mówiono. - Pieniądz ważniejszy od prawa. Wdowa trwała jednak przy swoim. Ale od pieniądza ważniejsze sumienie - odpowiadała i sprawa przed lubelskim trybunałem stanęła. Zjechali się do Lublina sędziowie, ze sprawami się zapoznali, ale do ich sądzenia nie było im pilno. Zabawić się należało, niejeden antałek wina opróżnić, po lubelskich knajpach pohulać... Wreszcie pozew dla kniazia przygotowano i przez trybunalskiego woźnego przekazano. Kniaź przejął się pozwem jak zeszłorocznym śniegiem na wołyńskich polach, pozew podarł, jego kawałki kazał woźnemu na oczach rozbawionej kompanii połknąć i oznajmić trybunałowi, że nie po to ma język w gębie, by go z jakimiś wdowami przed sądem strzępić. Zaraz też wystarał się o fałszywych świadków, którzy za kilka kwart wina podjęli się o jego niewinności świadczyć. Zebrał się w końcu trybunał, skargi wdowy wysłuchał, udzielił głosu świadkom kniazia, którzy pod niebiosy zalety wołyńskiego pana wynosili i solennie o jego niewinności zapewniali. Następnie udali się sędziowie na naradę i ogłosili wyrok: kniaź jest niewinny, skarga wdowy zostaje oddalona, a ona sama - jako że fałszywie oskarżenie wniosła - poniesie koszty procesu. Wyczerpała się cierpliwość bezradnej wdowy, która się łudziła, że sprawiedliwości dojdzie. Gorycz i oburzenie zabrzmiały w jej głosie. - A więc taka jest wasza sprawiedliwość! - rzucała twarde słowa w twarz sędziom. - Sumienia nie macie! Własna korzyść dla was ważniejsza niż moja krzywda! Nawet gdyby diabeł za tym sędziowskim stołem siedział, sprawiedliwiej by sprawę rozsądził! Ledwo wypowiedziała te słowa, gdy jakiś gwizd - świst przeleciał nad salą, zapach siarki w nozdrza uderzył i w trybunale pojawił się najprawdziwszy czart. - Jestem - powiedział w stronę wdowy. - Takiej niesprawiedliwości nawet diabeł znieść nie może. Rozpatrzmy sprawę jeszcze raz. Zacznijcie, panowie sędziowie, od początku, a poczynajcie sprawiedliwie i pamiętajcie, że w moim królestwie na niesprawiedliwych i przekupnych sędziów długie czekają stoły. A i dla fałszywych świadków miejsca tam pod dostatkiem. Zrzędły miny sędziom, marszałek trybunału zmalał pod stołem, a świadkowie skradali się ku drzwiom, które okazały się na trzy spusty zamknięte. I odbył się proces drugi, jakże od pierwszego inny. Sędziowie cierpliwiej wdowiej skargi wysłuchali, świadkowie zapomnieli o zasługach i cnotach swego fundatora, a diabelskie pytania tak ich pognębiły, że całą prawdę o swojej obecności w sądzie wyznali. I wyrok był od pierwszego inny. Kniaź winien wszystkie krzywdy wdowie wynagrodzić - ogłosił w imieniu trybunału diabeł. - Sam zaś swoje bezeceństwa w wieży odpokutować. Fałszywych świadków publicznie wychłostać należy, by więcej przeciw prawdzie nie świadczyli. Pod wyrokiem marszałek trybunalską pieczęć położył, a diabeł przypieczętował go własną łapą. A zrobił to z taką pasją, że ślad czarciej łapy odcisnął się na sędziowskim stole i nadal jest widocznym świadectwem tego niezwykłego procesu. Stół ów bowiem do dziś oglądać można w lubelskim muzem. Gdy kniaź dowiedział się o tym niekorzystnym dla siebie wyroku, wpadł we wściekłość i warknął: - A niech to diabli! I szybko ugryzł się w język.
Od 1578 r. trybunał był najwyższym sądem apelacyjnym, od wyroków sądów ziemskich, grodzkich i podkomorskich, a więc wyłącznie dla spraw spornych toczacych się pomiędzy szlachtą. Sprawy z ziem Wielkopolski rozpatrywał Trybunał w Piotrkowie, dla Małopolski w Lublinie, a dla Litwy w Wilnie. Podanie o diabelskim sądzie, przed zespołem sędziowskim złożonym z diabłów, naprawiającym niesprawiedliwy wyrok utrwalił Henryk Rzewuski w Pamiętnikach Soplicy (1839 r.). Dotyczyło ono przede wszystkim cudownego krucyfiksu, który wisiał w sądzie. Krzywda wdowy i diabelski proces miały spowodować odwrócenie twarzy Chrystusa na krucyfiksie. Spisano wówczas protokół wydarzenia (9 maja 1727 r.) i przeniesiono krzyż do lubelskiej kolegiaty św. Michała, gdzie dotąd się znajduje. Chociaż władze kościelne nie uznały tego cudu tradycja ludowa nadal o nim głosi. Henryk Rzewuski wydarzenie to połączył z procesem Glinkowej przeciw gen. Kajetanowi Kurdwanowskiemu, uczestnikowi konfederacji targowickiej i stronnikowi hetmana Franciszka Ksawerego Branickiego. Krzywdzicielem byłby więc nie kniaź kresowy a magnat małopolski.
|
Slowianskie biskupstwa.
Na tronie niemieckim zasiadl wreszcie wladca szlachetny i madry, krol Otton I., ktory takze cesarzem byl, koronowany w Rzymie przez samego papieza. On pokonal Madjarow, tak, ze odtad nie wazyli sie juz wyjrzec poza. Wegry. On krotko trzymal niemieckich ksiazat i margrafow i on pierwszy kazal zakladac biskupstwa w zajetych ziemiach slowianskich i sam zalozyl trzy u Slowian nad Laba: w Braniborze (po niemiecku Brandenburg), w Hawelbergu i w Stargardzie, ktore to miasta byly wtenczas slowianskie. Byl-to krol wielkiego serca i slusznie historycy nadali mu przydomek Wielkiego, Wladze cesarska pojmowal tak, zeby byc swieckim naczelnikiem Europy, pierwszym wsrod krolow, ale nie panem nad nimi, alisci niejako starszym ich bratem, zeby pod jego przewodem pracowali okolo dobra powierzonych sobie ludow, zgodnie, a nie krzywdzac sie nawzajem. Niemcy uwazal za jednego czlonka chrzescijanskiej rodziny ludow, tak samo jak inne ludy i nie zdalo mu sie, ze na to Pan Bog inne narody stworzyl, aby na panowanie niemieckie pracowaly. Kosciol nie byl dla niego sluzka polityki; ale dobrodziejstwem udzielonem od Boga wszystkim ludom jednako, na spolke, a siebie samego uwazal za pomocnika Ojca sw. Za tego to cesarza przypada nawrocenie sie Polski. Mieczyslaw, pomny na przyklad Czech, zaraz przystapil do zalozenia wlasnego, polskiego biskupstwa i ufundowal je r. 968. Cesarz bawil wtenczas we Wloszech, nic tez z tem wspolnego niemial, ale gdy wrocil, nic tez niemial przeciwko temu i o biskupstwo poznanskie nigdy zadnych sporow nie bylo. Sam cesarz zalozyl jeszcze dwa biskupstwa dla Slowian, ktorzy jego berlu podlegali: w Misnii i Zyczy w Gornych Luzycach (dzis po niem. Zeitz). Tak tedy bylo juz slowianskich biskupstw, razem z poznanskiem, szesc; wszystkie ze soba sasiadowaly i mogly tworzyc osobna prowincye koscielna. Tak sie tez stalo: cesarz ufundowal metropolie dla nich w miescie Magdeburgu; arcybiskup magdeburski mial byc niejako prymasem slowianskich dyecezyj. (Miasto Magdeburg stoi takze na ziemi dawniej slowianskiej). Niestety, to magdeburskie arcybiskupstwo w cos innego sie obrocilo po smierci Ottona Wielkiego i nie mieli z niego Slowianie zadnej pociechy, ale przeciwnie, duzo utrapienia; totez Polacy oderwali sie od niego i niedlugo potem wystarali sie o wlasne arcybiskupstwo, aby miec metropolie u siebie, jak sie to nizej opowie.
Zacheceni przykladem naszego Mieczyslawa, zaczeli sie tez Czesi starac o biskupstwo w Pradze. Szczesliwie im sie zdarzylo, ze wlasnie byl biskupem ratyzbonskim maz wielkiej swiatobliwosci i sprawiedliwosci, Wolfgang. Ten widzac, ze przeciez samo dobro chrzescijanskiej sprawy wymaga, zeby w Pradze byl biskup, nietylko nie przeszkadzal, ale nawet pomagal Czechom; chetnie pozwolil odebrac Czechy z pod swojej wladzy i tak zaprowadzono roku 973 biskupstwo prazkie. Metropolia Pragi nie byl Magdeburg, ale Moguncya (Mainz); bo arcybiskup moguncki pod tym tylko warunkiem zgadzal sie na ustanowienie w Magdeburgu drugiego arcybiskupstwa, ze sie mu za ten uszczerbek da gdzieindziej wynagrodzenie, aby niemial metropolii mniejszej, niz przedtem; dostal wiec pod swoja zwierzchnosc dyecezye prazka.
Tak sie tedy ukladaly sprawy koscielne do okola Slazka. Najblizsza mu byla stolica biskupia morawska i najblizsza apostolka sw. Metodego; juz mial zerwac z niej Slazk pelne owoce, gdy nagle runelo swiete dzielo. Biskupi morawscy po sw. Metodym, Wichman i jego nastepcy, to Niemcy, do ktorych lud niemial zaufania, a nawet sie ich bal; widzac, co robili Niemcy ze sw. Metodym, nie chcial lud "wiary niemieckiej." Z Czech nie mogli przybyc slowianscy kaplani, bo w Czechach nie bylo biskupa, a zatem niemial tez kto kaplanow wyswiecac; totez czeskie chrzescijanstwo nie wywarlo na Slazk zadnego wplywu. Trzeba bylo Slazkowi czekac, az sam ksiaze, nad Slazkiem i Wielkopolska panujacy, przejrzy swiatlem wiary swietej; a ksiaze ten byl daleko na polnoc, dalej mu bylo do chrzescijanstwa, niz slazkim jego poddanym. A gdyby ten ksiaze chrzescijanstwo wazal byl po dawnemu za "niemiecka wiare" i upornie trwalby w poganstwie? Szczesciem, Mieczyslaw zrozumial, ze to wiara nie niemiecka, lecz powszechna i nie bal sie jej przyjac; drugiem szczesciem, ze zaraz zalozyl biskupstwo.
W roku 965 przez Slazk jechala Dubrawka z Czech do Wielkopolski; przez Slazk byla droga swiatlu ewangielii. Lud wiedzial, po co i z czem jedzie ksiezniczka do Gniezna. Kaplan Jordan nieproznowal zaiste po drodze, i niejednego pewnie Slazaka ochrzcil wczesniej, niz ksiecia Mieczyslawa. Z czasow sw. Metodego dochowala sie tez w niejednym slazkim rodzie tradycya chrzescijanska; z jakaz rzewnoscia, z jaka uciecha spostrzegala ksiezniczka, ze tu juz sa chrzescijanie, a chociaz jeszcze nieliczni, jednak pewni; skoro ksiaze pomoze, oni sami namawiac beda sasiadow do chrztu sw. Totez podobnie, jak Wielkopolska, tak tez Slazk caly przyjal wiare sw. po cichu, bez wojny, bez przelania kropli krwi i nikogo nie zrobil meczennikiem. Z jakaz radoscia przekonywal sie Jordan o dobrej woli ludu, jak sie cieszyl, ze i w Wielkopolsce tak samo latwo mu pojda sprawy! Bo tez do roku nie bylo w panstwie Mieczyslawa ani jednego balwana, ani jednego balwochwalczego oltarza, a miejsce ich zastapily krzyze: w samym Poznaniu zas wkrotce zabrano sie do stawiania pierwszego kosciola, ktory mial byc pierwsza polska katedra. Nie mozna bylo zakladac od razu wiecej biskupstw w dopiero-co nawroconym kraju; totez Slazk nalezal z poczatku do dyecezyi poznanskiej, a pierwszy biskup slazki-to biskup poznanski.
Pierwszy biskup poznanski, - zapamietajmy to, - przez Slazk jechal do Poznania; poswiecal po drodze krzyze, a pierwszy krzyz poswiecil na ziemi slazkiej.
|
Jak to jest z tym głodem w Polsce??? To nie mit
Do dzisiaj trwają spory, czy w Polsce rzeczywiście mamy głodne dzieci, czy określenie głód oznacza to samo, co niedożywienie. Trwają dyskusje co do lokalizacji i skali zjawiska. Nie zawsze panuje zgoda w kwestii skali problemu, jedni uważają, że wciąż jest niedoceniany, inni, iż nadaje się mu zbyt dużą - w stosunku do realiów - rangę.
? Program pomocy niedożywionym dzieciom realizujemy od ośmiu lat i kiedy się za to zabieraliśmy, działaliśmy trochę w ciemno, na wyczucie - podkreśla Małgorzata Śledziewska. - Próbowaliśmy zdefiniować to zjawisko, spotykając się nierzadko z żonglerką słów i pojęć, ze sprzecznymi informacjami.
Choć radykalne przemiany społeczne i gospodarcze po 1989 r., wlały do Polski falę bezrobocia i ubóstwa, przez wiele lat nie było bliższych informacji dotyczących problemu zaspokajania podstawowych potrzeb dzieci. Brakowało kompleksowych opracowań na ten temat, uwzględniających wszystkie aspekty zjawiska. GUS nie zbierał informacji o skali niedożywienia, dlatego trudno było liczyć choćby tylko na dane statystyczne.
? Nigdy nie wątpiłem w to, że w Polsce są głodne i wymagające znacznej pomocy dzieci ? twierdzi Piotr Kaczmarski z Zarządu Głównego PCK (od 1999 r. Polski Czerwony Krzyż prowadzi Kampanię Walki z Głodem). - W przekonaniu tym utwierdziła mnie informacja, że według ekspertów Unii Europejskiej, tak zwana ściana wschodnia Polski należy do najuboższych regionów w krajach wspólnoty. Wcześniej przypuszczałem, że może to być wschodnia część Słowacji, w której żyje dużo ludności romskiej. Problem niedożywienia dzieci to nie mit, jak chcieliby niektórzy. Obecnie mamy już dokładną statystykę, która obrazuje to zjawisko.
? Oczywiście nie można głodu polskich dzieci przyrównywać do głodu na przykład dzieci etiopskich, które umierają z wycieńczenia. To zupełnie inny poziom zjawiska, inna sytuacja - zaznacza Małgorzata Śledziewska. - Mówiąc czasem o głodnych, a jeszcze częściej o niedożywionych dzieciach, chcieliśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na problem ich właściwego rozwoju w wieku szkolnym. Chcieliśmy rozpocząć akcję dożywiania uczniów w polskich szkołach na dużą skalę. Poza tym dziś, w coraz bardziej cywilizowanym świecie, obowiązują inne niż kiedyś standardy. Wiele rzeczy, nad którymi można było przejść do porządku dziennego na przykład w latach wielkiego kryzysu, dzisiaj powinno wzbudzać zaniepokojenie. W Szwecji wszystkie dzieci jedzą obiad w szkole i to także jeden ze standardów, na który nas jeszcze nie stać.
Dziś głównym źródłem wiedzy o problemie są dwa raporty z lat 2003 i 2004, które powstały na zamówienie Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, PAH i firmy Danone. Obydwa traktują o niedożywieniu dzieci w naszym kraju. Pierwszy głównie opisuje zjawisko, drugi dotyczy sprawy dożywiania w szkołach i świetlicach. Są to kompleksowe opracowania, powstałe w zasadniczej części w oparciu o wyniki badań socjologów z UMK w Toruniu, które wiele rzeczy wyjaśniają, ale wskazują też na różne interpretacje z pozoru tych samych pojęć.
Płynne granice
Naukowcy przedstawiają aż cztery definicje niedożywienia. Prawna, stosowana przez ośrodki pomocy społecznej, oznacza brak odpowiedniego dochodu wraz z zaistnieniem pewnych okoliczności związanych z trudną sytuacją społeczną (sieroctwo, bezrobocie, niepełnosprawność).
Definicja biologiczna określa niedożywienie jako mniej lub bardziej permanentny stan, w którym dieta nie gwarantuje stałego dostarczenia organizmowi dziecka wystarczających ilościowo i jakościowo podstawowych składników pokarmowych. Skutek tych niedostatków to zaburzony rozwój psychofizyczny. Dziecko, które głodne przychodzi do szkoły, gorzej się uczy, ma problemy z koncentracją uwagi, bywa, że przysypia na lekcjach, jest apatyczne. Niedożywienie w dalszej perspektywie prowadzi do rozwoju różnych chorób, obniża szanse życiowe dziecka.
Definicja socjologiczna uznaje niedożywienie dzieci jako konsekwencję niepożądanych procesów zachodzących w ich rodzinach i otoczeniu.
Okazuje się, że istnieje jeszcze definicja pragmatyczna, stosowana najczęściej, która wynika z obserwacji zachowania dziecka oraz jego wyglądu zewnętrznego.
Naukowcy wykonali kilka osobnych, różniących się między sobą mapek głodu w Polsce, opierając się na kryteriach wyznaczonych przez wszystkie definicje niedożywienia. Mimo uzyskania różnych wyników, ogólnie można powiedzieć, że problemem tym w największym stopniu dotknięte są województwa: warmińsko- mazurskie, podlaskie, podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie. W najmniejszym stopniu dotyczy on Wielkopolski, Mazowsza i woj. łódzkiego.
? Moim zdaniem trzeba ostrożnie podchodzić do nakreślania granic głodu czy niedożywienia, gdyż nawet najbogatsze regiony naszego kraju nie są od tego problemu wolne - uważa Piotr Kaczmarski. - Wiele do myślenia daje fakt, iż ok. 58 proc. osób żyje w rodzinach funkcjonujących poniżej minimum socjalnego. Odsetek ludzi uprawnionych do pobierania zasiłku z pomocy społecznej wynosi 18,5 proc.
Według autorów raportów, ponad 30 proc. uczniów szkół podstawowych i gimnazjów w Polsce wymaga systematycznego dożywiania. Z danych Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż 93 tys. dzieci z rodzin najuboższych nie jest objętych rządowym programem dożywiania, mimo że istnieje taka potrzeba. Połowa z nich nie mogła skorzystać z pomocy w tym zakresie z powodu braku funduszy lub braku stołówek szkolnych z zapleczem kuchennym.
W raporcie o dożywianiu z ubiegłego roku można wyczytać, iż w całej społeczności uczniów 18,7 proc. jada w szkołach posiłki finansowane z zewnątrz. Najniższe wskaźniki ? 13-14 proc. - dotyczą Opolszczyzny, Wielkopolski i Małopolski, najwyższe (27-30 proc.) Warmii i Mazur oraz Pomorza Zachodniego. Zwraca się uwagę, że na Podkarpaciu - mimo, że z finansowanych posiłków korzysta tu 22 proc. uczniów ? potrzeba ich jeszcze dla co najmniej 15 procent.
Polski Czerwony Krzyż alarmuje, że 2 mln dzieci w Polsce nie zna smaku ciepłego posiłku.
Małopolskie Centrum Organizacji i Promocji Zdrowia w Krakowie na zlecenie wojewody przeprowadziło badania ankietowe na 100 tysiącach uczniów z regionu tarnowskiego. Wyszło na jaw, że w Tarnowie i powiatach: bocheńskim, brzeskim, dąbrowskim oraz ziemskim tarnowskim niedożywionych dzieci jest prawie trzykrotnie więcej niż trzy lata temu. ( Wiesław Ziobro).
Niestety, to prawda, kiedy rodzina opłaci czynsze i wszystkie świadczenia, i z nimi nie zalega, dzieci nie mają co jeść. A jak z tego wybrnąć???
|
Łódź Kaliska - nowy rozkład PKP od 12.12.2004 Na stronach niemieckich i czeskich kolei można już znaleźć nowy (choć w warunkach polskich zapewne jeszcze nie ostateczny) rozkład jazdy od 12.12.2004. Oto odjazdy dla Łodzi...
ŁÓDŹ KALISKA 0:06 - P - Słupsk p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Piłę Główną, Białogard, Koszalin (sezonowo) 1:42 - P - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (poza sezonem letnim) 1:42 - P - Łeba p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny, Gdynię Główną Osobową, Wejherowo, Lębork (w sezonie letnim) 2:10 - HOT - Zakopane p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie, Katowice, Jaworzno Szczakową, Trzebinię, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Suchą Beskidzką, Chabówkę (kilka dni w roku) 3:14 - HOT - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (kilka dni w roku) 4:26 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie (sezon letni) 4:33 - P - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (sezon letni i zimowy) 4:40 - P - Kielce p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Koniecpol, Włoszczową (sezon letni) 5:00 - P - Bydgoszcz Główna p. Kutno, Toruń Główny (sezon zimowy i letni) 5:01 - O - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz 5:23 - P - Warszawa Wschodnia p. Koluszki, Skierniewice, Żyrardów 5:32 - O - Łowicz Główny p. Głowno 5:38 - P - Bielsko Biała Główna p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie, Katowice, Czechowice Dziedzice (poza sezonem letnim) 5:38 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie (sezon letni) 6:00 - P - Hel p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny, Gdynię Główną Osobową, Władysławowo (sezon letni) 6:00 - P - Gdynia Główna Osobowa p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny (poza sezonem letnim) 6:15 - P - Wrocław Główny p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Oleśnicę Rataje (oprócz niedziel i świąt) 6:15 - O - Kutno 6:26 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę 6:35 - P - Szczecin Główny p. Kutno, Konin, Poznań Główny, Krzyż, Stargard Szczeciński 7:26 - O - Kutno 7:40 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę 7:50 - P - Warszawa Wschodnia p. Koluszki, Skierniewice, Żyrardów 8:50 - P - Bydgoszcz Główna p. Kutno, Toruń Główny 8:56 - P - Suwałki p. Koluszki, Skierniewice, Warszawę Centralną, Tłuszcz, Szepietowo, Białystok, Sokółkę 9:25 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę 10:32 - P - Jelenia Góra p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Oleśnicę Rataje, Wrocław Główny, Jaworzynę Śląską, Wałbrzych Główny 10:53 - O - Kutno 11:22 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie (prowadzi wagony do Krakowa Głównego przez Dąbrowę Górniczą Ząbkowice, Jaworzno Szczakową i Trzebinię odczepiane w Częstochowie) 13:05 - O - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz 14:21 - O - Kutno (pn.-pt.) 14:35 - O - Łowicz Główny p. Głowno 14:36 - P - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz 14:50 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę (pn.-pt.) 15:30 - O - Poznań Główny p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Jarocin, Środę Wielkopolską (oprócz sobót) 15:30 - O - Ostrów Wielkopolski p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz (soboty) 15:34 - O - Kutno 16:30 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę (pn.-pt.) 16:40 - O - Łowicz Główny p. Głowno 17:11 - P - Bydgoszcz Główna p. Kutno, Toruń Główny 17:26 - O - Kutno 17:30 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę 17:48 - P - Warszawa Wschodnia p. Koluszki, Skierniewice, Żyrardów 18:00 - P - Wrocław Główny p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Oleśnicę Rataje 18:28 - O - Kutno 18:54 - P - Katowice p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie 18:57 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę 19:46 - P - Kołobrzeg p. Kutno, Toruń Główny, Bydgoszcz Główną, Laskowice Pomorskie, Tczew, Gdańsk Główny, Gdynię Główną Osobową, Wejherowo, Słupsk, Koszalin (sezon letni) 20:30 - O - Sieradz p. Zduńską Wolę 20:45 - O - Kutno 21:00 - P - Praha Hlavní Nadraźi p. Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Oleśnicę Rataje, Wrocław Główny, Kamieniec Ząbkowicki, Kłodzko Główne, Międzylesie, Lichkov, Pardubice, Kolín 21:30 - O - Zduńska Wola 22:55 - P - Świnoujście p. Kutno, Konin, Poznań Główny, Krzyż, Stargard Szczeciński, Goleniów, Wysoką Kamieńską, Międzyzdroje (sezon letni) 23:13 - P - Krynica p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie, Jaworzno Szczakową, Trzebinię, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Tarnów, Stróże, Nowy Sącz, Żegiestów Zdrój, Muszynę (prowadzi też wagony do Zagórza przez Gorlice Zagórzany, Jasło, Krosno, Sanok odczepiane w Stróżach) (sezon zimowy i letni) 23:39 - P - Zakopane p. Piotrków Trybunalski, Częstochowę, Zawiercie, Jaworzno Szczakową, Trzebinię, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Kalwarię Zebrzydowską Lanckoronę, Suchą Beskidzką, Chabówkę (sezon zimowy i letni)
Pozdrawiam i życzę miłej lektury
Bartek
|
To znowu ja Gość portalu: gOrzOOwianin napisał(a):
> Cholera, taki fajny wątek, a podupadł ... ? Odbieram to jaką zachętę do jeszcze paru zdań. Przeczytałem kolejne Wasz opinie, więc do paru poruszonych przez Was spraw chciałbym się odnieść. 1) Dziękuję za miłe słowa o mnie i o moim Mieście. 2) Ktoś tu napisał o mapach. Przed wyjazdem z Bydgoszczy chciałem kupić plan Gorzowa. Zawsze tak robię, aby jeszcze przed przyjazdem na miejsce już zaplanować harmonogram zwiedzania oraz aby wiedzieć jak dotrzeć na nocleg, a że o mapie pomyślałem w przeddzień wyjazdu, to coś mnie tknęło i przed udaniem się do księgarni postanowiłem zadzwonić do księgarni, aby się upewnić, że plan dostanę i nie wybiorę się do sklepu nadaremne. Ku swojemu zaskoczeniu obdzwoniłem wszystkie księgarnie z książki telefonicznej (a jest ich około 40 - oczywiście księgarni, a nie książek:)), a także stacje benzynowe i plan Gorzowa Wlkp. był w... dwóch. W największej - na Starym Rynku oraz w jednym hipermarkecie. Byłem tym bardziej zaskoczony, że map mam dość dużo i z doświadczenia wiem, że w naszych księgarniach nie ma problemu nawet z planami tak odległych i niedużych miast jak np. Sanok czy Olsztyn (z całym szacunkiem do mieszkańców wymienionych miast). Może po moich telefonach pod tym względem będzie lepiej i wszystkie księgarnie zamówią plany Gorzowa... W końcu udałem się na Stary Rynek i tam nawet miałem wybór pomiędzy dwoma wydawnictwami. Jeśli chodzi o mapy okolicy to w tej księgarni żadnych już nie było, więc korzystałem z dość szczegółowej mapy 1/4 Polski. Jednak nie na tyle, aby trafić polami z Nietoperka do Pniewa. 3)Poruszyliście wątek żużlowy. Jak zapewne wiecie Bydgoszczy nie ma po raz pierwszy w ekstraklasie dzięki zielonce (i Bydgoszczy również). Wam więc życzę może dość nerwowego scenariusza, ale porażki z Ostrowem Wielkopolskim, po to, abyście pokonali Zieloną Dziurę w barażu. To byłby rewanż za chamstwo, jakiego doświadczy;li bydgoscy kibice w Wielkanoc w zielonce przy biernej postawie służb porządkowych. 4)A teraz jeszcze parę innych spraw, które mi się jeszcze nasuwają. Byłem bardzo zdziwiony, bo ani w Internecie, ani nigdzie na mieście nie można znaleźć informacji czy reklam osób przyjmujących w Gorzowie na kwatery prywatne. Co prawda nie jest to Zakopane, ale jednak we wszystkich miastach do tej pory spotykałem się z taką możliwością. Nocowałem więc w hotelu (a raczej hoteliku). 5)Co do ciekawych miejsc, to z tego co wiem, to w Gorzowie najstarszą budowlą jest katedra, której wyżej poświęcono już sporo miejsca, ale najstarszą świątynią w okolicy jest kościółek w Wawrowie z XIII wieku. Nie jest on może szczególnie piękny, ale z racji swojego wieku wart obejrzenia. Tymczasem ani przed kościołem, ani w środku nie ma nic na temat jego historii czy architektury. Z racji braku informacji turystycznej w mieście próbowałem czegoś dowiedzieć się w hotelu, ale miła pani, która sporo mi powiedziała i doradziła o kościele w Wawrowie nic nie potrafiła powiedzieć i była zaskoczona jego wiekowością. 6)Jeśli chodzi o pomniki i parki, bo to nie są rzeczy, które przyciągają turystów, ale mogą wywołać w nich pozytywne odczucia, to o parkach mogę napisać o dwóch. Park Wiosny Ludów bardzo zachęcająco wygląda od strony ulicy Sikorskiego, ale po wejściu choć jest ładnie, to czegoś tam brakuje. Zaś park przy wspominanym przeze mnie pałacu Schroedera gdyby był bardziej zadbany mógłby być pięknym ogrodem botanicznym. A sprawia wrażenie bardzo ponurego. Przy kilku innych parkach przejeżdżałem, ale były to chyba tradycyjne parki osiedlowe. Jeśli chodzi o pomniki, to bardzo podobał mi się pomnik bezdomnego. Tzn. podobał mi się sam pomysł. Zakładam, że ten człowiek był osobą znaną w mieście, ale ktoś, kto wpadł na pomysł postawienia pomnika niepozornej osobie bez zasług może zastanowić nad sobą i innymi wiele osób. Zatrzymałem się tez przy pomniku Jancarza. To pierwszy pomnik żużlowca, jaki widziałem w życiu. A trzeci pomnik stał na Jagiełły koło murów miejskich. Do dziś nie wiem, co to było, ale było brzydkie i bez sensu, zaś aby przeczytać napis na pomniku, to trzeba wejść na trawnik, bo litery są za małe (wzrok mam bardzo dobry, więc jak ja nie widzę, to inni tez depczą trawę, jeśli zżera ich ciekawość). 7) Pani z recepcji, o której pisałem namawiała mnie też na wizytę w muzeum, ale tam się nie udałem, bo nie lubię muzeów, zaś budynek jednego spichrza to dla bydgoszczanina nic nadzwyczajnego, bo leżymy z Gorzowem na tym samym szlaku wodnym. 8) Co prawda znaczenie kolei upadło, ale nadal jest jednak spoore i zapewne niedługo zacznie rosnąć, choć pewnie nie dorówna już transportowi samochodowemu, to jednak zwiększy się do poziomu przewozów na Zachodzie. Władze Waszego miasta powinny więc zabiegać o zelektryfikowanie trasy Kostrzyn - Krzyż, a nawet dalej do Piły. Jesteście jedynym miastem wojewódzkim, do którego nie dojeżdżają pociągi elektryczne. Dworzec kolejowy u Was nie jest też zbyt ciekawy ze względów estetycznych. A jak przyjechałem pociągiem z Międzyrzecza, to wychodząc z tunelu nie mogłem się odnaleźć... Zaś gdyby nie pociągi do Zbąszynka, to nie bylibyście nawet węzłową stacją, ale po wejściu do strefy Schengen zwiększać się będzie ilość połączeń międzynarodowych. Głownie pewnie do Berlina. Główny ruch pójdzie i tak przez Poznań. O ile trasa poznańska pozostanie bezkonkurencyjna, to resztę ruchu z północnej Polski przejąć może połączenie przez Szczecin, albo przez Kostrzyn. Pamiętam, że DB już przed kilkoma laty (pisała o tym bydgoska prasa) chciała uruchomić połączenie z Berlina do Bydgoszczy, ale największym problemem dla nich była zmiana lokomotywy między Piła a... I właśnie nie pamiętam, czy chodziło o Krzyż czy Kostrzyn. Jeśli połączenia będą wówczas Niemcy mogą na weekend przyjechać choćby do Świerkocina (bo do MRU na pewno nie, bo oni takich miejsc z założenia nie odwiedzają). Znowu się rozpisałem. Kończę więc tylko na koniec prośba: Wytłumaczcie mi jak to jest możliwe, że stolicą województwa LUBUSKIEGO jest Gorzów WIELKOPOLSKI? To pokazuje sztuczność i absurdalność ostatniej reformy administracyjnej...
|
|