|       Nie ma czegos takiego.

http://www.dialogOK.pl, http://wap.dialogok.pl - książka telefoniczna
abonentów Dialogu.


        Kazdego dnia czlowiek dowiaduje sie czegos nowego...A masz
 moze link do abonentow TPSA z Warszawy?


· 


| Nie ma czegos takiego.
| http://www.dialogOK.pl, http://wap.dialogok.pl - książka telefoniczna
abonentów Dialogu.
Kazdego dnia czlowiek dowiaduje sie czegos nowego...


... a i tak umiera głupi
A masz  moze link do abonentow TPSA z Warszawy?


A do nieba ? Ale działający ! :-)))))

czyli wynika z tego że nie wolno mi tego przepisać z książki?
mimo że są to dane ogólnodostępne?


Od kiedy to własność firmy jest ogólnodostępna?
Informacja o numerach telefonicznych nalezy do konkretnego operatora.
W ramach prowadzonej przez siebie dzialalności, w drodze porozumienia
z abonamentem (przykład zastrzeżenia numeru) udostępnia informacje
o swoim kliencie w wybrany sposób (wydawnictwo książkowe, publikacja
elektroniczna). Informacje te udostępnione są na mocy porozumienia
(np. z urzędem pocztowym), bądź umowy cywilno-prawnej w formie
przekazania do bezpłatnego użytkowania katalogu, w którym zawarto
treść ograniczeń dotyczących jego użytkowania.
I tak w książce telefonicznej Telekomunikacji Polskiej Warszawa 2003

"Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone, łącznie z prawem do reprodukcji
w części lub całości publikacji w jakiejkolwiek formie wraz z przenoszeniem
na inne nośniki."

Pozdrawiam

JL


strona z prywatnymi jest dopiero w budowie
ale to dziwne bo przecież jest ochrona danych ,,,
Szukam ksiazki telefonicznej warszawy w internecie lub jakiegos
programu-bazy danych. Interesuja mnie numery abonentow prywatnych, a nie
firm czy instytucji.
Z gory dzieki za pomoc.



· 

witams serdecznie

opisze ciekawy przypadek, z ktorym spotkalem sie dzisiaj w tpsa warszawa,
otoz potrzebowalem ustalic telefon do znajomego o srednio pospolitym
nazwisku, nie znajac jednak adresu zamieszkania, zadzwonilem wiec pod 913 i
symaptyczna w miare pani poinformawala mnie , iz ma u siebie w bazie 9 panow
o taki imieniu i nazwisku i w zadnym wypadku nie poda mi ich telefonow zebym
mogl znalezc tego wlasciwego, zaslanijac sie ustawa o ochronie danych.

Jednak znalazlem w internecie na stronie tpsa ksiazke telefoniczna abonentow
prywatnych dla strefy warszawskiej, gdzie nawet nie musialem podawac
imienia, wystatrczylo nazwisko  i po chwili ujrzalem wszytkich osobnikow o
tym nazwisku majcych telefon w warszawie .

i gdzie tu logika

pozdrawiam busek


witams serdecznie

opisze ciekawy przypadek, z ktorym spotkalem sie dzisiaj w tpsa warszawa,
otoz potrzebowalem ustalic telefon do znajomego o srednio pospolitym
nazwisku, nie znajac jednak adresu zamieszkania, zadzwonilem wiec pod 913
i
symaptyczna w miare pani poinformawala mnie , iz ma u siebie w bazie 9
panow
o taki imieniu i nazwisku i w zadnym wypadku nie poda mi ich telefonow
zebym
mogl znalezc tego wlasciwego, zaslanijac sie ustawa o ochronie danych.

Jednak znalazlem w internecie na stronie tpsa ksiazke telefoniczna
abonentow
prywatnych dla strefy warszawskiej, gdzie nawet nie musialem podawac
imienia, wystatrczylo nazwisko  i po chwili ujrzalem wszytkich osobnikow o
tym nazwisku majcych telefon w warszawie .

i gdzie tu logika

pozdrawiam busek


Ciekawostka wygrzebana w Bibliotece Kongresu USA.
"Spis abonentów warszawskiej sieci telefonów Polskiej Akcyjnej Spółki
Telefonicznej i rządowej warszawskiej sieci okręgowej. Rok 1938/39"

Do pobrania w PDF lub w katalogu wyżej w jpgach strona po stronie.
Uwaga: rozmiar 133MB!

http://lcweb2.loc.gov/service/gdc/scd0001/2002/20020611001wa/20020611001
wa.pdf
lub
http://miniurl.pl/wawtel3839


Są tam podane różne numery, ale jak to się ma do rzeczywistości
na naszym rynku - nie wiadomo. Mój znajomy zamówił sobie
zmianę operatora z TPSA na TELE2 - a ma ciągle ten sam numer
telefonu. Z mojego punktu widzenia sensowny byłby powrót
do prefiksów. Widziałbym je podczas rozmów przychodzących
i zapamiętałbym w książce telefonicznej aparatu.


Mylisz dwie rzeczy.
Twój kolega nadal jest abonentem TPSA.
natomiast podpisał umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych z innym
operatorem.
Jest więc abonentem TPSA oraz użytkownikiem (albo abonentem, zalezy od
umowy) zinna firmą świadczącą usługi telekomunikacyjne np międzystrefowe.

Mając numer TPSA _ZAWSZE_ jest się abonentem TPSA ( dodatkowo mozesz być
abonentem wielu firm, np mieć drugą linię z NETII i jesteś też abonentem
NETII, ale liczy się numer).

Np. w sterfie 0-91 (pisze obrazowo bo strefa to 91) czyli szczecińskiej
abonenci TPSA mają numery zaczynające się od:
3, 4, 5.
Abonenci np Telefonii Zachód mają numery zaczynające się od 8.

ASle w takiej Warszawie już od 8 zaczynają sie numery abonentów TPSA tak
samo jak od 6 czy 7 a inne firmy mają numery zaczynające się od 3 lub 4.
Cyfra 5 stanowi zagadkę bo należy wszak (jest przyznana) TPSA ale TPSA
dzierżawi te numery prywatnym firmom, więc nie wiem czy wchodzi to w skład
darmowych połączeń w planie DWiW.
Niech ktoś kompetentny to rozstrzygnie.
Tak samo jak automaty telefoniczne mające numery 80x-xx-xx.

Michał


No widzisz. Bo byłes bliżej stolycy. A w takim Zalesiu Górnym był
kierunkowy do Warszaw


Tak i nie tylko tam.
Ale to nie tyle kierunkowy co "wyjscie" na zewnątrz poza centralę lokalną
(oznaczali to w książce telefonicznej  jako CW-2 - centrala wiejska gdzie
numery lokalne w tej wsi wybierało się - dwie cyfry czyli ostatnie dwie
cyfry abonenta widzianego z zewnątrz. Aby samemu wyjść na zewnątrz wybireało
się jakieś idiotyzmy np 80 albo samo 8 albo już bardziej dziesiejsze 0.
No abonent 56-65-32 do aboneneta 56-65-77 dzwonił tylko wybierając 77 ale do
warszawskiego 37-12-34 dzwonił np ~80~371234.
No a zagranicę to : ~80~0~0 .... :))
Zdaje się że takie klocki miały i niektóre centrale w Warszawie np Saska
Kępa 17-xx-xx czy inne.
Pamiętasz moze które ? A może się orientujesz jakiego typu to były centrale
(te oznaczane CW-2 i np ta centrala na Saskieej Kępie ) ?
Michał



| No widzisz. Bo byłes bliżej stolycy. A w takim Zalesiu Górnym był
| kierunkowy do Warszaw

Tak i nie tylko tam.
Ale to nie tyle kierunkowy co "wyjscie" na zewnątrz poza centralę lokalną
(oznaczali to w książce telefonicznej  jako CW-2 - centrala wiejska gdzie
numery lokalne w tej wsi wybierało się - dwie cyfry czyli ostatnie dwie
cyfry abonenta widzianego z zewnątrz. Aby samemu wyjść na zewnątrz wybireało
się jakieś idiotyzmy np 80 albo samo 8 albo już bardziej dziesiejsze 0.


W ZG, o lie dobrze pamiętam, wyboerało się 5

Zdaje się że takie klocki miały i niektóre centrale w Warszawie np Saska
Kępa 17-xx-xx czy inne.


8 przed kierunkiem MM i MN. Czyli taka Bydgoszcz 8852, ACMM 80~ itede

Pamiętasz moze które ? A może się orientujesz jakiego typu to były centrale
(te oznaczane CW-2 i np ta centrala na Saskieej Kępie ) ?


Nie wiem. ALe tam był problem łączy międzycentralowych. Nie mozna było
wydzielic oddzielnych dla cyfr lokalnych, MN i MM. To sie nazywalo
centrala satelitarna (czy satelicka :-). Rejestr (!) lokalny sprawdzał,
czy wybierasz numer lokalny w danej centrali czy nie, a do momentu
weryfikacji "lokalności" wszystkie wybierane cyfry szly do nadrzędnej.

M.


| Pierwsze slysze. W Warszawie za mojej pamieci nie bylo numerow
| mieszkan.

Jak mi szwagier odda, to zeskanuję kawałek.


potwierdzam
Polskie Ksiazki Telefoniczne, Katowice 1996 spis abonentow czesci wschodniej
sa nazwiska, imiona, tytuly naukowe, ulice, numery domow i numery
mieszkan...

taka ksiazka to skarb ;)


Rozumiem, ze juz nie pamietasz, ale kiedys ksiazki abonentow prywatnych
Tepsa drukowala i sprzedawala i byly dostepne w budkach.


Ja mieszkam w Gubinie (dawnwe zielonogorskie) i mam ksiazke tel. z 1999 r.,
Ale co do dostepnosci w budkach, to chyba nie bylo w Polsce... Ja pamietam,
ze za komuny zeby dostac do reki ksiazke telefoniczna (jedna na cala
poczte), to trzeba bylo dac w zastaw dowod osobisty. Bez dowodu mozna bylo
dostac taka sprzed 15 lat, w ktorej wiekszosc numerow byla nieaktualna.

Swego czasu (w Warszawie na Swietokrzyskiej!) Bylem swiadkiem, jak kobieta
zamawiala rozmowe chyba z Turcja. Telefonistka laczyla sie z abonentem i
nawija mu cos po polsku. Facet nie wiedzial, o chodzi wiec odlozyl sluchawke
i tak trzy razy pod rzad. Klientka sobie nie pogadala, ale zaplacic musiala,
bo "polaczenie bylo", ale to troche nie na temat.

W Niemczech za 30 DM mozna kupic ksiazke ltelefoniczna calych Niemiec na CD
z wszystkimi abonentami prywatnymi i firmami z wszelkimi mozliwymi sposobami
wyszukiwania wlacznie z kodem pocztowym, a nawet z identyfikacja numeru.

Pozdrawiam

Przemek


Mam następujące pytanie:

Czy jest gdzieś zapisane, poza regulaminem tpsa, że numery
986, 992, 993, 994, 995 i inne (w Warszawie - 987, 9633, 9656)
powinny być bezpłatne?
Bądź co bądź są to numery alarmowe, jednak ustawodawca
tego nie zapisał w Prawie telekomunikacyjnym...
Czy jest to gdzieś unormowane, czy też tpsa robi swoim
abonentom grzeczność, nie pobierając opłaty za te połaczenia?


Szeroka dyskusja (nawiasem mówiąc nie prowadząca jak na razie donikąd) się
toczy, ale nadmienię jedynie, że według najnowszej poznańskiej książki
telefonicznej:

"Wolne od opłat połączenia telefoniczne przeprowadzone na obszarze tej samej
strefy numeracyjnej:
999 -ratunkowe
998 -straży pożarnej
997 -policji
986 -straży miejskiej
995 -MPK
991 -elektrowni
992 -gazowni
993 -ciepłowni
994 -wodociągów i kanalizacji
914 -Interwencyjne Biuro Napraw
956/9576* -informacja o rachunkach telefonicznych
900 -zamawianie rozmów międzymiastowych
901 -zamawianie połączeń międzynarodowych
980 -zgłoszenia uszkodzeń aparatów publicznych. "

Tak więc prawie całe 99x jest tutaj reprezentowane.




| Wreszcie, po 8. latach (mam na mysli Slask), wydano ksiazke
| telefoniczna

| Zapomnialem uscislic: tylko Katowice, Bedzin, DG, Jaworzno,
| Myslowice, Siemianowice, Sosnowiec i Zawiercie.

To u was książki telefonicznej nie było? O kurde...  Myślałem, że w
Warszawie tylko takie nonsensy odchodzą :)


Prywatnych abonentow nie bylo od 74. roku!  :-)

Ale popatrz, co dalo polaczenie dobrych checi czyli wydanie bialych
stron, z merkantylizmem czyli zolte na dodatek. Jak wiesz, sporo
miast na Slasku tworzy jedna aglomeracje. Na przyklad praktycznie
nie sposob rozdzielic zainteresowan, interesow, powiazan rodzinnych
czy znajomych, itp. z takich miast (w kupie) jak Katowice, Chorzow,
Piekary, Zabrze, Gliwice, Ruda Sl., Swietochlowice czy wiele innych.

A Telekomuna to potrafila!!!  :-)))  Gdyby chcieli zrobic
rzeczywiscie cos pozytecznego, wydaliby dwie, moze nawet trzy
ksiazki z abonentami prywatnymi (a najlepiej jedna) dla calego
wojewodztwa, a to co zrobili to ani Panu Bogu swieczka, ani diablu
ogarek.

No ale wowczas dolozyliby do tego interesu powiekszajac
koszty wlasne, wiec poszli w to obciazajac w istocie
zinstytucjonalizowanych platnikow reklam.



| To u was książki telefonicznej nie było? O kurde...  Myślałem, że w
| Warszawie tylko takie nonsensy odchodzą :)
| Ostatnia normalna była w 1997 roku (mam).
Uderz w stół :)
Nie, chodziło mi o inne ciekawe rozwiązania techniczo-infrastrukturalne z
Dużego Miasta Nad Wisłą, jak np. - ale to nie ta grupa.


Nie rozumiem. Pisałem o Śląsku. Ostatnia normalna książka z pełnymi
danymi adresowymi abonentów prywatnych wyszła w 1997 roku nakładem
PKT.


A kiedy 643 będzie przełączana ?
A może wiesz kiedy 837 i 678,679 ?


Do lata b.r. wszystkie powinne być już zmnienione.
Samej tepsie nie jest na rękę różnorodność starych central z racji
przechodzenia na Serat 2, ale mając stare centrale może się bezkarnie
wykręcać i nie dopuszczać abonentów do niezależnych operatorów.
Ale....  znając życie (czyt. TPSA) to i po instalce S-12 wykręci się BMT
uzasadniając niemożność wyboru np. troską o sprawne działanie systemu
billingowego, co leży oczywiście w interesie abonentów.
Już już słychać śpiewki Tepsy, że z Alcatelem są problemy w sensie
niezależnych operatorów.
Pamiętam doskonale jak złożyłem druki o preselekcję, ale w nie na 1033,
lecz 1044 (NOM) i tepsa -zgodnie z mymi oczekiwaniami- odpowiedziała: BMT!
Na Bielańskim Lucencie to od ręki włączano preselekcję 1033, zaś na NOM
nie było szansy, znaczy się tych możliwości technicznych.  ;-)

No i reszta 6245-7 i 857?


624 5x xx to kontener przy Waliców, ale wyleciało mnie ze łba, gdzie i co
obsługuje 857.
Nie chce mnie się szukać w książce tel.   ;-)

W każdym razie Polski Monopol Telefoniczny powziął wielce ambitny plan
wywalenia wszystkich cyfrówek z Warszawy do końca tego półrocza, zatem
góra 6 miesięcy Ci zostało.  :-)
Centrale spoza Warszawy polecą pewnie znacznie później. Może w 2004 roku?






Tyle, ze POlskie Ksiazki Telefoniczne, to firma niezalezna od TPSA

(chyba jednak sie z nimi mocno pozarli, bo np. nie ma spisu abonentow
prywatnych :-))) ).


Oj nie jestem pewien czy niezależna.
Ja widzialem spis prywatnych w Warszawie.
Jest na cala Warszawe i okolice (tylko ta jest dostarczana chyba tylko do
firm.
Sa takze wydania dzielnicami (przynajmniej byly rok temu).

Pozdrawiam
Karol



Poszukuje ksiazki telefonicznej Warszawy. Najlepiej w Internecie. Widzial
ktos z was cos takiego? Nie chodzi mi jednak o telefony do firm (cos w
stylu zoltych stron), ale o abonentow prywatnych.


Jak na razie Wrocław się szykuje do uruchomienia coś takiego, działają już
firmy, ale prywatni abonenci też będą:
http://www.wroclaw.tpsa.pl

No i dawno obiecana książka telefoniczna abonentów Dialogu, która ma miała
być gotowa pod koniec kwietnia, ale jeszcze jej nie ma:
http://www.dialogok.com.pl

Zobacz może na http://www.warszawa.tpsa.pl ???

Pozdrawiam !!!


Pamiętam, jak (...) zapukał "Davidov (Warszawa)"

Drugi telefon byl nawet zabawny - zapraszala mnie "na kawke " (!!!!!!).  Jak
podziekowalem, to spytala, czy moze mam jakiegos kolege, ktory by sie z nia
umowil "na kawke" :)


Zechcicowana jakaś. To mi przypomina obdzwnianie w bodaj '97 roku
abonentów GSM, których numery były w internetowych książkach
telefonicznych. Wtedy dzwonili faceci od ubezpieczenia, a na gsm-l
podawane były taktyki unikania ich...



                               Welcome All !!!
Mam wprowadzony numer do jednej osoby do książki telefonicznej, i na głos
również...
Kiedy wywołuję tego abonenta głosem, zamiast zwrotnego sygnału dzwonienia
słyszę trzaski, i to rodem ze Strowgera <G. Zaś wybranie tego numeru z
klawiatury daje poprawny sygnał zwrotny.
Na dodatek po tych trzaskach Nortelek najczęściej zawiesza się. Po wybraniu
klawiaturą jest dobrze...
Czy ktoś miał coś takiego???


To taka ulepszona wersja bulgotania.

W ogole zauwazylem dwie wersie bulgotania:

1. klasyczne, czesto przy wybieraniu glosem, ale nie tylko
   (to chyba juz w Warszawie nie wystepuje)
   po takim bulgotaniu trzeba telefon zresetowac, bo glupieje

2. 'ciche' - wszystkie objawy takie same, z tym ze zamiast
   bulgotliwego dzwieku jest cisza albo kilka trzaskow.
   wydaje mi sie, ze wystepuje to czesto przy 'redial'
   ale chyba nie tylko.

--w


Witam, potrzebuje kupic komorke dla dziadkow. Moze byc w promocji, moze byc
na allegro, byle byla nowa. I chodzi o to, aby dziadkowie potrafili bez
problemu z niej skorzystac, tj. zadzwonic, wyslac smsa, uzyc ksiazki
telefonicznej. Nic wiecej. Jaki bedzie najlepszy dla nich telefon, jest cos
prostszego niz Nokia 3310?

I drugie pytanie: Dziadkowie miesiecznie pewnie wygadaja z piec minut, wiec
jak sadzicie, bardziej oplaci sie kupic zestaw startowy na karte czy jest
jakis baardzo tani abonament dostepny?

pozdrawiam

zbyszek lasica
warszawa



| Oferta "MÓJ KIERUNEK" to propozycja dla Abonentów POP, którzy często
dzwonią
| pod określone numery telefoniczne w jednej strefie numeracyjnej telefonii
| stacjonarnej, np.: do Warszawy - numer kierunkowy 22.


     ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Jest tam powiedziane ze dotyczy to tylko stacjonarnych or smth?


A czytać umiesz czy tylko przeglądasz obrazki w książkach pocztytaj mi mamo?
:-))))
Zenek



Nie, nie :-) Tych faktow nie nalezy mieszac :-) ursus zostal wessany przez
Warszawe nieco wczesniej, przy okazji gry w totolotka (49 wojewodztw)

I Ursus - razem z Piastowem - mial numerek 52...


We wspomnianej już przeze mnie książce telefonicznej z 1962 roku
stoi jak byk: "Połaczenie z abonentami centrali automatycznej w Ursusie
uzyskuje się przez wybranie tarczą numerową sześciocyfrowego
numeru żądanego abonenta. Natomiast z abonentami centrali
ręcznej, posiadającymi jedno, dwu i trzycyfrowe numery, uzyskuje
się połączenie za pośrednictwem telefonu 22 60 21".
A te sześciocyfrowe numery w Ursusie są postaci 226xxx.
Tam musiał stać jakiś kontener na 1000 NN.

Reasumując - zgadza się, że Ursus był wtedy osobnym miastem
(to do Michała J.), ale numerację miał jak najbardziej warszawską :-)

Pozdrawiam


Kiedyś (poczatek lat 90 ale taki bardzo wczesny) w książce telefonicznej
(tylko raz się takie coś ukazało)


Poszperam, bo jakieś "starocie" z tamtego okresu mam w domu...

był cennik (wśród innych informacji)
przyłączenia łącza abonenckiego do _WSKAZANEJ_PRZEZ_ABONENTA_ centrali
miejscowej.


Coś mi świta, jak przez mgłę. W każdym razie - interesujące...

Abonent np w Nowym Dworze Maz. mógł się kazać podłączyć pod Bielany II (35)
zamiast Nowy Dwór (75) bo mu się np wydawało iż stamtąd ma lepszą łączność


A czy to dotyczyło tylko jednej SN, czy na większe odległości
też mógł?

Było to dobre gdy ktoś miał lokalną centralę ręczną (Np Tarczyn) a chciał
automatyczną (Piaseczno). To chyba najczęsciej wykorzystywane wtedy do tego
celu było.


A w latach osiemdziesiątych sporo abonentów (instytucji) z Ożarowa k. Warszawy
miało numery z jednej z dwóch Pięknych central warszawskich (21 bądź 28).
Na pewno Fabryka Kabli tak miała, ale też coś jeszcze (no i tamtejsza CR,
ale to inna para kaloszy).

ZTCP to było bardzo drogie ale.... płatne jednorazowo i abo był taki sam jak
normalnie.


Abo za zajmowanie łączy międzycentralowych taki sam jak za
standardowe łącze abonenckie? To musiały być chyba jeszcze
czasy PPTiT ;)

Pozdrawiam

Piotr


UWAGA!!!

...uwaga na próby wyłudzenia - faktura na kwotę 387,35 od firmy Publikacje Polskiej Telefonii Sp. z o.o. ul. Żurawia 22, 00-515 Warszawa - to blef.
Nie wiem, czy abonenci prywatni, ale na pewno firmy niech uważają.
Faktura jest łudząco podobna do faktur z TPSA - niech to nikogo nie zmyli!!!

    wystawcą jest firma Publikacje Polskiej Telefonii Sp. z o.o.

    to nie jest nawet faktura - nie ma tam takiego słowa

    przychodzi jako dokument do zapłaty, mimo, że usługa nie była zamawiana

    małym drukiem pod słowem "razem" - napisane, że "płatność jest dobrowolna"

    na odwrocie jasnym drukiem jest napisane, że dokonanie płatności - to zawarcie umowy


Zainteresowanych odsyłam do wyszukiwarki Google.

Sprawa jest poważna.
Moja przyszła żona jest pielęgniarką. Wyjechała do pracy za granice i co jakiś czas dzwoni do domu. W między czasie zmieniłem
operatora oraz telefon i mam teraz pokazywane na wyświetlaczu numer dzwoniącej osoby. I tu się zaczyna dla mnie dramat bo dzwoni z
numeru 012 (kraków)....... Rozmawiałem już z nią kilka razy i próbowałem ja podejść jakoś ale niestety, bez rezultatów. Próbowałem także
sprawdzić ten numer poprzez internet-nie wiem czy są jakieś wyszukiwarki tego typu lub coś innego. Pobrałem sobie książkę
telefoniczną Warszawy oraz woj. mazowieckiego w notatniku - bo mozna w nich szukać po numerze telefonu, ale niestety nie ma
takiego numeru.
Jak ktoś z Was może zna sposób na sprawdzenie właściciela telefonu po numerze to bardzo bym prosił o pomoc.

http://lcweb2.loc.gov/cgi...e.db&recNum=264

Spis Abonentów Warszawskiej Sieci Telefonów 1938/1939

2 09 53 Mastalerski W., wytw. siatek i ogrodzeń, Graniczna 4
8 88 39 Mastalerz Zygmunt, dr med., Skorupki 6


Jest inaczej gdy ktos ma stare ksiazki abonentow sprzed 5 lat.
ich wartosc na rynku antykwarycznym to nieraz 1000 zl.


Mam ksiązkę telefoniczną Warszawy z końca lat 70. Cena wywoławcza 10000 zł.
Chcesz kupić? ;)


Szukam ksiazki telefonicznej warszawy w internecie lub jakiegos
programu-bazy danych. Interesuja mnie numery abonentow prywatnych, a nie
firm czy instytucji.
Z gory dzieki za pomoc.

Szukam ksiazki telefonicznej warszawy w internecie lub jakiegos
programu-bazy danych. Interesuja mnie numery abonentow prywatnych, a nie
firm czy instytucji.


http://www.ditel.com.pl/asp/szukaj_a.asp


"fatso60347" <



| Prezent dla szanownych grupowiczow psh, a szczegolnie dla pana Stefana
| Siudalskiego w dowod naszego wspolnego zakopania toporow wojennych

| (Stanislaw Jezry Lec twierdzil ze gwarancja pokoju jest zakopanie
toporu
| wojennego wraz z jego wlascicielem :-)

| " Spis abonentow warszawskiej sieci telefonow." ukazal sie w systemie
| digitalnym na tej stronie:

| http://hdl.loc.gov/loc.gdc/scd0001.20020611001wa.2

| Zawiera on 540 stron abonentow sieci telefonicznej Warszawy i okolic
| wprzededniy WWII. Podane sa tu osoby prywatne oraz firmy - reklamy zas
sa
| naprawde warte ogladniecia

| --
| Alexander Sharon

| Wspaniale! Najlepsze jest to, ze widac, ze byla prywatna sluzba zdrowia
:)
| - Szwejk

A ja wlasnie zawiadomilem Hr.Mendewesza, ze jest tam jego tatus Jan,
przy ul.Olkuskiej.
Mendewesz pamietal, ze pacholeciem bedac, tam wlasnie wykrecil zarowke i
lapke wsadzil do kontaktu. Popiescil go prad ale nie zabil, z pozytkiem
dla emigracyjnej poezji obscenicznej. Sam tatus hr.Mendewesza biega tam
pod skromnym tytulem: lekarz. Spotkalem owego przyjaciela ksiazat krwi
juz tutaj, starego profesora i alkoholika. W 50 lat jakichs po
umieszczeniu w ksiazce telefonicznej W-wy z 1926r! Historyczna to
postac, wspomne jedynie -aby za bardzo nie naprowadzac na  cel
nieproszonych gosci- ze czlowiek ten jako chirurg paral sie w czasie
okupacji zabiegami odtwarzania napletka u starozakonnych. Pomogl
przywrocic biologiczna calosc wielu ludziom ukrywajacym sie po aryjskiej
stronie. Dawal im spokoj ducha w ich wiecznym strachu przed
szantazystami-szmalcownikami. Zapewne czesto i zycie samo ocalal.

NB jest tam i troche Robakow w tej ksiazce ale jedyna wiez krwi moja to
moglaby byc moja babka Maria, ktora wlasnie nieco wczesniej ewakuowala
sie wraz z meblami(sic!),Lares et Penates & all, cala i zdrowa, z
sowieckiego Charkowa. I takie cuda sie wowczas zdarzaly, w ramach
ocieplenia stosunkow z Bolszewia.
No i babcia, mimo ze rzekomo uczyla muzyki Kiepure w tej W-wie, pewnie
nie mogla sobie pozwolic na abonament telefoniczny.:(

W sumie to niezly dokument historyczny, dziekuje za link Panie Szaron!

fatso


Cala przyjemnosc po mojej strone, Wasze Tluste Wysokoblagorodije.


Skomplikowany system informacji autobusowej PKS we Wrocławiu

Dzwonisz na informację autobusową? Uważaj, jaki numer wykręcasz. Inny jest
dla abonentów TP, inny dla tych z Dialogu, jeszcze inny - dla dzwoniących z
komórki
Pan Janusz, abonent Dialogu, wziął numer z książki telefonicznej. Wykręcił
361 22 99 i połączył się z infolinią. W słuchawce usłyszał, że od
października 2004 r. numer informacji autobusowej jest inny dla użytkowników
poszczególnych operatorów. Czytelnik wybrał ten właściwy dla klientów
Dialogu i... nie dodzwonił się.
Sprawdziliśmy, że w innych miastach, np. w Zabrzu czy Katowicach, obowiązuje
wszystkich jeden numer. Podobnie jest w mniejszych podwrocławskich miastach.
Za to już w Warszawie Zachodniej, Opolu, Zielonej Górze czy Łodzi jest
identycznie jak we Wrocławiu. Jak tłumaczą urzędnicy - tak jest oszczędniej.
Dyrekcja Dworca Centralnego PKS we Wrocławiu nie widzi w nowym systemie
niczego szczególnego. Przekonuje, że informacje o właściwych numerach
telefonu znajdują się w internecie, w książkach telefonicznych i w holu
dworca.
Oto właściwe numery do informacji autobusowej we Wrocławiu: dla abonentów TP
0 300 300 122 do 125; dla klientów Dialogu 0708 30 80 80; z sieci
komórkowych *720 81 21. Z dwóch pierwszych numerów można korzystać po
wyłączeniu blokady albo uzyskaniu dostępu do połączeń audioteksowych - w tym
celu należy złożyć odpowiednie zlecenie w Dialogu (Telecentrum) lub w TP
(Błękitna Linia)
Za połączenie z TP i Dialogiem klienci zapłacą 2,06 zł, a za połączenie z
komórki - 2,44 zł (ceny brutto).

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2855469.html

Ircys


Pisałem w tej sprawie do UOKiK we Wrocławiu. Niestety nie zachowałem tego
maila ale stwierdzili tylko tyle, że nic nie mogą zrobić bo PKS nie jest już
zobowiązany do tego by udostępnić "zwykłe" numery telefoniczne w informacji.
Zmieniło to ponoć nowe Prawo Telekomunikacyjne.

Pozdrawiam.

| Skomplikowany system informacji autobusowej PKS we Wrocławiu
|
| Dzwonisz na informację autobusową? Uważaj, jaki numer wykręcasz. Inny jest
| dla abonentów TP, inny dla tych z Dialogu, jeszcze inny - dla dzwoniących
z
| komórki
| Pan Janusz, abonent Dialogu, wziął numer z książki telefonicznej. Wykręcił
| 361 22 99 i połączył się z infolinią. W słuchawce usłyszał, że od
| października 2004 r. numer informacji autobusowej jest inny dla
użytkowników
| poszczególnych operatorów. Czytelnik wybrał ten właściwy dla klientów
| Dialogu i... nie dodzwonił się.
| Sprawdziliśmy, że w innych miastach, np. w Zabrzu czy Katowicach,
obowiązuje
| wszystkich jeden numer. Podobnie jest w mniejszych podwrocławskich
miastach.
| Za to już w Warszawie Zachodniej, Opolu, Zielonej Górze czy Łodzi jest
| identycznie jak we Wrocławiu. Jak tłumaczą urzędnicy - tak jest
oszczędniej.
| Dyrekcja Dworca Centralnego PKS we Wrocławiu nie widzi w nowym systemie
| niczego szczególnego. Przekonuje, że informacje o właściwych numerach
| telefonu znajdują się w internecie, w książkach telefonicznych i w holu
| dworca.
| Oto właściwe numery do informacji autobusowej we Wrocławiu: dla abonentów
TP
| 0 300 300 122 do 125; dla klientów Dialogu 0708 30 80 80; z sieci
| komórkowych *720 81 21. Z dwóch pierwszych numerów można korzystać po
| wyłączeniu blokady albo uzyskaniu dostępu do połączeń audioteksowych - w
tym
| celu należy złożyć odpowiednie zlecenie w Dialogu (Telecentrum) lub w TP
| (Błękitna Linia)
| Za połączenie z TP i Dialogiem klienci zapłacą 2,06 zł, a za połączenie z
| komórki - 2,44 zł (ceny brutto).
|
| http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2855469.html
|
| Ircys
|
|


Jak już tak o historii wszyscy piszą, to dorzucę link do książki
telefonicznej PASTy z Warszawy z 1939 r.
http://lcweb2.loc.gov/cgi-bin/ampage?collId=gdc3&fileName=scd0001_200...


Tak, ale pragnę nadmienić, że ja też prawie ten sam link wrzuciłem
paręnaście godzin wcześniej :-)))
Aczkolwiek dobrych linków nigdy dość!

Najfajniejsza jest instrukcja, jak być dobrze obsłużonym przez telefon
automatyczny (image no 10) :)


Ja mam tę książkę w wersji papierowej, kupiłem ją kiedyś za "grosze" :-)

A skoro już o tej książce mowa, to jest w niej taka ciekawostka:
numery do poszczególnych oddziałów Straży Ogniowej kończyły się
cyfrą równą numerowi tegoż oddziału (I oddział - nr 110341,
II oddział - nr 60342, III oddział - nr 90343 itd.):
http://lcweb2.loc.gov/cgi-bin/ampage?collId=gdc3&fileName=scd0001_200...

Podobnie było z komisariatami Policji Państwowej -
I komisariat - nr 60301, II komisariat - nr 60302,
III komisariat - nr 110303, i tak aż do XXVI komisariatu
o numerze 125326. Skan tej stronicy jest tutaj:
http://lcweb2.loc.gov/cgi-bin/ampage?collId=gdc3&fileName=scd0001_200...

Zresztą dodam, że bardzo podobna co do formy i co do szaty graficznej
książka telefoniczna Warszawy ukazała się w roku 1940,
opatrzona tytułem "Wykaz czynnych telefonów warszawskiej
sieci".

A w roku 1942 wydano "Urzędową książkę telefoniczną
dla Dystryktu Warschau". Była ona oczywiście już w pełni
dwujęzyczna.

Co ciekawe - książka ta podaje dwa numery do zegarynki:
05 - podawanie czasu w języku niemieckim
06 - podawanie czasu w języku polskim.

Jest w niej instrukcja dla abonentów, oto ciekawsze jej
fragmenty:

"3) Mówić do telefonu wyraźnie, lecz nie za głośno!"
"5) Nie zgłaszać się słowem "Hallo". Jeśli się jest wołanym,
zgłosić się nazwiskiem albo numerem telefonu!"
"6) Jeśli nie ma się zamiaru rozmawiać, nie należy
słuchawki zdejmować z aparatu!"
"7) Nie być niecierpliwym!" (!!! :-) - P.)
"8) W ruchu miejskim z obsługą automatyczną
zwracać uwagę na sygnały słuchowe, które zazwyczaj
nie odbiegają od sygnałów w Rzeszy:"
[tutaj wyszczególnienie tych sygnałów,
nie chce mi się przepisywać]
"10) Cyfrę 0 wybierać zawsze jak inne."

:-)))

Pozdrawiam


Poszukuje ksiazki telefonicznej Warszawy. Najlepiej w Internecie. Widzial
ktos z was cos takiego? Nie chodzi mi jednak o telefony do firm (cos w
stylu zoltych stron), ale o abonentow prywatnych.


Sprawa dotyczy lacza w mieszkaniu (mam totalnie odporna na wszelkie
nowinki tech. zone np. nie umie kozystac z ksiazki telefonicznej w tel.
GSM:-)))
- posiadam numer analogowy, chcialbym zamienic go na ISDN.


Gratulacje,

pyt. 1: czy dzwonienie z telefonow ISDNowych nie wymaga stosowania jakis
sztuczek, prefiksow, decydowania po ktorym kanale B bedzie odbywala sie
rozmowa, etc?


Nie, chociaz telefony ISDN czesto maja sporo dodatkowych bajerow

pyt. 2: czy urzadzenie NT (takie jakie instaluje TP SA) umozliwia
uzywanie  telefonów analogowych? Jezeli nie, to jakie koszty trzeba
poniesc, zeby miec cos takiego jak np. NT1+2ab?
Zona jest silnie przywiazana do starej sekretarki automatycznej (umie


Czesto tak a juz niedlug tylko tak

pyt. 3: aktualnie mam kilka telefonow podlaczonych rownolegle, gdy ktos
dzwoni do mnie (nas) dzwonia wszystkie telefony i odbieram rozmowe z
dowolnego aparatu. czy taka sytuacja bedzie mozliwa po zainstalowaniu
ISDN?


Tak, ale terminale moga miec takze swoje wlasne numery, tzn mozesz dodzwonic
sie bezposrednio na blat do kuchni ;-)

pyt. 4: czy w trakcie rozmowy bedzie mozna zmienic aparat z ktorego sie
rozmawia? - chodzi mi o sytuacje "zostawiam sluchawke zwisajaca na
kablu, ide do pokoju, podnosze sluchawke, dre sie "odloz kochanie
telefon w kuchni:-))"


Tak - usluga "przenosnosc terminala - Terminal Portability - TP, dziala bez
darcia na zone. Jak sie bedziesz na nia darl to Cie zostawi - a to koszty
zwiazane z intercyca itd. Uruchamiasz usluge, odkladasz sluchawke i nie
pozniej jak po 3 minutach podnosisz sluchawke innego terminala wstukujesz
kod i "odzyskujesz" polaczenie.

pyt. 5: ilo zylowym kablem polaczone sa aparaty ISDN z urzadzeniem NT?


4

pyt. 6 dodatkowe: czy ktos z Panstwa orientuje sie od jakich cyfr
zaczynaja sie numery w Warszawie (Praga Pn, centrala Brzeska) - to
pytanie nie jest zartem - zona powiedziala, ze jesli zmienia nam numer
na 78X XX XX to ona sie niezgada!


Zamiana analoga na ISDN nie musi wiazac sie ze zmiana numeru

Bede wdzieczny za wszelkie sugestie i odpowiedzi. Niestety zmiana zony
nie wchodzi w rachube, mamy intercyze:-)))


Koszt rozwodu i kolejnego slubu nowa niezalezna linia ISDN + terminale
ISDN + pare abonamentow - slowem nie oplaca sie zmieniac zony

Pozdrowienia z zyczeniami sielskosci na lonie rodziny
Robert Karwowski


Aby otrzymać Spis Abonentów, klient musi wysłać pisemne zamówienie na adres:
TP DITEL S.A.,
04-501 Warszawa
ul. Płowiecka 1
z dopiskiem "Dystrybucja"

lub pod nr faxu: (+22) 879 87 49.

Spis Telefonów będzie wydany w wersji drukowanej (książkowej) oraz elektronicznej (na płycie CD).

Abonent TP może zamówić jeden egzemplarz publikacji zawierający spis abonentów strefy numeracyjnej, do której należy jego linia telefoniczna.

Dodatkowe egzemplarze abonent TP będzie mógł zamówić za pośrednictwem kuriera dostarczającego spisy. Realizacja zamówień na dodatkowe Spisy Telefonów będzie się odbywała w miarę posiadanych zapasów spisów.

Zamówienia abonentów TP na dodatkowe spisy telefoniczne z innej strefy numeracyjnej będą realizowane w miarę posiadanych zapasów danego spisu.

Odbiór książki zostanie potwierdzony podpisem osoby odbierającej. W przypadku nieobecności osoby upoważnionej do odebrania książki, kurier zostawi awizo z informacją o terminie i adresie, pod którym można odebrać książkę.

Jeżeli z jakichś powodów klient nie będzie mógł wypełnić i wysłać zamówienia na książkę na formularzu, jaki będzie wydrukowany na ulotce, klient będzie mógł zamówić publikację wysyłając pismo pocztą na adres: TP DITEL S.A., 04-501 Warszawa, ul. Płowiecka 1 z dopiskiem "Dystrybucja". W piśmie musi podać następujące informacje: imię i nazwisko abonenta, adres (kod pocztowy, miasto, ulica, nr domu i mieszkania) oraz numer telefonu stacjonarnego.

Publikacja i dostawa pod adres wskazany na formularzu zgłoszeniowym są bezpłatne.

Wszyscy Klienci, którzy otrzymali niekompletny spis i są zainteresowani otrzymaniem erraty do książki, mogą ją także zamówić w dystrybucji TP Ditel dzwoniąc pod numer telefonu: (0 22) 512 58 50 lub wysyłając mail na adres: dystrybucja@ditel.pl.

Odstąpię umowę na dostęp do internetu w Orange wraz z kartą PCMCI GlobeTrotter Fusion+.

Umowa podpisana w grudniu 2006 na 24 miesiące, abonament w wysokosci 100zł.
Z informacji z Orange, przepisanie kosztuje 20zł.
Odbiór w Warszawie z wizytą w salonie Orange (wymagane przepisanie umowy) - dlatego nie wysyłam!
adres e-mail davidt@orange.pl

INFO o karcie:
Karta PC GlobeTrotter Fusion+ obsługuje wszystkie obecnie istniejące standardy transmisji danych. - od HSDPA i 3G przez EDGE do GPRS. Dzięki niej w miejscu, gdzie jest zasięg HSDPA lub UMTS korzystamy z najnowszej technologii trzeciej generacji a w przypadku braku zasięgu 3G będzie możliwe korzystanie z technologii EDGE.

Option GlobeTrotter Fusion+ w Orange umożliwia odbieranie danych z prędkością do 1.8 Mp/s.

Dodatkową zaletą jest szybka transmisja danych w punktach dostępu Wi-Fi Hotspot (802.11g i 802.11b).

Karta ta urzeczywistnia idee mobilnego biura umożliwiając dostęp do Internetu, poczty e-mail, aplikacji biurowych łącznie z VPN a także video konferencje.

Option GlobeTrotter 3G EDGE w Orange umożliwia odbieranie danych z prędkością do 1.8 Mp/s.

standardy transmisji danych HSDPA/ 3G / EDGE / GPRS / CSD / WLAN
cztery zakresy GSM (850/900/1800/1900 MHz)
parametry HSPDA: Odbieranie danych do 1.8 Mb/s (downlink)
Wysyłanie danych do 384 kb/s (uplink)
parametry 3G: Odbieranie danych do 384 kb/s (downlink)
Wysyłanie danych do 128 kb/s (uplink)
parametry EDGE Klasa 10 (4+2, maks. 5), CS (1-4), MCS (1-9)
Odbieranie danych do 247 kb/s (downlink)
Wysyłanie danych do 118,4 kb/s (uplink)
parametry GPRS Klasa 10 (4+2, maks. 5), CS (1-4)
Odbieranie danych do 53,6 kb/s (downlink)
Wysyłanie danych do 26,8 kb/s (uplink)
parametry WLAN Odbieranie danych do 54 Mb/s
sygnalizacja dwie diody sygnalizacyjne:
zielona sygnalizujaca prace GSM
niebieska sygnalizująca pracę UMTS
Wygodne rozwiązanie dla użytkowników laptopów w domu, w pracy lub za granicą.
Bezproblemowe i niewidoczne przełączanie się pomiędzy sieciami 3G a GSM
WLAN adapter zgodny z 802.11g i 802.11b
Dostęp do danych firmowych i możliwość korzystania ze standardowych aplikacji, w tym również programów pocztowych i przeglądarek internetowych.
Wsparcie dla szyfrowanego protokołu Spiec oraz dostęp do najpopularniejszych sieci VPN
Książka telefoniczna, wiadomości SMS
Aplikacja Business Everywhere
--------------------------------------------------------------------------------

[ Komentarz dodany przez: BliSki: 2009-02-14, 19:12 ]

Nudziło mi sie wieć sobie telefonikiem jeździłem po 0 800 weźcie pod uwage
to iż sprawdzałem na słuch więc nie wszytkie nazwy firm są dokładne
0-800-120-xxx
Niżej zapisane telefony sprawdzane były na terenie Łodzi niewiem jak jest gdzie indziej
Stan na 05.12.05r
Do 600 sprawdzałem nie istnieją dalej mi się nie chciało


Sprawdzałeś to ręcznie? Bo tak wynika z Twojego postu. Ja to - lat temu 7 - sprawdzałem takie rzeczy przy pomocy ToneLoca. Nie wiem czy dzisiaj są porównywalne narzędzia pod WindowsXP czy chociażby pod Linux. (A właśnie może ktoś zapoda jakieś ciekawe linki do programów phreakerskich, jak ToneLoc, np. służących do skanowania).

Poza tym oczywiście dobra robota, ciekawostka co to siedzi pod 0800. Ale to zawsze tylko wstępny etap. Ciekawe byłoby napisać program do skanowania możliwości, które dają poszczególne numery, np. do łamania haseł na potencjalnych pbx'ach (co ToneLoc też zresztą umożliwiał).

Zastanawiam się natomiast czy miałoby sens skanowanie numerów innych niż 0800. No bo weźmy taki przykład. W Warszawie jest centrala, w której numery zaczynają się na (022) 848-xx-xx. Czyli, w ramach takiej centrali powinno być (teoretycznie) 9999 numerów abonentów (minus kilka numerów do użytku wewnętrznego TPSA). Ale - a kiedyś zrobiłem taki eksperyment - po przejrzeniu książki telefonicznej, okazuje się, że jakieś 200 numerów jest nieodnotowanych mimo, że istnieją. Uwaga: nie chodzi tu o numery zastrzeżone (książka telefoniczna jaką dysponowałem uwzględniała także numery zastrzeżone). Po zadzwonieniu na jeden z takich numerów odbierał albo jakiś automat (nie budka, ale np. modem, fax, coś innego dziwnego), albo nie odbierał nikt, albo poczta głosowa, a raz nawet "ludzki głos" i za nic nie chciał mi powiedzieć (mimo sztuczek socjotechnicznych) co to za numer.

Mam pewną teorię (spiskową?), że na niektórych popularnych centralach chodzą sobie specjalne numery do niejasnych celów, które nie są odnotowane nawet w najgłębszych dokumentach TPSA Ciekawie byłoby poskanować takie numery i poprzyglądać im się nieco lepiej. Oczywiście takie skanowanie musiałoby się odbywać na koszt TPSA, bo choć lokalne połączenia są dosyć tanie to jednak kosztują (no i ta anonimowość)

Szanowny Panie Ministrze !

Informacja telefoniczna 913/ 914 powoluje sie na zarzadzenie Prezesa
TPSA, mowiace o zakazie udzielania informacji o numerze abonenta na
podstawie nazwiska.

Panie z informacji powoluja sie na Ustawe o Ochronie Danych Osobowych.

Chcialem sie zatem zapytac, ktory punkt Umowy zakazuje udzielania takiej
informacji.

W cywilizowanym swiecie ksiazki telefoniczne : biala i zolta wisza w
budkach telefonicznych i sa publicznie dostepne, zatem dane osobowe
zawarte w tych ksiazkach telefonicznych nie podlegaja jakiejkolwiek
ochronie, gdyz sa publiczne.

Fakt niewydrukowania ksiazek telefonicznych nie oznacza ze dane z
ksiazki telefonicznej nie sa publicznie dostepne.
Sa dostepne ze starych wydan ksiazek telefonicznych i nie zauwazylem,
aby ktos podjal masowa akcje niszczenia ksiazek telefonicznych z
ubieglych lat, albo odmawiano udostepniania takiej ksiazki w okienku.

Kontakt miedzy rodzinami, obywatelami w kraju, czy zagranica, polega
m.in. na kontakcie telefonicznym.

W polskich wielodzietnych rodzinach trudno pamietac imiona wszystkich
kazynow, ciotek, wujkow, a co dopiero dalszych krewnych.

Adresy zamieszkania, numery domow sie zmieniaja bardzo czesto wskutek
np. zmian nazwy ulic, czy numeracji i jedyne co pozostaje
to nazwisko.

Jezeli w innych krajach ksiazki abonentow sa drukowane i dostepne i
obowiazuje ustawa o ochronie danych osobowych ( cala Unia Europejska,
Stany ..)
to prosze o odpowiedz, jak ta sama ustawa moze zakazywac drukowania w
Polsce spisow abonentow prywatnych.

Jezeli ktos nie chce byc w ksiazce to niech nie bedzie, jezeli chce byc
wpisany pod haslem, kodem , to sie tak wpisze.
Jezeli w Stanach ktos chce miec tablice rejestracyjne ze swoim imieniem
to ma .

Ale gdy 80 procent podmiotow gospodarczych to osoby fizyczne z
zarejestrowana dzialalnoscia gospodarcza na adres domowy, to
faktycznie ochrona danych osobowych obejmuje tutaj ochrone dostepu do
siedziby firmy.

Gdy w rodzinie jest pogrzeb, to dzieki informacji 913 nie mozna
zawiadomic dalszych krewnych, ktorzy sie spotykaja od czasu do czasu na
tych wlasnie pogrzebach.

Trudno zrobic dokladne szacunki, ale brak numerow oznacza
nierealizowanie ksiasiatkow tysiecy polaczen miedzymiastowych i straty
dla TPSA idace w setkach tysiecy dolarow, jezeli nie milionach.

Czy i jak zatem postepowac aby dotrzec do rodziny, ktora mieszka w
Krakowie, Warszawie, czy Gdansku i znamy ja jedynie jako dalsza kuzynke
z nazwiska , a telefon moze byc na nia lub na meza, ktorego imienia nie
znamy.

Czy jest szansa wyjscie z impasu, gdy w Stanach na CD za 20$ kupuje sie
spis telefonow abonentow ze Stanow Polnocnych i Poludniowych.

A orzeczniem Sadu Najwyzszego wydawnictwo typu White Pages and Yellow
Pages nie podlega ochronie prawa autorskiego jako dobro publiczne,
public domain.

Moze faktycznie trzeba najpierw pojechac do innego miasta, szukac nazwy
dawnej ulicy, stac pod domem i dzwonic z komorki aby sie dowiedziec
numeru TPSA a potem wrocic do domu i zadzwonic z telefonu ???

Jak na razie ten impas trwa juz kilka lat i nie jest zwiazany ani z
Ustawa o Ochronie Danych Osobowych, ani prawem autorskim.

Kto nie chce byc w ksiazce niech nie bedzie, ale kto jest i mam sie z
nim skontaktowac jako czlonek rodziny, czy znajomy, niech bedzie pod
913.

Zamysl aby nie udzielac informacji o numerze , gdy jest kilka osob o tym
samym nazwisku jest wadliwy, gdyz preferuje malo popularne nazwiska,
male miejscowosci, gdyz w Warszawie zawsze bedzie 100 Kowalskich, 100
Nowakow i jeszcze o tym samym imieniu.

A nawet jak moja ciocia jest Kowalska i jest 100 Kowalskich to jak chce
sie do niej dodzwonic to i tak bede dzwonil te 100 razy na poczcie, bo
musze sie z nia skontaktowac.

Bo inaczej to powstanie siec agencji detektywistycznych, ktore za 5 $
beda udzielaly informacji o numerze znajomego, czlonka rodziny i przejma
role informacji 913/914 .

Moze jest jeszcze inny rejon swiata, w ktorym nie sa drukowane ksiazki
telefoniczne, ale ja tego rejonu nie znam.

Zatem bede wdzieczny za kilka slow wyjasnienia ktora Ustawa zakazuje
wydawania ksiazek telefonicznych i jak ta sama Ustawa zezwala na
drukowanie ksiazek telefonicznych w Unii Europejskich czy w Stanach.

z powazaniem
Jacek


<cytat
      kto: Quizer     gdzie: siedziba POINT GROUP
      Opis:
      !!!UWAGA!!! Domena www.flashmob.pl jest stroną komercyjną firmy reklamowej POINT GROUP. Można to sprawdzić wchodząc na stronę
http://whois.dns.pl/cgi-bin/whois.pl [www.dns.pl]

      Platforma Mediowa Point Group, w której skład wchodzą:
      Magazyny: DLACZEGO,SPOROOTYM,DLATEGO
      Studencki Wortal KORBA.PL
      Agencja Informacyjna [SSI] i Agencja Reklamowa POINT PROMOTION

      POIN GORUP oszukuje ludzi probojąc wykorzystać ide Flash MOBingu do swoich marketingowych przedsięwzięć jak promowanie gazety
"Dlaczego" która byla rozdawana na przez nich zorganizowanym mobie. Przypominam, że flash na którym rozdawali gazete byl skopiowanym
pomyslem z zachodu. Bardzo słabo i mało kreatywnie jak na agencje reklamową.

      W świetle tych faktow oczywiste staje sie dla czego nie byli wstanie odpowiedziec na kilka prostych pytań:
      Takich jak:

      "Podobno masz 1000 wpisów, a pod rotundę przyszło 16-20.
      "Jak zdobyłeś 1000 wpisów skoro strona istnieje chyba od wczoraj albo od przedwczoraj?"
      "Czemu zrezygnowałeś z naszych 230 osób z których na 140 uczestniczy aktywnie 45 plus kilku robi fotki? Policz ludzi na
naszych fotkach i podziel 140 przez to. Wyjdzie jakieś 20-25% a dziś to co to miało być. Anty FlashMOB? Chyba więcej było kamer niż
uczestników."
      "gdzie pracujesz?"
      "Co z 1000cem? 984 zostało w domu?"
      "Kilka razy do Ciebie pisałem dlaczego odpisales dopiero w piatek?"

      Lucek. Nadal nie odpowiedziales na pytania zadane powyzej.To są pytania z którym jak sądze powinien się zmierzyć, bo ciekawosc

      Z powodu nałożenia się piątku i soboty to i tak dobrze ze ludzie przyszli w sobote. Ale procentowy udział spadł nam
drastycznie, ale mamy juz 100 pomysłów jak to naprawić. Podstawa to Jeden mob na tydzien a najlepiej raz na dwa tygodnie.

      FLASH MOB JEST NIE KOMERCYJNYM PRZEDSIEWZIECIEM!!!
      Nie życzymy sobie rozglosu, prasy i innych mediów.

      Nie chcemy pracować dla agencji reklamowej POINT GROUP SP. Z O.O. ulica: UL. USYPISKOWA 12 02-386 WARSZAWA!!!

      Dane z www.dns.pl :
      domena: flashmob.pl
      typ: FIRMOWA
      id abonenta: nsk221071
      serwery nazw: ns.webcorp.com.pl.[195.116.39.10] ns.korba.pl.
      utworzona: 2003.09.11
      ostatnia modyfikacja: 2003.09.11
      registrar: nask
      Abonent:
      firma: POINT GROUP SP. Z O.O.
      ulica: UL. USYPISKOWA 12
      miasto: 02-386 WARSZAWA
      lokalizacja: PL
      identyfikator: nsk221071
      ostatnia modyfikacja: 2003.03.29
      registrar: nask
      dane aktualne z dnia:
      2003.10.21

      Zawsze mozna spytać się telefonicznie niestety nie mam ksiązki telefonicznej. A wy macie?

</cytat
na wszelki wypadek gdyby pokasowali to wszystko

no coz polak to wszystko potrafi zepsuc, znajdzie sie garstka co idei nie rozumieja lub nie chca zrozumiec a podreperowac marne juz
pewnie statystyki sprzedazy


Jest to do zrobienia, pytanie tylko w jakim czasie? Bo nie wierzę, że na
Euro 2012 - mrzonki.


Najpierw niech mi pociągnie linię miedzianą o prawidłowych parametrach -
taką co nie brumi jak się włączy oswietlenie uliczne w mojej wsi (całe
cztery latarnie !).
Może też niech najpierw pociągną linie pzewodową do znajomego (ma NMT) w
sytaucji gdy słup znajduje się......20m od jego domu.
Podobno problem jest taki że słup znajduje się na terenie ośrodka
wypoczynkowego (drewniane domki rekreacyjne).
No i podobno jest problem bo wymagało by to jakiś gigantycznych działań
prawnych.
Bo nie dość że słup stoi na prywatnym (obecnie bo niedawno to był upadajacy
państwowy osrodek) to jeszcze do pokonania jest droga (gruntowa).
No i podobno nie wolno im kopać w poprzek tej drogi a wogle to musi się
zgodzić właściciel ośrodka.
Co za bzdury ! Przecież są przepisy regulujace obowiązki właścicieli
nieruchomości gdy infrastruktura przebiega przez teren nieruchomosci.
No i 20m od kabla a "nida się" i jest NMT.
Nie wiem czemu kiedyś zbudowano te linie podziemną akurat przez ośrodek
kiedy obok jest właśnie ta droga gruntowa.
Zresztą przez ten ośrodek biegnie linia którą do Was dociera ten post.
Czlowiek mieszka obok i ma szumiacy NMT (zwłaszcza jak BTS przydzieli na
jeden z niekorzystnie dobranych pod wzgledem odbić kanał - szumi jak się
drzewa ruszają co parę sekund na chwilę).
Chyba tam pójdę nocą i ze znajomym kupimy kabel i sami po drzewach to
zrobimy a potem tylko monterka poprosimy o wkrosowanie do głowicy i
wystawienie "pozytywnego wywiadu".
Zresztą sam widziałem w okolicy OFICJALNIE podłączonego abonenta z użyciem
przydrożnych drzew w charakterze słupów na odcinku 100-200m od słupa z
głowicą.
Tu jest podobnie a mimo to BMT i to mimo tylko 20m.
Linia jest kablowa podziemna ale co 50m wystaje sobie drewniany słup
(pamietajacy czasy gdy była tu linia napowietrzna na izolatorach i to zdaje
się do tylko dwóch abonentów we wsi).

Przy takim "gospodarowaniu" (burdelu w Archeo i zarządzaniu jogurtowym),
przy "walce na froncie robót" (od czego są generałowie dywizji) oni się chcą
rzucić na FTTH ?
Jak oni porządnie nie mogą zlecenia na naprawę telefonu wystawić.
Np zadzwonił do mnie pracownik TP gdy zleciłem założenie Neostrady że "nie
może mnie znaleźć".
No więc pytam gdzie on jest to go pokieruję jak dojechać.
No ale rozmowa coś się nie klei i widzę, że on nie zna nawet sporych miast w
pobliżu o jakich mówię (nie wie co to za miejscowość Wolin).
I co się okazuje ?
On mnie szuka gdzis pod Piłą gdzie jest wieś o takiej samej nazwie.
Ot - rzucono go na front (zrzucono desantem ?) na inny odcinek frontu bo
widocznie system kierowania ogniem pomylił dwie różne miejscowości o tej
samej nazwie MIMO rzetelnego wypelniania przeze mnie wniosku wraz z
informacjami nadmiarowymi jak nawet nazwa obiektu (centrali) i
podania.....kodu pocztowego.
Nic to .... "system jest tak zaprojektowany aby poprawiać błędy czynnika
ludzkiego".....nawet gdy nie są błędami.

vari

ps.
Apropos "wyższości inteligencji programisty nad użytkownikiem" (domniemanej
przez tego pierwszego)
Za czasów prezia z filipin i królowania programów pod DOS do wystawiania
faktur, zanabyłem przedmiot i chciałem otzrymać fakturę.
"Genialni polscy programisci" zastosowali nowatorski moduł (a'la praca
dyplomowa na PW) "wprowadzania" imienia ofia......znaczy się klienta.
Otóż pole iznaczione jako "imię" nie miało kursora tylko rozwijane menu i
...... importowane imiona do wyboru z kalendarza (pewnie w dostępnej opcji z
litanii).
Pan który miał wystawić fakturę z zażenowaniem poinformował iż nie może
wpisać mojego imienia (fakt ze nietypowe) bo go ..... nie ma !
Tak to polski programista dba o to aby "półgłówek-użytkownik" nie wpisał
czegoś "czego nie powinien" w pole "imię".
Dobrze że wpadł na pomysł zaimportowania abzy nazwisk z książki
telefonicznej (na szczęscie w tamtych czasach nie mógł prosto tego zrobić).
Bo co by było gdybym nie był Abakanowicz (jak w KT z 1992 pierwszy na A)
tylko Aaron ? Czy inny A-nie polski co to albo w 1992 nie miał telefonu albo
go w Polsce nie było ?
W TP będzie to samo - skoro system nie wie "gdzie leży Warszawa" (odpowiedź
brzmi : w rowie a kierowca w szpitalu) to może nawet i na te FTTH ..... nie
wystawić zlecenia ! buhahahahaaaaaaa


Dzis (tj. 16.02) dowiedzielismy sie na jakim poziomie ksztaltowac sie
beda ceny w sieci IDEA.
Pozwole sobie na upublicznienie kilku moich przemyslen z tym zwiazanych.

1. Ceny te na zdecydowanie zbyt wysokim poziomie, aby GSM1800 stal sie
   dobrem ogolnie dostepnym dla "Kowalskiego" - moim zdaniem ceny te
   sa przynajmniej drugie tyle za duze (przynajmniej te lokalne, bo
   zamiejscowe moge zrozumiec, choc tez dziwi wysoka stawka za  
polaczenia do innych komorek, zwlaszcza do NMT)

2. Luka w ktora chcial wejsc Centertel dcs-em jest jak sadze
   znacznie mniejsza niz zakladali poczatkowo ( choc tu moge byc
w         bledzie - w koncu w Centertelu na pewno maja specjalistow od
   zagadnien socjologii i ekonometrii).

   Moim zdaniem oferta ta jest po prostu za droga dla slabiej        
sytuawanych, natomiast dla wysokiej elity smiesznie dziwna -
   biznes duzo dzwoni na komorki, a tu 1,26 lub 1,06 za minute
   przy duzo nizszych stawkach i sposobie taktowania w +, czy E,
   (warto zwroci uwage, ze te 50, czy 150 darmowych minut nie dotyczy
   polaczen na komorki !!! )

   Kto wiec kupi ?
   - Ten kto potrzebuje komorki dla poniesienia prestizu - nie, bo
juz       ma w +, E lub C
   - Biznesmen - 300 i wiecej minut miesiecznie     - tez raczej nie
   - "Kowalski" o miesiecznych poborach do 1000 PLN - tez raczej nie
   - "Kowalski" o miesiecznych poborach pow 1000 PLN - moze tak, jesli
      jeszcze nie ma, lub przekalkuluje, ze to mu wyjdzie
wyraznie           taniej.
   - Firmy uslugowe dzialajace tylko na terenie Warszawy - oni juz maja
     ale moze tez przelicza, choc z drugiej strony, czy warto kompliko-
     wac zycie zmiana numeru na 0501 (duze koszty - poinformowanie o
tym      dotychczasowych klientow) dla 30 - 40 PLN miesiecnie oszczedn.
   - Osoby czujace potrzebe bycia w stalym kontakcie i dla ktorych
     te 30 -40 PLN miesiecznie to duzo - raczej tak

 A teraz ile moze byc takich osob w Wwie ?
- Nie wiem ?, ale nie sadze, aby na tyle duzo, zeby siec ta stala sie
 super popularna ( moze 100 - 150 tys abonentow).
 Pamietajmy, ze Ci ktorzy chieliby sie przesiasc do IDEI z +, czy E,
 czesto sa obarczeni promocyjnymi zobowiazaniami !!!

 Kim sa Ci ludzie ?
- "Kowalski" zdecydowanie nie kazdy
- Firmy - pamietajmy o duzych kosztach zmiany numerow (wizytowki,
   powiadomienie stalych klientow, szyldy, ogloszenia, ksiazki tel,
   etc...)
- Student - jesli pracuje troche w weekendy to tak
 itd.

3. Dlaczego nie zdecydowano sie na wojne cenowa ???

   (Tu moga odezwac sie sceptycy - byli wieksi, co tak wojowali
     - i co ? np. Pan Am pod koniec lat 80tych.
                   Zgoda, ale to byla inna bajka).
 Fakt, ze nie rozpoczal Centertel takiej wojny jest kolejnym,
 ktory sklanie do podejrzen o pojawienie sie tzw. zmowy oligopolu.
 Przeciez z wejsciem E i + tez wiazano nadzieje i co ???
 Ceny okazaly sie zblizone do Centertelowskich.

 Po prostu rynek komorkowych uslug telefonicznych zostal podzielony
 miedzy wielka trojke i tyle, za plecami konsumentow.

 Teraz przyjdzie chyba czekac na interwencje Rzecznika obrony praw  
konsumenta ( no jakos tak sie teraz nazywa dawny Urzad antymonopolowy).
 Lub, az ktorys z operatorow wylamie sie i rozpocznie chociaz mini wojne
 cenowa, a jest z czego upuszczac.

 Niestety na tak drastyczne rozwiaznie przyjdzie czekac, az do  
spywatyzowania TPsa.

   Tomek D



Bardzo prosty. Z jednej centrali pokryć NIE TAKIE MAŁE miasto...
Przede wszystkim bardziej może długie, niż szerokie, bo położone wedle
jeziora Trzesiecko. A ciągnąć kilometry kabli w grubej wiązce, to
raczej mało opłacalne.


Można zastosować patent z Czarnego, czyli zero głównego, bazowego
koncentratora, tylko uliczne szafki rozlokowane po całym mieście i co
większych otaczających je wsiach.
BTW, szkoda, że Cię Sławciu nie było na KST w Bydgoszczy, gdzie Remi z TOMem
prowadzili długi i wnikliwy wywiad z "człowiekiem d/s technicznych"
prodeucenta tegoż urządzenia.
Generalnie kopary w dół, bo 'to coś, wielkości pojemnika na śmieci może
obsłużyć ISDN/Neo i wszytskie pochodne dla całego osiedla mieszkaniowego.
TPSA na dużych centralach (10NN) nie potrafi wyświadczyć usług, jakie "z
palca" załatwia taka szafka.

Oczywiście w Szczecinku zastosowało by się tańsze i prostsze rozwiązanie,
np. pochodną DGT.

Ale widocznie wyszło taniej rozbijajac centralę na mniejsze kawałki i
rozsiewajac je po mieście.


Dokładnie, ale IMHO to znacznie taniej rozstrzelić na dwudziestu paru
hektarach dziesięć skrzynkek, niż konserwować trzy krzyżówki, które pewnie
psuja się, jak cholera.

Bemowo/Jelonki:

Zupełnie inna gęstość zaludnienia.


Fakt, ale tutaj to wszystko jest 10N, zaś RSU też niemałe.

Zresztą, zauważ, ze te zabiegi
robili, jak jeszcze S12 do nas nie weszły, a szczytem cyfrowej
techniki był trakt TCK-30 i ACMM E10A w Koszalinie.


Hmmmm.....  Kiedy postawili Alcatele na Raginisa, tego nie wiem. Nie wiem
też, czy stare centrale poszły na_raz, czy wywalano je partiami, jak na
Mokotowie 848/849.

Architektura budynku jest ta sama, co CT Broniewski i Ursynów (koło Metro
Stokłosy), więc lata '80.
W sumie się zgadza, bo Jelonki zbudowano w piewszej połowie lat '80, Usrynów
tysz.

BTW: Zastanawiam się, jak długo jeszcze ten EWSD będzie 'marzł' przed tym
budynkiem na Stokłosach ustępując miejsca Pentaconcie 641, na którą się
wchodzi po drabinach?

To były tzw. AGi, przez niektórych nazywane AGnieszkami. A był to
skrót od Automat Gromadzki.
W okolicach Zakopanego, jak też i w nieco mniejszym rozmiarze pod
Warszawą, stosowane były chyba centrale "krzyżowe", nieznanej mi
konstrukcji,


He, ja jeszcze w Książce Telefonicznej z roku 1995/6 mam abonentów ze strefy
0-22 z telefonami na korbkę zapewne, gdyż w niektórych wsiach (np. Sowia
Wola k/Kampinowskiego PN) miała właśnie taki spis, gdzie każdy abonent miał
nr. wewnętrzny, zatem telefonistka.

Do dziś pamiętam, że numer 7568 należał do składnicy drewna w Poroninie
;-)


Ech, to ja po dziś dzień pamiętam telefony w urokliwej wsi w Gorcach,
Ochotnicy Górnej, gdzie linia była w GieeSie, Restauracji* GS, Sołtyka,
jednostce OSP, MO**, w szkole i na poczcie, gdzie była zajebiiista łącznica
ręczna, którą wstawiono tam chyba jeszcze za czasów Franciszka Józefa, gdyż
jakieś drewniane rzeźbienia miała w obudowie, czego za PRL nie robiono
przecie.

* Raczej pasuje określenie Kufloteka, gdzie schodzili się Górale, którzy jak
się po kielichu pożarli, to lepiej było się 3mać z daleka.

** Glina jeździł na SHLce w białym chełmie "łupince".

:))

Pozdrawiam,
Rico.


przedstawiajacego sie jako Telekomunikacja Polska od ktorej dowiedzialem
sie, iz jest ona w posiadaniu informacji ze spod mojego numeru telefonu
(neostrada) byly wysylane na grupy dyskusyjne negatywne opinie na temat
firmy, pracownikow oraz wymieniono z imienia i nazwiska jednego
pracownika i ze bardzo "prosi" zeby tego zaprzestac i cos jeszcze
ogolnikowo co dla mnie brzmialo jak zaowalowana grozba dotyczaca
dzialania uslugi, prosbe te powtorzyla kilka razy.

"Długie ręce TPSA" ?
Coś w tym jest.
Moja babcia (94 letnia ale umysł osoby 50 letniej - na bierząco w polityce,
gospodarce itp) miała w przeszłosci ciężkie życie.
Gdy miała 12 lat (chyba tyle) zmarła jej matka. Ojciec pracował od śwotu do
nocy i jako nastarsza dziewczynka w rodzinie wychowywała całe młodsze
rodzeństwo i prowadziła dom.
Przed wojną była bogata - jej rodzina miała fabrykę w Warszawie (nawet
telefon pamięta - co się zgadza z przedwojenną książką telefoniczną dostępną
w internecie).
Po wojnie została tylko w tym co na sobie - jakieś poszerpane ubranie.
Dekret Bieruta zabrał dom i plac po zbombardowanej fabryce.
Za Stalina nie mogła znaleźć ŻADNEJ pracy (w aktach adnotacja : córka
kapitalisty).

Mimo jasnego umysłu , czasem myśli jakby byla w latach 50.

Gdy wojowałem ostro z TPSA to ona mówiła : "nie stawiaj tak się, bo ci
wyłączą telefon".
Śmiałem się. Jak to : "wyłączą" , przecież rachunki reguluję na bierząco i
nie naruszam ichniejszego regulaminu.
Czasem dziwiło mnie że ona wszędzie widzi złośliwych urzędników i złodziei w
ministerstwach.
To odosobnone przypadki - myślałem.
Aż przyszły czasy afer. Afer o których w latach 90 mówilibyśmy - to
niemozliwe !
Niemozliwe aby to ktoś śmiał robić i niemożliwe aby to natychniast nie było
ukrócone.
W końcu mamy państwo prawa.
Ale tak nam się tylko zdawało a stary człowiek z dużym doświadczeniem
uparcie mawiał "ja swoje wiem bo wiele przeżyłam".

I ciekawe czy nie będziemy za chwilę świadkami że i ta teoria komuś się
sprawdzi.

Nagadał ? To co, ze prawdę mówił ! Ale "próbował obalać i osłabiał" ! )
Wyłączyć ! Wyłączyć natychmiast mu telefon.
I proces wytoczyć o zniesławienie, podżeganie i rozpowszechnianie
nieprawdziwych informacji.
BTW : Wielu z nas pamięta Stan Wojenny.
Tam to był sztampowy akt oskarżenia "rozpowszechnianie nieprawdziwych
informacji".
Taki to doskonały ustrój mieliśmy. Nawet kłamać i plotkowac nie było wolno
)
O prawdzie nie wspominajac bo jedyna obowiazująca wychodziła w mieście nad
rzeką Moskwą.

Tak więc, drogi kolego - oni na razie "proszą".
Potem znadjdziesz rybę w pościeli albo "zgniłe jajo w skrzynce pocztowej"
(to z eseju mojego kolegi - również jako środek perswazji) )
Potem zamilnie Twój telefon, a potem......
Potem to ani maja nadzieję, że pierwszy etap perswazji wystarczy.

Korporacja czuwa.
Program Korporacji - programem abonentów !

spocznij )
vari

Użytkownicy telefonów myślą zwykle, że mogą korzystać zwykle z dwóch wariantów połączeń głosowych: przez komórkę – czyli GSM oraz przez telefon stacjonrany lub VOIP. Wraz z rozwojem rynku telekomunikacyjnego pojawiają się jednak także nowe innowacyjne oferty. Z jednej strony mamy połączenia VOIP przez WIFI – mogą z nich korzystać osoby posiadające telefony z WIFI – o ile tylko znajdą odpowiedni hotspot. Inną interesującą ofertą, której przyjrzymy się bliżej, jest telefon nomadyczny oferowany w Sferii.

Firma Sferia działa na naszym rynku już od kilkunastu lat. W ostatnim czasie skoncentrowała się na wprowadzaniu usług opartych na standardzie CDMA 2000 1X. Jest to technologia alternatywna do obowiązującego w Europie GSM, oferująca jednak większe możliwości.

Do testów dostaliśmy telefon C162. Firma reklamuje go jako stacjonarny telefon nomadyczny – stacjonarny, ponieważ stawki za połączenia w ramach sieci są podobne jak w taryfach stacjonarnych. Nomadyczny bo – podobnie jak przemieszczający się Nomadowie – abonenci Sferii również mogą korzystać z usług operatora w sposób mobilny, czyli przemieszczając się. Cechą usług Sferii jest to, że połączenia mogą być wykonywane w sposób ciągły w obrębie około 500 metrów od punktu w którym zostały nawiązane. Po przekroczeniu granicy tego obszaru połączenia trzeba nawiązać jeszcze raz.

W pierwszej kolejności przyjrzymy się bliżej samemu telefonowi. C162 to firmowany przez operatora telefon CDMA z kolorowym wyświetlaczem 176x220 pikseli. Aparat jest dosyć poręczny i dobrze leży w dłoni. Ciekawostką jest dotykowy wyświetlacz. Możemy go obsługiwać chowanym w obudowie rysikiem bądź też palcami. O dziwo, to drugie rozwiązanie funkcjonowało bardzo dobrze i po krótkim czasie użytkowania w ogóle zrezygnowałem z rysika. Dzięki dotykowemu ekranowi można znacząco skrócić czas dostępu do poszczególnych aplikacji telefonu, bo krótkie dotknięcie ekranu zastępuje „mozolne” nawigowanie joystickiem po menu. C162 ma wiele interesujących funkcji znanych z telefonów GSM. Można przy jego pomocy wysyłać SMSy, wgrywać gry JAVA ze stron WAP. Dzięki Bluetooth aparat połączy się z zestawem słuchawkowym. C162 oferuje ponadto takie funkcje jak:

Karta pamięci o pojemności 256 MB
Odtwarzacz MP3 + zestaw słuchawkowy
Aparat cyfrowy 1.3 Mpix
Video kamera
Profile
Przeglądarka WAP
Kalendarz, Budzik i kalkulator
Terminarz
Dyktafon
Głosowe wybieranie numerów
Profile



Na dołączonej do zestawu płycie CD znajduje się oprogramowanie do podłączenia telefonu do komputera przy pomocy kabelka bądź przez bluetooth. Przy jego pomocy można edytować i wgrywać pliki graficzne, wysyłać i odbierać wiadomości SMS oraz wygodnie edytować książkę telefoniczną. Aplikacja działała poprawnie w systemie windows XP. Jedyne zabawne zaskoczenie to nazwa „Bluetooth Wizard”, która w polskiej wersji językowej przetłumaczono na "Czarownik Bluetooth".


Aparat sprawował się dobrze przez cały czas testów. Połączenia głosowe były bardzo dobrej jakości a dostęp do internetu przez WAP działał bez zarzutu. Bateria wytrzymywała kilka dni pracy przy dosyć częstym rozmawianiu. Podsumowując: C162 to niezły aparat oferujący wiele funkcji, który abonenci Sferii mogą zakupić w cenie zaczynającej się od 1 zł netto (1.22 zł brutto).

Pora przyjrzeć się abonamentom, bo to jest równie interesujące jak telefony.
Abonenci Sferii mają do wyboru szereg taryf które prezentujemy w poniższej tabelce. Koszt abonamentu zależy od tego, ile telefonów zechcemy mieć w pakiecie. Może ich być jeden, dwa lub trzy. Do tego możemy mieć również standardowy telefon stacjonarny do domu.

Taryfy dla klientów biznesowych NOMADix 200 i NOMADix 300 prezentują się równie ciekawie. Jednak z uwagi na mnogość dostępnych opcji to tabelki z cenami połączeń są dosyć rozbudowane, więc umieszczamy bezpośredniego linka do cennika Sferii. Warto tylko dodać, że taryfy biznesowe charakteryzują się większą liczbą minut w abonamencie oraz niższym kosztem połączeń do sieci komórkowych. Wraz ze wzrostem liczby wyzdzwonionych minut koszt połączeń spada, co jest niewątpliwie ogromną zaletą dla tych, którzy naprawdę dużo rozmawiają.

Oferta ta, jak widać, nadaje się szczególnie dla rodzin lub niewielkich firm, które chcą być ze sobą w stałym kontakcie, tę szczególnie podkreśla obecna oferta promocyjna. Połączenia wewnątrz pakietu w obniżonej cenie od 2 gr (zamiast od 8 gr) dla taryf indywidualnych i od 0 gr (zamiast 5 gr) dla taryf biznesowych. Połączenia do sieci stacjonarnej kosztują więcej, ale jest to nadal mniej niż oferują nam sieci komórkowe. Za połączenia do komórek zapłacimy tyle, co łącząc się z sieci stacjonarnej. Reasumując – oferta Sferii jest dobrą alternatywą dla linii stacjonarnej. Dodatkowo, abonenci mogą korzystać z mobilnej komunikacji w Warszawie i okolicy (tj. w strefie numerycznej 0 22 ) podobnie jak przy korzystaniu ze zwykłych komórek


(...)
 fuNiech mi ktos wyjasni jak dzialala siec telefoniczna powiedzmy 10
 fulat temu ???
 fuSkoro juz kilkudziesieciokilometrowe lacze "nosne" jest "slyszalne
 fugolym uchem" to jak wygladaly polaczenia powiedzmy na odleglosc 400
 fukilometrow lub o zgrozo miedzynarodowe ???
 fufutszak
To zalezy w jakim kierunku. Nie ma jednak nazbyt scislego zwiazku, choc
jest/byla wyrazna zaleznosc.
Np. polaczenia do Wloch, Hiszpanii, Szwecji, czy Francji, Norwegii, Wielkiej
Brytanii, mimo, ze lecialy jak najbardziej po nosnych, byly w miare
stabilne, co prawda szumialy, ale bez jakichs wyraznych interferencji,
gwizdow, zaklocen, podejrzewam, ze jakby wyprobowac 33600, czy chocby 28800,
to by poszlo bez (wiekszego) problemu.
Gorzej (niekoniecznie!) wygladala sprawa, jesli sie telefonowalo do
owczesnych demoludow, wtedy z duzym prawdopodobienstwem mozna bylo trafic na
jakies zabadziewione lacze, a raz, telefoniac do (juz bylego) Zwiazku
Radzieckiego, trafilem na lacze, gdzie (rzadkosc panowie, rzadkosc -
dlaczego ? zaraz wytlumacze) rozjechane byly generatory na nosnych po
stronie tamtego miasta i po stronie centrali w Moskwie (taka droga szlo
polaczenie). Rozmowce mialem z dosc silnym efektem zwolnionej plyty
gramofonowej... Teraz juz nawet tam jakosc laczy jest nieraz lepsza niz w
Polsce... Dlaczego rzadkosc ? Bo nigdy, nawet na naszych najbardziej
badziewiastych laczach, nie spotkalem sie z efektem zwolnionej plyty. Nie
trafilem na to tez w zadnym innym kraju. (bodajze byla to rozmowa z Frunze,
obecnie Biszkek)
Mozna zauwazyc, ze jesli jakis kraj jest stelefonizowany laczami nosnymi, to
lacza "te najwazniejsze" sa robione na lepszych nosnych, natomiast te
regionalne, zwykle, nie zawsze (!) na gorszych. Rzecz w tym, ze stosowana
sygnalizacja, oraz wymagana jakosc, stawiala niezbedny wymog zapewnienia
odpowiedniej jakosci laczy, w sieci ACMM byl i jeszcze jest (coraz rzadziej),
stosowane wybieranie w kodzie R2. Wymagania tego kodu chocby czystosc i
liniowosc przenoszenia, oraz wlasciwe poziomy (!), jak tez koniecznosc
zapewnienia bardzo dokladnych ustawien czestotliwosci generatorow tego kodu,
przez nie na glownych laczach jakosc byla lepsza.
Wyobrazmy sobie sytuacje, ze rozjezdzaja sie lacza R2 miedzy Sanokiem a ACMM
Krosno. Odcina sie kilka-nascie-dziesiat laczy, co powoduje, ze
kilkadziesiat tysiecy w skali calego kraju abonentow bedzie miec trudnosci.
A teraz wyobrazmy sobie podobna sprawe, ale rozjezdzaja sie lacza miedzy
Warszawa, a Gdanskiem (teraz sa cyfrowe, ale dlugo byly analogowe). Pada
kilkadziesiat-set laczy, ale tu w skali kraju ilosc odcietych abonentow,
albo majacych trudnosci urasta juz do setek tysiecy, jesli nie milionow.
Jesli centrale w Gdansku i Warszawie obslugiwaly by tzw. ruch przelewowy, to
problem bylby jeszcze wiekszy.
A teraz wezmy trzasniecie laczy miedzy np. Wielka Brytania a USA ? Wole nie
myslec, choc to problem juz hipotetyczny. A jesli jeszcze jest robiony
tranzyt dla innych krajow ? Zgroza.
A na laczach miedzynarodowych kryteria jakosci sygnalu sa jeszcze
ostrzejsze, niz na laczach krajowych, nie mowiac o regionalnych.
Podsumowujac - dziwnym trafem - w wiekszosci lacza bardziej dlugodystansowe,
jakkolwiek nieraz bardziej szumialy, bo i przez wiecej urzadzen
teletransmisyjnych musialy przejsc, byly bardziej dopieszczane.
Wiem, ze problem przedstawilem dosc wybiorczo, i nieco jednostronnie, ale
nie tak nieprawdziwie, gdyz oparlem go o doswiadczenia zawodowe, aby jednak

kazdemu chcialo by sie czytac.
Acha, nie dopisalem, ze jakosc (zaszumienie, a przede wszystkim
interferencje, gwizdy, niezrozumiale i zrozumiale przesiewy (NB: na
przeciwdzialanie przesiewom jest przewidziana specjalna lokalozacja w pasmie
grup wstepnych i podstawowych, opis powinien znajdowac sie w lepszych
ksiazkach do nauki zawodu, 'urzadzenia teletransmisyjne', byc moze da sie
kupic)) laczy zalezy tez od medium, po jakich to jest puszczane. Najgorzej
to wyglada przy liniach napowietrznych (zauwazcie, ze jest ich coraz
mniej... - przesiadka na trakty cyfrowe), lepiej przy kablach wspolosiowych,
najlepiej przy radioliniach. Przy czym zastosowanie radiolinii, czy kabla
wspolosiowego nie warunkuje, ze po tym poleci tylko cyfrowka, czy tylko
analogowe. Bywa, ze w tym samym przedziale pasma, obok siebie leca szumiace
analogowe, jak i swietnie chodzace cyfrowe. Rowniez chodzi radiofonia !!!
(sa stosowane specjalne korektory, by zapewnic wlasciwa jakosc sygnalu).
Tak wiec problem nie jest taki prosty, inna sprawa, ze czasem ktos moglby
sie ruszyc i podregulowac oraz porownowazyc lacza nosne, glownie jesli
chodzi o regionalne, bo reszta jest obrabiana na biezaco. A moze tego sie
nie robi "bo ma tam wejsc cyfrowka" ? Tylko kiedy wejdzie ??

pchel". Wsrod jednej z opowiesci jest taka o maszynie, ktora na zapytanie
"czy jest xxx" xxx - zastap czym chcesz , odpowiadala "chwilowo odczuwany
brak..." czy jakos tak, az ja szlag trafil. Nie jest to najnowsza
literatura, gdyz ksiazeczka powstala w latach 60-tych.
No, czas konczyc, a opisalem zaledwie wierzcholek gory lodowej.
Pozdr.
S awek SP5SJT.

Net-Tamer V 1.10.1  - Test Drive


Dzisiejsze wydanie, dział prawny:

Właściwe zabezpieczenie aparatu może ustrzec przed niespodziewanie
wysokim rachunkiem
Telefoniczni włamywacze nie mają wakacji

Coraz częściej centrale cyfrowe wypierają analogowe, co zwiększa
bezpieczeństwo sieci. Dla wyspecjalizowanych włamywaczy to jednak nic
innego jak wysokiej klasy komputer: wystarczy złamać kod.

Wakacje to nie tylko wymarzony okres dla włamywaczy do mieszkań, ale
także hakerów podłączających się do cudzych telefonów. Ofiarami są
najczęściej osoby starsze oraz wynajmujący mieszkania. Ostatnio do
rzecznika praw obywatelskich trafiły skargi osób, które rzekomo
rozmawiały z wyspą Niue. Czyżby jakiś haker zamierzał spędzić tam
wakacje?

- Dla telefonicznych hakerów, który dysponują wiedzą i sprzętem,
podłączenie się pod cudzy numer jest łatwe, nie ma dla nich 100-proc.
zabezpieczeń - mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej
Elektroniki i Telekomunikacji. W Polsce, dodaje, działają
wyspecjalizowane grupy, które okradają operatorów, głównie TP SA. Dla
nich centrala telefoniczna to nic innego jak wysokiej klasy komputer.
Wystarczy złamać kod serwisowy, żeby korzystać z cudzych linii. Wpinanie
się w linie też jest możliwe, nie zdarza się to jednak tak często jak
kradzieże z centrali. Zwykle odbywa się to tak: hakerzy wynajmują
mieszkanie, potem podłączają się do linii telefonicznej właściciela
(często robią to osoby, które przyjeżdżają do Polski z krajów Dalekiego
Wschodu). Zwykle wyłudzają niewielkie kwoty, tak żeby trudno było
zauważyć. Potem przerzucają się na inne linie.

W tych dniach właśnie w warszawskim Sądzie Okręgowym odbyła się kolejna
rozprawa w procesie Ewy Z. z TP SA. Wynajęła ona mieszkanie, w którym
były dwie linie telefoniczne. W lutym 1998 r. otrzymała rachunki: za
styczeń na 111 tys., następny - za 58 tys., w kolejnym miesiącu tylko
nieco niższy. - Przerażona wysokością sumy, udałam się do biura obsługi
klientów TP SA. Kamień spadł mi z serca, gdy jej pracownik powiedział
mi, że nastąpiła pomyłka, i potem otrzymałam nowe rachunki z sumą 40 i
50 zł. Myślałam, że sprawa jest załatwiona, tymczasem okazało się, że
nie - opowiada Ewa Z. - TP SA przysłała mi pismo, że mam do zapłacenia
rachunki oraz billing grubości książki. Wynikało z niego, że ktoś
dzwonił non stop, robiąc tylko krótkie przerwy, żeby wybrać numer.
Odwołania nie dały skutku. R.p.o. zasugerował, żebym poszła do sądu, ale
nie stać mnie było nawet na wpis.

Z pozwem wystąpiła natomiast TP SA. - To nie nasza wina, że najemca
nabił rachunek, a potem zniknął - mówi mec. Jan Fabryczewski,
pełnomocnik TP SA. - Takich spraw mamy dużo, nie powiem dokładnie ile,
bo to tajemnica firmy. Ta od innych różni się tylko tym, że chodzi o
bardzo wysoką kwotę, zwykle abonenci mają dług do kilku tysięcy zł.

Do r.p.o. przychodzą ostatnio skargi od osób, którym billing wykazywał
rozmowy z wyspą Niue (k. Nowej Zelandii). - Abonentom radzę zwrócić
uwagę, czy przypadkiem ich bilingi nie zawierają takich rozmów -
ostrzega Jacek Bąbikowski z Biura Rzecznika.

- Przez moje ręce przewijają się zwykle skargi emerytów lub właścicieli,
którzy wynajmują mieszkania - dodaje Małgorzata Rothert, powiatowy
rzecznik konsumentów w Warszawie. Mieliśmy skargę od samotnego emeryta,
który otrzymał wysoki rachunek, a z bilingu wynikało, że najwięcej
rozmów przeprowadził w czasie, kiedy nie było go w ogóle w domu, co był
w stanie udowodnić. Co ciekawe, były wśród nich połączenia z Internetem,
tymczasem właściciel nie miał komputera. Inna starsza osoba dostała
billing, z którego wynikało, że dzwoniła do Iraku, chociaż nikogo w tym
kraju nie zna.

- Takie sprawy nie są proste i łatwe - dodaje M. Rothert. - Każdorazowo
interweniujemy, zwykle jednak nasze interwencje nie skutkują. Emerytowi,
z którego telefonu dzwoniono pod jego nieobecność, udało się pomóc, ale
to pojedynczy przypadek. TP SA zwykle odpowiada, że wszystko jest w
porządku.

R.p.o. kilkakrotnie występował do TP SA z pytaniem o bezpieczeństwo
sieci, linii oraz central. Odpowiedzi na ogół były podobne: pracownicy T
P SA nie mają żadnego interesu, aby korzystać nielegalnie z numerów
abonentów, ponieważ dysponują swoimi i mogą z nich dzwonić bez
ograniczeń; zabezpieczenia łączy są zaś wystarczające.

- Jak więc udowodnić TP SA, że ktoś kradnie impulsy, nawet bez jej
wiedzy? - zastanawia się M. Rothert. Jedyna droga to sąd i nadzieja na
powołanie biegłego. Niewielu abonentów jest bowiem w stanie pojąć tak
zawiłe sprawy technicznych jak działanie sieci telefonicznej.

- Sąd traktujemy jako ostateczność - mówi natomiast Mariusz Loch z
Departamentu Public Relations zarządu TP SA. - Zwykle staramy się iść
abonentom na rękę, np. rozkładamy należność na raty; nie możemy jednak
ich kredytować.

- Zdarza się, że sami abonenci nie do końca wiedzą, że ktoś z rodziny
czy przyjaciół korzysta z ich telefonu. - Np. dziadek kupił wnukowi
komputer. Nie wiedział, że ten, korzystając z Internetu, nabił mu
rachunek. Dopiero później sprawa się wyjaśniła - mówi M. Rothert.

- Abonent, zanim dostanie wysoki rachunek, powinnien zadbać o swoje
interesy - ostrzega prezes Kamiński. Może przecież skorzystać z
dodatkowej usługi TP SA i np. zablokować telefon na połączenia 0 700 lub
rozmowy międzynarodowe. Jest też możliwość ustanowienia górnej granicy
kwoty (np. 200 zł), na jaką może opiewać rachunek. - Coraz więcej
central jest cyfrowych, nie analogowych, co zwiększa bezpieczeństwo
sieci. Te ostatnie wciąż jednak funkcjonują - mówi J. Bąbikowski. A to
oznacza, że osoby, które są do takiej centrali podłączone, mogą mieć
problemy z zablokowaniem numerów zaczynających się na 0 700.

KWESTIONOWANIE RACHUNKU

Abonent, który uważa, że otrzymał za wysoki rachunek, składa na piśmie
reklamację do swojego biura TP SA; jednocześnie może zwrócić się o
bezpłatny billing. TP SA ma 30 dni na rozpatrzenie skargi. Jeżeli uzna,
że klient ma rację, obniża rachunek; gdy uważa, że nie, informuje go o
tym, dając kolejne 2 tygodnie na zgłoszenie dodatkowych zastrzeżeń.
Jeśli ich nie ma lub ich nie uwzględni, wzywa do zapłaty, a później
zwykle odcina rozmowy przychodzące. Na końcu blokuje numer. Potem
zostaje sąd.

Renata Krupa-Dąbrowska

FW by:

Rico.

www.telefonia.skonet.pl


| Chyba mnie obrażasz. Ja natomiast po prostu nazywam sprawy po imieniu.
Może

" jesli myslisz ze Cie obrazam to sie upewnij bo żadko to robię"
podoba mi sie to i ja sie pod tym podpisuję


Niech grzmią argumenty a nie osobiste wycieczki.

| znajdziesz inne określenie opisujące sytuację: "wytworzenie" 1 min.
| połączenia lokalnego kosztuje x zł, TPSA kasuje za to 2x i do tego każe
| sobie płacić za co najmniej 3 (6) minut, gdzie x wyliczyła sobie sama
TPSA?

po pierwsze: skąd wiesz ile kosztuje tpsa wytworzenie 1 min rozmowy?
bo przecież musisz wiedziec skoro uwazasz ze tpsa bierze za to dwa razy
wiecej
i tym samym Ciebie okrada (jak zrozumialem)???


Otóż, ja nie przypuszczam, ale wiem. Natomiast co do źródeł moich informacji
to są one jak najbardziej pewne i profesjonalne. Gdybym jednak mógł je
ujawnić to nie pisywałbym tutaj, ale hohooooo. Zreszta odpowiednie
instytucje kontrolno-regulacyjne też je znają, tylko jakoś nie mogą znaleźć
sktutecznego paragrafu (może to tylko kwestia "złej" woli), aby z tym
walczyć.

po drugie: kto miałby niby tepsie wyliczyc ten koszt jesli nie ona sama?


W cywilizowanych krajach (eg. UK, USA) organy regulacyjne potrafią jeszcze
zweryfikowac dane przedstawiane przez operatora. U nas nie - bo TPSA pilnie
strzeże swoich tajemnic. Trzeba jej tylko wierzyć na słowo.

i tu praktycznie koniec wywodu co do mojego Ciebie określenia poniewaz
nikt Ci nic nie ukradł. Umówiłeś sie z tpsa ze bedziesz placił aktualną
cenę
impulsu za kazde rozpoczęte np. 3 min i nikt Cie tu nie okrada.


Otóż tutaj jesteś w błędzie. Telefon dostałem od PPTiT na drodze decyzji
administracyjnej (takie były czasy). Z TPSA nie podpisywalem żadnej umowy,
wiąże mnie z nią tylko następstwo prawne podmiotów świadczących usługi
telekomunikacyjne.

O "okradaniu" piszę nie w sensie Kodeksu Karnego, ale w takim samym jak np.
o tym, że państwo mnie okrada podatkami (przecież w innych krajach placiłbym
je znacznie mniejsze).

(nie mówię tu o błędach w bilingu central skutkiem których jest
niekorzystna
dla abonenta taryfikacja a zestawienia bilingowe są podstawą do uznania
bądź
nie reklamacji)


Z błędami na billingu walczę na drodze relamacji a nie publicystyki.

| TPSA kurczowo trzyma się "impulsów" i jeżeli z nich zrezygnuje, będzie

Inną, nie ocenianą przeze mnie, sprawą jest krytykowana przez Ciebie
taryfikacja.
Pewnie ze jest "ciut" nieaktualna, ale czyż operatorzy komórkowy nie mają
podobnej taryfikacji??? Mam tu na myśli rozliczanie co 1 s.
Z tego co wiem (bo przecież od razu znalazło się kilku oceniających moją
wiedzę
oraz hehehe wiek jako mniejszą/y od Twojego) u naszych 3 operatorów
zalicza
się
co minutę a w Plusie co 0,5 po pierwszej. Także w przypadku daleko
droższych
połączeń
jest to daleko bardziej delikatnie mówiąc nieuczciwe.


O tym pisałbym na pl.misc.telefonia.gsm. W GSM mamy oligopol a nie
konkurencję, więc takie zachowania są nietety tego efektem. Nie pochwalam,
tylko, że tutaj nie na temat.

| uzasadnienia stosowania takiej metody (była dobra dla liczników
| elektromechanicznych, a jak wiadomo od kilku lat ustawowo muszą być
| urządzenia billingowe), a ze względów przejrzystości taryfikacji jest
wręcz

Z tego co wiem tpsa ma jeszcze sporo central analogowych :-(


Ale przypominam, że obowiązuje Rozp. MŁ, na mocy którego liczniki
elektromechaniczne posszły do lamusa, a wszystkie centrale (także analogowe)
muszą być wyposażone w systemy billingowe i na ich podstawie rozliczać
abonentów.

A co do odnoszenia tpsa do operatorów z innych państw to myślę że
należałoby wziąć poprawkę na to z jakiego i kiedy pułapu startowały
poszczególne
telekomy


Na tą twoją wątpliwość odpowiem cytatem z książki ktorą kiedyś popełniłem
(pod pseudonimem literackim):

"Pierwsze eksperymenty z łącznością telefoniczną w Polsce zostały
przeprowadzone 7 grudnia 1877 roku. Wykorzystano przy tym łącze
telegraficzne pomiędzy Warszawą i Skierniewicami. W roku 1881 licencję na
wybudowanie i eksploatowanie sieci telefonicznej w Warszawie otrzymała
amerykańska firma International Bell Telephone Co. Sieć licząca 106
abonentów zapoczątkowała swoją działalność 13 czerwca 1882 roku. Licencja ta
wygasła w roku 1900 po czym nową licencję otrzymała szwedzka firma
Telephonaktienbolabet H.T.Cedergrenn blisko związana z L.M. Ericsson. W roku
1913 gęstość telefoniczna w Warszawie wynosiła 3,7 telefonów na 100
mieszkańców podczas gdy w Londynie osiągnęła wartość 3,5, a w Paryżu - 3,2.
[7]"

Polecam w szczególności ostatnie zdanie. To zachodnie telekomy startowały z
gorszej pozycji. A swoją drogą ciekawe jak długo będzie to jeszcze wymówka
dla nieudolności naszych telekomuniakcyjnych menagerów. Spójrz na Czechy i
Wegry, nie wspomne o Pribałtyce. Oni w 1990 też startowali z pozycji bardzo
bliskiej naszej i co....?


13.12.1993
-----------------

MIĘDZY NAMI KOMÓRKAMI
(P) Jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin telekomunikacji na
świecie jest obecnie telefonia komórkowa. W Polsce jest tylko 12 tys.
abonentów, ale w 1996 r. ma ich być dziesięć razy więcej. W polską telefonię
komórkową zainwestowano już 180 mln dolarów, czyli 15 tys. dolarów na
jednego abonenta.

Obszar kraju objęty działaniem sieci telefonów komórkowych podzielony jest
na okręgi w postaci przylegających do siebie ośmiokątów, które przypominają
przekrojony plaster miodu. Okręgi te nazywamy właśnie komórkami - stąd nazwa
telefonia komórkowa.

W centrum każdej komórki znajduje się stacja nadawczo-odbiorcza zwana
bazową, której zasięg nie przekracza na ogół 30 km. Stacje bazowe połączone
są z czterema głównymi centralami obszarowymi.

Z KOMÓRKI DO KOMÓRKI

Z telefonu komórkowego można dzwonić idąc ulicą, podróżując pociągiem czy
samochodem - oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy w zasięgu stacji bazowej.
Aparat można nosić w torebce albo zainstalować w samochodzie. Sygnał
telefonu trafia za pośrednictwem fal radiowych do najbliższego przekaźnika
sieci (stacji bazowej), a stąd poprzez kolejne przekaźniki - do odbiorcy.

Kiedy poszukiwany abonent odbierze telefon, obaj abonenci mają automatycznie
przydzielane dwa kanały częstotliwości: jeden do nadawania i drugi - do
odbioru. Zapewniona jest przy tym ciągłość połączenia, nawet jeśli obaj
rozmówcy szybko zmieniają miejsce.

Telefonia komórkowa pracuje w paśmie UKF, ale główne centrale połączone są
ze zwykłą siecią telefoniczną, co umożliwia także połączenie ze zwykłym
aparatem telefonicznym.

Do końca tego roku wszyscy abonenci w Polsce będą już mogli korzystać z tzw.
poczty głosowej, która pozwala rejestrować i przechowywać informacje, gdy
aparat jest wyłączony.

NIE DZWONISZ - PŁACISZ

Wysoka cena sprawia, że telefony komórkowe kupują osoby zamożne -
przedstawiciele firm zachodnich, polscy biznesmeni. Centertel, monopolista
na naszym rynku, oferuje telefony firm Nokia i Motorola, ale wkrótce
dostępne też będą aparaty Benefonu.

Najtańszy telefon - Talkman 620 razem z opłatą za podłączenie do sieci i
miesięcznym abonamentem, kosztuje ponad 28 mln zł (bez VAT). Najdroższy jest
model Cityman, niewiele większy od zwykłej słuchawki telefonicznej -
kosztuje ok. 39 mln zł.

Za każdą minutę rozmowy lokalnej płaci się równowartość 34 centów. Polskich
użytkowników irytuje fakt, że za rozmowę płaci również ten, kto przez aparat
komórkowy odbiera rozmowę. Centertel nie może wydać książki telefonicznej z
informacją o swoich abonentach, gdyż mogliby oni padać ofiarą kosztownych
?żartów?. - Centrale Telekomunikacji, z których również korzystamy, są
wymieniane na nowsze, co umożliwi wkrótce wprowadzenie zasady
dzwonisz-płacisz - zapewnia rzecznik Centertela Jerzy Pyś.

Za rozmowy prowadzone z telefonu komórkowego, rozmowy międzymiastowe i
międzynarodowe użytkownik płaci dodatkowo tyle, ile za zwykłe połączenia
automatyczne z normalnego telefonu.

KOMÓRKOWY PROBLEM

Niestety urządzenia kupione w Polsce nie działają w innych krajach.
Przeszkodą jest różnorodność systemów telefonii komórkowej na świecie, jak
też trudności w stworzeniu systemu rozliczeń pomiędzy operatorami
(właścicielami sieci). Analogowa sieć Centertela pracuje w paśmie 450 MHz,
gdyż tylko to pasmo wojsko kilka lat temu zgodziło się oddać.

Trudności z połączeniem z aparatu komórkowego mogą występować w przypadku
prowadzenia rozmów z mieszkań w betonowych blokach, w sąsiedztwie sieci
wysokiego napięcia czy podczas przejazdu tunelem.

TYLKO CENTERTEL

W Polsce jedyną firmą, która buduje sieć komórkową, jest spółka Centertel.
Jej udziałowcami są Telekomunikacja Polska SA (51 proc.), amerykańska firma
Ameritech (24,5 proc.) oraz France Telecom (24,5 proc.). System telefonii
komórkowej zaczął działać w czerwcu 1992 r. w [Warszawa]. Obecnie pracuje
też w [Kraków, Katowice, Opole, Wrocławiu, Łódź, Bydgoszczy, Częstochowa,
Szczecinie i Trójmieście Gdańsk].

Miasta te maja być połączone korytarzami telefonii komórkowej, które będą
biegły wzdłuż najważniejszych szlaków komunikacyjnych. Najpierw sieć obejmie
Polskę zachodnią i centralną, a do końca 1996 r. cały obszar kraju. Wymaga
to zainwestowania 285 mln dolarów.

Obecnie sieć telefonii komórkowej liczy zaledwie 12 tys. abonentów, ale ich
liczba szybko się powiększa.

W II połowie 1994 r. spółce Centertel prawdopodobnie przybędzie konkurencja.
Resort łączności planuje, że oprócz sieci Centertela będą istnieć dwie
cyfrowe ogólnopolskie sieci komórkowe.

AMERYKAŃSKI SZAŁ

Na świecie jest już 27,3 mln abonentów telefonii komórkowej, a ich liczba
zwiększa się rocznie o 40-50 proc. Prawie połowa z nich mieszka w USA, gdzie
urządzenia te są coraz tańsze i można je kupić nawet za kilkadziesiąt
dolarów. Niskie ceny są wynikiem walki o klienta między licznymi firmami
telefonii komórkowej.

Sprzedają one aparat za grosze pod warunkiem wyrażenia zgody na podłączenie
do określonej sieci i zarabiają na usłudze.

Codziennie w USA do sieci komórkowej przyłączanych jest 11 tys. osób. W
zeszłym roku przedsiębiorstwa telefonii komórkowej zainkasowały tam za
abonamenty i rozmowy blisko 8 miliardów dolarów.

TELEFONY KOMÓRKOWE / Numery raczej poufne
- Kupowałem gazetę na katowickim dworcu, a teczkę z telefonem komórkowym
postawiłem na ziemi. Nagle aparat zadzwonił. Poczułem się dziwnie, gdy kilka
osób z kolejki krzyknęło ?Gumiś? - opowiada Witold Kostkowski, dyrektor
bytomskiego oddziału Gliwickiego Banku Handlowego.

Z [telefony] komórkowego można dzwonić idąc ulicą, tkwiąc w samochodzie
uwięzionym w korku, a także siedząc na szczycie Giewonta. Najbardziej lubią
go biznesmeni ale wśród abonentów są też np. paulini z klasztoru
Jasnogórskiego.

Mały a szybki

Tomasz Tywonek, rzecznik prasowy Centertela uważa telefon komórkowy za
genialne narzędzie do kontroli pracowników. - Uniknąłem gniewu swojego
szefa. Przypomniał mi, że mam spotkanie w Poznaniu - wspomina.

Kostkowskiego do nabycia telefonu zmusili szefowie, którzy chcieli mieć z
nim stały kontakt. Do szybkiego przekazywania ważnych informacji potrzebny
jest większości użytkowników. - Z całą pewnością jest spłacony - chwali swój
telefon Adam Loewe, prezes Żywieckich Zakładów Piwowarskich S.A. Kiedyś
aparat wybawił go nawet z opresji. - Przy 7-stopniowym mrozie nawalił mi
samochód. Dzięki ?komórce? szybko uzyskałem pomoc - koleżeńską i drogową -
opowiada.

Zamiast TP S.A.

Centertel, jedyny polski operator telefonów komórkowych, często wypełnia
lukę po niedostatkach Telekomunikacji Polskej S.A. (która jest zresztą jego
udziałowcem). Jeden z abonentów był zachwycony tym, że z łóżka szpitalnego
mógł za pomocą ?komórki? prowadzić firmę. W normalnych warunkach nie byłoby
problemu z instalacją dodatkowego aparatu z sieci publicznej.

Na kupno telefonu komórkowego dla Urzędu Gminy zdecydował się burmistrz
Wolbromia. W gminie działa archaiczna ręczna centrala, z której nie dość, że
nie można się nigdzie dodzwonić, to jeszcze nic nie słychać. Telefon
komórkowy chwali sekretarz gminy Zofia Śmiłek. Narzeka tylko, że ?ta impreza
kosztuje budżet 20 mln miesięcznie?.

Savoir-vivre?

Po kluczykach z samochodu i radiach, telefon komórkowy stał się symbolem
zamożności. Niektórzy użytkownicy, zabierają go ze sobą do restauracji i
kładą obok talerza. - Tak, ale oni noszą też białe skarpetki - żartuje
Kostkowski. Sam woli zapinać swoją nokię pod marynarką lub trzymać w teczce.

Telefon komórkowy nadal wywołuje zdziwienie. Przekonał się o tym dziennikarz
?Gazety?, gdy w restauracji musiał wyciągnąć dzwoniący aparat z plecaka.
Innej reporterce telefon rozdzwonił się w tramwaju, gdy wracała objuczona
zakupami do domu. Miała ?komórkę?, gdyż następnego dnia czekał ją dyżur.

Małgorzata Makulska, dyrektor oddziału gliwickiego Towarzystwa ?Hestia
Insurance? ostrzega przed innym niebezpieczeństwem, na które narażony jest
abonent Centertela. Aparat nokia, jakiego używa ma wystające przyciski. Żeby
?wykręcić? numer, z którym się ostatnio łączyliśmy, wystarczy nacisnąć
przycisk ze słuchawką. Można to zrobić niechcący. - Skończyłam właśnie
rozmowę i odłożyłam słuchawkę, gdy telefon znowu zadzwonił. Mój rozmówca
przypadkowo się ze mną połączył. Usłyszałam komentarz na temat swojej
rozmowy - śmieje się Makulska.

W biurze informacyjnym Centertela można poznać numery abonentów, jeśli tylko
nie są zastrzeżone. Tywonek mówi, że wkrótce firma wyda swoją książkę
telefoniczną. Na pewno nie znajdą się w niej numery Loewego i Makulskiej,
którzy uważają, że telefon komórkowy służy wyłącznie do bardzo pilnych
kontaktów. - Nie powinien się zbyt często odzywać - mówi Loewe. Makulska
tylko niektórym kontrahentom dopisuje na wizytówce numer swojej ?komórki?.

Jak to gra

Posiadacz telefonu komórkowego łączy się za pomocą fal radiowych z
najbliższą anteną sieci Centertela, która przesyła sygnał do sieci kablowej
lub - poprzez kolejne przekaźniki - do odbiorcy. W aglomeracji GOP jest 7
takich anten.

Nie wszędzie jeszcze można używać telefonów, ale w 1996 roku sieć ?komórek?,
którą tworzą zasięgi anten ma objąć swoim zasięgiem cały kraj. Oczywiście
wtedy też znajdą się miejsca, gdzie telefony nie będą działać. Nawet dziś o
takie nietrudno i to na obszarach teoretycznie objętych zasięgiem stacji.
Sygnał z ?komórki? mogą zagłuszyć np. urządzenia przemysłowe, czy choćby
grube mury.

Aby dodzwonić się z normalnego telefonu do właściciela ?komórki? trzeba
wykręcić kierunkowy 90 i numer telefonu komórkowego. W telefonie komórkowym
wykręca się natomiast kierunkowy miasta, do którego dzwonimy (w większości
przypadków taki sam, jak w sieci Telekomunikacji) i numer abonenta. Nawet
dzwoniąc z Katowic do Bytomia, trzeba wystukać 32, ale żeby zadzwonić na
policję wystarczy już tylko 997. Można też dzwonić za granicę ale nie można
za granicą używać aparatu z Centertela.

Pierwsza sieć telefonii komórkowej ruszyła w lipcu 1992 w Warszawie. - Plany
jakie zakładamy zawsze są przekraczane - mówi Tywonek. Nic dziwnego,
telefonia komórkowa jest najszybciej rozwijającą się dziedziną
telekomunikacji. Teraz Centertel ma już ponad 28 tys. abonentów.

Aby stać się użytkownikiem przenośnego telefonu, trzeba zapłacić 12 mln za
włączenie do systemu i kupić telefon za 20-50 mln. Miesięczny abonament
kosztuje 600 tys. a minuta rozmowy - do 14 tys.

Centertel 15 września otwiera w Katowicach swój czwarty w Polsce salon
firmowy

Tomasz BIENIAS

informacje odnosnie usługii-pytania i odpowiedzi

.............................................................................................................

Prezentacja numeru

1. Jakie numery wyświetlają się dzięki prezentacji numeru?
Odp. Wyświetlają się wszystkie numery zarówno przychodzące z telefonii komórkowej jak i stacjonarnej. Wyjątkiem są połączenia z numerów zastrzeżonych, połączenia z numerów z central analogowych (starego typu) oraz z niektórych centralek abonenckich PABX (firmowych). Ponadto prezentowane są również numery połączeń zagranicznych o ile operator taką usługę zapewnia.
2. Jaki aparat trzeba posiadać, aby móc korzystać z usługi?
Odp. Klient musi posiadać aparat z wyświetlaczem, na którym pokazywał się będzie numer osoby dzwoniącej, musi mieć funkcję identyfikacji numeru oraz musi działać w systemie /"FSK/".
3. Jak sprawdzić czy aparat działa w systemie FSK?
Odp: Aby to sprawdzić wystarczy zajrzeć do instrukcji tego urządzenia lub, jeżeli nie jest dostępna, można zapytać w miejscu zakupu lub przynieść aparat do Punktu Sprzedaży TP i go sprawdzić. Zdecydowana większość urządzeń dostępnych na rynku działa w tym systemie.
4. Co to jest standard FSK identyfikacji?
Odp. FSK - (Frequency Shift Keying) modulacja ze skokową zmianą częstotliwości. Standard FSK zapewnia możliwość wdrożenia innych usług dodatkowych związanych z prezentacją numeru. (Możliwe jest np. wyświetlanie informacji o wiadomościach oczekujących w skrzynce poczty głosowej) Sygnał w systemie FSK, jest bardziej odporny na zakłócenia w linii telefonicznej. Może też przenieść dużo więcej informacji niż DTMF. Jest to istotne przy wprowadzaniu dodatkowych usług. (np. przesyłania SMS-ów w sieci stacjonarnej)
5. Jakie rodzaje telefonów umożliwiają korzystanie z Prezentacji Numeru?
Odp. Dostępne na rynku urządzenia to zarówno aparaty przewodowe, jak i bezprzewodowe. W sprzedaży są również specjalne przystawki. Przystawka jest to niewielkie urządzenie z wyświetlaczem, które podłącza się do posiadanego aparatu telefonicznego z wybieraniem tonowym (DTMF) – przystawka nie współpracuje prawidłowo z aparatami tarczowymi.
6. Jakie dodatkowe funkcje posiadają takie urządzenia?
Odp. Wszystkie te urządzenia posiadają możliwość zapamiętywania numerów nieodebranych połączeń (różnią się liczbą zapamiętanych numerów).
Większość tych telefonów ma również możliwość stworzenia własnej książki telefonicznej z przypisaniem np. nazwisk lub imion.
7. Gdzie można zakupić takie urządzenia?
Odp. Przede wszystkim we wszystkich Punktach Sprzedaży TP, co daje klientom gwarancję poprawności działania urządzenia oraz atrakcyjnej ceny w stosunku do urządzeń dostępnych na rynku. Klienci mogą również zakupić aparat w dowolnym miejscu, jednak w przypadku, gdyby usługa nie będzie działała poprawnie (zgodnie z Regulaminem usługi) zwracane są jedynie koszty zakupu urządzeń zakupionych w punktach TP.
8. Jakie dodatkowe funkcje dostępne są w ramach usługi Prezentacja Numeru?
Odp. Klienci korzystający z Prezentacji Numeru mają możliwość skorzystania z 2 dodatkowych opcji:
* Blokada Prezentacji Numeru (CLIR)- usługa powoduje, że numer osoby dzwoniącej nie będzie wyświetlany.
* Blokada Połączeń Anonimowych (ACR) - usługa powoduje, że nie będą łączone rozmowy od osób, których numery nie są prezentowane (zastrzeżone).
Obie usługi są aktywowane bezpłatnie na wyraźne życzenie klienta. Aktualnie, usługa Blokada Połączeń Anonimowych jest dostępna w ograniczonym zakresie. Szczegółowe informacje w punktach obsługi Klientów TP.
9. Czy tak jak w innych usługach dodatkowych dla abonentów central cyfrowych, aby korzystać z usługi trzeba będzie uruchamiać ją poprzez specjalny kod na klawiaturze aparatu?
Odp. Nie. Sama usługa nie wymaga dodatkowej aktywacji przez abonenta. Aktywowana jest bezpośrednio na centrali. Wprowadzenia kodu wymaga jedynie usługa dodatkowa do Prezentacji Numeru jaką jest Blokada Połączeń Anonimowych - ACR. By aktywować blokowanie połączeń anonimowych należy wcisnąć *15* czterocyfrowe hasło #;
By ją dezaktywować #15* czterocyfrowe hasło # , przy czym hasło jest opcjonalne.
10. Czy klienci podłączeni do central DGT albo Samsung mogą korzystać z usługi Prezentacja Numeru?
Odp. Niestety nie. Dostęp do usługi będą mieli wyłącznie klienci podłączeni do central EWSD Siemensa, E10B i S12 Alcatela oraz 5ESS Lucent Technologies.
11. Czy klienci korzystający z dostępu radiowego NMT mogą korzystać z usługi Prezentacja Numeru?
Odp. Niestety nie.
12. Czy klienci korzystający usług SDI i Neostrada będą mogli korzystać z usługi Prezentacja Numeru
Odp. Tak
13. Czy na linii analogowej prezentowany jest numer połączenia oczekującego?
Odp. Aktualnie nie,
14. Czy we wszystkich rodzajach telefonów z funkcją identyfikacji numeru, należy w książce telefonicznej danego aparatu, wpisywać numer lokalny z numerem kierunkowym? I czy dzwoniąc pod taki numer ( czyli wybierając numer lokalny z numerem kierunkowym ), wybierany z książki telefonicznej danego aparatu, połączenie jest na pewno taryfikowane jak połączenie lokalne, pomimo, iż wybierane jest z numerem kierunkowym?
Odp. W książce telefonicznej wpisujemy numer tak jakbyśmy normalnie dzwonili, jeżeli np. dzwonię pod numer 22 688 234 to pomimo, że dzwonię z Warszawy połączenie zawsze będzie taryfikowane jak połączenie lokalne, bez względu na to, czy przed numerem końcowym będzie numer strefy numeracyjnej, czy nie.
15. Czy podłączając przystawkę z identyfikacją numeru do portu analogowego w ISDN'ie, będzie działała identyfikacja numeru?
Odp. Tak
16. Czy przystawka firmy Mescomp Caller ID PT-010 posiada książkę telefoniczną, jeśli tak to o jakiej pojemności? Ile numerów połączeń nieodebranych można przechowywać w pamięci tej przystawki?
Odp: Ta przystawka nie ma książki telefonicznej. Urządzenie to zapamiętuje max. 10 numerów nieodebranych.